O tym się mówi, czyli plotki i ploteczki z ostatniego tygodnia
Po wysypie nowości na targach CES z pewnością nikogo nie dziwi nikogo brak premier z branży foto w ostatnim tygodniu. Na szczęście na wysokości zadania stanęli producenci lornetek i zaprezentowali kilka nowych produktów. Spisały się również serwisy plotkarskie, dzięki czemu możemy Wam zaprezentować cotygodniowe zestawienie plotek. Posłuchajcie…
Uwaga! Poniższe informacje w większości nie są oficjalnymi informacjami producentów i pochodzą często z nieznanych i niepotwierdzonych źródeł.
![]() |
Canon
1D Mark IVn
Pojawiły się plotki na temat kolejnej, reporterskiej lustrzanki firmy Canon. Model EOS-1D Mark IVn ma zostać zaprezentowany jeszcze w tym roku i będzie on nieco okrojoną wersją dostępnego obecnie 1D Mark IV. Aparat ma zostać pozbawiony trybu wideo, który jak się okazuje, jest zmorą fotoreporterów sportowych. W większości wypadków mają oni prawo jedynie wykonywać zdjęcia i organizatorzy często stwarzają problemy w związku z korzystaniem przez nich z aparatów pozwalających na rejestrację filmów.
5D Mark III
Podobno następca popularnej „piątki” jest już testowany przez zawodowych fotografów w Australii. Są to na razie prototypowe egzemplarze, a te finalne mają pojawić się dopiero w czwartym kwartale br.
1Ds Mark IV
Choć już kilka razy pisaliśmy na temat oczekiwanej premiery 1Ds Mark IV, to tym razem wieści są dość niepokojące. Podobno producent ma spore opóźnienie w przygotowywaniu tegoż modelu i nie powinniśmy spodziewać się go wcześniej niż w 2012 roku.
EF 24–70 mm f/2.8L IS
Podobno pod koniec roku ma pojawić się obiektyw EF 24–70 mm f/2.8L IS. Biorąc pod uwagę wcześniejszą plotkę na temat 5D Mark III, to być może nowy, pełnoklatkowy „kit” zostanie zaprezentowany wraz z tą lustrzanką.
Nikon
Nowe kompakty
Luty to zazwyczaj czas premier nowych aparatów Nikon Coolpix. Nic więc dziwnego, że od jakiegoś czasu spekuluje się na temat nadchodzących modeli. Pierwszym z nich ma być zaawansowany kompakt o użytecznym zakresie ogniskowych 24–100 mm i świetle f/1.8. Kolejną nowością ma być wyposażony w 30- lub 35-krotny zoom optyczny Coolpix P500.
Coś dla miłośników patentów
Internauci doszukali się kolejnego wniosku patentowego złożonego przez firmę Nikon. Opisuje on pełnoklatkowy obiektyw Nikkor 200–500 mm f/4–5.6. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, iż produkty opisane we wnioskach patentowych nie zawsze trafiają do produkcji.
Panasonic
Przyszłe nowości
Mówi się, że kolejnym aparatem jaki zostanie zaprezentowany przez firmę Panasonic będzie Lumix G3. Jego premiera ma odbyć się już na przełomie lutego i marca br. Tak jak pisaliśmy w zeszłym tygodniu, producent prawdopodobnie zaprezentuje w tym czasie także znany już z systemu Cztery Trzecie obiektyw 25 mm f/1.4, lecz tym razem będzie on przeznaczony dla bezlusterkowców Mikro Cztery Trzecie i nie będzie sygnowany logotypem Leica.
Pentax
Coś dla miłośników patentów
Okazuje się, że internauci przeszukują także wnioski patentowe złożone przez firmę Hoya, bowiem pojawiły się informacje o takowym dokumencie, w którym zostały opisane obiektywy Pentax DA*25–350 mm f/3.3–5.6ED [IF] SDM oraz DA 12–35 mm F3.5–4.5 AL WR SDM.
Sony
Dwa kompakty
Podobno na 2 lutego br. firma Sony zaplanowała premierę dwóch zaawansowanych aparatów kompaktowych. Pierwszym z nich ma być Cyber-shot DSC-HX9V o następującej specyfikacji:- matryca 16 Mpix Exmor R CMOS,
- 16-krotny zoom optyczny (ogniskowa od 24 mm),
- 3-calowy ekran LCD,
- tryb wideo 1080i z kodowaniem AVCHD,
- funkcja panoramy 3D,
- funkcja rozmycia tła,
- tryb seryjny 10 kl/s,
- tagowanie GPS,
- ładowanie przez USB,
- złącze HDMI,
- cena ok. 300–400 USD.
![]() Zdjęcie pochodzi z serwisu sonyalpharumors.com |
Kolejnym modelem ma być DSC-HX100V, którego specyfikacja będzie bardzo zbliżona do HX9, lecz znajdzie się w nim obiektyw o 30-krotnym zoomie optycznym i odpowiedniku ogniskowych zaczynającym się od 27 mm. Cena aparatu ma wynieść ok. 400 USD.
Nowa matryca CMOS
Mówi się, że na wrześniowych targach CliQ (dawniej PMA) Sony zaprezentuje swoją nową matrycę CMOS o rozdzielczości 25 Mpix, która będzie w stanie pracować z czułością sięgającą setek tysięcy ISO. Sensor ten ma zostać zaimplementowany w długo oczekiwanym następcy lustrzanki A700, a także w Nikonie D400.Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
"będzie w stanie pracować z czułością sięgającą setek tysięcy ISO" - dobre ;-) Już czekam na komentarze że szumi na 500000 ISO.
Eh to co zwykle czyli nic szczególnego w sporej objętości :P
Ja jestem ciekaw tej nowej matrycy Sony i mam nadzieję że będzie użyta w następcy Nikona D300s .......
A ja mam nadzieję że nie będzie użyta w następcy D300s.....
Kompakt od nikona 24-100mm na 1.8 - Ciekawa propozycja.
Co po tysiącach ISO jeśli szum zaczyna się od 200.
24-70 mm f/2.8L IS - to brzmi rewelacyjnie!
eee tam. Ze 5dIII wyjdzie w tym roku w 4-tym kwartale, to zwykły cykl produkcyjny. Mam nadzieje ze dadza tam lepszy af i bedzie aparat idealny.
Niepokoi za to co sie dzieje z 1deesem, stawiam piwo, że wyjdzie przed 5-tka, czyli w ciagu 3-4 miesiecy. No i wreszcie ten nowy 24-70 moze bedzie.
Proponuję nowe oznaczenie ISO.
Zamiast np ISO 1600 piszemy 1,6K... zacznijmy się przyzwyczajać bo za chwilę w tych zerach się pogubimy...
funkcja rozmycia tła ...
Jeśli potwierdzi się ta matryca Sony z tym ISO to szykuje się rok noktowizorów.
tak, po roku gorących matryc Sony czas na noktowizory od Sony, firma przebój! :)
szkoda że tak cicho u Sigmy... :}
Ale news ciekawy. Wielu "tańczących z isami" nie kupi w tym roku aparatów tylko poczeka na następców a potem jeszcze na następców ;-)
Phi, tam setki tysięcy ISO. Fuji na pewno wypuści kompakta mogącego wykrywać setki tysięcy twarzy, a Canon zooma długości setek tysięcy mm.
O Nikonie nie wspomnę, bo i tak wiadomo, że jest najlepszy, nawet jeśli nie jest. No, ewentualnie, AF będzie miał setki tysięcy punktów ;).
W Nikonie D400 moze byc matryca 36 x 23.9 mm, pozyjemy, zobaczymy:]
w wyścigu do 1 000 000 000 ISO gdźieś zapomniano o podstawowychj 100-400 - zdecydowanie potrzebna jets większa rozpiętość tonalna , poprawa rejestracji szczegółu traconego odszumianiem przy walce o jeszcze wyższe ISO ....
Zdecydowanie większość zdjęć ( dziewiędzisiąt kilka procent) , dla jakości wykonywana jest na niskim ISO i tu Foveon zdecydowanie wymiata .
Więc może rywalizacja , ale o niskie ISO z Foveonem...?
@rodzyn
Ot i widzisz, dlatego mam foveona (nie tylko) i dlatego nieodmiennie śmieszą mnie niusy o przekroczeniu kolejnych barier w wysokości ISO. Ale niech tam, będzie powód do kolejnych onanistycznych dyskusji :D.
Zastanawia mnie tylko, jak w takim razie pare(-naście, -dziesiąt) lat temu udawało się robić foty bez tych nowych nieodzownych bajerów. Chyba niechcący....
nie było specow od marketingu , a sprzęt robili optycy i mechanicy , a nie księgowi....
jackie - pewnych fot po prostu nie robiono jak się nie dało bez dodatkowego światła czy statywu.
tylko tu odbywa się to kosztem postawowego zakresu ISO - przecież wystarczy by oferować osobny model aparatu dla użytkowników potrzebujących z bilion ISO....
@Euzebiusz
Toż żartuję sobie :d.
Ja tez pewnych fot nie robię, jeśli do zrobienia ich musiałbym użyć np. 12500 ISO :D.
jackie - nie było milionów kolorowych gazet bez treści, fotoblogów pełnych zdjęć kolorowych i tych "artystycznych" czarno-białych, na ślubie czy studniówce był jeden fotograf a nie dwudziestu, półki w księgarniach nie uginały się od albumów fotograficznych na każdy temat, nie powstawało dziennie bilion zdjęć reporterskich, których nikt nigdy nie obejrzy... wielu rzeczy nie było.
Był za to jakby większy sens tego co było... ;)
A niedługo będzie tak, jak w tym skeczu Ani mru-mru:
- jak ci się udało ubić smoka?
- niechcący
tyle, że w wersji foto:
- jak ci się udało zrobić zdjęcie na ISO 100?
- niechcący
Nie mogę sie pokapować w tych zerach. Być może jako pierwszy niniejszym zaproponuję stosowanie jednostek kilo- i mega-.
Uwaga producenci! Za stosowanie wymiarów [kISO] oraz [MISO] pobieram tantiemy!
A teraz idę focić przy 0.2 kISO.
Nie podniecałbym się zbytnio premierą 24-70/f2.8 IS. Nie będzie kosztował poniżej 5k pln.
W reporterskich aparatach wysokie ISO się przydaje, nawet jeśli odstaje jakością zdjęć wyraźnie.
Lepiej byłoby gdyby skupić się nad tonalnością tych matryc niż biciem kolejnych rekordów megapikseli i mega wartości iso. Tylko z marketingowego punktu widzenia problem - jak opisać to wartością która będzie działać na zwykłego Kowalskiego. A niestety w społeczeństwie konsumpcyjnym marketing to zbyt poważna siła aby wyłamać się z tego wyścigu.
Eh...
Przyjaciele ani zwolennicy wysokiego ISO a ni przeciwnicy nie mają racji...
Bo problem leży w tym co jest naszym celem, a świętym galem fotografii od strony technicznej jest to by aparat był wstanie oddać to co oko widzi ... a tu jest problem bo :
Akomodacja oka sięga zancznie dalej niz 8ev z cygrowych puszek czy 12ev z halogenków srebra, wiec jasne jest by miec idealne gradienty trzeba by z 20ev.
Nie powiem już nic o postrzeganiu światła bo oko ma skotopowe i fotopowe i tu w normalnym postrzeganiu możemy w kolorach operować do setek tysięcy ISO a w trybie skotopowym (czyt nocnym ) w ościeniach szarości wzrok sięga do milinów iso.
wiec nie ma co się podniecać obecna techniką bo to jeszcze powijaki i jeszcze producenci wiele razy zmienia technologie zanim powstanie coś co będzie można w sposób godny zbliżyć do naszego oka...
a puki co róbmy tym czym mamy bo za parę lat nasze obecne cudeńka techniki to będą jak zwykłe kompakciki w telefonach komórkowych..
ciekawe jaka bedzie cena tego Nikkor 200-500 mm. logiczny zakres a nie jak w sigmie bezsensowne 50-500 :)
Ludzie czy jest to normalne zachowanie ? oburzanie się w reakcji na postęp ?
Komputerów też kilkadziesiąt lat temu nie było i dziś też nikt nie chce wracać do liczydeł.
Obecnie amatorzy mają takie aparaty jakie jeszcze kilka lat temu były dostępne jedynie dla zawodowców.
Dlatego zawodowcy nie mogą "spocząć na laurach" i przestać się uczyć bazując jedynie na doświadczeniu i sprzęcie którego możliwości zrównały się w wyniku postępu ze sprzętem amatorskim.
To może boleć, przynajmniej jeśli chodzi o jakość techniczną zdjęć to dziś prawie każdy może sobie pozwolić na zrobienie zdjęcia które jeszcze kilka lat temu było jedynie do wykonania sprzętem kosztującym dziesiątki tys. złotych.
Zawodowiec ma jedną przewagę na amatorem: jest nią doświadczenie i wiedza a tą zdobywa się niezbyt szybko i tanio.
25 MP Sony w amatorskich puszkach APS-C to świetne posunięcie.
Powoli FF jako podstawowy format zawodowców traci rację bytu głównie jeśli chodzi o rozmiar sprzętu...
"a świętym galem fotografii od strony technicznej jest to by aparat był wstanie oddać to co oko widzi"
- poza sytuacjami gdzie oko nic nie widzi bo jest ciemno a zdjęcia trzeba zrobić. Zatem graalem fotografii jest jednak światło i umiejętność operowania nim. Aparat to tylko skrzynka. A zdjęcie nie musi być dokładną kopią zastanej rzeczywistości.
Premiera G3 na przełomie lutego i marca. To u nas dostępny będzie chyba ok. 2015 roku. Pamiętam jak kiedyś była premiera GF-2. Do tej pory ani widu ani słychu. Kilka osób podobno ściągnęło go z UK. Dzisiaj jeszcze na cyfrowe 14-45 jest jako zapowiedź. Przypomne, że obiektyw juz chyba z rok wycofany z produkcji. link
@Oxygenum
A kto tu sie na cos oburza? To raz.
Po drugie, z tego co pamiętam, to marksizm tez był niesamowitym postępem... ;)
"25 MP Sony w amatorskich puszkach APS-C to świetne posunięcie. "
ale po co amatorowi 25 MP ? :)
@nagazie
Żeby miał sie czym pochwalic drugiemu amatorowi.
jackie
no zdjecia w 25 MP przy swojej wadze swietnie zajmuja dyski pomputerow a przecie kazdy ma po 10 TB w blaszaku :D
@nagazie
No bo jest postęp ;)
sony : paparazzi już dziękują Wam ;) Tele + telekonwerter + matryca z bilonami iso i robią fotki przez ściany ;)
"Tele + telekonwerter"
+ 25 megapixeli aby było z czego cropować.
------
"ale po co amatorowi 25 MP ? :)"
"Żeby miał sie czym pochwalic drugiemu amatorowi. "
Pamiętajcie, że słowo amator to nie tylko ten, który pyta jaką tanią lustrzankę kupić, ale także pasjonat i hobbysta, który będzie wiedział do czego wykorzystać matrycę o większej rozdzielczości i dysponuje budżetem na swoje hobby i obiektywy często większym niż niejeden zawodowiec ze średnią ilością zleceń.
A i owszem, należałoby przywrócić słowu "amator " pierwotne znaczenie. Ale póki co się zdewaluowało i teraz oznacza takiego osobnika, który usiłuje blokować pomiar światła używając matrycowego :D
ps. żart- jakby ktoś się poczuł urażony/oburzony/dotknięty *
* - niepotrzebne skreslić
Ja pamiętam jaki rumor był, gdy pojawiło się info o Canonie z matrycą 18MPix. Miało być źle, 'szumnie' , na co to komu... i jakoś się wszyscy przyzwyczaili, właściciele 7D nie narzekają, a technika idzie dalej. Ba, pamiętam jak wyszły A300 i A350 i wielki raban "na co komu 14 MPix w APS-C, A350 to zabieg marketingowy dla naiwnych", a jednak ludzie i tak się przyzwyczaili.
Tak było. A jak będzie?
Rok 2011, wrzesień - Sony prezentuje A77 z matrycą APS-C 25 Mpix. Krzyk na forach, serwery nie wytrzymują, ludzie się dziwią na co to komu.
3 miesiące później Nikon pokazuje D400 z matrycą 25 MPix w APS-C o rewelacyjnych osiągach.
Rok 2012, styczeń - pojawia się informacja że Canon w wakacje zaprezentuje następce 60D z matrycą 32 MPix. I znów chaos, bo wszyscy twierdzą że to za dużo na taką matrycę i uważają że 25 MPix w modelach A77, D400 i K-9 (pewnie Pentax też do następcy K-7 wrzuci nową matrycę Sony :)) jest w sam raz...
Ehhh, teraz wielki lament, a zobaczymy co się będzie działo za rok, zwłaszcza gdy się może okazać że ta matryca może okazać się całkiem udana...
@archangelgabrys
Tu nie ma lamentu żadnego, tu wesołość panuje :D.
Moi znajomi właściciele 7D narzekają na kiepski zakres tonalny, co do reszty narzekań to pojęcia nie mam, bo od przypadku do przypadku bywam na forach.
A poza tym wiesz jak to jest, jak ktos cos kupi, to przecież nie powie potem, że dokonał złego wyboru, no bo jak on sam wtedy wypadnie :d.
Generalnie powinno być tak, że pojawia się jakas potrzeba sprzętowa (ja np. chciałbym pojazd antygrawitacyjny :D) , to tworzy się sprzęt zaspokajający ją , a ja wciąż odnoszę wrażenie, że obecnie tworzy się sprzęt, a potem wymyśla do niego potrzebę.
Ale mogę się mylić, gdyż na imprezie jestem :d.
@jackie
Ja się już przyzwyczaiłem do tego, że teraz już praktycznie nie wypuszcza się słabych modeli aparatów. Żadna firma nie może sobie na to pozwolić. Oczywiście, nieco Olympus odstaje (choć sample z E-5 mi się podobały, nawet to ziarno na wysokich ISO), ale to z racji fizycznie mniejszej matrycy. Teraz, praktycznie nie ma słabego modelu obecnie produkowanego. No, może A390 odstaje od konkurencyjnego D3000/D3100, ale to jest powiedzmy pozostałość po pierwszych amatorskich Soniaczach z czasów, gdy większość matryc była CCD.
Brzydzę się ISO>400 i to niezależnie od marki i modelu puszki. Wolę dźwigać statyw. Zamienię pierdylion ISO na DR większy przynajmniej o jedną dziurę.
Hmm, ja osobiście wyżej cenię sobie CCD niż CMOS-y (wyjątkiem jest foveon), Olympusy cenię sobie za szkła zuiko (choć sam nie używam, to kiedyś myślałem o wejściu w 4/3, w czasach kiedy miałem fioła na punkcie macro (nadal mam ;)), Pentaxa za współpracę z M42 (uwielbiam stare szkła), Canona i Nikona za wielkość oferty, a sony za R1i A900 :).
O co mi chodzi? A o to, że każdemu wedle potrzeb i dla każdego coś dobrego.
A teraz powiedz mi, kiedy użyjesz ISO 500 000?
Na sieci roi się wprost od fot robionych w biały dzień, przy rażącym całą mocą słońcu i robionych na wysokich ISO. Czy celowo? Nie, to skutek zabiegów marketingowych typu - nasz aparat ma ISO 12600 lepsze od konkurencji, korzystaj.
No to korzystają...
@rodzyn - sztuką nie jest sięganie po wysokie ISO. Sztuką jest zagwarantowanie na tymże niebotycznym ISO odpowiedniej jakości. Ja sie cieszę z takich narzędzi a na ISO 100 w swoim aparacie nie narzekam. Nie każdy mieszka na Cyprze i nie każdy może cieszyć się słońcem przez ponad 300 dni w roku... Nie każdy też ma szczęście posiadać Noctiluxa. Dlatego nie mam nic przeciwko "wyścigowi ISO", jesli jakość nie cierpi. A jaki problem zrobić aparat optymalizowany pod niskie ISO? Pewno żaden. Skoro jednak nie ma takich aparatów na rynku oferowanych przez mainstreamowe firmy to znaczy że naród woli mieć rownież wysokie ISO. I wybiera sprzęt uniwersalny. Są firmy - przez litość nazw nie wymienię - których aparaty powyżej ISO800 (a praktycznie już na ISO 400) produkują pliki żenujące jakościowo. A na ISO 100 jest ładnie, więc czemu sobie po prostu takiego aparatu nie kupić? :) Nie jest to jednak prawdziwa optymalizacja pod niskie ISO tylko brak umiejętności wyprodukowania matrycy wolnej od problemu szumów w wyższych zakresach czułości. Na noworoczny spacer wybrałem się do zamku w Trim, tam gdzie Mel Gibson kręcił film "Waleczne Serce". Fotki typu dzieci i pies ;)... Przesłona f/5.6 żeby zamek w tle jakoś tam było widać, słońce schowane za chmurami i nie było zmiłuj - ISO400. Przyjemna była świadomość, że w razie draki mogę podkręcić i do ISO800 bez różnicy w jakości zdjęć. W nocy w mieście (latarnie, neony), fotografuję z ręki na f/1.6. I też spokojnie się daje. Nie zamienilbym mojej matrycy na niskoczułą.
@jackie
Zgadzam się, też uważam że każdemu według potrzeb i też uważam że każda firma ma coś dobrego do zaoferowania. Między innymi dlatego napisałem, że teraz nie ma słabych aparatów.
Do ISO mam podejście podobne jak sektoid. Też staram się korzystać z jak najniższych, bo lubię czysty obraz. Wiesz, to że A77 będzie miał setki tysięcy ISO, to nie znaczy że muszę ich od razu używać. Będzie miał też szereg innych zalet zapewne, ale to nie znaczy też że muszę od razu na nim psy wieszać.
Chciałem poprzednimi postami tylko zwrócić uwagę, że jak wychodzi jakiś pozornie kontrowersyjny produkt, to później i tak się okazuje że wcale nie jest taki słaby, po roku się ludzie przyzwyczajają i jest ok. Podejrzewam że tym razem będzie tak samo :)
jako szczęśliwy posiadasz foveona, bardzo mi w nim brakuje uzytecznego wysokiego iso, wystarczy 3200 zeby dało się użyć, żeby miało kolory chocby jak iso 800, teraz są prawie tylko zielenie.
Również korzystam z ISO wedle zasady aby robić na jak najniższym, ale takim, które zapewni jeszcze prawidłową ekspozycję. Kiedy trzeba, korzystam oczywiście z wyższych, ale i tak wolę tachać statyw i wydać kasę na jasne szkło.
Chodzi mi o sensowną granicę. Kilkaset tysięcy ISO wydaje mi się grubą przesadą i będzie ładnie wyglądać w specyfikacji i w dyskusjach onanistów sprzętowych.
Oczywiście czas i praktyka wszystko zweryfikują i może się okaże że ta cudna matryca Sony bedzie miała 20 Ev na ISO 300 000. Czego wszystkim bardzo życzę i w co bardzo wątpię :D.
20 Ev na ISO 300 000?
jak będzie 10 na 100 to już będzie wniebowzięcie:)
Wyższe ISO jest wymuszane przez coraz większą dostępność cenową długich szkieł. Dziś kupienie szkła 400mm to nie jest finansowe harakiri. Przy cropie musimy dawać czasy conajmniej 1/500 sekundy, w praktyce 1/800. Jeśli dodamy do tego, że światło taniego obiektywu 400mm to 5.6 lub 6.3 to musielibyśmy mieszkać na równiku, żeby fotografować z ISO 100. Już tanie 70-300 wymagają na drugim końcu 1/500 (450mm przeliczeniowe), a tych obiektywów sprzedają się tony, co prawda większość ma teraz VR, ale nie zmienia to potrzeby wysokich ISO. Zmieniło się też nastawienie, kiedyś brano aparat od święta, teraz wiele osób nie rozstaje się z aparatem i chce fotografować o każdej porze dnia i nocy i w każdych warunkach pogodowych.
Co do szumów na wysokich ISO, jeśli zdjęcie jest dobrze naświetlone to nie jest źle, problemy zaczynają się gdy tego światła jest za mało nawet na wysokie ISO.
@90s
Ale nawet jeśli będzie 10 na 100, a na 300 000 np. 4, to i tak Sony sie pochwali, że nikt tak nie ma, nieprawdaż? :D
I zaraz kupa amatorów kupi puszkę, tym bardziej, że znowu rozreklamuje ją ktoś w rodzaju Wojciechowskiej ;)
I się kręci....
A ja sobie pstrykam i cyfrą i analogiem :D.
@wercio
Chodzi o granicę wysokiego ISO (i gadżeciarstwa ;D), a nie samą zasadność jego istnienia i używania.
Gdy światła jest za mało, w ogóle nie robię zdjęcia :D.
Na całe szczęście nie muszę focić zawodowo. Hmm...nawet nie chciałbym ;).
Ale już to widzę, jak pojawiają sie na sieci foty robione na tych setkach tysięcy ISO. Oczywiście głownie w dzień :D. Bo czego nie. Jest, znaczy trzeba korzystać :D.
A tymczasem oddalę się. Nieco chwiejnym krokiem. Miło było ;).
@romeczek "Nie podniecałbym się zbytnio premierą 24-70/f2.8 IS. Nie będzie kosztował poniżej 5k pln."
A niech kosztuje i 7k pln. Wazne zeby byl wart swojej ceny. Tak jak np. 70-200 IS II. Jest jeszcze drozszy i wiesz co? I każdy kto go ma mówi że wart każdej złotówki... ;-)
Ważne, że wygra plebiscyt czytelników ;-)
A ta wojna na ISO coraz bardziej zaczyna przypominać gonitwę na megapixele. Byle jak, byle więcej. I ok, zgadzam się że czasami może się to iso przydać, choć sam po prostu zdjęć nie robie gdy nie ma ku temu _odpowiedniego_ światła. Rozchodzi się jednak o to, że to ISO powyżej 1600 jest obecnie mocno naciągane, a agresywne odszumianie bezlitośnie wyżyna szczegóły. Paradoksalnie, choć technologia oferuje obecnie tak duzo za tak niewielkie pieniadze i choć kazdy może nabyc przyzwoity sprzet w rozsądnej cenie, to coraz trudniej jest znaleźć dobre zdjecie w zalewie masy gniotów i pierdylionie innych fotopstryków. Postęp technologiczny spowodował regres fotograficzny.
A swoją drogą coraz częściej ciągnie mnie do czegoś takiego:
link
Do tego dobry statyw i skaner płaski i można zapomnieć o problemach z iso, szumem, rozdzielczością, DR, AF, GO i zająć się już tylko i wyłącznie szukaniem dobrego światła, kadru i kombinowaniem nad głębią i płaszczyzną ostrości.
ISO w tym soniaku ma być 800k pewnie po przeskalowaniu do 12mpix będzie szumiał jak detrzyes przy 100k i chyba nic w tym dziwnego :D a przy 15 k/s to może być niezły hałas, mam nadzieję, że Sony wyciszy w końcu swoje migawki i klapiące lustra, najlepsze byłby elastomery :D
Teraz przyszło mi do głowy, jeśli będzie tak ciemno, że trzeba będzie zastosować ISO 500 000, to jak AF złapie ostrość? Przy takiej matrycy pozostanie tylko detekcja kontrastu i LV.
maser | 2011-01-15 19:06:32 "Proponuję nowe oznaczenie ISO.
Zamiast np ISO 1600 piszemy 1,6K... zacznijmy się przyzwyczajać bo za chwilę w tych zerach się pogubimy."
Wystarczy przejsc na DIN - taka skala obowaizywala przeciez kiedys w Polsce.
18DIN = 50 ASA =50 ISO
21 DIN = 100 ASA 100 ISO
27 DIN = 400 ASA 400 ISO
30=800
33=1600
36=3200
39=6400
42=12800
45=25600
48=51200
51= 12400
Skala napewno sie przyda do nowego Sony 3CCD link
Panowie nie zachowujcie się jakby fotografia sprowadzała się tylko do pstrykania plenerów w pełnym słońcu. Wystarczy pierwszy lepszy kościół, muzeum, opera, czy inny balet. Nie dość, że światło z lampy potrafi być w takich miejscach obrzydliwe lub zwyczajnie za słabe (odległości w dużej sali koncertowej), lub zakazane. Światło zastane natomiast potrafi być magiczne ale jednocześnie bardzo, bardzo cherlawe. Sam ostatnio fotografowałem chrzest w bardzo ciemnym kościele ale o bajecznej pod względem światła porze. Mimo iż miałem obiektyw o świetle f/1.4 to i tak nie mogłem zejść poniżej ISO1600 żeby zdjęcia były nieporuszone. Czasem trzeba było wskoczyć na ISO2500. Kto jeszcze chce powiedzieć, że wysokie ISO jest zbędne? Mała dynamika na niskim ISO to ŻADEN problem przy możliwościach dzisiejszego oprogramowania do HDRowania. Za to jak ISO brakuje to niczym nie nadrobisz. Kto widział ISO6400 z D3s ten już nigdy nie przymarudzi na bezsensowność takich wartości.
Nowa matryca dla D400 ? Znowu nikon rozłoży wszystkich. Może olek zainteresowałby się tymi matrycami ?
Remedy
czytaj ze zrozumieniem jeśli łaska.
Te twoje 6400 a kilkaset tysięcy to chyba trochę różnica?
Każdy tutaj zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że czasami przychodzi pstrykać w kiepskich warunkach oświetleniowych, ale nie popadajmy w skrajności i absurdy.
Kilkaset tysięcy to chyba po to, żeby bawić się w astrofotografię z ręki :d.
ps. widziałem 6400 z D3s i nie chciałbym go używać. Ale jak widać każdy ma swoje własne wyobrażenie o tym jak powinno wyglądać zdjęcie i dobrze, że tak jest.
Poza tym pisałem, że na szczęście nie foce zawodowo i na szczęście jak nie ma światła, to zwyczajnie zdjęcia nie robię. Bo nie muszę. Skoro ty musisz, to rób.
Szczerze życzę jak najlepszych.
Wystarczy naprawdę duża dynamika na niskich czułościach i pchnięcie w górę przy wołaniu...:P
jaad75
Dobrze, że umieściłeś to :P na końcu zdania ;P
Tyle, że mimo emotki na końcu jest to fakt, stosowany dość często w MF.
Tu masz nie z MF:
link
ISO80 naświetlane tak jak ISO51200 i pchane ~9.5EV
jaad75
ja o tym doskonale wiem, a ten przyklad widziałem
Ale co zrobisz jeśli poprzez zastosowanie niskiego ISO fota będzie poruszona? Nadal wyjściem będzie pchanie w górę? :P
Poruszona przez stosowanie niskiego ISO? Przecież czas jest taki jak dla wysokiej czułości...
W przypadku, który ty podałes, tak.
A ile osób będzie postepować w ten sposób?
Hmm, wydaje mi się, że to dość popularna technika...
Dość popularne to jest ustawienie wszystkiego na auto i zdanie się na sprzęt bez świadomości tego co się robi ;).
Miałem możliwość jakiś czas temu przebywac dłuższy okres w miejscu, przez które przewinęło sie kilka tysięcy ludzi, w tym większość z aparatami (bo miejsce wypoczynkowe). W zasadzie tylko lustra z kitem i pokrętło na auto. I dla nich będzie na pewno gratką aparat z pierdylionem ISO.
A fotograf świadomy zawsze sobie poradzi... :).
A ja jestem za tym by dać możliwość wyboru klientowi bo sam posiadam a900 i pracuje wzasadzie w studio i plenery, oddał bym iso 1600 , 800 ba nawet 400 za to by mieć natywnie 50.
Bo prawda jest taka ze jak robię akty czy do katalogu bezową bieliznę to by mieć dobra dynamikę muszę używać natywnego iso200. i tu nie chodzi o to czy mam a900 czy d3x to tak jest ze zawsze gdzies jesc najlepsza dynamika dziwnym trafem pojawia sie w natywym iso matrycy :)
czy to nie jest obłuda. skoro nie da się puki co pogodzić ev z ISO to zróbmy 2 wersje jedne matryce pojemnościowe z gromadzeniem ładunku dla iso50 a dla reporterów cmos z iso 500 000.
Ps. jako osoba zarabiająca na fotografii wydatek na 2-3 puszki to nie ekstrawagancja tylko zwykła przezorność i ułatwienie naszej pracy...
@rxr2 "czy to nie jest obłuda. skoro nie da się puki co pogodzić ev z ISO"
no właśnie da się, tak jak pokazałem kilka postów wyżej.
@jaad75
Ja myślę że rxr2 dobrze tutaj rozumiem. Wyciągnięcie kurczaka z kompletnej czerni w taki sposób robi wrażenie, jednak nie oszukujmy się - to zdjęcie nie jest krystalicznie czyste i na plakat do CKM czy Playboya się raczej nie nadaje.
@rxr2 i dla tego zawodowcy używają CCD Hasselblada z 60Mpx i więcej bo ma większą dynamikę, ISO50, a po przeskalowaniu do 24Mpx dynamika się jeszcze podnosi, szkła są ostrzejsze na brzegach kadru, a w plener to się targa masę światła.
Nikt nie będzie odbierał rynku średniemu formatowi przy cenie 7.000zł za aparat. Z punktu widzenia produkcji najlepszy jest "jeden model Forda w kolorze czarnym".
Wysokie ISO jest niezbędne dla funkcji filmowania. A77 może być lepszy pod tym względem niż kamery profesjonalne za 15.000zł.
@MaciekKwarciak
Dokładnie tak. Ja również uważam że sprzęt profesjonalny jest przeznaczony do konkretnego celu. Ktoś potrzebuje dużą rozdzielczość, to kupuje średni format, ktoś potrzebuje wysokie ISO to D3s.
To tylko w klasie amatorskiej fani fotografii, a raczej onaniści sprzętowi, wymagają od puszki żeby była dobra do wszystkiego.
czy my jesteśmy jeszcze na portalu FOTO , czy może już Wideo???
@archangelgabrys, a widziałeś, żeby ktokolwiek robił plakaty ze zdjęć z na ISO51200 z jakiegokolwiek aparatu? Nawet to z D3s nie wygląda dobrze. Chodzi mi o to, że można optymalizować matrycę do pracy na niższych czułościach, zmaksymalizować dynamikę i mieć przy tym korzyść z ekwiwalentu wysokiego ISO. Da się to zrobić.
@rodzyn, jakbyś nie zauważył, to portal zajmujacy się sprzętem optycznym i rejestrującym obraz, a nie portal FOTO...
A ja za to Czekam na 600d (Choć przy tym co robi Sony w lustrach no slt Canon naprawdę innowacyjnie nie wjedzie prymu) oraz DSC-HX100V. Choć gdybym miał nieograniczony budżet d7000 był by mój. Obym się tylko nie rozczarował jak nie raz.
@jaad75
Ależ właśnie o to chodzi, że każdy sprzęt (przynajmniej profesjonalny) jest stworzony do konkretnego celu. Aparaty reporterskie mają wysokie czułości ISO po to, żeby móc uchwycić jakiś moment w każdych warunkach, nawet niekorzystnych dla przeciętnego aparatu i umieścić zdjęcie wielkości kilku cm2 w gazecie.
Natomiast sprzęt studyjny jest właśnie od pięknych kolorów, rozpiętości tonalnych i wysokich rozdzielczości przy niskich ISO, żeby pani z ładnymi cyckami na plakacie nieskazitelnie wyglądała.
Chodzi mi o to, że właśnie nie ma uniwersalnego rozwiązania.
Inna sprawa, że każdy powinien dostosowywać sprzęt do swoich potrzeb, dlatego jeśli znalazłeś rozwiązanie dla siebie w taki sposób, jaki opisujesz, to tylko się cieszyć że masz swój złoty środek.
Akurat aparat którego teraz używam spisuje się kapitalnie zarówno w niskich jak i wysokich czułościach - podstawą dla dobrych wysokich czułości jest właśnie duży zakres dynamiczny i minimalny BRN w niskich.
@jaad75 - To zdradź mi proszę tajemnicę jaka to puszka, ponieważ kilku moich znajomych fotografów używa zamiennie A900 w studio i 7D na ślubach i pewnie byliby szczęśliwi mogąc zamienić dwa różne systemy w jeden uniwersalny.
@smok_wawelski
Jak zamienią A900 na 5DMkII to będą mieli jeden uniwersalny :)
@archangelgabrys - No tak, bo jeszcze filmy będą mogli kręcić ;)
:)
jackie: mi by sie przydalo kilka razy wysokie, czyste iso w sloncu.
ISO jest parametrem technicznym. Przyslona i czas migawki tworza zdjecie a ISO powinno pozwolic na poprawna ekspozycje. Dlatego nalezy oczekiwac, ze iso bedzie mialo szeroki i rowny zakres.
Nie widze celu fotografii w "uzeraniu sie" ze sprzetem.
@AM
Ależ jesli świadomie i celowo użyjesz, uzyskując zamierzony efekt, to proszę bardzo :).
Natomiast na kilkadziesiąt osób z którymi odbyłem rozmowy na tematy foto w wymienionym przeze mnie miejscu tylko jedna (dosłownie - jedna) była świadoma tego co i jak fotografuje.
Był to jakiś młodzian z K200D i Takumarem :).
@archangelgabrys "Jak zamienią A900 na 5DMkII to będą mieli jeden uniwersalny :)"
Wątpie - zyskają 1EV mniej szumów od ISO1600, a stracą stabilizację i porządny AF.
Pentax DA*25-350 mm f/3.3-5.6ED [IF] SDM - to jakiś żart... absurdalnie bezsensowny obiektyw. Czemu wynajdujecie tak głupie plotki?
Na 135, jak znalazł.
@smok_wawelski - K-5
@campanelli - to nie jest plotka, Pentax, a właściwie Hoya faktycznie złożyła wniosek patentowy opisujący taki obiektyw.
@P72 - to ma być szkło pod APS-C
Chciałem, na marginesie zauważyć, że całkiem niedawno wyraziłem opinię, że aparatu, owszem genialnego, ale z niewymienną optyką nie kupię, właśnie z tego powodu, że zaraz pojawi się model z o wiele większym iso. Ależ, oczywiście, że chcę. Kazali mi focić jakiegoś astronautę i zgasili światło. chcę iso, byle by można było sobie skręcić do 100 iso, a czasem nawet 50 by się przydało.Albo filtr szary w komplecie. W Ulicy Sezamkowej dawali puszkę szarej farby, ale to, do make up, gdyby kto panienki focił.
Znowu ploteczki o nowościach...ale co to za nowości? :-P
Nowością na którą oczekuję z niecierpliwością jest informacja, że dowolna firma "X" wypuści niebawem lustrzankę amatorską, gdzie jest jasna matówka z klinem i rastrem i wsparciem AF. Na chwilę obecną albo mamy AF albo sami wymieniamy matówkę na taką ułatwiającą ostrzenie szkłami MF (np. na kocie oczko).
Wysokie ISO jest przydatne. Pierwszy lepszy koncert i długi ciemny obiektyw (np. f/5.6) skazuje nas na porażkę, gdy w puszce do dyspozycji mamy tylko ISO1600. Wszak nie każdy amator ma szansę dopchać się pod samą scenę aby popstrykać sobie jasną 50 lub 35. Przy jasnych szkłach to i ISO400 daje radę na większości koncertów.
@boorg "Przy jasnych szkłach to i ISO400 daje radę na większości koncertów."
Nie na większości, tylko na dużych i to też nie wszystkich, bo nie każdy oświetleniowiec używa białych spotów z przodu jeśli koncert nie jest np. filmowany, czy transmitowany przez telewizję. Nie wiem, czy wiesz, ale większość koncertów, to małe, megaciemne kluby, gdzie żeby uzyskać tę 1/125s dla zastanego, trzeba mieć np. f/2 i ISO6400 conajmniej... Ba, wspomniane warunki, to 3EV światła, podczas gdy mnie zdarzyło się robić koncert, gdzie było poniżej 2EV... Oczywiście zawsze zostaje jeszcze lampa, tylko, że wtedy wypadałoby ich kilka rozstawić...
Remedy, chłopaczku, wyluzuj.
Poczytaj moje posty ze zrozumieniem, a może dojdziesz do tego o co mi chodzi. Zdaję sobie sprawę z tego, że jesteś "miszczem" i wiesz wszystko, co wręcz bije z twoich postów w wielu tematach.
Nie możesz nijak pojąć, że zapewne wykonujemy inny rodzaj fotografii i mamy inne potrzeby?
I tak, ja obszedłbym się smakiem przy nędznym świetle, a ty robisz przy nim swoje najlepsze foty.
Focę pewnie ze dwadzieścia parę lat, ale to pewne, że "miszczowi" zawodowcowi do pięt nie dorastam....
pewne jest też to, że zgadzasz się tylko z tymi, którzy zgadzają się z tobą.
Luzu życzę, o wielki.
jackie- Remedy to taki forumowy Avedon , Adams i Bóg wie jeszcze kto w jednym z domieszką języka ulicy. Ja jego komentarzy po prostu nie czytam i nie zaśmiecam sobie głowy.
Gdyby C. i N. szarżował z nowinkami tak jak S. nadal wolelibyśmy analogi.
co więcej - wciąż z MF
Prawdą jest to, że jeśli światła jest bardzo mało, to jest ono zazwyczaj kiepskie w sensie estetycznym i wtedy robienie zdjęć raczej mija się z celem (chyba, że ktoś musi, bo mu za to płacą). Tyle, że często nie chodzi o to, że światła nie ma, tylko o to, że fotografowany temat wymaga określonego czasu naświetlania i/lub głębi ostrości i wtedy ciężko nie docenić możliwości jakie daje wysoka czułość lub zapas DR pozwalający na uzyskanie odpowiedniego poziomu jasności w postprocesie.
@jaad75
Zgadzam się w zupełności. No, ale....kilkaset tysięcy....? ;).
To jest tak - najpierw była ilość Mpix, potem krotność zooma, teraz wysokość ISO. Do pewnego momentu to wszystko jest zasadne, po przekroczeniu tej granicy staje się absurdalne (wpływając zwłaszcza na jakość zdjęcia).
No, ale marketingowcy górą...
jackie: może powinieneś przeczytać sam siebie. Najpierw piszesz o "granicy wysokiego ISO i gadżeciarstwa" (szczytem kuriozum jest to, że ktoś kto o wysokim ISO pojęcie ma raczej niewielkie chce definiować tę granicę), a chwilę potem piszesz o "absurdzie podnoszenia wysokości ISO". Absurd? Ty masz czelność stawiać się na pozycji tego, który decyduje czy wysokie ISO jest absurdem? Śmiechem zabije Cię każdy kto pracuje z tym na co dzień. Dlaczego uzurpujesz sobie prawo do oceniania zasadności wysokiego ISO patrząc przez pryzmat własnej fotografii? Od kiedy stałeś się absolutem? To, że ja nie korzystam z aparatu pełnoklatkowego nie uprawnia mnie do kwestionowania zasadności jego istnienia. To, że nie korzystam z lustrzanych obiektywów nie daje mi prawa do negowania sensu ich istnienia. Z kogo zatem wychodzi buractwo?
Może buractwem z mojej strony jest to, że znoszę zaczepki takich jak Ty i wyzwiska pod moim adresem?
jackie: zadanie na myślenie. Porównaj ISO 6400 z D3 i D3s. Czy wraz z podniesieniem górnej granicy ISO poprawiła się jakość na wszystkich innych? Może canonik pomoże, taki wpatrzony w Ciebie :)
@Remedy
ech.....i dalej stara śpiewka - nie jesteś w stanie pojąć, że jeśli mam potrzebę korzystać z wysokiego, to korzystam? A, że sam sobie stwarzam takie warunki, żeby nie musieć z niego korzystać...
Jeśli nie wynika to jasno z moich postów, to teraz masz czarno na białym.
Mam nadzieję, że doczekam czasu, kiedy zaprezentujesz swoje foty wykonane na kilkusettysięcznym ISO i jeszcze stwierdzisz, że inaczej by się nie dało.
I nie dramatyzuj chłopie pisząc w tonie - "dlaczego uzurpujesz....", "od kiedy stałeś się absolutem". To są chwyty na poziomie egzaltowanego licealisty i nie sądzę, żeby ktoś tutaj dał się na nie nabrać....
Zrezygnuj też, jeśli łaska, ze swojego mentorsko-protekcjonalnego tonu wszechwiedzącego znawcy. Bo ośmieszasz w postępie kwadratowym do jego używania.
@Remedy
"Może canonik pomoże, taki wpatrzony w Ciebie :) " - co to jest, jesli nie buractwo?
sorry za posta pod postem
@jackie, weź pod uwagę, że te setki tysięcy ISO, to zapewne nie więcej niż ISO204800 - nie wierzę, by dało się przesunąć tę granicę dalej niż te 2EV w stosunku do obecnych matryc APS-C, zwłaszcza, przy zwiększeniu upakowania, a to oznacza po prostu, że takie ISO12800 będzie miało jakość obecnego ISO3200 z K-5, czy D7000 - czy to źle?
link
jackie: nie zrozumiałeś z tego co napisałem nad Tobą nic. Zero. Po drugie nie stosuję żadnych chwytów tylko właśnie Cię przyłapałem na gadaniu sprzecznych ze sobą rzeczy. Nikt inny jak właśnie Ty uważa za absurd powiększanie ISO. To Twoje słowa. To Ty uważasz ISO powyżej jakiejś magicznej granicy (jeszcze nie zdefiniowanej) za gadżeciarstwo. Ja uważam to za sprzeczność a tym samym bzdurę.
Po trzecie nie wiem dlaczego razi Cię język polski (tym bardziej, że jeszcze w tym samym zdaniu używasz podobnego języka). To kto się ośmiesza?
Po czwarte, niestety nie mam aparatu z setkami tysięcy ISO. Nikt nie ma. Co najwyżej z jedną setką, ale tego też nie mam.
Tutaj podaję link bo może masz trudności z wyszukiwaniem:
link
Jasne, że nie można porównywać tego do jakości niskiego ISO, faktem natomiast jest to iż przy odrobinie wysiłku zrobisz z zaszumionego oryginału bardzo przyzwoite zdjęcie, które wydrukowane będzie wręcz dobre.
link
jackie: to moje poczucie humoru. Tak, wiem że dość egzotyczne.
@jaad75
Znam możliwości matrycy sony użytej w K-5 i D7000 i bardzo mi się podoba to co widzę (co więcej, dzięki K-5 rozważam znowu możliwość wejścia w system Pentaxa z całym jego dobrodziejstwem - kiedyś miałem K10D), mam tylko nadzieję, że na wzmiankowanym przez Ciebie ISO204800 się skończy (choć zawsze można powiedzieć, że wyższego nie muszę używać :)).
Po prostu widząc tendencje rynku dostrzegam w nich coraz mniej rozsądku.
Remedy, canonik to taki narcyz, który podnosi swoją wartość wynosząc się ponad innych. Czyta wszystko wnikliwie i "jedzie" po trollach kiedy może. Taka specjalizacja, trzeba go znieść. Każdy jakoś poprawia sobie humor. Poza tym nie wnosi wiele merytoryki.
(Ja ze swojej strony cieszę się, gdy się pieni :-)
Niedługo zawód fotografa będziemy oglądali tylko na festynach w skansenach podczas prezentacji ginących zawodów razem z wytwórcami mioteł wierzbowych i praczek piorących na tarkach. W 100 tysięcznym mieście zostaną ze dwa dobre zakłady fotograficzne. Resztę sobie ludzie sami zrobią w domu podobnie jak dzisiaj robi się pranie. Bariera sprzętowa przestanie istnieć, szum na zdjęciach amatorskich przejdzie do lamusa. Wiedza dzisiejszych "fachowców" od szumu i ISO stanie się tyle samo warta co dzisiaj umiejętność rozcieńczania hydrofenu czy R-09. Wtedy spadnie zapotrzebowanie na nowe aparaty fotograficzne a marketingowcy wymyślą nową zabawkę, powstaną nowe fora tematyczne, nowi "fachowcy" i wszystko zacznie się od początku.
Zdziwią się jedynie ci, którzy myślą że kogoś obchodzi fakt że na ich zdjęciu jest mniejszy szum niż na jakimś innym z miliarda wykonanych w tej samej minucie na świecie.
;-)
jackie: naprawdę Ciebie nie rozumiem. Dlaczego masz nadzieję, że na ISO204800 się skończy? Nie chciałbyś np. ISO 1 000 000 o naprawdę dobrej jakości? Po to żeby np. przy blasku zorzy polarnej fotografować kolibry? ;D
Zwróć uwagę na K5/D7000. Wzrosła dynamika na każdym ISO, wzrosła rozpiętość tonalna, wzrosły same czułości ISO, wzrosła liczba pikseli. Pod każdym względem wzrost i jeszcze w K5 dostajesz ISO80. W którym miejscu coś jest gorszego w kwestii obrazu w tym aparacie niż w poprzednikach (nawet tych od konkurencji)?
Moim zdaniem, niech sobie te cyferki podają jakie chcą - póki poprawia się także jakość w niskich i średnich czułościach i pojawiają się także wartości jak ISO80, czy może nawet w przyszłości 50, jest dobrze. 25MPix pozwola także mieć nadzieję na pozbycie się filtra AA...
@Remedy
Ale tylko potwierdzasz to, co napisałem dawno temu - każdemu wedle potrzeb.
A ty zdaje się działasz w taki sposób - będzie ISO 350 000, dorobisz do tego potrzebę i jeszcze będziesz usiłował ją uzasadnić (pokazując przy tym pewnie fotę wielkości znaczka pocztowego).
Ale może nie.
I nadal nie rozumiesz...
Myślę sobie, że jesteś po prostu jednym z tych, którzy chłoną każdą pierdołę, jaką przynosi rynek.
Może i nie widziałbym w tym nic złego, gdyby nie ciągły mentorski ton, na który, zawarty w twoim pierwszym poście tutaj, zareagowałem, a jakiego, wręcz organicznie nie znoszę.
I może skończmy już te pyskówki, bo niedługo zejdziemy do poziomu piaskownicy.
No o tym właśnie mówię jaad75. Jak można mieć coś przeciwko "kosmicznie" wysokim ISO skoro wraz ich wzrostem poprawiają się niższe wartości. Konkurencja na rynku jest spora i każdemu z producentów zależy żeby sprzedać jak najwięcej swojego sprzętu. Zgadzamy się chyba wszyscy, że od pewnej półki nikogo nie nabiorą "ficzerami", tylko liczy się jakość.
@Remedy
Jeśli kolibry pojawią sie w miejscach gdzie pojawia sie zorza polarna, to pierwszy sobie taki sprzęt sprawię :D
@wojcias, oczywiście że można, tylko mi sie tak nie chce przeliczać ile to Dinów było na ISO (bo tak tak trzeba było robić np w zenicie E czy smience które to oba miałem), System KiloISO jest chyba prakryczniejszy.
Aczkolwiek, gdyby podnieśli górną granicę ISO, robiąc minimalną czułością np. ISO400, to byłbym bardzo niezadowolony z takiego kierunku rozwoju...:)
Piaskownica to było moje ulubione miejsce zabaw w przedszkolu. Przypadek? ;D
jackie: ja patrzę na to troszkę inaczej, dla mnie to znoszenie kolejny barier które nas w fotografii ograniczają. Wyobraźnię ma każdy - lepszą lub gorszą, z techniką podobnie. To co nas wszystkich łączy to sprzęt i jego ograniczenia. Zobacz, Kubrick musiał dostać od NASA obiektyw f/0.7 żeby kręcić przy blasku świec, bez tego kosmicznie drogiego cacka można było tylko pomarzyć. Dzisiaj wystarczy D3s z nawet ciemnym obiektywem.
Chcesz fotografować niedźwiedzie tuż przed świtem? Proszę bardzo, dzisiaj możesz.
Zastosowanie było tam od zawsze, nie było możliwości technicznych.
Mentorski ton? eeee tam, przesadzasz. Każdy widzi co chce widzieć :P
maser - o to bym się nie bał. Spece od reklamy już wymyślą nową, chwytną nazwę na ultrawysokie czułości. Niedługo Martyna nam powie jaka to nazwa i dlaczego mamy wyrzucić stare aparaty do śmietnika ;-)
Ja myślę że tu trochę też działa psychika. Mówicie tutaj teraz o ISO rzędu "setek tysięcy", np. ISO 204 800. A czy to aż tak dużo?
Przecież różnica między oswojoną już wartością ISO 6400, a ISO np. 409 600 jest jak między ISO 100, a ISO 6400. To różnica 6 EV! Tylko że w wymowie "setki tysięcy" brzmi już groźnie i niewiarygodnie dużo jak na dzisiejszy standard, stąd lekkie oburzenie. Nie popadajmy też przez same liczby w paranoję...
jaad75: spokojnie, Skoro Nikon wraca do natywnego ISO100, a Pentax na matrycy od Sony daje nawet 80 to chyba idą w dobrą stronę.
Czekajcie aż zaczną robić matryce z czarnego krzemu. Ten materiał jest ok 100 razy bardziej światłoczuły od tego stosowanego obecnie. ISO 10 000 000 nadchodzi! :D
@Remedy, no właśnie czarnego krzemu się boję w kwestii niskich czułości...
jaad75: też kiedyś się zastanawiałem i podejrzewam, że będą stosować taktykę 2 różnych materiałów w matrycy które uaktywnią się zależnie od wybranej wartości ISO.
@Remedy
Albo dwóch różnych korpusów, jak D3s i D3x.
Ktoś chce czarny krzem do wysokich ISO, to kupi D5s, a dla osób do studia z niskim ISO będzie D5x :)
@Remedy
O widzisz, teraz już znacznie lepiej :).
Znając siebie, pewnie nawet kolibry usiłowałbym focić ze statywu, tak do niego przyrosłem, hehe.
Jeżeli będzie tak, że niskie czułości nie będą traktowane po macoszemu, to niech sobie wysokie rosną, i tak ich pewnie nie użyję, skoro do tej pory góra 1600 mi wystarczało :) (a gros moich fotek to ptaki).
Ale obawiam się, że niskie zaczną być ich kosztem obcinane, czego bym sobie zupełnie nie życzył.
Czyli coś w stylu SuperCCD SR? To byłoby trochę kłopotliwe...
jackie: nikt z nas by sobie tego nie życzył bo nawet jeśli ktoś na co dzień korzysta w wysokich ISO to i tak nie chciałby żeby niskie ISO było gówniane, bo a nóż widelec będzie chciał go użyć. Poza tym to by było uwstecznianie.
jaad75: tego nie wiem, to tylko moje gdybanie. Może wymyślą jakiś sposób na tłumienie sygnału bez degradującego wpływu na jakość zdjęcia. Być może jest też tak, że dzisiaj to co trafia na matrycę i tak jest na jakimś etapie wzmacniane (sygnał) aby osiągnąć jakąś dającą przetworzyć się wartość. Wówczas przy czarnym krzemie takie wzmocnienie sygnału nie byłoby potrzebne na niskich ISO. Gdybanie...
Yyy tam, skoro komputery mają nie być oparte na krzemie tylko na DNA, to może i w aparatach :D.
Tam nic nie szumi :D
Jak się mylę to niech mnie poprawcie, ale odnośnie posta wyżej. Czy krop czy nie, ale 300mm to tak naprawdę dalej 300m i migawka 1/300 według standardu, pamiętajmy , że krop to wycinek a nie powiększenie.
Noname: to ja wolę ten "wycinek" z D90+Nikkor 600 f/4 niż z D3 + ten sam Nikkor (przypominam, że oba aparaty maję tę samą ilość MPix).
@Noname, którego posta wyżej?...:P Jeśli myślisz o tzw. "bezpiecznym" czasie naświetlania, to jest on związany z kątem widzenia, więc 1/ekwiwalent ogniskowej.
@jackie
Ja mam komputer oparty na DNA i mogę Ciebie zapewnić że po kilku "zdjęciach" wykonanych na ISO 50 i 100 (aparat oparty o technologię C2H5OH ) zaczyna mój komp szuuuuuuumieć, a na drugi dzień nawet tupie :)
@maser
bo pewnie marki Medion ;)
@archangelgabrys "Jak zamienią A900 na 5DMkII to będą mieli jeden uniwersalny :)"
Wątpie - zyskają 1EV mniej szumów od ISO1600, a stracą stabilizację i porządny AF.
Tu niestety jest innaczej niz kolega napisał bo cała trójka jest natywna na iso200 i a900 ma 9.4ev d3x 8.6ev a 5D mII tylko lub az 8.4 ev
wiec jak ktos szuka czegoś do studia to a900 jest najtańsza opcją potem to juz tylko tylna ścianka :)
a teraz coś z innej beczki robiąc zlecenia typu reportaże często robię je a900 mimo dostępu do d700 powód prosty lubię ten system a ISO 1600 jest akceptowalne...
może umniejszę teraz komuś ale dla mnie dobry reportaż to nie jakość w cieniach czy niskie szumy. sam od kiedy wyszedł LR3 dowalam kontrastu i wsypuje ziarna by reportaż bym mocniejszy żeby nie rozpraszała oka gra kolorów w półtonach. Niedawno było mi dane spotkać na swojej drodze fotografa starej daty który pracował na d2x gdy zapytany czemu nie zmieni na d3 czy d3s odpowiedział :
"a bo ja lubie to ziarno sypiące sie z tej puszki..."
rxr2:
link
To tyle w kwestii wyższości A900 jeśli idzie o dynamikę. ;)
ISO 1600 z A900 jest poniżej wszelkiej krytyki nie tylko jak na pełną klatkę, ale jak na lustrzankę w ogóle. Niestety mimo całej mojej sympatii to tego aparatu szumy na nim wołają o pomstę do nieba. Tu już nawet nie chodzi o jego ilość, czy fakt że nawet w słoneczny dzień potrafi przyszumieć na ISO400. Najgorszy jest ten witraż jaki się robi na zdjęciach. Dyskoteka w pełnej krasie. Najgorszy rodzaj szumu jaki można sobie wyobrazić zarówno pod względem kolorów, wielkości i struktury. Gdyby nie świetna robota jaką odwalają dzisiejsze aplikacje do pracy nad szumem nawet bym nie spojrzał na ten aparat.
Tyle, że dla kilku obiektywów Zeissa oraz tego cream machine od Sony (ten od ultragładkiego bokehu) chętnie bym kupił A850/A900 świadomy wszelkich wad.
Z wysokiego iso chyba można się tylko cieszyć. Jeśli chodzi o niskie wartości, to z konstrukcji wzmacniaczy wynika, że szumy zostaną stłumione. Tak się normalnie robi we wzmacniaczu, że dla ograniczenia wzmocnienia zwiększa się ujemne sprzężenie zwrotne, które jednocześnie ze zmniejszeniem wzmocnienia wycina szumy wzmacniacza. W przypadku zwykłego tłumika oporowego dochodzi termiczny szum oporników, ale jest on tak mały, że w normalnych układach się go pomija. Nie ma więc powodu, żeby podniesienie "natywnego iso" (nie wiem, czy coś takiego ma sens, to inna sprawa) miało cokolwiek popsuć. Ale nawet gdyby ktos spadł na głowę i zrobił aparat z iso zaczynającym się powiedzmy od 400, to spodziewam się, skróciłby najmniejsze czasy migawki. W migawce szczelinowej to kwestia odległości między kurtynami. Powiedzmy, że potrzebujemy zrobić poruszone zdjęcie jeszcze z małą głębio ostrości. No to ja bym założył po prostu filtr polaryzacyjny i jestem 4 EV do tyłu. A, tak na marginesie, powielacze od dawna chodzą na pojedynczych fotonach.
@jackie
Medion ;) Ale miałem kiedyś aparat który ta marka firmowała, ogónie nazywał się AX484 nawet nim coś tam konkursowego wygrałem - iso miał 50 najmniejsze.
tak ale foto powielacz jak się nasyci to go trzeba godzinami oczyszczać. :) ze nie wspomnę o napięciu rzędu 20kV :)
@rxr2 "Tu niestety jest innaczej niz kolega napisał bo cała trójka jest natywna na iso200 i a900 ma 9.4ev d3x 8.6ev a 5D mII tylko lub az 8.4 ev "
Tyle, że wg. DxO D3X ma na ISO100 prawie 2EV większy DR od 5D Mk.II, i prawie 1.5EV większy od A900...
@Remedy nie upieram sie ze a900 jest lepsza od d3x ale ze jest porównywalna jeśli chodzi o dynamikę
a co do ISO to fakt Nikon ma firmware który robi to co LR3 z automatu, ale jak sie pracuje w LR to i tak koniec końców efekt jest ten sam i tez z automatu.. ot cała moja opinia.. o robieniu wysokiego iso puszkami studyjnymi :)
O ile ponad 1EV różnicy to dla kogoś wynik porównywalny...
W calym tym wyscigu w ISO zapominacie o jednym´- o ograniczonej ilosci swiatla. Przyrost iso z 10 000 000 do 20 000 000 (wartosci hipotetyczne - nie liczylem) nie da nic, bo wiecej fotonow do zarejestrowania nie bedzie. Tak samo przy ekstremalnie krotkich czasach ekspozycji - podwyzszanie iso tez nic nie da, bo wiecej fotonow nie przeleci przez migawke. Trzeba po prostu dac wiecej swiatla.
@jaad75 spokojnie na dpreview jest 0.5 ev prowadzenia dla a900 a na dxo przy całkowitym porównaniu niecały 1ev dla d3x :)
wiec mówimy tu bardziej to tym komu ufać.. ale jak dla mnie podobnie wypadają. z przewaga dla d3x
@rxr2, tekst o porządnym AFie w A900 względem 5DII jest naprawdę zabawny. Nic nie mam do układu AF w tym aparacie, jak dla mnie jest w zupełności wystarczający, ale poczytaj na forach opinie użytkowników obu tych puszek, a dowiesz się, który AF jest porządny.
@jaad75, jeśli D3x ma natywne iso 200, to na iso 100, które jest uzyskane programowo (czyli jest to iso 200 prześwietlone o 1 EV, a następnie przyciemnione softem, przez co traci działkę zapasu informacji w światłach), nie może mieć wyższego DR.
O tej dyskusji mogę powiedzieć tylko tyle: ech, i pokiwać głową. Dodam tylko jeszcze, że na forum optycznych, dość dawno temu, jeden kolega pisał, że przydało by mu się czyste ISO 50 000 czy coś koło tego. Pytam go więc co fotografuje, bo byłem trochę w szoku. Napisał, że gdybym robił fotki ze śmigłowca, to bym potrzebował takiego ISO. Tak się składa, że widziałem fajne i ostre fotki z kompakta, zrobione na ISO 100, i na dodatek zrobione ze śmigłowca.
Sytuacja z dzisiejszego wieczora, pokazująca jak przyzwoite wysokie ISO potrafi uratować 4 litery... Ciemno jak u Murzyna pod koszulą, obiektyw też ciemny jak piwnica, statyw - został w domu... A tu akurat piekne, ciekawe światło... Tylko się pochlastać? Nieeeeeeee - podkręcić ISO i robić z ręki! :) Dane EXIF w załączeniu...
link
Wysokie iso moze byc zbawienne z jednego powodu. Moze ludzie przestana onanizowac sie fotografiami na ktorych nic nie ma. Tak zwanych plastycznych fotkach na pelnej dziurze.
o autofokusie a 5dII - link najgorsze jest to, że w dużej części jest to prawda.
@rxr2 - porównanie z DPreview jest zupełnie niemiarodajne, także można je sobie całkowicie darować. A na DxO zależy na co patrzeć - jeśli na ISO100 podawane przez producenta (czyli rzeczywiste ISO78 D3X i ISO119 A900), to przewaga wynosi 1.34EV (12.84EV vs. 11.5EV), jeśli sprowadzimy to do takiego samego rzeczywistego ISO, to będzie bliżej podawanych przez Ciebie wyników,, ale 1EV, to wciąż bardzo dużo.
@Luke_S, a kto Ci powiedział, że D3X ma natywne ISO200? Jak widać po wynikach DR, jest to bzdura. W D3X programowo uzyskiwane jest ISO50.
@jaad75, wyniku DXO są wzięte z kosmosu. A900 ma natywne iso 200, a wg DXO DR na iso 100 ma wyższy. To oczywista bzdura. Na podstawie ich pomiarów nie można powiedzieć nic o natywnym iso.
@Luke_S, a skąd informacje o natywnym ISO200 w A900? Jak widać ISO100, to w rzeczywistości ISO119 i na tej wartości jest najwyższy DR, ISO200 jest z kolei zaniżone i wynosi tylko 143. Póki co wyniki DR z DxO sprawdzają się jako wyniki całkowitego DR, dla 2 aparatów, które pod tym kątem sprawdzałem, czyli K10D i K-5.
@ilDottore: fajna fota, tylko jak dla mnie, za bardzo centralna kompozycja :-) Marudzę. Sam mam tes sam obiektyw i wiem, jak ciężko zdecydować się na kadr. Jak mówiił Kobuszewski w tym skeczu o hydraulikach z kabaretu Dudek "a może i dobrze..." Fajna fotka. No i faktycznie, iso ratuje.
AM - Kiedyś fotki "plastyczne" były koniecznością. Większość ludzi (hobbystów) miało lustrzankę na film z obiektywem standardowym 50mm f2.8 i niskoczułe filmy. Prawie wszyscy zatem musieli robić fotki "plastyczne" bo innych prawie się nie dało. A na zdjęcia z dużą głębią ostrości patrzyło się z pożądaniem. Potem nastała era aparatów APS-C i kitowych obiektywów, więc ludzie znudzeni "plastycznymi" fotkami, cieszyli się z możliwości uzyskania większej głębi ostrości.
Potem znów pod strzechy trafiła tzw. pełna klatka (czyli odpowiednik filmu małoobrazkowego), a ciemne kity zastąpione zostały znów obiektywami standardowymi. I tak oto po kilkunastu latach ponownie cieszymy się tym samym. Czyli portrecikami z papierową GO.
Tyle, że dla ludzi urodzonych po roku 1980 to jest jakaś nowość ;-)
oby jak najszybciej Dolby Lab. uporał się z softem dla działu foto w kwestii szumów ...
pamiętacie Dolby B, C i S ? Już niedługo ma się pojawić projekt mający na celu wzmocnienie szumu aby później wyeliminować poprzez obcięcie sygnału (ważnego ale niewidocznego ludzkim okiem) wraz szumem.
mz. warto poczekać na taką technologię.
@baron13: cóż, przy robieniu cropa miałem zgryza, czy faktycznie nie umieścić latarni jak Bóg przykazał w mocnym punkcie... to by oznaczało wycięcie lampy ulicznej po prawej i tych rozmazanych ludzi. Długo się namyślałem, w końcu zostawiłem oryginalny kadr... Szkoda mi było nieba po prawej... :)
Jak to mówi Koleś Git: trzeba (***) zasady! :)
@Bilbo - tę technikę od dawna stosuje się wołając RAW: podnosisz cienie wyżej suwakiem Blacks, po czym topisz je krzywą...
@jaad75, widziałem zdjęcia z A900, które na iso 100 przedstawiały bardziej przepalone światła, niż na iso 200. Niestety teraz raczej już nie znajdę źródła tych zdjęć, ale takie same doświadczenia mam z E-30, co jestem w stanie w każdej chwili udowodnić, bo mam z tego aparatu mnóstwo zdjęć. On też ma natywne iso 200 i chociaż DXO w ogóle nie robił pomiarów DR na jego iso 100, to robili je Optyczni i wyszło im, że DR na iso 100 jest wyższy. Wielokrotnie przekonałem się, że nie jest.
Euzebiusz,
osobiście uważam że mała GO w lustrach to wielka wada.
Jeśli ktoś "lubuje się" w codziennych zdjęciach z nieostrością w tle to ... to ja już nie wiem co napisać ;)
Logika mówi że zdjęcie powinno być ostre i w centrum kadru i na brzegach - wiadomo.
A czy nie jest to samo co - zdjęcie powinno być ostre na każdym planie ?
Portret ? ok. można a nawet powinno tak być. Scenki sytuacyjne ? Reportaż ? ok. Wszystko zależy od kadru.
Wysokie ISO pomaga w podniesieniu przesłony dla dużej GO. Pomaga w skróceniu czasu przy dużym tele gdzie w takim przypadku znowu powoduje małą GO - to co robimy ? znowyu przymykamy przesłonę.
I znowy ratuje nas wysokie ISO ....
@ilDottore, zdjęcie fajne (i nawet taki kadr mi się podoba), ale tutaj wysoka czułość (w obecnych czasach powinniśmy chyba zacząć pisać "średnia"?) nie była absolutną koniecznością - teoretycznie można było użyć statywu, stabilizacji, czy choćby położyć aparat na czymś stabilnym (abstrahuję od tego, że nic z tych rzeczy nie było pod ręką), sa jednak takie sytuacje, w których zdjęcie po prostu nie może powstać jeśli nie ma się do dyspozycji wysokiej czułości (lub jej ekwiwalentu w postaci szerokiego DR w cieniach), bo po prostu czas naświetlania musi być odpowiednio krótki.
@Luke_S, DxO robił pomiary na ISO100 E-30 i wyszedł im wynik o 1EV lepszy niż na ISO200. Być może po prostu nie do końca potrafisz wykorzystać różnicę DR, zwłaszcza, że piszesz o światłach, podczas, gdy różnica jest widoczna przede wszystkim w cieniach.
@jaad75: dlatego ja nic nie mam przeciwko implementacji wysokich ISO do aparatów. Jeden warunek: NIECH TO JAKOŚ WYGLĄDA!
Nie papierowe dane dla onanistów, żeby przekonywać kolegę na forum "a mój aparat lepszy, bo..." tylko rzetelna JAKOŚĆ potwierdzona "w praniu" czyli w terenie. Wtedy możemy rozmawiać... Jesli aparat będzie miał UŻYTECZNE ISO powyżej 100 tys... przepraszam, co w tym złego??? Nie muszę po nie sięgać ale miła jest świadomość, że taszczenie statywu nie zawsze i nie wszedzie jest konieczne. ja mam niby Manfrotto z włókien węglowych... i tak mi się nie chce taszczyć. :) Już starczy aparat i słoiki...
Euzebiusz: Ja jeszcze pamietam co bylo przed 50/2.8 na 135 i jak sie definiowalo fotografie jako hobby. Nie chce byc odebrany jako stary piernik ale ostatnimi czasy meczy mnie to podniecanie sie pelnymi dziurami. Mimo swiadomosci, ze kiedys byl onanizm sprzetowy (niektorzy zdaja sie twierdzic, ze to dopiero obecne czasy przyniosly to zjawisko) to kiedys strzelanie na pelnej dziurze bylo taka dewiacja jak dzis hdr czy nadmierny tilt szkla. Po prostu wiekszosc sie bawila, powstawal kicz a jakis ulamek byl brany powaznie. Teraz strzelanie z papierowa glebia jest uznawane o zgrozo za profesjonalne, artystyczne zdjecie. Ze to zabieg nadajacy zdjeciu sens jak poprawna ekspozycja.
@ilDottore
Exposure Time 1/10
F-Stop f/5.6
ISO Speed Ratings 2500
Do tego typu zdjęcia wystarczy każda (5 razy tańsza) lustrzanka APS-C z kitem - tylko f4,5 i 1250 ISO, jak ktoś ma stabilizację w korpusie to jeszcze można zejść z ISO bardziej. Widziałem bardziej przekonywujące przykłady ;-)
Ja widzę, że na forach ludziom rodzą się w głowach jakieś takie chwilami obsesje i ciągle pierdzielą o tym samym. Jakiś czas temu było o tym, że wszystkie aparaty mają za dużo megapikseli. Od pewnego czasu wszyscy przekonujemy się, że megapiksele jednak mają sens, więc straciło to gadanie jakąkolwiek wartość. Przy okazji było marudzenie o wysokich ISO. D3 dało nam magiczne wartości pięciocyfrowe, chwilę później tak wysokie czułosci pojawiły się w mneijszych matrycach. A teraz jest etap walki o dynamikę tonalną. Dynamikę, której większość malkontentów kompletnie nie potrafi wykorzystać i niejednokrotnie tak naprawdę wogóle nie ma o niej pojęcia.
PS. Nie żebym krytykował zdjęcie. Jest ok ;-)
@jaad75, gdybyś był zainteresowany, mogę podesłać Ci rawy. Może Ty bardziej potrafisz wykorzystać różnicę w DR, chociaż wątpię w to. W E-30 iso 100 i 200 to w rzeczywistości te same czułości o tym samym DR. Różnica polega na tym, że iso 100 jest względem iso 200 prześwietlone o 1 EV, w związku z czym ma obcięte światła (można to rozwiązać wprowadzając na stałe kompensację ekspozycji na - 1 EV, ale wówczas iso 100 będzie pod każdym względem identyczne, jak iso 200). Różnica w cieniach polega na tym, że iso 200 ma wyższy szum, ale przecież nikt z nas nie ma w oku kalkulatora, który przeliczałby użyteczny DR przez dany stosunek sygnału do szumu, tylko patrzymy na użyteczny DR jako to, co bezpośrednio przekłada się na ilość szczegółów widocznych w światłach i cieniach, pomijając wielokrotnie bardzo drobne różnice w zaszumieniu, nie mające większego wpływu na wygląd zdjęcia jako całości.
@Euzebiusz nie wystarczy, bo po pierwsze dla takiego kąta widzenia potrzeba rektalinearnej 8mm na APS-C, a po drugie stabilizacja przy czasach poniżej 1/10s pomaga juz bardzo niewiele.
@lennykrawiec, nie zgadzam się, że DR, to świeży argument. Ta kwestia była podnoszona od zarania fotografii cyfrowej.
jaad75 - no dobra, jak nie można się cofnąć dwa kroki to dokupujemy tę sigmę.
PS. Chociaż ja wolałbym mniej w kadrze ale proste ;-)
@Luke_S, ale żeby wykorzystywać większy DR w cieniach, trzeba odpowiednio naświetlić zdjęcie, czyli znać zapas w światłach i naświetlić zdjęcie idealnie na światła (np. w K-5 +3.66EV w stosunku do wskazań światłomierza), a potem ciągnać cienie. Tego nie da się zrobić strzelając sobie scenkę od tak na matrycowym.
@Euzebiusz - dopiero od kilku miesięcy masz na rynku obiektyw, który da odpowiednik 12mm na cropie. Więc już można. To zapraszam do zrobienia... :)
@ilDottore - zawsze można było wyprostować fisha...:P
ilDottore - Miałem 10-20, ale pozbyłem się. Sporadycznie używam 12-24 a w zasadzie nie schodzę poniżej 15, bo te krzywizny mi się jakoś znudziły.
@jaad75, wskazania światłomierza nie mają tu nic do rzeczy. Zdjęcie robiłem na iso 200, naświetlając do prawej histogramu, a następnie na iso 100, zachowując ten sam poziom ekspozycji (czyli wydłużając czas naświetlania o 1 EV). No i iso 100 było prześwietlone, a iso 200 nie.
ilDottore - no chyba, że milimetr chmurek z prawej lub lewej, czyni to zdjęcie wyjątkowym. Aż tak to się nie znam ;-)
@Euzebiusz - Krzywizny??? Zarówno Sigma 8-16mm jak i 12-24mm są uważane za szła idealnie rektalinearne. A jak miałeś tylko 10-20mm na crop to byłeś i tak pozbawiony dużej dozy tego pałeru i frajdy jakie można czerpać z UWA.
Pewno że czyni. Zapraszam na stronę Juzy - masz tam fajnie pokazane w teście 12-24mm jak to wygląda na tle innych szerokich kątów.
ilDottore - nie twierdzę, że szkła nie są idealne. Twierdzę tylko, że już mi się przejadły walące się budynki produkowane przesz zbyt szerokie obiektywy.
PS. Powykrzywiane twarze w reportażu na brzegach kadru nie musiały mi się nudzić bo od początku tego nie lubiłem. Więc osobiście nic szerszego raczej nie kupię.
Sie gorączkujecie niepotrzebnie, plotka o 25MP w D400 /A77 była prezentowana zawsze łacznie z informacją wyjaśniajacą , że szum pomimo wzrostu upakowania i rozdzielczosci pozostanie na poziomie obecnych matryc 16MP. Optyczni nie dodali tej drugiej informacji celowo żeby wykreować wiekszy ruch w temacie i sie im udało :)
PS. Mam jeszcze sigmę 4.5 mm. Więc jak chcę naprawdę szeroko to sobie robię panoramkę 360.
@Luke_S, to mogłoby świadczyć o kiepskim wyskalowaniu czułości, ale również zmianie waruków oświetleniowych, czy też różnej rozpiętości w światłach dla różnych czułości.
@Euzebiusz różnica w kącie widzenia między 8mm (ekwiwalent 12mm), a 12mm (ekwiwalent 18mm) jest ogromna. Swoją drogą dla mnie rektalinearne 12mm na FF, to już zbyt szeroko, a poza tym i tak wolę fisheye niż UWA.
@Jaad75
"różnica w kącie widzenia między 8mm (ekwiwalent 12mm), a 12mm (ekwiwalent 18mm) jest ogromna."
Tak, ale też --->
"dla mnie rektalinearne 12mm na FF, to już zbyt szeroko, a poza tym i tak wolę fisheye niż UWA."
Chociaż fisheye też od wielu miesięcy leży i gnije ;-)
GO jest środkiem do uzyskania celu. Dobra jest taka GO jaka jest potrzebna do danego tematu. Płytką GO można ukryć tło, które rozprasza, z drugiej strony czasami trzeba dużej GO, np w makro. Bycie wyznawcą płytkiej lub dużej GO to bezsens. To jest tylko narzędzie do uzyskania celu, niestety też czasami ograniczenie z powodu zastanych warunków, posiadanego sprzętu. Cała fotografia to worek z kompromisami. Dużo światła - mała GO, długa lufa - krótkie czasy, wyższe iso - spadek dynamiki. Sztuka wybrać to co będzie najlepsze w danej sytuacji.
Nigdy nie jest ZBYT szeroko... :) Kto nie focił na 12mm FF lub tą nową Sigmą 8-16 na cropie, ten nie pojmie tych, co poczuli Moc UWA. :)
Zaś używanie tych szkieł do focenia ludzi czy do reportażu ma taki sam sens co wycinanie wyrostka w bokserskich rękawicach... można, niektórzy próbowali, ale skutki są na ogół opłakane.
"Nigdy nie jest ZBYT szeroko..."
eee tam, bez przesady, też bardzo lubię UWA, ale mi się po roku ta sigma 12mm przejadła. Za bardzo mnie zawodziła gdy było właśnie niewiele światła, tym bardziej że na pełnej dziurze też za ostra nie jest. Zamieniłem na świeżutką Tokinę 16-28/2.8 i jest o wiele lepiej, mimo że 4mm węziej...
Pewnie poprawię ten kadr, ale musiałem: link
Co by nie opowiadać, za pomocą ogniskowej można naprawdę dużo opowiedzieć. "Rektilinearne" to dobre słowo dla zabłyśnięcia w towarzystwie. Reasumując: chce mieć długi i krótkie obiektywy, dużo pikseli w matrycy i wysokie iso. Kłopot zaczyna się wówczas, gdy mi coś się wciska na zasadzie monopolu czy mody. skazuje na jedynie słuszne rozwiązania. Jeśli podnosi się ilość pikseli w matrycy i podnosi się cenę aparatu i tylko takie można kupić, to źle. Tak samo było by kiepsko, gdyby podniesiono czułość matryc i cena korpusów poszła by o połowę w górę. Na razie nie jest źle. Można kupić aparat na rynku wtórnym, pojawiają się tacy producenci, jak Samyang. Problem tylko w tym, że ludność zamiast robić zdjęcia, w najlepszym razie nosi aparaty sobie dla przechwałki przed sąsiadem.
@baron13: dotykasz sedna sprawy... To są tylko narzędzia. Daj facetowi dłuto i bryłę marmuru i każ tłuc w ów marmur owym dłutem. W 99% powstanie jakiś kloc, czy bałwan... ;) Ale jeśli facet nazywa się Michał Anioł to wyrzeźbi Dawida... I na tym polega ta zabawa. Ktoś ma talent, to byle czym zrobi fajne zdjęcia. Beztalenciu i ciężarówka sprzętu nie pomoże. Natomiast jest jeszcze coś... ja to nazywam fun factor. Otóż niektóre szkła i aparaty dają właścicielowi po prostu dużą frajdę z używania. I to dobrze, że UWA trafia pod strzechy, bo po okresie wygłupów z tymi szkłami, zaczyna się ich używać świadomie, czuć je i rozumieć, że dostało się do ręki zaiste potężne narzędzie. Trzymając się analogii z tym dłutem, to UWA ma pałer młota pneumatycznego... Dobrze użyty - wali jak Mike Tyson! :) Mam sesje gdy 12-24 praktycznie nie schodzi z aparatu, przy czym 24mm mniej mnie kręci niż 12mm. Sigma by mogła jasną stałkę dwunastkę zrobić... :) Ale w tej firmie zapewne na tapecie jest teraz chlebowe 35mm... Też potrzebna ogniskowa.
"fun factor" - z tym się zgodzę i to rozumiem, bez dorabiania mitów ;-)
A propos ekstremalnych ISO... dobrze zajrzeć do Oazy_Zdrowego_Rozsądku, czyli na stronę Juzy i przeczytać jak marketing miesza ludziom w głowach... Nikon rozpoczął obłędny marketingowy wyścig ISO, tymczasem używalny jest do ISO6400. Canon nie chiał pozostać w tyle, więc 5DMkII też sięga niby niebotycznych wartości... Ale to tylko bełkot marketingowców.
Dowody tutaj:
link
Inna sprawa, że zdarzalo mi się nie odszumiać ISO3200, gdyż... nie było takiej potrzeby! :)
Więc wysokie ISO - jak najbardziej, ale... uzywalne!
Z "używalnością" wysokiego iso problem jest tego rodzaju, że nikt nie zdefiniował, w jaki sposób ma być ono używane i każdy rozumie przez to coś innego.
Ja w Canonie 5DII nie mam oporów w używaniu czułości do iso 3200 włącznie. Iso 6400 już unikam, jak się tylko da - zostawiam je na sytuacje awaryjne. Zaś wszystko, co jest powyżej, jest już dla mnie bezużyteczne.
Mam dokładnie tak samo w 5DMkII... czyli doświadczenie userów swoje a bełkot działu marketingu - swoje... :) Postęp jest - ale na papierze.
ilDottore: ale jaki tu spisek na wspolke z Juza odkryles?
Juza pokazuje, ze roznica 5dmkII a 1ds3 jest minimalna - no wedle teorii o tej samej matrycy w tych aparatach to calkiem logiczne. Pokazuje tez, ze pod wzgledem iso d3x i 1ds3 to tez to samo.
Ja obrabiajac pliki z 5dmkII i d3x na niskim iso widze, ze jest postep. Jesli aparat o takich mozliwosciach na niskich iso dorownuje najlepszej matrycy FF Canona obecnie to co to jest jak nie postep? Canon pokaze teraz cos nowego a moze technologia Sony wejdzie do FF i bedzie jeszcze lepiej.
Ja używam do ISO12800. ISO3200 i 6400 do zastosowań sieciowych nie odszumiam w ogóle (poza domyślnym odszumianiem LR, czyli chroma na 25), do wydruków powyżej A4 być może musiałbym się trochę bardziej przyłożyć do ISO6400, ale póki co nie miałem takiej potrzeby. W K10D odszumiałem wszystko, co zdarzyło mi się robić powyżej ISO800, ale nie ze względu na samą obecność szumu, a na jego kierunkowość.
Hmmm, właśnie dlatego nie widzę potrzeby wymiany 5d1 na 5d2 jeśli nie potrzeba wyższej rozdzielczości. Postęp jaki się dokonał jest znikomy, może 5d3 będzie bardziej kuszącą propozycją...
@cube - nie, postęp w jakości obrazu między tymi aparatami jest bardzo duży.
@cube, zmniejsz zdjęcie z 5DII do rozmiarów tego z 5D, a różnica w odwzorowaniu detali i ilości szumu będzie bardzo wyraźna.
Rozczulające jest to utyskiwanie na wysokie ISO, na stabilizacje w obiektywach typu 24-70.
Ktoś słusznie napisał, że dziś sprzęt amatorski przewyższa top topów sprzed nie tak dawna. Nie potrzebujesz wyoskiego ISO - nie ma przymusu używania. Nie potrzebujesz stabilizacji - wyłącz ją. Zaskakująco proste. Kogoś martwią duze matryce - niech zmiejszy rozmiar zdjecia - chyba jest to możłiwe w każdej lustrzance? Ktoś inny utyskuje, że powstają biliony zdjęc, których nikt nie ogląda - dla mnie ważne jest, że sam oglądam swoje zdjecia. Robię je dla własnej przyjemności. Miłego :)
eee tam, jakaś różnica będzie ale myślę że nie więcej niż 1-2 ev. 5d1 spokojnie się używa do isomax czli 3200. Przy jasnych szkłach to więcej niż niezbędne.
Obrazek z 5D jest po prostu przepiękny. Chętnie bym kupił 5D bo trybu filmowego nie używałem nigdy a 21MPix naprawdę mi nie potrzeba. Wystarczyło dodać czyszczałkę do matrycy i sprzedawać stare 5D jako 6D... Ale Canon przecież wie lepiej, czego nam potrzeba... Poza tym hipotetyczny 6D by kanibalizował sprzedaż 5DMkII i pewno głównie o to chodzi.
@cube, 1 EV Ci mało? To ile byś chciał mieć tej różnicy w sprzęcie, który dzieli jedna generacja?
Przecież niczego nie żądam, mówię tylko, że ta różnica jest za mała aby zmotywować akurat mnie do wymiany sprzętu. Zdecydowanie bardziej wolę inwestować w szkła i zyskuję ten 1ev np. po niedawnej wymianie 70-200/4 na 70-200/2.8. A na inny aparat przyjdzie jeszcze pora, i tak póki co nie mam czasu robić zdjęć bo tyram na stażu w nadziei na jakąś fajną pracę w przyszłości.
@ilDottore
-5D I owszem piękne zdjęcie jeśli nie chybisz bo wtedy RAW niewiele pomoże zupełna kaszanka w porównaniu do nowych nawet amatorskich aparatów gdzie w RAW wszystkie suwaki są w pełni funkcjonalne w całym zakresie i jeśli ostrość trafiona 100% zdjęć jest poprawnych technicznie
No jeśli masz problem z poprawną ekspozycją, to rzeczywiście należałoby zacząć raczej od jakiegoś amatorskiego aparatu, a najlepiej od porządnej książki. Wtedy nawet na filmie 100% klatek będziesz umiał poprawnie naświetlić.
No to do szkoły i poczytajcie:
link
iDottore: nie ma to jak powtarzać za kimś przebzdurnie bzdurne bzdury. Nikon i używalne ISO tylko do 6400?
link
wszystkie dane w exifie
Dziękuję, dobranoc, pozamiatane.
No jak dla mnie, to taką jakością zdjęcia nie ma się co chwalić.
Wow, jakie to smutne. Wychodzi na to, że całą fotografię analogową można o kant dupy potłuc (no może jeszcze filmy ISO25 by od biedy przeszły). Dzięki Luke_S, teraz już wiem że dobra jakość w fotografii zaczęła się dopiero w erze cyfrowej. Dzięki :*
Luke_S, jak dla mnie w tym wypadku, to czy to zdjecie jest zaszumione, czy nie tak naprawdę nic nie zmienia. Czego tu się czepiać?
To zdjęcie jest fenomenalnej jakości. Ostrość taka, że można sobie pociąć siatkówkę - widać pojedyncze włókna poliestrowej tkaniny!!!!! Kolory soczyste, a ten szum jest chyba ładniejszy niż ziarno filmu. Tylko niektórzy nie potrafią odróżnić szumu od porów i wyprysków skóry będących poza głębią ostrości. Wystarczy dosłownie minimalna kuracja w np. Noise Ninja i zdjęcie jest gładziutkie jak dupka niemowlaka, nie tracąc przy tym detali - tak dobre jest tutaj to ISO10000. Najbardziej jednak w tej kwestii bawią mnie opinie ludzi korzystających na co dzień z szumofonów typu 5D mk II, którzy często mogą pomarzyć o takim ISO1600 w ich puszkach. Tacy ludzie wypowiadają się o użyteczności danego ISO. ROFLMAOLOL jednym słowem.
@Remedy, brawa za skuteczny trolling. Odnosisz na tym polu duże sukcesy. Miejmy nadzieję, że z fotografią idzie Ci przynajmniej w połowie tak dobrze.
Zdjęcie jest dobre, ale co chciałeś na nim pokazać? Że nie szumi? No nie wyszło Ci, nic na to nie poradzę...
Luke_S: przeczytaj post iDottore odnośnie użyteczności ISO w przypadku Nikona i będziesz wiedział o co chodzi i przestaniesz gadać głupoty (albo i nie). Naprawdę spodziewałeś się, że ISO10000 będzie wyglądało jak ISO200? To sporo wiesz o fotografii cyfrowej (od technicznej strony). Śmiało pokaż sample ze swojego aparatu na chociażby 6400, a niech Ci będzie nawet 3200. Śmiało pokaż jak nie szumi, a potem wróć z płaczem porównawszy sobie sample.
W fotografii idzie mi podobnie jak w punktowaniu kłamliwych teorii i banialuków z lubością głoszonych przez niektórych - do przodu :D
Ale o co się właściwie tak napinać i łapać kogoś za słówka? D3s to inna półka, i przeznaczenie aparatu też inne. Porównanie jeśli ma być zasadne to do 1d MK4. Luzu... :-)
Tyle, że to nie ja pojechałem ogólnikową opinią o tym, że 6400 to max użyteczności dla Nikona. Bullshit and horse poop I say.
Ale tak właśnie jest jeśli bierzemy pod uwagę nikona do półki cenowej 5dmkII czyli ~2500 USD. D3s jest specjalną konstrukcja zrobioną dla reporterów i właśnie z myślą o iso i kosztuje 2x tyle. Ale przecież ty to doskonale rozumiesz, więc skąd te bulwersacje?
Ale jeśli przeczytać artykuł Juzy to pisze tam wyraźnie że Nikoś D3 jest używalny do max ISO6400. Nie D3s.
Czytać należy ze zrozumieniem. Facet pisze że Fiat Punto nie przekracza 200km/h a ktoś wyskakuje że przecież Abarth przekracza...
No hiba że z angielskim kłopoty (nawet z zasadniczo plain English Juzy), to wówczas... hmmm... co mogę powiedzieć... ;)
Ale co tam D3 - dawno i nieprawda... zobaczmy co potrafi D3s! Otóż obawiam się że potrafi niewiele więcej.
Naprawdę wszyscy tutaj ślepi czy po prostu się boicie powiedzieć, że król jest nagi?
Wiele lat temu miałem taki kompakt - Sony W1. To zdjęcie przypomniało mi tamte czasy. Jakość jest po prostu żenująca. Nie próbowałem u siebie ISO powyżej 6400, ale gdybym miał TAKIE ISO 10000 to bym nie używał. :) Po co?
I widzimy tu jak na dłoni jak ludzie łykają marketingowy bełkot.
Przecież jakość tego zdjęcia woła o pomstę do nieba.
Na to zdjęcie nie da się spokojnie patrzeć, szum widać nawet na MINIATURCE na moim netbooku, kolory są płaskie i wyblakłe, bo niby jakie maja być.
Sorry Winnetou, ISO 10000 nie można uznać w tym aparacie za używalne. Być może Noise Ninja coś tu poradzi ale w efekcie wyjdzie papka.
Tutaj próbka ISO25400 na 5DMkII bez odszumiania - model wyraźnie pokazuje co sądzi o takiej jakości ;)
link
Autor bał się zapodac fotki w większej rozdziałce - wiemy dlaczego. :)
Oczywiście co nie jest do przyjęcia dla mnie może być do przyjęcia np. dla reportera. Ja jestem szumofob a reporter będzie się cieszył, że w ogóle coś widać, ma zdjęcie z ważnej sytuacji i zarobi $$$.
Ale jeśli ktoś robi dla siebie lub dla wymagającego klienta, to taka lipa nie przejdzie.
Co do porównań z analogowym ziarnem to proszę bez takich... 21MPix to już dużo powyżej rozdzielczości błony małoobrazkowej (oceniana na ok 14MPix) więc wymagania muszą być dużo większe. Dlatego wiodące firmy wypuszczają na rynek nowe szkła bo stare nie wyrabiają z rozdzielczością.
Tutaj porównanie D3x, Sony A900 i 5DMkII do ISO 6400
link
- widać jak na dłoni, że 6400 to nieużywalna kasza w każdym z nich. Choć 5DMkII zdaje się szumieć najmniej, ale chłam to chłam. Autor testu jest jednak z Nikosia i Canona na tej czułości zadowolony. Ja się z nim nie zgadzam bo jestem szumofob.
- autor wyraźnie wskazuje, że IS0112800 - 25400 nie nadaje się w 5DMkII do niczego. I wprowadzenie go spowodowały tylko względy marketingowe.
Jeszcze jeden podobny test:
link
W tym wątku mojego ulubionego forum foto - ludzie tam grzecznie i z sensem dyskutują zamiast obrzucać się błotem, do tego MAJĄ O CZYM DYSKUTOWAĆ (to się wie, co się ma) - ktoś zapodaje ISO25600 z 1DMkIII - jest crop 100%
link
Ludzie tam generalnie uznają ISO6400 w 5DMkII za spokojnie używalne. Ja się z nimi nie zgadzam ale ja jestem szumofob...
Ken Rockwell się nie szczypie. Ken bierze sprawy w swoje ręce - i wali z ręki na wysokim ISO:
link
Ken też uważa że ISO6400 da się lubić... hmmmmmmm.... co do 12400 i wyżej to już się zgadzamy. :)
A tutaj test 5DMkII autorstwa Kena. Warto przeczytać podsumowanie (z uwzględnieniem Nikosiów, Leiki M9 i starego 5D) - najlepszy wakacyjny aparat na świecie! :)
link
Zdjęcie pokazane przez Remedy jest bardzo dobrej jakości, wystarczającej spokojnie do bardzo dużych wydruków. Jeśli ktoś tego nie widzi, to po prostu nie miał z tym nigdy do czynienia.
Jejciu ale sie porobilo.... Szczerze mowiac to nie dalem rady Waszych komentarzy przeczytac. Rzucilem tylko na nie okiem i dochodze do paru wnioskow...
1) Sa aparaty na rynku z ISO kilkaset tysiecy ale kiedy Sony o tym wspomina to od razu powoduje niczym nieuzasadniona fale smiechu i krytyki
2) Sa aparaty na rynku inne niz Sony, nikt nie karze Wam ich uzywac/kupowac
3) Wreszcie porozmawiajmy o samym ISO....
a) szumi nie szumi - dziecinada. Po prostu bierzemy dowolny aparat, idziemy robic zdjecia, uzywamy calej swojej wiedzy aby ze sprzetu ktorym dysponujemy wycisnac jak najlepsze zdjecie. Nic nie pomoze iso 800000 jesli bedziemy skretyniali do reszty i w bialy dzien bedziemy takie ustawiac... Wiec skonczmy wreszcie te referaty na temat 1:1 w ISO 25600++.... Jesli np. A77 bedzie mial 24mp to zabawa w analizowanie pikseli w powiekszeniu 1:1 przestaje miec sens i zaczyna byc... choroba!
b) ISO 800tys nie jest po to zeby robic w nim zdjecia. Jest po to zeby zdjecia zrobione w iso3200 mialy czyste, wolne od kolorowych kleksow cienie. Ale nawet to iso3200 uzywajmy z umiarem.... Lub do filmowania.... Ale tam to juz obraz jest tak zmniejszony ze jakosc musi byc super....
c) Canony/Nikony/Sony/Pentaxy/Olympusy.... To doskonale aparaty, nie ma sensu sie spierac ktory jest lepszy. Zapewniam Was ze rzucone z 10 pietra wszystkie dadza bardzo sympatyczne "bum" u kresu swej podrozy. Jesli Wam cos nie pasi w sprzecie, ktory kupiliscie za ciezko zarobione pieniazki, proponuje wycieczke na 10 pietro, krotka mowe pozegnalna, szybki rzut aparatem i melanholijne wsluchanie sie w "bum".... Tym wyjatkowo niezadowolonym ze swoich zdjec proponuje polozyc aparat na krawedzi a samemu udac sie w podroz by "bum" uslyszec z bliska.
Ludzie... Jest postep, jest fajnie. Producenci nas rozpieszczaja, daja rzeczy o ktorych 10 lat temu nam sie nie snilo... A tylko marudzenie, tylko narzekanie... I coraz gorsze zdjecia... Dyskusja na temat "jakosci" zdjecia na ktorym niezbyt przystojny gosc (bez urazy) faka jest po prostu g warta. Pokazmy najpierw zdjecie ktore zachwyci a potem dodajmy "oj, szkoda ze nie bylo troche wiecej swiatla bo szum moze przeszkadzac w wydruku 7x4,5m"..... Wiem wiem... jak taki madry jestem to mam pokazac co potrafie. Nie potrafie, ale przynajmniej nie truje o tym jaki mam zryty aparat......
Milego .... odszumiania.... bleh....
iDottore: Ciebie w żadnej mierze nie można brać poważnie. Już wyjaśniam dlaczego. Po pierwsze jesteś hipokrytą. Twierdzisz, że jesteś szumofobem, a chwalisz się zdjęciem robionym na 5D mkII z ISO2500 przy wieczornym świetle. Dowcip roku! Śmiało daj link do oryginały, pozachwycajmy się razem "bezszumowością" tego zdjęcia. Po drugie jak można brać poważnie kogoś, kto twierdzi iż widać szum na miniaturce zdjęcia do którego podałem link. Jakością przypomina Tobie kompakt Sony? To kolejny dowód na to, że jesteś hipokrytą, bo Ty nie widzisz różnicy między ISO100 czy ISO25000. Test z miniaturką pokazał, że masz poważną wadę wzroku (a może raczej mózgu). Zamieszczasz linki do śmieciowego zdjęcia ISO25000, pełnego degradującego ostrość (bo silnie odszumianego) szumu, o wypranych kolorach jako dowód na co? Pewnie na to co napisałem wyżej, że Ty nie widzisz żadnej różnicy. Wyprane kolory na zdjęciu z linka ode mnie? W takim razie te z linka od Ciebie jest czarno-białe. Wymień tego swojego netbooka na coś co nie ma monochromatycznej matrycy.
Po czwarte to Ty napisałeś Nikon, a nie Nikon D3. Trzeba było być bardziej specyficznym.
Tak więc jak się okazało nie jesteś żadnym szumofobem tylko zwykłym mąciwodą i kłamczuchem. Na dodatek wzrok nie domaga skoro dajesz takie biedne porównania. :)
To co, zmieniasz ksywkę na iKłamczuche? :D
"Śmiało daj link do oryginały, pozachwycajmy się razem" - w tym zdjeciu na flickr.com do którego wrzucił link iDottore można sobie zobaczyć oryginał :)
"Tyle, że to nie ja pojechałem ogólnikową opinią o tym, że 6400 to max użyteczności dla Nikona. Bullshit" - Remedy, użyteczne iso to dla każdego coś zupełnie innego :) Znam gościa który nie toleruje niczego powyżej ISO 200 - bez względu na aparat.... nie próbuj wprowadzać uniwersalnej definicji użytecznej czułości bo czegoś takiego po prostu nie ma.
"Ken Rockwell się nie szczypie. Ken bierze sprawy w swoje ręce - i wali z ręki na wysokim ISO" - no... ja bym uważał. Użycie Kena jako jakiegokolwiek argumentu w dyskusji o fotografii jest mniej-więcej równoznaczne z powoływaniem się na Dodę przy dyskusji o wyższości jednej filharmonii nad drugą.
Sky_walker: tyle, że ja nie chcę definiować co jest użyteczne, a co już nie. Zresztą życie samo weryfikuje co jest użyteczne. Skoro nawet sam iDottore pisze, że "może dla paparazzi, czy innego fotoreportera" coś może być użyteczne to już masz odpowiedź - jest użyteczne bo ma zastosowanie. Tyle, że nie każdemu musi taka jakość odpowiadać i ja to rozumiem. Nie można jednak głosić opinii pretendującej do miana absolutu. Wystarczy napisać "dla mnie nieużyteczne". Co też w 90% daje się obalić bo a) zdjęcie wydrukowane jest najczęściej znacznie mniejsze od materiału przeglądanego 1:1 na monitorze, b) są znakomite programy do redukcji szumu na zdjęciach.
Nie można się jednak zgodzić z głupotami typu "pff jakość jak z kompaktu sprzed lat" padającymi z ust kogoś kto daje rozpaczliwej jakości zdjęcia twierdząc przy tym, że jest szumofobem.
Ci którzy twierdzą, że tylko ISO200 i nic powyżej też są śmieszni, bo wychodzi na to że dla nich fotografia zaczęła się dopiero kilka lat temu. Nikt chyba mi nie powie, że ISO200 z aparatu sprzed 3 lat będzie lepsze od ISO400, czy nawet 800 z np. D3s. Zresztą jest jeszcze kwestia co to za aparat. A900 można zmusić do pokazania szumu na ISO200.
Dla mnie to ta sama kategoria ludzi jak ci od wychwalania lepszej jakości obrazu FF. Przepraszam, ale nie zamieniłbym D300/D90 na 1D (MkII a nawet MkIII). Szum większy, kolory biedniejsze, dynamika gorsza na tych "starych" 1D. Nie wspominając już o tym, że przy K5, czy D7000 to już zupełna rozpacz. Wychodzi więc na to, że prawdziwy zawodowiec musi mieć ciągle najnowszy aparat pełnoklatkowy bo inaczej przestaje być zawodowcem.
To wszystko to oczywiste bzdury, tak samo jak to z ISO200 i nic poza tym. Każdy ma jednak prawo do własnej opinii, nawet kiedy jest bzdurna i zostanie to dobitnie pokazane.
Remedy, 1D, to jest akurat APS-H...:) I nie zgodziłbym się ze stwierdzeniem, że tak słabo wypada, choć faktycznie współczesne APS-C go już dogoniły, a niektóre nawet przegoniły...
Gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie. Remedy ma rację że przede wszystkim chodzi o to co komu jest potrzebne. Czasami nawet niewielki szum na zdjęciu przeszkadza, innym razem nawet duży przy pewnych zdjęciach nie przeszkadza. Poza tym nazwa "szumofob" kojarzy mi się nieodparcie z chorobą choć chorzy na różne fobie zawsze tłumaczą,że są zdrowi tylko świat chory. A porównywanie aparatów markami nie ma sensu, bo nigdy nie powstanie aparat który połączy najlepsze cechy najlepszych aparatów. PS. Żółty siedzi i ciągle myśli...
jaad75: oczywiście masz rację, w ferworze walki zapomniałem o tym szczególe. To jednak przypomniało mi jak bardzo zadufani są w sobie niektórzy posiadacze 1D. Oczywiście wszystko inne to dla nich tandetny szmelc. Fakty są jednak takie, że poza szybkością (seria.... ale tutaj nowe amatorki Sony oferują tę samą szybkość) i obudową nie oferują nic w porównaniu z nowymi APS-C. Ja idę o krok dalej i mówię takim tak: "fajnie, że Twoja jedynka robi 10kl/s, dzięki temu Ty również masz szanse na ostre zdjęcie, bo istnieje spore prawdopodobieństwo, że na 10 zdjęć któreś będzie ostre" :D
Generalnie chodzi mi o to, że nie można generalizować typu FF zawsze cacy, niskie ISO zawsze cacy itp. Nie każdy FF w porównaniu z dzisiejszym sprzętem jest cacy (ja nie zamieniłbym D90/D300/K5/D7000 na 1Ds MkI czy II) i nie każdy aparat na niskim ISO oferuje jakość jaką współczesne puszki (zwłaszcza Nikona i Pentaksa) osiągają na wyższych wartościach.
Czy ktoś mi powie, gdzie jest granica ISO? W końcu matryce wykorzystują korpuskularną naturę światła, i gdzie padnie 1 foton i nie zostanie zagłuszony szumem, to nie da się już nic wzmocnić, i nie będzie się różnić od sąsiedniego pola, na które padł też 1 foton, choć pole emitujące światło i rejestrowane przez tę drugą komórkę, emituje 2x więcej światła.
hahahaha aż mnie brzuch boli ze śmiechu...
canonik pisze wyżej: "Remedy to taki forumowy Avedon , Adams i Bóg wie jeszcze kto w jednym z domieszką języka ulicy. Ja jego komentarzy po prostu nie czytam i nie zaśmiecam sobie głowy. "
Po czym broni majaczenia Remedy'ego który na 3 posty jeden pod drugim w każdym zaprzecza samemu sobie i wykazuje jakieś niezrównoważenie i chyba kompleks małego... sensorka. ;-)
Gdzie ja sobie przeczę cube? Małe sensorki FTW jeśli idzie o zasięg :)
cube-z całej paplaniny na temat wyższości czegoś tam nad czymś tam stwierdziłem tylko fakt, że każdy ma prawo wyboru.
Z piana na ustach zaatakowales ilDottore jadac mu po zdjeciu i jego osobie, bo mu sie nie podobala fotka z d3. Nastepnie wywyzszyles sie nad ludzi preferujacych niskie iso. Wyzygales gozkie zale na uzytkownikow 1d i pelnej klatki canona. A twoje smieszne porownanie "poza szybkością [...] i obudową nie oferują nic w porównaniu z nowymi APS-C" w stosunku do 1d mozna smialo zastosowac tak samo i do d3. Moim zdaniem wypowiadasz sie na temat sprzetu ktorego nawet na polce w sklepie nie widziales dzieciaku. A skoro juz tak obcesowo wysmiales przyzwoita fotke z 5d to moze pokazesz jakies swoje zdjecia?
cube: przede wszystkim buracki ciołku naucz się czytać ze zrozumieniem a staniesz się partnerem do rozmowy. Jeżeli ktoś nie rozumie języka polskiego będąc Polakiem (bo zakładam, że nim jesteś) to powinien zamknąć jadaczkę i szlifować tę umiejętność w zaciszu swojego domu. To odnośnie Twojego kulturalnego ataku na mnie.
Teraz zaoszczędzę Tobie trochę wysiłku intelektualnego i wytłumaczę jeszcze raz - jak dziecku.
ilDottore wytknąłem dwulicowość, bo twierdzi że jest szumofobem i wysokie ISO jest dla niego nieakceptowalne, a za chwilę pokazuje fotkę strzeloną przy ISO2500 w warunkach oświetleniowych, które uwielbiają wydobywać szum z matrycy i cieszy się, że zrobił fajne zdjęcie, i że ISO go uratowało. Zauważ ślepoto, że nigdzie nie przypinam się do zdjęcia jako takiego!!!!! Zrozumiałeś?
Po drugie trzeba być na poziomie taboretu, aby wyciągnąć wniosek iż wywyższam się nad ludzi preferujących niskie ISO. KAŻDY preferuje niskie ISO (bo szum zawsze sobie można dodać później jak już ktoś jest szumofilem i nie uznaje zdjęć bez niego) kiedy tylko jest to możliwe. Ja tylko wytykam śmieszność twierdzenia "ja uznaję tylko ISO200 i nic powyżej" co również wytłumaczyłem wyżej. Aparat aparatowi nie równy, i to co na jendym będzie ładne/czyste, na drugim może już być średnie a i są jeszcze aparaty, które robią ISO800 lepsze niż niektóre na ISO200. Takie twierdzenia mają sens kiedy ktoś wyrazi się precyzyjnie co do formatu i konkretnego modelu aparatu. W każdym innym przypadku to zwykła bzdura do kwadratu, zwłaszcza że wielu z tych niskoisowych "mądrali" nie potrafi odróżnić 2 wydrukowanych fotek: jedna ISO200, druga ISO1600/3200. Zrozumiałeś?
Po trzecie (odnośnie 1D):
link
hahahahha i tylko tyle
Po czwarte jeżeli chcesz porównywać D3/D3s do 1D Mk od I do III (o których pisałem), czy z kolei do APS-C z którymi 1D porównywałem to zaryzykuję stwierdzenie, że to jednak Ty nigdy tego sprzętu w akcji nie widziałeś. Zarówno D3/D3s jak i 1D ale MARK IV oferują niezrównaną jakość jeśli idzie o wysokie ISO, mają AF o jakim poprzednicy mogą pomarzyć a do tego D3/D3s jest pełnoklatkowy jeśli to dla kogoś ma znaczenie, ma również znacznie większy wizjer niż 1D, którego wizjer jest ponoć mniejszy niż ten z 7D.
Także słoneczko Polsatu kochane nie poszło Ci.
edit
link
Nawet mój D90 ma większy wizjer niż 1D, a dzięki Sigmie 8-16mm mam nawet szerszy kąt niż jest dostępny dla 1D. Rzeczywiście, same plusy ma ta jedynka w starciu ze współczesnym APS-C.
"przede wszystkim buracki ciołku" i dalej nie czytałem... tak to ty chłopcze możesz dyskutować u siebie pod blokiem, a ja sobie taki ton wypraszam. Ponoć kulturę wynosi się z domu, jeżeli tak zwraca się do ciebie szanowny tatuś, bądź mamusia to pozostaje mi jedynie współczuć... Żegnam!
Określenie "kompleks małej matrycy" to dla mnie, jak na razie, tekst roku... :)))
Muszę sobie zapisać... :)
Co do Kena Rockwella. Nie ze wszystkim się z nim zgadzam. Przede wszystkim nie podzielam jego stosunku do szkieł Zeiss. Ale nie mogę odmówić mu dużej dozy zdrowego rozsądku. Choć przyznam, że czasem się nieźle gotuję, będąc z wizytą na jego stronce.
Co do porównań Kena z Dodą, to tak daleko bym się nie posuwał.
Ken nie jest skandalistą, bo musi, bo ma z tego pieniądze, bo skandalizm jest protezą talentu i pozwala beztalenciu zaistnieć... Ken głosi kontrowersyjne opinie bo taki już jest... Człowiek_Którego_Uwielbiamy_Nienawidzić.
A potem wprowadzamy do aparatu podane przez niego na tacy ustawienia i dziwimy się, że w końcu zatrybiło...
Aha - była mowa o grupie "Optyczne" na Flickrze... :) Żal, że ludzie tacy tutaj rozmowni a nic tam nie chcą wrzucać. Jednak warto tam zajrzeć choćby dla takich perełek... dawno nie widziałem równie rewelacyjnego portretu. Autor albo miał dużo szczęścia albo jest Czarodziejem Światła:
link
cube: to jest akurat odpowiedź na Twój gówniarski tekst pod moim adresem. Znasz powiedzenie o źdźble trawy i belce w oku? Naucz się kultury sam a dopiero potem oczekuj jej od innych.
ilDottore: Rockwell jest kontrowersyjny i patrząc na jego fotografie można mu przyznać do tego prawo, bo czasem i zepsutym aparatem potrafi zrobić świetne zdjęcie. Z drugiej strony często przyłapuję go jak sam sobie przeczy. Raz coś mu się podoba, innym razem już nie bo nie pasowałoby do jakiejś tam teorii. Faktem jednak jest to, że chłop ma pojęcie o fotografii i potrafi o tym opowiadać z prawdziwym zaangażowaniem. Jak niektórzy mawiają jest Chuckiem Norrisem fotografii :D
Bardzo dobry portret!
ilDottore- w czasie, w miejscu i z aparatem w ręce. No i ten obiektyw...
Mnie najpierw uderzyła miniaturka jakbym dostał w łeb. Potem powiększyłem... fiu, fiu!... czysta rozkosz dla oczu. A potem spojrzałem pod zdjęcie, gdzie jest notka o użytym sprzęcie. I tylko pokiwałem głową... No taaaaaaaaaak! Nikt nie zaprzeczy że 85L to szkło magiczne... Ale to zdjęcie zrobił fotograf i ŚWIATŁO a nie MarkII i eLka... To trzeba UMIEĆ! Samo się nie zrobi... :) Zresztą mój Zeiss lepszy. :))) Tylko czemu moje portrety nie są lepsze??? :)))
...bo nie masz tyle szczęścia? Kto wie, może ten portret był dziełem przypadku, ot gostek usiadł w odpowiednim miejscu, a drugi gostek miał przy sobie 5D+85L :) Poza tym kto powiedział, że Twoje nie są lepsze. To, że nie podobają się tak bardzo Tobie nie znaczy, że nie są lepsze. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)
@Remedy
"Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)"
Tu się całkowicie zgadzam! Też uważam że wszystko zależy od gustu.
Ale przepraszam co jest takiego wspaniałego w tym portrecie? Światło jest ok, ale nic żeby się szczególnioe zachwycać - standardowe szerokie, GO, trochę płytka, ale co kto lubi. Kadrowanie leży - oczy grubo za nisko w kadrze, przez to całość traci wyważenie. Ogólnie, źle nie jest, ale trudno to zdjęcie nazwać wybitnym.
A co do KenaR, to ludzie śmieją się z niego właśnie ze względu na poziom fotografii jaki reprezentuje w zestawieniu z poglądami jakie na temat swojej twórczości ma. Tezy jakie wygłasza, to tylko wisienka na torcie... :P
ilDottore - czy Ty wszystkich fotografow internetowych odnzaczasz zdrowym rozsadkiem? Juza, Ken. Kto dalej? Chambers? Puts?
@jaad75
A znasz powiedzenie "zasady są po to żeby je łamać"? Gdyby wszyscy robili zdjęcia wg takich sztywnych schematów, to wszystkie zdjęcia byłyby do siebie podobne i byłoby zwyczajnie nudno. Nie lubię trzymać się takich sztywnych ram, jednak jak napisałem wcześniej - każdy ma swój gust, jednak nie mam zamiaru krytykować innych zdjęć za to że nie są takie, a nie inne. Wg Ciebie kadrowanie leży, być może wg innych osób zdjęcia kadrowane przez Ciebie też leżą. Trochę luzu i dystansu.
@archengelgabrys - zasady zasadami, ale pierwsze, co mi się rzuciło w oczy patrząc na to zdjęcie, to właśnie, że oczy są nienaturalnie nisko w kadrze... Nie mam nic przeciw łamaniu zasad kompozycji, ale tutaj akurat to razi. Przynajmniej mnie.
zasady zasadami a to zdjecie jest po prostu zwykle... i niezwykle na tyle na ile niezwykly jest zestaw obiektyw / aparat.... Sorry ale link to zrobilem zaraz po rozpakowaniu Samyanga. Nic rewelacyjnego ale to pierwsze zdjecie zeby sprawdzic "czy dziala".... Magia swiatla bla bla bla... po prostu 85tki tak maja
Magia światła!!!! A nie... czekaj, nie takie magiczne jak to wyżej :P
@Remedy
;)
Bo nie bylo "przeleciane" portrait professional ;)
A widzisz? Ehhh Ty amatorze :/
;D
Sparky 81, nie obraź się, ale to nie to samo. To nie 85-ki tak mają, to fotografowie tak mają albo nie mają... Kwestia warsztatu i szczęścia. Twojego zdjęcie dzieli z tamtym ogniskową, poza tym bym się obawiał porównywać.
Użyty sprzęt czy software nie ma tu nic do rzeczy. Choć czasem ułatwia życie, to na pewno.
Jeśli w tym zdjęciu nie widzisz nic niezwykłego to przypomina mi się jedno mądre stwierdzenie: "zanim zaczniesz używać aparatu, naucz się używać oczu". Jeśli nie widzisz nic niezwykłego, nie czujesz różnicy między swoim zdjęciem a tamtym i nie rozumiesz o co mi chodzi, to mam obawy że będzie Ci trudno foto tej klasy zrobić.
Sprzęt masz, to nie musi być 85L, starczy Samyang. Nie zwalaj winy czy zasług na obiektyw czy aparat.
@AM - a kto to jest Chambers i Puts?
ilDottore, obawiam się, że niesamowitość tego zdjęcia mieści się głównie w Twojej głowie i tym, co Ty w nim widzisz. Ono jest naprawdę najzupełniej przeciętne. To, że jest tu przyzwoite światło i przyjemna dla oka obróbka + płytka GO naprawdę nie robi z niego żadnego arcydzieła, ani z ludzi przyzwyczajonych do takich obrazków ślepców, których musisz uświadamiać o jego artyzmie i klasie. Może po prostu zbyt mało naprawdę dobrych portretów widziałeś...
Daltoniści nie mają dziś wyjścia i kupują kolorowe telewizory. Bo innych nie ma. Causa finita.
@ilDottore
Bez przesady, jak powiedział Remedy: "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". To, że Ty się nad tym zdjęciem zachwycasz, to nie znaczy że inni też muszą. Nazywanie tych "innych" ślepcami, to zwykła bezczelność i leczenie własnych kompleksów. Trochę opanowania i szacunku...
Ps. Żeby nie było - mi się to zdjęcie podoba, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność...
Ale ja też nie mówię, ze to zdjęcie jest złe - nie jest. Po prostu nie wyróżnia się niczym szczególnym, ot taki lepszy pstryk, który może zrobić każdy potrafiący w miarę poprawnie wykorzystywać światło.
Mnie po prostu zachwycają i inspirują zdjęcia na nieco wyższym poziomie wykonawczym i artystycznym, a to, czym je zarejestrowano jest dla mnie całkowicie bez znaczenia.
link
łeee "mamyją" to ja też bym takie zrobił. ;)
@ilDottore
Tym razem Ty sie nie obraz. ;)
Wiesz, napisalem ze tamto zdjecie to po prostu test obiektywu. Bez podtekstow artystycznych, bez wybujalych teorii. Zwykle "pstryk". Czy potrafie lepiej? Nieladnie sie chwalic...
Co do zdjecia zachwalanego przez Ciebie, dochodze do wniosku ze trzeba byc albo gejem albo ojcem tego goscia na zdjeciu. Bo sposrod milionow ludzi na swiecie, tylko Ty sie nad tym zdjeciem rozwodzisz i widzisz w nim cos, czego nikt inny nie widzi.
Pisze to pol zartem pol serio... zeby nie bylo.
@jaad75
moim zdaniem autor zdjecia z Twojego linka poszedl o most za daleko...z grafika komputerowa...
no ale gusty - o nich nie dyskutujemy:]
@jaad75- Ja mam tylko jedno pytanie. Czy można porównywać zdjęcie z linku "ilDottore" z tym wyrobem cyfrowym z twojego?.
Trudno porównywać pstryk, do sztuki. To fakt. Trudno też nazywać "wyrobem cyfrowym" zdjęcie które powstało głównie w formie analogowej...
Dobre zdjęcie pozostaje dobrym zdjęciem. Dla mnie fotografia nie kończy się na naciśnięciu spustu i to, że ktoś dokłada teksturę, bo ma taką wizję w niczym mi nie przeszkadza.
Zresztą jest tam kupę naprawdę dobrych fotografii:
link
link
link
link
a tu kolejne, już innego autora:
link
i innego:
link
i jeszcze innego:
link
link
W sieci jest tyle prawdziwych perełek, że nie muszę zachwycać się byle pstrykiem, zwłaszcza, że pstryków to mogę sobie naprodukować sam.
@jaad75
Za to 'sztuka' to jedno z najbardziej przereklamowany słów, bo służy ostatnio nie do określenia czegoś pięknego, a raczej narzucenia swojego gustu innym i próba wmówienia przez to, że to jest właśnie dobre :)
Dlatego, ja nie dzielę zdjęcia na sztukę i pstryki, a raczej spłaszczam całość do zwykłe "podoba mi się" i "nie podoba mi się". Jak mówiłem, każdy gust jest inny i to dobrze. Mi na przykład pierwsze cztery zdjęcia się nie podobają za bardzo, a reszta pozostałych autorów jest bardzo ładna. Rzecz gustu i chwała za to, że każdy ma inny :)
Pozdrawiam.
@archangelgabrys - te pierwsze cztery mają zdecydowanie inną estetykę i klimat "zawieszenia" i na mnie właśnie ten specyficzny klimat robi duże wrażenie. Zresztą na Flickrze są chyba tylko zdjęcia z projektu Franko&Mamiya - gość ma ogólnie fantastyczne pomysły i rzadko które jego zdjęcie mi się nie podoba.
Piąty link, to bardzo klasyczne zdjęcie kadrowo i oświetleniowo (co oczywiście w niczym mu nie ujmuje), ale jest tu fantastyczne pozowanie i relacja modelka-fotograf/widz.
Szóstkę wrzuciłem trochę z rozpedu - jest ładne i bardzo plastycznie obrobione, ale wolałbym nieco szersze kadrowanie.
Siódmy i ósmy link, to przede wszystkim ekspresja i fajne łamanie portretowych konwenansów...
Każde z tych zdjęć jest inne i każde wychodzi poza poziom "przyzwoite światło/trafiona ostrość/kremowe bokeh". To są proste technikalia, które opanować może każdy - wejść szczebelek wyżej już niestety nie każdy potrafi, a szkoda, bo bardzo bym chciał...