----- R E K L A M A -----
Nikon Sport Optics

----- R E K L A M A -----
Partnerzy





Oferta Fotozakupy.pl
Samyang 8 mm f/3.5 Aspherical IF MC Fish-eye (Canon EF)
Cena: 1050 999 zł
 
SanDisk Extreme SDHC 45MB/s (16GB)
Cena: 85 80 zł
 
Nikon D90 + AF-S 18-105mm VR + bezpłatna dostawa
Cena: 3529 zł
 

Test obiektywu

2007-07-16
Arkadiusz Olech

Canon EF 35 mm f/2.0 - test obiektywu

1. Wstęp

Jak większość z Czytelników Optyczne.pl zapewne wie, Canon to firma o specyficznej polityce. Mając, obok Nikona, największy wybór obiektywów na rynku, wychodzi z założenia, że u nas dostaniesz wszystko czego potrzebujesz do swojej lustrzanki, ale w większości przypadków musisz za to solidnie zapłacić. Bardzo jaskrawym przykładem tego postępowania jest sytuacja panująca na rynku zamienników obiektywów kitowych przeznaczonych do współpracy z matrycami klasy APS-C. Z jednej strony mamy bardzo przeciętnego optycznie i plastikowego "kita" EF-S 18-55 mm, którego dostajemy niejako gratis do korpusu. Z drugiej strony, chcąc mieć coś naprawdę dobrego, musimy wydać prawie 4000 zł na model EF-S 17-55 mm f/2.8 IS USM. Razi tutaj brak czegoś o dobrym stosunku jakości do ceny, bo do takich instrumentów modelu 17-85 IS raczej zaliczyć nie można.

Politykę Canona widać także w innej kategorii. Gdy na rynku amatorskim i półprofesjonalnym zaczęły królować matryce APS-C, wymuszające mnożnik ogniskowej 1.6x, popularne i klasyczne obiektywy klasy 50 mm zrobiły się ciut za długie, stając się raczej przyjemnymi obiektywami portretowymi niż standardami. Chcąc mieć odpowiednik analogowych obiektywów 50-58 mm, należało zacząć używać instrumentów o ogniskowej 30-35 mm. Lukę rynkową szybko zauważyła Sigma, która od razu wprowadziła do sprzedaży model 30 mm f/1.4 EX DC HSM. Szczerze mówiąc, byłem przekonany, że także inne firmy szybko zaprezentują coś podobnego. Canon, w swoim stylu, zachował jednak zimną krew. Wyszedł po prostu z założenia, że nie ma sensu wprowadzać na rynek czegoś nowego, w momencie gdy ma już w ofercie dwa instrumenty spełniające wymagane kryteria. Przede wszystkim, dla tych których nie interesują żadne kompromisy, a cena nie gra roli, przeznaczony jest obiektyw EF 35 mm f/1.4L USM.

Troszkę więcej problemów z klasyfikacją sprawia druga propozycja w tej klasie - EF 35 mm f/2.0. Obiektyw ten kosztuje rzędu 1000 zł, co powoduje, że stoi na granicy czegoś plastikowego i podobnego od kita czy EF 1.8/50 II, a czegoś przypominającego znacznie solidniejszy EF 1.4/50. Do której klasy mu bliżej? Odpowiedź na to pytanie, to zasadnicze zadanie jakie postawiliśmy przed sobą w teście tego instrumentu.

Obiektyw wypożyczył do testów sklep Cyfrowe.pl.

« Poprzedni rozdział | Następny rozdział »
----- R E K L A M A -----

Spis treści