Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Gorące rytmy merengue, rum, cygara, larimar, turkusowa woda i białe plaże to znaki rozpoznawcze Dominikany. Wybierzemy się tam z Pawłem Kosickim, by doskonalić nasz warsztat fotograficzny. Szczegóły i zapisy na tej stronie.
Plan podróży niemal pełen wypas. Szacun. Warto dodać, że Saona, to miejsce gdzie kręcono reklamy batonów Bounty. Totalny odlot. Można od plaży iść w stronę morza pół kilometra i mieć wody po pachy. No i kolor tej wody jak na Malediwach a piasek nawet fajniejszy. Nie chcę psuć niektórym zabawy, ale miasteczko de Chavon, z którego wystartujecie, jest faktycznie przeurocze, ale to dzieło współczesne zrobione pod turystów. Poza tym niech was nie rozczarują pierwsze dni bo Puerto Plata i Cabarete - to takie Karaiby dla ubogich, ale potem z każdym dniem napięcie będzie rosło. No i zawczasu zapoznajcie się z okolicą Punta Cana, bo jak ktoś nie lubi miejskiego zgiełku i zabudowy ciasnej niczym Miasteczko Wilanów, to może czuć się tam niespecjalnie. Ale plaża i drinki pozwalają zapomnieć o tym co za plecami. PS. Piñacolada i Bananamama najlepsze na świecie. Nie przedawkujcie bo fotki będą słabe.
@malon_labe A kolejna misja do Węgier? Gdy chcesz być językowym purystą czepiaj się tego czego trzeba a nie co już bez szkody dla języka zakrzewiło się w ludzkiej świadomości. Gdyby Haiti (kraj) było równie popularne to pewnie w naturalny sposób przed laty by latano jak ci wygodniej. Źródłosłów na Dominikanę, wynika z faktu, że to kraj wyspiarski i dawniej nie dało się dostać do niego inaczej niż płynąc. Zatem obranie kierunku na wyspę zawsze było łączone z przyimkiem "na" bez względu czy chodziło o nazwę wyspy czy kraju.
@handlowiecupc, Moim zdaniem widzisz wszystko 0/1 , nie jestem purystą językowym ani też ..językowym liberałem. Są jeszcze inne postawy wobec języka: perfekcjonizm, logizowanie, indyferentyzm, racjonalizm i… postawia naturalna. Wyraziłem swój entuzjazm wobec wpisu @parman' a, ponieważ był dowcipny, uprzejmy i ..czegoś się dowiedziałem
P.S. A bez względu "na przyimek", Pawła Kosickiego zawsze warto posłuchać. Kiedyś napisał : "..... jeśli nie mogę zrobić zdjęcia 50-tką, to po prostu nie robię i basta. Teleobiektywy nie są dla mnie. Nie lubię dźwigać ciężarów. O ile kiedyś „cierpiałem” katusze, nie zrobiwszy, z pewnością zdjęcia swojego życia, o tyle dziś, jako fotograf w średnio-starszym wieku nabrałem dużego dystansu do tego co robię. Nie ścigam się, nie udowadniam, niczego już nie muszę, Fotografia ma przede wszystkim sprawiać mi przyjemność."
@malon Sorki, to miało być właśnie do parmana a nie do Ciebie. @paparazzi To trochę nie tak. Kuba to najpierw była nazwa wyspy, więc pływało się na Kubę. Gdy uzyskała państwowość i przybrała tę samą nazwę to pozostała wciąż wyspą Kubą. Dominikana to kraj leżący na wyspie Haiti. Podobnie jak sąsiadujący z nim kraj. Dlatego teoretycznie powinniśmy mówić "do Dominikany". Niestety nie ma drugiego takiego przypadku w geografii by dało się do czegoś przyrównać, ale uproszczenie językowe spowodowało, że faktycznie obecnie poprawną formą, jest ta teoretycznie niepoprawna czyli "na Dominikanę". Jednak "do" również występuje i nie powinno być zbytnio hejtowane.
Przepraszam za zamieszanie, ale w marcu tego roku poleciałem "na" Dominikanę i już pierwszego dnia dowiedziałem się że jestem "w" Dominikanie. Jedno pozostaje bezapelacyjnie najważniejsze, przywieziecie fantastyczne zdjęcia "z" Dominikany.
@parman - A ja na Dominikanie bylem dwa razy, za to nigdy w Dominikanie - widocznie mieliśmy różnych przewodników i pilotów ;-)
PS. A swoja drogą to niezły bałagan jest z językiem polskim. Czemu mówimy "na Filipiny" i "do Indonezji", skoro obydwa kraje są wyspiarskie? Czemu "na Antarktydę" i "do Australii" skoro jedno i drugie zajmuje wyspę obejmującą cały kontynent? A skoro "na Węgry", to czemu "do Niemiec" a nie "na Niemcy"?.
PS. A swoja drogą to niezły bałagan jest z językiem polskim. Czemu mówimy "na Filipiny" i "do Indonezji", skoro obydwa kraje są wyspiarskie? Czemu "na Antarktydę" i "do Australii" skoro jedno i drugie zajmuje wyspę obejmującą cały kontynent? A skoro "na Węgry", to czemu "do Niemiec" a nie "na Niemcy"?.
Ale jak uzupełnimy zdanie o brakujące informacje i wsadzimy tam dodatkowy rzeczownik / czasownik to ten ..na..czy ..do.. zaczyna mieć sens
lecimy " na wyspe" lub lecimy , jedziemy "do " jakiejs miejscowosci , znajdujemy sie "w" konkretnej miejscowosci .
lece na dominikane , rodos ,krete ( wyspe) lece do dominikany , rodos , krety ( miejscowosc)
jestem na rodos , krecie , dominikanie ( wyspie)
znajduje sie w rodos , krecie , dominikanie ( miejscowosci )
wyjazd na dominikane - czyli wyspe misja na dominikanie - czyli spelniam jakas misje na wyspie misja w dominikanie - szyli wykonuje jakas misje w miejscowosci
Jesli ktos leci "do" Australli , to uzywa skladni wynikajacej z tego, ze leci do jakiegos panstwa czy na kontynent australijski. mowiac, ze byl w australli , oznajmia ze byl w panstwie lub na kontynencie. Jesli ktos uwaza , ze australia jest wyspa , a chcialby oznajmic ze byl na wyspie , winen uzywac " bylem na Australii". Skoro ludzie uzywaja skladni "lece do australii " tzn, ze nie maja na mysli wyspy.
Kazdy lad staly jest otoczony wodami , ale niekoniecznie jest uznawany za wyspe.
tak jak mowiac "lece do dominikany" nie mam na mysli wyspy.
to jest akurat bardzo przejrzyste , a jak zawsze jakies wyjatki sie znajda , choc akurat "Australia" nim nie jest.
....."ziemia jest okrągła" to kolejne kontrowersyjne stwierdzenie pod tym ogłoszeniem. Co prawda jeszcze nie minęło 200 lat od usunięcia książki Kopernika z indeksu ksiąg zakazanych i może jej jeszcze nie być we wszystkich bibliotekach, ale od czasu kiedy Ziemia była dyskiem, to była już kulą, elipsoidą, a teraz jest geoidą.
wszak w powszechnym uzyciu jest " lece na wyspy" - tak jest i nie ma z czym dyskutowac. GDybym chcial powiedziec ze bylem gdzies na wyspie niekoniczenie w okreslonym panstwie to oczywiscie nalezaloby uzyc " bylem na wielkiej brytani ". Jako rozbitek powiedzilbym prawidlowo - "wyladowalem na wielkiej brytani"
Bylem na Rodos ( wyspie)
Ladowalem w Rodos ( w konkretnym miescie )
co w tym dziwnego , skad w ogole watpliwosci ?
Wiekszy balagan jezykowy wprowadza stosowanie w sasiednim watku przez optyczne.pl okreslenia "dalmierz " na aparat z celownikiem dalmierzowym.
@LiSzajFuj, to może bardziej wprost, bo widzę, że masz problemy z załapaniem przenośni. Ludziom czepiającym się w tym przypadku niewłasciwie użytego słowa "dalmierz", rozchodzi się o to, że o ile przechodzi to w potocznej dyskusji, o tyle na tej stronie, nie wypada.
Arek2 czerwca 2021, 08:37 @domek - nie do końca taka sama. Australia była i jest wyspą. Ameryka Południowa stała się nią w sposób sztuczny, po przekopaniu Kanału Panamskiego ;)
w sumie racja sztuczna wyspa zupełnie jak Afryka pokopali i kontynent spadł do rangi wyspy :)))
Wiem, o co Tobie chodzi ale dla mnie to będzie zawsze Contax ll od Zeiss'a "Messsucherkamera" aparat szukająco-mierzący a nie dalmierzowy. :)
-- skad takie idiotyczne tlumaczenie wytrzasnales?
"messsucher" tlumaczyc mozna jako "dalmierz" jesli mialby celownik ( sucher ) , choc kazdy niemiec powie na dalmierz " entfernungsmesser" - ale w oryginalnej specyfikacji Leiki mowa jest o " messsucherkamera " - to sie tlumaczy jako "aparat dalmierzowy "
okreslenie "dalmierz " na aparat dalmierzowy to jest wyrazenie zargonowe , tak jak "lustro" na lustrzanke. NIkt temu nie przeczy , ze bywa uzywane , ale wsrod nizszych warstw plebsu i wcale nie jest powszechne.
wrzucam na google " dalmierz " - przejdzmy na obrazy :
terminu "dalmierz" w stosunku aparatu dalmierzowego to zwykly prymitywizm jezykowy. Jest on faktem - ale trzeba sobie zdac z tego otwarcie sprawe.
Tak jak przeklenstwa typu ch.. , k.. sa faktem ,sa nawet dosyc czesto uzywane , choc nie powiedzilbym ze powszechne , ale sa jednoczesnie prymitywizmem jezykowym. Zaden szanujacy sie fotograf nie powie " dalmierz" , "klisza", "sloik" itp, jesli zna prawidlowe okreslenie dla tych przedmiotow.
@Pokora! Sam sobie przetłumaczyłem. suchen - szukać messen - mierzyć. Przecież napisałem w moim komentarzu " ZAWSZE BĘDZIE DLA MNIE " No chyba, że ty wiesz lepiej co jest co dla mnie. :)
@Pokoradlasztuki, pisanie o prymitywiźmie językowym bez polskich znaków, bez wielkich liter, z wiecznie nieprawidłowymi spacjami? Najpierw porzuć swój prymitywizm językowy, zanim zaczniesz pouczać innych. Zacznij szanować język, którym się tu próbujesz posługiwać.
Wygląda na to, że korzystasz z oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Plan podróży niemal pełen wypas. Szacun. Warto dodać, że Saona, to miejsce gdzie kręcono reklamy batonów Bounty. Totalny odlot. Można od plaży iść w stronę morza pół kilometra i mieć wody po pachy. No i kolor tej wody jak na Malediwach a piasek nawet fajniejszy. Nie chcę psuć niektórym zabawy, ale miasteczko de Chavon, z którego wystartujecie, jest faktycznie przeurocze, ale to dzieło współczesne zrobione pod turystów. Poza tym niech was nie rozczarują pierwsze dni bo Puerto Plata i Cabarete - to takie Karaiby dla ubogich, ale potem z każdym dniem napięcie będzie rosło. No i zawczasu zapoznajcie się z okolicą Punta Cana, bo jak ktoś nie lubi miejskiego zgiełku i zabudowy ciasnej niczym Miasteczko Wilanów, to może czuć się tam niespecjalnie. Ale plaża i drinki pozwalają zapomnieć o tym co za plecami.
PS. Piñacolada i Bananamama najlepsze na świecie. Nie przedawkujcie bo fotki będą słabe.
Super miejsce! Polecam rum Brugal!
No i cygara pierwszorzędne :-)
Wszystko fajnie, tylko to nie jest chyba czas na takie wyprawy?
@Piter - dlatego nikt Cię nie zmusza do odbywania takich wypraw.
To oczywiste
Czy odbędzie się fotomisja do Jordanii? Z tego co widzę to jutro mieli wyruszać.
@Turbodymomen - niestety nie odbedzie sie bo ryanair odwolal loty i nie ma jak doleciec.
Zapraszamy na Fotomisję nie na, tylko do Dominikany. Nie to że się czepiam ;)
parman
:)
Brawo!
Polecam wziąć banknoty jednodolarowe.
To nie Kuba...
@malon_labe
A kolejna misja do Węgier? Gdy chcesz być językowym purystą czepiaj się tego czego trzeba a nie co już bez szkody dla języka zakrzewiło się w ludzkiej świadomości. Gdyby Haiti (kraj) było równie popularne to pewnie w naturalny sposób przed laty by latano jak ci wygodniej. Źródłosłów na Dominikanę, wynika z faktu, że to kraj wyspiarski i dawniej nie dało się dostać do niego inaczej niż płynąc. Zatem obranie kierunku na wyspę zawsze było łączone z przyimkiem "na" bez względu czy chodziło o nazwę wyspy czy kraju.
@handlowiecupc,
Moim zdaniem widzisz wszystko 0/1 , nie jestem purystą językowym ani też ..językowym liberałem.
Są jeszcze inne postawy wobec języka: perfekcjonizm, logizowanie, indyferentyzm, racjonalizm i… postawia naturalna.
Wyraziłem swój entuzjazm wobec wpisu @parman' a, ponieważ był dowcipny, uprzejmy i ..czegoś się dowiedziałem
@parman nie masz racji. "Fotomisja na Dominikanę" jest poprawna, tak samo jak poprawna jest "fotomisja na Kubę" a nie "fotomisja do Kuby"
P.S.
A bez względu "na przyimek", Pawła Kosickiego zawsze warto posłuchać.
Kiedyś napisał :
"..... jeśli nie mogę zrobić zdjęcia 50-tką, to po prostu nie robię i basta. Teleobiektywy nie są dla mnie. Nie lubię dźwigać ciężarów. O ile kiedyś „cierpiałem” katusze, nie zrobiwszy, z pewnością zdjęcia swojego życia, o tyle dziś, jako fotograf w średnio-starszym wieku nabrałem dużego dystansu do tego co robię. Nie ścigam się, nie udowadniam, niczego już nie muszę, Fotografia ma przede wszystkim sprawiać mi przyjemność."
@malon
Sorki, to miało być właśnie do parmana a nie do Ciebie.
@paparazzi
To trochę nie tak. Kuba to najpierw była nazwa wyspy, więc pływało się na Kubę. Gdy uzyskała państwowość i przybrała tę samą nazwę to pozostała wciąż wyspą Kubą. Dominikana to kraj leżący na wyspie Haiti. Podobnie jak sąsiadujący z nim kraj. Dlatego teoretycznie powinniśmy mówić "do Dominikany". Niestety nie ma drugiego takiego przypadku w geografii by dało się do czegoś przyrównać, ale uproszczenie językowe spowodowało, że faktycznie obecnie poprawną formą, jest ta teoretycznie niepoprawna czyli "na Dominikanę". Jednak "do" również występuje i nie powinno być zbytnio hejtowane.
Polecieć na fotomisje do Kuby chyba też można.
Naturalnie jak Kuba mieszka w ciekawym miejscu.
;)
Przepraszam za zamieszanie, ale w marcu tego roku poleciałem "na" Dominikanę i już pierwszego dnia dowiedziałem się że jestem "w" Dominikanie. Jedno pozostaje bezapelacyjnie najważniejsze, przywieziecie fantastyczne zdjęcia "z" Dominikany.
@parman - A ja na Dominikanie bylem dwa razy, za to nigdy w Dominikanie - widocznie mieliśmy różnych przewodników i pilotów ;-)
PS. A swoja drogą to niezły bałagan jest z językiem polskim. Czemu mówimy "na Filipiny" i "do Indonezji", skoro obydwa kraje są wyspiarskie? Czemu "na Antarktydę" i "do Australii" skoro jedno i drugie zajmuje wyspę obejmującą cały kontynent? A skoro "na Węgry", to czemu "do Niemiec" a nie "na Niemcy"?.
Jedźcie sobie na wycieczkę i problem sam się rozwiąże.
PS. A swoja drogą to niezły bałagan jest z językiem polskim. Czemu mówimy "na Filipiny" i "do Indonezji", skoro obydwa kraje są wyspiarskie? Czemu "na Antarktydę" i "do Australii" skoro jedno i drugie zajmuje wyspę obejmującą cały kontynent? A skoro "na Węgry", to czemu "do Niemiec" a nie "na Niemcy"?.
Ale jak uzupełnimy zdanie o brakujące informacje i wsadzimy tam dodatkowy rzeczownik / czasownik to ten ..na..czy ..do.. zaczyna mieć sens
przeciez to proste i logiczne
lecimy " na wyspe" lub lecimy , jedziemy "do " jakiejs miejscowosci , znajdujemy sie "w" konkretnej miejscowosci .
lece na dominikane , rodos ,krete ( wyspe)
lece do dominikany , rodos , krety ( miejscowosc)
jestem na rodos , krecie , dominikanie ( wyspie)
znajduje sie w rodos , krecie , dominikanie ( miejscowosci )
wyjazd na dominikane - czyli wyspe
misja na dominikanie - czyli spelniam jakas misje na wyspie
misja w dominikanie - szyli wykonuje jakas misje w miejscowosci
wyjazd do dominikany czyli miejscowosci
znajduje sie w dominikanie - miejscowosci
jestem na dominikanie - gdzies na wyspie.
bardzo logiczne i ladnie uporzadkowane.
@Pokoradlasztuki - a byłeś, albo znasz kogoś kto był kiedyś na Australii?
Albo pod Australią. Wszak skoro ziemia jest okrągła to gość chodzący po tamtejszej ziemi jest dla nas "pod Australią". :)
rolech1 czerwca 2021, 11:29
@Pokoradlasztuki - a byłeś, albo znasz kogoś kto był kiedyś na Australii?
Australia to taka sama wyspa jak Ameryka połuniowa pozatym to jednak nazwa państwa
odpowiedz jest natychmiatowa:
Australia wedlug ONZ nie jest klasyfikowana jako wyspa :
link
Jesli ktos leci "do" Australli , to uzywa skladni wynikajacej z tego, ze leci do jakiegos panstwa czy na kontynent australijski.
mowiac, ze byl w australli , oznajmia ze byl w panstwie lub na kontynencie.
Jesli ktos uwaza , ze australia jest wyspa , a chcialby oznajmic ze byl na wyspie , winen uzywac " bylem na Australii". Skoro ludzie uzywaja skladni "lece do australii " tzn, ze nie maja na mysli wyspy.
Kazdy lad staly jest otoczony wodami , ale niekoniecznie jest uznawany za wyspe.
tak jak mowiac "lece do dominikany" nie mam na mysli wyspy.
to jest akurat bardzo przejrzyste , a jak zawsze jakies wyjatki sie znajda , choc akurat "Australia" nim nie jest.
....."ziemia jest okrągła" to kolejne kontrowersyjne stwierdzenie pod tym ogłoszeniem.
Co prawda jeszcze nie minęło 200 lat od usunięcia książki Kopernika z indeksu ksiąg zakazanych i może jej jeszcze nie być we wszystkich bibliotekach, ale od czasu kiedy Ziemia była dyskiem, to była już kulą, elipsoidą, a teraz jest geoidą.
@domek - nie do końca taka sama. Australia była i jest wyspą. Ameryka Południowa stała się nią w sposób sztuczny, po przekopaniu Kanału Panamskiego ;)
P.S. To kiedy jedziemy na Wielką Brytanię?
lecimy na wyspy brytyjskie - gdzies na wyspy
lece do Wielkiej Brytani - panstwa.
Bylem na wyspach brytyjskich - gdzies na wyspach
bylem w Wielkiej Brytani - w panstwie
wszak w powszechnym uzyciu jest " lece na wyspy" - tak jest i nie ma z czym dyskutowac. GDybym chcial powiedziec ze bylem gdzies na wyspie niekoniczenie w okreslonym panstwie to oczywiscie nalezaloby uzyc " bylem na wielkiej brytani ". Jako rozbitek powiedzilbym prawidlowo - "wyladowalem na wielkiej brytani"
Bylem na Rodos ( wyspie)
Ladowalem w Rodos ( w konkretnym miescie )
co w tym dziwnego , skad w ogole watpliwosci ?
Wiekszy balagan jezykowy wprowadza stosowanie w sasiednim watku przez optyczne.pl okreslenia "dalmierz " na aparat z celownikiem dalmierzowym.
@Pokora
Z tym dalmierzem to jest tak jak na dziewczyne powiesz fajna laska.
Nikt nie pomyśli, że chodzi o badyl do podpierania.
@LiSzajFuj, to wejdź na jakieś branżowe forum/grupę i powiedz o dobrym zdjęciu, ładnej modelki "fajna laska"...
@Boa, wejdź sam na takie forum i odpisz mi jak było.
@LiSzajFuj, to może bardziej wprost, bo widzę, że masz problemy z załapaniem przenośni. Ludziom czepiającym się w tym przypadku niewłasciwie użytego słowa "dalmierz", rozchodzi się o to, że o ile przechodzi to w potocznej dyskusji, o tyle na tej stronie, nie wypada.
LiSzajFuj2 czerwca 2021, 10:55
@Pokora
Z tym dalmierzem to jest tak jak na dziewczyne powiesz fajna laska.
------------------
ja raczej mysle - " coz za piekna forma bytu ". ;-)
@Boa, tak ciekawości, co się stanie jak ktoś napisze dalmierz. Dostanie bana albo inną karę?
@Pokora, jak myślisz " cóż za piękna forma bytu "
Jaką kamerę masz na myśli?
:)
Arek2 czerwca 2021, 08:37
@domek - nie do końca taka sama. Australia była i jest wyspą. Ameryka Południowa stała się nią w sposób sztuczny, po przekopaniu Kanału Panamskiego ;)
w sumie racja sztuczna wyspa zupełnie jak Afryka pokopali i kontynent spadł do rangi wyspy :)))
@LiSzajFuj, dyskusja nie rozpoczęła się od tego, że komentujący tak piszą... przykład idzie z góry.
@Boa.
Wiem, o co Tobie chodzi ale dla mnie to będzie zawsze Contax ll od Zeiss'a
"Messsucherkamera" aparat szukająco-mierzący a nie dalmierzowy.
:)
To dziwne, bo jeszcze przed chwilą akceptowałeś nazwę dalmierz dla tego typu aparatów...
LiSzajFuj3 czerwca 2021, 12:43
@Boa.
Wiem, o co Tobie chodzi ale dla mnie to będzie zawsze Contax ll od Zeiss'a
"Messsucherkamera" aparat szukająco-mierzący a nie dalmierzowy.
:)
--
skad takie idiotyczne tlumaczenie wytrzasnales?
"messsucher" tlumaczyc mozna jako "dalmierz" jesli mialby celownik ( sucher ) , choc kazdy niemiec powie na dalmierz " entfernungsmesser" - ale w oryginalnej specyfikacji Leiki mowa jest o " messsucherkamera " - to sie tlumaczy jako "aparat dalmierzowy "
okreslenie "dalmierz " na aparat dalmierzowy to jest wyrazenie zargonowe , tak jak "lustro" na lustrzanke. NIkt temu nie przeczy , ze bywa uzywane , ale wsrod nizszych warstw plebsu i wcale nie jest powszechne.
wrzucam na google " dalmierz " - przejdzmy na obrazy :
link
na poczatkowych kilka tysiecy wyswietlen , ani jedno nie bylo obrazem aparatu dalmierzowego. Widac nie jest powszechne.
wrzucam " aparat dalmierzowy ":
link
cala masa wyswietlen.
terminu "dalmierz" w stosunku aparatu dalmierzowego to zwykly prymitywizm jezykowy. Jest on faktem - ale trzeba sobie zdac z tego otwarcie sprawe.
Tak jak przeklenstwa typu ch.. , k.. sa faktem ,sa nawet dosyc czesto uzywane , choc nie powiedzilbym ze powszechne , ale sa jednoczesnie prymitywizmem jezykowym.
Zaden szanujacy sie fotograf nie powie " dalmierz" , "klisza", "sloik" itp, jesli zna prawidlowe okreslenie dla tych przedmiotow.
LiSzajFuj2 czerwca 2021, 15:07
@Pokora, jak myślisz " cóż za piękna forma bytu "
Jaką kamerę masz na myśli?
:)
-----
wedlug arystotelesa nie da sie bytu sklasyfikowac.
Jesli widze droga kamere w czyis rekach to mysle - po co on to kupil ?
@Pokora!
Sam sobie przetłumaczyłem.
suchen - szukać
messen - mierzyć.
Przecież napisałem w moim komentarzu " ZAWSZE BĘDZIE DLA MNIE "
No chyba, że ty wiesz lepiej co jest co dla mnie.
:)
@Pokora, co do tłumaczenia w Google jak wpiszesz
Arschloch to wychodzi dupek.
:)
Dowiedziałem się, że Węgry to wyspa, Floryda również. W dalszym ciągu nie wiem czemu nigdy nie byłem na Montrealu, za to w Montrealu zdarzało się.
@Groszek, Węgry to wyspa językowa.
Może dlatego jedzie się na Węgry.
;)
Proponuję zmienić tytuł na "Dominikana - cel kolejnej fotomisji. Zapraszamy!!!"
@Pokoradlasztuki, pisanie o prymitywiźmie językowym bez polskich znaków, bez wielkich liter, z wiecznie nieprawidłowymi spacjami? Najpierw porzuć swój prymitywizm językowy, zanim zaczniesz pouczać innych. Zacznij szanować język, którym się tu próbujesz posługiwać.