Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Test aparatu

Nikon D780 - test aparatu

9 marca 2020
Maciej Latałło Komentarze: 115

9. Podsumowanie

Dotarliśmy do końca testu, czas zatem podsumować najważniejsze informacje na temat testowanego aparatu w poszczególnych kategoriach.

Nikon D780 - Podsumowanie

Budowa, jakość wykonania i funkcjonalność



----- R E K L A M A -----

Choć w obudowie nowego D780 pozmieniano pewne detale, to pod względem rozmiarów wyraźnie przypomina on swojego poprzednika. Uchwyt oraz fragmenty tylnej i lewej ścianki pokryto przyczepną gumą, charakterystyczną dla wyżej pozycjonowanych aparatów firmy Nikon. Nie mamy zastrzeżeń do jakości wykonania lustrzanki, bowiem górny i tylny panel wykonano z wytrzymałych stopów magnezu. Przednia ścianka z kolei jest z włókna węglowego. Całość została oczywiście uszczelniona, a jak twierdzi producent, przez wyeliminowanie lampy błyskowej – skuteczniej aniżeli miało to miejsce w D750.

3.2-calowy wyświetlacz LCD wyposażono w interfejs dotykowy, pozwalający wybór punktów AF (wraz z ustawieniem ostrości i wyzwoleniem migawki), obsługę menu zwykłego i podręcznego, jak również przeglądanie zdjęć. Kolejnym plusem jest możliwość odchylenia go w jednej płaszczyźnie. Pentapryzmatyczny wizjer optyczny także robi dobre wrażenie, choć celownik zastosowany w „siostrzanym” bezlusterkowcu Nikon Z6 ma lepsze powiększenie obrazu (0.8x kontra 0.7x w D780). Warto również wspomnieć o dodatkowym, niewielkim monochromatycznym ekranie LCD prezentującym podstawowe ustawienia aparatu.

Rozbudowany tryb wideo oferuje użytkownikom nagrywanie filmów 4K (3840×2160 pikseli) przy 30, 25 i 24 kl/s, Full HD (60, 50, 30, 25 i 24 kl/s) bez przycięcia obrazu oraz Full HD 120 i 100 kl/s z cropem 1.5x. Filmy mogą być rejestrowane we wszystkich dostępnych w aparacie trybach: P, S, A oraz M, a w tym ostatnim mamy pełną kontrolę nad wszystkimi parametrami ekspozycji, w tym również czułością. Miłym dodatkiem jest możliwość podpięcia mikrofonu i słuchawek, nagrywania filmów poklatkowych i bezstopniowej regulacji przysłony obiektywu. Profesjonalistów z pewnością ucieszy nagrywanie materiału 10-bit (4:2:2), choć należy zaznaczyć, że niezbędny do tego jest zewnętrzny rekorder. Rejestrację szerokiego zakresu tonalnego i późniejszą obróbkę plików ma ułatwić profil N-Log.

Użytkowanie i ergonomia

Rękojeść w D780 jest dość duża i dobrze wyprofilowana, nie można także narzekać na jej głębokość. Jej kształt oraz gumowa okleina sprawiają, że aparat leży w dłoni naprawdę dobrze. Sporym minusem jest brak styków na spodzie korpusu, co oznacza, że nie przewidziano opcji podłączenia zewnętrznego uchwytu pionowego, który był dostępny u poprzednika.

Drobne zmiany w układzie elementów sterujących względem D750 pozytywnie wpłynęły na i tak wysoką ergonomię korpusu. Pojawił się guzik AF-ON, sensownym wydaje się także zamiana miejscami guzików ISO i trybu pomiaru światła oraz przesunięcie wyżej przełącznika fotografowanie/filmowanie.

Oprócz opcji elektronicznej przedniej kurtyny migawki, mamy również w pełni elektroniczną migawkę, oczywiście wyłącznie w trybie live view. Zapewnia ona całkiem bezgłośne fotografowanie, choć należy pamiętać o potencjalnych zniekształceniach wynikających z sekwencyjnego sczytywania danych z matrycy (rolling shutter). Nie pozwala ona na stosowanie ultra krótkich czasów naświetlania, a minimalna wartość 1/8000 sekundy jest wspólna dla obu typów migawek.

Klasyczny moduł AF w D780 to znany, 51-polowy układ Multi-CAM 3500 II działający od −3 EV. Jego celność pozostaje na dobrym poziomie, choć nieco ustępuje bezlusterkowym konkurentom. Jako że w D780 mamy ten sam sensor co w Z6, w live view także mamy dostęp do autofokusa działającego w oparciu o detekcję fazy, a do dyspozycji pozostaje 273 punkty AF, pokrywające 90% kadru. Czułość autofokusa podczas podglądu na żywo jest większa i zaczyna się od −5 EV. W tym trybie zauważaliśmy niekiedy lekkie „pompowanie” przy obiektywie 1.8/50 i w ciemnym otoczeniu. Z kolei zoom 24–70 mm f/2.8 wypadał porównywalnie dobrze. Dobrze radzi sobie również ciągły AF.

System pomiaru światła działał prawidłowo podczas testowania aparatu i nie zanotowaliśmy przypadków, w których podawałby błędne wskazania.

Warto docenić w D780 kilka dodatkowych funkcji, rozszerzających użyteczność aparatu – modułów Wi-Fi i Bluetooth, focus stacking, czy interwałometru.

Rozdzielczość

Matryca Nikona D780 wypada w tej części testu bardzo korzystnie. Wyraźną przewagę zauważamy przede wszystkim względem poprzednika, ale i konkurencja w postaci S1, czy A7 III notuje niższe wyniki. Filtr antyalisingowy – tak samo jak w Z6 – jest niesymetryczny, a na zdjęciach tablicy ISO12233 bez problemu dostrzeżemy ślady mory.

Balans bieli

Automatyka w świetle żarowym zapewnia wyraźnie ciepłą dominantę na zdjęciu, niezależnie od tego, którą opcję dodatkową wybierzemy, teoretycznie regulującą zachowanie w tej sytuacji. W D780 (podobnie jak w Z6 i Z7) mamy opcję trybu automatyki przeznaczonej dla światła naturalnego. Dzięki niej, w słoneczny dzień błąd dC nieznacznie się powiększył, natomiast przy pochmurnym niebie został wyraźnie skorygowany. Odstępstwa od idealnego nasycenia nie są specjalnie duże, a średnia odchyłka dla wszystkich powyższych pomiarów wyniosła niecałe 8 punktów procentowych.

Jakość obrazu JPEG

Szum na wysokich czułościach nie rzuca się zanadto w oczy i obraz wygląda całkiem korzystnie nawet przy ISO 6400. Jednocześnie daje o sobie znać odszumianie, bowiem obraz traci na ostrości wraz z kolejnymi nastawami. Konkurenci dają wprawdzie ostrzejsze zdjęcia, ale wynika to jednak z zastosowania wyostrzania.

W Nikonie D780 mamy 20 cyfrowych filtrów efektowych, dostępnych z poziomu funkcji Picture Control. Można je wykorzystać nie tylko w trybie fotografowania, ale także filmowania.

Szumy i jakość obrazu w RAW

Na niskich nastawach ISO wycinki RAW-ów z D780, S1 i A7 III wyglądają na tyle podobnie, że niełatwo je w ogóle rozróżnić. Warto dodać, że wszystkie trzy modele oferują bardzo dobre odwzorowanie szczegółów.

Jeśli chodzi o zachowanie na wyższych czułościach, to, oceniając wizualnie, Nikon generuje stosunkowo niski poziom szumu (podobnie do Sony), choć lekko ustępuje Panasonikowi. Tak czy inaczej, różnice nie są duże, co potwierdzają pomiary w Imateście. Dla ISO 6400, D780 ustępuje S1 o ok. 1/2 EV. Z kolei przewaga bezlusterkowca Sony nad Nikonem jest mniejsza od 1/3 EV.

Darki prezentują się całkiem dobrze – szum zachowuje jednorodny rozkład i nie widać bandingu.

Zakres i dynamika tonalna

W Nikonie D780, dla ISO 100 zakres tonalny sięga 530 tonów, a to daje 9.1-bitowy zapis danych. Wynik ten gwarantuje wizualnie gładkie przejścia tonalne, bez widocznej posteryzacji. W tej kategorii D780 uplasował się pomiędzy Lumiksem S1 (9 EV), a A7 III (9.3 EV).

Dynamika tonalna dla kryterium jakości obrazu SNR=10 przy ISO 100 wyniosła 10 EV, co jest świetnym wynikiem. Bezlusterkowce Panasonika i Sony uzyskały odpowiednio 9.7 i 10.2 EV. Z kolei dla kryterium SNR=1 dynamika osiąga 13.8 EV dla bazowego ISO, co oznacza, że niewiele brakuje, by wykorzystany był cały 14-bitowy zapis danych.

Badanie zachowania fotodiod matrycy pokazało, że czułości w przeważającym zakresie nastaw, przedstawione jako średnie wartości ze wszystkich grup senseli, są poniżej wartości nominalnych – wartości średnie znajdują się ok. 0.5–0.7 EV poniżej. Punkt wzmocnienia jednostkowego wypada niezbyt wysoko, bowiem dla czułości 834 (czyli blisko nastawy aparatu ISO 1600).


Ocena końcowa

D750 można bez wątpienia zaliczyć do udanych lustrzanek Nikona, przez co poprzeczka przed następcą była ustawiona całkiem wysoko. D780 okazał się modelem bardzo udanym, choć nie idealnym. Ale po kolei.

Nowy Nikon okazuje się ciekawym przykładem modelu hybrydowego, czyli łączącego cechy lustrzanki oraz funkcjonalnego bezlusterkowca. To drugie stało się możliwe dzięki obecności sensora z fazowymi punktami AF, pochodzącego od „siostrzanego” Z6. Trzeba przyznać, że w obu rolach D780 spisuje się bardzo dobrze i w większości kategorii wypada lepiej od swojego poprzednika. A że osiągi tej matrycy stoją na bardzo dobrym poziomie, wiedzieliśmy już po teście Z6. D780 wnosi dużo poprawek względem D750 nie tylko w dziedzinie fotografowania, ale również filmowania. Jak na razie, same plusy.

Jest w zasadzie tylko jedna rzecz, którą producent „popsuł”, a chodzi o brak możliwości zastosowania dodatkowego uchwytu do zdjęć pionowych, akcesorium chętnie używanego przez fotografów portretowych i reporterów. Brak wbudowanej lampy błyskowej stanowi oczywiście wadę, choć naszym zdaniem, mniejszego kalibru. Na koniec, zastanawia nas, kto tak naprawdę będzie zainteresowany zakupem tej lustrzanki. Nie mamy wątpliwości, że to udany model, ale ma całkiem mocnego konkurenta i to z tej samej firmy – Z6, w dodatku tańszego. D780 kosztuje aktualnie prawie 11 tysięcy złotych, natomiast Z6 wraz z adapterem FTZ – ok. 7600 zł. To spora różnica, za którą można nabyć niezły obiektyw. W tej sytuacji niejeden miłośnik lustrzanek firmy Nikon może skierować swój wzrok właśnie ku pełnoklatkowym bezlusterkowcom serii Z.

Inne firmy także oferują ciekawe modele aparatów FF zarówno z lustrem, jak i bez niego, a ich przykładowe ceny zamieszczamy poniżej:

  • Canon EOS R – 8000 zł,
  • Canon EOS 5D Mark IV – 9500 zł,
  • Panasonic Lumix S1 – 9000 zł,
  • Sony A7 III – 7930 zł,
  • Pentax K-1 II – 7560 zł.

Na koniec przedstawiamy najważniejsze zalety i wady Nikona D780.

Zalety:

  • bardzo dobra jakość obrazu na plikach JPEG i RAW w szerokim zakresie czułości,
  • bardzo wysoka zdolność rozdzielcza matrycy,
  • bardzo dobre wyniki w kategorii zakresu i dynamiki tonalnej,
  • skuteczny pomiar światła,
  • dobre osiągi trybu seryjnego,
  • całkiem dobra skuteczność systemu AF,
  • dobra praca balansu bieli za wyjątkiem światła żarowego,
  • skala temperaturowa WB, nastawy własne,
  • opcja korekcji ustawiania ostrości w obiektywie (także zautomatyzowana),
  • solidna, uszczelniana, ergonomiczna obudowa,
  • dobrze wyprofilowana rękojeść,
  • ergonomia elementów sterujących na wysokim poziomie,
  • możliwość programowania niektórych przycisków,
  • tryby użytkownika U1 i U2,
  • wygodny i jasny wizjer,
  • bardzo czytelne i funkcjonalne menu,
  • konfigurowalna zakładka „moje menu”,
  • dodatkowy, monochromatyczny panel LCD,
  • podwójne gniazdo kart pamięci typu SD (UHS-II),
  • bardzo dobra jakość obrazu na głównym wyświetlaczu LCD,
  • możliwość odchylania ekranu,
  • dotykowy interfejs (dość rozbudowany),
  • funkcjonalny tryb LV (elektroniczna poziomica, focus peaking),
  • rozbudowany tryb wideo z możliwością nagrywania filmów 4K,
  • możliwość filmowania w trybach P, S, A oraz M,
  • filmy w zwolnionym tempie (Full HD),
  • rejestracja materiału filmowego 10-bit (4:2:2) w trybie N-Log (ale tylko na zewn. rekorder),
  • możliwość „bezstopniowej” regulacji otwarcia przysłony w trakcie nagrywania filmów,
  • najkrótszy czas naświetlania wynoszący 1/8000 s,
  • zdjęcia i filmy poklatkowe,
  • tryb HDR,
  • tryb wielokrotnej ekspozycji,
  • tryb cichej migawki,
  • funkcja elektronicznej pierwszej kurtyny migawki oraz migawki elektronicznej (ta ostatnia w trybie live view),
  • funkcja detekcji migotania, połączona z opcją wyzwalania migawki w optymalnym momencie,
  • tryb cichych zdjęć seryjnych,
  • elektroniczna poziomica,
  • moduł komunikacji bezprzewodowej Wi-Fi i Bluetooth, z dobrze działającym SnapBridge,
  • liczne gniazda do komunikacji z urządzeniami zewnętrznymi, w tym złącze HDMI,
  • możliwość ładowania baterii w aparacie przez USB,
  • obsługa bezprzewodowego systemu sterowania błyskiem,
  • możliwość wykonywania zdjęć w rozmiarze DX.

Wady:

  • możliwość pojawienia się efektu mory w wyniku zastosowania osłabionego w jednym kierunku filtru AA,
  • problemy z automatycznym balansem bieli w świetle żarowym,
  • pojawiające się na wyświetlaczu LCD odbicia otoczenia przy pracy w ostrym świetle,
  • brak dodatkowego uchwytu do zdjęć pionowych w ofercie Nikona,
  • brak wbudowanej lampy błyskowej,
  • nie do końca skuteczny system czyszczenia matrycy,
  • brak stabilizacji matrycy,
  • brak opcji zapisu RAW-ów nieskompresowanych.


Aparat do testów wypożyczyła firma:

Nikon D780 - Podsumowanie

W testach wykorzystujemy studyjne lampy błyskowe i światła stałego firmy dostarczone przez sklep Foto-Tip.pl
Nikon D780 - Podsumowanie Nikon D780 - Podsumowanie