Blue Marble trochę inaczej
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Misja mnie mało interesuje, ale zdjęcie fajne.
Dobrze się złożyło, że udało się złapać zorzę.
Czy wiadomo dlaczego akurat Nikon D5? Ma jakieś cechy, ktore predystynują go do zdjęć z orbity?
Sprawdzony przez NASA i przetestowany w wielu misjach. Od pewnego czasu oni głównie jadą na Nikonach.
Widać do czego może się przydać pełnia Księżyca. Choć z tego co wynalazłem w sieci, Księżyc oświetla wtedy Ziemię wielokrotnie słabiej niż Ziemia Księżyc podczas nocy księżycowej. Czyli ta fotka musiała być ostro przewalona :-)
I drobiazg: "prawa-dolna część ziemskiego globu świeci już światłem bezpośrednio odbitym od Słońca" - ujmij to Arku nieco.... eee... zgrabniej ;-)
Gdzieś coś mi się o uszy obiło, że z Canonami kiedyś mieli jakiś problem (coś konkretnego było wymienione, ale nie pamiętam dokładnie), który w Nikonach nie występuje, ale nie weryfikowałem tego.
A jak to jest, że teraz NASA boi się promieniowania jonizującego, i każą w takim przypadku odkładać się różnymi rzeczami? A w misji Apollo o tym problemie jakoś nie wspominano.
Na tym zdjęciu moją uwagę najbardziej przykuła dobrze widoczna grubość atmosfery - większa niż mi się wydawało.
Na kilku grupach na FB widziałem głosy zdziwienia, czemu nie używają Z9 lub innego bezlusterkowca.
Jak dla mnie, pracując w branży kosmicznej już jakiś czas, to kwestia niezawodności. Jeżeli padłby układ AF w aparacie i/lub obiektywie, to zawsze można przejść na MF. W przypadku bezlusterkowców jest z tym problem (w znakomitej większości obiektywów nie ma mechanicznego połączenia pomiędzy pierścieniem ostrości a mechanizmem ustawiania ostrości).
Oczywiście dochodzą do tego kwestie doświadczenia i udowodnienia niezawodności w poprzednich misjach.
Ryszardo: "Misja mnie mało interesuje"
Moim zdaniem misje sprzed ponad pół wieku miały charakter głównie propagandowy - ten program ma realne szanse doprowadzić do utworzenia bazy na Księżycu.
Q murb...
Całkowicie się zgadzam. Ręczne manipulacje ostrością z zastosowaniem elektronicznego przełożenia nie są ani szybkie ani dokładniejsze. Dla mnie irytujące. Dawne sprawdzone rozwiązania w wielu przypadkach przewyższają współczesne wodotryski.
A jeśli chodzi om zdjęcie, ro jest wyjątkowe i już ma wartość historyczną :)
@Bahrd
Ta też ma charakter czysto propagandowy, no bo niby jaki inny? Naukowo wysyłanie ludzi nie ma obecnie sensu. Rozwój technologii? Za pierwszym razem był naprawdę potężny. Teraz pomijalny w porównaniu do tamtego.
W bazę na Księżycu uwierzę, jak jej pierwszy moduł będzie na jego powierzchni. Na razie nie jestem przekonany, że tego dożyję.
Sprawdziliście tą informację? Podobno pierwotnie mieli zabrać D5, ale sam dowódca misji Reid Wiseman przed wylotem na Q&A twierdził, że jednak biorą Z9?! link
A ja słyszałem że chcieli zabrać OM-SYSTEM OM-1 mkII, ale zrezygnowali ze względu na brak testu na Optyczne.pl i w związku z tym niepełną wiedzę o jego możliwościach.
😉
froolk - tak. Z kilku źródeł. No i w EXIFie oryginalnego zdjęcia pobranego z NASA jak byk widnieje D5.
Wszędzie, gdzie czytałem o tym, mówią, że zdjęcie pochodzi z D5.
Poza tym 2-3 godziny temu jak pobijali maksymalną odległość na jaką człowiek oddalił się od Ziemi, w rękach członków załogi, na streamie live pojawiał się właśnie D5 z 14-24 mm.
A co im da Z9 czego nie da D5? Działa, nie widzę sensu zmieniać.
@BlindClick
Z9 dałby na przykład stabilizację obrazu. Może nie jest kluczowa, ale przy takim czasie naświetlania mogłaby się przydać. Swoją drogą ciekawe, jak zachowuje się w stanie nieważkości?
@Marek B
Ręczne manipulacje ostrością z zastosowaniem elektronicznego przełożenia nie są ani szybkie ani dokładniejsze. Dla mnie irytujące. Dawne sprawdzone rozwiązania w wielu przypadkach przewyższają współczesne wodotryski
Nie jestem wielkim fanem ręcznego nastawiania ostrości, ale mam kilka szkieł manualnych (i stare Nikkory, i Zeissy, i Voigtlandera) i wcale nie uważam, że focus by wire jest zły.
Najczęściej stosuję go z Z105/2.8 MC, a miałem też lustrzankowy AF-S 105/2.8 i posiadam równolegle AF 105/2.8 (na śrubokręt) - który jest manualny na moim Nikonie Z (ale ma charakter nie do podrobienia przez nowsze konstrukcje). Praca ze szkłami manualnymi, a zwłaszcza plesniakami na ML jest przyjemna, dużo lepsza niż na lustrzankach, natomiast jak się już poznałem z najnowszą makrówką od Nikona, stwierdziłem, że precyzja MF tu bije na łeb poprzedników. Szybki skręt nadgarstka- i jestem w stanie „przelecieć” pół skali zakresu ustawiania ostrości, a przy powolnym ruchu, można spokojnie obserwować płynne przejście z czułków świerszcza na łebek oglądając każdy segment chitynowej „rurki”.
Jedyną wadą, moim zdaniem, jest to że stare szkła tak fajnie nie działają i czasem odruchy zawodzą :)
@BlindClick
"A co im da Z9 czego nie da D5?"
Pytanie należy odwrócić: Co im da D5 czego nie da Z9? Odpowiedź: da im front- lub backfocus :)
@andirek
I drobiazg: "prawa-dolna część ziemskiego globu świeci już światłem bezpośrednio odbitym od Słońca" - ujmij to Arku nieco.... eee... zgrabniej ;-)
Haha, też się zastanawiałem, czy to już „durne sformułowanie”, ale po przejedzeniu jajkami pomyślałem, że może po prostu easter egg
Ryszardo - zobaczymy. Chiny to już nie jest papierowy tygrys.
W każdym razie - Orion okrążył "Moon" w "Monday"... ;)
PS
Na mnie największe wrażenie nadal robi fakt, że gdyby coś poszło nie tak (bardziej niż z toaletą) i przestrzeliliby spotkanie z Księżycem, to i tak (po drobnej tylko korekcie kursu) zawróciliby ku Ziemi.
Szkoda, że to wyjątkowe zdjęcie ma tak nienaturalną orientację (połudnowy-wschód na górze kadru) i prezentuje tak "nieefektowny" kadr (północno-zachodni kraniec Afryki, Półwysep Iberyjski i wschodnie wybrzeże Ameryki Północnej przykryte gęstym welonem chmur). IMHO tegoroczny portret Ziemi nie umywa się kadrem i czytelnością do "The Blue Marble" z Apollo 17.
A dla mnie ma to swój urok. Raz że mamy ujęcie nie do końca kanoniczne, dwa że możemy uzmysłowić sobie, że dla astronauty pojęcie góra-dół jest do pewnego stopnia umowne.
@Bahrd
"ten program ma realne szanse doprowadzić do utworzenia bazy na Księżycu"
W celu? Mrzonki o "podboju Kosmosu"... dziecinada :P
@jutomi
"zdjęcie ma tak nienaturalną orientację (południowy-wschód na górze kadru)"
Nienaturalne dla mieszkańców północnej półkuli, wychowanych na szkolnych atlasach. W przestrzeni bezgrawitacyjnej każdy kierunek jest umowny [nawet bez dywagacji nt. zakrzywienia przestrzeni]
Fatalna jakość zdjęcia wynika prawdopodobnie z bardzo małej dziury bagnetu F (44 mm to nawet mniej niż małodziurkowce Sony) oraz zastosowania pradawnej technologii fotograficznej zamiast Vivo X300 Ultra.
@Soniak10
> A ja słyszałem że chcieli zabrać OM-SYSTEM OM-1 mkII, ale zrezygnowali ze względu na brak testu na Optyczne.pl i w związku z tym niepełną wiedzę o jego możliwościach.
Według niepotwierdzonych informacji z tego samego powodu odpadł też Canon.
Greentrek: "W celu? Mrzonki o «podboju Kosmosu»... dziecinada :P"
"Dziecinada"?
Przyjmuję to za komplement (coś jak "Młodości! ty nad poziomy wylatuj!" ;) Może cały Kosmos to niekoniecznie, ale najbliższa okolica - czemu nie?
"W przestrzeni bezgrawitacyjnej każdy kierunek jest umowny".
Zdjęcie z 1972 też oryginalnie było zdaje się "do góry nogami", ale ktoś "ważny" (z północnej półkuli? [ link ] ;) uznał, że się nie zgadza z globusem, więc oficjalne jest obrócone.
——
Jutomi: "IMHO tegoroczny portret Ziemi nie umywa się kadrem i czytelnością do "The Blue Marble" z Apollo 17."
Dla mnie widoczne światła miast "robią symbolikę" na tym zdjęciu bardziej niż wszystko inne.
Zobaczcie, jaka wielka jest "Ziemia używając 14-24" Takie powiększenie księżyca z ziemi to byłoby 3000mm+? Ja mam 600mm i jest malutki.
Zazdroszczę bardzo astronautom takiego widoku, musi to być niesamowite przeżycie, coś co zobaczą tylko wybrani gołym okiem.
Co za pytanie, w jakim celu baza na Księżycu? Przecież wiadomo, by postawić Żabkę.
link
Dlaczego NASA używa starego sprzętu? Bo to nie SpaceX.
Aby cokolwiek poleciało w Orionie, musi przejść lata testów wibracyjnych, próżniowych i radiacyjnych. Wydali miliony na dopuszczenie Nikona D5 i np 13 letniego Nikkora 80-400 lata temu.
Zanim skończyli testy, sprzęt był już stary.
Żeby dopuścić najnowsze szkła Z czy RF, musieliby wydać kolejne miliony i poświęcić 3-4 lata. Przy ich obecnym budżecie (który ledwo zipie), woleli użyć sprawdzonego szpeja. Aczkolwiek mają tam Z9 na testach.
Po prostu są mega zacofani przez procedury.
Artemis III będzie już miał główne body Z9 i szkła Z. Podpisali umowę z Nikonem na system HULC (Handheld Universal Lunar Camera).
To zmodyfikowany Nikon Z9, który ma stać się standardem. Przechodzą na niego, bo Z9 nie ma mechanicznej migawki (mniej części do zepsucia) i oferuje 8K..
@Dariusz Breś:
Nie jest problem sam aparat. Bo akurat w D5 też można robić zdjęcia bez lustra. Problemem są obiektywy systemów bezlusterkowych. Brak mechanicznego połączenia pierścienia ostrości z mechanizmem poruszania soczewkami oraz brak mechanicznej dźwigni ustawienia przysłony są największymi problemami. W przypadku awarii enkodera lub silnika(-ów) w obiektywie, taki sprzęt nie będzie działał. W systemie Nikon F wciąż można robić zdjęcia w trybie ręcznym. A nawet jak obiektyw nie posiada pierścienia przysłony, to wciąż można ręcznie zablokować dźwignię i - z błędami wyświetlanymi w aparacie - wykonać zdjęcia.
Zgoda co do testów. W przypadku systemu Z zejdzie im jeszcze dużo czasu i pieniędzy, aby ten sprzęt był w pełni zakwalifikowany do misji kosmicznych.
Wszystko jest opisane w standardach dla NASA link oraz ESA link
> Problemem są obiektywy systemów bezlusterkowych.
to nieprawda, bo te obiektywy w zasadzie nie różnią się na ogół od systemów "lusterkowych"; od końca l. 80-tych XX w. obiektywy systemowe do lustrzanek małoobrazkowych to są już urządzenia mocno elektroniczne, zwykle z silnikami AF;
niektóre obiektywy mają po prostu mechaniczny przełącznik pozwalający na ręczne ostrzenie z grubsza w taki sam sposób jak w zwykłych, "manualnych" obiektywach, a inne go nie posiadają, większość ma tylko ostrzenie pseudo-ręczne za pośrednictwem serwomotorka, zresztą o różnej wygodzie użytkowania, najczęściej nieszczególnej;
pierwsze obiektywy do EOS-a z l. 80-tych miały pierścień ostrości aktywowany za pomocą przełącznika - to lustrzanki analogowe, a z "bezluster" mechaniczny przełącznik, odsłaniający skalę odległości, mają np. lepsze obiektywy Zuiko (Olympus/OMDS) z serii PRO, a także niektóre zwykłe, np. stare M.Zuiko 17/1,8, czy 20/2.
Może dlatego obiektywów Zuiko nie można stosować w misjach kosmicznych. A tak w ogóle to nie jest tak, że lustrzanki robią najlepsze zdjęcia? I tylko jest problem by kupić nowego Nikona D5?
JdG - no właśnie w tym problem, że się różnią. A obecność przełącznika AF/MF w obecnych konstrukcjach niczego nie zmienia, bo nadal praca w trybie MF nie jest czysto mechaniczna, a o to przecież chodzi.
@murb
Bardzo możliwe z tymi obiektywami starymi, tyle tylko, że NASA to biurokratyczny skansen.
Twierdzą, że obiektywy Z są zbyt ryzykowne na lot poza orbitę Ziemi, mimo że od lat latają i sprawdzają się na ISS.
Oczywiście jest różnica między niską orbitą a przestrzenią poza pasami Van Allena, ale argumentacja NASA kupy się nie trzyma.
W 2026 roku wysyłają w stronę Księżyca najnowocześniejsze body świata - Nikona Z9 - tylko po to, by spiąć go z „muzealną” optyką przez adapter FTZ.
Agencja boi się zaufać elektronice i silnikom w szkłach Z, panicznie szukając mechanicznego backupu w starych szkłach F. Jednocześnie ta sama NASA bez mrugnięcia okiem ufa potężnej, skomplikowanej elektronice sterującej samym aparatem Z9.
Uważają, że promieniowanie „usmaży” prosty silnik krokowy w obiektywie, ale oszczędzi procesory przetwarzające obraz 8K w body?
Cmon, to nie technologia, to proceduralny paraliż.
Abstrahując już od tego że zamiast słoika Nutelli można było wziąć nowy "słoik" systemu Z i sprawdzić.
@Arek
Słoik nutelli (450g) przechodzi szybką ścieżkę u dietetyka i leci, bo chce go astronauta.
Nikkor Z 35mm (370g) musi latami zaliczać testy elektromagnetyczne i próżniowe, bo ma procesor.
To jest paraliż i brak odwagi. Awaria silnika AF w nowym szkle to 50-stronicowy raport i szukanie winnych, więc nikt nie chce podpisać się pod rezygnacją z mechanicznego backupu.
Upuszczona Nutella to tylko "śmieszny filmik" dla PR-u.
Swoją drogą, gdyby nie lobbing dowódcy misji, Reida Wisemana, to Z9 by nie poleciał. To on wymusił na NASA jego dopuszczenie.
Argument był prosty: skoro mają nim lądować w Artemis III/IV (jako system HULC), głupio byłoby go nie sprawdzić w boju.
@Dariusz Breś
Pełna zgoda. Procedury - niestety - są jakie są. A to, że agencje kosmiczne są daleko w tyle, to doświadczam tego każdego dnia.
Przekonanie moich kolegów i koleżanek do tego, aby odejść od typowego embedded software jest zadaniem praktycznie niewykonalnym. Budowa systemu, który nigdy nie poleci, a służy jedynie walidacji technologii pochłania masę czasu i kasy. Właśnie ze względu na procedury.
Swoją drogą, o ile dobrze usłyszałem podczas transmisji z Oriona, to używali tylko jednej karty pamięci na aparat i do tego informowali centrum kontroli lotu o numerach kart, których będą używać. Lecieć wokół Księżyca i nie zaplanować tego jakich kart i w jakiej konfiguracji ich używać...
Doświadczamy każdego dnia, że jesteśmy daleko przed agencją kosmiczną.
Ja jeszcze nie doświadczam bo robię zdjęcia lustrzanką i nie wyobrażam sobie jak to jest codziennie doświadczać, że jest się daleko przed agencją kosmiczną.
> JdG - no właśnie w tym problem, że się różnią.
pomijając oczywisty fakt, że różne obiektywy się różnią, a nawet te formalnie tego samego typu są trochę różne, i pomijając różną wartość rejestru dla "luster" i "bezluster", też dość oczywistą (pomijając Pentaksa), to czym się niby różnią?
> A obecność przełącznika AF/MF w obecnych konstrukcjach niczego nie zmienia, bo nadal praca w trybie MF nie jest czysto mechaniczna, a o to przecież chodzi.
w przypadku tych obiektywów do EOS-a, które mam, to praca z przełączonym na MF obiektywem była z grubsza podobna jak w typowym manualu, pomijając brak skali odległości i sporą toporność obrotu tego pierścienia; kręciło się w jedną stronę i zakres obrotu był skończony;
w Zuiko jest dużo lepiej, bo jest dodatkowo skala odległości i można po prostu na cyferki ustawiać (o ile się poprawnie oceniło odległość, to nawet będzie ostro) a w każdym razie na nieskończoność, jak się wyczuje, gdzie ona wypada (w zoomach czasem jest to w różnych miejscach dla różnych ogniskowych); czyli tak jak w manualach;
w każdym razie ten olympusowy patent daje prawie ten sam komfort jak w obiektywach manualnych; bardzo użyteczna rzecz jak AF już nie działa.
Są też różne ułatwiacze ręcznego ostrzenia, ale jak kółko ostrzenia chodzi luźno i nie zawsze wiadomo w którą stronę je obracać, to zdecydowanie nie jest miło.
"Mając niejako za swoimi plecami świecący jasno Księżyc"
Co robiący...? Dramat... Nie można było napisać "oświetlony"?
Co do zdjęcia, bardzo interesujące. Szkoda tylko tych widocznych odblasków w centrum - trzeba było nie robić go przez szybę... ;)
> "świecący jasno Księżyc"
w tym wypadku można go spokojnie potraktować jako źródło światła, to, że jest odbite, z daleka, to sprawa drugorzędna.
Vendeur - czasami czepiasz się takich rzeczy, że ręce opadają. Przecież sformułowanie "świecący światłem odbitym" jest używane nie tylko potocznie ale i w literaturze naukowej oraz popularno-naukowej. Nie mówiąc już o literaturze i poezji, gdzie świecący Księżyc jest normą.
Arek: "jest używane nie tylko potocznie ale i w literaturze naukowej."
Np. w zasadzie Huygensa [ link ].
'Doświadczamy każdego dnia, że jesteśmy daleko przed agencją kosmiczną.'
To jest bardzo ładnie podpisane. Należy się cieszyć, że Forum jest tak progresywne, że już agencjom kosmicznym potrafi doradzić.
Poza tym, świecący a oświetlony nią znaczą to samo. Coś może być oświetlone i nie świecić, czyli może pochłaniać światło.