Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Aktualności

Nowe adaptery dla Canona EOS R

Nowe adaptery dla Canona EOS R
28 grudnia
2018 13:12

W ofercie sklepu Shoten Kobo pojawiły się nowe adaptery pozwalające na podpięcie do aparatów Canon EOS R obiektywów z innym bagnetem.

Na liście nowych produktów oferowanych przez Shoten Kobo znalazły się następujące adaptery:

  • NF-CR (Nikon F - Canon RF)
  • CEF-CR (Canon EF - Canon RF)
  • MSR-CR (Minolta MD | MC│SR - Canon RF)
  • CY-CR (Yashika Contax - Canon RF)
  • CFD-CR (Canon FD - Canon RF)

Cena każdego z nich oscyluje wokół kwoty 7000 jenów (ok. 240 zł). Adaptery trafiły już do sprzedaży. Dodatkowe informacje można znaleźć na stronie producenta.


Komentarze czytelników (21)
  1. Marek B
    Marek B 28 grudnia 2018, 13:26

    Dobre podwaliny pod rozwój systemu EOS R. Świetnie :))

  2. mate
    mate 28 grudnia 2018, 13:41

    Przydatność dwóch pierwszych mocno dyskusyjna, gdyż nie mamy żadnego sterowania przysłoną przy szkłach sterowanych z korpusu (wszystkie Canony i Nikkory w wersji AF-S). W kontekście firmowego adaptera Canona na bagnet EF z przeniesieniem pełnej automatyki i w cenie $99 to już w ogóle nie ma o czym mówić.

  3. studioP
    studioP 28 grudnia 2018, 14:41

    Ceny szkieł FD pójdą w górę...

  4. mate
    mate 28 grudnia 2018, 14:43

    @studioP
    A wnioskujesz po czym?

  5. RobKoz
    RobKoz 28 grudnia 2018, 15:25

    @studioP

    "Ceny szkieł FD pójdą w górę... "

    Już poszły i jeszcze pójdą.

    @mate

    "A wnioskujesz po czym?"

    Więcej możliwości by je do czegoś podpiąć.

    Przez swoją krótką odległość bagnetu szkła FD były na rynku wtórnym tańsze od ich odpowiedników do innych wymarłych systemów.

    Sporo dobrej optyki się "marnowało" bo Canon tylko przez chwilę posiadał w ofercie przejściówkę z optyką. Chińczycy nigdy sensownie działającej nie zrobili, a oferty fizycznej zmiany mocowania były drogie.

    Od czasu popularyzacji Sony A7 widać wyraźny trend by stara (a dobra) optyka manualna drożała. Teraz ten trend przyspieszy bo korpusów do jej obsługi przybywa. Z jednej strony Canon bez IBIS jest mnie do tego odpowiedni niż A7 czy nowe Nikony, ale z drugiej posiada fajny system wspomagania manualnego ostrzenia zapożyczony z kamer który wiele osób chwali.

  6. mate
    mate 28 grudnia 2018, 16:38

    @RobKoz
    Nie opowiadaj oczywistych rzeczy. Manualna optyka z "martwych" bagnetów już od dłuższego czasu nie drożeje właśnie dlatego, że od kilku lat jest pod co je podpiąć i najgorzej wyglądający pod tym względem Canon nic tu nie zmieni.

  7. studioP
    studioP 28 grudnia 2018, 16:52

    @mate
    Po tym, że ta przejściówka nie ma soczewki korygującej. Nie ma więc utraty jakości. Dla wielu soczewka w przejściówce FDEF była dyskwalifikująca. Teraz do grona potencjalnych chętnych na tanie a dobre FD dołączy rzesza Canonierów wyposażonych w bagnet R i przejściówkę.

  8. goornik
    goornik 28 grudnia 2018, 17:10

    mate, adapter z mocowaniem "F" Nikona ma jak najbardziej sens, bo przecież stare dobre Nikkory mają pierścień przysłon....
    Zaś póżniejsze obiektywy bez pierścienia przysłon są przez Nikona oznaczone - zgodnie ze skojarzeniami - jako "G"

  9. Misieq84
    Misieq84 28 grudnia 2018, 18:51

    Jeszcze w czasach nex Sony był szał na adaptery i szkła manualne ale mając Eos R że świetnym adapterem do Eos ef nie sądzę aby się sytuacja powtórzyła. Taki manualny najprostszy adapter do Eos ef ma sens przy podpisaniu np. Samyangów.

  10. RobKoz
    RobKoz 28 grudnia 2018, 19:57

    @mate

    "Nie opowiadaj oczywistych rzeczy. Manualna optyka z "martwych" bagnetów już od dłuższego czasu nie drożeje właśnie dlatego, że od kilku lat jest pod co je podpiąć i najgorzej wyglądający pod tym względem Canon nic tu nie zmieni."

    Przeczysz rzeczywistości i prawom rynku. Po co to robisz?

    Zrozum, że to popyt kształtuje podaż. Im więcej bezluster tym większy popyt. Z każdym miesiącem liczba body się powiększa, a liczba szkieł FD na rynku już od dawna nie rośnie :-) EOS R sprzedaje się dobrze dokładając swoją niemałą cegiełkę do popytu.

  11. Borat
    Borat 28 grudnia 2018, 20:16

    @RobKoz

    Nic nie rośnie bo nowoczesnej optyki EF wyposażonej w AF jest cała masa i to w dwóch a nawet w trzech wersjach. Nie widzę powodu aby użytkownicy EOS R marnowali pieniądze na jakieś antyki FD, których za kilka lat ciężko będzie się pozbyć jak oferta obiektywów systemowych będzie większa.

  12. RobKoz
    RobKoz 28 grudnia 2018, 22:01

    @Borat

    "Nie widzę powodu aby użytkownicy EOS R marnowali pieniądze na jakieś antyki FD, których za kilka lat ciężko będzie się pozbyć jak oferta obiektywów systemowych będzie większa."

    Powód jest ten sam od zarania dziejów - cena. Długie jasne tele w systemie FD można mieć za 20% ceny odpowiednika EF. Ale nie jest łatwo takie znaleźć. Kiedyś na allegro było po kilka - kilkanaście takich szkieł jednocześnie. Dziś pojawia się jedno raz na kilka tygodni.

    Jasne standardy i portretówki przez lata były dostępne za grosze: 30-50zł za 50/1.4, do 100zł za 85/1.8. Te pięćdziesiątki bywały nawet tańsze od Heliosów gdy je Janko Muzykant rozreklamował :-)

    Dziś 50/1.4 to już 300 stówki, a 85/1.8 próżno szukać.

    Manualna przesłona to nie problem bo i tak pracuje się na Av a wizjer elektroniczny pokaże odpowiednio jasny obraz a detekcja ostrości sobie poradzi nawet z przymkniętym szkłem.

  13. Borat
    Borat 28 grudnia 2018, 23:05

    Litości jak kogoś stać na body za ponad 10 koła to nie będzie sobie dupy zawracał jakimiś manualnymi antykami za 100 czy 200 zł. Tym bardziej, że ci co kupują EOS-R są już w większości użytkowniikami lustrzanek Canona więc mają obiektywy EF.

  14. mate
    mate 29 grudnia 2018, 10:03

    @studioP
    "Po tym, że ta przejściówka nie ma soczewki korygującej."

    Serio? Łał, ale ty jesteś mądry.
    A tak poważniej, to adaptery do szkieł FD bez optyki korygującej i pełnoklatkowe korpusy, do których można je podpiąć są dostępne od lat. Szał na stare manuale już dawno minął.

  15. mate
    mate 29 grudnia 2018, 10:08

    @goornik
    "adapter z mocowaniem "F" Nikona ma jak najbardziej sens, bo przecież stare dobre Nikkory mają pierścień przysłon.... "

    Tylko że tych Nikkorów jest jak kot napłakał na rynku wtórnym. Znakomita większość szkieł nie ma pierścienia przysłon. Dla potencjalnych użytkowników szkieł Nona znacznie ciekawszym jest wybór któregoś z Nikonów Z z firmowym adapterem.

  16. mate
    mate 29 grudnia 2018, 10:30

    @RobKoz
    "Przeczysz rzeczywistości i prawom rynku. Po co to robisz? "

    To raczej ty nie ogarniasz rzeczywistości i swoim kubusiowym rozumkiem starasz się ją naginać do własnych prostych wyobrażeń, dokumentując to trywialnymi (i błędnymi) stwierdzeniami jak: "popyt kształtuje podaż". Funkcje popytu i podaży są nieco bardziej złożone, poza tym mówimy o rynku wtórnym i produkcie, którego produkcja już dawno ustała.

    "Im więcej bezluster tym większy popyt."

    Kolejna bzdura.

    "Powód jest ten sam od zarania dziejów - cena. Długie jasne tele w systemie FD można mieć za 20% ceny odpowiednika EF."

    A pełnoklatkowe body ze stabilizacją matrycy (jakże przydatną w przypadku tych długich tele) za 1/3 ceny Eosa R i zostaje jakieś 8 tys. zł na adapery i wiadro manuali. Widzisz już dlaczego ten Canon nic nie zmieni w trendach cen manualnej optyki? Bo jak ktoś faktycznie potrzebował cyfrową dupkę do manuali, to od lat miał taką możliwość, adapterów też jest na pęczki, zwykłych manuali, z filtrem ND, z shiftem, do wyboru do koloru. Te Canony FD walające się po allegro już pewnie po kilka razy zdążyły zmienić właścicieli bezluster. Ludzie się tym pobawią i odsprzedają, mało kto na dłużej zostaje z tymi szkłami. Oczywiście zdarzają się perełki, ale one zawsze były względnie drogie.

    "Jasne standardy i portretówki przez lata były dostępne za grosze: 30-50zł za 50/1.4, do 100zł za 85/1.8. Te pięćdziesiątki bywały nawet tańsze od Heliosów gdy je Janko Muzykant rozreklamował "

    Znowu bredzisz. Archiwum allegro jest ogólnie dostępne. FD 50/1.4 zawsze oscylował w granicach 300 zł i więcej. Za 30-50 zł to była okazja nawet jak za 50/1.8, bo ten potrafił kosztować 100 zł i więcej.

    "Dziś 50/1.4 to już 300 stówki, a 85/1.8 próżno szukać. "

    2012 r., więc era sprzed pełnoklatkowych bezluster:
    link
    link
    Widzisz już, że ceny manualnej optyki od lat stoją mniej więcej w miejscu?

  17. zembaty
    zembaty 29 grudnia 2018, 14:04

    Kolejna gównoburza.

  18. sanescobar
    sanescobar 2 stycznia 2019, 11:53

    @RobKoz, idąc twoim tokiem rozumowania, lepiej jest wybrać inne dłuższe jasne tele niż te fd, nie tylko ze względu na jakośc ale także cene.

    Co do reszty, to rzeczywiście twoja teza o zwiekszonym zainteresowaniu starą spleśniałą optyką ze względu na nowego gracza jest dość sporą fantastyką, tym bardziej że użytkownik decydujący się na body w tej cenie chyba dość rzadko ogląda się na takie leciwe konstrukcje.

  19. studioP
    studioP 4 stycznia 2019, 23:22

    @mate
    Jak ja lubię takich specjalistów z koziej dupy wysranych :)
    Adaptery FD=>EF bez soczewki były. Ale obiektyw nie ostrzył wtedy na nieskończoności. Chciałbyś taki obiektyw?
    Dotychczas cała rzesza Canonierów, czyli osób które znają jakość ich optyki z autopsji, nie bardzo mogła korzystać ze szkieł FD. Teraz wystarczy, że kupi ich bezlustro i adapter i za drobne mogą kupić fajną szklarnię FD. Nie każdy jest fotograficznym analfabetą wymagającym super duper ułatwień. Nadal wiele osób poradzi sobie w trybie manualnym i bez AF. Specyficzne obiektywy (długie jasne tele, macro, tiltshifty) z systemu FD zyskają drugie życie, bo ich odpowiedniki w EF wymagają worka pieniędzy.

  20. mate
    mate 5 stycznia 2019, 00:04

    @studioP
    A kto powiedział że szkła FD trzeba podpinać do puszek Canona?
    Pełnoklatkowe bezlustra są od 5 lat na rynku, adaptery też. Jak ktoś miał szklarnię FD, bądź zamierzał się w taką zaopatrzyć to już od dawna mial możliwość podpiecia jej do pełnej klatki, a obecnie może to zrobić za znacznie mniejsze pieniądze niż Eos R, więc nie fantazjuj że nagle teraz te szkła zyskają drugie życie.

  21. mate
    mate 5 stycznia 2019, 15:16

    @StudioP
    Jeszcze trochę szczegółowiej się odniosę.

    "Dotychczas cała rzesza Canonierów, czyli osób które znają jakość ich optyki z autopsji, nie bardzo mogła korzystać ze szkieł FD."

    Oczywiście, że mogła, na tej samej zasadzie co teraz, po zakupie bezlustra. A że owo bezlustro nie miałoby napisu Canon jest bez znaczenia w kontekście kompatybilności ze szkłami FD. Zresztą sporo Canonierów właśnie pokupowało bezlusra Sony jako drugi korpus chociażby dla sabilizacji czy do filmowania.

    "Teraz wystarczy, że kupi ich bezlustro i adapter i za drobne mogą kupić fajną szklarnię FD"

    Za 12 tys. zł bezlustro zapomniałeś dodać. Poza tym ci Canonierzy raczej mają już większość szklarni EF, więc znakomita większość manuali FD nie jest im potrzebna.

    "Specyficzne obiektywy (długie jasne tele, macro, tiltshifty) z systemu FD zyskają drugie życie, bo ich odpowiedniki w EF wymagają worka pieniędzy."

    Znowu paplasz bez ładu i składu.
    TS z mocowaniem FD był cały jeden - 35/2.8, na ebayu do kupienia za ok. 450-900$, w tym samym przedziale cenowym bez problemu można kupić TS-E z mocowaniem EF np. 24/3.5 lub 45/2.8, więc po co cała rzesza Canonierów ma wydawać 2300$ na Eos R + 500$ na TS z mocowaniem FD, skoro może wydać tylko 500$ na TS z mocowaniem EF?

    Macro: tu już jest więcej szkieł z mocowaniem FD, jednymi z popularniejszych (na ebayu też) są 50/3.5 i 100/4, ceny w przedziale 80-150$, ale znowuż mamy wersje z mocowaniem EF, jak 50/2.5 czy 100/2.8, bez problemu do kupienia za 80-200$, te w dodatku mają już pełną automatyke, więc znowu pytanie: po co cała rzesza Canonierów ma wydawać 2300$ na Eos R + 80-150$$ na macro z mocowaniem FD, skoro może wydać tylko 80-200$ na macro z mocowaniem EF?

    Supertele (tutaj przyjmuję od 400 mm w górę): Przykładowo FD 4002.8 w stanie bez szwanku można kupić od ręki za 1800 $, Canon EF 400/2.8 (wersja pierwsza z 1991 r. bez IS) do kupienia za 2500$, ok tu możemy zyskać 700$ na szkle, ale wciąż trzeba wydać 2300$ na puszkę i wciąż nie mamy chociażby AF który przy tego typu szkłach się przydaje, więc taki Canonier zamiast wydawać 4100$ (R + supertele FD) kupi sobie przykładowo supertele EF za 3400$ (za tyle można już kupić wersję IS) i w gratisie będzie mieć stabilizację i AF.

    Ponadto przypominam, że do manuali zamiast kupować Eos R za 2300$ można kupić A7II za 800$, dostajemy w gratisie stabilizację z każdym szkłem i zostaje 1500$ na manualne szkła.
    Więc śnij dalej jak to szklarnia FD będzie drożeć.

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.