LEICA SUMMILUX-M 35 mm f/1.4 ASPH. oficjalnie
O obiektywie LEICA SUMMILUX-M 35 mm f/1.4 ASPH. pisaliśmy już w zeszłym miesiącu, po tym, jak na ukraińskiej stronie Leica znaleźć można było PDF opisujący ten nowy produkt. Jednak dopiero dziś został on oficjalnie zaprezentowany.
Pełna specyfikacja obiektywu jest już dostępna w naszej bazie:
Informacja prasowa
![]() |
Unowocześniona wersja jednego z najpopularniejszych obiektywów systemu M
Nowy SUMMILUX-M 35mm/f1.4 ASPH. ustanawia nowe standardy w klasie umiarkowanie szerokokątnych obiektywów reporterskich o wysokiej jasności. Konstrukcja optyczna została zoptymalizowana pod kątem wymagań stawianych przez cyfrowe aparaty Leica M, ale także użytkownicy systemów analogowych będą zachwyceni odwzorowaniem i osiągami nowej wersji. W szczególności współpracując z Leiką M9 nowy Summilux wykazuje cały swój potencjał, stając się nieodzownym elementem każdego zestawu fotograficznego.W odróżnieniu od swojego poprzednika nowy SUMMILUX-M 35mm f/1.4 ASPH. został wyposażony w pływający system ogniskowania. Tylko tylna grupa soczewek jest ruchoma względem całego układu, co umożliwia zachowanie najwyższej jakości odwzorowania w całym zakresie odległości ogniskowania, już od 70 cm. Obiektyw został ponadto wyposażony w nową, metalową osłonę przeciwsłoneczną, o opatentowanej przez Leikę konstrukcji. Osłona jest bardzo kompaktowa, co powoduje, że nowy Summilux jest jeszcze poręczniejszy niż dotychczas.
Dzięki wszystkim swoim zaletom, ten 35-milimetrowy obiektyw jest uniwersalnym narzędziem dla każdego fotografa. Umiarkowanie szerokokątna charakterystyka, w połączeniu z naturalnym odwzorowaniem perspektywy powodują, że spisze się on idealnie w szerokim spektrum zastosowań – od fotografii portretowej, poprzez reportaż i fotografię uliczną, aż do pejzaży. Obiektywom o takiej ogniskowej zawdzięczamy niezliczoną liczbę „ikon” w historii fotografii, nic więc dziwnego, że to jedne z najczęściej spotykanych szkieł w torbach użytkowników systemu M – powiedział Stefan Daniel, szef działu M w Leica Camera.
![]() |
Już przy pełnym otwarciu przysłony, i to w całym zakresie odległości ogniskowania, nowy SUMMILUX-M 35 mm f/1.4 ASPH. dysponuje parametrami będącymi poza zasięgiem innych trzydziestekpiątek: doskonały kontrast gwarantuje perfekcyjne odwzorowanie najdrobniejszych detali w całym obszarze kadru, z możliwością bardzo precyzyjnego doboru płaszczyzny ostrości. Po przymknięciu do f2 niemal całkowicie zanika koma i dalsze przymykanie obiektywu służy już tylko kontroli głębi ostrości – jakość odwzorowania pozostaje na niemal niezmienionym, perfekcyjnym poziomie.
Układ optyczny obiektywu LEICA SUMMILUX-M 35 mm f/1.4 ASPH. składa się z dziewięciu soczewek, z których pięć wykonano ze szkła o wysokim współczynniku refrakcji. Jedna z soczewek jest sferyczna, co umożliwiło zmniejszenie gabarytów obiektywu przy zachowaniu doskonałych parametrów optycznych. Nowy Summilux waży tylko 330 g, co czyni z niego doskonały wybór do fotografii reportażowej.
Tak jak w przypadku innych obiektywów Leiki, nowy SUMMILUX-M 35 mm f/1.4 ASPH. został skonstruowany i opracowany przez specjalistów Leiki w Solms i jest świadectwem najwyższego kunsztu niemieckich inżynierów w dziedzinach optyki i mechaniki. Obiektyw jest ręcznie produkowany w Niemczech, z wykorzystaniem najlepszych materiałów i najdoskonalszych technologii dostępnych dziś na rynku. Każdy etap ręcznej produkcji każdego egzemplarza jest dokładnie kontrolowany, co gwarantuje, że każdy obiektyw opuszczający fabrykę w Solms reprezentuje tę samą, najwyższą jakość.
Najważniejsze cechy nowego obiektywu:
- Doskonała jakość odwzorowania w całym zakresie odległości – od 70 cm do nieskończoności.
- Możliwość selektywnego wyboru płaszczyzny ostrości, dzięki niewielkiej głębi, osiąganej przy otworze względnym f/1.4.
- Znakomita odporność na odblaski i wewnętrzne odbicie, umożliwiająca uzyskanie kontrastowych zdjęć nawet podczas fotografowania pod światło.
- Poprawiona widoczność przez celownik aparatu dzięki kompaktowym rozmiarom obiektywu i osłony przeciwsłonecznej.
- Nowa, metalowa osłona przeciwsłoneczna.
Nowy obiektyw będzie dostępny u autoryzowanych dealerów od końca maja 2010 w cenie ok. 15.300 PLN.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Taka ogniskowa i światłosiła to spełnienie oczekiwań każdego wymagającego fotografa. Nic tylko pogratulować. Ciekawe jak wypada na tle kultowego Canona 35L.
już poprzednia wersja miotła 35L na łopatki :)
Ale chyba nie cenowo ;-)
Ja ignorant chcę af w łajce, dodadzą to z chęcią opchnę elki. A tak to niech się w nos pocałują z swoją super optyką;).
Czasem MF jest szybszy niż AF, szczególnie w dalmierzu... Ale i tak zostaję przy Canonie. :) Co do summiluxa to poczekam na promocje w sklepie nie dla idiotów. :P
Przepiękna robota. Bogu dzięki że jest firma pokazująca czym można "uraczyć" fotografujących.
Dla mnie 35L jest bez porównania lepsza - głównie dlatego że na 35L byłoby mnie stać, a na Leicę nie.
Piękny obiektyw, tylko niech mi ktoś wytłumaczy jak krowie na rowie - dlaczego Leica ogniskuje "już od 70cm" a konkurencyjne z systemu C od 0.3m?
Ciekawe o ile będzie lepsza (jeśli będzie) od Voigtlander Nokton 35mm f/1.4, który kosztuje 6x mniej ;)
Jest jeszcze Voigtlander Nokton 35mm f/1.2.
MasterB ogniskuje od 70cm głównie z przyczyn technicznych a poza tym to system M nie jest konstruowany z myslą o fotografach robaczków ;-)
Szkło Bajka, jakbym tylko miał zbędne środki to biorę w ciemno.
ciekawe jakie foty z tego by wyszły na minimalnym wyostrzeniu :D ale na szczęście się tego nie dowiemy :D
Podejzewam ze ostrzy od 70cm bo blizej paralaksa celownika sprawilaby ze stalby sie i tak nieuzywalny...
No chyba ze jestem ignorantem i nie wiem ze celownik automatycznie niweluje paralaxe... ;)
Raflus, nie bój się. Dowiesz się.
Teraz wiem jak miło mieć w Pentaxie FA 31/1,8 oraz FA 43/1,9
ilDottore - sam nieźle sobie radzę z MF, ale nie jestem w stanie wyostrzyć szybciej niż AF takiego np 100/2 USM który "przelatuje" cały zakres w mniej niż pół sekundy ;)
Ten obiektyw kosztuje 15tys zł, jakby kosztował 20tys i miał USM to i tak ludzie by go kupowali...
Wyrazy głębokiego współczucia dla skazanych na używanie AF.
Marian - dlaczego współczucia, i dlaczego skazanych? To jest postęp, to jest wygodne.
Sam chętnie bym kupił cyfrowego dalmierzowca, ale niestety na Leicę mnie nie stać. Z tym że zdaję sobie sprawę, że o ile dalmierzowiec jest świetny do reporterki czy street photo, to do makro, bardzo szerokich krajobrazów czy tele zwykła lustrzanka będzie wygodniejsza...
Aha, wyrazy współczucia dla skazanych na jazdę automobilem - zaprzęgiem konnym jest miło, ekologicznie a w długie zimowe wieczory można do konia się przytulić i ogrzać...
Dołączam się do wyrazów współczucia dla skazanych na jazdę automobilem.
Jednak ponawiam wyrazy głębokiego współczucia dla tych, którzy są skazani na używanie AF z obiektywem 35mm.
tak - wszyscy wiemy ze to świetna optyka, ale poza tym wszystkim jeśli chodzi o wygląd, są po prostu bardzo bardzo ładne! ;)
@MasterB - "...do makro, bardzo szerokich krajobrazów czy tele zwykła lustrzanka będzie wygodniejsza..."
No właśnie dlatego ten obiektyw nie musi mieć USM. Poza tym, jak ktoś kupuje Leicę MP to na pewno nie po to, żeby mieć USM w obiektywie. W zamyśle chyba nie było udowadnianie, że MF jest lepszy of AF. Wszystko ma swoje miejsce.
Cenię sobię Leikę jako producenta nie tylko za świetny jakościowo sprzęt, ale za coś co bardzo mi się podoba - cudowinie wręcz opisana podziałka głębi ostrości której na próżno szukać u większości Nik, Can itp. (no może poza starymi manualnymi obiektywami). Tu jeden rzut oka i wiadomo jak przymknąć F aby uzyskać zamierzony efekt. Taka mała rzecz (nikt napewno mi nie wmowi ze droga w wykonaniu) , a niezmiernie by mnie cieszyła gdy znajdowala się na moich słoikach.
Arek, a może zdradzisz Nam jak długo jeszcze będziemy musieli czekać na test Canona 70-200 2.8 IS II?
Bardzo chętnie zapoznałbym się z waszã opiniã.
Marian @ "Wyrazy głębokiego współczucia dla skazanych na używanie AF. "
Marian, jeśli kupiłeś manualną Lajkę, to cóż innego miałbyć teraz powiedzieć, prawda?
hehehe, w niemal każdym sprzęcie można krecić sobie manualnie szkłem które ma AF, szczególnie jak ma wygodny pierscień. Odwrotnie to nie tylko gorzej ale i NIE możliwe. Po co więc się uwsteczniać? Wątpiącym polecam przeżycie miłych doznań z szkiełkami LIMITED
A ja mam pytanie- w testach szkiel czesto narzeka sie na slaby AF w testach lustrzanek na wolny AF jak te opinie maja sie do tego ze do reporterki nadaje sie dalmierz z manualnym nastawem ostrosci. Ze niby manual w dalmierzu jest szybszy i celniejszy niz AF w przecietnej amatorskiej lustrzance??? Kompakty do reporterki sie nie nadaja bo za wolno ustawiaja ostrosc - a niby obiektywem bez AF zrobi sie to szybciej???
Dominika, zgadza się. Sporo fotografów potrafi szybciej ostrzyć dalmierzem, niż robi to kompakt lub tani układ AF+obiektyw. Natomiast ekscentryczni bogacze, którzy kupili sobie Leikę nie potrafią przyznać, że są obiektywy AF, które robią to jeszcze szybciej. To efekt bolesnej ceny tego "klasycznego" sprzętu oraz tego pochodnej - jego wysokiej wartości szpanerskiej.
@Dominika, w reporterce, jak strzelisz serię 10 klatek to któreś będzie "w cel" :)
Wiem ze to głupie tłumaczenie, ale posłuchaj jak pracują reporterzy.
Pzdr
Jak ktoś chce popróbować swoich sił z klasycznym dalmierzowcem to można kupić starą yashice, minolte czy innego canoneta za kilka stówek... A potem dozbierać 40 tysiecy na M9 z obiektywem :P
Dominiko, i szybkość i celność jest ważna, zarówno pod jednym jak i drugim względem dalmierzowiec może być lepszy od AF. Wielu o tym nie wie i dlatego tak a nie inaczej pisze.
Gdyby w aparatach DSLR nie zrezygnowano z klinów ostrości a w trybie LiveView byłaby stosowana lupa (cyfrowa) to nieróżniłyby się pod tym względem od aparatów dalmierzowych z obiektywami MF. Producenci celowo pozostawili tylko drobnoziarnistą matówkę w celowniku, aby zmusić użytkowników do zakupu droższych obiektywów AF i związać ich na stałe ze swoimi systemowymi obiektywami. Inaczej mówiąć, aby nikt nie podpinał im się z czymś 'nielegalnym'. Na matówce nie da się ostrzyć ręcznie. Niewiele widać. Jestem krótkowidzem i w tej sytuacji jestem zmuszony do stosowania obiektywów AF. Kiedy w końcu ktoś przełamie ten dyktat?
" Wyrazy głębokiego współczucia dla skazanych na używanie AF. "
Przeciez dalmierz to prawie to samo co AF.
Ustawiamy ostrosc na jakis wybrany przez producenta punkt, nie do konca wiadomo czy dobrze i nie do konca wiadomo jak wyglada glebia ostrosci.
"Na matówce nie da się ostrzyć ręcznie. Niewiele widać"
a kto Ci broni wymienić matówkę na taką z klinem lub mikrorastrem?
Nikt mi nie broni poza producentem. Daleko nie każda lustrzanka ma możliwość wymiany matówki. W moim Canonie już wymieniłem na matówkę z mikrorastrem (AFS). Niewiele to pomaga, a matówki z klinem Canon nie produkuje.
barnaba - catzeye albo focusingscreen.com
MasterB - dzięki, nie wiedziałem.
Współczuję wszystkim dopisującym sobie do MF jakieś wyższe ideologie i przedstawiającym to rozwiązanie jako lepsze od AF.
barnaba też jestem krótkowidzem ale ja z kolei wolę bez klina z rastrem. moim zdaniem łatwiej się ostrzy a przede wszystkim szybciej, jak dla mnie oczywiście.
lenny ale trzeba przyznać że ręczne ustawianie ostrości niesie ze sobą sporo frajdy
Chyba chodzi o to że fajnie byłoby mieć wybór...
nigdy nie ma wyboru - pierścienie ustawiania ostrości w szkłach z AF nie są tak wygodne, jak te produkowane np. przez Zeissa :)
@Marian | 2010-05-17 12:09:16
/.../
Jednak ponawiam wyrazy głębokiego współczucia dla tych, którzy są skazani na używanie AF z obiektywem 35mm.
HEHEHEHEHE - dlatego własnie zbieram na Zeissa ZE 35mm, AF jest dla małych dziewczynek! :)
mavierk, przeczytaj to co napisałeś i przyjrzyj sie dokładnie co niektórym stałkom AF. Są takie które maja b.wygodny pierscień też. Otwórz oczy.
Sznowni Mądrale od MF, wyobraźcie sobie taką oto scenkę:
Jesteście na rajdzie i w ciągu zaledwie pięciu sekund macie jedną, jedyną szansę sfotografować Sebastiena Loeba w jego pędzącym Citroenie. Jak zrobić udaną serię ostrych zdjęć manualnym zoomem, powiedzmy 70-200? Może przysłona 22? A może trzecia ręka? Sorry ale jak dla mnie "Zorka" przegrywa z USM z kretesem! To tylko przykład dla takich ambitnych radykałów jak Marian.
mały - nie będzie winiety?
Zaraz ktoś spyta "a po co mi seria"...
no to mądrale od super szybkiego af idźcie z d300 na miasto z litrowym słoikiem zrobić trochę zdjęć ludziom. zapewniam was że nie rzucająca sie w oczy zorka lepiej się sprawdzi w tej sytuacji.
Porównywanie MF Leici czy też jakiegokolwiek innego sprzętu zrobionego z myślą o MF z plastikowymi obiektywami AF które mają niby pierścień nastawiania ostrości to szczyt ignorancji. Chyba nikt z tych narzekających nie trzymał nigdy porządnego obiektywu MF w ręku... Również poruszona kwestia wizjera/matówki w sprzętach MF wygląda zupełnie inaczej niż w automatach. Swego czasu do swojego canona 40d zakupiłem matówkę z klinem i podpinałem różne obiektywy m42 i jedną leice też. Zupełnie inna bajka, pełna kontrola nad punktem i głębią ostrości. Jedynie do fotografii sportowej/przyrodniczej AF wypada lepiej.
Witam wszystkich
Czytam tę Waszą dyskusję o MF i AF i przypomina mi się wykład nieocenionego prof. mniemanologii stosowanej Jana Tadeusza Stanisławskiego o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnymi lub odwrotnie. A przecież to takie proste, jedni preferują manualne ostrzenie inni automatyczne - sprawa gustu, przyzwyczajeń, preferencji - a i tak najważniejsze to robić piękne i ciekawe zdjęcia. Czyż nie tak?
Pruss2003, właśnie, święta prawda. Tylko po jaką cholerę idioci zaczynają gadkę o wyrazach współczucia dla użytkowników AF i jakie to szybsze i wygodniejsze jest ustawianie ostrości w dalmierzu?
...albo po cholerę jedni idioci nazywają idiotami drugich?
Tak samo jak opisywana tutaj Leica nie jest do fotografowania Loeba w jego Citroenie, tak samo 70-200 AF nie jest do street foto itp. Więc po co takie bzdurne przykłady? Owycziście, że idealna sytuacja to taka kiedy mogę zdecydować czy potrzebny mi przyjemny w obsłudze MF, czy szybki i precyzyjny AF. Niestety to zdarza się bardzo, bardzo rzadko. Ze swojej strony dodam, że nie spotkałem jeszcze obiektywu AF który ustawiłby ostrość tak dobrze jak to robię ja po przełączeniu danego obiektywu w tryb manualny (tyczy się to również obiektywów o światłosile przekraczającej możliwości matówki). Tak jestem maniakiem ostrości.
Więcej o systemie M droga redakcjo. Zawsze są te same ale ciągle śmiesznie komentarze :-)
zapalony użytkownik system M :-)
Remedy, zgadza się. Każda aplikacja ma swój najdogodniejszy sprzęt. Tak samo można się upierać, że najmniej zainteresowania na ulicy wzbudza szpiegowski otworkowiec w spince do paska, przez co jest jeszcze lepszy od M9 :-)
brnę przez TAKĄ SAMĄ dyskusję (jak ktoś tuż ponad mną zauważył, na szczęście) za każdym razem kiedy poruszany jest temat systemu M i jakiegokolwiek nawet napomnieniem o Leicy...
...i tak wielka jest moja radość, gdy dobrnę po tej dyskusji do momentu gdy ktoś powie słowa jakie napisał użytkownik Pruss2003...
dziękuję. moja wiara w fotografię pozostaje dzięki Tobie niezachwiana :)
"jakiegokolwiek nawet napomnienia" - oczywiście miało być...
i taki oto wpływ na zdolności pisarskie ma czytanie dyskusji o nowych obiektywach Leicy :D
Prawda jest taka, ze wszystkie newsy o tej marce kończą się głupimi rozważaniami i dyskusjami o wyższości MF nad AF i odwrotnie (bo zawsze lepiej mieć, niż nie mieć, gdyby jedno nie odbywało się kosztem drugiego i to powinno być dla wszystkich jasne), przy tym jednocześnie trwa dyskusja o tym, że seny są nieadekwatne do tego, co sprzęt oferuje (o czym wsyscy dobrze wiedzą, ale taki a nie inny jest charakter marki i takie tez są ceny - nie stać nas to marudzimy)...
Po co to?
No jak po co? Przecież marudzenie to nasz sport narodowy. :/
Oczywiście Leica jest droga, nie ma autofocusa i ogólnie jak już wiele osób zauważyła po prostu... samo zło. Od siebie dodam tylko tyle, że jak mnie będzie stać to kupię M9, MP i pełno obiektywów. Póki co bardzo chętnie przeczytam test np. Bessa R2,3,4, Zeiss Ikon, które co prawda są analogami (jak Leica MP) ale kosztują ułamek tego co Leica, a są również bardzo ciekawymi dalmierzami z bardzo ciekawą gamą własnych obiektywów, np 50mm f1.1.
Loopik, podpisuję się obiema rękami.
Ja przez długi czas pracowałem 17-40L bo nie byłem w stanie przestawić się na MF ale gdy rozważyłem taka możliwość okazało się że nawet z dalmierza przy dobrych warunkach nie muszę korzystać i ostrość mogę ustawić zanim podniosę aparat do oka, a w innych przypadkach dzięki dalmierzowi ostrzy mi się świetnie bez porównania lepiej niż nawet na matówce z klinem czy rastrem, co do współczucia to Marian odnosi się do obiektywu 35mm w którym zakres przydatny np w zdjęciach ulicznych można przelecieć za pomocą nieznacznego ruchu palca, więc jak tylko wiesz co robisz AF jest zbędnym dodatkiem.
Gdyby przykładowo 35 miała AF a jej rozmiary nie uległy by zmianie to ok jestem za, ale wiadomo że to niemożliwe, więc dołączam się do wyrazów współczucia dla ludzi zmuszonych korzystać z AF w obiektywie 35mm i szerszych:)