Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Artykuły

Praca z obiektywami manualnymi

Praca z obiektywami manualnymi
15 marca 2021
Amadeusz Andrzejewski Komentarze: 48

1. Praca z obiektywami manualnymi

Pod sporą częścią naszych testów trybu filmowego powraca w dyskusjach temat autofokusa i stosowania go przy filmowaniu. Z jednej strony współczesne układy automatycznego ustawiania i prowadzenia ostrości są naprawdę świetne i momentami potrafią zrobić rzeczy nieosiągalne dla człowieka. Z drugiej strony, może im brakować nieco filmowej "organiczności". Są też sytuacje, w których żaden automat nie zastąpi człowieka, który, w przeciwieństwie do autofokusa, jest w stanie przewidzieć co zdarzy się za chwilę, a jego pole widzenia nie jest ograniczone tym, co widzi obiektyw kamery. W niniejszym tekście opowiemy nieco o obiektywach manualnych, pracy z nimi oraz przedstawimy kilka ich praktycznych zastosowań.

W pierwszym odruchu może się wydawać, że "przecież w każdym obiektywie z autofokusem można ten układ po prostu wyłączyć". Nie jest to jednak takie proste, zwłaszcza w przypadku współczesnych instrumentów przeznaczonych do współpracy z bezlusterkowcami, w których pierścień ostrości często działa z przełożeniem elektronicznym i jest pozbawiony jakiejkolwiek skali. Każdy, kto próbował manualnie ustawiać ostrość takim pierścieniem wie, jak irytujący potrafi być fakt, że obrót pierścienia o, na przykład, 90 stopni, raz spowoduje niewielkie przesunięcie ostrości, a innym razem przejechanie do końca skali, wszystko dlatego że raz obracaliśmy powoli, a innym razem szybko. Jest to szczególnie uciążliwe podczas filmowania.

Widać to zresztą po wzroście popularności starych manualnych obiektywów pochodzących z systemów dawno już nierozwijanych. Nawet poczciwego Heliosa 44-2, "cesarza portretu", "mistrza bokeh" trudno dziś kupić poniżej 100 zł, a jeszcze parę lat temu bez problemu było to możliwe za ułamek tej kwoty. O ile stare obiektywy pozostają najtańszym sposobem, by mieć "obiektyw z metalu i szkła", o tyle nie każdemu mogą odpowiadać ich gorsze właściwości optyczne oraz "loteria" jaką jest kupowanie kilkudziesięcioletnich, używanych instrumentów. Stąd też na rynku od czasu do czasu pojawiają się obiektywy, które z jednej strony wykonane są jak stare manuale - z metalu i szkła - a z drugiej oferują współczesne powłoki antyodblaskowe i konstrukcje optyczne zdolne współpracować z wysokorozdzielczymi matrycami. Takimi obiektywami jest właśnie rodzina Zeiss Loxia.


----- R E K L A M A -----

Praca z obiektywami manualnymi - Praca z obiektywami manualnymi

Z pomocą jednego z przedstawicieli tej rodziny omówimy, jakie są pożądane cechy dobrego manualnego obiektywu oraz w jakich sytuacjach instrumenty tego typu znajdują zastosowania.

Pierścień ostrości

Wydawać by się mogło, że pierścień ostrości to prosty element i "koń, jaki jest, każdy widzi". Nawet w tak prostym elemencie jednak pewne rozwiązania są bardziej lub mniej pożądane.

Pierwszą wartą omówienia kwestią jest kierunek obrotu. Manualne ustawianie ostrości podczas filmowania powinno być procesem intuicyjnym - jak jazda na rowerze czy prowadzenie samochodu. Jeśli w czasie ujęcia będziemy musieli się zastanawiać, czy żeby przesunąć płaszczyznę ostrości bliżej obiektywu należy obrócić pierścień w lewo czy prawo, to zepsujemy to ujęcie. Dlatego ważne jest, by wszystkie posiadane przez nas obiektywy miały "nieskończoność" na tym samym końcu zakresu obrotu pierścienia ostrości. W profesjonalnych obiektywach filmowych oraz większości fotograficznych jest to prawy koniec, patrząc od strony operatora. Tak też jest w przypadku instrumentów Zeiss Loxia.

Druga sprawa to zakres obrotu. Zbyt mały uniemożliwia precyzyjne nastawy, z kolei zbyt duży powoduje, że w czasie przeostrzania musimy przełożyć rękę na pierścieniu, co wygląda mało estetycznie. W używanym tu jako przykład modelu Zeiss Loxia 35 mm f/2 zakres obrotu wynosi 180 stopni, co jest rozsądnie dobraną wartością. Z jednej strony między 1 metrem a nieskończonością mamy na tyle zakresu, by móc tam precyzyjnie operować, a z drugiej nawet przejechanie większej części skali jest wykonalne bez przekładania ręki.

Kolejny ważny element pierścienia to skala ostrości. Tu sprawa jest prosta - powinna być czytelna i dobrze skalibrowana, tak by nastawy na obiektywie pokrywały się ze stanem faktycznym. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu właśnie tak ustawiało się ostrość przy filmowaniu na taśme - w oparciu jedynie o podziałkę na obiektywie i miarkę. Technikę tę można zresztą wykorzystywać do dziś - w powtarzalnych sytuacjach, gdy znamy odległości do każdego z obiektów w kadrze, możemy, mając obiektyw z dobrym pierścieniem ostrości, "ostrzyć" bez patrzenia w ekran.

Oprócz zakresu obrotu i wyskalowania, ważna jest również kultura pracy pierścienia - równomierny oraz dobrze dobrany opór przy obrocie. Opór ten z jednej strony nie może być zbyt mały, bo wówczas ostrość można zmienić nawet zahaczając pierścień rękawem - doświadczyło tego zapewne wielu użytkowników tanich lustrzankowych obiektywów klasy 50 mm f/1.8, których pierścienie, po odłączeniu autofokusa, zmieniały położenie nawet gdy wiał zbyt mocny wiatr. Z drugiej strony, im większy opór stawia pierścień, tym większe ryzyko, że obracanie nim spowoduje drgania naszego aparatu czy kamery. O ile na porządnym filmowym statywie raczej nie będzie to problemem, o tyle przy filmowaniu z ręki, może nim być i to pomimo obecności stabilizacji matrycy w wielu współczesnych korpusach. Oczywiście nie bez znaczenia jest też technika pracy. Jeżeli pierścień pozwala, jak w przypadku omawianego tu obiektywu Zeiss Loxia, na poruszanie nim jednym palcem, lepiej jest podtrzymać aparat z dołu lewą ręką i tak właśnie ostrzyć. Zmniejsza to zauważalnie wibracje.

Pierścień przysłony

Drugim ważnym elementem każdego manualnego obiektywu jest pierścień przysłony. Dobrze, by wszystkie posiadane przez nas obiektywy miały pierścienie ułożone w tej samej kolejności - inaczej w roztargnieniu możemy zamiast korekty ostrości przymknąć lub otworzyć przysłonę. To zresztą kolejna zaleta obiektywów z jednej rodziny czy zestawu - spójność jeśli chodzi o kwestie ergonomiczne i użytkowe.

Przy filmowaniu przydaje się też możliwość przestawienia przysłony na pracę bezstopniową, którą obiektywy Loxia oferują. Funkcję tę nazwano DeClick, a w celu zmiany trybu pracy pierścienia wystarczy zmienić za pomocą specjalnego klucza położenie przełącznika znajdującego się na bagnecie.

Praca z obiektywami manualnymi - Praca z obiektywami manualnymi

Bezstopniowa praca przysłony pozwala operatorowi reagować na zmiany ekspozycji w sposób, który nie powoduje, że ujęcie ma brzydko "skaczącą" jasność. Oczywiście, regulować ekspozycję możemy też innymi parametrami, ale czasu migawki raczej się w czasie ujęć nie zmienia, a zmiany czułości wiążą się z innym zaszumieniem i charakterem obrazu. Zostaje zatem przysłona lub regulowany filtr szary, jeśli taki posiadamy. Z tych dwóch przysłona zawsze jest "pod ręką".

Komunikacja z body

Poza nowszymi powłokami antyodblaskowymi oraz lepszym dostępem do specjalistycznych rodzajów szkła, współczesne manualne obiektywy wyróżniają się jeszcze jednym aspektem w porównaniu do swoich starszych odpowiedników. Jest nim obecność styków i możliwość komunikacji z korpusem. Wbrew pozorom, nawet jeśli pracujemy w pełni manualnie, ma to spore znaczenie.

Pierwszą zaletą wspomnianej komunikacji jest wyświetlanie na ekranie podglądowym informacji o aktualnej wartości przysłony i odległości na którą ustawiona jest ostrość także na ekranie (o ile dany korpus na to pozwala). Oczywiście można też zerknąć na obiektyw, ale nie zawsze jest to łatwe i nie zawsze mamy na to czas w trakcie ujęcia. Warto zatem mieć te informacje także na ekranie.

Oprócz tego, dzięki komunikacji, możliwe jest na przykład automatyczne powiększenie wybranego wycinka kadru, gdy tylko poruszymy pierścieniem ostrości, o ile tylko korpus aparatu czy kamery oferuje taką funkcję.

Druga sprawa to stabilizacja matrycy. By działać prawidłowo, potrzebuje ona informacji o ogniskowej obiektywu. Większość korpusów pozwala oczywiście wprowadzić informacje o ogniskowej ręcznie, ale po kilkunastu zmianach obiektywów każdy doceni, jak wygodne jest, gdy korpus i obiektyw dogadują się w tej sprawie bez naszej pomocy.

Trzecia sprawa, to zapis parametrów pracy obiektywu w metadanych - na przykład danych EXIF zdjęcia - co również może być później wykorzystane.

Praca z obiektywami manualnymi - Praca z obiektywami manualnymi

Zastosowania praktyczne

Na koniec poświęcimy parę zdań sytuacjom, w których nawet najlepszy autofokus świata nie zastąpi manualnego prowadzenia ostrości. Zazwyczaj wiążą się one z tym, że operator kamery widzi nie tylko to, co dzieje się w kadrze, ale obserwuje też otoczenie. Jeśli za chwilę w kadr wejdzie jakiś nowy "cel", człowiek może zacząć przesuwać ostrość w jego kierunku z wyprzedzeniem. Układ autofokusa będzie w stanie zareagować dopiero, gdy ów "cel" znajdzie się już w kadrze, w obrębie przynajmniej jednego z pól układu.

Inne sytuacje to po prostu takie, gdzie ostrość powinna być zablokowana na jednym punkcie, mimo że, na przykład, w międzyczasie w pierwszym planie ktoś przechodzi.

Zrezygnowanie z działającego non-stop śledzącego autofokusa może też wyzwolić kreatywność - nieostrość także jest środkiem wyrazu artystycznego i o ile w przypadku naszego redakcyjnego "modela" poniżej trudno taki środek wyrazu uzasadnić, o tyle na przykład ujęcie na obrączki w filmie ślubnym zrobione w taki sposób mogłoby być ciekawsze niż takie, gdzie cały czas są one ostre.

Podsumowując - o ile współczesne układy autofokusa coraz częściej pracują na tyle pewnie, że można ich używać podczas filmowania, o tyle są sytuacje w których niezastąpiony pozostaje dobry manualny obiektyw i wykwalifikowany operator czy ostrzyciel. Równie przydatne jest doświadczenie i mądrość, by wiedzieć, kiedy jedno lub drugie rozwiązanie najlepiej przysłuży się naszym kreatywnym celom. Zeiss jako producent optyki wydaje się to rozumieć - wśród instrumentów tej firmy z mocowaniem Sony E znajdziemy zarówno linie wyposażone w autofokus, jak i klasyczne, manualne, których przedstawicielem jest bohater niniejszego artykułu.

Praca z obiektywami manualnymi - Praca z obiektywami manualnymi

Promocja

Przy okazji przypominamy, że do końca kwietnia trwa promocja na zakup obiektywów Zeiss Loxia, w ramach której można je kupić 20% taniej. Obejmuje ona następujące modele z tej rodziny:

  • ZEISS LOXIA 21MM F/2.8 SONY E
  • ZEISS LOXIA 25MM F/2.4 SONY E
  • ZEISS LOXIA 35MM F/2.0 SONY E
  • ZEISS LOXIA 50MM F/2.0 SONY E
  • ZEISS LOXIA 85MM F/2.4 SONY E

Praca z obiektywami manualnymi - Praca z obiektywami manualnymi

O szczegóły pytajcie w:

Artykuł powstał na zlecenie firmy Focus Nordic, polskiego dystrybutora marki Zeiss



Poprzedni rozdział