Raport CIPA - marzec 2026
Organizacja CIPA opublikowała kolejny ze swoich comiesięcznych raportów dotyczących dostaw aparatów cyfrowych i obiektywów. Marzec 2026 przyniósł niewielkie wzrosty.
Łączne dostawy aparatów, które w lutym praktycznie zrównały się poziomem z lutym 2025, teraz odbiły i osiągnęły 714.5 tys. urządzeń. Dla porównania w marcu 2025 dostarczono ich 653.1 tys. sztuk, a w marcu 2024 – 615.4 tys.
![]() |
Opisaną powyżej różnicę znacznie słabiej widać w przypadku urządzeń z wymienną optyką. Tam styczeń 2026 wypadł lepiej niż analogiczny miesiąc rok wcześniej, ale już w lutym 2026 aparatów systemowych dostarczono mniej niż w lutym 2025. W marcu to obecny rok powrócił na prowadzenie, ale różnice są niewielkie – w latach 2026, 2025 i 2024 w marcu dostarczono odpowiednio 499.1, 472.9 oraz 460.7 tys. urządzeń.
![]() |
Niezmienny trend wzrostowy utrzymuje się natomiast w przypadku kompaktów, których dostawy w pierwszym kwartale 2026 są zauważalnie wyższe niż w analogicznych okresach rok i dwa lata wcześniej. W marcu 2026 dostarczono ich 215.4 tys. sztuk, podczas gdy rok i dwa lata wcześniej było to odpowiednio 180.2 i 143.1 tys.
![]() |
Dostawy obiektywów wyglądają natomiast analogicznie, jak ma to miejsce w przypadku aparatów z wymienną optyką. Tu różnice między marcem 2026 a analogicznymi okresami w latach ubiegłych są niewielkie – 804.5 tys. sztuk w porównaniu do 767.4 tys. w 2025 i 754.3 tys. w 2024.
![]() |
Dane z najnowszego raportu są dostępne na stronie organizacji CIPA.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.















Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
dlaczego ta organizacja tak brzydko i ordynarnie się nazywa?
skoro tak bardzo podoba im się słowo C**A to choćby z uwagi na dzieci mogliby się nazwać np. muszelka
Ciekawa sprawa z tymi kompaktami, na zdrowy rozum, to takie nieduże aparaty z dobrym obiektywem - zależnie od pojmowania dobroci - zoomem albo tzw. "stałką", powinien być optymalnym przyrządem do fotografowania i tak wydawało się na początku epoki cyfrowej i teraz, po latach, koncept jakby powraca.
Czyli byłoby to zwycięstwo rozsądku i to w dodatku po zdruzgotaniu rynku przez smartfony, które miały przecież zastąpić kompakty.