Voigtlander Apo Lanthar 28 mm f/2 Aspherical - test obiektywu
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Rownież bardzo lubię Lanthary, ale mam m.in. 35mm i gdybym miał kupić 28mm, musialbym ja sprzedac. Myślę, że warto to rozważyć. 35 nie byla az tak udana, GM zdecydowanie lepsza.
Kolejny obiektyw, w którym winietowanie spada o ponad 1 EV przy przymknięciu o jedną działkę przysłony. Dodatkowo zdjęcia krążków świetlnych w narożnikach jednoznacznie wskazują, że to przymknięcie zmniejsza ilość światła do nich docierającego.
Widzę dwa możliwe wyjaśnienia tego zjawiska:
1. Przysłona między f/2.0, a f/2.8 przymyka się w rzeczywistości więcej, niż o jedną działkę.
2. Rzeczywista funkcja jasność-wartość sygnału nie spełnia przyjmowanego w teście założenia γ=1/2
"Jeśli chodzi o winietowanie mechaniczne, to widać je wyraźnie na przysłonach f/2.0 i f/2.8, natomiast znika ono praktycznie całkowicie na f/2.8." Powinno byc f/4.0?
ryszardo - już o tym rozmawialiśmy. Nie ma w tym nic nienaturalnego, bo na winietowanie wpływa wiele czynników i różnica może być większa niż 1 EV po zmiany przysłony o 1 EV.
Tak, rozmawialiśmy. Twoje argumenty uznałem za nieprzekonujące. Na przykład wpływ zmniejszającej się ze wzrostem kąta padania sprawności mikrosoczewek na matrycy powinien mieć odwrotny skutek.
Ale mniejsza o to. Nie musimy się zgadzać. Można będzie przy jakiejś okazji pogadać o tym na żywo, bo komunikację tekstową w komentarzach uważam za wysoce nieefektywną.
Te Lanthary takie nie za duże.
Rozdzielczość obrazu: centrum / brzeg aps-c, / brzeg FF [lpmm]
f/2
Apo Lanthar 28mm f/2: 70 / 63 / 56
Sigma A 28-45/1.8 DG: 72 / 53 / 47
Sony 28-70mm f/2 GM: 67 / 58 / 48
f/2.8
Apo Lanthar 28mm f/2: 78 / 63 / 58
Sigma A 28-45/1.8 DG: 83 / 60 / 49
Sony 28-70mm f/2 GM: 78 / 59 / 49
Tamron 28-75/2.8 . G2 : 69 / 52 / 47
f/4
Apo Lanthar 28mm f/2: 78 / 64 / 59
Sigma A 28-45/1.8 DG: 82 / 60 / 52
Sony 28-70mm f/2 GM: 77 / 58 / 48
Tamron 28-75/2.8 . G2 : 76 / 63 / 53
To, że nie za duże to akurat ich zaleta. Teraz większość robi wielkie i ciężkie smoki. Choć akurat w tym przypadku wcale bym się nie obraził jak by ten Apo Lanthar był 1-2 cm szerszy lub/i dłuższy, a dzięki temu trochę mniej winietował.
Jak to jest z tym winietowaniem na FE, tak się zastanawiam od dawna, jak zapewne wiele tutaj osób komentujących. Czytam testu od kilku lat i krąży opinia że w znaczącym stopniu winietowanie jest spowodowane małą odległością tylnej soczewki od matrycy. Niedawno przesiadłem się z aps`a na FF Sony. Z ciekawości zapiąłem Jupitera 8 i na F2.0 pyknąłem zdjęcie ekranu wyświetlającego biały kolor. Następnie zrobiłem to samo Samyangiem 35/2.8, z korekcją winiety w body i bez niej. Efekt jest taki że obraz z jupitera wygląda jak z samyanga, ale po korekcji.
Wiem że to staroć, ale jeżeli dobrze rozumiem, jakaś minimalna winieta powinna się pojawić?
@dulu
Większość ekranów nie jest dobrym źródłem światła do testowania winietowania obiektywów szerokokątnych, bo jasność zmienia się z kątem widzenia i w efekcie zwiększa to winietowanie na zdjęciu. Tym bardziej, im szersze jest pole widzenia obiektywu.
To auto-powiększenie przy manualach jest mega wygodne. Szkoda że puszki nie mają mechanizmu autodetekcji ruchu tylnej soczewki i nie robią tego bez elektroniki.
Qbic, przecież wystarczy, żeby analizowały obraz na bieżąco. I jeśli np. włączyłoby się odpowiedni tryb pracy, to mogłyby się przełączać same (zwłaszcza te z PD-AF na matrycy).
Przy moim fotografowaniu standardowy zoom 24-70/2,8 GM II wystarcza mi na co dzień, ale ciągle pojawia mi się idea stałki w okolicach 30 mm ze światłem 2 lub lepszym, dobrej optycznej, ale przy tym nie za dużej. Takiej, jaką mógłbym założyć na dłużej, a nie na chwilę. Ten Voigtlander Apo Lanthar 28 mm f/2 Aspherical bardzo dobrze wpisuje się w te fantazje.
Jedyny problem, to czy nie będzie leżał, bo w końcu ten standardowy zoom jest co prawda działkę przysłony ciemniejszy i jest prawie 3 razy cięższy, wymiary ma sporo większe, pewnie ma ciut gorszy obrazek na 28 mm, ale da się z nim wytrzymać i ma za to szereg innych przewag, wyliczalnych - 24 mm, 25 mm, ..., 70 mm :).
On też ma okrągłą przysłonę na innych wartościach niż F2 jak 35 i 50apo?
@ikit
Nie. Widać to na zdjęciach rozogniskowanych krążków świetlnych w rozdziale 7.
Mam **Voigtländera Apo-Lanthar 35 mm f/2** od ponad roku i używam go na **Leica SL3 (60 MP)** przez adapter **E-L**.
Przy tej gęstości pikseli matryca bardzo szybko pokazuje słabości optyki, a ten obiektyw radzi sobie z tym zaskakująco dobrze. Już przy **f/2 centrum jest bardzo ostre**, a po lekkim przymknięciu (**f/2.8–f/4**) ostrość jest bardzo równa **praktycznie od rogu do rogu pełnej klatki**. Na 60 MP nie widać typowego dla wielu konstrukcji spadku rozdzielczości w narożnikach.
Bardzo dobrze wypada też **korekcja aberracji chromatycznej** – zarówno bocznej, jak i podłużnej. To rzeczywiście jedna z nielicznych konstrukcji, gdzie oznaczenie **APO** nie jest tylko marketingiem – praktycznie nie widać kolorowych obwódek nawet w trudnych kontrastowych przejściach.
Dodatkowo obiektyw ma **wysoki mikrokontrast i bardzo dobrą kontrolę astygmatyzmu**, co na matrycy bez filtra AA w SL3 daje bardzo „czysty” obraz.
Dlatego trochę dziwi mnie opinia, że wersja 35 mm była mniej udana – w praktyce na matrycy wysokiej rozdzielczości to jedno z najbardziej wyrównanych szkieł manualnych, jakich używałem.
rsaw, wez pod uwage, ze to manual. nie kazdemu bedzie lezalo manualne ostrzenie a ja np nie lubie sie przesiadac z AF na MF. Przy 28 to moze nie byc big problemo (i raczej nie bedzie), ale dla mnie np. to jednak inna filozofia fotografowania. Jezeli nie fotografowania, to komponowania kadru. Ja wolę MF, ale to bardzo indywidualne.
pozdrawiam,
Piotr
Winietowanie nie jest najmocniejszą stroną całej tej serii Apo Lanthar.
f/2 / f/2.8 / f/4 / f/5.6
28/2
-3.27 EV / -2.11 EV / -1.34 EV / -1.23 EV
35/2
−3.05 EV / −1.83 EV / −1.12 EV / −1.02 EV
50/2
−2.61 EV / −1.46 EV / −0.85 EV / −0.74 EV
260gr za stalke FF to bardzo mało, ostrość, jakość jest super, na poziomie natywnych, cena też jest sensowna za japoński obiektyw.
Winieta, w takim układzie uważam za kompromis.
Poza tym winieta to jedyna wada...
Nie każdy skupia się na jakości w rogach.
zbytek33 - wykres porównawczy Apo Lantharów w rozdziale z rozdzielczością pokazuje, że przebieg 2/35 leży najniżej. Ale warto pamiętać, że przebieg 2/28 jest tylko ciut powyżej i wyniki różnią się na poziomie błędów pomiarowych. W tej sytuacji nie odważyłbym się na mocne stwierdzenie, że 2/35 jest najgorszy.
Patrząc poza centrum ja bym się na takie stwierdzenie odważyłbym,
bo 28mm jest trudniejsze od 35mm
i tam gdzie Lanthar 35mm powinien być lepszy -nie jest lepszy.
Rozdzielczość obrazu: centrum / brzeg aps-c, / brzeg FF [lpmm]
f/2
Apo Lanthar 28/2: 70 / 63 / 56
Apo Lanthar 35/2: 72 / 58 / 50
Apo Lanthar 50/2: 70 / 69 / 67
f/2.8
Apo Lanthar 28/2: 78 / 63 / 58
Apo Lanthar 35/2: 77 / 64 / 52
Apo Lanthar 50/2: 80 / 75 / 68
f/4
Apo Lanthar 28/2: 78 / 64 / 59
Apo Lanthar 35/2: 77 / 68 / 56
Apo Lanthar 50/2: 81 / 76 / 69
A ja wciąż nie.
Są miejsca, gdzie nawet na brzegu 35tka daje lepsze wyniki niż 28ka, w wielu przypadkach różnice są małe, a do tego dochodzi rozrzut jakościowy, który pewnie w Apo Lantharach jest mały, bo to solidne szkła, ale na pewno niezerowy.
Wśród Apo Lantharów na plus wyróżnia się 50 mm. 28 i 35 moim zdaniem są praktycznie nierozróżnialne jakościowo. 65 mm macro jest trochę inny, ale moim zdaniem wypadkowo zdecydowanie nie gorszy od szerszych braci.
W praktyce wszystkie te obiektywy mają wyśmienitą jakość optyczną i jedną wspólną wadę, czyli duże winietowanie. Nie ma co się zastanawiać, który z nich jest lepszy. Jeśli ktoś się zastanawia który kupić, to decydować powinny parametry, a nie niuanse jakościowe. Żaden nie zastąpi w pełni żadnego z pozostałych.
Jakby wyniki Lanthar 35mm miałyby być w 1/3 pomiędzy Lantharami 28 a 50mm
to miejscami testowemu egzemplarzowi brakuje 7-10 lpmm -najwięcej na brzegu FF na f/2 i f/2.8.
.............
Ciekawe kiedy Apo Ultron 90/2 link
zrobią z innymi mocowaniami.
A może do obiektywów które mają tak duże winietowanie należałoby stosować specjalne filtry szare których gęstość maleje od środka w kierunku brzegów?
Chyba coś takiego jeszcze nie istnieje ale nie takie gadżety fotograficzne produkuje się...szczególnie w Państwie Środka.
@PiotrWachowiak
Nie wspomniałem o tym braku AF, bo dla mnie akurat nie ma większego znaczenia, ba, wolę ręcznie panować nad ostrością, szczególnie, że 28 mm na to pozwala bez patrzenia na ekran, a przynajmniej wyobrażam sobie, że pozwala. Ale pewnie powinienem o tym napomknąć dla czystości obrazu.
Gdy mam na to warunki, wyłączam AF w obiektywach także teraz.
A ten Lanthar 28 mm to np. trochę (w wyobrażeniu) na sytuacje, gdy sprzęt jest z zasady niepotrzebny, ale korci, by mieć przy sobie coś innego niż komórka.
Nie wiem też, czy ściąga mniej uwagi, niż zoom - tu taka dygresja, że ludzie praktycznie nie reagują, gdy ktoś robi zdjęcia komórką, ale reagują - w tej samej sytuacji - na duży aparat, przynajmniej takie mam wrażenie.
Pozdrawiam
@bonaventura ależ oczywiście że takie filtry produkowano i to od dawna. Jeśli dobrze pamiętam Hasselblad rekomendowa (i oferował)ł takowy do ultraszerokiego obiektywu 30 mm w modelu XPan.
link
Alez trzyma kontrast pod swiatlo I odwzorowanie kolorow miodzio! Zacny sprzet.
czy będą voigtlandery na tegorocznym zlocie?
Rozrzut jakościowy vojtków jest niestety dość duży. 75mm 1.5 wybierałem chyba z 3 sztuk ( nie jestem teraz po kilku latach pewny- na 100%. Na pewno 1 egzemplarz miał sporo grosze osiągi po lewej stronie). 50 1.2 wymieniałem, po czym drugi egzemplarz trafił do serwisu gdzie udało im się skorygować trochę wadę. I dostałem info (nie wiem na ile prawdziwe, że ta seria delikatnie rzecz biorąc nie jest ideałem ;) )
A ja mam 4 różne voitki i są wszystkie idealne:D Natomiast nie ważne jak dobry sprzęt optyczny, jak można wybierać z paru egzemplarzy to zawsze któryś będzie trochę lepszy więc statystycznie jak się komuś chce to zawsze warto:p