Zapraszamy do lektury naszego cyklicznego zestawienia najciekawszych plotek z branży.
Uwaga! Poniższe informacje w większości nie są oficjalnymi informacjami producentów i pochodzą często z nieznanych i niepotwierdzonych źródeł, które publikowane są w portalach:
7Artisans
35 mm f/2.8
Już wkrótce na rynku ma się pojawić nowy obiektyw od 7Artisans, przeznaczony do aparatów Leica M. Oto jego domniemana, częściowa specyfikacja:
- budowa optyczna: 7 soczewek w 5 grupach (konstrukcja podwójnego Gaussa),
- minimalny dystans ostrości: 70 cm,
- długość: 2 cm,
- masa 88 g.
Obiektyw ma ponoć kosztować ok. 325 USD.
Canon
EOS R8 Mark II i R8 V
Podobno w najbliższych dniach światło dzienne ujrzy bezlusterkowiec EOS R8 V wraz z obiektywem 20-50 mm f/4 IS STM PZ. Nie wiadomo, czy Canon wykorzysta sensor z C50 i R6 Mark III, czy może jakiś inny. Po R8 V mamy zobaczyć R8 Mark II, być może w maju br. Jest także możliwe, że ten ostatni będzie wystylizowany na produkt retro lub w ofercie pojawią się dwa warianty: klasyczny oraz retro.
EOS R7 Mark II
Na temat nadchodzącego EOS-a R7 Mark II pojawiła się ciekawa plotka, jakoby miał on zostać wyposażony w koprocesor Digic Accelerator „Lite”. Ma to być układ o mniejszej mocy obliczeniowej niż zwykły Digic Accelerator, wykorzystany w EOS-ach R1 i R5 Mark II. R7 Mark II zobaczymy najprawdopodobniej przed 16 czerwca br.
Insta360
Nowy bezlusterkowiec
Do sieci wyciekły dwa zdjęcia bezlusterkowca Insta360. O tym tajemniczym urządzeniu wspominaliśmy już jakiś czas temu w naszych „plotkach”. Tym razem widać wyraźnie, że podpięto obiektywy Olympusa: 14-42 mm i 25 mm. Nie wiadomo jeszcze nic o jego specyfikacji, natomiast projekt wygląda niewątpliwie ciekawie i może nieco zamieszać na rynku systemu Mikro4/3.
Panasonic
40 mm f/2
Podobno już we wtorek Panasonic wypuści na rynek nową, kompaktową stałkę – 40 mm f/2S. Mówi się także o specjalnej edycji Lumiksa S9.
Sigma
65 mm f/1
Plotka głosi, że we wrześniu br. zobaczymy interesującą nowość od Sigmy, mianowicie stałkę o ogniskowej 65 mm i światłosile f/1.
Sony
Nowy, amatorski bezlusterkowiec
W sieci pojawiła się plotka, jakoby Sony zamierzało stworzyć nowego bezlusterkowca APS-C o bardzo cienkiej obudowie. Miałby to być model przeznaczony dla amatorów, a zatem dość nisko pozycjonowany i jednocześnie tak wyceniony. Oto jego domniemana specyfikacja:
- 24-megapikselowy sensor Exmor CMOS (FSI)
- 14 EV zakresu dynamicznego
- procesor BIONZ XR2
- mechaniczna migawka z elektroniczną przednią kurtyną
- cyfrowa stabilizacja obrazu
- 4K 30 kl/s (bez cropa), 4K 60 kl./s (1.56x crop)
- obsługa 10-bitowego formatu 4:2:2 XAVC HS / S / S Intra
- 3-calowy ekran dotykowy o rozdzielczości 1.04 miliona punktów
- akumulator NP-FW50
200 mm
Jedno ze źródeł portalu sonyalpharumors twierdzi, że Sony opracowuje jasny teleobiektyw 200 mm f/2.
TTartisan
Dwa nowe obiektywy
TTasrtisan ma wkrótce przedstawić dwa nowe pełnoklatkowe obiektywy z autofokusem. Nie wiadomo jeszcze nic o ich parametrach, natomiast na poniższej grafice od producenta można zobaczyć ich zarysy.
Viltrox
Nowe obiektywy
Już jutro Viltrox ma pokazać nowy pełnoklatkowy obiektyw z autofokusem. Mowa jest o przedstawicielu serii EVO, która już pojawiała się w naszych plotkach. Wg poprzednich doniesień, powinniśmy zobaczyć dwie stałki: 35 i 55 mm f/1.8, obie w cenie ok. 360 EUR.
Nowa wersja 35 mm f/1.2 LAB
Wygląda na to, że Viltrox zaoferuje wkrótce wariant obiektywu 35 mm f/1.2 LAB pozbawiony niewielkiego, monochromatycznego ekranu na obudowie. Ciekawi jesteśmy, czy będzie ona tańsza niż poprzednia.
Ta Sigma 65/1 - interesujące szkło. Portretówka do wnętrz wyśmienita. 85 bywa za długie.
Trochę nie rozumiem tych wersji Viltroxa 1.2/35 z ekranem i bez ekranu... Czy sprzedaż jest tak duża, aby komplikować proces technologiczny i sprzedażowy dwiema wersjami (teoretycznie) niszowego obiektywu?
Canon R8 Retro też brzmi dziwnie, bo R8 to jednak plasticzaki pozbawione wszystkiego, a sprzęt retro jest jednak przeznaczony dla publiki gotowej do wydania kilku ojro więcej, ale też oczekującej czegoś zacnego. Nikon w Zf ma przynajmniej stabilizację, a co miałby oferować Canon R8 poza logo? :-)
Kolejne dobre wieści dla posiadaczy zacnych obiektywów m4/3, nawet jeżeli ów domniemany Insta360 wygląda plastikowo i nie będzie też specjalnie mały, więc nie utuli żalu publiki czekającej na następcę GM5... Może chociaż wizjer będzie?
Mam nadzieję, że plotka o retrocanonie okaże się wyssana z palca. Niech chociaż Canon pozostanie poważną firmą niemarnującą zasobów na pozbawione ergonomii zabawki dla hipsterów.
Nowy R8 w wersjach retro, standard i bez wizjera? Pierwszy wariant - jeśli serio pomyślany - zasługiwałby na odpowiednio stylizowany zestaw szkieł: co najmniej 16-28 i 28-70, bo "zretronizowane" 16, 24, 28, 35, 45 i 85 byłyby aberracją ;).
Pro tip - hipsterzy są skłonni do wydawania pieniędzy. No i lustrzanki - siłą rzeczy - będę odchodziły do produkcyjnego lamusa i trzeba 'znaleźć' produkty, które nie tylko 'zapełnią' linie produkcyjne, ale i pozwolą Canonowi ogłaszać raz w roku, że 'Po raz 2x z rzędu jesteśmy number one w produkcji sprzętu fotograficznego.'
W kategorii "Ciemność, widzę ciemność!" Canon wystawił nową kamerę [ link ].
Licząc z grubsza:
1. 0.0006 lux to jakieś 8.78e-11 W/cm² [ link ]
2. Matryca 1'' ma jak raz 1cm²
3. Przy liczbie pikseli 3.2mln to daje jakieś 84 fotony na sekundę na piksel [ link ]
Czyli przy 120fps to są faktycznie pojedyncze fotony! Nieźle!
ta sigma 65 1.0 na aps-c też była by zacna , dobra konkurencja dla viltrox 75 1.2 .... ciekawe wg mnie w tych plotkach jest informacja o sony aps-c dla amatorów - taki powrót do linii a5000 ? ciekawe co z tego wyjdzie .... i kolejny news do któego chciałem się odnieść czyli info o Canon R7 II , wygląda na to że premiera tuż tuż , jestem ciekawy co zmienią względem poprzednika - czy usunął ten wielgaśny joystick :D A canon w stylistyce retro - i don't think so , ale kto tam wie , jednak nie , canon nie został ostani bez stylistyki retro , bo jest jeszcze Sony i i i chyba tyle
@Bahrd:
"Czyli przy 120fps to są faktycznie pojedyncze fotony! Nieźle!"
Z czego większość nie przechodzi przez filtr Bayera, więc nie dociera do piksela.
Testowałem dwukrotnie R8 i byłem mega zadowolony. Lekki, dobra ergonomia (przynajmniej dla moich dłoni), bardzo przyjemny w obsłudze. Czekam z niecierpliwością na nową odsłonę, licząc po cichu na nową matrycę i jeszcze lepszy AF.
Mam nadzieję, że potwierdzą się plotki o wersji retro, uwielbiam tego typu aparaty (btw: nie mam pojęcia kto to jest hipster, ale nawet jeśli to negatywne określenie to dla mnie liczy się aparat, a nie grupa targetowa).
"W sieci pojawiła się plotka, jakoby Sony zamierzało stworzyć nowego bezlusterkowca APS-C o bardzo cienkiej obudowie. Miałby to być model przeznaczony dla amatorów, a zatem dość nisko pozycjonowany i jednocześnie tak wyceniony"
Nie rozumiem dlaczego aparat przeznaczony dla amatorów ma być z automatu nisko pozycjonowany. Jedną z podstawowych cech aparatów dla zawodowców jest odporność korpusu na uderzenia: przecież nie każdy zawodowiec pracuje w ekstremalnych warunkach. Podobnie ma się sprawa z wodoszczelnością: nigdy jej nie potrzebowałem.
@photopolis:
"btw: nie mam pojęcia kto to jest hipster"
Fragment tego co napisała AI:
"Hipster to przedstawiciel subkultury, który wyróżnia się niezależnością od mainstreamu, oryginalnym stylem życia i zainteresowaniami artystycznymi oraz ironicznym stosunkiem do popularnej kultury.
Hipsterzy to osoby, które świadomie dystansują się od głównego nurtu kultury masowej, podkreślając swoją indywidualność i oryginalność zarówno w ubiorze, jak i w zainteresowaniach."
@photopolis:
"Jedną z podstawowych cech aparatów dla zawodowców jest odporność korpusu na uderzenia: przecież nie każdy zawodowiec pracuje w ekstremalnych warunkach. Podobnie ma się sprawa z wodoszczelnością: nigdy jej nie potrzebowałem."
A jesteś zawodowym fotografem?
@Negatyw
1. dziękuję za wyjaśnienie
2. zarabiam na robieniu zdjęć, ale nie jest to moje źródło utrzymania
3. wiedzę o wymogach dotyczących aparatów mam od dwóch zaprzyjaźnionych zawodowych fotografów (festiwale filmowe, modelki, koncerty rockowe)
Chciałbym wiedzieć, czy Eos R7 m2 będzie po prostu R7 tylko droższy, czy też będzie powód, aby go mieć?
To nie jest tak, że każdy zawodowiec potrzebuje profesjonalnego sprzętu. Ale pod słowem profesjonalny kryje się sprzęt przede wszystkim zaawansowany + o większej trwałości, wytrzymałości i odporności na warunki atmosferyczne. Ten sprzęt musi być niezawodny. Inaczej sens podziału na amatorski i profesjonalny nie miałby sensu. Podobnie wiertarki. Amator kupi zielonego Boscha i wystarczy mu jedna wiertarka na całe życie. A profesjonalista wybiera, w zależności od intensywności użytkowania, zielony albo niebieski.
@Negatyw
Pełna zgoda.
W R8 tym obecnym głupie jest to, że ma inny akumulator niekompatybilny np. z R6 i następcami. Przez niektórych był wybierany jako backupowy aparat, ale trzeba było się zaopatrzyć w komplet innych baterii i wszystko ładować osobno (czyli strasznie upierdliwe). Mam nadzieję, że w tej nowej wersji to zmienią.
Komentarzy kilkakrotnie mniej niż pod premierami smartfonów :(
Oto do czego zmierzamy.
Dzisiaj byłem na spotkaniu w dużej globalnej firmie, ponad 150 uczestników. Pamiątkowe zdjęcie. Fotograf wymienił obiektyw a potem stwierdził, że nie obejmie wszystkich osób i wyciągnął smartfona... :)
Radocha była niesamowita :)
@Aronia
Zapomniałem o tym, dzięki za przypomnienie.
@eMGie
😂
Aronia, mam R50 i widzę to inaczej... Zgoła! ;)
PS
W "międzyczasie", nasz z CR stryjek zamienił był siekierkę na kijek (czyli R8V na R6V - czyli na C50 za połowę jego ceny...).
@eMGie:
"Komentarzy kilkakrotnie mniej niż pod premierami smartfonów :("
Bo najwięcej komentarzy zawsze było pod premierą Pentaxa.
@eMGie:
"Fotograf wymienił obiektyw a potem stwierdził, że nie obejmie wszystkich osób i wyciągnął smartfona... :)"
Równie dobrze mógł powiedzieć: sami sobie zróbcie, macie smartfony.
@Aronia
"ma inny akumulator niekompatybilny np. z R6 i następcami. ... Mam nadzieję, że w tej nowej wersji to zmienią."
Nie zmienią. Nie po to kombinowali jak tu zrobić pełną klatkę o wymiarach i ciężarze "jedynek" Oly, by teraz ją tuczyć. Następcy nie dadzą LP-E6. stabilizacji matrycy, czy mikrodżojstika. I tak chwała Canonowi, że tworząc R8 z bardzo średniego RP, wzięli co się dało z R6II, czyli matrycę, filmowanie, AF.
@Aronia
Jak R8 Mk2 dostanie większy akumulator z R6 to się zrobi większy i cięższy. Cały urok i sens aparatów tej serii to właśnie ich niska waga i nieduże rozmiary. Klocowatych "fulfrejmów" mamy na pęczki.
@eMGie
'Komentarzy kilkakrotnie mniej niż pod premierami smartfonów'
No nie wiem, tych komentarzy jakoś tak niezbyt wiele...
link
link
link
Aktywna jest tylko fanbaza jednej marki, ale zapomniałem jej nazwy. Tej marki.
Odnośnie Soniacza APS-C o bardzo cienkiej obudowie...
link
Sony miało w swojej ofercie aparaty o taki cienkiej/niedużej obudowie, że mogliby nawet obsłużyć kolegów tęskniących do następcy GM5 ;-)
> Sony miało w swojej ofercie aparaty o taki cienkiej/niedużej obudowie,
miało nawet model w ogóle minimalistyczny: Sony ILCE-QX1 (216g); kto o nim pamięta?
no i co z tego? problem "wagomiaru" aparatów nie leży jednak w "obudowie", a w optyce i to tej bardziej zaawansowanej; to jest dopiero próg, który czasem trudno przekroczyć, a w każdym razie może być problem z przekroczeniem, bo jednak długie tele ciążyć będzie wraz ze wzrostem koła obrazowego;
nie bez przyczyny analogowy średni format nigdy się nie dorobił ambitnej optyki w tym zakresie a metrowe ekwiwalenty realizują w używalnej wersji (czyli niekoniecznie tylko dla hoplity) wyłącznie urządzenia z bardzo małą matrycą; i tym samym z bardzo małym kołem obrazowym.
Zapewniam Ciebie, że grupą docelową Soniacza o cienkiej obudowie nie są użytkownicy tele...
link
Nie przesadzajcie z tym rozmiarem - akumulatory z rodziny R6 znowu nie są takie dużo większe. A poza tym wchodzą w rękojeść, która mogłaby być tylko nieco większa - przecież i tak trzeba przyczepić obiektyw, zatem to co wystaje do przodu nie jest dużym problemem.
Za to zalet jest od groma, w tym głównie dłuższy czas na jednym akumulatorze, a przede wszystkim _jeden_ system do ładowania. Można wtedy dokupić multiładowarkę na 2-4 akumulatory oraz nie zastanawiać się czy dzisiaj wziąłem pasujące aku.
Ta sama bateria byłaby jednym z czynników kanibalizujących R6.
@baron13
"Chciałbym wiedzieć, czy Eos R7 m2 będzie po prostu R7 tylko droższy, czy też będzie powód, aby go mieć?"
Ma być większy. Mówi się o puszce wielkości R6mk2 i o zbliżonej ergonomii. Dla jednych to będzie zaleta dla innych wada.
Dżojstik ma wrócić na swoje miejsce.
Zamiast dwóch SD ma mieć jedną SD i jedną CF Express.
I ma mieć "lepszy" sensor. Przy czym tutaj zdania są bardzo podzielone na czym ta lepszość polega. Jedni twierdza że szybszy (warstwowy) inni że bardziej czuły (BSI) a jeszcze inni że to i to.
Aronia, obie ładowarki są małe - i jak ktoś naprawdę musi/chce/potrzebuje, to można je skleić rzepem (R1 i R3 też mają inne baterie niż R6 i R5).
Może, jeśli doczeka się następcy, to w końcu będzie się dało taniej kupić Sony A5100. Ceny używanych zaczęły dramatycznie rosnąć tu gdzie mieszkam - no nie ma żadnego sensownego odpowiednika w takiej wagomiarze z APS-C i z najobfitszym z bagnetów
@kwi056 Jasne Sony wypuści nowy Aparat APS-C za pół ceny. A używane zaraz stanieją, bo lepiej kupić nowszy a trochę droższy.
> Zapewniam Ciebie, że grupą docelową Soniacza o cienkiej obudowie nie są użytkownicy tele...[JarekB]
nie wiem skąd czerpiesz tę pewność, A5100 nie budził specjalnego entuzjazmu w 2014 r., kiedy się pojawił, więc obecnie raczej też nikt za nim nie tęskni; małe obiektywy występują nawet w wielkich formatach (a może zwłaszcza w wielkich, bo "telephoto" w nich wychodzą w nieużywalnych gabarytach) i na dowód masz w poniższym linku Fudżiego GFX:
GM5 vs A5100 vs GFX100RF;
ale jak już masz aparat systemowy, to zawsze może się pojawić pokusa podłączenia do niego innego obiektywu (jak nie masz takiej pokusy, to używasz smartfona lub kompaktu); i tu zaczynają się problemy; jak z linku widać, nawet w formacie m4/3 z bardziej ekstremalnym "tele" (tutaj odpowiednik 200-800 w fufu) mamy już rozmiary nie budzące specjalnego entuzjazmu (co prawda w tym formacie istnieje tylko kilka podobnie dużych obiektywów);
zatem rozmiar matrycy w aparatach systemowych, z uwagi na optykę, jest parametrem w zasadzie podstawowym i decydującym o wszystkim; popularność fufu wynika po prostu z dominującej pozycji Cwanona na rynku i jest dyskusyjne, czy jest to dla rynku dobre (pomijając Cwanona, dla którego jest optymalne).
'nie wiem skąd czerpiesz tę pewność [grupą docelową Soniacza o cienkiej obudowie nie są użytkownicy tele......], A5100 nie budził specjalnego entuzjazmu w 2014 r., kiedy się pojawił, więc obecnie raczej też nikt za nim nie tęskni'
Tą pewność czerpię z zasad logiki oraz z linku, który podałeś z kobyłą podpiętą do GM5. To dosyć proste.
A5100 nie wzbudził entuzjazmu? U kogo? Znasz założenia produkcyjne Sony i zrealizowaną sprzedaż? Nie znasz. Ewentualny następca nie ma wzbudzić entuzjazmu u wszystkich, lecz u grupy docelowej. Sony wyprodukuje 100k rocznie i będą szczęśliwi.
> A5100 nie wzbudził entuzjazmu? U kogo? Znasz założenia produkcyjne Sony i zrealizowaną sprzedaż? Nie znasz. ...
opinie są utrwalone "w internetach", także na tym portalu.
Kolejny raz kilka słów zadumy. Że fociści mają problemy z noszeniem sprzętu. Oki, jak trzeba nosić daleko, może być problem. Rzecz w tym, aby mieć sprzęt potrzebny do wykonania zadania. Jeśli korpus jest malutki, to można w domu trzymać i malutki i duży. Nie pogryzą się. Można mieć obiektyw i ciężki i lekki. Zaś, wszystko wskazuje na to, że zdecydowanie wziąć do roboty właściwe narzędzia, źle niewłaściwe. :-)
> Że fociści mają problemy z noszeniem sprzętu.
źle zrozumiałeś, albo pewnie nie za jasno wyłożyłem sedno problemu; "fociści", oczywiście, jak muszą, to poradzą sobie z dowolną ilością sprzętu w dowolnym rozmiarze; nie w tym problem; leży on w - że tak to ujmę - wyważeniu całego systemu, w szczególności największych jego elementów, czyli głównie długich i bardziej jasnych obiektywów.
Mały obrazek był w tym dobry, ale w epoce analogowej; na tyle korzystnie odróżniał się rozmiarem, wagą i zasięgiem od formatu średniego, że wielu przymykało oko na różnicę jakości obrazu; w czasach cyfrowych optyka mu "wydoroślała" i zrobiła się przy tej okazji nieco wielka i kosztowna.
No i mamy problem "wagomiaru" - zawodowiec wszystko zniesie, jak mu to przyniesie zarobek, ale amatorzy, zwłaszcza ambitni, skłonni wydawać większą kasę na wymyślne przyrządy fotograficzne, już raczej nie koniecznie mają takie jak Ty, Baronie, podejście;
chyba dlatego wciąż jakoś prosperuje Leica, bo jednak oferuje prestiżowy, ale też bardzo poręczny system; Hasselblad już tak dobrze nie miał, nawet podobny prestiż mu nie pomógł, ledwo chyba przeżył (z pomocą Chińczyków) i teraz chyba już większą wagę do "wagomiaru" przykłada.
W linku w moim poście powyżej jest zmodyfikowany obrazek z CameraSize, który dobrze ilustruje powyższy problem - nawet korpus z tą mała, "mikro" matrycą długi i raczej ciemnawy zoom będzie miał sporego rozmiaru (jak widać); w przypadku m4/3 to jeden z najdłuższych obiektywów (ekwiwalent 200-800 mm), na szczęście to prawie koniec zakresu (całkiem dobrego przecież) w tym systemie, dłuższa jest jakaś mniemana Sigma, która jako M.Zuiko ma zakres odpowiadający 1,2 m wg fufu (i wagę ca 2 kg).
Ale z powyższego widać, że nawet "mikro" matrycy problem dotyka, choć na szczęście w stopniu nieporównanie mniejszym; tym nie mniej, z długim, ponad kilogramowym obiektywem "z ręki" pracuje się średnio wygodnie, po jakimś kwadransie już czuć ten ciężar a to źle wpływa na stabilność uchwytu; z moich doświadczeń wynika, że długie obiektywy najlepiej żeby nie przekraczały 1 kg, tu każde 0,1 kg w dół warto docenić.
Oczywiście jak kto pracuje głównie na statywie to mu powyższa tematyka jest obca i obojętna; ale amatorzy cenią sobie poręczność, sprawność i szybkość operowania poręcznym i wygodnym sprzętem.
Wiele razy to pisałem. Jak bym miał kupę kasy, to nabył bym sobie i mikro cztery trzecie. Moja kalkulacja przy nabywani jest prosta: czy rozwiążę sobie jakiś problem? Przykład.
link
Mam kilka obiektywów 300 mm. Canona. Ale właśnie waga i rozmiar. To można zabrać "na wszelki wypadek". Jeśli planuję zrobić mnóstwo zdjęć z tele, rozsądnie jest mieć obiektyw z AF. Jeśli kilka, ten lustrzany wystarczy. Ma też zaletę optyczną, minimalną CA.
Problem z długim tele? Oczywiście, jeśli "ptasiarzymy" i uprawiamy fotograficzne łowy, to on jest. Pozwolę sobie na opinię, że w dobie gimbali i zmotoryzowanych głowic statywowych niekoniecznie ptasiarzenie i okolice przyrodnicze muszą się wiązać z ogromiastymi tele. Tele nie obejdziemy jedynie w przypadku specyficzneh fotografii krajowbrazowej.
link
Chcesz uzyskać skrót perspektywiczny, musisz mieć tele.
Jedyny powód, by w takich warunkach nie użyć choćby mini statywu, jest "nie chce mi się".
Jeśli chodzi o system Leica czy Hasselblad, to moim zdaniem to produkcja kolekcjonerska.
Cwanon cwaniaczy. Zamknięcie bagnetu RF zapewne wymusi na mnie nabycie korpusu konkurencji. Póki co jednak, nabyłem obiektyw Canon RF 45 mm f/1,2. Ponieważ w praktyce jedno z zasadniczych ograniczeń, to za mało światła. Dlatego, że nie zawsze przewiduję ekstremalne warunki, to mam korpus R7, ale mam i R6m2. Mikro 4/3 znakomicie się sprawdza krajobrazie, przy świetle słonecznym itd. Jeśli ktoś dużo podróżuje itd.
Ziggy: "Mam nadzieję, że plotka o retrocanonie okaże się wyssana z palca. Niech chociaż Canon pozostanie poważną firmą niemarnującą zasobów na pozbawione ergonomii zabawki dla hipsterów."
Ja mam nadzieję, że takie body (R8 Mark II wyjdzie); a jak będzie wystylizowany na retro, to tylko lepiej. Jako posiadacza R8 bardziej jednak interesuje mnie, czy następca dostanie IS, dłuższy czas pracy na baterii i choćby podstawowe uszczelnienia. Gdyby wyeliminować te trzy jego największe bolączki, to - o ile Canon nie przegnie z ceną jak z R8 po premierze - będzie złoto ;-)
Taki R8 Mark II już istnieje pod nazwą handlową R6 Mark II :-)
Baron: "Póki co jednak, nabyłem obiektyw Canon RF 45 mm f/1,2."
O, i jak się sprawuje?
Na razie wypróbowałem z R7. Są problemy z ostrzeniem. Prawdopodobnie programowe. Boleśnie okazało się w auli Leopoldina, że uparcie wybiera kontrastowe elementy tła (np złocenia). Szczęśliwie rektor i dziekan mieli łańcuchy... Na f/1,2 rekordów rozdzielczości pewnie nie będzie, ale tego się na realnych zdjęciach nie zobaczy. Pewnie po opracowaniu taktyki, w ostateczności przeczytaniu instrukcji, będzie dobrze. To chyba sprzęt do robienia zdjęć, a nie testowania sprzętu.
> Wiele razy to pisałem. Jak bym miał kupę kasy, to nabył bym sobie i mikro cztery trzecie. [baron13]
fakt, pisałeś to wiele razy; pewnie wyczuwasz spisek, który miałby Cię sprowadzić z prostej drogi Cwanona na żałosną i kosztowną (?!!!), w dodatku błędną ścieżkę "mikromatrycy": ale wciąż zachowujesz czujność, jak wszyscy tu widzą i pewnie trzymają za Ciebie kciuki;
> Jedyny powód, by w takich warunkach nie użyć choćby mini statywu, jest "nie chce mi się".
to też; choć warto mieć na uwadze, że taki statyw też nieco waży, a jak to dobry statyw, to nawet sporo waży; no i - mimo technologicznych sztuczek - rozkładanie tego zajmuje nieco czasu, w dodatku nie każde miejsce do jego ustawienia jest dobre; generalnie wymaga to czasu, stąd nie jest nadmiernie popularne; czasem nie ma wyjścia, oczywiście, i trzeba użyć; to mi przypomina, że muszę w końcu nabyć dobry statyw (te, które dotąd nabyłem, są raczej do bani).
> Jeśli chodzi o system Leica czy Hasselblad, to moim zdaniem to produkcja kolekcjonerska.
każdy ma prawo do własnego zdania; ja obstawiałbym, że oba są bardzo użyteczne fotograficznie, choć nieco kosztowne.
@JdG:
"Wiele razy to pisałem. Jak bym miał kupę kasy, to nabył bym sobie i mikro cztery trzecie."
Pewien Szkot powiedział, że ten sprzęt jest tak dobry, że o mały włos by go kupił.
Powinno być:
@baron13:
"Wiele razy to pisałem. Jak bym miał kupę kasy, to nabył bym sobie i mikro cztery trzecie."
@baron13:
"Szczęśliwie rektor i dziekan mieli łańcuchy..."
Canon RF 45 mm f/1,2 do fotografowania swoich pryncypałów?
Baron: "To chyba sprzęt do robienia zdjęć, a nie testowania sprzętu."
Czyli jednak «holistyczny»?!
@Bahrd: jak widzę focie, to moje potrzeby ten sprzęt spełni. Ale to nie działa tak, jak sprzęty dla nałogowych testerów, to znaczy, że na pełnej dziurze możesz zrobić kropa 1:1 i będzie nie do odróżnienia od zdjęcia z pełnej klatki. Przy pełnej dziurze i ustawieniu np w rawTherapee podglądu 1:1 widać przy f/1,2 rozmycia. Widać CA w nieostrościach. Oczywiście, po przeskalowaniu do rozmiarów ~ekranu (albo dwa razy więcej) nie widać nic. W tym sensie holistyczny :-)
@JdG: co Leica'i Hasela, to jeśli ten sprzęt ma jakieś swoje nisze, to właśnie nisze. Być może, tak w ogólności elektroniczny średni format ma zastosowanie w fotografii reklamowej, produktowej, czy jak jej tam. Coś, z czym nie mam do czynienia. Na marginesie, o ile wiem, to np na reklamach samochodów często mamy rendery. Podobnie jest w przypadku sprzętu elektronicznego. Być może jest to temat na artykuł dla Optycznych. Aparaty Leica w formacie fufu chyba niczym się nie wyróżniają od Cwanona. Prócz ceny :-)
Zaś o zasadności statywu... Za mej młodości nieodłączną częścią focenia było planowanie. Dziś jest zasadą, że focimy niezobowiązująco i przy okazji. Mogę zrozumieć, że rozstawienie statywu na ścieżce rowerowej może doprowadzić do problemów. Ale mamy mini statywy, na których da się umieścić wiele kilogramów sprzętu. Da się zaplanować takie focenie, które nie doprowadzi mimo statywu do katastrofy. Tylko chyba trzeba mieć te doświadczenia. Tu:
link
doświetliłem krajobraz lampą błyskową. Trzeba było przynieść i lampę i jakiś statyw dla niej.
Co już wielokrotnie pisałem, stabilizacja, to ersatz statywu. Zdjęcia seryjne są ersatzem długich czasów na statywie. Kto wyda kupę kasy zrobi zdjęcia trochę gorsze od tego, kto trochę ponosi :-)
> Aparaty Leica w formacie fufu chyba niczym się nie wyróżniają od Cwanona. Prócz ceny :-)
No..., trochę jednak się różnią, nie tylko ceną: Canon EOS R5 Mark II is 130% (50 mm) thicker than Leica M11; a w przypadku optyki sytuacja - wbrew pozorom - też nie jest lepsza.
Tak na oko 22 kpl do tych wymiarów...
' Canon EOS R5 Mark II is 130% (50 mm) thicker than Leica M11'
Przy takim poziomie demagogii, to Lajka jest też cieńsza od OM-1 z małą matrycą i leciutka tylko grubsza od V3 z super małą matrycą
link
BTW - można się domyślać, że Autorowi chodziło jednak o jakość zdjęć...
> Przy takim poziomie demagogii, to Lajka jest też cieńsza od OM-1 z małą matrycą i leciutka tylko grubsza od V3 z super małą matrycą [JarekB]
Demagogii to próbuje tutaj używać Kolega Dyskutant - rozmiary matrycy obecnie mieszczą się w wąskim zakresie między tzw. "formatem średnim" (w praktyce największym - matryca: 44 x 33 mm) a formatem telefoniczno-kompaktowym (tu za przeciętną można uznać 1/1,7", czyli 7,6 x 5,7 mm); wszystko to są małe rozmiary (w najlepszym wypadku rozmiaru większego znaczka pocztowego), choć rozpiętość tej małości jest spora; z powyższego jednak nie wynika, że rozmiary korpusów mieszczących te matryce mają proporcjonalną rozpiętość.
Rozmiar matrycy to jest konkretny parametr, którego główną konsekwencją jest rozmiar optyki w systemie - to zrozumie każdy, kto widział szkolny schemat obrazującej soczewki zrozumie dlaczego tak jest; i gabaryty dostępnej optyki są najlepszym dowodem tej tezy.
Aparaty fotograficzne uchodzą za urządzenia przenośne, do ręcznego użytku , więc swoimi rozmiarami też muszą się jakoś do rozmiaru ludzkiej ręki odnosić i tak faktycznie jest w naturze; choć były i są także znacznie większe obsługiwane maszynowo, które fotoamatorów raczej nie interesują, jak też sporej części zawodowców; jeżeli aparat ma być wygodny w użyciu, to nie może być zbyt duży i ciężki, ale za mały też być nie powinien, bo kończy wtedy jak np. pokazany w zestawieniu Kolegi Nikon 1 V3, którego wykreślili z użytku nawet księgowi firmy produkującej.
Leica stworzyła pierwszy taki poręczny aparat i on pozostaje swoistym kanonem, jeśli idzie o rozmiary korpusu, takim kanonicznym modelem jest zwłaszcza Leica M3 z lat 50-tych, a nowoczesna, cyfrowa Leica M11 za wiele się od niej nie różni - za Camera Size:
Leica M3 is 1% (0.8 mm) narrower and 4% (3.3 mm) shorter than Leica M11.
Leica M3 is 13% (5 mm) thinner than Leica M11.
Leica M3 [580 g] weights 9% (50 grams) more than Leica M11 [530 g] (*inc. batteries and memory card).
Leica M3 dimensions: 138x77x33.5 mm (camera body only, excluding protrusion)
Leica M11 dimensions: 138.8x80.3x38.45 mm (camera body only, excluding protrusion)
jak bardzo rozmiar sensora nie ma znaczenia w przypadku aparatów fotograficznych pokazuje OM System ze swoim retro-modelem OM-3 (139.3x88.9x45.8 mm), który jest nawet szerszy od wszystkich dotąd wymienionych i pokazywanych w tym wątku aparatów, a nawet o kilka mm większy od sławnej lustrzanki Olympusa OM-1, która zapoczątkowała serię naprawdę małych lustrzanek małoobrazkowych: 136×83×50 mm, 490/510g (te starsze były sporo większe i cięższe) ;
ponoć OM-3 nie mógł być mniejszy z powodu uszczelnień, jakie w nim wprowadzono (tu pewnie chodzi o wymianę ciepła), co może być poważną racją; mimo braku gripa chwalą go, że dobrze się go trzyma, co po części jest prawdą, ale pokrętło trybów kolorystycznych jednak jest źle umieszczone i przeszkadza w naprawdę wygodnym uchwycie;
jednak w sumie OM-3 ma tylko o kilka mm większe rozmiary od Leiki M11, aparatu w końcu "pełnoklatkowego"; powyższe wyznacza chyba standard w zakresie wygodnego w ręcznym użytku aparatu fotograficznego:
oczywiście jest to coś w rodzaju "wołania na puszczy" podobnie jak rzekomo za mały rozmiar bagnetu Sony (większego jednak i od Nikona F i Leiki M, nie wspominając już od gwincie M42 i oryginalnej Leice (M39); takie skutki fanbojstwa.
> BTW - można się domyślać, że Autorowi chodziło jednak o jakość zdjęć...
jakość zdjęć zależy głównie od fotografa i użytej optyki s Leica i Hasselblad mają akurat wybitną dość optykę, chyba lepszą niż Cwanon.
514 wyrazów, ergo strona papieru czerpanego o niczym.
Lol, ale fajnie się to czyta, jak kiedyś lubiłem oglądać do snu filmiki o płaskiej ziemi. Spokojny miękki głos, kolorowe piękne obrazki, kosmiczne teorie. :) :) :)
"Rozmiar matrycy to jest konkretny parametr", na i na podstawie tego konretu doszliśmy do wniosku że różnica jest i duża i mała.... hahha.
link
Tutaj widać że Nikon 1 i Leica M11 są praktycznie tego samego wymiaru, że poza brakiem 1 kolka w Nikonie wyglądają identycznie od góry.
A pierwszy nie istnieje a drugi się sprzedrje w cenie złota. I na dodatek kupujący jeszcze liczy że za 20 czy 50 lat odsprzeda 10x drożej.