Genesis Cam Cage - nowy uchwyt do filmowania
Firma Delta, wyłączny dystrybutor produktów marki Genesis w Polsce poinformowała o poszerzeniu swojej oferty o nowy uchwyt przeznaczony do filmowania Genesis Cam Cage. Charakteryzuje się on między innymi niewielkimi rozmiarami oraz możliwością mocowania dodatkowych akcesoriów.
Informacja prasowa
GENESIS CAM CAGE
![]() |
Kraków, 26 października 2012 – Firma Delta, wyłączny dystrybutor produktów marki Genesis poszerza swoją ofertę akcesoriów do filmowania o nowy uchwyt przeznaczony do filmowania Genesis Cam Cage.
Genesis Cam Cage jest lekkim i poręcznym uchwytem w formie klatki, przeznaczonym do filmowania za pomocą kamery lub aparatu. Dzięki kompaktowym rozmiarom oraz możliwości zamocowania dodatkowych akcesoriów, jest doskonałą alternatywą dla większych i cięższych stabilizatorów naramiennych.
Lekka ażurowa konstrukcja klatki zapewnia bardzo stabilny chwyt, przez co znakomicie nadaje się do filmowania sportów ekstremalnych także ze środka akcji.
![]() |
![]() |
Oprócz gwintu do mocowania aparatu posiada również gwinty o średnicy 1/4" i 3/8" pozwalające na montaż dodatkowych akcesoriów do filmowania takich jak: magic arm, mikrofon, monitor podglądowy, itd. Dodatkowym jego atutem jest wcięcie w dolnej podstawie umożliwiające wymianę baterii w aparacie bez konieczności demontowania go z uchwytu.
Cena detaliczna: 499 zł.
![]() |
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.















Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Ogólnie wygląda ciekawie. Pytanie tylko co dostaje się takiego za 499 zl więcej jak za klatki kosztujące połowę...
Moim skromnym zdaniem, fajniej prezentowałoby się w żółtym kolorze :)
a do tego napis na obudowie "say cheese!"
Dziur z gwintem jest kuriozalnie dużo. Kitajec zapewne miał wiadro gwintowników i zbyt na złom aluminiowych wiórów. Ciekawe jak się trzyma gołą ręka na mrozie taki zimny, surowy uchwyt...