Optyczne.pl

Partnerzy

proclub.pl - Profesjonalny Sklep Fotograficzny, Profesjonalny Sklep Foto, Sklep Fotograficzny, Sklep Foto, Sklep wideo, Sklep video, sprzęt Foto, sprzęt Fotograficzny, sprzęt video, sprzęt wideo, produkty fotograficzne, produkty Foto, produkty video, produkty wideo, akcesoria Foto, akcesoria fotograficzne, akcesoria video, akcesoria wideo, kamery video, kamery wideo, Aparaty fotograficzne, aparaty cyfrowe, kamery cyfrowe, Lustrzanki, bezlusterkowce, obiektywy zoom, Macro, Makrofotografia, Monitory, filtry, filtry Foto, filtry fotograficzne, filtry video, filtry wideo, wypożyczalnia sprzętu Foto, CPS, Macro fotografia, warsztaty fotograficzne, szkolenia, studio fotograficzne, wyposażenie studia,  zdjęcia, fotografia, kamera gopro, Hero Black, phantom, phantom 2,  full Frame, Canon, Sony, Panasonic, Olympus, Pentax, Nikon, Leica, Fujifilm, 
Lumix, Alfa, Sandisk, Hoya, Lowepro, Zoom, PowerShot, Ixus, EOS, Cinema, Legria, pełna klatka, Manfrotto, statywy, torby fotograficzne, torby Foto, torby video, torby wideo, futerały fotograficzne, plecaki fotograficzne, oświetlenie studyjne, GoPro, dji, Hero, ilce, Eizo, spiker, tamron, Zeiss, Tokina, gh4, om-d, lumix, dron, qadrotopter,  akcesoria, pen, nex, obiektywy, aparaty, kamery, zdjęcia, LensPen, Canon akcesoria, Sony akcesoria, Panasonic akcesoria, Olympus akcesoria, Leica akcesoria, Fujifilm akcesoria, Pentax akcesoria, Nikon akcesoria, GoPro akcesoria, karty pamięci.




Artykuły

Sony A9 w naszych rękach

Sony A9 w naszych rękach
20 kwietnia 2017
Maciej Latałło Komentarze: 60

1. Sony A9 w naszych rękach

Zaprezentowany wczoraj bezlusterkowiec Sony A9 to model klasy profesjonalnej, dysponujący wieloma nowoczesnymi i ciekawymi rozwiązaniami, które w niniejszym tekście postaramy się Wam przybliżyć.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

W aparacie znajdziemy nowy sensor typu BSI, zbudowany zgodnie z architekturą stacked (stosu). Zawiedli się jednak ci, którzy liczyli, że liczba pikseli na matrycy nowego flagowca Sony przekroczy 50 megapikseli. Tych jest bowiem 24, a sensor może pracować aż do ISO 204800. Tuż za matrycą znajduje się wydajny układ przetwarzania sygnału zintegrowany z modułem szybkiej pamięci wewnętrznej. Dzięki temu możliwe jest korzystanie z migawki elektronicznej, bez obaw o powstanie zniekształceń, wynikających z sekwencyjnego sczytywania matrycy (rolling shutter).

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Priorytetem dla inżynierów Sony było stworzenie aparatu pracującego niemal bezzwłocznie i na pewnym poziomie się to udało. Przykładowo, podczas wykonywania zdjęć seryjnych, w ogóle nie obserwujemy efektu zaczernienia wizjera czy ekranu. W ten sposób aparat jest w stanie praktycznie cały czas (60 razy na sekundę) mierzyć światło i regulować ostrość, dostosowując ustawienia do zmieniających się podczas fotografowania warunków.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Tryb seryjny w nowej Alphie jest doprawdy imponujący. Maksymalna szybkość fotografowania wynosi aż 20 kl/s, przy czym dysponujemy w pełni działającym autofokusem. Bufor posiada na tyle dużą pojemność, że w serii możemy wykonać 241 RAW-ów lub 362 JPEG-i. Brak zaczernienia wizjera lub wyświetlacza podczas seryjnego fotografowania sprawia, że brakuje „odczucia” rejestrowania serii zdjęć. O tym, że zdjęcia są zapisywane, przypomina nam niewielki, migoczący kwadracik, widoczny w lewym dolnym rogu ekranu oraz zmniejszająca się liczba możliwych do zapisania na karcie pamięci fotografii.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Na matrycy opisywanego bezlusterkowca umieszczono piksele odpowiadające za ustawianie ostrości w oparciu o detekcję fazy. W modelu A9 tworzą one aż 693 punkty ostrości, pokrywające prawie cały kadr, a konkretnie 93%. Firma chwali się, że system 4D Focus pracuje o 25% szybciej niż w A7R II, sprawniej działa także wykrywanie oczu fotografowanej osoby. Po krótkich sesjach fotografowania bokserów oraz gimnastyków musimy przyznać, że AF działa faktycznie bardzo szybko i sprawnie. Ogniskowanie ciągłe ze śledzeniem bez trudu radziło sobie z dynamicznie poruszającymi się sportowcami.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Elektroniczna migawka to nie tylko wysokie szybkości fotografowania. To także możliwość uniknięcia wibracji, jak również bezgłośne wykonywanie zdjęć. Warto jeszcze wspomnieć, że najkrótszy czas naświetlania wynosi 1/32000 sekundy. Migawka mechaniczna charakteryzuje się wysoką wytrzymałością, a jej żywotność jest przewidziana na 500 000 cykli.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Jak przystało na aparat segmentu profesjonalnego, korpus nowej Alphy wykonano w całości z wytrzymałych stopów magnezu i uszczelniono. A9 nie jest jednak wiele większy od modeli drugiej serii A7, przez co nadal trudno nam będzie znaleźć na uchwycie podparcie dla małego palca prawej dłoni. Z pomocą przychodzi nowy "grip", mieszczący dwa akumulatory, z możliwością ładowania ich wewnątrz tego akcesorium. Przy okazji zdublowano część elementów sterujących: kółka nastawcze, guziki C1, C2, AF-ON, AEL i oczywiście spust migawki.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Trudno mieć zastrzeżenia do jakości wykonania nowej Alphy, bowiem ta jest nienaganna. Na uchwycie, a także części lewej i tylnej ścianki znajdziemy gumowe wyścielenie, poprawiające komfort trzymania.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Na górnej ściance mamy spust migawki z włącznikiem aparatu, kółka trybów i kompensacji ekspozycji, oraz programowalne guziki C1C2. Widzimy także dwa pokrętła nastawcze. Nowością jest natomiast pokrętło trybów pracy migawki (zdjęcia pojedyncze, seryjne szybkie, średnie i wolne, samowyzwalacz i bracketing) oraz pierścień trybów pracy autofokusa leżący u podstawy tamtego. Oba posiadają przyciski blokady, które musimy wcisnąć, by zmienić położenie owych kółek.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Na tylnym panelu A9 widzimy kilka zmian w stosunku do drugiej serii bezlusterkowców A7. Najważniejszą jest pojawienie się dżojstika wyboru punktów AF oraz (zamiast przełącznika AF/MF – AEL) przycisków AF-ONAEL. Guzik C3 przeniesiono z prawej na lewą stronę wizjera, nowe miejsce znaleziono także dla przycisku filmowania. Ogólnie, zestaw elementów sterujących sprawia wrażenie lepiej dopracowanego niż w poprzednich Alphach serii A7 II.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Lekkiemu ulepszeniu poddano odchylany ekran LCD, zwiększono bowiem rozdzielczość z 1.22 do 1.44 miliona punktów. Istotnym novum jest natomiast wprowadzenie dotykowego interfejsu. Nie pozwala on jednak ustawić ostrości po przyłożeniu palca w danym miejscu ekranu, czy wyzwolić migawki. Możliwa jest jedynie zmiana punktu lub strefy AF.

Większe zmiany zauważamy w obrębie wizjera elektronicznego, w którym liczba pikseli wzrosła z 2.36 do 3.68 miliona. Dzięki dużemu powiększeniu (0.78x) i płynnemu wyświetlaniu obrazu (120 kl/s), korzystanie z niego można uznać za komfortowe.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Zestaw złącz obejmuje wejście mikrofonu i wyjście słuchawek, jak również porty HDMI, USB i PC. Nowością jest złącze LAN, co ułatwi kopiowanie zdjęć fotoreporterom.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

W kwestii nośników pamięci również dostrzegamy ulepszenia. W A9 mamy (wreszcie) podwójny slot kart SD, przy czym pierwszy obsługuje szybki standard UHS-II. Jeśli często używamy trybu seryjnego, warto się w taki nośnik zaopatrzyć. Podczas wczorajszego fotografowania w tempie 20 kl/s zauważyliśmy, że mimo wykorzystania szybkiej karty UHS-II, zapis danych z bufora odbywał się z zauważalną zwłoką. Być może lepsze transfery zapewniłaby karta typu C-Fast lub XQD, lecz zaimplementowanie obsługi takiego nośnika zaowocowałoby zwiększeniem rozmiarów korpusu.

Aby zapewnić dostawę energii elektrycznej na odpowiednim poziomie, opracowano nowy akumulator NP-FZ100 o większej pojemności. Ogniwo powinno umożliwić wykonanie 480 zdjęć na jednym ładowaniu.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Podobnie jak w poprzednich pełnoklatkowych Alphach, nie zapomniano o 5-osiowej stabilizacji obrazu i rozbudowanym trybie filmowania. W trybie wideo rejestrowany jest obraz w rozdzielczości 6K, po czym jest skalowany do 4K. Odczytywane są wszystkie piksele, bez łączenia ich w grupy. Dostępne są także tryby filmów o wysokim (do 120 kl/s) i niskim klatkażu, jak również dodatkowe funkcje wspomagające filmowanie (zebra, gamma display assist, krzywe gamma S-Log).

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Ostatnią rzeczą, o której chcieliśmy wspomnieć, jest nowa kategoria w menu aparatu, nosząca nazwę „Moje menu”, znana choćby z lustrzanek Canona, czy Nikona. Pozwala ona na dodanie dowolnych 30 pozycji i uporządkowanie ich wedle własnych upodobań.

Sony A9 w naszych rękach - Sony A9 w naszych rękach

Musimy uczciwie przyznać, że Alpha A9 zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie, głównie z uwagi na wysoką wydajność pracy autofokusa oraz bardzo szybki tryb seryjny. Oczywiście, pozostałe opisane przez nas ulepszenia (np. obsługa kart UHS-II) także uznajemy za słuszny krok naprzód. Cena wynosząca ok. 5300 euro za korpus, nie pozostawia w zasadzie wątpliwości, że najnowszy produkt Sony ma konkurować z Canonem EOS-em 1D X Mark II oraz Nikonem D5. Będzie to ciekawe porównanie, które mamy nadzieję przeprowadzić przy okazji pełnego testu nowej Alphy. Żałujemy tylko, że czas jaki przyszło nam spędzić z tym aparatem był bardzo krótki i pozwolił na jedynie powierzchowne zapoznanie się z jego możliwościami. Pomimo faktu, że wykonaliśmy wczoraj sporo zdjęć przykładowych, nie możemy ich publikować wcześniej niż w czwartek, 27 kwietnia. Jak tylko upłynie termin „embargo”, galerię fotografii znajdziecie na naszej stronie.


Poprzedni rozdział