Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni

29 maja 2026

2. Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą

Pod koniec lat 60-tych XX wieku w ofercie Zeissa zaczęły zachodzić zmiany, które mocno wpłynęły na obecność rynkową modeli klasy 50 mm. W 1968 zaprezentowano kolejny długowieczny instrument, a mianowicie dachowopryzmatycznego Zeissa Dialyta 8x56 B/GA. Zeiss uznał wtedy, że Dialyt oraz wprowadzony w 1958 roku Zeiss 15x60 są wystarczającą ofertą lornetek z dużymi obiektywami i w 1969 roku wycofał z oferty porropryzmatyczne modele 7x50B, 8x50B i 10x50. W efekcie na kilkadziesiąt lat jedyną 50-tką w ofercie tej firmy stał się Zeiss 7x50 B/GA.

Gwoli ścisłości, wcale nie było tak, że lornetek przeznaczonych do obserwacji w kiepskich warunkach oświetleniowych w ofercie Zeissa brakowało. Już w 1981 roku zobaczyliśmy przecież model Zeiss Dialyt 7x42 B/GA T* ClassiC, a w 1994 roku ukazała się kultowa i wyposażona w pryzmaty Abbe-Koeniga seria Design Selection zawierająca modele 7x45, 8x56 i 10x56. W 2000 roku została ona zastąpiona pierwszą linią Victory, która obejmowała modele 8x56, 10x56 i 12x56.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetki Carl Zeiss Conquest 8x50 T* i 10x50 T* produkowane w latach 2006-2013.

W pierwszej dekadzie XXI wieku Zeiss doszedł do wniosku, że oprócz topowych i drogich modeli z serii Victory warto poszerzyć swoją ofertę o lornetki tańsze. Tak narodził się pomysł produkowanej w fabryce na Węgrzech serii Conquest. Jej pierwsze modele zostały zaprezentowane w 2003 roku i były bliskie 50-tkom bo miały parametry 12x45 i 15x45, ale formalnie 50-tkami nie były. Seria Conquest była jednak rozwijana, bo w tym samym czasie pojawiły się modele 8x30 i 10x30, a w 2005 roku 8x40 i 10x40. W sierpniu 2006 roku wreszcie doczekaliśmy się zupełnie nowych 50-tek, bo Zeiss zaprezentował wtedy Conquesty 8x50 i 10x50. Przerwa w oferowaniu tego typu modeli trwała więc aż 37 lat.

----- R E K L A M A -----

Niestety pierwsze Conquesty nie oczarowały rynku. Były znacznie grosze od topowej serii Victory, miały wyraźnie mniejsze pola widzenia i wcale nie były takie tanie. W efekcie Zeiss wycofał je ze swojej oferty już w roku 2013. Na szczęście nie zrezygnował z idei produkcji serii o bardzo dobrym stosunku jakości do ceny, bo już od 2012 roku zaczął wprowadzać na rynek nowe Conquesty HD, tym razem produkowane w Niemczech i znacznie lepsze optycznie. Nic więc dziwnego, że ich odbiór rynkowy był znacznie lepszy. Ostatecznie zobaczyliśmy tutaj modele o obiektywach 32, 42 i 56 mm, a 50-tki znów miały pecha i nie załapały się do produkcji. Nie zmieniło się to w roku 2024, gdy Zeiss zaprezentował odświeżone Conquesty HDX.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetki Zeiss Conquest HDX zaprezentowane w 2024 roku.

Znów nastąpiła więc posucha w ofercie 50-tek, która trwała aż 12 lat. A jeśli przypomnimy sobie fakt, że w 2017 roku z produkcji wycofany został model 7x50 B/GA T*, dostaniemy lata 2018-2024, w których Zeiss nie produkował żadnego modelu z obiektywem o średnicy 50 mm.

Na początku drugiej dekady XXI pierwszego wieku oferta Zeissa wyglądała tak, że na samym jej szczycie znajdowała się linia Victory. Była ona rozbita na nocne instrumenty Victory HT o obiektywach 54 mm (ze sklepów znikały wtedy ostatnie sztuki Victory HT o obiektywach 42 mm, które właśnie wtedy wycofano z oferty) oraz mniejsze modele Victory SF oferowane w średnicach obiektywów 32 i 42 mm. Wszystkie te lornetki były świetne optycznie i mechaniczne, ale jednocześnie drogie, spore i ciężkie.

Oczko niżej znajdowała się wspomniana już seria Conquest HD. Tutaj mieliśmy do czynienia ze znacznie przystępniejszymi cenami na poziomie 3-4 tysięcy złotych. Co ważne, w tej kwocie dostawaliśmy bardzo dobre własności optyczne oraz świetną jakość wykonania. Kompromisem była waga i gabaryty, na których Zeiss tutaj nie oszczędzał.

Problem był więc taki, że osoba zainteresowana dobrą optyką z logiem Zeissa miała do wyboru dwie topowe serie, w których trudno było znaleźć coś lekkiego i poręcznego. Zeiss zdecydował się zrobić coś z tym problemem i tak narodził się koncept serii SFL, czyli "Smart Focus" oraz "Lightweight", która cenowo i jakościowo miała leżeć pomiędzy Conquestami HD oraz Victory SF i HT.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetka Zeiss SFL 8x40 zaprezentowana w marcu 2022 roku.

W marcu 2022 roku zostały więc zaprezentowane modele SFL 8x40 i 10x40 zbudowane w systemie pryzmatów Schmidta-Pechana. Ich parametry wyglądały świetnie. Były małe i poręczne, a jednocześnie ich waga nie przekraczała 650 gramów, a więc jak na klasę 40-42 była naprawdę niewielka. Wszystko to połączono z komfortowym odstępem źrenicy wynoszącym 18 mm oraz możliwością ustawiania ostrości już od 1.5 metra. Jednocześnie nie było tutaj żadnych kompromisów w polach widzenia, bo 8-ka dawała nam 8 stopni, a 10-tka 6.6 stopnia.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetki Zeiss SFL 8x30 i 10x30 zaprezentowane w styczniu 2023 roku.

Kolejny krok do przodu Zeiss wykonał już w styczniu 2023 roku i zaprezentował chyba jeszcze ciekawsze modele SFL 8x30 i 10x30. Tutaj pola były jeszcze większe, bo w pierwszym przypadku mieliśmy 8.1 stopnia, a w drugim 6.9 stopnia. Nie odbyło się to kosztem odstępu źrenicy, który pozostał na komfortowym poziomie 18 mm. Nie zmienił się też minimalny dystans ustawiania ostrości. Co więcej, wszystko to udało się zamknąć w bardzo gustownych oraz naprawdę kompaktowych i lekkich obudowach, bo oba modele ważą tylko 460 gramów. O jakości tych premier przekonuję się prawie codziennie, bo od ponad roku moja żona jest szczęśliwą właścicielką Zeissa SFL 10x30. Nie mam więc żadnych wątpliwości, żeby twierdzić, iż w ogólności Zeiss SFL klasy 30 mm to najlepsze małe lornetki na rynku.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetki Zeiss SFL 8x50, 10x50 i 12x50 wprowadzone na rynek w kwietniu 2025 roku.

Z najciekawszym ruchem Zeiss poczekał jednak do kwietnia 2025 roku. Szczerze powiedziawszy, myślałem, że seria SFL zakończy się na premierach modeli z obiektywami 30 i 40 mm. Zeiss bardzo mile mnie jednak zaskoczył i wprowadził na rynek instrumenty o parametrach 8x50, 10x50 i 12x50. Mając już okazję do zabawy z tymi lornetkami, nie waham się napisać, że mamy tutaj powrót do czasów sprzed ponad 50 lat, gdy topową optykę klasy 50 mm mieliśmy głównie w ofercie firmy Zeiss. Po ponad pół wieku Zeiss wrócił więc do swoich korzeni z Oberkochen i fakt ten cieszy mnie niezmiernie.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetki Zeiss SFL 8x50, 10x50 i 12x50 wprowadzone na rynek w kwietniu 2025 roku.

Ponownie dostaliśmy tutaj świetną kombinację praktycznie wszystkich parametrów. Seria SFL robi dokładnie to, czego oczekuję od dobrych lornetek. Nie jest przecież sztuką zrobienie modelu, który oferuje duże pole widzenia, świetną optykę, ale jednocześnie jest duży, ciężki i ekstremalnie drogi. Tego typu pokazy siły producenta są interesującą ciekawostką, ale praktyczne zastosowania takich modeli wiążą się z szeregiem ograniczeń. Prawdziwym wyzwaniem jest takie poszukanie kompromisów, żeby prawie nie było ich widać, albo miały one małe znaczenie i połączenie tego z ceną, która wcale nie będzie bardzo wysoka. I dokładnie to robi seria SFL, a jej warianty z obiektywami klasy 50 mm w szczególności.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetki Zeiss SFL 8x50, 10x50 i 12x50 wprowadzone na rynek w kwietniu 2025 roku.

Opis można zacząć od modelu SFL 8x50. Jak na te parametry lornetka wcale nie jest duża i ciężka, bo jej całkowita długość wynosi 160 mm, a waga 855 gramów. Na pierwszy rzut oka pole widzenia nie wygląda może imponująco, bo wynosi 7.5 stopnia, a to oznacza zastosowanie okularów o polu własnym 60 stopni (licząc wg wzoru uproszczonego). Jest to już bardzo dobry poziom, ale przecież wiele lornetek powiększających 8 razy potrafi dawać pola na poziomie 8-9 stopni. Tyle że, jak przyjrzymy się uważniej, to takie rzeczy dostaniemy w zasadzie tylko od modeli klasy 30-42 mm. Gdy ograniczymy się z porównaniami do 8-mek z obiektywami klasy 50-56 mm, okaże się, że tam dużą sztuką jest przekroczenie 7 stopni.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetka Zeiss SFL 8x50.

Nawet u Zeissa nie było inaczej. Proszę spojrzeć na niniejszą tabelę, która przedstawia porównanie podstawowych parametrów historycznych modeli 8x50 i 8x56 od Zeissa. Pierwsze lornetki z pryzmatami Porro miały pola sięgające 7.4 stopnia, w przypadku Dialyta mieliśmy duży krok w tył, bo tam pole wynosiło tylko 6.3 stopnia. Na wysokie poziomy 7.5 stopnia powróciły dopiero lornetki 8x56 z linii Design Selection i pierwsze Victory. W przypadku kolejnej serii Victory pole spadło do 7.4 stopnia.

Kolejna tabela prezentuje, jak to wyglądało w nowszych konstrukcjach. Premiery pierwszych modeli z serii Conquest cofnęły nas do poziomu 6.3 stopnia znanego z Dialyta. Nowe Conquesty HD i HDX weszły na rozsądny poziom 7.1 stopnia, a topowa obecnie Victory HT 8x54 daje 7.4 stopnia. Na tym tle pole 7.5 stopnia u SFL 8x50 wygląda więc bardzo dobrze.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą

Warto dodać, że SFL 8x50 daje nam jeszcze bardzo komfortowy odstęp źrenicy wynoszący aż 20 mm oraz możliwość ustawiania ostrości już od odległości 1.8 metra, co jak na klasę 50 mm jest rezultatem naprawdę godnym uznania.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetka Zeiss SFL 10x50.

Prawdziwe rarytasy, jeśli chodzi o pola widzenia, zaczynają się u modeli z większymi powiększeniami. Zeiss SFL 10x50 daje kąt sięgający aż 7 stopni, co oznacza zastosowanie okularów o ogromnym polu własnym wynoszącym 70 stopni. To rewelacyjny wynik, który na dodatek został osiągnięty bez żadnych kompromisów w odstępie źrenicy, który sięga 18 mm. Tutaj też minimalny dystans ustawiania ostrości wynosi tylko 1.8 metra.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetka Zeiss SFL 12x50.

W przypadku SFL 12x50 jest jeszcze odrobinę lepiej. Tutaj pole widzenia wynosi 6 stopni, a to oznacza, że okulary mają pole własne wynoszące aż 72 stopnie. Ponownie nie ma tutaj żadnych kompromisów w odstępie źrenicy, bo wynosi on 18 mm. I znów minimalny dystans ustawiania ostrości sięga tylko 1.8 metra.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetka Zeiss SFL 10x50.

Rozmawiając o optyce serii SFL warto dodać, że Zeiss chwali się tutaj swoim systemem UHD (Ultra-High-Definition), który oznacza zastosowanie w obiektywach soczewek ze szkła o niskiej dyspersji, najprawdopodobniej fluorytu. Ma to zapewnić właściwe korygowanie aberracji chromatycznej. W ogólności mamy tutaj do czynienia ze skomplikowanymi konstrukcjami. Obiektyw to tryplet w układzie 2+1, który jest połączony z dodatkową soczewką ogniskującą. Następnie mamy pryzmaty oraz szerokokątne okulary, których konstrukcja różni się w zależności od modelu, ale typowo ma od 5 do 7 soczewek.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą

Co więcej, wszystkie granice powietrze-szkło zostały tutaj pokryte wysokiej jakości powłokami antyodbiciowymi T*. Na zewnętrznych elementach dodano jeszcze powłoki hydrofobowe LotuTec. Pryzmaty ułożone w systemie Schmidta-Pechana pokryto fazowo (P-coating), a na powierzchnię odbijającą nałożono powłokę dielektryczną. Dzięki temu producent deklaruje, że modele z serii SFL uzyskują transmisję na poziomie 90%. Lornetki mają więc dokładnie to, czego oczekujemy od sprzętu najwyższej klasy.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą

Parametry dotyczące optyki to tylko jedna strona medalu, równie ważne jest to, z czego została zbudowana lornetka i jak wygląda jakość jej wykonania. W tym przypadku korpus jest wykonany z kompozytów magnezowych i obito go wysokiej klasy gumą dobrze przylegającą do rąk. Konstrukcja jest wodoodporna (400 mbar), wypełniona azotem i może pracować w zakresie temperatur od -20 do +55°C. Ciekawe jest to, że o ile lornetki z serii Victory oraz Conquest mają na sobie napisy Made in Germany, leżąca pomiędzy nimi seria SFL jest produkowana w Japonii (choć na śrubie znajdziemy napis "Designed by Zeiss"). Trudno to uznawać za jakąkolwiek wadę, bardziej jest to ciekawostka, która pokazuje globalizację współczesnego rynku optyki.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą

Osobiście bardzo podoba mi się kształt lornetki oraz umieszczenie dużej śruby do centralnego ustawiania ostrości. Jest ona zawsze pod palcem i praca jest tutaj jednocześnie szybka i komfortowa. Krótka jak na 50-tki obudowa świetnie leży w moich sporych dłoniach. Owa niewielka długość dodatkowo podwyższa stabilność uchwytu, przez to nawet model 12x50 sprawia mnóstwo frajdy i nie daje żadnego dyskomfortu związanego z drganiami.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą

Jak na dobrego producenta przystało, w zestawie z lornetką dostajemy bogate wyposażenie standardowe. Mamy więc łączony dekielek na okulary, odpinane dekielki na obiektywy, gustowny futerał z własnym paskiem, wygodny pasek na szyję i ściereczkę do czyszczenia optyki. W modelu SFL 12x50 dodatkowo dostajemy jeszcze firmowy łącznik statywowy.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą
Lornetka Zeiss SFL 12x50 wraz z dołączonymi w zestawie akcesoriami.

Sytuacja rynkowa zrobiła się obecnie bardzo ciekawa. W klasie 50 mm Zeiss przez wiele lat nie stawał w bezpośrednie szranki z pozostałymi producentami wielkiej trójki, czyli Leicą i Swarovskim. Oni zaś zupełnie nie odpuszczali tych rozmiarów. Leica od wielu lat ma tutaj Ultravidy, które są sukcesywnie ulepszane. Najnowsza edycja, czyli Ultravid HD+ o parametrach 8x50, 10x50 i 12x50 pochodzi z roku 2015. Pojawienie się serii SFL będzie dla Leiki sporym problemem, bo Zeissy, znajdując się na tej samej półce cenowej, oferują mniejsze rozmiary i wagę, większe pola widzenia, bardziej komfortowe odstępy źrenicy i mniejsze minimalne dystanse ustawiania ostrości. W tym przypadku żaden z podstawowych parametrów nie wypada na korzyść Leiki.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą

Jeśli chodzi o austriacką firmę Swarovski Optik, to tutaj przez wiele lat bardzo mocnym graczem była seria EL Swarovision, w której oferowano modele 10x50 i 12x50. Także na ich tle lornetki Zeissa wyglądają świetnie. Jesteśmy tutaj na tym samym poziomie cenowym, ale pola modeli SFL są większe, a rozmiary i wagi mniejsze. Lornetki EL Swarovision mają trochę większe odstępy źrenicy, ale za to wyraźnie gorszą minimalną odległość, z której ustawiają ostrość. Znów więc przewaga Zeissa jest bardzo wyraźna.

Oczywiście trzeba pamiętać, że obecnie najwyższą serią Swarovskiego jest linia NL Pure, w której oferuje on modele 10x52 i 14x52. Lornetki te mają imponujące i świetnie skorygowane pola widzenia, przez co 10x52 daje kąt widzenia zauważalnie większy niż SFL 10x50. Tyle że jest to jego jedyna przewaga. Jest bowiem modelem większym, cięższym, o trochę gorszym odstępie źrenicy i wyraźnie większym minimalnym dystansie ustawiania ostrości. Nie mówiąc o tym, że wybierając SFL kosztem NL Pure zostanie nam w kieszeni kilka tysięcy złotych na inne wydatki.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą

NL Pure 10x52 i 14x52 weszły na rynek w czerwcu 2024 roku, więc Zeiss chyba wiedział doskonale, z czym przyjdzie mu konkurować. Cieszę się, że nie zdecydował się iść tutaj na noże i nie wprowadził do oferty jeszcze bardziej ekstremalnych modeli o dużej wadze, rozmiarach i cenie. Ruch z zaoferowaniem mniejszych, lżejszych, tańszych, a jednocześnie posiadających świetne parametry modeli SFL uważam za bardzo udany.

W ogólności obecna oferta Zeissa wygląda bardzo dobrze i mamy tutaj wybór w szerokim zakresie parametrów oraz cen. Najbardziej budżetową jest produkowana w Chinach seria Terra ED. Jeśli chcemy mieć topową optykę z Niemiec i to w rozsądnej cenie, możemy skupić swoją uwagę na serii Conquest HDX. Choć tutaj będziemy musieli pogodzić się ze sporymi rozmiarami i wagą. Jeśli chcemy mieć lornetki lżejsze i mniejsze, a jednocześnie jeszcze lepsze optycznie, to na scenę wkracza właśnie seria SFL. Za nią przyjdzie nam zapłacić od 6 do 9 tysięcy złotych. Jeśli nie chcemy żadnych kompromisów, jeśli chodzi o jakość obrazu, to powinniśmy interesować się najwyższymi modelami Victory SF i HT, tyle że tutaj wchodzimy już na budżety na poziomie 10 tysięcy złotych.


Artykuł powstał we współpracy i na zlecenie firmy MK Szuster, która jest dystrybutorem firmy Zeiss na Polskę.

Lornetki Zeiss SFL klasy 50 mm - powrót do korzeni - Zeiss SFL 50 mm - powrót z klasą