Powódź w Tajlandii - kolejne informacje
Serwis The Nation podał najnowsze informacje dotyczące powodzi w Tajlandii. Okazuje się, że najbardziej ucierpiały fabryki Nikona oraz Sony i na chwilę obecną brak jest jakichkolwiek perspektyw na przywrócenie dotychczasowych mocy produkcyjnych.
W fabryce Nikona w tajskiej prowincji Ayutthaya produkowanych jest 90% z ogólnej liczby amatorskich i zaawansowanych lustrzanek tej firmy, natomiast Sony całą swoją produkcję lustrzanek ulokowało właśnie w tym regionie.
Wcześniej wspominaliśmy także o szkodach wyrządzonych przez powódź w fabryce drukarek firmy Canon. Sytuacja w zakładzie jeszcze nie wróciła do normy i producent rozważa przeniesienie produkcji do pozostałych fabryk w Tajlandii i innych krajach.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Ciekawe czy Sony w ogóle przywróci produkcję lustrzanek.
Swoją drogą ciekawe, czy decyzje o lokalizacji w dłuższym okresie okażą się ekonomicznie uzasadnione, podliczając oprócz zysków (tania siła robocza) także straty. Inna rzecz, że w Japonii nie zawsze jest bezpieczniej ...
Swoją drogą: Sony to robiło tam lustrzanki zwykłe czy półprzepuszczalne?
Proszę o stonowanie wypowiedzi. Naśmiewanie się z czyjegoś nieszczęścia, nie ważne czy jest to korporacja czy człowiek, nie jest mile widziane i stosowne.
Zawirusowane umysły wszędzie będą zostawiać swoje metabolity z popsutego wetware.
Admin/moder - dzięki za skasowanie poprzednich bredni. Dobrze, że zwracacie na to uwagę.
@leszek3: napewno w Tajlandii produkowane są Nex'y i A35 więc pewnie też A77 (jeśli udało im się wdrożyć produkcję w tych zakładach).
leszek3 - też się zacząłem nad tym zastanawiać. Nie wiem czy robienie fabryk np. w Polsce, Czechach, Słowacji czy na Węgrzech, w dłużej perspektywie, nie jest bardziej opłacalne. Kataklizmów zdecydowanie mniej, a i o kontrolę jakości i świadomość pracowników łatwiej. Tą drogą poszedł Zeiss i ma już fabrykę na Węgrzech, gdzie robi lornetki i lunety z serii Conquest. Ciekaw jestem czy są zadowoleni z tej decyzji i jak wyszli na niej ekonomicznie.
Aparat NIKON D7000 z obiektywem 18-105mm VR + Wygraj wycieczkę do Tajlandii
link
odbiór osobisty? Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać :) Pamiętajcie, że Nikon i Sony mają wyprodukowane sporo aparatów więc przerwy w dostępności grożą nam raczej dopiero w 2012.
@fotofan, taa, chyba że magazyny też mieli w tym rejonie...
no to nie jest wesolo. to bardzo niedobre wiesci dla tych, ktorzy planowali sobie w przyszlym roku kupic lusterko...
No nie. Sony miało wypuścić nex-7, a77 i a65. Tych nie mają wystarczającej ilości.
leszek3, Zapewne byli ubezpieczeni od klęsk żywiołowych, więc koszty ew. strat mieli z góry wliczone, a i tak bardziej opłacało im się tam budować fabryki...
Canon ma teraz niezla szanse wybic sie na zdecydowanego lidera DSLR...
Produkcja zaawansowanych aparatów w Europie skutkowałaby co najmniej podwojeniem ceny.
Bardziej prawdopodobne wydaje się przeniesienie produkcji do Chin, ale to również kraj niestabilny.
Geologicznie raczej.
To dość ciekawe gdyż średniozaawansowana, oraz zaawansowana lustrzanka ma naklejki made in japan? jeśli powódź dotknie produkcji A77 to będę niepocieszony.
Wszystkie SLT i NEXy produkowane są w Tajlandii. Powódź może opóźnić późniejsze dostawy.
Też czekam na A77, choć zamierzam kupić dopiero w styczniu. Jak tak dalej pójdzie to może stabilny D300s kupie, w najgorszym wypadku zdecyduje się na C7d :)
W Swiatobrazu podali informację, iż chodzi o NEX-y
Moja A77 jest made in Thailand.
Sony już poinformowało że przesuwa termin premiery A77
wernus gdzie kupiłeś A77?
Rafael - D300 tez ma "Made in Thailand"...
letrel - To pewnie był post do mnie o tym D300 :) Zgadza się ma MiT, ale jest na półkach w większości sklepów :) podobnie jak C7d
c7d produkują w Japonii
W Polsce takie fabryki nie przechodzą. Japończycy już wystarczająco sparzyli się na naszych związkach zawodowych i przepisach zatrudnienia. A co do poziomu Tajów to zapewniam, że w miejscach turystycznych więcej osób zna angielski niż w polskich.
PS Czy w Singapurze lub Malezji opłaca się kupować lustrzanki bo własnie wybieram się ?
Szabla, nie wierze w to ponad dwukrotne podwojenie ceny. Telewizory LG nie są ponad 2x droższe, choć są produkowane w Polsce. Podobnie z laptopami Della. Pewnie jeszcze kilka przykładów by się znalazło.
@Arek - nie wiem jak z LG, ale w pod-toruńskim Sharpie, matryce do telewizorów ściągają z Nipponu - w Polsce tylko składanie.
@Rafael, jessops uk.
Wielka szkoda => serce się kraje. Tyle lat doświadczenia, tyle lat udoskonalania coraz to nowszej technologii, poszło pod wodę :(. Też mnie dziwi, budowanie takich fabryk na takich terenach. Przecież tam dosyć często są HURAGANY zmiatające więcej niż trzęsienia ziemi. No ale jak się goniło za tanią siłą roboczą no to => KUPISZ TANIO -> KUPISZ DROGO. WIELKA SZKODA, WIELKA.
Ja uważam, że fabryki specjalistyczne, którym zależy na bezpieczeństwie, powinny być budowane w Polsce na terenach , których nie dotyka powódź . W Polsce nie ma : wulkanów, tsunami, trzęsień ziemi, tornad (no czasami), elektrownii atomowych . Za to jest sporo specjalistów i dobry bezpieczny teren. Mam nadzieje, że Nikon to przemyśli i wybuduje fabrykę w Polsce. Mówię to na serio.
Trzęsienia ziemi, huragany i powodzi występują również w Europie, więc nie ma bezpiecznych miejsc...
@Arek: telewizory to znacznie bardziej masowy rynek niż aparaty cyfrowe.
i znacznie prościej zbudowane.
@ Basso
[...] W Polsce nie ma : wulkanów, tsunami, trzęsień ziemi, tornad (no czasami), elektrownii atomowych . Za to jest sporo specjalistów i dobry bezpieczny teren. [...]
Za to są związki zawodowe potrafiące zniszczyć wszystko, ludzie z Nikona i innych tego rodzaju firm doskonale o tym wiedzą.
Wypada mieć tylko nadzieję, że woda szybko opadnie i wszystko wróci do normy.
No i sa oczywiscie kompetentni politycy i ich rodzinki zatrudnione w ministerstwach. O korupcji i przestepczosci gospodarczej nawet nie wspominam. Chore prawo, biurokracja, stanie w kolejkach pod urzedami. Debile pracujacy po znajomosci w skarbowce ktorzy bez jakiejkolwiek odpowiedzialnosci podejmuja bledne decyzje podatkowe i rujnuja komus biznes...
Nikon podaruje jakiejś szkółce na przymusowe lekcje fotografii (skoro wychowanie fizyczne i muzyczne, o seksualnym nie zapominając jest obowiązkowe, to i fotografię przepchną) 22.000 lustrzanek, nie zapłaci VAT-uod tego i już zwijają działalność z Polski. Chyba, że dadzą kontrolerom ze skarbówki po dwie lustrzanki w łapę, to zostawią ich w spokoju. Wtedy bedą mieli spokój, tak jak moja ciotka, która kiełbaskami załatwiła sobie, że od 12 lat nikt nie kontroluje jej sklepu mięsnego. ufff
to człowiek stwarza największe problemy. pogoda i klimat na tej planecie generalnie nam sprzyja, maszyny da się naprawiać, ale jak ludzie postanowią coś spier..., to już nic nie pomoże.
czynnik ludzki zawsze jest najistotniejszy: w miłości, biznesie, czy na wojnie.
polecam film "Z przylądka na przylądek". goście przejechali ciężarówkami kilkanaście tysi kilosów - od Norwegii do RPA - i jednomyślnie wydali osąd, że najwieksze trudności mieli z rosyjskimi i ukraińskimi celnikami.
@thorgal, smutne, ale niestety prawdziwe, najgorsza jest bezsilność zwykłego człowieka wobec urzędnika. I trzeba na takich złodziei-nierobów płacić podatki...
Szabla, laptopy i podzespoły do nich to też masowy rynek ? Pomijam juz czy ich produkcja jest "znaczniej" mniej skomplikowana :P bo tu mnie rozbawiłeś, sugerowanie, ze w Europie nie da sie zorganizować złozonej produkcji to bajka na resorach.
Umiejscowienie fabryk w tym położeniu geograficznym spowodowane jest chęcią uzyskania jak najtańszej siły roboczej, kwoty zaoszczędzone na pracownikach przejada ktoś inny, takie bajki o podwojeniu ceny nikt tu nie łyknie. Może 20%, może 30% ale na pewno nie 100%.
@TS - ubezpieczenie od klęsk żywiołowych w tamtych regionach może nie być łatwe do kupienia, a jeżeli już to nie tanie. A zazwyczaj to i tak będzie "force majeure"
@Arek - Dell składa lapki w PL? A to nie jest Foxconn przez przypadek?
Nie przeceniajcie znaczenia kosztu siły roboczej. Pewnie na koszt wyprodukowania jednej sztuki (nie mylić z ceną :-) ) składa się z 60% kosztów materiałowych, 20% amortyzacji maszyn i innych środków trwałych, 5% R&D a gdzieś w reszcie są ludzie, koszty finansowania, podróże służbowe i cała reszta. Tak się świat poukładał że elektronikę produkuje się w Azji...
Sony : przerwa na min. 4mce : link