Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy








Inne testy

Sony A7 IV - test trybu filmowego

Sony A7 IV - test trybu filmowego
24 stycznia 2022
Amadeusz Andrzejewski Komentarze: 38

1. Wstęp

Jak już wspominaliśmy przy okazji pierwszych wrażeń z użytkowania Sony A7 IV, aparat ten był w momencie premiery w dość trudnej sytuacji z powodu oszałamiającego sukcesu swojego poprzednika. Sony A7 III był dla pełnoklatkowych bezlusterkowców (zarówno tych kupowanych z myślą o robieniu zdjęć, jak i o filmowaniu) mniej więcej tym, czym Ford T dla amerykańskiej motoryzacji. Oczekiwania wobec jego następcy były zatem spore, podobnie jak piętrzące się pytania o to, co zaoferuje kolejna generacja.

Pod wieloma względami A7 IV nie zawiódł. Oferuje on bowiem rozkładany do boku ekran, nowe, znacznie czytelniejsze menu, dotykowy interfejs, lepszy wizjer elektroniczny, czy znany z A7S III oraz A1 zestaw 10-bitowych kodeków, zarówno tych typu All-Intra, gwarantujących najwyższą jakość i łatwość obróbki, jak bazujące na H.265 XAVC HS, które łączy w sobie niewielki rozmiar plików z dobrą jakością obrazu, choć okupioną dużym obciążeniem dla komputerów i programów montażowych. Do tego na pokładzie znajdziemy także znaną z innych, niedawno zaprezentowanych modeli, aktywną stabilizację oraz jeszcze lepszy autofokus.

Jedyną przysłowiową łyżką dziegciu w tej beczce miodu jest fakt, że o ile A7 IV, owszem, oferuje filmowanie w 4K w 50 / 60 kl/s (z wewnętrznym zapisem w 4:2:2 i 10-bitach), o tyle klatkaż ten jest dostępny jedynie w trybie APS-C / Super35, nie ma zatem możliwości skorzystania w tym trybie z całej szerokości pełnoklatkowej matrycy aparatu.


----- R E K L A M A -----

Oczywiście przywołane powyżej fragmenty specyfikacji Sony A7 IV to za mało, żeby jednoznacznie ocenić ten aparat. To zrobimy dopiero w podsumowaniu niniejszego testu, gdy sprawdzimy, jak nowy model wypadł w poszczególnych kategoriach. Zapraszamy do lektury!

Aparat do testu udostępnił polski oddział firmy Sony Europe Limited, za co serdecznie dziękujemy.



Poprzedni rozdział