Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Test aparatu

Olympus OM-D E-M5 Mark II - test aparatu

24 marca 2015
Maciej Latałło Komentarze: 156

3. Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Rękojeść w OM-D E-M5 Mark II jest podobnej wielkości jak u poprzednika, aczkolwiek zmodyfikowano nieco jej kształt. Aparat trzyma się w dłoni całkiem nieźle, dzięki zastosowaniu tworzywa o dobrej przyczepności oraz gumowej wypustki na kciuk, znajdującej się na tylnej ściance. Przy korzystaniu z obiektywu M. Zuiko Digital 12–40 f/2.8 ED, waga zestawu robi się jednak na tyle duża, że wymaga dość mocnego zaciskania palców na uchwycie. Warto zatem pamiętać o zaczepieniu paska do aparatu, ewentualnie o możliwości doposażenia się w grip o symbolu HLD-8. Nie można także zapomnieć o uszczelnianiach pozwalających na użytkowanie aparatu przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych.

Funkcjonalność modelu E-M5 Mark II oceniamy wysoko. Liczba przycisków i manipulatorów pozwala na wygodną i dość szybką obsługę aparatu, a możliwość programowania wielu elementów sterujących dodatkowo ułatwia pracę z nowym Olympusem. Dźwignia funkcyjna, która m.in. rozszerza rolę pokręteł nastawczych, została wcześniej zastosowana w modelach E-P5 oraz OM-D E-M1. Dla nas najwygodniejszym rozwiązaniem było zaprogramowanie jej tak, by pełniła rolę przełącznika AF/MF. Podsumowując, dzięki rozbudowanemu zestawowi elementów sterujących i bogatemu menu, możliwości sprawnej obsługi i dopasowania sposobu pracy aparatu do naszych upodobań są całkiem imponujące.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Do zalet z pewnością zaliczymy także obecność uchylnego i obrotowego, dotykowego wyświetlacza, gniazda mikrofonu, synchro (PC) oraz modułu Wi-Fi.

Obiektywy

Olympus E-M5 Mark II należy do systemu Mikro Cztery Trzecie, który oferuje naprawdę sporą liczbę obiektywów. Poza Olympusem i Panasonikiem również niektóre firmy niezależne produkują obiektywy przeznaczone dla tego systemu (choćby Sigma, czy Voigtlander). Wystarczy zajrzeć do naszej bazy, aby przekonać się, że wybór obiektywów jest naprawdę szeroki i obejmuje różnego rodzaju zoomy, jak również klasyczne „stałki”. Poza tym warto pamiętać o szerokiej gamie przejściówek do innych systemów, z siostrzanym Cztery Trzecie na czele.

Szybkość

Nie mamy w zasadzie zastrzeżeń, jeżeli chodzi o szybkość działania Olympusa E-M5 Mark II. Większość podstawowych operacji, jak choćby obsługa menu, dokonywanie ustawień czy przeglądanie zdjęć, odbywają się płynnie. Aparat uruchamia się wystarczająco szybko, o ile nie mamy aktywnej opcji czyszczenia matrycy przy włączaniu. Drobne opóźnienie pojawia się przy ładowaniu zestawu 100 miniaturek. Formatowanie karty zabiera zazwyczaj kilka małych sekund, podobnie jak złożenie zdjęcia HDR.

Zdjęcia seryjne

W Olympusie E-M5 Mark II mamy do dyspozycji dwa tryby zdjęć seryjnych: H (szybki) oraz L (wolny). W pierwszym z nich do dyspozycji mamy następujące wartości prędkości fotografowania: 10, 9, 8, 7, 6, 5 kl/s oraz 11 kl/s jeśli aktywujemy tryb cichy (z elektroniczną migawką). W drugim możemy wybrać jedną z sześciu prędkości: 1, 2, 3, 4, 4.5 lub 5 kl/s. W obydwu trybach dostępne są wszystkie ustawienia dotyczące rozmiarów i jakości zdjęć.

Test zdjęć seryjnych wykonaliśmy z kartą SanDisk Extreme Pro UHS-1 16.0 GB, dziesiątej klasy szybkości, przy czułości wynoszącej 1600 ISO i czasie migawki ustawionym na 1/1000 sekundy. Zdjęcia w RAW zajmowały 18.3 MB, a pliki JPEG LARGE SUPER FINE o rozdzielczości 4608×3456 pikseli około 10.1 MB. Dla trwającej 30 sekund serii H (11 kl/s) otrzymaliśmy następujące rezultaty:

  • 122 zdjęć JPEG LARGE SUPER FINE (4.07 kl/s),
  • 73 zdjęć RAW (2.43 kl/s),
  • 56 zdjęć RAW + JPEG (1.87 kl/s).
Po zakończeniu fotografowania zwolnienie bufora zajmuje nie więcej niż 5 sekund, niezależnie od wybranego formatu zapisu.

Spójrzmy teraz na dokładne wyniki naszych pomiarów trybu seryjnego.

Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Fotografując w JPEG-ach, w pierwszej sekundzie udało nam się zapisać aż 13 zdjęć. Bufor zapełnił się po ok. 1.5 sekundy, po czym szybkość rejestracji spadła do ok. 4 kl/s. W RAW-ach także zmierzone tempo jest szybsze niż deklarowane, choć z maksymalną szybkością możemy wykonywać zdjęcia jedynie przez niecałą sekundę. Później spada ona do niecałych 3 kl/s.

Zapisując zdjęcia w formacie RAW+JPEG bufor zapycha się po wykonaniu 9 zdjęć, a dalsze fotografowanie odbywa się w tempie ok. 1.5 kl/s.

Stabilizacja obrazu

Olympus E-M5 Mark II, podobnie jak model poprzednik i model OM-D E-M1, został wyposażony w 5-osiowy moduł stabilizacji matrycy. Pozwala on na kompensowanie 5 rodzajów drgań aparatu (ruch w pionie i w poziomie oraz rotację wokół trzech różnych osi). Stabilizacja w E-M5 Mark II może pracować w czterech trybach:

  • IS1 – stabilizacja we wszystkich kierunkach,
  • IS2 – stabilizacja w kierunku pionowym,
  • IS3 – stabilizacja w kierunku poziomym,
  • IS-A – automatyczny wybór trybu stabilizacji.

Testując stabilizację obrazu dla różnych wartości czasu ekspozycji wykonujemy serię minimum 20 zdjęć, przy czym robimy to zarówno z włączoną jak i wyłączoną stabilizacją. Następnie sprawdzamy, ile zdjęć w danej serii jest poruszonych. Otrzymane wyniki prezentujemy na poniższym wykresie, w formie procentów liczby zdjęć poruszonych do całkowitej liczby zdjęć w serii. Zero na skali poziomej odpowiada najkrótszej ekspozycji, czyli 1/160 sekundy. Test wykonywany był z obiektywem Olympus M.Zuiko Digital 12–40 mm f/2.8 ED PRO.

Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Na podstawie danych przedstawionych na wykresie skuteczność stabilizacji oceniamy na ok. 3.5 EV, co można uznać za dobry i porównywalny jak u poprzednika wynik.

Czyszczenie matrycy

W bezlusterkowcach automatyczne czyszczenie matrycy jest dość istotne. W trakcie wymiany obiektywu detektor nie jest chroniony ani lustrem, ani zamkniętą migawką, tak jak ma to miejsce w lustrzankach. W efekcie nietrudno, aby na matrycy znalazły się drobne pyłki i inne zabrudzenia. Podczas testowania Olympusa E-M5 Mark II matryca pozostała na tyle czysta, że nie musieliśmy jej czyścić ręcznie. Można zatem uznać, że system automatycznego czyszczenia matrycy jest skuteczny. Gdyby jednak okazało się, że przy dłuższym użytkowaniu E-M5 Mark II, połączonym z częstym zmienianiem obiektywu na matrycy osadził się kurz, którego automatyczne czyszczenie nie jest w stanie usunąć, zawsze można przedmuchać matrycę za pomocą typowej gruszki fotograficznej.

Wi-Fi

E-M5 Mark II jest kolejnym bezlusterkowcem Olympusa wyposażonym w bezprzewodowy interfejs Wi-Fi. Umożliwia on połączenie aparatu ze smartfonem lub tabletem, a w tym celu wystarczy uruchomić na naszym urządzeniu mobilnym aplikację OLYMPUS Image Share (dostępną pod iOS i Android) i zeskanować kod QR wyświetlony na ekranie aparatu. Nawiązywanie komunikacji pomiędzy aparatem i urządzeniem mobilnym przebiega zatem tak samo jak w przypadku PEN-a E-P5, czy OM-D E-M10. E-M5 Mark II nie obsługuje NFC.

Aplikacja OLYMPUS Image Share umożliwia nam zdalne wykonywanie zdjęć (w trybach iAuto, P, A, S, M, ART) z pełną kontrolą ekspozycji i możliwością wskazania punktu AF, łatwy wybór fotografii, którymi chcemy dzielić się w sieci, a także na geotagowanie zdjęć. Olympus E-M5 Mark II nie ma wbudowanego urządzenia do odbioru sygnału z satelitów i do geotagowania wykorzystuje GPS ze smartfona lub tabletu połączonego z aparatem.

Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia
Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Lampa błyskowa

Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M5 Mark II, podobnie jak poprzednik, nie posiada wbudowanej lampy błyskowej. W zestawie z aparatem otrzymujemy jednak zewnętrzną, uszczelnioną lampę FL-LM3, którą w razie potrzeby można umieścić na stopce. W specyfikacji producent informuje, że flesz ten nie współpracuje z innymi modelami aparatów niż E-M5 Mark II. Lampa nie ma własnego zasilania i korzysta z akumulatora aparatu, a jej liczba przewodnia wynosi 9 (ISO 100). Co ciekawe, przypomina ona miniaturową lampę reporterską – posiada bowiem możliwość odchylania palnika w górę (maksymalnie do 90 stopni) oraz obrotu (90 stopni w lewo lub prawo). Flesz może pracować w następujących trybach:

  • błysk automatyczny,
  • błysk dopełniający,
  • wyłączenie błysku,
  • redukcja efektu czerwonych oczu,
  • synchronizacja z długimi czasami migawki (synchronizacja z pierwszą kurtyną),
  • redukcja efektu czerwonych oczu wraz z synchronizacją z długimi czasami migawki,
  • synchronizacja z długimi czasami migawki (synchronizacja z drugą kurtyną),
  • ręczny: regulacja od pełnego błysku do 1/64 mocy.
Minimalny czas synchronizacji wynosi 1/250 sekundy, natomiast w trybie Super FP od 1/125 s do 1/8000 s. Kompensację mocy błysku ustawiać można w zakresie ±3 EV w skoku co 1/3, 1/2 lub 1 EV. Dzięki gorącej stopce z aparatem kompatybilne są wszystkie zewnętrzne lampy błyskowe E-Systemu.

Siłę błysku porównujemy zawsze wykonując zdjęcie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu przy czułości ISO 100, migawce 1/100 sekundy i przysłonie f/8.0. W związku z tym, że minimalna natywna czułość w Olympusie OM-D E-M5 Mark II to ISO 200, w tej części testu użyliśmy przysłony f/11.0. Wszystkie pozostałe ustawienia, jak na przykład kompensacja błysku, są w pozycji neutralnej. Zdjęcie w trybie manualnym (M) z opisanymi wcześniej parametrami przedstawiamy poniżej.


E-M5 Mark II GM5
Tryb M
Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia
Tryb P
Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Zarówno Panasonic GM5 jak i Olympus OM-D E-M5 Mark II wyposażone zostały w niewielkie, kieszonkowe flesze o niezbyt wysokiej liczbie przewodniej. W obydwu trybach pracy, Olympus lepiej doświetlił naszą scenkę. Lampa Panasonika ma jednak niższą liczbę przewodnią, co dość wyraźnie widać w naszym porównaniu.

Tryby Live Bulb i Live Time

Olympus E-M5 Mark II, tak jak poprzednik i pozostałe nowe PEN-y, ma ciekawe rozwiązanie ułatwiające wykonywanie zdjęć z długimi ekspozycjami. Po pierwsze, poza standardowym trybem Bulb, w którym aby wykonać zdjęcie musimy trzymać wciśnięty spust migawki przez cały czas trwania ekspozycji, mamy również tryb Time, w którym rozpoczęcie i zakończenie ekspozycji odbywa się po prostu poprzez pojedyncze wciśnięcie spustu. Ponadto, można w tych trybach użyć funkcji Live, która umożliwia podgląd powstającego zdjęcia na żywo. Częstotliwość odświeżania można regulować w zakresie od pół sekundy do nawet 60 sekund. Maksymalna liczba odświeżeń jest jednak zadana z góry i maleje w miarę wzrostu czułości. Przy ISO 100 wynosi 24, a przy ISO 1600 spada do 9.

Live Composite

Live Composite nie jest wprawdzie nowością w bezlusterkowcach Olympusa (pojawiła się np. w E-M10 i E-M1) ale warto napisać o niej kilka słów. Pozwala wykonywać zdjęcia z długimi ekspozycjami, a sprawdza się szczególnie dobrze przy tzw. „malowaniu światłem”, czy zdjęciach fajerwerków. Pierwszym etapem jest sfotografowanie tła, a następnie wykonujemy kolejne ekspozycje, doświetlając kadr wybranymi źródłami światła. Przebieg procesu możemy obserwować na ekranie aparatu, a całość składana jest automatycznie w jedno zdjęcie. Do pracy w tym trybie wymagany jest oczywiście statyw. Przykładowe fotografie wykonane z wykorzystaniem tej funkcji zamieściliśmy w ostatnim rozdziale tego testu.

Zdjęcia z przedziałem czasu

E-M5 Mark II został wyposażony w interwałometr, a odnajdziemy go w menu fotografowania pod pozycją „Ustawienia Time Lapse”. Aby wykonać zdjęcia z wykorzystaniem tej funkcji, należy wpierw określić czas pomiędzy kolejnymi wyzwoleniami migawki (od 1 s do 24h 59 min 59 s) oraz liczbę zdjęć (od 1 do 999). Mamy możliwość rozpoczęcia wykonywania serii zdjęć z zadanym opóźnieniem (od 1 s do 24h 59 min 59 s) lub od razu. Dodatkowo, istnieje opcja stworzenia filmu poklatkowego z wykonanej serii zdjęć. Nie mamy tutaj niestety żadnych dodatkowych opcji, a finalny klip zapisywany jest w formacie Motion JPEG HD (1280×720 pix) z prędkością 10 kl/s.

Kompensacja efektu keystone

W testowanym Olympusie dostępna jest funkcja kompensacji efektu keystone, czyli zniekształcenia trapezoidalnego. Może być ona pomocna np. podczas fotografowania architektury z niskiej perspektywy. Taka korekcja raczej nie zastąpi nam w pełni obiektywu typu tilt-shift, ale powinna wystarczyć do mniej zaawansowanych zastosowań. Regulacji możemy dokonywać względem górnej i dolnej krawędzi obrazu, albo lewej i prawej, jednak nie łącznie. Na poniższych zdjęciach widać efekt zastosowania pierwszego typu korekcji.

Przed korekcją
Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia
Po korekcji
Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Autofokus

Olympus E-M5 Mark II został wyposażony w system automatycznego ustawiania ostrości FAST-AF, działający w oparciu o detekcję kontrastu. Może on pracować w następujących trybach:

  • pojedynczy (S-AF),
  • ciągły (C-AF),
  • pojedynczy z możliwością doostrzenia manualnego (S-AF+MF),
  • ciągły ze śledzeniem (C-AF+TR).
W zakresie pola ustawiania ostrości do wyboru mamy 81 obszarów, tryb zmniejszonego punktu ostrości, tryb wyboru grupy punktów oraz całkowicie automatyczny tryb ich wyboru. W słabych warunkach oświetleniowych pracę autofokusu może wspomagać wbudowana dioda świecąca. Z kolei manualne ustawianie ostrości dość dobrze ułatwia funkcja focus-peaking oraz możliwość powiększenia obrazu (5, 7, 10 lub 14-krotnego).

Nasze wrażenia odnośnie szybkości działania systemu AF są jak najbardziej pozytywne. W dobrych warunkach oświetleniowych aparat ostrzy błyskawicznie i w zasadzie nie zdarzyło nam się aby się pomylił. Przy słabym oświetleniu ogniskowanie trwa nieco dłużej, aczkolwiek nadal dość szybko i celnie.

Skuteczność automatycznego ustawiania ostrości sprawdziliśmy jak zawsze, wykonując serię 40 zdjęć i mierząc na nich rozdzielczość. W efekcie przeanalizować możemy procentowe wartości odchyłek od najlepszego pomiaru MTF50 całej w serii, co przedstawione zostało na poniższym histogramie. Zdjęcia wykonane zostały obiektywem M.Zuiko Digital 45 mm f/1.8 oraz M.Zuiko Digital 12–40 mm f/2.8 ED PRO (na ogniskowej 40 mm) przy przysłonie ustawionej na f/2.8, a przed każdym zdjęciem obiektyw był przeogniskowany.

Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Testowany aparat radził sobie lepiej z naszą redakcyjną „stałką” niż z zoomem. Nie mniej jednak w obu przypadkach celność AF można uznać za bardzo dobrą.

Zobaczmy jeszcze jak AF wypada w świetle żarowym.

Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Tu z kolei sytuacja odwróciła się. E-M5 Mark II z podłączonym M. Zuiko Digital 12–40 mm f/2.8 ED wypadł lepiej niż z obiektywem 45 mm f/1.8 i zostawił konkurencję daleko w tyle.

Pomiar światła

Pomiar światła w OM-D E-M5 Mark II działa w oparciu analogiczny jak w innych aparatach OM-D i PEN-ach 324-strefowy system TTL. W nowym Olympusie pracuje on w zakresie od −2 do 20 EV (przy 17 mm, f/2.8 i ISO 100). Do wyboru mamy następujące tryby pomiaru światła:

  • Digital ESP – pomiar matrycowy analizujący dane ze wszystkich 324 stref,
  • centralnie ważony,
  • punktowy,
  • punktowy na światła,
  • punktowy na cienie.
Kompensacja ekspozycji zawierać się może w zakresie ±5 EV w skoku co 1/3, 1/2 lub 1 EV. Dostępny jest również bracketing ekspozycji – 2, 3 oraz 5 klatek ze skokiem 1/3, 2/3 oraz 1 EV lub 7 klatek ze skokiem 1/3 oraz 2/3 EV. W trybie HDR mamy także możliwość wykonania 3, 5 lub 7 naświetleń z krokiem 2 EV, oraz 3, 5 z krokiem 3 EV. Do pracy pomiaru światła nie mamy zastrzeżeń, bowiem podczas testowania aparatu nie sprawiał on w zasadzie żadnych problemów.

Funkcjonalność modułu Wi-Fi testowaliśmy korzystając ze smartfona Sony Xperia Z3, udostępnionego przez firmę Sony.
Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia
Olympus OM-D E-M5 Mark II - Użytkowanie i ergonomia