Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach

12 czerwca 2019
Maciej Latałło Komentarze: 34

2. FE 600 mm f/4 GM OSS

Druga z dzisiejszych nowości to profesjonalna, dość jasna „sześćsetka”. FE 600 mm f/4 GM OSS to już dziesiąty przedstawiciel topowej serii obiektywów GMaster. Firma Sony podkreśla podobieństwa w jego budowie optycznej z modelem o ogniskowej 400 mm.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Mamy tyle samo elementów (23) tyle, że nie w 17, a w 18 grupach. Oba obiektywy mają taką samą liczbę soczewek fluorytowych (3), 4/600 dodatkowo wyposażono w precyzyjnie wykonany element XA (extreme aspherical) oraz drugą soczewkę ED. Widać zatem wyraźnie, że nie żałowano elementów specjalnych. Przedstawiciele firmy przekonują, że jest to koniecznie w celu osiągnięcia świetnych parametrów optycznych, a zatem także minimalizację różnych wad. Podobnie jak w modelu 200–600 mm, mamy 11-listkową przysłonę i powłoki soczewek Nano AR.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Nowy GMaster ma dwóch bezpośrednich konkurentów w postaci EF 600 mm f/4L IS III USM od Canona i AF-S 600 mm f/4E FL ED VR od Nikona. Na rynku jest jeszcze nieco krótsza Sigma S 500 mm f/4 DG OS HSM. „Sześćsetka” Sony waży praktycznie tyle samo co Canon, różnica 10 gramów będzie raczej nieodczuwalna. Gdy jednak porównamy masę w połączeniu z aparatem, to zestaw z A9 (z gripem) będzie ok. 0.5 kg lżejszy od odpowiedniego z 1DX Mark II i ok. 1.1 kg lżejszy od Nikona (D5).

- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Korpus FE 600 mm f/4 GM OSS nie wymaga w zasadzie szerszego opisu, jeśli chodzi o jakość wykonania. Wszystko jest tu na poziomie sprzętu najwyższej klasy dla zawodowych fotografów. Obudowa ze stopu magnezu została uszczelniona, a mocowanie posiada dodatkowe wzmocnienia. Przednia soczewka ma fluorową powłokę zabezpieczającą przed zabrudzeniami. Całości dopełnia osłona przeciwsłoneczna z włókna węglowego oraz wytrzymała walizka do bezpiecznego przewożenia.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Sony stara się unifikować wygląd długich stałek, w związku z tym 2.8/400 i 4/600 mają takie same panele kontrolne z przełącznikami. Limiter autofokusa pozwala wybrać zakres pełny, 15–4.5 m i od 15 m do nieskończoności. Mamy taki sam zestaw przycisków funkcyjnych, rozlokowanych co 90 stopni naokoło korpusu oraz obrotową obejmę łącznika statywowego z wyczuwalnym „klikiem”, a także odczepianą stopką.

Kolejnym elementem wspólnym dla 4/600 i 2.8/400 jest podwójny silnik autofokusa. XD to napęd liniowy, nie rotacyjny, co upraszcza konstrukcję i ogranicza wibracje i hałas. Do tego mamy tryb DMF łączący AF i MF w każdym z wariantów pracy autofokusa – automatycznym, pojedynczym i ciągłym. Pierścień manualnego ostrzenia zapewnia – tak samo jak w przypadku opisywanego wcześniej zooma – jednakowe (liniowe) tempo regulacji punktu fokusa, niezależnie od szybkości obrotu. Ogniskowanie jest oczywiście wewnętrzne.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Choć trudno to zmierzyć, odnieśliśmy wrażenie, że autofokus w 600-tce pracuje jeszcze szybciej niż w zoomie. Podczas meczu polo, w korpusie A7R III ustawiliśmy tak samo jak poprzednio AF z podążaniem: Szeroki lub Rozległy elastyczny punktowy. Po zrobieniu ponad 500 zdjęć, te źle zogniskowane można było policzyć na palcach jednej ręki.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Niemniej jednak fotografowanie, bądź co bądź, ciężkim obiektywem o kącie widzenia ok. 4 stopni nie jest prostą sprawą. Wspomagaliśmy się co prawda monopodem, jednak przy panoramowaniu taka metoda nie sprawdza się najlepiej. W tej sytuacji znów najlepszym wyjściem byłoby korzystanie z głowicy gimbalowej.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

W efekcie całkiem spory odsetek zdjęć okazał się lekko nieostrych wskutek poruszenia. Nietrudno dojść do wniosku, że im dłuższa ogniskowa obiektywu, tym większej wprawy wymaga fotografowanie. Mecz polo był generalnie lepszą okazją to sprawdzenia zooma, z uwagi na poruszających się szybko zawodników, zmieniających swą odległość od fotografujących. Nieraz okazywało się, że kąt widzenia 600-tki jest po prostu zbyt wąski, by odpowiednio skadrować jeźdźca.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Obiektyw FE 600 mm f/4 GM OSS był bez wątpienia bardzo użyteczny podczas „safari”. Większość zwierząt znajdowała się w znacznym oddaleniu, co stwarzało dobre warunki do wykorzystania tej ogniskowej.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Zwierzęta przemieszczały się tylko w niewielkim stopniu (o ile w ogóle), teoretycznie zatem cała operacja była prostsza. Bardzo długa ogniskowa tak samo zmusza do ogromnej staranności podczas kadrowania. Dotyczy to także pilnowania, by niewielki punkt AF trafił w odpowiedni obiekt. Oczywiście, o fotografowaniu podczas jazdy nie było mowy.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Podsumowując nasze zmagania z dwoma tematami, możemy śmiało powiedzieć, że Sony odrobiło pracę domową i oba zaprezentowane produkty powinny spełnić oczekiwania wymagających fotografów. Warto dodać, że zarówno 600 mm f/4 GM OSS jak i 200–600 mm f/5.6–6.3 G OSS są kompatybilne z konwerterami 1.4x i 2x. To oczywiście zwiększa ich użyteczność.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Aktualnie w ofercie pełnoklatkowego sprzętu Sony mamy cztery superteleobiektywy, w tym dwie stałki. Widać, że firma „zbroi się” przed igrzyskami olimpijskimi, które odbędą się za nieco ponad rok w Tokio. To dobry czas, by wchodzić na rynek z nowym sprzętem, by dać możliwość sprawdzenia go przed tak ważną imprezą. Niewykluczone, że w części branży zdominowanej tej pory przez Canona i Nikona, porównywalny udział zdobędzie kolejny gracz w postaci Sony.

W przypadku opisywanej 600-tki mamy rzecz jasna do czynienia z drogim obiektywem dla zawodowców. Producent mówi o cenie 14 tysięcy euro (dostępny będzie w sierpniu br.), co najpiewniej oznacza przekroczenie poziomu 60 tysięcy złotych. Aktualnie, Canon EF 600 mm f/4 L IS III USM kosztuje ok. 61 tysięcy, tańszy jest natomiast Nikkor AF-S 600 mm f/4E FL ED VR – ok. 52 tysiące złotych. Cena instrumentu Sony nie odbiega zatem do realiów rynkowych.

Nowe superteleobiektywy Sony w naszych rękach - FE 600 mm f/4 GM OSS

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć przykładowych, wykonanych opisywanym obiektywem.