Samsung NX10
Samsung zaprezentował swój nowy system aparatów kompaktowych z wymienną optyką. Pierwszym jego przedstawicielem jest Samsung NX10, który został wyposażony w 14.6-megapikselową matrycę CMOS o rozmiarze APS-C (23.4×15.6 mm). Może ona pracować w zakresie czułości ISO 100–3200, a sczytywane z niej dane obrabia procesor DRIMe II Pro.
W NX10 znajdziemy zupełnie nowy bagnet, który został nazwany Samsung NX, a wraz z aparatem producent zaprezentował trzy przeznaczone dla niego obiektywy o parametrach 18–55 mm f/3.5–5.6, 50–200 mm f/4–5.6 i 30 mm f/2.
![]() |
Nowy Samsung przy wadze 353 g (bez akumulatora) mierzy 123×87×39.8 mm i został wyposażony w elektroniczny wizjer o rozdzielczości 921.000 punktów (640×480), który zapewnia 100% pokrycie. Na tylnej ściance aparatu znalazł się 3-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 614.000 punktów (4:3), pokrywający także 100% kadru.
![]() |
NX10 obsługuje karty SD/SDHC i oprócz zdjęć w formacie JPEG, RAW (PEF lub DNG) i sRAW może zapisywać na nich filmy w maksymalnej rozdzielczości 1280×720 pix. z szybkością 30kl/s i przy wykorzystaniu kompresji H.264. Aparat został wyposażony w lampę błyskową typu pop-up, TTL o liczbie przewodniej 11 (ISO 100) i kącie błysku ok. 75 stopni. Gdy to nie wystarczy możemy dodatkowo skorzystać z zewnętrznych fleszy Samsung SEF42A lub SEF20A, które współpracują z nowym aparatem.
![]() |
Samsung NX10 ma być dostępny w pierwszym kwartale br. a jego pełna specyfikacja jest już dostępna w naszej bazie:
![]() |
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.















Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Fajny aparat czy będą dostępne przejściówki na bagnet Pentaxa ?
Tak, jest zapowiedziany adapter na Pentax K, tyle ze gdzieś na forach obiło mi się o uszy ze bez AF.
Fajny aparat do przejściówek, z cropem 1,5x to już można się pobawić. Chyba ze szybko pojawi się coś szerszego.
To fajnie jak będzie można coś z tego systemu podpiąć.
Lampa błyskowa wzięta od Samsung Pro815.
Szkoda że stabilizowany jest obiektyw a nie matryca.
Kiedy test tego aparaciku ?
Oxygenum, aparatu nie ma jeszcze w sprzedaży a Ty już o test pytasz? :)
Jak dla mnie to żaden kompakt z wymienną optyką a hybryda z wymiennną optyką. Na dodatek wprowadzają nowe mocowanie, i "aż" trzy obiektywy są dostępne, z przejściówkami nie wiadomo. Wielkość tego aparatu jest taka sama albo i większa od Olimpusa E410 wiec też nic super wyjątkowego. Jak dla mnie to będzie porażka, samsung raczej sobie w nogę strzela tym modelem.
Mógłby zrobić albo dużo mniejszy faktycznie kompakt z wymienna optyką albo tanią lustrzankę ale w obu wypadkach z mocowaniem i pełną zgodnością z obiektywami Pentaxa/Samsunga.
Samsung ma super marketing, taka nowość a nawet nic nie ma na ich stronie...
Samyanga 14 też nie było i nie ma w sprzedaży a test już dawno zrobiony :-)
Przejściówka na bagnet Pentaxa jednak ma być dostępna według dpreview.com, tylko nie wiadomo kiedy...
Sa przedmioty marki Samsung, ktorych po prostu sie nie kupuje...Naleza do nich na pewno aparaty oraz kamery video....I jakiekolwiek by tu nie wymyslili chocki-klocki to zawsze bedzie to w fotografii czy w video filma o kiepskiej jakosci i awaryjnosci.
Chyba nie miałeś żadnej lustrzanki Samsunga.
Ja miałem 2: GX-1S i GX-20
Żadne awarii ani rozlatującego się plastiku nie stwierdziłem.
Teraz prawie wszystko jest kiepskiej jakości taki trend żeby ludzie kupowali co 2 lata nowy model.
Silnik AF wbudowany jest w obiektyw czy jest w korpusie?
Wygląda na to że raczej jest w obiektywie...
NX będzie miał polskie menu czego w GX-20 chyba się nie doczekam ...
Te lustrzanki to był Pentax jak już. Towary czysto Samsungowe są jednak kiepskie. No z czystym sumieniem mogę polecić nowe kompakty, bo o ile rok temu padały jak muchy o tyle teraz o dziwo nie. Kamery mają jednak dalej beznadziejne.
A premiera o tyle ciekawa, ze może trochę ruszy ceny u4/3
Wszystko fajnie ale ten nowy bagnet to chyba jednak takie sobie podejście. Samsung powinien zrobić ten aparat albo na bagnet Pentaxowy albo micro 4/3 i wtedy to było by coś spójnego a teraz będzie co 3 obiektywy za pół roku / rok 3 następne - trochę tego nie widzę.
A przy okazji: ponawiam prośbę o artykuły o historii Pentaxa - tylko tej marki Wam Szanowna Redakcjo brakuje.
Pozdrawiam
eNIKa
a Polacy jedyne co umieja to narzekac :)
Podziwiam nasz narod, wchodzi nowy towar na rynek i jedyne co mozna tu poczytac to narzekanie, ze aparat ktorego nikt nie widzial napewno sie nie sprzeda. I napewno Samsung akurat Was poslucha i wycofa model z rynku.
Ja tam czekam, moze dodadza drugi model korpusu bez wizjera i wtedy jest moj :)
A nalesniczek zacny.
Kolejny maly kroczek w kierunku aparatow systemowych bez lustra, chociaz niestety jeszcze sporo czasu trzeba bedzie poczekac na hybrydy dla zawodowcow.
Doczytalem,500gram na gotowo (akku i 30/2) - to bajka. Mniej niz moj 500n+24/2.8..
Jaki ma sens kupno aparatu, do którego dostępne są 3 obiektywy?
Jego wielkość niczym nie odbiega od małych lustrzanek segmentu amatorskiego.
Kupić tylko po to żeby żeby bawić się z jakimiś przejściówkami, które nie wiadomo czy będą dobrze działać.
Baknet K czy podobny nie jest mu potrzebny, bo gdyby miał takie mocowanie obiektywy od lusterek ostrzyły by pewnie tylko na nieskończoność albo wogóle. Za to w takim układzie zmieści się sporo przejściówek do różnych systemów. Pewnie bez AF, ale innym jak na razie to się też nie udało. Z braku napędu AF w korpusie to raczej oczywiste dla starszych obiektywów, ale może jakieś SDM-y się załapią. Ew nadzieja w firmach akcesoryjnych.
Ciekawe czy AF tego aparatu faktycznie będzie taki szybki. Podają 0,2s ale nie wiadomo w jakich warunkach i przy fotografowaniu jakiego obiektu. Pewnie jest to tzw "od 0,2s" ale i tak byłby to krok na przód w tego typuurządzeniach.
Borat, od czegos trzeba zaczac. To rzeczywiscie jeszcze zaden system, ale maly krok w nowym kierunku. Kierunku, ktory najprawdopodobniej za iles tam lat bedzie dominujacy, a z cala pewnoscia zastapi przestarzale systemy lustrzanek.
Zastanawia mnie jedna rzecz. Kiedy aparaty tego typu dostaną migawkę centralną :-), choć pewnie prędzej będzie można siędoczekać aparatów pozbawionych migawki wogóle :-(
sa ,przedmioty marki Nikon - ktorych sie nie kupuje.Swietny tekst ze sie apratow samsunga nie kupuje,wyborny.Usmialem sie do lez.ludzie to sa jednak ograniczeni intelektualnie.
Oj troche nie rozumiem podejscia niektorych forumowiczow. Tak sie wszyscy zachwycali kiedy olympus pokazal swojego pena... ze ladny, ze fajny ze och i ach...
Samsung, bez jakiejkolwiek tradycji fotograficznej (pare dotychczasowych modeli to tylko poczatek), pokazuje "podobny aparat ale na stale wyposazony w wizjer, lampe blyskowa i na pierwszy rzut oka o wiele wiecej guziczkow. No a przeciez my wszyscy kochamy guziczki :)
Na pytanie "jaki sens ma wypuszczenie aparatu z nowym bagnetem do ktorego sa tylko trzy obiektywy" chcialbym aby wszyscy rzetelnie odpowiedzieli sobie ile szkiel ma przecietny czlowiek... Nie mowie o PRO... Mowie o zwyklym zjadaczu chleba.... Taaa... 2, gora 3!
Dobra, teraz do samego aparatu.
1) piekny nie jest ale wyglada naprawde na przemyslany - guziki i grip jakos trzymaja sie kupy... tzn. reki ;)
2) wizjer jest, brawo! pytanie jak sie sprawuje...
3) waga, jak dla mnie jest super, pod warunkiem ze bateria bedzie rozsadnie trzymala i ze nie ucierpiala jakosc wykonania. I nie szufladkujmy... bo sa nikony i NIKONY... itd itp....
4) cena, to chyba decydujacy czynnik, mam nadzieje ze nie pojda w strone absurdalnego pena a raczej cos kolo 2200 na dzien dobry za body + 18-55
Podsumowujac, jesli go nie zepsuli, brawo! I nie czekajcie na test na wysokich czulosciach lub tele 400mm 2.0.... Jak chcecie cos takiego, kupcie PRAWDZIWY aparat... To jest sprzet dla:
1) amatorow
2) zmeczonych ciezarem PRAWDZIWEGO aparatu...
@Borat, weź chociaż raz coś doczytaj do końca... Jest mniejszy od G1 więc również od dowolnej małej lustrzanki... Inna sprawa, że gdyby wypuścili go rok temu, gdy na rynku był tylko G1, to mogliby powalczyć - teraz, gdy ruszyła lawina sprzedaży prawdziwie kompaktowych sprzętów u4:3, nie wróżę NX10 szczególnego powodzenia, zwłaszcza, że z takim trybem video z GH1 również nie mają szans...
@jaad75
1280x720px przy 30kl/s.... kazdy amator bedzie zawiedziony jakoscia... i pewnie nie dorowna to jakoscia filmikowi z komorki... nie ma szans...
powtorze jeszcze raz, to nie sprzet dla PRO!
@sparky81, "chcialbym aby wszyscy rzetelnie odpowiedzieli sobie ile szkiel ma przecietny czlowiek... Nie mowie o PRO... Mowie o zwyklym zjadaczu chleba.... Taaa... 2, gora 3!"
Jestem zwykłym zjadaczem chleba i w żadnym wypadku nie PRO. Mam 10 obiektywów. Dziękuję.
@jaad75
nie mowie o szklo-maniakach... sam mam 10 ;)
Mowie o ludziach, ktorzy paletaja sie po sklepie z aparatami, w koncu po namowie sprzedawcy biora do rak lustrzanke "bo ma wymienne obiektywy" i do konca dni tejze lustrzanki laza z czyms w stylu 18-250... luz po prostu kitem...
@sparky81, "1280x720px przy 30kl/s.... kazdy amator bedzie zawiedziony jakoscia... i pewnie nie dorowna to jakoscia filmikowi z komorki... nie ma szans... " Chodzi o to co oferuje konkurencja - GH1 ma powodzenie głównie właśnie dzięki doskonale zaimplementowanemu trybowi video. NX-10 wygląda na spóźnionego konkurenta niezbyt dobrze sprzedającego się G1. Nie wątpię, że jakość będzie podobna do K-7, ale nie oszukujmy się, nie jest to obecnie szczyt możliwości technicznych w tego typu sprzętach, a zwłaszcza w sprzętach bez lustra... Do tego biorąc pod uwagę, że NX10 nie nagrywa m-jpegów, może być z jakością gorzej i mniej wygodnie niż w K-7 - mam nadzieję, że w ostatecznej wersji firmware to poprawią i dodadzą opcję..wyboru sposobu kompresji...
Nie wszystko aktualnie produkowane jest "szczytem mozliwosci technicznych"...
Wezmy na to taki otwieracz do wina... kawalek zagietego drutu i drewna... Choc przeciez moznaby laserowo odparowywac korek lub cos w tym rodzaju....
Skupmy sie na tym czy to co oferuje Samsung to naprawde taka tragedia ;) I poczekajmy na jakies ladne zdjecia z produkcyjnego egzemplarza... ;)
Witam i pozdrawiam wszystkich obecnych tu specjalistów od marketingu.
Od siebie mogę dodać, że jestem bardzo ciekaw, jak będą sobie radzić tego typu aparaty. Ponoć Panasonic G1 i Olympus E-P1 znajdują sobie dobrą pozycję na rynku (świetnie sprzedają się w Japonii) – trochę wątpiłem w ten kierunek, ale widzę, że niesłusznie.
NX10 wygląda, niestety, na dość duży korpusik w porównaniu z konkurencją (ale także w porównaniu z najmniejszymi lustrzankami Olka, jak np. 420)
Aparat jest ładniusi i zgrabniusi :-).
Kiedyś narzekano na montowane w aparatach wewnętrzne pomiary światła, ale czas zrobił swoje i się przyjeła taka metoda pomiaru. Z dystansem podchodzono do fotografii cyfrowej i ta też sie z czasem przyjęła. Teraz producenci dażą do konstruowania aparatów bez lustra i to też z czasem sie przyjmie i wyprze aparaty z lusterkiem w środku. Kiedy wejdą na rynek już na dobre to skończą sie wreszcie problemy z FF i BF.
Bardzo ciekawa propozycja Samsunga. Nowoczesność wkracza już do segmentu matryc APS-C, ciekawe, kiedy zostanie wyprodukowana ostatnia lustrzanka w tym formacie?
Największy problem w tych przejściowych czasach to zapewne elektroniczny wizjer - i jego dopracowanie, by jakością dorównał jasnym pryzmatom, miał dostatecznie szybkie czasy reakcji itd. itp. Ale zapewne jest to tylko kwestia czasu (nie krytykuję rozwiązania Samsunga, może jest on już na odpowiednim poziomie?).
A co do obiektywów, to jest to zupełnie wystarczająca oferta na początek, i jeśli tylko ich jakość będzie zadowalająca, to zaspokoją one wymagania 99% fotografujących. Jeśli ktoś nie czuje się zaspokojony taką ofertą, to zapewne i tak tego aparatu nie kupi z innych względów i tylko tu marudzi. A i nowe obiektywy Samsung dołoży zapewne znacznie szybciej niż robi to kilka uznanych firm, i pojawią się już istniejące Sigmy czy Tamrony na nowym bagnecie.
a jak dla mnie to ten aparat jest swietnym wyjsciem dla wszystkich ludzi ktorzy chca robic ladne zdjecia, zaplacic malo za aparat i kupic max 2 obiektywy. Wczesniej wszyscy ladowali sie w albo Sony Alfe albo w najtansze Canony/Nikony a niepotrzebnie.
chyba jest błąd w opisie. teleobiektyw nie: 50-200 ale 55-200 ... niby szczegół ale ... :)
Problem w tym, że takie aparaty wyszły już wcześniej, a NX10 w niczym w zasadzie ich nie przebija - trochę wieksza matryca i AMOLED, to chyba troche zbyt mało, by przyciągnąć ludzi u których "niefotograficzna" marka nie wzbudza zaufania... Żeby jeszcze było to coś na tyle atrakcyjnego wizualnie jak PEN-y, czy GF1...
Dobrze że jest w końcu konkurencja dla micro4/3. Do tej pory nie mieli bezpośredniej konkurencji i ceny były, delikatnie mówiąc, wysokie. Pojawił się bezpośredni konkurent dla Panasonica G1 i GH1 (i dla jakiegoś Olka którego pewnie w pierwszym kwartale 2010 pokażą), ale nie ma jeszcze bezpośredniej konkurencji dla mniejszych GF1, EP1, EP2.
Skoro jednak Samsung ma technologię, know-how do zrobienia NX, to bez problemu powinien w pierwszej połowie 2010 pokazać jakiś mniejszy, kieszonkowy aparat a la Panasonic GF1. Wystarczy wywalić wizjer EVF, grip, trochę jeszcze obciąć tu i ówdzie, a potem na targach pokazać nowy model z jakimś jeszcze "naleśnikiem", powiedzmy 16mm f/2.8
Co za problem usunąć to i owo z NX by był mniejszy? Samsung mógłby to zrobić chyba nawet za miesiąc, gdyby się uparł.
W bezpośrednim porównaniu do GH1 ma wady i zalety. Ekran w technologii OLED lepszy od LCD, ale nie jest ruchomy jak w G1/GH1. Filmy kręci GH1 lepiej, ma lepszy wizjer EVF. AF podobno podobny (a może lepszy) w Samsungu, czyli jest dobrze (w porównaniu do Olympusa jest świetnie). Te kilkadziesiąt % większa powierzchnia matrycy daje nadzieję na lepszy o 1EV obraz (i płytszą GO, ale to też kwestia obiektywu). Obiektywy ma micro4/3 wyraźnie mniejsze, to minus dla Samsunga (ale to kwestia wymiarów matrycy).
Najważniejsza jest CENA.
Ładny aparat ten NX. Najwiekszy błąd Samsunga to to że nie dał ruchomego ekranu. Taki dają już nawet w lustrach - Nikon D5000.
Trzecia firma (po Panasonicu i Olympusie) rezygnuje z lustra ("tradycyjne" 4/3 więdnie, micro4/3 to przyszłość). Pansonic, Olympus, Samsung. Podobno Fuji ma wejść w m43. Sony zapowiedziało prace nad swoim micro. Z lustrami najdłużej zostaną ci co mają najwięcej do stracenia - Nikon i Canon. Ale w końcu stara technologia odejdzie w przeszłość. Może za 6 lat, moze za 10, może za 15. Ale następny krok w tym kierunku został własnie zrobiony. Pierwszy pewnie polegnie lustrzankowy APS, a lustra FF pożyją nieco dłużej (jako profi). Ale kiedyś i one odejdą w niebyt.
z tym teleobiektywem to nawet na dpreview nie mogą się zdecydować: czy 50-200 czy 55-200, tak że nie upieram się :)
jaad75 - przed swietami w Fotojoker jeden pan sie pytal co to jest ten nikon i czy robi dobre zdjecia - bardziej rozpoznawalna dla przecietnego zjadacza chelba bedzie marka samsung - w koncu ma on ich telewizor w domu.
a co do osob ktore maja 50 obiektywow w domu - pozdrawiam wasze plecy :) nawet profesjonaliscie wystarcza max 3-4 dobre obiektywy. sam mam 5szt na swoj uzytek, a to i nawet przy tym 2 sie dubluja (50/1.8 z AF i 55/1.2 bez AF) - inaczej bylyby tylko 4..
jaad75, czy bedzie atrakcyjny wizualnie to zobaczymy po samplach, bo chyba to masz na mysli,a nie wyglad samej puszki. Troche wieksza matryca oznacza wieksza o 46% od 4/3. Pewnie za jakis czas pojawi sie aparat z elektronicznym wizjerem i matryca FF. Cierpliwosci.
artka jest taki juz od jakiegos czasu, Leica M9.
Leica M9 chyba nie ma elektronicznego wizjera? Wg mnie to ogromna roznica w funkcjonalnosci, przeciez cala historia lustrzanek z tego sie wywodzi. Dopiero elektroniczny wizjer moze zastapic, a z czasem moze nawet i przewyzszyc funkcjonalnosc lustra.
Sony też było "nie fotograficzne" a teraz każdy kojarzy z Martyną i robieniem zdjęć :-)
NX jest fajny wizualnie jeśli cena nie będzie przesadzona tzn. ok. 2300 zł kilku chętnych się znajdzie.
Brakuje jedynie coś z szerokiego kąta i jasnej 85 więcej do szczęścia nie potrzeba.
No może jeszcze jakiś uniwersalny jasny zoom 17-70...
Powinni rozpocząć kooperację z Samyang to by kilka tanich stałek do systemu NX powstało :-)
@Artka, nie, chodzi mi o wygląd właśnie... To jakich zdjęć należy się spodziewać, to już mniej więcej wiadomo - to najprawdopodobniej taka sama matryca jak w K-7...
@strOOs, a co zrobić jak masz 10 dobrych obiektywów, z których niemal każdy służy do czegoś zupełnie innego?...:) Póki co żadne się nie dublują... Taki już urok fotografowania stałkami - na szczęście, ani dużo nie ważą, ani nie zajmują zbyt wiele miejsca - 7 szkieł noszę w plecaku, w którym większość zmieściłaby nie więcej niż 3 jasne zoomy...:)
@Oxygenum - jak dla mnie jest tragiczny wizualnie... Szeroki kąt w stylu 16/2.8, czy 20 f/1.7-2 oczywiście by się przydał, ale od jasnej 85-tki bardziej użytecznym byłoby coś jasnego w okolicach 55-70mm...
jaad75 wyglad ma znaczenie marketingowe, ale to problem producenta, mnie to to malo obchodzi. Mnie interesuje jakosc zdjec i funkcjonalnosc, waga i wyglad ma bardzo male znaczenie.
W aparacie najwieksza role w jakosci zdjec odgrywa optyka...Mechanicznie moze kiedys tam samsung dorowna Niokonowi czy Canonowi ale optycznie nigdy....Dlatego ich kamery video to jest najwiekszy shitt. To samo z aparatami...Naturalnie przecietny fotoamator zaakceptuje wszystko, szczegolnie za niska cene...ale w branzy pro Samsung nie ma najmniejszych szans ze swoja optyka...
Ja jednak wolę kupować przedmioty, które mi się podobają... Jakoś tak łatwiej mi się wtedy pieniądze wydaje...:P
@JacekOK, ale dotychczasowe obiektywy sygnowane logo Samsunga, to znane i szanowane konstrukcje Pentaksa, a te niejednokrotnie przewyższają podobne szkła Canona, czy Nikona...:) Nie wiem jak wygląda sytuacja z projektowaniem szkieł do NX-a, ale całkiem możliwe, że jest to również wspólne dzieło, choćby niewiem jak Samsung się zarzekał, że jest inaczej...
JacekOK, z tego co wiem, to Samsung wspolpracuje ze Schneder Kreuznach, a to nie taka calkiem ostatnia marka. Poza tym ten aparat jest opracowany z mysla o masowym odbiorcy, takim samym jak adresat kitowych szkielek, zwanych czasami obiektywami, produkowanymi przez Canona i Nikona.
@Artka, ten Schneider-Kreuznach, to pic na wodę - kupili sobie znaczek po prostu...:)
Samsung ma ogromne możliwości technologiczne i często ma większe możliwości niż niejeden japoński potentat. W tej chwili ma to znacznie większe znaczenie niż "jakaś" nawet świetlana tradycja. Proszę zobaczyć na Panasonica, Sony nawet Casio, a gdzie się podziały szacowne: Contax, Rollei i itd?
Na jakim etapie by się znadowała Leica, Schneider Kro..nach, Carl Zeiss gdyby nie ich współpraca z azjatyckimi koncernami? Przyzwyczajenie to druga ludzka natura a ludzie kochają Marki nawet jak ich świetnośc już dawno przeminęła.... Przecież jak czegoś nie posiadamy to możemy przecież kupić, jak Sony Minoltę ze znakomitym zresztą skutkiem...
Ktoś kiedyś napisał, że – paradoksalnie – w obecnej sytuacji rynkowej najskuteczniej długowieczność zapewniły sobie wcale nie bagnety Canona i Nikona, ale właśnie Minolty (to dzięki Sony) i Pentaksa (dzięki Hoyi lub Samsungowi).
Całkiem ciekawa koncepcja, ciekawe jak się ta wizja sprawdzi.
Niedawno oglądałem sobie samochody południowokoreańskiego koncernu Renault-Samsung, to też niezła sprawa...
Zgodze sie tylko z jednym..a mianowicie, ze Samusng ma duzy potencjal rozwoju technologicznego...ale poki co ich caly sprzet czy to RTV czy Foto ma powazne wady jesli chodzi o jakosc i trwalosc produktow..Poki nowe jest w miare ok...W trakcie uzywania wychodza co chwile jakies wady tej marki...To, ze Samsung wzial sie za robienie aparatow ponad compactowych to tylko dowod, ze chca swoim logo sygnowac juz wszystko...ja czekam az beda robic samochody....a poki co nigdy nie kupia ani kamery video ani aparatu marki Samsung, gdyz optycznie sa o lata z tylu..
JacekOK,
otóż to, Samsung robi samochody – zobacz sobie modele Samsung SM3 lub SM5...
Poza tym niezwykle generalizujesz i upraszczasz. Nie ma czegoś takiego jak "wady marki" w dziedzinie jakości i trwałości... Przecież robią produkty z przeróżnych dziedzin, w przeróżnych fabrykach, na przeróżnym poziomie.
@JacekOK, jakoś zarówno obiektywy, jak i lustrzanki sygnowane przez Samsunga cieszą się jak do tej pory bardzo dobrą opinią... Skąd przypuszczenie (ba, pewność), że w przypadku NX-a będzie inaczej?
JacekOK, karawana i tak idzie dalej.
Nie przyszlo Tobie do glowy, ze byc moze Samsungowi nie zalezy na wyprodukowaniu najlepszego aparatu swiata, bo takiego po prostu nie ma, kazda grupa odbiorcow ma swoje preferencje i dlatego panuje taka roznorodnosc w ofercie producentow. Poki co, to wlasnie Samsungowi udalo sie posunac ewolucje o maly krok do przodu i miejmy nadzieje, ze ta koncepcja bedzie rozwijana, a przez kogo, to juz mnie malo interesuje. Jesli aparat bedzie spelnial moje oczekiwania co do jakosci i ceny to moze sie nazywac nawet "Yogi Booboo".
Akurat Samsung np. w produkcji monitorów i telewizorów świetnie sobie daje radę i w USA często wchodzi ze swoimi produktami na miejsce Sony. Podobnie też jak Sony( chyba jedyna po Sony) jest w stanie wszystko sama sobie wyprodukować(matryce, wyświetlacze, obiektywy itd..) co w odpowiednim momencie może umożliwić zajęcie części rynku Canona i Nikona.
Arka i jego "drużynę" poproszę o poczynienie starań o wypożyczenie do testów takiego aparatu z obiektywami kiedy się na rynku pojawi. Bardzo jestem ciekaw co ten aparat prezentuje ze swoja optyką. No i chciałbym też poczytać nie tylko o Nikonach i Canonach. Nie ukrywam, że mi jego wygląd przypadł do gustu. Ciekawe jak pracuje wnetrze. Aparat to musi byc porządny "mebel" co cieszy oko. No i przy okazji być niezawodny i robić poprawne zdjęcia. Reszta zależy od fotografującego.
prosze mi wymienic jakakolwiek zalete tego aparatu - mam kupic bo to nie ma lustra i jest 1 cm mniejsze od lustrzanki???
@thorgal - jest nieduże, poręczne, robi zdjęcia, ma wymienne obiektywy i matrycę większą od u4:3...
Thorgal, nikt nie mowi, ze masz to kupic.
Przeciez Ty wiesz lepiej czego potrzebujesz. Jesli szukasz najlepszej dostepnej jakosci to powinienes szukac czegos w okolicach Phase One P65+ i oczywiscie optyki, ktora bedzie kompatybilna. Tylko powinienes liczyc sie z wydatkami 100 razy wiekszymi. Jesli jestes na tyle zamozny, albo fotografia, ktora robisz tak sie dobrze sprzedaje to wybor jest bardzo prosty.
I jeszcze jedno Thorgal.
Jesli chcesz zobaczyc wplyw lustra na jakosc zdjec, to przeczytaj, prosze, ostatni test Optycznych dotyczacy Sony A550.
@Artka
No i co sugerujesz? Ze to dotyczy wszystkich lustrzanek? Ja w tym widze tylko niedbalosc w wykonaniu aparatu - TEGO APARATU...
Tak, Thorgal to dotyczy wszystkich lustrzanek. Oczywiscie nie wszystkich w takim samym stopniu,ale jednak wszystkich. To technika z ubieglego wieku, takie live view na miare lat 50-tych poprzedniego stulecia,ale w tej chwili mamy do dyspozycji zupelnie nowe technologie, ktore sami swoim konserwatywnym podejsciem blokujemy. Jestem pewien, ze za kilkadziesiat (ja mam nadzieje, ze za kilkanascie) lat, lustrzanki w tej postaci co dzisiaj beda dostepne jedynie w muzeach techniki.
@Artka
mam nadzieje ze nowy samsung bez lustra zabije jakoscia zdjec :) bo to technologia XXIII wieku :)
Nie Thorgal, ten Samsung nikogo nie zabije jakoscia zdjec, tak jak nikogo nie zabila jakoscia Sony Mavica ponad 30 lat temu. Powiem wiecej, jakosc zdjec z Sony Mavica byla zalosna z naszego, obecnego punktu widzenia, ale to jednak ta technologia wygrywa.
Jesli pamietasz komputer Amiga 1000 z jego mozliwosciami i porownasz to do obecnych, to zrozumiesz co mam na mysli.
I jeszcze jedno, Thorgal. Technologia cyfrowa to zaledwie koniec XX wieku. To co bedzie dostepne za 300 lat naprawde trudno sobie wyobrazic. Chcesz wiedziec co bedzie za 300 lat?
Poczekaj i wtedy mozemy o tym porozmawiac :).
Zadziwia mnie bezkrytyczne przekonanie co niektórych, że wyeliminowanie lustra z aparatu to rewolucja na miarę wynalezienia elektryczności, a przynajmniej silnika parowego. Rewolucją skokowo zwiększającą możliwości robienia zdjęć było zastąpienie błony fotograficznej detektorem cyfrowym. Wcześniejszą rewolucją było skonstruowanie poręcznych lustrzanek, które, umożliwiając podgląd obrazu przez obiektyw, dawały w wielu dziedzinach większe możliwości niż aparaty celownikowy. Jaką zaś rewolucyjną zmianę w możliwościach fotograficznych wprowadzają aparaty pozbawione lustra? Przecież nie "umieją" nic więcej, czego by nie potrafiły cyfrowe lustrzanki, są tylko _nieco_ mniejsze i lżejsze, co, owszem, bywa zaletą.
@Artka
pamietam (bo mialem) nawet i atari 65xe :)
@Artka
Też zwróciłem uwagę na zbieżność premier aparatu bez lustra (Samsung NX 10) i aparatu (Sony A550), w którym lustro mimo dziesięcioleci rozwoju jest jedną z głównych wad. Nie wyrażam co prawda nadziei, że lustrzanki znikną za lat kilkanaście, ale za to mam nadzieję, że technologia wyświetlaczy pójdzie w ciągu kilku lat na tyle do przodu, że w teście aparatu sama obecność lustra, pryzmatu i czego tam jeszcze będzie z definicji traktowana jako wada.
Weźmy samą tylko możliwość nie tylko obserwowania obrazu, ale jeszcze podglądania go "jak zostanie naświetlony", bo to tak naprawdę się liczy, a nie to co widać przez pryzmat.
Dodajmy do tego przedłużacz (co za problem?, są już przecież wizjery kupowane osobno do niektórych aparatów systemu m43), a możemy robić zdjęcia płochliwego zwierzęcia trzymając aparat w krzakach na statywie, a samemu siedząc przed lapkiem 50m dalej i kadrując obraz.
Jeszcze trzeba dopracować technologię "włączania" matrycy (jak to robi choćby mój dzisiejszy aparat podczas filmowania), by niepotrzebna stała się migawka i mamy aparaty bez żadnych kłapiących elementów. Cudo.
ziggy, to nie tylko o klapiace i trzaskajace na koncertach symfonicznych lustro chodzi.
Tu chodzi przede wszystkim o optyke!
O to, ze jesli wywalimy to klapiace lustro rodem sprzed prawie stu lat, to konstruktorom obiektywow bedzie latwiej zaprojektowac obiektywy. Nie beda musieli sie gimnastykowac, zeby odsunac obiektyw od plaszczyzny filmu albo matrycy. Zapomnimy wreszcie o efekcie retrofocus w obiektywach szerokokatnych. Zapomnimy o migawce, ktora limituje synchronizacje z lampa do 1/250. Bedzie taniej i lepiej. Wszyscy beda szczesliwi oprocz producentow obiektywow do zabytkowych lustrzanek. Ale co to nas obchodzi? Nos dla tabakiery, czy tabakiera dla nosa?
rsaw, bardzo celne uwagi.
"Weźmy samą tylko możliwość nie tylko obserwowania obrazu, ale jeszcze podglądania go "jak zostanie naświetlony", bo to tak naprawdę się liczy, a nie to co widać przez pryzmat. "
Dokladnie o to przeciez chodzi, ale do niedawna jedynie lustro umozliwialo jako taki podglad tego co bedzie na zdjeciu. Dopiero LV i EVF udoskonalilo ten podglad. Tak naprawde to lustrzaki sa hybrydami mechaniczno-cyfrowymi, a taki Samsung NXcos-tam jest w pelni cyfrowym aparatem bez ruchomych czesci mechanicznych (pomijajac migawke).
@ziggy
Pisząc poprzedni komentarz nie widziałem twojego pytania, stąd nie stanowi on pełnej odpowiedzi.
Lustro i pryzmat to smutna konieczność technologii nie znającej elektroniki. Technologia ta nakłada na sprzęt do robienia zdjęć dużo ograniczeń, jak choćby
- prędkość działania (nie tylko chodzi o zrobienie kolejnego zdjęcia, liczy się też opóźnienie między momentem decyzji a samym zdjęciem),
- masa (to trzeba nosić!),
- awaryjność,
- generowany hałas,
- generowanie wstrząsów czegoś, co z zasady powinno być jak najbardziej stabilne i nieruchome, i to akurat w momencie robienia zdjęcia.
Na przykład by obejść to ostatnie ograniczenie wymyślono "wstępne podnoszenie lustra", co powoduje, że fotograf w ogóle nie widzi, co fotografuje.
Kolejnym przykładem pomysłu technologicznego wymaganego przez film światłoczuły i konieczność jego odsłaniania i zasłaniania jest mechaniczna migawka.
Wady ma w dużej części jak powyżej, ta szczelinowa generuje dodatkowy problem różnicy czasu na przebiegu pierwszej i drugiej lamelki czy współpracy ze światłem błyskowym, ta irysowa nie nadaje się do lustrzanek właśnie.
Co więcej, można znaleźć sporo zalet rozwiązań elektronicznych w porównaniu do hybryd, jakimi są obecnie lustrzanki. I to znacznie więcej, niż ja wymieniłem w poście na górze. Rozwiązania elektroniczne mają oczywiście swoje wady, ale to technologia rozwojowa i łatwo można sobie wyobrazić wyeliminowanie tych wad i to w niedalekiej przyszłości.
Kończąc, wizjer elektroniczny to znacznie większa rewolucja niż wizjer z lustrem i matówką. Ale będziesz miał z tego niewątpliwą korzyść - u mnie leży na półce świetna i w pełni sprawna lustrzanka (Nikon F801) i nikt jej nie chce wziąć w rodzinie do ręki, chociaż dwadzieścia lat temu kosztowała sporą kasę.
Kolejnej (Canon 5Dm2) aż taka degradacja zapewne nie grozi, ale za jakiś czas będziesz mógł taką kupić za grosze. Naprawdę ma świetne lustro. I można je podnieść!
@artka
Ha, obaj/oboje (?) napisaliśmy to samo - że to współczesne lustrzanki są bardziej hybrydami, a nie aparaty idące w kierunku rozwoju funkcji elektronicznych :)
Artka i rsaw, zalety, które wymieniliście, są niewątpliwe, ale nadal kompletnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że
> wizjer elektroniczny to znacznie większa rewolucja niż wizjer z lustrem i matówką
Wizjer elektroniczny to _ewolucyjne_ rozwinięcie koncepcji podglądu obrazu przez obiektyw, której pierwszym wcieleniem było lustro i matówka. Owszem, zgodnie z tym co piszecie, zapewnia on nieco mniejszą masę sprzętu, cichsze działanie, redukcję wstrząsów i ułatwia konstruowanie obiektywów, ale to nie są _rewolucyjne_ zmiany na miarę możliwości robienia zdjęć długimi teleobiektywami, z bardzo bliska i podglądu głębi ostrości, jakie ta koncepcja dała już w swoim pierwszym wcieleniu. To są rzeczy o nieporównywalnej skali i dlatego stanowczo oponuję przed nazywaniem wymienionych przez Was zmian rewolucyjnymi. To tak jakby twierdzić, że zastąpienie metalu plastikiem w obudowach aparatów (lżejsze, tańsze, łatwiejsze w produkcji) było rewolucją na miarę wynalezienia fotografii w ogóle ;-)
Poza tym, gwoli ścisłości, nie jestem wcale przeciwnikiem aparatów bez luster - sam niedawno poważnie rozważałem kupno Panasonica G1 lub GH1. Jestem tylko przeciwny używaniu słów takich jak "rewolucja" w niewłaściwym kontekście :-)
@ziggy - wciąż nie rozumiesz... Zastosowanie elektronicznego podglądu pozwala na rezygnację z wielu niedogodności konstrukcyjnych, będących wcześniej wymuszanych przez konieczność zamontowania podglądu optycznego. To jakby przerwanie blokady, wysadzenie tamy w rozwoju aparatów - czyli jednak pewna rewolucja myślowa... A, że podgląd elektroniczny jeszcze długo nie dorówna jakości optycznego to fakt - obawiam się zresztą, że z ze względu na zasadę działania nie dorówna mu nigdy, natomiast nie będzie to pierwszy raz w historii techniki, kiedy to teoretycznie lepsze rozwiązania zostały wyparte przez tańsze i łatwiejsze w produkcji...
jaad75 - możesz rozwinąć dlaczego podgląd elektroniczny nie dorówna nigdy wizjerowi bo nie bardzo rozumiem...
ziggy, pytałeś o zalety "bezlutrzanek". One naprawdę mogą robić coś, czego lustra nie potrafią.
Potencjał aparatów bez lustra?
Zastanówmy się...
- mniejszy aparat
- brak problemów FF/BF
- dowolnie wyświetlane informacje na elektronicznym wizjerze (histogram na żywo, dowolnej wielkości dowolne informacje)
- dowolnie umiejscowione punkty AF i ich dowolna ilość
- łatwa implementacja filmów, szczególnie jeśli AF opieramy na kontraście, a nie na detekcji fazy
- bezgłośna praca po wyeliminowaniu migawki
- brak ograniczeń mechaniki - dowolna ilość klatek na sekundę, a la modele Casio (100 zdjęć na sekundę, 500 zdjęć na sekundę) - zdjęcia ultraszybkich wydarzeń lub składanie kilku zdjęć w jedno (np. "HDR w locie") by uzyskać super DR czy zlikwidować efekty poruszenia aparatem
- stabilizacja matrycy (czyli każdego obiektywu) której efekty widać w wizjerze (EVF)
- dowolna wielkość wizjera
- opcja odseparowania wizjera od aparatu (Wi-Fi) i zamontowania go, np. w okularach
- obraz w wizjerze (EVF) to to co widzi matryca - w przypadku rejestracji zdjęć poza zakresem widzialnym (IR, UV) w OVF mamy czarno, EVF wyświetli obraz
- zaawansowane funkcje w stylu detekcji twarzy połączone z pomiarem ekspozycji z uwzględnieniem gdzie znajdują się dane osoby
- tańsze aparaty (wywalamy drogie pryzmaty i mechanizm lustra)
- różne inne udogodnienia - np. Casio potrafi zarejestrować zdjęcie przed naciśnięciem spustu "migawki" (jeśli spóźniliśmy się o sekundę z naciśnięciem spustu, może się okazać że jednak zrobiliśmy "właściwe" zdjęcie, bo aparat pamieta obrazy także sekundę czy dwie przed zrobieniem zdjęcia)
Potencjalnych profitów z usunięcia lutra można by pewnie jeszcze więcej znaleźć.
teoretycznie( i nie tylko) lepszym rozwiązaniem jest podgląd elektroniczny- obraz jest rzeczywisty w czsie rzeczywistym.
@slimaczysko - bo żeby przekazywać obraz płynnie, musi być rejestrowany co najmniej te 24fps, co jak łatwo obliczyć wymusza stosowanie bardzo wysokich czułości w gorszych warunkach i przy ciemniejszych szkłach, a ponadto obraz musi być wcześniej przetworzony, co zawsze będzie powodowało minimalne opóźnienie w stosunku do tego, co widzimy przez wizjer optyczny.
a znacznie dłuższy czas potrzebny na uniesienie lustra to pikuśśśś- pominąwszy to , że obraz pokazywany przez lustro nie jest tym samym , który zarejestruje matryca?
Patrzyliście w wizjer z G1 bo mam wrażenie , że część tworzy powieść fantastyczną o świetlanej przyszłości luster (na muzealnych półkach?)
jaad75 - teoretycznie to masz rację ale tak chwile się zastanowiłem i stwierdzam że obecnie matryce są czytane z 60fps... a procesory w nowych lustrach są szybkie jak rakiety... moim zdaniem czas do obliczenia takich danych w niedługim czasie zostanie skrócony do niezauważalnej długości dla ludzkiego oka :)
Mi osobiście podoba się ten " brzydalek " :)
wizjer elektroniczny jest alternatywa dla lustrzanek za 2 tys zl. tam faktycznie nic nie widac. dla kogos kto uzywa pelna klatke z pryzmatem i jasnymi szklami, elektroniczny wizjer bedzie najgorszym z czarnych snow :)
dadan.mafak
chyba nigdy nie miałeś w np G1 w rękach pójdź pomacaj , to świat nowych możliwości, których nigdy nie da ci lustro!
przy czym NX niestety będzie tu liderem.
rodzyn, mialem G1 i widzialem wizjer. niestety uzywam tez innych aparatow w ktore wizjery Ty nie patrzales - i tu jest problem...dla nich nie ma alternatywy jesli chodzi o jasnosc i jakosc obrazu w wizjerze.
Powiem tak - na razie wolę wizjer mojego 5D niż wizjer G1, ale wolę wizjer G1 niż ten z 500D, E520, D5000, itp.
G1 parę razy miałem w rękach (w różnych elektronicznych marketach, plus dwóch znajomych takowe posiada). Jego EVF to naprawdę skok do przodu w stosunku do dotychczasowych EVF. Jest duży, jasny, ma dużą rozdzielczość. Co prawda nadal widać, że to obraz z telewizorka a nie tak naturalny jak w OVF, ale ma kilka zalet które już widać w tej generacji. Histogram na żywo choćby. Wyświetlane informacje widać lepiej w EVF niż w OVF z mojego 5D. Można jednym ruchem palca powiększyć obraz w wizjerze G1 (czego w żaden lustrzance nie zrobimy). W dobrym oświetleniu działa świetnie, gdy ciemno, już obraz jest gorszy (ale i w OVF mamy wtedy ciemniej). Rozmiar EVF w G1 podobny do rozmiarów OCV z 5D. Dużo większy niż w budżetowych lustrzankach każdego producenta.
Autofocus G1 chodzi całkiem, całkiem - śmiało może konkurować z budżetowymi lustrzankami.
Tylko że wizjer w NX jest wyraźnie mniejszy i gorszy niż ten w G1. Tu się Samsung nie postarał...
Ale myślę, że wizjery EVF czeka rozwój, im więcej będzie takich aparatów tym większa kasa pójdzie na R&D. A w optycznych nie ma cudów - chcemy lepszy wizjer, wydajemy większą kasę na większy pryzmat. Elektronika tanieje, optyka drożeje.
dadan.mafak - a jakie to aparaty? Biorąc do ręki coś z serii EOS1 (używałem Canona a nie tylko miałem go w dłoni) źle mi się robi widząc tą ciemnicę, obraz w swojej bessie mam dużo jaśniejszy, o samych parametrach wizjera, np. typu powiększenie już nie mówiąc...
Ja kibicuję aparatom bezlustrowym, lustro było ponoć "konieczne" w erze filmu, obecnie to tylko zbędny dodatek, zwiększający koszt aparatu i jego awaryjność, zmniejszający szybkostrzelność. Już teraz wizjery są coraz lepszej jakości, wkrótce prześcigną to co może zaoferować lustro, o zaletach EVF pisali już koledzy wcześniej. Tak samo jak przeżytkiem jest migawka...
Dla tego za kilkanaście lat dalej system Lejki będzie miał się tak samo jak teraz, a lustrzanek na rynku już nie będzie ;) takie moje zdanie...
RTS II,Distagony 28/2 i 35/1.4 - obraz jest praktycznie tak samo jasny jak w Leice M6. a z cyfr to Sony 900 ma praktycznie taki sam wizjer.
dadan.mafak - tyle że Contax padł, a system nie ma widoków na przyszłość, a tutaj głównie rozmawiamy o cyfrze.
Zapomniałem wcześniej napisać o największej zalecie NX - ciszy :D brak klapiącego lustra, dla mnie to ważne, bo zwykle gdy robię zdjęcia chcę pozostać niezauważony.
@komik
Cisza nie jest niestety największą zaletą NX (ani Panasa G1), bo - nie wiedzieć czemu - mają one kłapiącą migawkę...
jaad75, Piotr_0602, widzicie drzewa, ale nie dostrzegacie lasu. Albo inaczej - podchodzicie do zagadnienia z punktu widzenia entuzjasty techniki, a nie fotografa zainteresowanego robieniem zdjęć. Wszystkie wymienione przez Was zalety wizjera elektronicznego w stosunku do optycznego są prawdziwe, ale, jak się na to spojrzy trzeźwym okiem, nie przekładają się na skokowe zwiększenie możliwości fotograficznych. Po wymianie lustrzanki na aparat z EVF nie zacznę robić dwa razy lepszych zdjęć. Jak już pisałem, zastąpienie w połowie XX w. celownika dalmierzowego celownikiem działającym w systemie TTL umożliwiło robienie zdjęć długimi teleobiektywami i z bliska - to były REALNE, skokowe zwiększenie możliwości, tego aparaty dalmierzowe nie potrafiły, dzięki temu nastąpił gwałtowny rozwój fotografii przyrodniczej i makrofotografii. Zastąpienie matówki celownikiem elektronicznym wygląda rewolucyjnie na papierze, ale z punktu widzenia fotografa nie zwiększa aż tak bardzo możliwości fotograficznych; owszem, to i owo ułatwia, zmniejsza się (trochę) masa sprzętu, ale to nie jest skok jakościowy.
a mnie sie wydaje ze obraz analogowy w wizjerze zawsze bedzie lepszy od cyfrowego, aparaty bez lustra moga zastapic lustrzanki entry-level i byc produktem dla Kowalskiego ale wyzsza polka pozostanie z lustrem...poczekamy, zobaczymy:)
ktos powiedzial ze usuniecie lustra ulatwi projektowanie obiektywow, no i co??? co myslicie ze dzieki temu dobry optycznie, jasny, solidny i "pogodoodporny" obiektyw bedzie tanszy??? zapomnijcie! to bedzie nadal wydatek grubych grubych tysiecy zlotych. Kity i plastiki moze stanieja ale ja ich juz nie kupuje...
@thorgal, to co Ty kupujesz, albo ktokolwiek z nas zagladajacy tutaj nie ma wiekszego znaczenia dla rynku. O tym, ze obserwujemy tak szybki rozwoj techniki cyfrowej decyduja wlasnie miliony, ktore kupuja sprzet bardzo podstawowy.
Jesli chodzi o obiektywy w ktorych nie trzeba bylo odsuwac sie z powodu lustra od matrycy to mielismy przyklad bardzo taniego, ale rewelacyjnego w tej cenie obiektywu do Sony R1. Mozna sobie wyobrazic jakosc tego typu obiektywow gdyby pozwolic projektantom na troche wiecej swobody i wyzsze koszty.
Ktos powiedzial, ze obraz na matowce zawsze bedzie lepszy od tego w EVF. Przypominaja mi sie w tym momencie przepowiednie sprzed 10 lat, ze cyfra nigdy nie zastapi analoga. Przyznaje, ze sam tak twierdzilem, ale postep elektroniki jest tak szybki, ze minelo kilka lat i przy fotografii analogowej pozostali jedynie pasjonaci. Nie dlatego, ze pod kazdym wzgledem cyfra jest lepsza od analoga, ale dlatego, ze wiecej jest korzysci niz strat. Podobnie bedzie wg mnie z lustrem, co z tego, ze pod niektorymi wzgledami bedzie moze nieco lepszy, ale wiecej bedzie korzysci z EVF.
Przykład:
Mam 5D (mkI), FF, płytka GO, ISO nie najgorzej, ale duże i ciężkie, obiektywy duże i ciężkie (L-ki). Technologicznie to już staroć. Chciałbym czasem pobawić się w fotografię IR. Ale na 5D to średni pomysł. Hoya R72 dla średnic 77mm droga jak diabli (prawie całkiem przyzwoitą stałkę można za to kupić), a na wizjerze nie zobaczę nic. Aparaty micro43 czy ten NX mają obiektywy o sporo mniejszych średnicach (Więc sporo tańsze filtry) i EVF (czy LCD) pokaże mi to co kadruję.
Inny przykład:
Zakres użytecznego ISO ciągle się powiększa. ISO 25600 już mamy w droższych aparatach. Za parę lat może zwiększy się o kolejne kilka EV. W pewnym momencie aparat zrobi w sensownym czasie poprawnie naświetlone zdjęcie w warunkach, w których przez wizjer optyczny nic nie będzie widać. A prze EVF tak.
Niektórzy potrzebują dużej prędkości zdjęć. EVF to odrzucenie balasu i otwarcie możliwości (przy stosownie wydajnym procku i buforze, ale to elektronika która tanieje) na olbrzymie ilości klatek na sekundę. Setki, może tysiące. Przecież w jasnym słońcu ustawiamy czasem czasy na 1/1000 sek. A aparat zrobi w takich warunkacj powiedzmy w ciągu 1/100 setkę zdjęć.
Suma drobnych udogodnień może dać w końcu nową jakość.
link - są już pierwsze sample z nowego Samsunga.