Wystawa fotografii Wojtka Wieteski - Żałoba narodowa
Leica Gallery poinformowała nas o otwarciu wystawy fotografii Wojtka Wieteski, „Żałoba narodowa Warszawa–Kraków 10.04–18.04 2010”, które będzie miało miejsce 10 maja o godzinie 18 w Leica Gallery w centrum handlowym Blue City, ul. Aleje Jerozolimskie 179.
Informacja prasowa
Leica Gallery ma zaszczyt zaprosić na otwarcie wystawy fotografii, która odbędzie się 10 maja 2010 roku, o godzinie 18 w C.H. BlueCity, Al. Jerozolimskie 179 w Warszawie, na poziomie +1.
WOJTEK WIETESKA – ŻAŁOBA NARODOWA
WARSZAWA – KRAKÓW
10.04–18.04 2010
![]() |
10 maja mija miesiąc od katastrofy w Smoleńsku. Wobec powagi tematyki eksponowanych fotografii otwarcie wystawy nie będzie typowym wernisażem, ale spotkaniem z autorem, który zaprezentuje fotocast wzbogacony nagraniami dźwiękowymi dokonanymi podczas dni żałoby.
Trzydzieści jeden prezentowanych fotografii jest autorskim zapisem subiektywnego sposobu postrzegania żałoby narodowej i związanych z nią reakcji Polek i Polaków. Chłodny dystans spotyka się tu z bliskością emocji, a lekka dawka ocalającej ironii sąsiaduje z dosłownością łez.
WOJTEK WIETESKA
Fotograf, operator, reżyser.
Studia: wydział operatorski i realizacji tv: PWSFTviT w Łodzi
Historia sztuki: Uniwersytet Warszawski
Historia sztuki: Paryż – Sorbona
Fotografuje od 1983 roku. Pobyty w Australii, Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie, w Europie, Japonii i w USA były inspiracją do powstania indywidualnych projektów fotograficznych: „Paryż-schyłek”, „Rzeczywistość”, „Far West”, „Tokyo”, „N.Y.C. #02”, “Stacja Warszawa”.
Aktualnie pracuje nad cyklem pt.: „Polska 1986–2010”. Od 1993 roku zajmuje się także fotografią i realizacją filmów reklamowych.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.












Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Nie chce nikogo urazić, ale żałoba narodowa po tej tragedii nabiera dość groteskowego wyrazu, gdy spojrzeć na nią z niepolskiej perspektywy... Bardzo to wszystko patetyczne, polityczne, przegadane, mitologiczne, pozerskie i na pokaz....
Mam nadzieję, że osoba autora wystawy daje nadzieję na przeżycie artystyczne, estetyczne czy też duchowe wreszcie, na jakie to tragiczne wydarzenie zasługuje...
"Fotografuje od 1983 roku.", "Od 1993 roku zajmuje się także fotografią". Hm...
komor - to jest przykład czytania wybiórczego,dalej jest napisane że chodzi o fotografię reklamową
Z przykrością to stwierdzam ., ale zgadzam się w 99% z Peter Apas . Nie bedę komentował tego typu wystaw . Tym bardziej , że wg mnie - co najmniej połowa z osób , które brały udział w wydarzeniach z tamtego okresu , pokazanych na fotkach planowanej wystawy - była tam z ciekawości , a nie z potrzeby serca . Rzeczywiście - groteska i obłuda .
Peter Apas, zapomniałeś do wypowiedzi swojej dodać skromne: "mz".
Groteskowy wyraz widzą ci którzy byli wcześniej groteskowi nie mając własnego zdania idący jak kozły na rzeź i powtarzający jak mantrę słowa których nie rozumieją.
Ja nie płakałem ale też i nie widzę tutaj "groteski".
Widziałem obcych ludzi płaczących .... no fakt, oni są bardzo groteskowi.
Taka "groteska" jest na całym świecie. To się nazywa: zwyczaj, tradycja, poszanowanie drugiej osoby (zwłaszcza zmarłej), uczczenie, pamięć i oczywiście OBRZĘDY.
wlodal, liczyłeś te osoby co nie były z potrzeby serca ?? A może jesteś psychologiem i oceniasz ludzi po wyglądzie i wyrazie twarzy ? Tak, wielu było z ciekawości - a czy to coś złego ? To obłuda ? A jeśli mylisz się co do tych osób ? To dopiero byłoby groteską :D
mz. osoby które nie były przychylne zmarłemu prezydentowi w większości ich nie było lub nie pokazywali się publicznie. I chwała im za to. Przynajmniej nie zbudowali tej jak tam się zwie ... "groteski".
j.w. niech każdy mówi za siebie a nie za wszystkich.
PS. nie jestem za jakąkolwiek partią, więcej - jestem apolityczny.
Bilbo . Z racji swojego dość znacznego ( zapewne również w stosunku do Ciebie ) wieku oraz w związku z przejściami jakie były moim udziałem - mam moralne i typowo ludzkie prawo twierdzić , to co stwierdziłem . Nie jest to fikcja i gdybanie z mojej strony . Owszem , wiele ludzi płakało . Fakt . Ale właśnie co do twarzy innych i możliwości odczytu ich wyrazu - przygladałeś się tym ludziom ? -uczestnikom ?. Tu nie trzeba być psychologiem . Może trochę !. Ale dobrze , że są tacy jak Ty , którzy pokładają w ludziach taką wielką wiarę ?!!. Acha - nie jestem obłudnikiem , ani ciekawskim i dlatego nie było mnie tam !! . Choć - gdzie tylko uważałem za stosowne i gdzie wypadało - złożyłem swoje szczere kondolencje . Pozdrawiam .
Wy tu sobie gadu gadu, a zauważyliście reklamę? Miło by było, gdyby nazwa Leica nie zagościła w tej wzmiance. Zarobek na narodowej tragedii? Nazwisko artysty - to rozumiem. Ale nazwa sprzętu? Cztery wystąpienia tego słowa plus logo... Źródło Leica Store... Może przesadzam?
(Chodzi mi o zasady. Też nie wylewałem łez.)
Nasze kochane polskie piekiełko :-(
Bardzo ładne zdjęcie. Widzę: róże, pas startowy, krzyż i ....... nieomalże Tupolewa. Brakuje mi ......... janka pospieszalskiego (umyślnie małymi literami)
@SzJurek - dzięki za "lekką dawkę ocalającej ironii"
ciekawus
no wybacz, ale jak masz napisane "yours gallery zaprasza na wystawe" to to tez jest taka wielka reklama imperium yours investment? sorry, to jest galeria zalozona przez leice i chyba nie beda zmieniac nazwy wszystkich leica gallery na swiecie z powodu jednego press release.
zarobek? jaki zarobek widzisz w wykladaniu pieniedzy na druki, dodatkowo oplacana przestrzen na galerie i caly event? jasne, wszystko w sasiedztwie sklepu, ale jednak wierz lub nie, sa ludzie i firmy ktore czesc swoich pieniedzy oddaja na fotografie i inne dzialania po prostu.
ps. zrodlo sie podaje takie jakie jest naprawde, a skoro leicastore ktory jest wlascicielem galerii je wlasnorecznie pisze, to rzetelnosc wymaga tego.
wlodal - musze Ci przyznac racje... nie wiem czy ktos z was mial okazje byc w Krakowie kiedy byly uroczystosci pod krzyzem katynskim i msza w kosciele mariackim (jeszcze przed pogrzebem). To co pokazywali w telewizji w ogole nie zbiegalo sie z rzeczywistoscia. Na 90 zdjec ktore zrobilem na zadnym nie ma powaznych ludzi. Wszyscy sie smiali i zartowali bo sie im nudzilo...
Co do zdjec to jesli byly robione Leica to moga byc bardzo ciekawe. Tak nietypowy aparat do reporterki zmusza do dosc nietypowych zdjec.
@totus "jaki zarobek widzisz w wykladaniu pieniedzy na druki, dodatkowo oplacana przestrzen na galerie ... sa ludzie i firmy ktore czesc swoich pieniedzy oddaja na fotografie".
Tak, totus. Galerie, muzea, firmy zajmujące się reklamą i inne robią to za frajer. Dla idei.
ciekawus
bez obrazy, ale w swiecie fotograficznym wydaje mi sie, ze siedze nieco glebiej od Ciebie, a przynajmniej mam takie wrazenie. tutaj nie jest nic dziwnego, kiedy ktos to zyje z posiadania firmy robiacej margaryne, otwiera galerie, wlasnie dla idei. nie zeby zarabiac na tym pieniadze, po prostu dla wlasnej potrzeby. to jest cholernie dziwny swiat, w niczym nie przypominajacy zadnego innego
Lary, no to podziwiam zmysl obserwacji. Tez bylem tam i widzialem ludzi, ktorzy przybyli nieraz z odleglych zakatkow Polski by byc tez w Krakowie, moze z ciekawosci, moze by oddac hold, moze pomodlic sie a moze po to by tam po prostu byc. Powiedz tym osobom prosto w oczy ze byli tam dla zabawy i z nudow.
Nie wiem gdzie robiles zdjecia, ale moze pomyliles rynki? Nie twierdze, ze nikt nie zartowal i sie nie nudzil, ale fakt faktem, knajpy okazaly sie byc zamkniete i nie bylo gdzie isc na banie...
Ja widzę na tym zdjęciu jak historia bezwzględnie ocenia ostatnią żałobę narodową wytykając jej przerost formy nad treścią. Zdeptane przez tłum kwiaty, foliówka, jakiś "frendzel" w rogu. A wszystko na tle brukowego krzyża. Myślę, że większość uczestników tych wydarzeń była tam po to żeby "dotknąć historii", podnieść w swoich oczach własną wartość i mieć o czym opowiadać dzieciom, wnukom, sąsiadom. W każdym bądź razie, szczególnie na takiej wystawie najważniejsza jest sfera Punctum i to jakie emocje budzi w nas fotografia. I nie ma tam miejsca na spory o interpretację - jeden widzi groteskę, inny Pospieszalskiego a ktoś jeszcze wzruszy się i uroni parę łez.
candy, przykro mi, ale nie widzę tam nigdzie nic o fotografii reklamowej. Zdanie jest skonstruowane nieprecyzyjnie, jeśli rzeczywiście taka była intencja tego zdania, że chodzi o foto reklamowe.
@j-z, ja widziałem głównie przyjezdnych, którzy przyjechali obejrzeć martyrologiczne widowisko - tłumy baranów z tępym wzrokiem, przez które musiałem przebijać się samochodem, bo wyglądali na bardzo zdziwionych, że ulice nie służą do spacerowania. BTW, nie wszystkie knajpy były zamknięte... I bardzo dobrze.
@Bilbo - a Ty sądzisz może, że to, co piszę to nie jest MOJE zdanie? Tylko czyje? Uważasz, że moje poglądy są zdecydowanie inne od tych, które głoszę? Proszę Cię, następnym razem pomyśl, zanim coś napiszesz....
W dniu tragedii byłem na zakupach w sklepie, gdzie część załogi stanowili Polacy. Rozmawiali między sobą umawiając się, że poproszą menadżera o dzień wolny ze względu na "traumę narodową"... Wiem o kilku przypadkach, gdy nasi rodacy nie stawili się do pracy twierdząc, ze muszą uczestniczyć w mszach w intencji ofiar... o ile wiem, był to tylko pretekst, przynajmniej w tych przypadkach, które znam. Gazety podnosiły sprzedaż kretyńskimi nagłówkami w stylu "Soieroceni!", "Co dalej z nami?!". A teraz gra się tragedią w kampanii wyborczej: brutalnej i brudnej jak zwykle... Mnie to mierzi. Podobnie jak każda próba ugrania czegokolwiek na śmieci tych ludzi. I to napisałem w poście - że mam nadzieję, iż autor i organizatorzy wystawy chcieli osiągnąć cel artystyczny, nie zaś jakikolwiek inny.
@ j-z
Nie wiem gdzie Ty byles na tym pochodzie... Tam gdzie ja bylem wszyscy wyrazali albo kompletny brak zainteresowania albo znudzenie. Oczywiscie byla tez masa ludzi ktorzy przyszli tam bo cos sie dzialo! I mieli chec zjednoczenia sie z narodem.
Kiedy robilem zdjecie jakiejs osoby zamyslonej to juz mialem nadzieje ze jest smutna ale nie... po prostu sie na chwile zawiesila. Szczerze mowiac kompletnie mi to nie przeszkadza bo uwazam ze wszystkie uroczystosci z okazji smierci prezydenta to byl czysty zart (np. jak mozna na pogrzebie klaskac i drzec sie "dziekujemy!" ?!). Zapewne wiekszosc osob na marszu byla z przymusu a nie z wlasnej woli i takie zachowanie jest jak najbardziej naturalne i zrozumiale dla mnie, zreszta sam zachowywalem sie nieodpowiednio. Denerwuje mnie tylko jak ktos powtarza te same bzdury z telewizji ze "narod cierpi" a wszyscy nic tylko placza. Jedyna pozytywna rzecza ktora zobaczylem to Pania fotograf proszaca chmare fotoreporterow aby nie wlazili sobie w kadr i zachowywali sie troche bardziej odpowiednio do sytuacji.
Masz tutaj kilka zdjec chyba nieco potwierdzajacych moja opinie.
link
Szczerze mowiac zrobilem je troche na odwal sie i obrobilem je teraz na LCDku biurowym wiec za ladne to one nie sa.
ok, ludzie na zdjęciach ( i w rzeczywistości ;)) rozmawiają między sobą, śmieją się, biją brawo, krzyczą "dziękujemy", rozmawiają przez komórkę, itp, itd .....
I co z tego ? :D Przecież to nie są chwile w trakcie tragedii ale chwile pogrzebowe a dodatkowo my jesteśmy zwykłymi ludźmi ! Nie musimy napinać się medialnie, nie mamy obowiązku przestrzegać obrzędów jak z podręcznika, nawet pogrzeby rodzinne są różne ....
"NARÓD CIERPI". hm, nie wiem czy w mediach tak ktoś powiedział ale nie było to powiedziane że "CAŁY naród cierpi". Tak, naród cierpi z powodu straty najważniejszej osoby w Państwie ! Z powodu śmierci wielu generałów a przede wszystkim z powodu śmierci tak dużej ilości ludzi a najważniejsze z tego że tylu ludzi z powodu takich a nie innych okoliczności: "KATYŃ".
To wszystko się sumuje, potęguje i dlatego wyzwala takie emocje.
Wielu ludzi chce to wszystko zobaczyć na własne oczy, zapamiętać historię, nie wiem dlaczego ma się smucić ? Nie musi się smucić ale może cierpieć z powodu narodowej tragedii i może dlatego ktoś powiedział że "naród cierpi". Gdyby naród nie cierpiał nie ogłoszono by żałoby narodowej ale chyba nikt nie ma sprzeciwu czy nawet wątpliwości co do żałoby ??
Co do zdjęć ... na zdjęciach każdą sytuację można zmienić pokazując to co chce się zobaczyć a inni tego nie widzieli ....
PS. na ceremonii pogrzebowej prezydenta, chór śpiewa: "Alleluja".
(tutaj nie będę tłumaczyć kwestii religijnych, przejścia duchowego do innego wymiaru itp.)
Myślę że wszystko to wyjaśnia w tym całym wątku.
O niczym innym nie marzyłem od lat, tylko obejrzeć taką właśnie wystawę! Geeeez, niedługo obrazy zaczną malować... :-(
Wiersze już niektórzy piszą... Niedługo będzie pewnie film o bohaterskiej wycieczce prezydenta...
Bilbo . Myślałem , że już poniechałeś "nawracania grzesznych" ?!.
I masz też rację - nie tłumacz kwestii religijnych ?! .
Znam dobrze Stary i Nowy Testament , ale nigdzie nie znalazłem wzmianki o przjściu duchowym podczas śpiewania Pieśni Alleluja !. Może rzeczywiście , jest to tylko stan ducha u niektórych - wybranych .
Co do tego - co to jest pieśń Alleluja - polecam , tak na szybko - link .
Natomiast odnośnie aparatu Leica jako sprzętu reporterskiego - drogi aparat z tradycją - też reporterską . Właśnie ciekawe , jak poradził sobie w tej sytuacji sam aparat ?, ale ważniejszym jest - jak poradził sobie z sytuacją i sprzętem fotograf ?. Warto zobaczyć . Pozdrawiam wszystkich , być może do zobaczenia na wystawie .
Bilbo nie o to mi chodzi...przez tydzien trabiono jaka ta tragedia jest dla nas (narodu) straszna. Jak bardzo to przezywamy. W TVP i TVNie (bo tylke te kanaly ogladalem) wywiady z dramatycznie placzacymi ludzmi.
Poszedlem zobaczyc jak ta cala uroczystosc wyglada i zastalem zwykly jarmark. Juz nie bede sie rozpisywal ale 2 sytuacje mnie po prostu rozbroily:
1) Matka z malymi - wkurzonymi dziecmi wcisnieta w czlowce tlumu.
2) Rodzinka ktora przyniosla sobie stoleczki, usiadla i wyciagnela kanapki czekajac na przejscie orszaku.
Bylem i jestem za tym zeby zmarlych w spokoju godnie pochowac ale to co sie dzialo bylo absurdalne. Gdyby telewizje na 3 dni zmienily ramowke. Msza, marsz i pochowek odbylby w ktoryms z Warszawskich kosciolow i zbudowaliby gigantyczny pomnik nie mialbym nic przeciwko, a tak zrobili nieprzemyslany burdel i sklocili mase ludzi.
Jesli politycy i dziennikarze uzywaja takich zwrotow "NARÓD CIERPI" to zawsze chodzi o caly narod taki myk.
Co kraj to obyczaj, co narod to inna mentalnosc. Cyganie na przyklad ucztuja przy grobach zmarlych