Test obiektywu
Sigma 70-200 mm f/2.8 II EX APO DG MACRO HSM
5. Aberracja chromatyczna
Co ciekawe, w tej kategorii najlepiej wypadał Nikkor 80-200 f/2.8, w przypadku którego aberracja nigdzie nie przekraczała poziomu 0.09%, a w większości kombinacji przysłon i ogniskowych sięgała co najwyżej 0.07%. Tylko nieznacznie gorzej wypadał Nikkor 70-200 mm VR, który ocierał się o poziom 0.10% dla maksymalnego otworu i krańców ogniskowych. W jego przypadku znaczna większość kombinacji przysłon i ogniskowych też dawała wyniki poniżej 0.07%.
Wobec tych dobrych wyników, poprzednik Sigmy wypadał blado, tym bardziej jeśli weźmiemy obecność literek APO w nazwie. Aberracja była najmniejsza na maksymalnym otworze, gdzie sięgała okolic 0.1% i na wszystkich ogniskowych wzrastała wraz z przymykaniem, sięgając miejscami dużego poziomu 0.17%.

Jak widać z powyższego wykresu, Sigma 70-200 f/2.8 II zachowuje się
bardzo podobnie. Znów zmiany konstrukcji i dołożenie jednego elementu
niskodyspersyjnego niewiele pomogły, a może nawet ciut zaszkodziły, bo
maksymalne osiągane wyniki sięgają poziomu 0.19% (choć ten minimalny
wzrost można zrzucić na błędy pomiarowe).
Po dołożeniu konwertera sytuacja w tej kategorii robi się bardzo słaba, bo, po przymknięciu (co jest konieczne aby uzyskać w miarę ostre obrazy), aberracja sięga ogromnego poziomu 0.26%










