Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Na amerykańskiej stronie Olympusa, w dziale aparatów cyfrowych, pojawiła się grafika zapowiadająca premierę nowego produktu lub produktów. Przedstawia ona rękę zakrywającą aparat wyglądem zbliżony do E-P1 i wyposażony w gorącą stopkę oraz koło nastaw.
Znajdujący się obok napis zapowiada rychłe pojawienie się jakiegoś innowacyjnego produktu. W związku z tym wiele osób zaczęło spekulować na temat nowego aparatu systemu Mikro Cztery Trzecie.
Z pewnością jest miejsce u Olympusa na tańszy aparat m43. E-P1 wykreowano jako modny gadżet i naiwni za to płacą. A co z tymi, którzy chcą tylko robić zdjęcia?
Problem Olympusa pewnie polega na tym, że "zwykły" Panasonic GF-1 sprzedaje się znacznie lepiej niż E-P1. Więc potrzebny jest popularniejszy model "dla ludu".
Olek znalazł w końcu swoją drogę w nowoczesnej fotografii. m43 to strzał w dziesiątkę i niestety obawiam się, że prawdziwe cztery/trzecie zostaną odstawione na tor boczny. Choć po 6 latach "siedzenia" w systemie 4/3 (od e-1 do e-3) musiałem "wejść" w pełną klatkę, to nadal jestem wielkim fanem tej marki i kibicuję maluszkom ze stajni Olka.
Zdaje się, że dane o sprzedaży wymiennoobiektywowców (:D) w Japonii przewijały się także na stronach tego portalu. Dodatkowo dane o sprzedaży na amazon i ebay. Skoro w gadżeciarksiej Japonii Panasonic ma znacznie lepszą sprzedaż od Olka, to co dopiero w bardziej racjonalnie myślącej reszcie świata?
Ktoś kiedyś napisał w komentarzach, że micro 4/3 stworzone przez Olympusa, to pierwszy krok do wyeliminowania lustra z lustrzanek, śmiałem się z tego. Teraz uważam, że ten ktoś miał rację. Lustro oraz optyczne wizjery, to bardzo skomplikowane, a co za tym idzie drogie elementy, z racji tego, że są to części mechaniczne, w prowadzają ograniczenia, i błędy (jak chociażby FF i BF), jako części mechaniczne są także dużo bardzie wrażliwe na uszkodzenia. Oczywiście lustro nie zniknie tak szybko, bo jeszcze nie ma na tyle dobrych wizjerów elektronicznych, żeby zastąpić obecny układ lustro-wizjer, ale Olympus ponownie wskazuje kierunek rozwoju sprzętu. To już chyba tradycja Olka, nowe rozwiązania, gadżety, których nikt nie potrzebuje, a które później wszyscy mają, jak chociażby czyszczenie matrycy. Za niedługo do systemu, który według wielu wypowiadających się na tym portalu, miał się nikomu nie przydać, i zginąć śmiercią naturalną, dołączy Canon i Nikon ze swoimi aparatami. I tak nikomu niepotrzebny gadżet może być wstępem do jednej, z najbardziej rewolucyjnych zmian w lustrzankach. A stanie się to na pewno, pytanie tylko kiedy.
Z opinią o lepszej sprzedaży Panasonica też się nie zgadzam, bo z tego co wiem, to zamówień na srebrnego EP-1 jest tak dużo, że Olympus nie jest wstanie ich zrealizować.
jarekzon: zgadzam się z Tobą w 100%, nawet kiedyś teoretycznie z kolegą rozmawialiśmy na ten temat, jeżeli korpus będzie na tyle funkcjonalny co aktualnie w lustrzankach a jakość zdjęć identyczna lub może nawet lepsza - cena z całą pewnością będzie niższa ze względu na mniej skomplikowany mechanizm to nic mnie nie powstrzyma przed zakupem takiego aparatu... nie ma rzeczy niemożliwych są tylko chwilo nieosiągalne...
Na likwidację lustra i eliminację kłopotów z BF i FF jeszcze się nie zanosi. Szybkość autofokusa dla czujników fazowych AF jest dużo większa niż ostrzenia za pomocą kontrastu. Czujników fazowych nie da się na razie umieścić na tle matrycy. Lustro ruchome bądź półprzepuszczalne jest nadal konieczne w aparatych wymagających szybkiego autofokusa.
W sprawie AF Detekcja kontrastu będzie z samej zasady działania wolniejsza od detekcji fazy. Samo to, że mechanizm "musi ruszyć układem ostrości", by ustalić w którą stronę ostrzyć, wprowadza opóźnienie (50% szansy, że ruszy w dobrą stronę). Podobnie w przypadku śledzenia ostrości ruchomego obiektu. Swoją drogą, być może można połączyć zalety obu systemów (z lustrem i bez) pozostawiając jedynie półprzepuszczalne lustro kierujące obraz na szybki układ AF. To chyba technicznie możliwe i nieskomplikowane rozwiązanie. Ciekawe który producent pierwszy łaskawie udostępni taki mechanizm użytkownikom?
barnaba, co racja to racja, ale w ten sam sposób myślano jeszcze kilkanaście lat temu o kliszy. Nie ma możliwości, żeby ją wyeliminować - rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Poza tym kto powiedział, że wymienione przez Ciebie rodzaje pomiaru AF, to jedyne możliwości. Może inżynierowie szykują coś nowego, co za parę lat zrewolucjonizuje tę działkę foto.
Popatrzcie sobie na canonrumors co kombinują inżynierowie Canona (patent z ciekawym rysunkiem). To lustrzanka z podwójnym systemem stabilizacji w matrycy i w obiektywie. Może ci starzy inżynierowie muszą wymrzeć, żeby się wreszcie uwolnili od tego lustra?
Mi Canon kojarzy się z takim bardzo ostrożnym podejściem. Są jak taki konserwatywny i zdystansowany do wynalazków człowiek który wybiera tylko stare dobre przetestowane rozwiązania. Z drugiej strony są jak hieny, które czekają aż inni wprowadzą coś innowacyjnego i ostrożnie z narożnika przyglądają się jak wygląda reakcja rynku.
Olympus z kolei kojarzy mi się z grupą inżynierów zapaleńców, którzy nie oglądając się na innych wprwadza kolejne innowacje. W ich przypadku panowie od marketingu mają ostatnie słowo (biorąc pod uwagę konstrukcję i założenia oraz ograniczenia 4/3).
Fajnie by bylo gdyby Olympus zreaktywowal OM zamiast wypuszczac kolejnego kurdupla (takie moje drobne marzenie). Tak na powaznie to wiedza za na polu lustrzanek sie licza sie tylko dwie firmy, a wlasciwie jedna (niestety), wiec pozostaje tylko mikro4/3. Wiec powoli mozemy zapomniec o odswierzeniu przestarzalego arsenalu obiektywow 4/3. Sytylacje ratuje Sigma choc ich oferta dla Olympusa jest niewielka w porownaniu z tym co oferuja innym, ale to zapewne nie jest wina Sigmy.
Może to reaktywacja czegoś czym były analogowe kompakty Mju II ze stałoogniskowym 35mm f/2.8? Mały, tani, poręczny aparat z dobrą optyką, do noszenia ze sobą wszędzie.
Na razie m43 jest za drogie by stać się masowym, chooć nieźle się sprzedaje (mimo wielkich marż, bo koszt wytworzenia tego jest niższy niż lustra, a kosztuje tyle co dobre lustro). Gdyby Oleke wykastrował nieco EP-1, może wywalił stabilizację matrycy, dał plastikowa obudowę zamiast eleganckiego metalu, to by zjechał mocno z ceną w stosunku do EP-1. Wtedy można by takiemu maluchowi wybaczyć AF pozostający w tyle za tym co osiągnął Panasonic (G1, GH1, GF1 śmiało konkurują AF-em z budżetowymi lustrzankami). Każdy by to mógł dokupić za niewielkie pieniądze do swojego dużego i ciężkiego lustra, nie ważne jakiego systemu obecnie używa.
Z tego linku wynika wyraźnie, że EP-1 sprzedaje się więcej. Wiem też, że na zachodzie EP-1 sprzedawał/sprzedaje się znakomicie. Wątpię by GF-1 go przebił, bo kosztuje sporo więcej a jest na rynku krócej...
Do swojej reklamy wybierali mojego ulubionego aktora link :)
28 stycznia 2010, 20:06
Fajny ten olek EP-1. Ten z reklamy zasłonięty dłońmi wygląda na mniejszy. To będzie coś. Bo ten EP-1 to taki krowiasty, że w sumie prawie jak 1000d czy np. e450. A jak podpiąc do niego wizjer i lampę to pewnie w sumie większy z niego klocek niż wspomniane lustrzanki. Takie moje spostrzeżenie z ostatniej wizyty w jakimś sklepie foto.
Nie robią na mnie wrażenia obecne produkty firmy Olympus, ale ... jeżeli zrobią wierną kopię jakiegoś modelu serii OM w formie cyfrowej to kupuję bez zmrugnięcia okiem. Tak bardzo mi ta seria przypadła do gustu.
Olympus szczycący się bardzo zaawansowanym układem tłumienia drgań lustra, tak mechanicznych jak i dżwiękowych, wprowadzonym w modelu OM-1, poniósł porażką - o fatalnej zawodności skomplikowanego mechanizmu podnoszenia/zamykania lustra wiedzą starsi serwisanci sprzętu. Precz z lustrem i jego drganiami. Wizjery elektroniczne mamy coraz lepsze i zawsze dające 100% pola widzenia - nie trzeba chyba tłumaczyć. Ponownie powiadam: czekam aż ktoś wreszcie opracuje solidny aparat z wymienną optyką, znakomitym wizjerem optycznym, dobrym i ODCHYLANYM monitorkiem LCD (wcale nie musi mieć przekątnej 10cali) i z matrycą zmiennoformatową mieszczącą ponad 12MP w każdym formacie, dającą się łatwo przełączać pomiędzy proporcje 4:3 / 3:2 / 16:9, a korpus koniecznie z gorącą stopką i gniazdkiem PC. Dziękuję.
ostatnio widziałem w Saturnie w Gdańsku - EP1 jako wierną atrapę która stała wśród innych prawdziwych aparatów ! :D Nawet zatopione zdjęcie było w miejscu LCD a przyciski bez możliwości wciśnięcia :) Czyżby tak dobry że już je kradną ??
O kurcze Bilbo aż muszę sprawdzić! Właśnie w Saturnie w Gdańsku go macałem pierwszy raz i był normalny egzemplarz. Może go ktoś zakosił i dali atrapę? He he ;-P
aha i nigdy nie przechodź przez pierwszą bramkę na wyjściu. (ta przy ochronie) Jak wychodziłem to piszczała 10 razy (10 prób zatrzymania i małej rewizji ://) wszystko zostawiałem na stole i dalej piszczała :/ W końcu puścili ale ochrzan dostali. Wyszło na jaw że ta pierwsza bramka jest specjalnie tak ustawiona na wyższej czułości. Napakuj żelastwa do kieszeni, karty do bankomatu itp. to możesz im nawsuwać ....
pawelpiwowarczyk: mogę sobie wyobrazić szybkie ostrzenie na podstawie kontrastu. Na przykład ostrzenie wpomagane przez soczewki o zmiennym kształcie sterowane napięciem elektrycznym Jakiś czas temu czytałem, że trwają badania nad takimi soczewkami do komórek. Sądzę, że na przykład mała deformacja matrycy za pomocą piezoelektryka też by znacznie to ułatwiła.
pawelpiwowarczyk: nawet aktuatory współcześnie stosowane do stabilizacji obrazu przez matrycę mogą równocześnie być wykorzystywane do precyzyjnego podostrzania i predykcji sterowania silinikiem obiektywu. Jestem przekonany, że tego typu rozwiązania są testowane przez laboratoria firmowe. Niestety nikt nie chce pokazywać asów w rękawie, jeżeli nie będzie zmuszony do tego przez rynek
Jeśli to zdjęcie rzeczywiście przedstawia nowy produkt Olka, to może być to olejny PEN. I w dodatku z wysuwną lampą, bo po prawej stronie widać nacięcia na obudowie. Co ciekawe musi być tak samo "gruby" jak E-P1 lub jeszcze grubszy, bo oczka na pasek są poziomo, tak jak w serii zoomów SP, a nie jak w innych modelach, pionowo. Sądząc po tym ze kółko nastaw jest przeniesione w stosunku do "pierwszego" PENa to można domniemać że po prawej stronie znajdzie się wizjer.
Samo zdjęcie to dobry fotomontaż.... Zastanawiające jest też co to za szybka na wysokości palca wskazującego ....
Szkloda ze fuji wycofal sie z planow m4/3. m4/3 byloby niezla stajnia body gdyby tak jeszcze Fevon z sigma wspail do m4/3. Pieknie byloby miac zestaw porzadnych szkiel i body dwa body Fuji z szerokim EV oraz Sigme z Fevonem o niespotykanej nigdzie czerwieni i ostrosci pixel-pixel.
wszyscy gdybają że główny bohater ukryty jest za dłonią, a może to tylko pierwszy kadr spotu reklamowego - ręka nieznajomego szybkim ruchem zrzuca ze stołu ten niby nowy aparat a następnie w glorii i chwale ukaże się coś... tylko co?
>>Wojkij, odpowiem Ci: kogoś kto ma dość noszenia kilku kilogramów klamotów i wystarcza jakość obrazu na poziomie luster z niższej półki, nie jest szumofobem i nie ogląda zdjęć 1:1 ;P
Ciąg dalszy spekulacji: linklink Chyba się potwierdza moje małe śledztwo :)
Wygląda na to, że korzystasz z oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z pewnością jest miejsce u Olympusa na tańszy aparat m43. E-P1 wykreowano jako modny gadżet i naiwni za to płacą. A co z tymi, którzy chcą tylko robić zdjęcia?
Czy będzie taniej to w to wątpię...
Każdy kolejny korpus jest bardziej dopracowany i lepszy ale za nowości się płaci..
Problem Olympusa pewnie polega na tym, że "zwykły" Panasonic GF-1 sprzedaje się znacznie lepiej niż E-P1. Więc potrzebny jest popularniejszy model "dla ludu".
A skąd informacja o lepszej sprzedaży GF-1 od EP-1 ?
Olek znalazł w końcu swoją drogę w nowoczesnej fotografii. m43 to strzał w dziesiątkę i niestety obawiam się, że prawdziwe cztery/trzecie zostaną odstawione na tor boczny. Choć po 6 latach "siedzenia" w systemie 4/3 (od e-1 do e-3) musiałem "wejść" w pełną klatkę, to nadal jestem wielkim fanem tej marki i kibicuję maluszkom ze stajni Olka.
Zdaje się, że dane o sprzedaży wymiennoobiektywowców (:D) w Japonii przewijały się także na stronach tego portalu. Dodatkowo dane o sprzedaży na amazon i ebay. Skoro w gadżeciarksiej Japonii Panasonic ma znacznie lepszą sprzedaż od Olka, to co dopiero w bardziej racjonalnie myślącej reszcie świata?
basta, to w USA może mieć znacznie gorszą i się wyrówna
Ktoś kiedyś napisał w komentarzach, że micro 4/3 stworzone przez Olympusa, to pierwszy krok do wyeliminowania lustra z lustrzanek, śmiałem się z tego. Teraz uważam, że ten ktoś miał rację. Lustro oraz optyczne wizjery, to bardzo skomplikowane, a co za tym idzie drogie elementy, z racji tego, że są to części mechaniczne, w prowadzają ograniczenia, i błędy (jak chociażby FF i BF), jako części mechaniczne są także dużo bardzie wrażliwe na uszkodzenia. Oczywiście lustro nie zniknie tak szybko, bo jeszcze nie ma na tyle dobrych wizjerów elektronicznych, żeby zastąpić obecny układ lustro-wizjer, ale Olympus ponownie wskazuje kierunek rozwoju sprzętu. To już chyba tradycja Olka, nowe rozwiązania, gadżety, których nikt nie potrzebuje, a które później wszyscy mają, jak chociażby czyszczenie matrycy. Za niedługo do systemu, który według wielu wypowiadających się na tym portalu, miał się nikomu nie przydać, i zginąć śmiercią naturalną, dołączy Canon i Nikon ze swoimi aparatami. I tak nikomu niepotrzebny gadżet może być wstępem do jednej, z najbardziej rewolucyjnych zmian w lustrzankach. A stanie się to na pewno, pytanie tylko kiedy.
Z opinią o lepszej sprzedaży Panasonica też się nie zgadzam, bo z tego co wiem, to zamówień na srebrnego EP-1 jest tak dużo, że Olympus nie jest wstanie ich zrealizować.
jarekzon: zgadzam się z Tobą w 100%, nawet kiedyś teoretycznie z kolegą rozmawialiśmy na ten temat, jeżeli korpus będzie na tyle funkcjonalny co aktualnie w lustrzankach a jakość zdjęć identyczna lub może nawet lepsza - cena z całą pewnością będzie niższa ze względu na mniej skomplikowany mechanizm to nic mnie nie powstrzyma przed zakupem takiego aparatu... nie ma rzeczy niemożliwych są tylko chwilo nieosiągalne...
Na likwidację lustra i eliminację kłopotów z BF i FF jeszcze się nie zanosi. Szybkość autofokusa dla czujników fazowych AF jest dużo większa niż ostrzenia za pomocą kontrastu. Czujników fazowych nie da się na razie umieścić na tle matrycy. Lustro ruchome bądź półprzepuszczalne jest nadal konieczne w aparatych wymagających szybkiego autofokusa.
Wygląda podobnie do tych pierwszych pomarańczowych prototypów które pokazywał Olek... przynajmniej część którą widać na zdjęciu :)
W sprawie AF
Detekcja kontrastu będzie z samej zasady działania wolniejsza od detekcji fazy. Samo to, że mechanizm "musi ruszyć układem ostrości", by ustalić w którą stronę ostrzyć, wprowadza opóźnienie (50% szansy, że ruszy w dobrą stronę). Podobnie w przypadku śledzenia ostrości ruchomego obiektu.
Swoją drogą, być może można połączyć zalety obu systemów (z lustrem i bez) pozostawiając jedynie półprzepuszczalne lustro kierujące obraz na szybki układ AF. To chyba technicznie możliwe i nieskomplikowane rozwiązanie.
Ciekawe który producent pierwszy łaskawie udostępni taki mechanizm użytkownikom?
barnaba, co racja to racja, ale w ten sam sposób myślano jeszcze kilkanaście lat temu o kliszy. Nie ma możliwości, żeby ją wyeliminować - rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Poza tym kto powiedział, że wymienione przez Ciebie rodzaje pomiaru AF, to jedyne możliwości. Może inżynierowie szykują coś nowego, co za parę lat zrewolucjonizuje tę działkę foto.
Popatrzcie sobie na canonrumors co kombinują inżynierowie Canona (patent z ciekawym rysunkiem). To lustrzanka z podwójnym systemem stabilizacji w matrycy i w obiektywie. Może ci starzy inżynierowie muszą wymrzeć, żeby się wreszcie uwolnili od tego lustra?
Mi Canon kojarzy się z takim bardzo ostrożnym podejściem. Są jak taki konserwatywny i zdystansowany do wynalazków człowiek który wybiera tylko stare dobre przetestowane rozwiązania. Z drugiej strony są jak hieny, które czekają aż inni wprowadzą coś innowacyjnego i ostrożnie z narożnika przyglądają się jak wygląda reakcja rynku.
Olympus z kolei kojarzy mi się z grupą inżynierów zapaleńców, którzy nie oglądając się na innych wprwadza kolejne innowacje. W ich przypadku panowie od marketingu mają ostatnie słowo (biorąc pod uwagę konstrukcję i założenia oraz ograniczenia 4/3).
Takie moje luźne przemyślenia :)
Fajnie by bylo gdyby Olympus zreaktywowal OM zamiast wypuszczac kolejnego kurdupla (takie moje drobne marzenie). Tak na powaznie to wiedza za na polu lustrzanek sie licza sie tylko dwie firmy, a wlasciwie jedna (niestety), wiec pozostaje tylko mikro4/3. Wiec powoli mozemy zapomniec o odswierzeniu przestarzalego arsenalu obiektywow 4/3. Sytylacje ratuje Sigma choc ich oferta dla Olympusa jest niewielka w porownaniu z tym co oferuja innym, ale to zapewne nie jest wina Sigmy.
Może to reaktywacja czegoś czym były analogowe kompakty Mju II ze stałoogniskowym 35mm f/2.8? Mały, tani, poręczny aparat z dobrą optyką, do noszenia ze sobą wszędzie.
Na razie m43 jest za drogie by stać się masowym, chooć nieźle się sprzedaje (mimo wielkich marż, bo koszt wytworzenia tego jest niższy niż lustra, a kosztuje tyle co dobre lustro). Gdyby Oleke wykastrował nieco EP-1, może wywalił stabilizację matrycy, dał plastikowa obudowę zamiast eleganckiego metalu, to by zjechał mocno z ceną w stosunku do EP-1. Wtedy można by takiemu maluchowi wybaczyć AF pozostający w tyle za tym co osiągnął Panasonic (G1, GH1, GF1 śmiało konkurują AF-em z budżetowymi lustrzankami).
Każdy by to mógł dokupić za niewielkie pieniądze do swojego dużego i ciężkiego lustra, nie ważne jakiego systemu obecnie używa.
basta zanim zaczniesz coś wypisywać to sprawdź poprawność swoich słów...
link
Z tego linku wynika wyraźnie, że EP-1 sprzedaje się więcej. Wiem też, że na zachodzie EP-1 sprzedawał/sprzedaje się znakomicie. Wątpię by GF-1 go przebił, bo kosztuje sporo więcej a jest na rynku krócej...
Olympus rządzi!
Do swojej reklamy wybierali mojego ulubionego aktora link :)
Fajny ten olek EP-1. Ten z reklamy zasłonięty dłońmi wygląda na mniejszy. To będzie coś. Bo ten EP-1 to taki krowiasty, że w sumie prawie jak 1000d czy np. e450. A jak podpiąc do niego wizjer i lampę to pewnie w sumie większy z niego klocek niż wspomniane lustrzanki. Takie moje spostrzeżenie z ostatniej wizyty w jakimś sklepie foto.
Nie robią na mnie wrażenia obecne produkty firmy Olympus, ale ... jeżeli zrobią wierną kopię jakiegoś modelu serii OM w formie cyfrowej to kupuję bez zmrugnięcia okiem. Tak bardzo mi ta seria przypadła do gustu.
Olympus szczycący się bardzo zaawansowanym układem tłumienia drgań lustra, tak mechanicznych jak i dżwiękowych, wprowadzonym w modelu OM-1, poniósł porażką - o fatalnej zawodności skomplikowanego mechanizmu podnoszenia/zamykania lustra wiedzą starsi serwisanci sprzętu.
Precz z lustrem i jego drganiami.
Wizjery elektroniczne mamy coraz lepsze i zawsze dające 100% pola widzenia - nie trzeba chyba tłumaczyć.
Ponownie powiadam: czekam aż ktoś wreszcie opracuje solidny aparat z wymienną optyką, znakomitym wizjerem optycznym, dobrym i ODCHYLANYM monitorkiem LCD (wcale nie musi mieć przekątnej 10cali) i z matrycą zmiennoformatową mieszczącą ponad 12MP w każdym formacie, dającą się łatwo przełączać pomiędzy proporcje 4:3 / 3:2 / 16:9, a korpus koniecznie z gorącą stopką i gniazdkiem PC.
Dziękuję.
rejestrator - ja też na taki aparat czekam i mam nadzieję że będzie to już niedługo - Olympus E5!
Bo wiadomo że E4 Japońce nie wypuszczą ze względu na tą właśnie "straszną cyfrę" 4
;-)
Przepraszam, zagalopowałem się - chce dobry wizjer elektroniczny, nie optyczny, wszak zwalczam lustro.
Rejestrator moze LUMIX DMC-G1 to jest to co szukasz?
ostatnio widziałem w Saturnie w Gdańsku - EP1 jako wierną atrapę która stała wśród innych prawdziwych aparatów ! :D Nawet zatopione zdjęcie było w miejscu LCD a przyciski bez możliwości wciśnięcia :)
Czyżby tak dobry że już je kradną ??
O kurcze Bilbo aż muszę sprawdzić!
Właśnie w Saturnie w Gdańsku go macałem pierwszy raz i był normalny egzemplarz. Może go ktoś zakosił i dali atrapę? He he ;-P
dude83, tylko uważaj ! bo wypada obiektyw ! serio :)
Jest tak dziwnie na wpół wkręcony. Wygląda prawie jak prawdziwy :)
aha i nigdy nie przechodź przez pierwszą bramkę na wyjściu. (ta przy ochronie)
Jak wychodziłem to piszczała 10 razy (10 prób zatrzymania i małej rewizji ://) wszystko zostawiałem na stole i dalej piszczała :/ W końcu puścili ale ochrzan dostali. Wyszło na jaw że ta pierwsza bramka jest specjalnie tak ustawiona na wyższej czułości. Napakuj żelastwa do kieszeni, karty do bankomatu itp. to możesz im nawsuwać ....
pawelpiwowarczyk: mogę sobie wyobrazić szybkie ostrzenie na podstawie kontrastu. Na przykład ostrzenie wpomagane przez soczewki o zmiennym kształcie sterowane napięciem elektrycznym Jakiś czas temu czytałem, że trwają badania nad takimi soczewkami do komórek. Sądzę, że na przykład mała deformacja matrycy za pomocą piezoelektryka też by znacznie to ułatwiła.
pawelpiwowarczyk: nawet aktuatory współcześnie stosowane do stabilizacji obrazu przez matrycę mogą równocześnie być wykorzystywane do precyzyjnego podostrzania i predykcji sterowania silinikiem obiektywu. Jestem przekonany, że tego typu rozwiązania są testowane przez laboratoria firmowe. Niestety nikt nie chce pokazywać asów w rękawie, jeżeli nie będzie zmuszony do tego przez rynek
Jeśli to zdjęcie rzeczywiście przedstawia nowy produkt Olka, to może być to olejny PEN. I w dodatku z wysuwną lampą, bo po prawej stronie widać nacięcia na obudowie. Co ciekawe musi być tak samo "gruby" jak E-P1 lub jeszcze grubszy, bo oczka na pasek są poziomo, tak jak w serii zoomów SP, a nie jak w innych modelach, pionowo. Sądząc po tym ze kółko nastaw jest przeniesione w stosunku do "pierwszego" PENa to można domniemać że po prawej stronie znajdzie się wizjer.
Samo zdjęcie to dobry fotomontaż.... Zastanawiające jest też co to za szybka na wysokości palca wskazującego ....
Szkloda ze fuji wycofal sie z planow m4/3. m4/3 byloby niezla stajnia body gdyby tak jeszcze Fevon z sigma wspail do m4/3.
Pieknie byloby miac zestaw porzadnych szkiel i body dwa body
Fuji z szerokim EV oraz
Sigme z Fevonem o niespotykanej nigdzie czerwieni i ostrosci pixel-pixel.
wszyscy gdybają że główny bohater ukryty jest za dłonią, a może to tylko pierwszy kadr spotu reklamowego - ręka nieznajomego szybkim ruchem zrzuca ze stołu ten niby nowy aparat a następnie w glorii i chwale ukaże się coś... tylko co?
Tak na zdrowy rozum - kogo obchodzi jakiś olympus?:D
>>Wojkij, odpowiem Ci: kogoś kto ma dość noszenia kilku kilogramów klamotów i wystarcza jakość obrazu na poziomie luster z niższej półki, nie jest szumofobem i nie ogląda zdjęć 1:1 ;P
Ciąg dalszy spekulacji: link link Chyba się potwierdza moje małe śledztwo :)