Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Pierwsza lornetka dla dziecka - edycja 2026

30 kwietnia 2026

17. Podsumowanie

Choć na początku narzekałem trochę na fakt, że obecnie producenci wcale nie starają się dopieścić najmłodszych użtykowników swoich lornetek, w zaprezentowanym zestawieniu znalazło się aż 14 propozycji. Liczba ta tylko z pozoru wydaje się duża, bo stworzyłem ją trochę naginając kryteria.

Przecież głównym założeniem było stabilne powiększenie klasy 6-7 razy. Gdyby trzymać się go ściśle, nasza lista zawęziłaby się do tylko ośmiu pozycji. Jeśli dodatkowo odrzucilibyśmy jeszcze te modele, które dają małe pole własne okularów na poziomie 50 stopni, to wyleciałyby kolejne trzy lornetki, w tym dwie, które zostały zaprojektowane właśnie z myślą o najmłodszych. Kurczowe trzymanie się kryterium wagi wyeliminowałoby jeszcze Aculona A211 7x35, więc na placu boju zostałyby tylko cztery modele, a mianowicie Opticron Adventurer 6.5x32 T WP, Pentax AD 7x32 ED, Hawke Endurance ED Marine 7x32 oraz Kowa BDII XD 6.5x32. Ten pierwszy ma trochę zbyt filigranową obudowę, aby bez żadnych obaw przekazać go dziecku. Drugi ma wciąż trochę za małe pole widzenia. Na szczęście trzeci i czwarty spełniają wszystkie wymagane kryteria, ale są niestety stosunkowo drogie, bo wymagają wydatku na poziomie 1350-1550 złotych. I taki właśnie mamy wybór...

Pierwsza lornetka dla dziecka - edycja 2026 - Podsumowanie

Skoro już pojawiła się kwestia ceny, zatrzymajmy się tutaj chwilę dłużej. Wszystkie osoby, które mają wadę wzroku i muszą nosić okulary, albo były zmuszone do zakupu okularów dla swoich dzieci, doskonale wiedzą, z jakimi kosztami to się wiąże. Dobrej jakości okulary korekcyjne lub do czytania, z wysokiej klasy powłokami antyodbiciowymi, umieszczone w jakościowych oprawkach potrafią kosztować grube kilkaset złotych. A gdy pojawi się konieczność stosowania soczewek cylindrycznych korygujących astygmatyzm, wchodzimy na jeszcze wyższy poziom wydatków.

Tymczasem lornetka jest urządzeniem znacznie bardziej skomplikowanym niż okulary korekcyjne. W każdym torze optycznym zawiera przecież obiektyw składający się z 2-3 soczewek, dwa bloki pryzmatów oraz typowo 3-5 elementowy okular. Wszystko to musi być zamknięte w szczelnej obudowie, skolimowane i zapewniać możliwość ustawiania ostrości w szerokim zakresie odległości. Skoro za zwykłe okulary płacimy kilkaset złotych, trudno dziwić się, że dobra lornetka zawierająca wiele soczewek, z których część wykonano z drogiego szkła niskodyspersyjnego, kosztuje znacznie więcej.


----- R E K L A M A -----

Pierwsza lornetka dla dziecka - edycja 2026 - Podsumowanie

Warto też pamiętać o znanej zasadzie, która mówi, że kupując tanio, możemy być zmuszeni kupować dwa razy. Tani sprzęt o słabych osiągach może nie spełnić naszych oczekiwań, będziemy więc zmuszeni pozbyć się go ze stratą finansową i potem kupić sprzęt docelowy. Dlatego zdecydowanie odradzam tutaj zakup lornetek kosztujących 100 czy 200 złotych, bo jest to prosta recepta na wyrzucenie naszych pieniędzy w błoto.

Na koniec jeszcze jedna refleksja trochę związana z tym, co pisałem na początku. Odnoszę wrażenie, że w niektórych aspektach współczesny rynek optyki sportowej wygląda gorzej niż kilkadziesiąt lat temu.

Pierwsza lornetka dla dziecka - edycja 2026 - Podsumowanie
Leitz Amplivid 6x24


Otóż w tamtych czasach taki artykuł wyglądałby zupełnie inaczej, bo z wyborem modeli idealnie pasujących do omawianych tutaj zastosowań nie byłoby problemów. Już w 1956 roku firma Leitz wprowadziła na rynek lornetkę Amplivid 6x24, która miała unikalny system odwracający opierający się o lustra i pryzmaty. Kluczowym parametrem było tutaj pole widzenia, które sięgało aż 12 stopni, a więc oznaczało zastosowanie okularów o polu własnym aż 72 stopni. Żadna z lornetek omówionych w poprzednich rozdziałach nie miała tak dużego pola całej lornetki i tak szerokokątnych okularów. Jeśli do tego dołożymy wagę 355 gramów i niewielkie rozmiary, dostajemy sprzęt wręcz wzorcowy. Swoją drogą poświęciłem jej kiedyś osobny artykuł, do którego lektury oczywiście zachęcam.

Pierwsza lornetka dla dziecka - edycja 2026 - Podsumowanie

Jakby tego było mało, w 1963 roku Leitz poszedł o krok dalej, bo zaprezentował jeszcze mniejszy model Trinovid 6x24. Tutaj zastosowano pryzmaty Uppendahla, które umożliwiły dalszą miniaturyzację sprzętu, ale zwiększyły wagę do 440 gramów. Ważne jest to, że pole nadal pozostało na ogromnym poziomie 12 stopni. Było to jednak okupione małym odstępem źrenicy sięgającym 11 mm.

Pierwsza lornetka dla dziecka - edycja 2026 - Podsumowanie

Oczywiście trudno sobie wyobrazić tłumy użytkowników kupujące drogie Trinovidy swoim małym dzieciom. Tak się jednak składa, że była znacznie tańsza alternatywa w postaci rosyjskiej lornetki KOMZ BSZC2 6x24. Tutaj pole widzenia było trochę mniejsze, bo sięgało 11.4 stopnia. Wciąż jest to jednak ogromna wartość oznaczająca zastosowanie okularów o polu własnym 68.4 stopnia. Co ważne, tutaj odstęp źrenicy był bardziej komfortowy i sięgał 15 mm. Lornetka była skonstruowana w wydajnym systemie Porro i ważyła tylko 490 gramów. Oczywiście jej optyka nie była tak dobra jak Leitza, a obraz, jak to u rosyjskich lornetek bywa, miał zauważalny żółty odcień. W ogólności była to jednak konstrukcja bardzo udana, która jest obecnie poszukiwanym rarytasem kolekcjonerskim. Egzemplarze w ładnym stanie wyceniane są na 1000-2000 złotych.

Pierwsza lornetka dla dziecka - edycja 2026 - Podsumowanie

Oczywiście wcale nie sugeruje Wam, abyście jako dobrzy rodzice rzucili się teraz na portale aukcyjne w poszukiwaniu starych Amplividów, Trinovidów i BPC, bo lornetki te nie dość, że są drogie, to mają obudowy, które nie są szczelne i gumowane, więc dziecku łatwo je uszkodzić.

Pierwsza lornetka dla dziecka - edycja 2026 - Podsumowanie

Moja puenta jest jednak taka, że skoro ponad pół wieku temu, mając do dyspozycji znacznie mniej możliwości technicznych, byliśmy w stanie konstruować tak udane modele spełniające wszystkie warunki lornetki idealnej dla dziecka i starszej osoby, nie ma żadnych powodów, żeby tego nie robić dzisiaj. Współczesny model klasy 6x24 mógłby być oparty o nowe rodzaje szkła i materiały kompozytowe, podobny rozmiarami do Trinovida, ale jednocześnie zauważalnie od niego lżejszy. Z racji na zastosowanie współczesnych powłok, możnaby uzyskać znacznie lepszą transmisję, a przez to jaśniejszy obraz. Wcale nie trzeba żyłować tutaj pola do 12 stopni. W zupełności wystarczyłaby wartość z przedziału 10.5-11.5 stopnia, warunkiem byłoby polepszenie odstępu źrenicy do wartości co najmniej 14 mm.

Marząc dalej można napisać, że wcale nie musiałby to być model 6x24. Jeśli chcemy mieć trochę większe powiększenie, można skupić się na parametrach 7x28, które tak nieumiejętnie zastosował Swarovski (czyli ponownie z dobrze dobraną źrenicą wyjściową wynoszącą 4 mm). Tyle że w tym przypadku powinniśmy mieć nie klaustrofobiczne pole 7.2 stopnia jak w modelu My Junior, lecz rozpoczynające się w okolicach 9.5 stopnia. Ponownie powinno być ono połączone z odstępem źrenicy na poziomie co najmniej 14-15 mm.

Skoro tak droga firma jak Swarovski Optik jest w stanie oferować swoją lornetkę 7x28 za kwotę 1850 złotych, wielu innych producentów byłoby w stanie zaproponować podobny model, o większym polu, ale w bardziej przystępnej cenie. Ufam, że przyjdą jeszcze takie czasy, w których najmłodszym obserwatorom nie będę zmuszony polecać tylko trzech lornetek, czego i Wam i sobie życzę.

A teraz marsz na zakupy! Kupcie swojemu dziecku lornetkę i wyjdźcie z nim na spacer, zanim pochłoną je niekończące się odmęty głupich filmików w necie.

Pierwsza lornetka dla dziecka - edycja 2026 - Podsumowanie