Nikon Nikkor Z 135 mm f/1.8 S Plena - test obiektywu
6. Dystorsja i pole widzenia
Pole widzenia
Obiektyw rektalinearny o ogniskowej 135 mm, na matrycy pełnoklatkowej, powinien dawać kąt widzenia wynoszący 18.21 stopnia. W swojej specyfikacji firma Nikon podaje jednak ciut niższą wartość 18 stopni i 10 minut łuku czyli 18.17 stopnia. Zdecydowaliśmy się więc sprawdzić, ile owo pole wynosi w rzeczywistości. W tym celu wykonaliśmy zdjęcia gwiaździstego nieba fotografując je na nieskorygowanych plikach JPEG.
Następnie dokonaliśmy transformacji układu pikseli (X,Y) do układu równikowego (rektascencja i deklinacja) opisującego położenia gwiazd na niebie. Dzięki temu mogliśmy bardzo dokładnie wyznaczyć pole widzenia obiektywu, i to tak jak należy, czyli dla promieni padających z nieskończoności. Transformacja została oparta o położenia 73 gwiazd równomiernie rozłożonych na całym obrazku. Średni błąd dopasowania siatki współrzędnych wyniósł tylko 5 sekund łuku.
Ostatecznie, uzyskany przez nas wynik to 18.30 stopnia z błędem na poziomie 0.03 stopnia. Rzeczywiste pole widzenia testowanego instrumentu jest więc odrobinę większe niż deklarowane, ale różnica jest tutaj naprawdę kosmetyczna.
Dystorsja
W przypadku pracy na mniejszej matrycy APS-C/DX, zniekształcenia geometryczne są zupełnie nieuciążliwe. Formalny wynik to +0.40%, a więc niewiele odbiegający od poziomemu zerowego.
Na pełnej klatce dystorsja poduszkowa jest troszkę większa i mamy tutaj do czynienia z wartością +0.83%. Nadal nie jest to poziom, który może być powodem do jakichkolwiek narzekań. Warto jednak nadmienić, że akurat w tej kategorii Nikkor musiał uznać wyższość obu wcześniej testowanych konkurentów. Sony FE 135 mm f/1.8 GM pokazywał tutaj bowiem poziom +0.65%, natomiast obu renomowanych konkurentów zawstydził Samynag AF 135 mm f/1.8 FE, u którego odnotowaliśmy wynik sięgający tylko +0.30%.
| Nikon Z7, 135 mm, JPEG, APS-C/DX | |||
|
|||
| Nikon Z7, 135 mm, JPEG, FF | |||
|
|||











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.