Optyczne.pl

Partnerzy







proclub.pl - Profesjonalny Sklep Fotograficzny, Profesjonalny Sklep Foto, Sklep Fotograficzny, Sklep Foto, Sklep wideo, Sklep video, sprzęt Foto, sprzęt Fotograficzny, sprzęt video, sprzęt wideo, produkty fotograficzne, produkty Foto, produkty video, produkty wideo, akcesoria Foto, akcesoria fotograficzne, akcesoria video, akcesoria wideo, kamery video, kamery wideo, Aparaty fotograficzne, aparaty cyfrowe, kamery cyfrowe, Lustrzanki, bezlusterkowce, obiektywy zoom, Macro, Makrofotografia, Monitory, filtry, filtry Foto, filtry fotograficzne, filtry video, filtry wideo, wypożyczalnia sprzętu Foto, CPS, Macro fotografia, warsztaty fotograficzne, szkolenia, studio fotograficzne, wyposażenie studia,  zdjęcia, fotografia, kamera gopro, Hero Black, phantom, phantom 2,  full Frame, Canon, Sony, Panasonic, Olympus, Pentax, Nikon, Leica, Fujifilm, 
Lumix, Alfa, Sandisk, Hoya, Lowepro, Zoom, PowerShot, Ixus, EOS, Cinema, Legria, pełna klatka, Manfrotto, statywy, torby fotograficzne, torby Foto, torby video, torby wideo, futerały fotograficzne, plecaki fotograficzne, oświetlenie studyjne, GoPro, dji, Hero, ilce, Eizo, spiker, tamron, Zeiss, Tokina, gh4, om-d, lumix, dron, qadrotopter,  akcesoria, pen, nex, obiektywy, aparaty, kamery, zdjęcia, LensPen, Canon akcesoria, Sony akcesoria, Panasonic akcesoria, Olympus akcesoria, Leica akcesoria, Fujifilm akcesoria, Pentax akcesoria, Nikon akcesoria, GoPro akcesoria, karty pamięci.

Test aparatu

Nikon D3s - test aparatu

9 czerwca 2010
Krzysztof Mularczyk Komentarze: 104
Komentarze czytelników (104)
  1. razor_71
    razor_71 9 czerwca 2010, 20:29

    W dużym skrócie : to jest narzędzie profesjonalisty. A tak na marginesie to żałośnie wygląda z tanią 50'tką 1.8d :P

  2. sokalshoax
    sokalshoax 9 czerwca 2010, 21:24

    Test pyszny. Optyczne robią swoje i to się chwali.

    Porównałem sobie dziś plenerowe kadry pstryknięte D90 zimą przy minus parunastu stopniach oraz teraz, przy plus dwudziestu kilku. Różnica (postrzegana subiektywnie, moimi oczyskami) w szumach przy ISO rzędu 1600 jest GIGANTYCZNA. Bardzo ciekawi mnie, w jakich temperaturach porównywano "szumową" pracę aparatów biorących udział w wyścigu, zwłaszcza na najwyższych, 'noktowizorowych' czułościach.

  3. Arek
    Arek 9 czerwca 2010, 21:29

    40 stopni to nie w kij dmuchał. Różnica zawsze musi być. Nasze testy są robione w temperaturze pokojowej, jeśli są różnice w temperaturze to góra na poziomie 2-3 stopni.

  4. ilDottore
    ilDottore 9 czerwca 2010, 21:39

    Fajny test i fajny aparat. Bardzo mi się podoba, że Nikon zlewa wyścig na megapixele. Jest FF, jest brak szumów, jest zajefajny AF, jest kupa funkcjonalności. Jest nareszcie czyszczałka. I niech nikt nie gada głupot że czyszczałka niepotrzebna. Ja dopiero po ponad roku z 5DMkII usuwałem ręcznie pierwszy paproch z matrycy a obiektywy zmieniam jak opętany głównie w outdoorowych warunkach... To czego jeszcze trzeba??? Aaaaaaaaaa - pieknych zdjęć! :) No to przyjrzyjmy się samplom... miodzio jak dla mnie! Co za kolorki...
    Jako landszafciarz i osoba często korzystająca z cropowania raczej bym się na takie cudo nie zdecydował ale reporterom powinna ciec ślina na jego widok... :)

  5. mgtan
    mgtan 9 czerwca 2010, 21:44

    co Wy - Szanowna Redakcjo, macie z ta stablizacją? brak stabilizacji znajduje sie jako minus... no hola!

    1. stabilizacja w obiektywach jest skuteczniejsza
    2. obiektywy ze stabilizacją są droższe - no ale patrz pkt.1

    Jeśli kogoś stac na tą puszkę to naprawde 1000 czy 1500 za stabilizacje nie robi wrazenia. Zlitujcie się bo pokazujecie że gorsze (stabilizacja w puszcze) ma byc lepsze (od stabilizacji w szkle) choć nie jest.

  6. tomek__
    tomek__ 9 czerwca 2010, 21:49

    "Przewaga Canona 1D Mark IV nad Nikonem D3s:

    * bogatszy tryb wideo, "


    Dajcie spokój Panowie... ;)

  7. MaciekKwarciak
    MaciekKwarciak 9 czerwca 2010, 21:49

    mgtan bo w dwóch najważniejszych/podstawowych dla użytkowników tego aparatu obiektywach nie ma stabilizacji tj 24-70 f2,8 i w 14-24 f2,8

  8. rolech
    rolech 9 czerwca 2010, 21:59

    mgtan - kupujac lustrznke Sony i odpowiedni obiektyw Sigma, mozesz sobie samemu zdecydowac czy wolisz korzystac ze stabilizacji w korpusie czy w obiektywie. Nikon takiej mozliwosci nie daje, wiec niezaleznie czy stabilizacja optyczna jest lepsza, czy gorsza, trzeba to uznac za minus.

  9. nazgul
    nazgul 9 czerwca 2010, 22:02

    Zastanawia mnie, po co opracowywano test w formie zawodów Canon - Nikon. W moim odczuciu odciąga to uwagę czytelnika od meritum, skłania do niepotrzebnych dywagacji, który z systemów woli Autor i może doprowadzić do kłótni takiej, jak po teście Pentaxa K-x. Mk IV był testowany, kto ciekaw może sobie zajrzeć i porównać z pełna świadomością, jako że jest to sprzęt dla ludzi którzy maja pojęcie o tym, co robią i jakich narzędzi do tego potrzebują a snobom i tak wszystko jedno.
    No i śmieszy mnie "ingerencja w RAW-y" jako że aparat je TWORZY według zadanych algorytmów a chyba większej ingerencji nie sposób sobie wyobrazić :)

  10. marcinek
    marcinek 9 czerwca 2010, 22:07

    Powszechność stabilizacji w szkłach nikona praktycznie zwalnia z myślenia o stabilizacji w korpusie. Jakiś czas temu miałem w łapach olka E-3 i jkież było moje zdziwienie, że przy właczonej stabilizacji obraz w wizjerze się trzęsie!!! Nawet gdybym miał wybór, wybrał bym w obiektywie. Ciekaw jestem czy trzęsonka obrazu ma wpływ na jakość działania AF. Tak czy inaczej IMHO stabilizacja w szkle jest lepsza niż w puszce.
    Poza tym, w takim body jak D3 +3EV to sobie można dodać podbijając czułość - a i czas wtedy może być "utrzymywalny" w ręku i to jak widać na załączonych obrazkach bez większej utraty jakośći :-)

  11. Loopik
    Loopik 9 czerwca 2010, 22:10

    Fajny sprzęt jak i test.
    ISO 12tys w pełni używalne, w B&W będzie rewelacja.

    Tyle razy oglądałem zdjęcia testowe i dopiero teraz zauważyłem, że cały alkohol wypity, a oliwa nienaruszona :)

  12. marcinek
    marcinek 9 czerwca 2010, 22:11

    @nazgul - zawody są git. Zwałaszcza, że w tej kalsie to tylko C i N funkcjonują - nie w celu świętych wojen (choć istniej takie ryzyko) ale żetelnego porównania,
    A co do "ingerencji w RAWy" to masz rację, że chyba pora nad tym przejść do porządku dziennego jak nad filmami w SLRach.

  13. marcinek
    marcinek 9 czerwca 2010, 22:12

    rzetelnego - przepraszam, okropnie mi głupio.

  14. Max21
    Max21 9 czerwca 2010, 22:14

    Loopik: Uprzedziłeś mnie normalnie... :)

  15. voyager
    voyager 9 czerwca 2010, 22:23

    Ma tylko jedną ale wielką wadę nie mogę do tego gripa włożyć paluszków AA tak jak w D700

  16. Blackman
    Blackman 9 czerwca 2010, 22:28

    Marcinek
    Tak jak napisał mgtan, jeśli Cie stać na taką puszkę to dorzucisz te kilka tys. do każdego obiektywu aby miał stabilizację. Ale jak patrzysz trochę po cenie to stabilizacja na poziomie 3EV właśnie w E-3 jest rewelacyjna i w niejednym obiektywie nie ma więcej. A swoją drogą to jak Ty chciałeś ujrzeć efekty stabilizacji w wizjerze skoro tam matryca się ugina i efekty widać dopiero po zrobieniu zdjęcia ??????

  17. ciekawus
    ciekawus 9 czerwca 2010, 22:30

    MaciekKwarciak, pragniesz stabilizacji w szkle 14-24 f2,8? Toż to dopiero wesoły pomysł. Do ilokrotnego cropa chcesz go przykręcić?

    Rolech, ja również dołączam do opinii kol. mgtan, że "brak stabilizacji w korpusie" jest niepotrzebnym czepianiem się. Naprawdę chciałbyś to mieć w tak drogim aparacie reporterskim? Żeby nie widzieć w obiektywie efektu jej pracy na żywo??? Ze względu na masę matrycy, dla pełnej klatki jest to jeszcze trudniejsze technologicznie, więc obiektyw z lekką soczewką i dobrym żyrem zawsze będzie górą. Obawiam się, że w tym sektorze żaden producent nie spełni Waszych marzeń, nie ma co być naiwnym.

  18. MaciekKwarciak
    MaciekKwarciak 9 czerwca 2010, 22:36

    Loopik cyt: "Tyle razy oglądałem zdjęcia testowe i dopiero teraz zauważyłem, że cały alkohol wypity, a oliwa nienaruszona :)"
    Jak to nienaruszona? A zakrętka - ubita, wgnieciona, nie ta sama. Musiała oliwa nie jedno przejść. Kto wie czy nie w tym samym czasie co inne butelki?

  19. marcinek
    marcinek 9 czerwca 2010, 22:36

    @Blackman - przepraszam - skrót mysłowy - na codzień focę D300 i kolkoma stabilizowanymi szkłami, a po wzięciu E-3 w łapy stabilizacji w wizjerze nie zobaczyłem :-)

  20. 9 czerwca 2010, 22:37

    ciekawus - Sony jakoś dało radę :)

  21. Blackman
    Blackman 9 czerwca 2010, 22:49

    Ja się już przyzwyczaiłem że jej w E-3 nie widać, ale efekt końcowy mamy podobny. t=1/ogniskowa - 3EV ze stabilizacji i lookanie po zrobieniu czy jest nieporuszone :)

  22. ciekawus
    ciekawus 9 czerwca 2010, 22:58

    maclunar, zastrzeliłeś mnie. Faktycznie właśnie wyczytałem, że A900 ma stabilizację matrycy! Wypada więc poczytać, zanim się wypowie. Jednak wybaczcie, moje zainteresowania i doświadczenia w kierunku SONY skończyły się z końcem Minolty, na Dynaxie 800si oraz 9. Jednak dziękuję, postoję - wolę stabilizację w obiektywie, przynejmniej widać co się dzieje a szczególnie w reporterce ma to duże znaczenie.

  23. 9 czerwca 2010, 23:09

    Ale w zasadzie nie ma krótkich stabilizowanych stałek. A stabilizacja matrycy pozwoli więcej wycisnąć np. z 50tki. Dla kogoś, kto nie koniecznie preferuje długie ogniskowe i nie przepada za zoomami - w zasadzie nie ma lepszej opcji niż stabilizowana matryca.

  24. 9 czerwca 2010, 23:13

    No, oczywiście można ISO zwiększyć. Tutaj jest wyraźna przewaga C/N nas Soniakami.

  25. 9 czerwca 2010, 23:15

    Panowie , nie wiem co się wam trzęsie ale obraz widoczny w wizjerze to co"widzi" obiektyw po dobiciu od lustra i pryzmatu i nie ma tu nic do rzeczy stabilizacja matryc , więc co ma piernik do wiatraka ?!

  26. Blackman
    Blackman 9 czerwca 2010, 23:19

    Ciekawus
    Wiesz, że za to "wole" trzeba słono zapłacić wraz z dobrymi szkłami a efekt jest bardzo podobny. Owszem widać więcej, ale to się da przeboleć.

    maclunar
    Bardzo dobry przykład :)

  27. wercio
    wercio 9 czerwca 2010, 23:22

    1. Dlaczego robiliście testy skuteczności AF z 50/1.8, wiadomo, że ten obiektyw akurat nie jest orłem co do AF. Wysuwanie wniosków na temat skuteczność AF z tym szkłem to nieporozumienie.
    2. Dlaczego nie odejmujecie punktów za brak wbudowanej lampy błyskowej i brak trybów tematycznych? Jeśli odejmujecie za brak stabilizacji w body, to potrzebna jest konsekwencja.

  28. mikkim76
    mikkim76 9 czerwca 2010, 23:41

    Na zdjęciu 7 na środku po lewej stronie od figury widać dwa punkty na czarnym tle. Hopiksele?!?!

  29. espresso
    espresso 9 czerwca 2010, 23:45

    Puszka bez stabilizacji to tak jak samochód bez kontroli trakcji. Oczywiście można stabilizować szkiełka, jednak co zrobić ze starymi szkiełkami? Maniakalny upór producentów C i N przypomina mi silniki 1,9 TDI firmy VW. Co z tego że przestarzałe technologie? Ale VW. To, że klekocze, to nic. To VW. To, że najczęściej dodatkowa optyka stabilizacji nie wpływa pozytywnie na jakość, to Nic. To C lub N...

  30. espresso
    espresso 9 czerwca 2010, 23:47

    ps. Bardzo lubie określenie "sprzęt dla profesjonalisty". To troszkę tak jak artysta fotografik. Masło maślanne. Profesjonalnie focę ślimaki i martwa naturę. 30kl.s mam gdzieś... prędkość AF też.

  31. Borat
    Borat 9 czerwca 2010, 23:57

    @ maclunar

    W zasadzie to po cholerę ci stabilizacja gdy używasz szkła 1.8 czy 1.4 i masz puszkę, które ma tak wysokie użyteczne ISO?

    Toż to prawie noktowizor :)

  32. 10 czerwca 2010, 06:18

    @Borat

    W zasadzie po cholerę Ci aż tak wysokie ISO gdy używasz szkła 1.8 czy 1.4 i masz puszkę, która ma stabilizowaną matrycę?

    Toż to niemalże noktowizor ;-)


    Bardzo dobrze, że na rynku jest konkurencja - można sobie wybrać co komu pasuje. Nie będę się upierał, że stabilizacja jest zawsze lepsza od wysokiego ISO, bo po prostu nie jest. Przede wszystkim podwyższanie czułości pozwala skrócić czas otwarcia migawki, co często bywa nieocenione (koncerty np.). Ale są zastosowania, gdzie SSI się jak najbardziej sprawdza. Co staje się tym bardziej atrakcyjne, gdy porównamy cenę Alfy 850 do Canona 5D MarkII czy Nikona D700.

  33. frido
    frido 10 czerwca 2010, 06:28

    "Z jednej strony jest to dobre posunięcie, bo w reporterskim aparacie nie szuka się dużej ilości pikseli, a bardziej liczy się zachowanie na wysokich czułościach." - No z całym szacunkiem, ale dużo reporterów biega z lampami :) ... po za tym mnie się zawsze reporterka kojarzy z intuicyjnym kadrowaniem a nie zaplanowanym. Dużo zdjęć reporterskich jest przekadrowywana w komputerku i myślę że akurat w tej kategorii im więcej megapixeli tym większe szanse wykadrowania czegoś do druku, a szum ... nieistotny ważne że na zdjęciu jest coś sensacyjnego co wyląduje na pierwszych stronach gazet.

  34. frido
    frido 10 czerwca 2010, 06:39

    Tak w ogóle doczepiając się tych megapixeli to autor chyba sam nie wie czego chce. W jednym miejscu pisze że chciałbym więcej tak jak ma canon a w drugiej chwili jest to dobre posunięcie. Może było dwóch autorów ? :) Uważam że podsumowania powinny być techniczne a nie o tym co "chcielibyśmy" (bo ja np. nie chciałbym) . To "chcielibyśmy" jest raczej o tym co chciałby autor albo jest takim wypełniaczem miejsca na stronie. To co jednemu się podoba, drugiemu nie musi, a test powinien być rzetelny, konkretny i obiektywny, a produkt oceni czytający.

  35. dr_robo
    dr_robo 10 czerwca 2010, 07:12

    Jako że pracuję aparatem niebawem się na niego przesiądę. Nad "wadą" z brakiem stabilizacji matrycy już pisałem przy D3 więc nie będę się powtarzał. W podsumowaniu: "stosunkowo mała ilość pikseli na matrycy" czytam jak : ".. cholera, nie bardzo jest się czego czepnąć.." Panowie, to jest puszka do reporterki.. Po co więcej pikseli ? Za mało szumi ??

    Jest czyszczenie matrycy, co jest ważne, kiedy się często zmienia szkła. Idealny aparat do pracy. Szybko na siebie zarobi.

  36. frido
    frido 10 czerwca 2010, 07:21

    dr_robo - wiele testów pokazało że stabilizacja w obiektywie jest lepsza od tej matrycy. Po za tym ktoś tam napisał o tym że nie ma stabilizacji w 14-24 co mnie baardzo rozbawiło. W "rybim oku" też niestety nie ma :). Megapixele mnie też by wystarczyły, ale mnie jedynie chodziło o to że reporterowi więcej tylko pomoże a nie zaszkodzi. Dlatego fotoreporter może podjąć taką decyzję że wybierze tam gdzie ma więcej bo sobie pomyśli "kurcze będzie mi wygodniej - nawet ze schrzanionego ujęcia coś wytnę, w końcu trzeba coś do druku oddać bo się na fajki kasa kończy"

  37. dr_robo
    dr_robo 10 czerwca 2010, 07:34

    @frido, OK, ja to rozumiem, tematu stabilizacji w 14-24 (super szkło) nawet nie poruszałem ;) bo po co ?
    Z 12 mega można wyciąć 1/4 kadru i będzie dobra rozkładówka jakiegoś brukowca.
    Ktoś, kto płaci 15-16 kpln za puszkę do pracy, kadrowanie powinien mieć już na tyle "we krwi", że na 12 mega z komputerkiem też sobie poradzi. Inna sprawa, że wybór dobrze mieć. Ja myślałem nad D3s i D3x, jednak szumy, szybkość i iso wygrały. No i kasa też została ;)

    Pozdrawiam

  38. MAF
    MAF 10 czerwca 2010, 07:56

    frido, skoro wymyślili że 16-35 ma VR to w 14-24 też się stabilizacja może przydać. Zresztą do takiego 24-70 to już stabilizacja jak najbardziej by się przydała.

  39. Blesso
    Blesso 10 czerwca 2010, 08:43

    nazgul - po teście Pentaxa K-x, "główna" dyskusja nie dotyczyła tego jaki system woli jegoż autor, ale sposobu w jaki ten aparat został przedstawiony.
    Oczywiście z testu Nikona D3s możemy wysnuć wniosek że "Najlepszy Redaktor" skłania się ku Nikonowi - zdania typu " D3s jest wytrzymały i uszczelniony tak, aby nie zawiódł w żadnej sytuacji", lub to, że wadą jest brak stabilizacji, ale dla usprawiedliwienia słyszymy to, że ...konkurent też jej nie ma .. itp , o 2% różnicy w badaniu rozdzielczości matrycy pomiędzy D3s a D3 nie wspomnę, choć redaktor zapewne pamięta, że "są różne metody wyostrzania – jedne z nich łatwo dają się zauważyć a inne nie" ;) - a podsumowaniu czytamy, że ten lepszy wynik jest rezultatem ulepszenia procesora aparatu - więc mierzymy rozdzielczość matrycy czy skuteczność elektroniku( softu) ?, choć sam autor stwierdza, że ingerencją programową (darki) "nie ma jednak sensu się przejmować" - że też wcześniej na to nie wpadł- przy testowaniu innych puszek ;)

  40. 10 czerwca 2010, 09:04

    No tak, Nikon mógł ulepszyć matrycę, ale Pentax to już na pewno stosuje po prostu perfidne wyostrzanie (nawet, gdy go nie widać na wykresach...).
    Kolejna wtopa Panowie.

  41. incognitox
    incognitox 10 czerwca 2010, 09:57

    „Analiza darków pokazała, że D3s odejmuje stały sygnał matrycy przed stworzeniem zdjęcia. Jest to przykład ingerencji oprogramowania aparatu w RAW-y bez możliwości wyłączenia tego procesu. Nie ma jednak sensu przejmować się tym przy typowych zastosowaniach aparatu...

    Ale juz w Pentax Kx ktory jest amatorskim korpusem piszecie...

    „Nie tolerujemy bowiem ingerencji w RAW-y nawet w najniższym segmencie lustrzanek.”

    Chyba jedno przeczy drugiemu i odwrotnie Panowie!

  42. Arek
    Arek 10 czerwca 2010, 10:12

    incognitox, bbartlomiej, Blesso - ależ wy macie zdrowie... Przecież sprawa była poruszana tysiąc razy...
    Nikony odejmują stały sygnał od matrycy (tzw. BIAS-a), to jest ingerencja w RAW-y ale mała i mało istotna w większości zastosowań - choć nie wszystkich.

    Pentax K-x (i inne Pentaxy też, choć nie wszystkie), także odejmuje tego BIAS-a i gdyby robił tylko to, nie byłoby żadnego problemu. Ale oprócz tego wyostrza on RAWy (nie widać tego w postaci górek na wykresie 10-90%, ale widać już na wykresie MTF - warto czytać ze zrozumieniem, a nie powtarzać slogany), dla dłuższych czasów odejmuje obowiązkową "ciemną klatkę" (DARK) i obowiązkowo odszumia na RAW-ach najwyższe czułości. Jeśli dla Was ingerencja w RAWy K-x jest więc taka sama jak D3s, to nigdy się nie dogadamy. Wyjdźcie choć raz z okopów wojny systemowej...

    Jeśli jednak nadal upieracie się, żeby ingerencje K-x i D3s traktować tak samo, to jesteście w niewłaściwym miejscu. My będziemy traktować je inaczej.

  43. jj3
    jj3 10 czerwca 2010, 10:14

    Rzuciło mi się w oczy dokładnie to co incognitox'owi.

    Panowie, jak to jest, że w amatorskiej lustrzance za 1700zł ingerencja w RAWy jest niedopuszczalna i Optyczne nie tolerują takich zachowań, a w profesjonalnym Nikonie za 10x więcej "Nie ma jednak sensu przejmować się tym przy typowych zastosowaniach aparatu... "
    :-)
    Litości! Po raz kolejny wtopa z wiarygodnością i brak obiektywizmu ...

    Poza tym test bardzo fajny i pomimo takich wpadek cieszę się, że je robicie.

  44. Arek
    Arek 10 czerwca 2010, 10:33

    jj3, przeczytałeś mój powyższy komentarz?

  45. fotofan
    fotofan 10 czerwca 2010, 10:35

    Yeah! Czekałem na to:

    "Wady: brak stabilizacji matrycy" LOL, nie kupię nikona, kupię Sony bo ma więcej megapikseli i stabilizację matrycy :) Widzę, że wiele ludzi kwestionuje to jako wadę, coś co wynika z założeń konstrukcyjnych.

    "brak rzeczywistej czułości ISO 100"
    taka informacja, żaden z aparatów będących na rynku nie ma rzeczywistej czułości 100 ISO. Każda matryca ma natywną czułość 200 ISO i obojętnie co piszą w specyfikacji czułość 100 ISO jest sztucznie zaniżana. Nikon po prostu nie stosuje tej praktyki by pokazać 100 w specyfikacji. Jeśli z jednej strony piętnuje się wadę typu ingerencja w RAW (w sumie też bez sensu jeśli się pisze, że nie trzeba się tym przyjmować przy typowych zastosowaniach) i obok pisze wadę po analizie "brak ingerencji programowej w ISO" to chyba coś nie halo ;) No ale ok, mogliście o tym po prostu nie wiedzieć.

    "bezkonkurencyjnie niskie szumy na wysokich czułościach przy zapisie JPEG i RAW" - bo tylko 12 megapixeli, zaleta wynika z wady ;)

    "Jednak jeśli ktoś chciałby użyć D3s do celów bardziej wyrafinowanych i potrzebowałby pełnego sygnału jaki daje matryca, nie powinien ryzykować zabawy z Nikonem. " solidność dziennikarska wymaga, by stosując takie stwierdzenia napisać o jakie cele chodzi, to jest podstawowy błąd popełniany w Waszych testach. Nie tłumaczycie wszystkiego do końca, a ja na przykład chętnie bym poczytał test który zrozumiem w całości.

  46. Arek
    Arek 10 czerwca 2010, 10:49

    fotofan, co do braku prawdziwego ISO 100, to nie masz racji. W aparatach które nie mają jej natywnie ta czułość siada (jakość obrazu nie zawsze jest taka jak trzeba, zakres tonalny jest mniejszy niż na ISO200 itp.). Porównaj sobie zachowanie ISO 100 Canona i ISO 100 Nikona, a zobaczysz o czym piszę.

    A jeśli chodzi o zastosowania, to jednym z takich, gdzie odejmowanie może przeszkadzać jest astrofotografia. W pewnych sytuacjach może to się okazać wadą w całej fotografii nocnej. Poodejmować BIASy i DARKi zawsze można lepiej w kompie niż w małym procesorku który ma aparat.

  47. krzyskra0
    krzyskra0 10 czerwca 2010, 11:41

    ja tam się nie czepiam :-)wykres szumu w jpg podobny trochę do wykresu z Fuji HS10 albo odwrotnie ten z Fuji podobny do tego z Nikona:-))) rzecz jasna przepaść w jakości zdjeć widoczna. Ten aparat jest jak marzenie nie do spełnienia:-) 16 tys złotych za korpus...

  48. fotofan
    fotofan 10 czerwca 2010, 11:43

    @Arek, zbadałem sprawę około 2 lat temu, temat nadał mi Pan Jacek Kowalczyk z Olympusa, pewnie się spotkacie to z nim pogadaj. Ja w tamtym czasie podzwoniłem i potwierdziłem u kilku techników, dalej sprawy nie badałem.Jeśli możecie to jakość pomierzyć obiektywnie macie fajny temat na test - jaką faktycznie czułość ma matryca :) Poza tym jak wytłumaczyć, że dwa aparaty różnych producentów mają te same matryce i różne czułości minimalne? Patrzenie na zdjęcia niewiele da gdyż pewna rzeczy załatwiane są programowo. Jak na przykład programowa korekta wadliwych pikseli matrycy, kiedyś super to było widać jak się wołało rawy w sofcie innym niż oryginalny (plamy na zdjęciach, zafarby), teraz zrobili tak, że nie widać problemu, zastanawia mnie jak ;) Poprawka musi być wprowadzana na poziomie samego RAW.

    W kwestii astrofoto, równie dobrze można by napisać, że wadą jest filtr dolnoprzepustowy nad matrycą bo odcina cześć widma która komuś akurat może się przydać.
    To nisza, a nisza nie powinna trafić do działu wady, bo tam powinny być wyłącznie solidne i przydatne argumenty jak na przykład balans bieli z którym nikon zawsze miał problem. Pisanie w zaletach "stosunkowo dobra dynamika tonalna" to też trochę mało bo ja odbieram to stwierdzenie jako "przeciętna" więc co robi w zaletach. Uchwyt pionowy to żadna zaleta, ja akurat nie lubię i wszystkie D3 je mają podobnie jak Canony z tej samej półki. "Opcja korekcji ustawiania ostrości w obiektywie" to sugeruje, że aparat koryguje pracę elektroniki obiektywu w obiektywie, to chyba błąd stylistyczny, poprawka jest przecież zadana w korpusie. Takie mam luźne uwagi.

  49. 10 czerwca 2010, 11:48

    jest zdrowie do czepiania się, bo wciąż jest niekonsekwencja. W "typowych zastosowaniach" korpusu PRO mała ingerencja w rawy nie przeszkadza, a w "typowych zastosowaniach" korpusu AMATORSKIEGO jest strasznie uwypuklana jako wada.
    Co to za test, w którym ocena jest zależna od humoru testującego? Po raz kolejny to widać.

  50. Arek
    Arek 10 czerwca 2010, 12:02

    bbartlomiej - nadal nie zrozumiałeś. W Nikonie ingerencja w RAWy jest faktycznie mała (i jest taka sama w D3s, D3, D3x, D300s, D300, D90, D5000). W Pentaxie K-x nie jest ona mała - przynajmniej naszym zdaniem, do którego mamy prawo i z którym nie każdy musi się zgadzać, co nie upoważnia go jednak do krzyczenia o wtopach i niekonsekwencji, bo właśnie w tej dziedzinie jesteśmy konsekwentni. Zadaj sobie trud przeczytania testu Nikona D50 i batalii na forum z nim związanej. Został on tak samo skrytykowany za ingerencję w RAWy (bardzo podobną do tej jaką robił K-x) i tak samo, wtedy nikoniarze, wieszali na nas psy.
    Za to samo został skrytykowany Canon 1000D - canonierzy jakoś przeszli nad tym do porządku dziennego, bez żadnej awantury.

    Więc notoryczny płacz jak to strasznie skrzywdziliśmy K-x kosztem Nikona naprawdę nie ma sensu. Na pewno nie doprowadzi nas do zmiany krytykowania tego typu zachowań i zmiany naszego podejścia.

  51. frido
    frido 10 czerwca 2010, 12:08

    @dr_robo - kadrowanie "we krwi" można mieć, ale nawet najlepszym zdarzają się źle wykadrowane zdjęcia, a szczególnie jak coś szybko się dzieje. Masz nagle dużo zdjęć i wszystkie dobrze skadrowane, a to jedne kurde nie, a na nim dana osoba ma najfajniejszy wyraz, coś jest ciekawego itd. itp. . Zgadzam się że z 12 też można sobie poradzić i nie neguje tego. Jednak logicznie uważam że więcej w tym akurat wypadku znaczy lepiej. Po za tym jakbym miał wybrać sobie aparat reporterski to na pewno celowałbym w D3s.

    @MAF - stabilizujmy wszystko ... :) , a po co podciągać cenę i tak już drogiego szkła 24-70/f2.8 naprawdę nie wyobrażam sobie potrzeby stabilizacji w tym szkle. Dajesz większe ISO i masz sprawę rozwiązaną. Wiem konserwatywne podejście mówi żeby zawsze iso 100 lub 200. Konserwatywne podejście pozostaje, a technika idzie do przodu. W dodatku możesz nawet przy niskich iso sobie pomóc lampą i nawet przy długich czasach naświetlenia pierwszy plan "zamrozić" błyskiem. Uwierz mi nawet przy 1s utrzymasz to na ręce, błysk na drugą kurtynę i strzelasz.

  52. Sci-Clone
    Sci-Clone 10 czerwca 2010, 12:30

    Dzięki za test!

    Nikon bije na głowę konkurencję pod względem szumów... zdjęcia wyglądają GENIALNIE.
    Prawdziwe narzędzie profesjonalisty.

    Pozdrawiam!

  53. ewg
    ewg 10 czerwca 2010, 12:35

    Uwaga ogólna dotycząca testów poprawności AutoWB:

    Wiem, że wszyscy to testują i zawsze jest ten obowiązkowy tekst o świetle żarowym... Ja natomiast pytam jaka jest praktyczna korzyść testów AutoWB, tzn jak to się może przydać w normalnej fotografii, zwłaszcza pozastudyjnej? Przecież wiado, że wyniki poprawności AutoWB uzależnione są od występowania w kadrze odpowiednich pikseli/obszarów wzorcowych, o co akurat w fotograficznym laboratorium testowym najłatwiej, zwłaszcza jak się ma odpowiednią tablicę próbek kolorów na białym/neutralnym tle. Natomiast w praktyce spacerowo-plenerowej ciągle zdarza się, że kadr jest pozbawiony właściwych pikseli/barw wzorcowych i żaden AutoWB sobie z tym nie poradzi, tzn on zrobi swoje, znajdzie sobie wzorzec w tym co ma na fotce i kolory polecą w kosmos. W najlepszym wypadku będzie wyglądało znośnie i udawało, że poprawnie...

    Testy AutoWB wprowadzają czytelników w błąd jakoby mogli bezpiecznie go używać w większości sytuacji (poza światłem żarowym czy innym sztucznym). Każdy kto strzela surówkę i porówna konsekwencję usawień Auto do wzorcowego dla różnych kadrów pod tym samym oświetleniem, wie o czym mowa.

    Od dawna już mnie nosiło, żeby o to zapytać. Przypadkiem padło na ten test. =)

  54. fotofan
    fotofan 10 czerwca 2010, 12:57

    Ach! czytelnicy robią się wymagający ;) Cieszą te pytania i wątpliwości.
    @ewg - sytuacja, hala sportowa, światło mieszane, żarowe + dzienne, koncert etc, czyli naturalne środowisko pracy dla tego aparatu. Wolę mieć na wyjściu dobry kolor, oszczędzę czas. W tańszych modelach zdjęcia u cioci na imieninach też nie chciało by mi się przerabiać "bo za zółte". Akurat AWB tp ważny parametr z wielu względów czysto praktycznych, gdzie kolor powinien mieć po pierwsze jakąś granicę akceptowalności po drugi, co ważniejsze, powtarzalność dla tego samego ujęcia i z tym nikon ma właśnie problem.

  55. dr_robo
    dr_robo 10 czerwca 2010, 13:17

    @frido Zdecydowanie do reporterki D3s, wahałem się z powodu częstych zdjęć z modelami w plenerze, czasem w studio. Lecz studio jest tak sporadyczne, że D3s wystarczy.

  56. MAF
    MAF 10 czerwca 2010, 13:28

    @frido, idąc tym tokiem rozumowania to w ogóle nie potrzeba stabilizacji. Błyśniesz i z głowy.
    Ja akurat przeszedłem z systemu "stabilizowanego" do takiego gdzie stabilizowane są obiektywy i stabilizacji mi brakuje czasami nawet w 17-40 - prawie nigdy nie mam ze sobą na wycieczce statywu czy lampy.

  57. ewg
    ewg 10 czerwca 2010, 13:42

    @fotofan - No właśnie nie tylko Nikon ma z tym problem, ale każdy aparat, który ustala WB wyłącznie na podstawie tego co jest w kadrze, czyli światła odbitego, zamiast na podstawie pomiaru źródła.

  58. fotofan
    fotofan 10 czerwca 2010, 13:48

    ewg@ możliwe, ale w Nikonie od lat ten problem przeszkadzał i przeszkadza, tak jak kiedyś ekspozycja gdzie trzeba było puszki nikon ustawiać na sztywno na -0,7EV. W canonie jakoś sie o tym nie słyszy.

  59. frido
    frido 10 czerwca 2010, 13:59

    @MAF - wiesz na wycieczki do jaskiń warto używać dużych iso. Wiesz podaje się że czas do utrzymania zdjęcia podaje się że jest to odwrotność ogniskowej czyli dla 17 masz 1/17 sekundy a dla 40 1/40s czyli stosunkowo duże czasy. Naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić żeby tego nie utrzymać. Krajobrazy w których może być ciężko to piwnica, jaskinia i inne czarne dziury, ale tam ratujemy się doświetlaniem i większym iso. Wydaje mi się że rozpieściła cię stabilizacja matrycy i przez to brak ci umiejętności działania tak by bez niej mieć ostre, stabilne zdjęcie.

    @dr_robo - ja zbieram na D3x ... taki mam cel jednak liczę, że ponowne ploty na temat lustrzanki ze stajni fuji w końcu się sprawdzą. Ja nie reporter, ja tam wolę sobie spokojnie aranżować to co ma być na zdjęciu w plenerze czy to w studio. Pośpiech mam w pracy, a fotografia to hobby gdzie się wyciszam.

  60. 10 czerwca 2010, 14:06

    do wad wpisane: "stosunkowo malo upakowana w piksele matryca"
    pytam zatem, czy to swiadome wpisanie do negatywow przez redaktorow testujacych.

    pamietam, ze od zawsze byliscie Panowie za rozsadna iloscia owych pikseli.
    moze jednak wpisac do zalet albo w ogole nie podejmujac tematu i napsiac poprostu
    ze MATRYCA POSIADA OPTYMALNA / ROZDADNA ROZDZILCZOSC ?

  61. Arek
    Arek 10 czerwca 2010, 14:11

    tooshort, przy obecnej technologii 12 MPix na FF to już trochę mało. Optymalne to może było tyle jak wchodził 5D. Na mój gust 12 MPix może pozostać w D700. We flagowym D3s powinno już być więcej - na poziomie 16 MPix. Nadal byłaby mniejsza gęstość pikseli niż w 1D MkIV, jakość świetna, a byłoby z czego cropować.

  62. Wojciech P
    Wojciech P 10 czerwca 2010, 14:11

    kochani, wiecie do czego ja tej puszki uzywam? nie nawet nie do reporterki tylko...do wernisazy, muzeow, zwiedzajac w austrii setki, tysiace klasztorow, zameczkow, palacow, galerii- prawie wszedzie wolno w tym kraju fotografowac... tylko prosze bardzo ,.bez statywu, bez blysku! ostatnio w wiedenskim muzeum historii sztuki byla jedna sala-tak ciemna ze potrzebowalem ISO 8000 ...i zdjecia wyszly dobrze

  63. 10 czerwca 2010, 14:12

    i jeszcze jedno:
    skad wiecie [prosze o oficjalne info, bo tylko takie daje wiarygodnosc] ze canon 1ds bedzie mial 21mp ?

  64. 10 czerwca 2010, 14:18

    chodzi oczysiscie o mk IV :)

  65. Arek
    Arek 10 czerwca 2010, 14:26

    tooshort, do kogo to pytanie?

  66. Lary
    Lary 10 czerwca 2010, 15:48

    W sumie jesli ktos nie kreci filmow i moze sie obejsc bez 2 karty, wysokich ISO to 1D Mk III calkiem niezle dalej ciagnie i mozna by w niego spokojnie zainwestowac.. Jak dla mnie repopterka musi byc szybka, miec dobre uszczelnienia, duzy zakres tonalny i wmiare male szumy (uzywalne ISO 12 tys); no i moze przydaloby sie tak z 15-18 mpix.
    Stabilizacja matrycy w zasadzie nie ma sensu bo po co? Jasny obiektyw z ok f/2.8 + matryca zdolna do robienia przy ISO 12 tys i cacy. W wiekszych ciemnosciach to i tak nie byloby co fotografowac...

  67. Bilbo
    Bilbo 10 czerwca 2010, 17:59

    wolałbym Canona 1D mark IV (posiada iso 50, i lekko ostrzejsze zdjęcia np. na iso 100) na:
    link

  68. Arek
    Arek 10 czerwca 2010, 18:03

    Albo lekko bardziej wyostrzone i przez to wydające się ostrzejsze...

  69. Blesso
    Blesso 10 czerwca 2010, 19:53

    Mam "małą prośbę" - proszę o wytłumaczenie w miarę łopatologicznie - jaki wpływ ma unowocześnienie chipu w D3s na rzeczywistą rozdzielczość matrycy.

  70. hasos
    hasos 10 czerwca 2010, 20:13

    szkoda tylko, że za taką górę pieniędzy otrzymujemy aparat oraz najgorszy w Europie (może i Świecie) serwis :)

  71. Lecho
    Lecho 10 czerwca 2010, 22:17

    Mam pytanie co tracimy korzystając z trybu cichej migawki? Czy np. spada szybkość zdjęć seryjnych itp.? Bo jeśli "nic", to dlaczego tryb cichej migawki nie jest po prostu normalnym trybem? Wtedy zawsze mielibyśmy ciszej.

  72. Bilbo
    Bilbo 10 czerwca 2010, 22:33

    Lecho, to nie w tym rzecz ...
    Wiadomo przecież że głośne klapnięcie lustra jest ... takie podniecające :))

  73. 10 czerwca 2010, 22:42

    arku, pytanie moze byc kierowane do Ciebie :) w podsumowaniu w rozdziale rodzdzielczosc na samym koncu porownales/iscie d3s do 1dsmk4.. stad moje pytanie o takie wiesci.

  74. Bilbo
    Bilbo 10 czerwca 2010, 22:47

    Arek,

    Rozdzielczość (MTF) :
    Canon 1D m.IV: 2,82
    Nikon D3s: 4,33

    więc na zdjęciu dałem radę zauważyć (chyba to jednak nie wyostrzenie).

  75. Bilbo
    Bilbo 10 czerwca 2010, 22:49

    ee odwrotnie miało być !

    Rozdzielczość (MTF) :
    Nikon D3s: 2,82
    Canon 1D m.IV: 4,33

    więc na zdjęciu dałem radę zauważyć (chyba to jednak nie wyostrzenie).

  76. Lecho
    Lecho 10 czerwca 2010, 22:55

    Bilbo - "... Wiadomo przecież że głośne klapnięcie lustra jest ... takie podniecające :)) "
    ... i głośno(!) wyróżnia właściciela na tle tłumu sztucznych klapnięć kompaktów...
    Już teraz rozumiem :-)

  77. Lecho
    Lecho 10 czerwca 2010, 23:11

    Bilbo - "... Wiadomo przecież że głośne klapnięcie lustra jest ... takie podniecające :)) "
    ... i głośno(!) wyróżnia właściciela na tle tłumu sztucznych klapnięć kompaktów...
    Już teraz rozumiem :-)

  78. wojcias
    wojcias 11 czerwca 2010, 06:47

    Ciekawe kiedy mija karencja Sony na stosowanie tej matrycy w swoich aparatch?
    Fajnie by bylo gdyby ta matryce wlozyli do A750.

  79. entkin-en
    entkin-en 11 czerwca 2010, 12:48

    zawsze można mieć nadzieję, że kiedyś będzie miał lat 5-7 i : )
    doskonałe narzędzie
    zdjęcia powstają przecież w głowie a sprzętu tyle do wyboru, że marzenia można realizować bez ograniczeń prawie.
    A tak wogóle to dyskusje stają się takie jakieś przewidywalne - jedni się czepiają Arek tłumaczy i też czepia się - wolność słowa jakaś taka, no nie wiem : )
    Dlaczego ktoś kiedyś powiedział mowa jest srebrem a...
    Może to jakiś klan, nie wiem
    Wybaczcie dziś zdecydowanie paskudny dzień - gorąco : )

  80. tomato
    tomato 11 czerwca 2010, 19:13

    a mnie np wkurza stabilizowanie szkiel. celujesz, ostrzy i... jeszcze obraz jezdzi w wizjerze w rozne strony gdyz obiektyw cos probuje ustabilizowac. w pracy studyjnej to kompletnie zbedne moim skromnym zdaniem. takie mam dosw ze stabilizowanym 24-105 canona. jako zem czlek prosty wole wylaczyc stabilizer szkla i zdac sie na wlasny uchwyt szkla czy korpusu. przynajmniej nie w extremalnych warunkach typu koncert.

  81. voyager
    voyager 11 czerwca 2010, 22:40

    Liczba pikseli D3S jest jak najbardziej wystarczająca. Od dwóch miesięcy używam tego body na zmianę z D700. Miesięcznie robię około 8 tysięcy zdjęć. To Body Nikona wyprzedza konkurencję pod względem szumu na wysokim ISO o lata. Pisanie o ingerencji w RAWY to jakieś nieporozumienie. Stabilizacja w tym body jest do niczego nie potrzebna

  82. 11 czerwca 2010, 23:36

    ponawiam pytanie: skad redaktorzy maja oficjalne info na temat matrycy canona 1dsmkIV ?

    bo w podsumowaniu w dziale rozdzielczosci znajduje takie info.

  83. GeparD
    GeparD 12 czerwca 2010, 05:32

    nie wiem czy ktos zwrocil juz na to uwage:

    "W D3s nadal funkcjonuje bezprzewodowy system sterowania błyskiem nazywany CLS (Creative Lighting System). Z powodu braku wbudowanej lampy, za sterowanie innymi lampami odpowiada lampa zewnętrzna założona na aparat. (...)"

    wiec nie rozumiem rozczarowania autora tekstu na zbyt ubogie w tej kwestii menu:

    "Niestety w menu nie ma tak przejrzystej opcji sterowania pozostałymi lampami, jak jest to w Nikonie D200/D300. " - Logiczne, sterujemy lampami badz SU-800

  84. pmazur
    pmazur 12 czerwca 2010, 12:58

    A ja się cieszę że redakcja konsekwentnie stosuje te same kryteria w testach, choćby nawet nie były doskonałe - dzięki temu testy są porównywalne, a chyba to najważniejsze.

    I też uważam brak stabilizacji matrycy za wadę; wiem, prawdziwy twardziel utrzyma z ręki i 1/15 przy 24mm ;-), ale my - ludzie z drżącymi rękami (starsi, kobiety, skacowani ;-) bardzo bysmy taki ficzer docenili.

  85. Arek
    Arek 12 czerwca 2010, 13:06

    tooshort, pomyłka - było IV zamiast III.

  86. fotojendrek
    fotojendrek 12 czerwca 2010, 17:41

    trochę razi brak konsekwencji w podejściu do ingerowania w RAW-y ... zarówno D3s jak i canon 550d ingeruje w "surowe" pliki ... obie ingerencje powodują znaczną poprawę jakości zdjęć ... przy D3s napisano: "Nie ma jednak sensu przejmować się tym przy typowych zastosowaniach aparatu, bo prezentowana przez D3s jakość zdjęć jest bez zarzutu". przy canonie 550d jest to surowo krytykowane mimo iż, podobnie jak w przypadku nikona, przy typowych zastosowaniach aparatu ingerencja ta wpływa pozytywnie na jakość obrazu ...

  87. fotojendrek
    fotojendrek 12 czerwca 2010, 17:47

    doczytałem wytłumaczenie :) warto byłoby w podsumowaniach aparatów ingerujący w RAW-y pisać wyraźnie do jakich zastosowań się one nie nadają ... pozdr.!

  88. mOSAd
    mOSAd 12 czerwca 2010, 21:01

    Z tego co kojarzę, ale chętnie poczytam, jeśli ktoś mnie wyprowadzi z błędu, to odejmowanie szumu kompletnie nie ma znaczenia w astrofotografii, ponieważ odejmujemy... szum, a nie dane. Krótko mówiąc nie można realnie ocenić już w tym przedziale, co jest szumem, a co nie. Zatem nie ma sensu takich danych prezentować, co pozwala uzyskać mniejsze pliki wynikowe i gładsze obrazy. Oczywiście to producent danego układu wie, na ile elektronika "szumi" i może dostosować poziom redukcji tak, by była ona niedestrukcyjna i jednocześnie wydajna.
    Bardzo podobnie ma się sprawa z wyostrzaniem, chociaż w tym względzie są pewne różnice. Mianowicie, wyostrzanie obrazu musi mieć miejsce w aparatach z filtrem AA oraz matrycą w układzie Bayera. Teraz jest tylko pytanie kiedy ono ma następować i na jakim poziomie jest właściwe. Znów, konstruktorzy aparatu wiedzą jaką ma on budowę, jaki filtr zastosowali i tym samym na ile można *niedestrukcyjnie* wyostrzyć zdjęcia od razu. Co to daje? Ano to, że oprogramowanie na komputerze operuje już na plikach wyglądających sensownie i osoby niezaawansowane, otrzymają lepszy efekt już na starcie. Osoby zaawansowane i tak sobie wyostrzą (bardziej!) zdjęcia po swojemu.
    Dlaczego jest problem? Ano dlatego, że portale testujące mają w tym momencie trudny orzech do zgryzienia. Ponieważ sobie przyjęły, błędnie zresztą, że w oparciu o niemodyfikowane dane można obiektywnie porównać dwa korpusy. Już różny rozmiar sensora to uniemożliwia, przy obecnych metodach porównawczych. A jak porównać dwa korpusy, stosujące różne zabiegi, by zdjęcia uczynić bardziej naturalnymi? Bo do tego to się sprowadza. Producenci próbują uzyskać obraz podobny do naturalnego, wyeliminować wpływ zastosowanych rozwiązań technologicznych, wprowadzających zakłócenia - a są za to piętnowani i ganieni. To jakaś bzdura. Naturalny obraz jest bez kolorowych szumów oraz ostrzejszy niż niewyostrzony obraz RAW. Zatem to są wartości dodane, które TRZEBA usunąć. Co za różnica na którym etapie, skoro i tak te artefakty trzeba usunąć? Jeżeli tylko jest to wykonane dobrze - a tak jest w tych przypadkach - wtedy pomyłką jest uważać to za minus korpusu. To jest zaleta, a nie wada.

    Dlatego też jedynym sensownym portalem i testem, którym warto się (moim zdaniem) sugerować przy ocenie jakości obrazu jest DXOMark - link A to dlatego, że u nich ocena jakości obrazu opiera się na danych przeliczanych w identyczny sposób dla każdego z aparatów. Nieważne, czy matryca ma 6 czy 40 megapikseli. Nie ważne jaki jest jej rozmiar. Ważne jaki daje obraz wynikowy i to powinno być podstawowym kryterium porównawczym wszystkich testów. Niestety o wiele łatwiej jest pokazać wycinek zdjęcia oraz nic nie mówiący i nie dający się porównać wykres MTF, niż porównać rzeczywistą znormalizowaną jakość zdjęć. A już szczególne ma to znaczenie przy porównaniach takich jak tu: aparatów o kompletnie innej wielkości sensora. O procesie normalizacji można poczytać tutaj: link Proponuję sobie zerknąć na porównanie jakości sensorów: link
    Tutaj można poczytać dlaczego między innymi pewne dane są odejmowane od "czystej" wartości sensora: link
    Na DXOMark brak porównań dotyczących szczegółowości zdjęć, czyli ich efektywnej rozdzielczości i możliwości pokazania detalu. No, ale na szczęście w tym teście zorbiliście takie porównanie i jeśli je dobrze czytam, to D3s daje (minimalnie) większą efektywną szczegółowość, czyli tym samym możliwość kadrowania. Zatem można z niej wycisnąć więcej niż w Mark IV. Ponieważ więcej MPiks niekoniecznie oznacza większą szczegółowość zdjęć. Oczywiście byc może gdyby D3s miał 17 MPiks, to *być może* miałby większą efektywną rozdzielczość obrazu. Ale o ile większą? Między Canonem i Nikonem różnica w poziomie to 4896 kontra 4256 - czyli 640 pikseli. Zatem liniowy wzrost rozdzielczości to jedynie 15%! Czyli tak wychwalane większe kadry do wycinania, to jedynie jakieś 15% różnicy. To dosłownie kilkadziesiąt pikseli! Czy jest to warte: a) wzrostu szumów b) spadku dynamiki c) spadku prędkości zdjęć seryjnych d) o 40% większej ilość miejsca zajętego na dysku e) o 40% mniej zdjęć możliwych do wykonania na danym nośniku pamięci? Dla puszki sportowo reporterskiej? Jak dla mnie nie, ale oczywiście każdy ma swoją odpowiedź.

  89. mOSAd
    mOSAd 12 czerwca 2010, 21:08

    Poprawiam link dotyczący normalizacji: link
    No i zapomniałem o jeszcze jednym. Nie napisaliście w różnicach i podsumowaniu, że D3s da inny rozkład głębi ostrości z tym samym obiektywem (mniejsza głębia, naturalniejszy obraz) ze względu na większy fizyczny rozmiar sensora.

  90. pmazur
    pmazur 12 czerwca 2010, 23:37

    Ja bym za bardzo na danych z DXOMark nie polegał.
    Wg nich natywna czułość i zarazem największa dynamika dla Canona 50d to ISO 200.
    Sam jestem posiadaczem tego aparatu i mogę zapewnić kolegów że to bzdura!
    Naprawdę jest to ISO 100 - jak w teście Optycznych - no chyba że na rynek US wypuścili jakąś specjalną wersję. A skoro pojawiają się tam takie błędy, to traktowałbym ich testy (jak i wszystkie inne, zresztą) ze zdrową dozą sceptycyzmu...

  91. mOSAd
    mOSAd 13 czerwca 2010, 18:06

    pmazur - a propos 50d - to na jakiej podstawie twierdzisz, że ISO100 to rzeczywiste ISO100? Bo na dxomark jest tylko określenie, że ISO 100 w tym aparacie odpowiada wartości 157 według standardu ISO, a ISO 200 odpowiada wartości 158. Czyli rzeczywiście co do wielkości błędu są to identyczne czułości. Natomiast nie ma pomiarów dynamiki dla ISO 100, więc tego nie wiemy, ale zakładając, że jest to to samo ISO, logicznym się wydaje, że nagle dynamika nie wzrośnie. Wątpię, by był to błąd - raczej byłbym skłonny twierdzić, że to Ty w nim jesteś. Zobacz na wyniki na dpreview. Usable range dla ISO 100 to 8.3EV, dla ISO 200 do ISO 1600 - 8.5 EV. No to mamy już dwa portale, które wykazują brak wzrostu dynamiki dla ISO 100. Porównując z 40D z tego samego portalu oraz dxomark - dynamika już nie maleje dla ISO100, co sugeruje że rzeczywiście była to do tego modelu natywna czułość matrycy.
    Natomiast bardzo dziwny i trochę niewiarygodny jest wynik pomiaru zakresu tonalnego dla 50D na tym forum. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia z tego działu pokazujące brak wzrostu dynamiki dla ISO 100, a nawet w cieniach pogorszenie tejże w stosunku do ISO 200. Nie wiem w oparciu o jakie dane wyszedł wykres - być może jakieś odszumianie jest aplikowane automatycznie, ale poza tym jednym ewenementem, jakoś nie widzę uzasadnień dla ISO 100 lepszego niż ISO 200 w tym aparacie.
    Porównując (na oko oczywiście) wycinki zdjęć, ISO 100 wygląda dla mnie prawie identycznie jak ISO 200 - choćby tu: link - ale takich przykładów jest więcej. Chociaż nie, spojrzałem jeszcze raz - ISO 200 ma ciut większą dynamikę w światłach na zdjęciu nocnym miasta. Również dla zdjęcia księżyca maciupeńką przewagę widzę dla ISO 200. Zatem przykro mi, ale wątpię, by ISO 100 było natywną czułością w D50. Prędzej jest to jakaś wartość pomiędzy ISO 100 i ISO 200, ale bliżej ISO 200 - co by idealnie pasowało do wyników z dxomark.

  92. pmazur
    pmazur 14 czerwca 2010, 12:55

    DXO i 50d – temat off-topic więc krótko: faktycznie - nie mam możliwości stwierdzić, jaka jest natywna czułość matrycy i JPGi z puszki też się za bardzo nie różnią, ale...
    robię 2 zdjęcia dla ISO 100 i 200, wszelkie poprawiacze obrazu na 0 (DPP), powiększam obraz do 100-200% i co widzę:
    - rozróżnialność szczegółów w światłach dla ISO 100 i 200 identyczna
    - szumy w cieniu przy ISO 100 zauważalnie niższe.
    Więc jak dla mnie, organleptyczna jakość obrazu jest wyższa dla ISO 100 niż 200 i nie wydaje mi się, żeby była generowana sztucznie, co chyba sugeruje test DXO, a może go źle rozumiem? Tu moje obserwacje bardziej skłaniają mnie do Optycznych. Z kolei na wysokich ISO szumi mi dużo bardziej niż w tym teście.
    Chciałem tu tylko zwrócić uwagę, że żadnego testu nie można traktować bezkrytycznie jako wyrocznię i Prawdę. Zawsze znajdą się jakieś różnice – może to rozrzut parametrów między poszczególnymi sztukami?

    Kończąc temat "off topic": żałuję, że Canon nie ma w swojej ofercie aparatów z dobrze dopracowana matryca 12Mpix i w cenie dostępnej dla hobbysty (nie więcej niż 4 cyfry :-). Bo mój C50d mocno szumi dla wysokich ISO - więc i tak używam sRaw 7Mpix. Porządne, nieszumiące 12Mpix na FF to marzenie... niestety Canon tego nie oferuje. Jak potrwa to jeszcze kilka lat to chyba zmienię obóz na N…tylko paru szkieł szkoda…a w Nikonie za tej samej jakości szkło trzeba wydać więcej…

  93. mOSAd
    mOSAd 14 czerwca 2010, 22:43

    Ale jak to? Przecież jest pierwszy 5D? No chyba, że mowa o korpusach reporterskich ze wszystkimi ich zaletami - czyli o "wołach roboczych" - to rzeczywiście być może troszkę 5D tu niedomaga, ale by od razu go ignorować?
    Mnie w D700 (D3/D3s) właśnie bardzo się podoba zachowanie balansu pomiędzy wszystkimi parametrami obrazu - pikseli nie za dużo, nie za mało, czułość dla mnie idealna (bo nie potrzebuję niskich ISO) itd. Prędkość działania rewelacyjna, Generalnie trudno znaleźć wady - co widać w powyższym teście - wszystkie wymienione "wady" to decyzje konstruktorów. Z wyjątkiem słabego działania balansu bieli w świetle żarowym, ale to niestety typowa cecha wielu korpusów, a dla posiadaczy tego aparatu jest akurat najmniej istotna. Gdyż połączenie 12MPix z 2 slotami na karty i obsługą ogromnych pojemności, daje niemal nieograniczone możliwości robienia zdjęć w formacie RAW po prostu. Dodatkowo wystarczy ręcznie ustawić WB (a to przecież dla osoby posługującej się tym korpusem żaden problem - odpowiedni przycisk jest "wyciągnięty" na wierzch i dostępny w każdej chwili, wraz z dodatkowymi korektami na plus i minus) i jest już bardzo dobrze.
    Podsumowując aparat praktycznie nie ma wad. :) Wchodzą w grę osobiste preferencje jedynie, ja na przykład nie lubię płytkiego gripa w D3/D3s, stąd m.in. decyzja o D700 (również większa mobilność, lampka i cena tu pomagają). Według mnie największą wadą D3s, ale pod kątem jego popularności i sprzedawalności, jest słabszy format i tryb wideo niż w Canonach. Mam nadzieję, że w następnej generacji Nikon tu już wyrówna i naprawdę ciężko będzie między tymi systemami wybrać. A raczej to Canon będzie tu musiał dołożyć trochę więcej starań, by stworzyć dobrego reporterskiego pełnoklatkowca. W Canonie podoba mi się pomysł kółka do nawigacji oraz mniej problemów z obróbką materiału (ACR niedomaga trochę przy nikonowskich plikach).
    Co do wyboru i cen obiektywów. No niestety Nikon nie rozpieszcza pod względem cen. Ale i nie odstaje chyba. Ceny pływały w ostatnich latach i bywało tu różnie. Wszystko zależy jaki typ fotografii uprawiamy. Nie wiem za bardzo jakie identyczne szkła można porównać, ale zerknąłem na ceny najnowszych 24-70/2.8 oraz 70-200/2.8 ze stabilizacją i jak by to powiedzieć? Nie wiem, czy Nikon tu nie wyjdzie taniej nawet z takim kompletem. A niektóre obiektywy ciężko porównywać cenowo, bo sobie nie odpowiadają. Przy cenie rzędu 20 tysięcy za podstawowy komplet fotograficzny, różnice rzędu kilkuset złotych można chyba pominąć.

    Co do tego ISO w 50D jeszcze - czyli dobrze jednak kombinowałem, widzisz mniejsze szumy, a nie wzrost dynamiki. Bo robiąc z ISO 157, ISO 200 trzeba trochę sygnał wzmocnić, a robiąc ISO 100 trzeba go osłabić, czyli w pewnym sensie odszumić. Ale są to zabiegi programowe bardziej niż sprzętowe i procedury dxo to wychwytują, mimo, że nasze oczy dają się nabrać.

    A wracając do tego tekstu - D3s na ISO 200 ma lepszą jakość (mniej szumiący obraz) niż konkurent (Mark IV) i właściwie dopiero ISO 320 daje taki szum w obrazie jak na ISO 100 w Mark IV. Zatem porównując jakość obrazka na podstawie wykresów, D3s ma przewagę zarówno na najwyższych, jak i najniższych czułościach. W obu przypadkach uzyskuje gładszy obraz (bo nie musimy nawet schodzić do ISO 100 by otrzymać mniej szumów). Do tego na tym samym poziomie szczegółowości (już nie będę wnikał w kilkuprocentowe różnice).
    Po prostu pod względem matrycy miażdży tu konkurencję i należy to uczciwie przyznać. :D Oczywiście filmowcom to niewiele pomoże, a i różnica w szkłach czy umiejętnościach fotografa będzie miała wielokrotnie większe znaczenie, niż drobne różnice w szumach tych aparatów. Oba korpusy są świetne i chyba nie ma tu co do tego wątpliwości.
    ISO100 nawet jeżeli programowe, to spokojnie wystarczy. Dlaczego? Ano dlatego, że D3s ma większy zakres tonalny na ISO 100, niż Mark IV. Zatem spokojnie ISO 100 można używać. A co z ISO 50? No cóż, można użyć filtru polaryzacyjnego zawsze. :) AF spokojnie da radę, a wizjer oraz jasna matówka są przecież doskonałe. Więc jest to jakaś tam przeszkoda, ale dla osób, które by chciały mieć po prostu wszystko w jednym korpusie i to najlepiej w cenie o wysokości jednej pensji.

  94. pmazur
    pmazur 15 czerwca 2010, 16:05

    Tak, czepiam się zakresu tonalnego, który w 50d jest na pewno większy dla ISO 100 niż 200, czego przyjęta formuła testu na DXO nie mogła pokazać, a przecież w fotografii to świadectwo własnych oczu jest ważniejsze od aspektów "inżynieryjnych".
    To tak jak kiedyś z wódką Vistula - mogła sobie mieć wszelkie możliwe certyfikaty, ale konsumentom nie smakowała i musiała ustąpić pola innym markom ;-)

    Od aparatu oczekuję w szczególności: wysokiego użytecznego ISO (1), AF dobrze pracującego w kiepskim świtetle (2)
    A w 5d:
    (1) - wysokiego użytecznego ISO brak - w końcu to stara konstrukcja - jeżeli chodzi o jakość na wyższym ISO to wcale nie jest specjalnie lepszy od nowszego mkII z 20MPix, a nie chodzi o to żeby na siłę utrzymywać mało pikseli, ale o to żeby postęp technologiczny wykorzystać do poprawy wysokich czułości zamiast (oprócz?) dodawania pikseli.
    (2) - AF pracuje OK gdy jest dość światła i obiektyw 2.8 lub jaśniejszy.
    Brałem pod uwagę 5d mkII i pewnie bym się zdecydował gdyby nie AF - bez zmian - jak w starej 5-ce, a moje 2 podstawowe szkła to f4. Brak wbudowanej lampy też mi trochę przeszkadza - targać zewnętrzną "kobyłę" np. do rozjaśnienia cieni w plenerze?

    W systemie Canona jest tu ewidentna luka - brak aparatu takiego jak 50d z nowym sensorem 12 Mpix FF - odpowiednika D700 - taki, powiedzmy, 6d.


    Przy takiej matrycy jak w D3s to nawet brak jej stabilizacji powoli przestaje być wadą ;-)
    Chętnie powitałbym odejmowanie stałego sygnału matrycy przed zapisem RAW również w Canonach (najlepiej z możliwością wyłączenia tego w menu - gdyby komuś przeszkadzało).
    W tej klasie faktycznie Nikon przoduje, ale jeśli chodzi o sprzęt dla landszafciarza - to wciąż nie widzę konkurencji dla 5dmkII ;-P

    Porównując ceny optyki C/N - wg Ceneo:
    24-70 f2.8: C/N 4400/5300 - różnica 900PLN
    70-200 f.2.8 ze stabilizacją 7350/7000 - tu różnica niewielka, ale C ma dodatkowo odpowiedniki f4 ze stablizacją i bez (2130/4050) co ma pewne zalety (waga x 0.5, rozmiar).
    Sam mam 70-200 f4 - egzemplarz wybitny jeśli chodzi o wł. optyczne i AF - ale bez stabilizacji i stąd marzenia o wysokich użytecznych ISO w stajni Canona - coś jak testowany właśnie D3s...

    Czy dla Nikona da się znaleźć uniwersalny zestaw o podobnym stosunku jakości do ceny jak np: 24-105 f4, 70-200 f4 IS i 35 f1.4 Canona - chyba nie...a może?

  95. mOSAd
    mOSAd 15 czerwca 2010, 23:59

    A nie wiem, nie znam jakości ciemnych szkieł ani Canona, ani Nikona, więc ciężko mi porównywać. W teleobiektywie używam f/2.8 i bywa za mało, w standardowym zakresie też jakoś wolę przysłony 1.4-3.5, więc albo używam stałek, albo 35-70/2.8 i do mojego focenia wystarczy. Jeżeli miałbym kupić dziś dwa wspomniane zoomy (lub odpowiedniki w systemie Nikon), to bym ich po prostu nawet nie rozważał za bardzo.
    Ale oczywiście jest świetny (podobno) Nikkor 70-210mm AF f/4 niestety już nie produkowany, lub jego zmniejszona nowa wersja 70-210mm f/4-5.6, jeszcze lżejsza od Canonowskiego odpowiednika. Nie wiem jak optycznie natomiast - ponoć niezła. Ciut ciemniejsza, ale skoro i tak jasność ma drugorzędne znaczenie, to czemu nie pójść na całość? Mamy jeszcze lżej w torbie - bo to już kompaktowe szkło i plecak zbędny. Ja aktualnie testuję jeszcze inne rozwiązanie - mianowicie manualnego lekkiego Voigtlandera 180/4 - więc jeżeli potrzeba lekkości, to jest tu trochę opcji wbrew pozorom.
    Natomiast Canon 24-105 to na moje oko dość specyficzna i droga konstrukcja. Ale interesująca. Z tym, że znów bym nie kupił, bo do reporterki użyłbym 35-70/2.8 lub 24-70/2.8, a do portretów dodatkowo np. stałki 85mm czy 105mm. Dlatego też o odpowiednikach nie myślałem, chociaż Nikon ma w ofercie obiektywy typu 24-120 czy 28-105. Raczej amatorskie jednak, za to z przystępniejszą ceną. Więc 24-105 także nie znalazłoby miejsca w mojej torbie.
    35mm o dużej jasności jakoś nigdy nie potrzebowałem, toteż za 5 tysięcy na pewno bym takiego szkła nie kupił. A to dlatego, że przy 35mm można już na tyle czas wydłużyć, że przy użytecznym ISO 3200-4000, jasność 2.8 zooma, taniej stałki 35/2.0, czy nawet winietującej 35/1.8 (ale śmiesznie taniej) jest dla mnie zupełnie wystarczająca. Przydałby się w sumie jakby kosztował ok 2 tys i był niewielki, tak by wrzucić do torby i użyć od czasu do czasu, ale nie mam jakiegoś parcia na to szkło. Właściwie wymagania te spełnia manualna wersja używanego Nikkor 35/1.4 AI - tylko po co? O wiele bardziej interesujący jest dla mnie 24mm f/1.4, który już ma sens z taką szerkością i jasnością m.in. na koncertach, w klubach, kościołach, wnętrzach itp. Można też poszukać 28/1.4 jeżeli już mówimy o drogich bezkompromisowych obiektywach.

    Zatem nie sądzę, by była tu jakaś wielka różnica między systemami. Trochę inne podejście do konstruowania niektórych obiektywów. Przeliczania ceny na użyteczność.

    A wspomniana różnica między zestawem obiektywów za około 12000 to około 600 złotych (czyli 5%) - no bez przesady, że decyduje to o wyborze systemu - a jeżeli tak, to cóż, powiedzmy, że różnimy się podejściem. Wybierając samochód, który mi bardziej odpowiada, różnica 5% w cenie, w porównaniu do ewentualnego niezadowolenia podczas eksploatacji przez następne lata, raczej by mnie nie odstraszyła.

    Ale jakby co, to odradzam kupno D3s! Po co się męczyć z tym badziewnym i drogim systemem. No może i nie ma wad, ale drogi i na pewno coś nam nie będzie pasowało! Lepiej zostać przy starym, znanym, wiernym, wysłużonym i na pewno równie dobrym aparacie i nadal robić świetne zdjęcia. Bo na te ostatnie wybór korpusu czy systemu ma naprawdę niewielki wpływ.

  96. pmazur
    pmazur 16 czerwca 2010, 14:03

    Dzięki za pociągnięcie tematu szkieł (off topic, ale skoro nikt nie protestuje to chyba mu nie przeszkadza :-).
    Zawsze warto spojrzeć na temat z innego punktu widzenia niż swój i poszerzyć horyzonty ;-)
    W sprzęcie topowym nie ma dużych różnic między systemami, ale, jak widzę, u Canona łatwiej stopniować kompromisy...

    Sprzęt foto (i nie tylko) powinno dobierać się pod kątem potrzeb/oczekiwań. To tak jak z fotelem - nie musi dobrze się prezentować, czy nawet być bardzo tani - ważne żeby się wygodnie siedziało.
    Nie kupiłbym więc ani d3S ani 1dMkVI, bo musiałbym zapłacić dużo za rzeczy, których nie potrzebuję czy nie wykorzystam (a nawet za brak czegoś z czego korzystam - np wbudowany flesz) - a wtedy to nie zaspokajanie potrzeb tylko snobizm.
    Dużą wagę przywiązuję do mobilności, więc dążę do sytuacji, żeby 90% potrzeb zaspokajał 1 aparat + 1 obiektyw - u mnie byłby to FF ze sprawnym AF, niezłym wysokim ISO i 24-105.
    Na odpowiedni aparat wciąż czekam (może 5d MkIII?).
    24-105 to konstrukcja bardzo wyrównana w całym zakresie przysłon i ogniskowych i mając to na uwadze wcale nie sądzę, żeby był specjalnie drogi (oczywiście w skali względnej - w porównaniu do innych).
    50d zakupiłem na okres przejściowy, kierując się testami i zachowanie matrycy dla wysokich ISO (zwłaszcza przy długich ekspozycjach) bardzo mnie zawiodło - jest zdecydowanie gorzej niż we wszystkich testach... Poza matrycą odpowiada mi w nim wszystko (no, może przydałby się jeszcze sztuczny horyzont do panoramowania, bo mam kiepskie oko).

    Takim zakupem docelowym był dla mnie np 70-200 f4 - dokładnie wiedziałem co zyskuję, co tracę decydując się na niego, i wciąż, po 2 latach posiadania jestem z niego zadowolony - więc chyba cudów nie oczekuję.

    I różnica między 2.8 a 4 i 4 a 5.6 to jednak (dla mnie) zupełnie coś innego - o ile przy pierwszej coś się zyskuje (waga, rozmiar) oprócz ceny o tyle przy drugiej widzę wyłącznie minusy...
    Przy 200mm używam niemal wyłącznie f4, czasem f5.6.
    Zdjęć z Nikorra 70-210mm f/4-5.6 za wiele na sieci nie znalazłem, ale na tych co widziałem - nie zachwycił mnie przy pełnej dziurze, a w tym zakresie ogniskowych to podstawa.

    Pewnie, ciekawe zdjęcie można zrobić nawet komórką, niestety zwykle najtrudniej zadowolić samego siebie. Uważam więc że warto poświęcić trochę czasu (i pieniędzy) żeby dopasować sobie sprzęt do potrzeb i mieć pretensje tylko do siebie, gdy coś nie wychodzi.
    Inaczej hobby zamiast być tylko przyjemnością rodzi również frustrację.

    PS: Przepraszam innych za offtopic, ale czasem trudno się powstrzymać ;-)

  97. MAF
    MAF 16 czerwca 2010, 14:54

    mOSAd, porównywanie Nikkora 70-210/4 do Canona 70-200/4USM jest trochę nie na miejscu. Prędzej to szkło można porównać do Minolty 70-210/4 - mniej więcej ta sama generacja.
    Nikkor 24-120 ma fatalną opinię, 28-105 z analogowych czasów był chwalony (ma AFAIR całkiem fajne macro), ale nie mam pojęcia jak pracuje na cyfrze, tak czy siak te szkła nie bardzo się dają porównać do 24-105, ciemniejsze, jedno kiepskie optycznie, drugie bez VR. I chyba bez AF-S?

    Używasz szkiełek 2.8 i super. Ale dla mnie są one za drogie, za duże i za ciężkie. Dlatego wybierając system zdecydowałem się na Canona. Szkła 2.8 mogę kupić do zarówno do Sony, Nikona i Canona. Ale przyzwoite 4.0 tylko do tego ostatniego. Za cenę zbliżoną do tego co musiałbym zapłacić w Sony/Nikonie za 70-200 mam trzy obiektywy pokrywające zakres 17-200, z czego jeden ze stabilizacją - fakt że używane. Dla amatora który nie zarabia na fotografii - rzecz nie bez znaczenia.

    D3s swoją drogą też bym nie kupił, nie potrzebuję takiej maszyny (świetnej swoją drogą), ale gdyby nie optyka to zamiast 5D używałbym D700 który IMHO jest najlepszym korpusem FF dla amatora.

  98. mOSAd
    mOSAd 17 czerwca 2010, 15:20

    I bardzo dobrze prawicie - znając własne ograniczenia oraz predyspozycje, można dokładnie wybrać system, który bardziej nam pasuje. Jak widać korpus może być na ostatnim miejscu w łańcuchu decyzyjnym. I chyba powinien, ponieważ to on się najszybciej starzeje, chociaż co rusz wychodzą też nowe szkła. Przynajmniej w Nikonie, bo o tym systemie wiem najwięcej. Pojawił się świetny 14-24 chociażby, który dla części osób też będzie jedynym powodem do zmiany systemu. Kto wie? Może za chwilę pojawi się 24-105? Ja używam 35-70/2.8, który mnie wystarcza, jakością obrazu raczej przewyższa 24-105, a waży tyle samo. Oczywiście to kompletnie inna konstrukcja, bez AFS i z mniejszym zoomem. Niektórzy używają lekkiego (ale wolnego) T28-75/2.8. Niestety f/4 to dla wielu za ciemno - i wolą zejść z krotnością zooma. Te wszystkie obiektywy ważą tyle samo, zatem poświęcać światło za cenę AF? Hmm, tylko dla specjalistów moim zdaniem.
    Zamiast 70-200/4 jest też w sumie 70-300 VR - dla amatora w sam raz. Trochę ciemniejszy i wolniejszy. Tańszy, ale bardzo dobry optycznie. Ze stabilizacją. I większym zoomem.
    Ale rzeczywiście te dwa canonowskie szkła moga być interesujące. Głównie ze względu na profesjonalne wykonanie i szybki AF. Co prawda taki dziwny półśrodek pomiędzy amatorem, a pełnym profesjonalistą używającym jasnych szkieł, ale jak widać, ten segment Canon ma opanowany. Niezłe by było połączenie ich z matrycą wątkowego D3s. Rzeczywiście dopiero taki zestaw mógłby być konkurencyjny dla szkieł 2.8.

    Osobiście korzystam z 85/1.4, dla której też trudno znaleźć odpowiednik w Canonie (1.2 za 7 tys i wcale nie takie super - niekoniecznie do mnie przemawia), więc i w Nikonie też są unikalne szkła (obok 14-24).

    Ale kończmy może już ten OT, choć miło się gawędzi.
    Ja D3s też nie kupię. Ale tę matrycę w następcy D700 powitam z otwartymi ramionami. :D

  99. qbassa
    qbassa 21 czerwca 2010, 14:57

    w sumie to myślałem, że w teście zakres tonalny wyjdzie większy niż to 7.3EV, które osiąga też Pentax k-x. Jaka przetestowana matryca miała najwięcej? Fujifilm S5 Pro z dwoma czułościami pikseli? Chętnie zobaczyłbym tabelkę z wyników waszych testów a'la DxOmarkSensor

  100. pik57
    pik57 11 listopada 2010, 01:18

    A ja pamiętam jak wchodził nikon f2 i nikt nawe nie marzył o stabilizacji czegokolwiek , fotki wychodziły cacy!

  101. lennykrawiec
    lennykrawiec 11 listopada 2010, 11:22

    pik57, wtedy też nikt nie uważał za niezbęde posiadanie nieszumiących filmów o czułości 12 800. Bo takich nie było. Ale fotki przecież wychodziły cacy, więc po co to wszytsko?

  102. kkatny
    kkatny 1 maja 2011, 11:23

    Nie wiem czy śmiać się czy płakać jak widzę taki "test" ... Z całym szacunkiem do osób testujących sprzęt na tym portalu ale po zdjęciach przykładowych widać że nie mają zielonego pojęcia o sprzęcie który testują... Nie chce już komentować takich rzeczy jak wytykanie braku stabilizacji w korpusie czy braku Full HD przy nagrywaniu filmów... Panowie/Panie z czym do ludzi? To jest profesjonalny korpus do reporterki do pracy a nie robienia jakiegoś muratora kościółka na ustawieniach fabrycznych w automacie jeszcze ze szkłem który się do tego w ogóle nie nadaje, taki test to jest o dupę potłuc za przeproszeniem. Trochę profesjonalizmu chyba że kierujecie ten test do osób które w życiu nie miały styczności z profesjonalnymi korpusami albo w ogóle z lustrzankami cyfrowymi... Tak się składa że pracuje na D3s'ie wcześniej pracowałem na D3 i aparat wyjęty z pudełka bez gruntownego ustawienia sam wam zdjęć nie zrobi, nie mówię tu bynajmniej o czułości, czasie, balansie bieli czy przysłonie tylko o ustawieniu puszki względem swoich potrzeb... Jeżeli państwa potrzeby są takie jak na zdjęciach przykładowych w tym teście to bardzo współczuję bo wyglądają jak z kompaktu a jest to tylko wina całkowitego braku wiedzy na temat sprzętu z którego się korzysta i wprowadzanie czytelnika w błąd. Całkowita amatorka...

  103. rafal.trzcinski
    rafal.trzcinski 2 maja 2011, 08:27

    Zgoldzię się z częścią wypowiedzi powyżej kkatny'ego:
    - wymienianie cały czas w testach braki stabilizacji matrycy jest śmieszne (chyba że Sony opłaca portal a takie teksty)
    - aparatem robi sie zdjęcia a nie kręci filmy (jak jest FullHD to fajnie ale jak nie ma to "trudno")

    O ile moge zrozumieć narzekanie na brak filmów (porównanie marketingowe do innych film - dodanie tej opcji nic nie kosztuje) tak biadolenia odnośnie stabilizacji matrycy sluchać już nie mogę.

    Pozdrawiam.
    Rafał

  104. adalbertus
    adalbertus 2 maja 2011, 10:30

    Nie wiem, czy śmieć się, czy płakać po przeczytaniu komentarza Pana @kkatny. Z całym szacunkiem, pan w ogóle nie rozumie o co w tych testach chodzi. Testy tutaj prezentowane nie służą pokazaniu jak zaje..ste fotki można zrobić danym sprzętem. Zwłaszcza, że - zapewniam Pana - są na świecie fotografowie, którzy w 90% sytuacji wytną lepsze kadry i zdjęcia Soniakiem A100 z kitem niż Pan swoim D3s.
    Testy tutaj prezentowane pokazują na co pozwala technika i optyka badanego sprzętu. To, że w opisie pojawiają się "wady" typu brak filmów HD czy brak stabilizacji matrycy, należy potraktować po prostu jako zwykłe odniesienie się do obecnych standardów na rynku sprzętu. Jeśli dla kogoś ta informacja ma znaczenie, to dobrze, że się w tekście znalazła. Natomiast zawodowca, którym być może Pan jest, powinno interesować co będzie widać na nieobrobionym zdjęciu wykonanym w ekstremalnych warunkach, na przekór logice, standardowym obiektywem 50/1.8, lub też co będzie widać po podpięciu hiperszkła za 50 tys. zł do D200, czyli to, jakie dany sprzęt ma OGRANICZENIA. Równie cenne są informacje dotyczące menu, obsługi, ergonomii itp. A to wszystko w testach "optycznych" Pan znajdzie. Ja znajduję i myślę, że jest jeszcze kilka osób, które uważają podobnie. Żadne testy, które można wyszukać w internecie, nie są doskonałe. Testy "optycznych" znajduję jako najbardziej wartościowe. Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.


Następny rozdział