Marzec z lepszymi wynikami - nowy raport CIPA
Pojawił się kolejny raport organizacji CIPA (Camera & Imaging Products Association), na temat rynku dostaw aparatów i obiektywów. Widać poprawę względem początku tego roku, zwłaszcza w segmencie aparatów.
CIPA udostępniła marcowe wykresy dotyczące dostaw aparatów (z podziałem na urządzenia z wymiennymi obiektywami i kompakty), a także obiektywów.
Jeśli chodzi o aparaty, to widać poprawę względem stycznia i lutego tego roku, zarówno w przypadku urządzeń z wymiennymi obiektywami, jak i kompaktów. Aczkolwiek nie jest to coś nietypowego, bo tego typu "odbicie" było notowane w tym samym okresie rok i dwa lata temu (zresztą wyniki z 2018 i 2017 r. są znacznie lepsze).
Lepsze niż w lutym i styczniu 2019 r. dane prezentuje także wykres dotyczący obiektywów, jednak tutaj wzrost nie jest tak duży, jak to ma miejsce w przypadku aparatów (nie mówiąc już o porównaniu z latami ubiegłymi, kiedy notowano znacznie większe dostawy).
Fot. FeeLoona, pixabay.com / zdjęcie ilustracyjne
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Poprawę? W porównaniu do 2017 i 2018 widać drastyczne spadki...
Telefony nieubłaganie robią swoja robotę...
Kończy się pewna epoka i nawet bezlustra tego nie uratują...
Dokładnie to co napisał przedmówca przecież wykres jednoznacznie pokazuje spadek sprzedaży. Halo pobudka tam w redakcji.
...a takie pisanie "Jeśli chodzi o aparaty, to widać znaczną poprawę względem stycznia i lutego 2019 r..." to czysta manipulacja informacją, że niby w marcu jest lepiej niż styczniu i lutym ? patrzmy na poprzednie lata a nie miesiąc.
Mój zatwardziały kolega " fotograf" też skapitulował i wyprzedał lustrzanki z całym dobytkiem i zakupił P20 Pro i powiedział ....że mu wystarcza.
@Willy
"Poprawę? W porównaniu do 2017 i 2018 widać drastyczne spadki... "
No a czy ktoś twierdzi, że nie? Przecież jest wyraźnie napisane, że poprawę względem stycznia i lutego.
"Kończy się pewna epoka i nawet bezlustra tego nie uratują..."
Akurat bezlustra powodują, że spadek całego segmentu aparatów z wymienną optyką nie jest większy.
tak zwane odbicie zdechego kota. jak pisalem lustra nie mają już przyszlości ( poza wąskim segmentem PRO ) bo jedyne czego brakuje np D850 to jest stabilizacja (którą Nikon wprowadzil wlaśnie ale w bezlustrach) oraz AF ze śledzeniem oka - a a do tego lustro jest totalnie zbędne . Canon próbowa nadal grać starą śpiewkę ale chyba już poczul że to koniec. Ludzie więc wstrzymują zakupy lustrzanek - a ciągle brakuje profesjonalnych bezluster ( z wyjątkiem Sony )
"Jeśli chodzi o aparaty, to widać poprawę względem stycznia i lutego tego roku"
Przeciez 2019 jest czysta kopia 2018, ktory jest kopia 2017 ktory zapewne jest kopia 2016. Normalnie jak na pudelku.
20-30MP wystarczy normalnemu czlowiekowi, 40-60MP do domu ???
Mhm, fajnie, oczywiscie ale po co.
5k USD za nowszy aparat, wcale nie lepszy...
To ze wiekszosc ludzi dobrowolnie wydaje 1000 USD na szklany telefon to nie znaczy ze i tak samo zrobia z 5k USD.
> Canon próbowa nadal grać starą śpiewkę ale chyba już poczul że to
> koniec. Ludzie więc wstrzymują zakupy lustrzanek - a ciągle brakuje
> profesjonalnych bezluster ( z wyjątkiem Sony ) [focjusz]
Spokojnie, bez emocji. Na pewno to nie koniec. Mit lustrzanki, wykreowany wspólnymi siłami w dobie analogowej przez uzytkowników i marketing skończył sie po prostu.
U nas dodatkowo był to symbol kosztownego i zaawansowanego technologicznie sprzętu, z konotacją, że to luksus, bo jednak "obozowe" lustrzanki typu Zenit, czy nawet Practica, mocno odstawały od konstrukcji "zachodnich".
To się skończyło, digitalizacja fotografii uczyniła z lustrzanki zbędne i problematyczne urządzenie, używane tylko przez tych nielicznych, którzy z jakiegoś powodu taki system preferują. Popularne obrazowanie skutecznie przejęły smartfony.
Ale przecież ci, którzy z jakichś powodów zainteresowani są samym obrazowaniem, nie tylko selfies itp., dalej będą potrzebować wyspecjalizowanych urządzeń do tego celu. Obraz jest teraz popularniejszy niż tekst, zresztą zawsze tak było, bo jest medium mniej elitarnym, trafia nawet do analfabetów i mało rozgarniętych. I tak ewoluuje też biznes foto.
Owszem, miał swoją chwilę chwały, kiedy każdy chciał mieć "lustrzankę", ale to była chwila i sie skończyła. Teraz jednak będzie musiał się skupić na potrzebach swojej znacznie mniej licznej klienteli i to właśnie robi.
"Brakuje profesjonalnych bezluster"? Śmieszne. A co produkują takie firmy jak Hasselblad, Leica, Fujifilm, Panasonic, Olympus?
Olympus?
@vulkanwawa
"Mój zatwardziały kolega " fotograf" też skapitulował i wyprzedał lustrzanki z całym dobytkiem i zakupił P20 Pro i powiedział ....że mu wystarcza."
Pojechałem kiedyś ze znajomymi w "podróż życia". Pojechaliśmy w rejon gdzie zawsze chcieliśmy pojechać grupą która zawsze chcieliśmy być razem. Sami sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Wszystko na pełnym spontanie. Dziś śpimy tu, jutro tam, pojutrze na plaży a nawet gdy brakło miejsc na parkingu. Lustrzanka bardzo mi wadziła w takim stylu podróżowania. Zazdrościłem lekkości tym co mieli telefony lub kompakty jednak po powrocie. To oni wzięli ode mnie zdjęcia a nie ja od nich :-)
Niestety zamiast GH3 wziąłem 80D co mnie "kosztowało" kilkaset gramów więcej, a jestem pewien że GH3 dałby radę. Dowolne bezlustro by dało radę. A FF pewnie sprawiłyby się jeszcze lepiej. Prawdopodobnie zaawansowany kompakt też choć już gorzej. Telefony i małpki zupełnie sobie nie poradziły. A w zasadzie poradziły dopóki był dzień czyli prawie wcale, bo specyfika wyjazdu obejmowała bardzo mało leżenia na plaży a zamiast tego nocne wejścia na góry by oglądać wschody lub zachody słońca, ogniska i tym podobne atrakcje gdzie światła jest raczej mniej niż więcej.
Może takie wyjazdy to nisza, ale z tych osób które były na wycieczce dwie już mają lustrzankę a jedna bezlustro. Świadomość tego ilu wspomnień bezpowrotnie nie utrwalili podziałała na nich jak katalizator szybciej dojrzeli do decyzji o kupnie.
@trol JdG, napisał:
"To się skończyło, digitalizacja fotografii uczyniła z lustrzanki zbędne i problematyczne urządzenie, używane tylko przez tych nielicznych, którzy z jakiegoś powodu taki system preferują. Popularne obrazowanie skutecznie przejęły smartfony."
Widzę wracasz do formy. Polecam dobieranie odpowiednich słów albo ogarnięcie w słowniku co one oznaczają.
Digitalizacja fotografii a popularyzacja to dwie zupełnie różne sprawy.
Rynek aparatów dla zaawansowanych amatorów/zwodowców/hobbystów to nie to samo co pstrykacze smartfonowi.
Coraz lepsze matryce i aparaty w smartfonach usmierciły kompakty a nie lustrzanki i bezlustra. No ale to trzeba też rozumieć co to jest nasycenie rynku.
@trol JdG, napisał:
""Brakuje profesjonalnych bezluster"? Śmieszne. A co produkują takie firmy jak Hasselblad, Leica, Fujifilm, Panasonic, Olympus? "
Panasonic i olympus jeszcze nie produkują kompletnych systemów dla profesjonalistów, z czego olympus nie produkuje nawet korpusów dla profesjonalistów, tym bardziej do fotografii o której mówisz.
"Akurat bezlustra powodują, że spadek całego segmentu aparatów z wymienną optyką nie jest większy."
-Niektóre bezlustra.
Olympus zalicza duże spadki sprzedaży aparatów z wymienną optyką a robi tylko bezlustra.
Spada mu z kwartału na kwartał.
"3Q (Oct.-Dec.) YoY: -29% [Mirrorless]" !!!
Tłumaczą to "Imaging: Operating loss recorded due to expenses related to ceased operations at a Chinese manufacturing subsidiary" link
Tylko że tak się składa że im sprzedaż w sztukach też spadła link
10 maja będą dane za IV kwartał i rankingi sprzedaży nie wróżą dobrze.
Gdzie jest jakiś Olympus? link [Best Sellers]
Za to w czubie D850 i 5D IV ;) link
@RobKoz
Niby pozamiatałeś, ale...
Żeby się przekonać tak jak twoi towarzysze, to człowiek musi chcieć gdzieś pojechać. U nas w kraju akurat ta tendencja stoi chyba najbardziej na głowie, czyli ludzie wolą wydać 15k na zamianę swej pełnoletniej BM-ki na 5 lat młodszą, niż zabrać rodzinę w tropiki. Oczywiście, gdyby kupił puszkę że szkłami, to już niewiele by zostało na podróż, ale nawet gdyby ktoś im miał pożyczyć taki sprzęt, to i tak wyjazd uznaliby za marnotrawstwo pieniędzy.
Ja cię kręcę ale Wy Panowie teorie snujecie z tymi lustrzankami, bezlustrami i smartfonami:-)
Wyluzujmy!
Telefony niczego nie wypierają bo ten co nie miał zamiaru kupić aparatu JAKIEGOKOLWIEK to i tak nie kupi - bardziej używając aparatu w telefonie narobi sobie smaku na coś lepszego, szczególnie jak obejrzy zdjęcia na czymś większym niż ekran telefonu:-)
A teraz fakty:
W zeszłym miesiącu trójka moich znajomych kupiła aparaty:
Dwójka po raz pierwszy zakupiła ........ lustrzanki (świadome wybory po naczytaniu się netu, porad innych znajomych itd.).
Jeden z nich wybrał Nikona D3500 z 18-105 a drugi Canona 200D z 18-135 - i dlaczego wybrali lustra?
Bo po 1 nie chcieli (po doświadczeniach z smartfonami) używać LiveView tylko właśnie wizjer optyczny, po 2 nie chcieli stale ładować akusów (a te modele długo wytrzymują na jednym ładowaniu, po 3 ceny tych aparatów z obiektywami (patrz zakres ogniskowych) były według nich bardzo dobre.
Trzecia osoba już używająca Nikona D5200 przeszła (też świadomie) na FF D750 + Tamron 24-70 VC min. ze względu na własnie na wydajny akumulator oraz dobrą wycenę tego zestawu - na marginesie koleżanka jest bardzo drobna, robi dużo zdjęć i jakoś rozmiar i waga tego zestawu jej nie przeszkadza.
Wszyscy kupowali sprzęt nowy.
Tak więc wbrew pozorom lustra chyba jeszcze pożyją a powyższa sytuacja przeczy teoriom że lustra za duże, za ciężkie itd., mają jednak też zalety dla niektórych, a AF z kosmosu nie wszystkich aż tak kręci.
Co do słabej sprzedaży............rynek jest nasycony, jest chaos (dużo modeli, producentów, typów aparatów) i ludzie nie mogą się zdecydować.
Inni mają już dziś świetny aparat i optykę, inni mają dość ciągłego zmieniania sprzętu i mają nowości w nosie, wbrew pozorom ludzie mają oprócz foto inne zajawki, które też kosztują, rynek wtóry oferuje też masę dobrego i nie tylko starego sprzętu w dobrych cenach więc ..............hmmm.....może ludzie po prostu focą sobie beztrosko i nie wnikają w nowy sprzęt a producenci na ,,napaleńcach'' gotowych co rusz zmieniać sprzęt za daleko nie zajadą bo w gruncie rzeczy niema ich aż tak dużo.
Malejąca ilość komentarzy pod artykułami sprzętowymi też może świadczyć o spadku zainteresowania nowościami ....... bo ile można czytać o kolejnych np. manualnych stałkach za kupę kasy:-)
A z drugiej strony jak lustra umrą to co? Świat się zawali hehe? Rynek wtórny jeszcze długo będzie obfitował w tę technologie.
A bezlustra to prawie takie same aparaty tylko pozbawione wiadomo czego + lepsze filmowanie i kilka funkcji więcej ale co to zmienia? NIC z punktu widzenia masowej sprzedaży na której się TEŻ zarabia.
Pozbawione wad lustrzanek :)
@saturn, czepiłeś się tego, że ludzie interpretują badania rynku (nazywając to snuciem teorii), ale przecież sam robisz dokładnie to samo, tylko snujesz teorie na podstawie próbki trojga Twoich znajomych. To mi przypomina znajomą palaczkę, której dziadek miał jakieś 90 lat, palił od 60 i żył jak na swój wiek całkiem nieźle, więc ona teraz ignoruje wszelkie badania o szkodliwości palenia. Tutaj jest analogicznie, fakty reprezentatywne dla całego rynku są takie, że udział bezluster wśród aparatów z wymienną optyką rośnie, czyli udział lustrzanek spada. Ale oczywiście ludzie nadal kupują lustrzanki z różnych powodów i tak pewnie długo będzie. Ja akurat bym wcale nie kupił, bo na codzień lepsze jest dla mnie bezlustro, a od czasu do czasu wyciągam manualną lustrzankę OM-1, biorę parę stałek i przenoszę się dla zabawy do innej epoki. Tylko nie rozciągam tej swojej jednoosobowej próbki, w sumie niewiele gorszej niż Twoja 3-osobowa, na cały rynek.
Oczywiscie - przeciez ML to nowa galaz ktora sie pojawila, i ktora - chce/tak sie zlozylo ze musi - wygrysc SLR, i wiekszosci wygryzie bo ma duzo zalet.
Jedynie sztucznie powieszane wady powstrzymuja ML przed masowym wwypelznieciem.
@PDamian - Olek konkuruje z Leica, robi ladne, porzadne aparaty, sam bym taki chcial, szkoda ze malo daja i szkla kiepskie. Po przemysleniu - zamiast Olka wole poczekac na uzywana tansza Leice.
Bede mial kultowa Leice, piekna, i calkiem bede z niej zadowolony, sztywny obiektyw, nie ma problemow z tym czy mam wlasciwa stalke, czy w torbie jest pod reka jest Ta stalka, czy wieje wiatr, czy kurzy, czy zdaze.
A z @Saturnem sie zgadzam. Aparat o masie 1-1.5kg jest w sam raz dla kazdego, facet nawet spokojnie moze nosic 2kg, oczywiscie jesli bym mial pracowac z tym 8h dziennie t obym wolal 400g - ale niestety, fizyki sie nie oszuka. Wole 1.5kg aparat w 1 kawalku, niz 500g aparat i 5 stalek po 150g. Kazdy kto pozmienial obiektywy ten wie ze to moze wyglada pro - ale to tyle z praktycznoscia i wygoda nie ma to nic wspolnego.
@handlowiecupc
"Żeby się przekonać tak jak twoi towarzysze, to człowiek musi chcieć gdzieś pojechać."
Nie trzeba daleko jeździć trzeba chcieć mieć zdjęcia a nie tylko fotki.
Kto raz zobaczył zdjęcia ś.p. Słonia ten zrozumiał po co on w Tatry targał średni format.
Ale mogę podać i bardziej przyziemny przykład. Kalendarz ze zdjęć wnuków dawany dziadkom na święta. Zwyczaj dość powszechny. Zdjęcie na nim ma trochę więcej niż A4 i to już wystarcza by nawet laik dostrzegł różnicę pomiędzy zdjęciami z komórki, małpki i "prawdziwego" aparatu.
Często ten moment następuje jeszcze wcześniej - gdy w pierwszych dniach po narodzinach dziecka gdy jeszcze nie powinno się błyskać okazuje się że komórką lub małpką zdjęcie można zrobić tylko w samo południe.
@TS
Nie czepiłem się samego komentowania OK ale teorii powielanych od dawna u rychłym upadku luster (ile to już lat trwa???), o nie wiadomo jakiej ,,lepszości'' bezluster i rzekomym wypieraniu aparatów przez smartfony ........
A że poparłem to jakimś przykładem ze swojego otoczenia znajomych nie znaczyło to że jest to regułą OK - to był przykład, nie bierz wszystkiego dosłownie a czytaj ze zrozumieniem nawet dwa i więcej razy:-)
Póki co wszystkich których znam co mają aparat to są lustrzanki i nikt nie przeszedł na bezlusterkowce i długo tego nie zrobi a zmiany bagnetów przez producentów tylko dobijają tę sytuacje, bo co innego zmienić sam aparat a co innego kupować też kolejne nowe obiektywy - wiem, wiem są przejściówki ale ile z nich będzie korzystać i zachęci do zakupu, każdy kumaty wie, że przez przejściówkę powiększa się zestaw i nigdy to nie będzie to samo jak pod oryginalny bagnet danego aparatu.
Lustrzanki dwuobiektywowe również znikały długo, podobnie jak dorożki. ;)
Lustra - bezlustra - analogi - cohabitation ;
Ogólnie to dla mnie i wielu używających lustra sprawa by była jasna gdyby CiN po męsku powiedzieli, że z lustrami kończą i tyle.
To byłby jasny znak dla tych co się wahają, czekają itd.
Tylko, że wtedy daliby pretekst wielu użytkownikom do zmiany systemu a tak poprzez wypowiedzi np. CEO Canona, że będą ciągnąć jeszcze lustra - próbują utrzymać tych ,,niezdecydowanych'' w swoim systemie.
Z drugiej strony wybaczcie ale ,,utopiłem'' sporo kasy w nowe obiektywy pod EF i nie wyobrażam sobie zmieniać korpus na bezlustrowy żeby za chwile biegać z przejściówką !
Więc posiedzę sobie jeszcze w lustrzaneczkach.......hmmm...żeby jeszcze bezlustra wniosły jakąś rzeczywistą, namacalną jakość, bez tego charakterystycznego cyfrowego ,,wyglądu'' jakim raczą nas wszystkie aparaty od lat to .....może....może.....jakąś ,,zmiane'' zaakceptowałbym.
Lustrzanki zostana,
jak PRO zaczna zarabiac na ML to bedzie wiadome ze ML lepsze od SLR.
A do zastosowan hobbystycznych to teraz wszystko dobre, nawet dobry kompakt z 1" zrobi wystarczajace zdjecia dla rodziny.
Zostaną. Jak dorożki. Nadal się je produkuje. :)
@RobKoz ,,Kalendarz ze zdjęć wnuków dawany dziadkom na święta. Zwyczaj dość powszechny. Zdjęcie na nim ma trochę więcej niż A4 i to już wystarcza by nawet laik dostrzegł różnicę pomiędzy zdjęciami z komórki, małpki i "prawdziwego" aparatu.''
Tak, ale ta różnica jest ważna w sumie tylko dla autora zdjęć. Ćwiczę te albumy rodzinne od paru lat (ja mam wymówkę, żeby zużyć trochę czasu na zabawę zdjęciami, a przy okazji rodzina i bliscy znajomi są zadowolenie z prezentów) i reakcje są takie:
1) jak zdjęcie się podoba, to dobra jakość techniczna jest wisienką na torcie, ale jak jej nie ma to też dobrze, a czasem nawet lepiej, no bo taki fajny kadr na pewno był wymagający i stąd nieostrości, poruszenia czy szum
2) jak zdjęcie jest obojętne, to zaczyna się szukanie dziury - a to kadr nie leży, a to coś tam
3) jak zdjęcie się nie podoba, to żadna jakość techniczna go nie uratuje.
W związku z tym w ostatnich albumach prezentowych dałem zdjęcia, które uważałem za dobre technicznie, ale też takie z drobnymi wadami, zdjęcia robione Olympusowym dekielkiem fisheye (rybie oko ze stałą przysłoną za 4 stówy, mocno nieostre i winietujące) oraz dwa zdjęcia z telefonu. Mnie takie zestawienie raziło, ale skoro odbiorcom się podoba?
Dlatego nie przeceniałbym aż tak jakości technicznej w codziennych zastosowaniach.
@saturn, podzielam Twoją niechęć do zmiany systemu ;) Jak teraz czytam testy i opinie to wybrałbym bezlustrowy system Fuji X. Ale ponieważ siedzę w m4/3 prawie 10 lat i nie widzę aż tak dużej przewagi 1.3x większego formatu, to nie chce mi się zmieniać. Może nawet nie byłbym zbytnio stratny na zmianie, bo korzystając z doświadczeń trochę lepiej zoptymalizowałbym szklarnię, ale z drugiej strony trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona... Jak ktoś ma fajne szkła i w miarę nową lustrzankę FF, to pewnie przez ładnych parę lat może być zadowolony.
> sprawa by była jasna gdyby CiN po męsku powiedzieli, że z lustrami kończą i tyle. [saturn]
zupełnie nie rozumiem, dlaczego oczekujesz takich deklaracji i co niby one miałby dać? Obie firmy wyprodukowały dotąd tysiące lustrzankowych obiektywów, w tym wiele wyśmienitych, mnóstwo korpusów (lustrzanek), praktycznie dla każdego, od kilkuset PLN do 25 tys. Więc nawet, gdyby na tym skończyły, to i tak przez wiele jeszcze lat będzie to można nabyć.
A pewnie dalej jakieś lustrzanki, przynajmniej Cwanon, będą produkować. Zresztą, Nikon też ma w planie D, chyba 6. Jak będzie popyt, to będą produkować.
Ale tzw. "bezlustra' (nazwa debilna, trzeba przyznać) to trochę inna, nowoczesna, bajka. Myślę, że w końcu nawet konserwatywni fotografowie się przełamią i docenią zalety tych konstrukcji. A pretekst do zmiany systemu przecież już dali, zresztą od zawsze wymyślają takie preteksty. Ale mimo to, można się przecież wykazać asertywnością.
@PDamian, napisał:
"Tylko że tak się składa że im sprzedaż w sztukach też spadła link"
Rzeczywiście Olkowi nie idzie, spadki plus minus i więcej niż 20% można już nazwać tragedią ale ciagle to na plusie, tyle że to tylko w foto. Olek ma z czego dokładać, gdyby pewnie nie przyzwyczajnia konsumentów z Japonii pewnie dział foto wyzionąłby dawno, sprzedaż prawie taka sama jak dla całej Europy i 2X większa niż dla całej Ameryki PN
@trol JdG napisał:
" Myślę, że w końcu nawet konserwatywni fotografowie się przełamią i docenią zalety tych konstrukcji."
tyle, że to zasługa sony, fuji i moze w przyszłości CiN ale na pewno nie m43 :P
Te raporty są bez sensu i nic ciekawego nie wnoszą. Ale przynajmniej wzbudzają ożywiona dyskusję. Chociaż to.