Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Aktualności

Canon - sprzedaż aparatów wciąż spada

Canon - sprzedaż aparatów wciąż spada
28 października
2015 12:13

Firma Canon zaprezentowała kolejne, kwartalne sprawozdanie finansowe. Wynika z niego, że zarobki japońskiej korporacji zmniejszyły się.

O najnowszym raporcie firmy Canon pisze m.in. Reuters. Ze sprawozdania (III kwartał) wynika, że japońska korporacja odnotowała 21 proc. spadek kwartalnego zysku operacyjnego. Powodem tej sytuacji jest m.in. trwający wciąż trend spadkowy, jeśli chodzi o liczbę osób fotografujących kompaktami - na rzecz osób robiących zdjęcia aparatami wbudowanymi w smartfony. Problemem jest też coraz większy udział bezlusterkowców na rynku sprzedaży aparatów z wymiennymi obiektywami, kosztem lustrzanek.

Mimo tych informacji Canon prognozuje, że całoroczny zysk firmy wzrośnie o 9.7 proc. w stosunku do poprzedniego roku.


Komentarze czytelników (94)
  1. 28 października 2015, 12:29

    Wcale mnie ta sytuacja nie dziwi.

  2. 28 października 2015, 12:38

    Spadek sprzedaży lustrzanek jest nieunikniony.
    W dobrych warunkach oświetleniowych obecne smartfony robią bardzo podobne zdjęcia a więc po co taszczyć lustrzankę szczególnie na wakacje, urlopy itd.
    wg mnie w ciągu kilku lat zaprzestanie się produkcji amatorskich lustrzanek APS-C, systemu micro4/3 i prostych kompaktów.
    głównymi produktami w foto/video zostaną lustrzanki i bezlustra FF ( (nie wspominając o MF) oraz ...smartfony/tablety

  3. mav
    mav 28 października 2015, 12:59

    Po prostu ludziom przestała przeszkadzać słaba jakość na zdjęciach - byleby było widać paszcze na selfie, że jest poruszone i z ziarnem - mało ważne.

  4. nuepidemic
    nuepidemic 28 października 2015, 12:59

    vulkanwawa -> zgadzam się w 100%

  5. 28 października 2015, 13:00

    @vulkanwawa

    Żadnym telefonem nie zrobisz równie dobrej jakości zdjęć jak najtańszą o lustrzanką.

  6. szafir51
    szafir51 28 października 2015, 13:00

    tia, ciągle te same bzdury ze smartfonami, jakie to dobre zdjęcia robią, jak zastąpią kompakty, potem MFT i APSC.
    Jaaaaasneeee.

    Wystarczy nieco mniej światła albo jakiś ruch w kadrze i mamy smartfonową kupę. A nawet jak jest w miarę jasno i statycznie to i tak smartfonowe algorytmy spieprzą każde zdjęcie. Na 5" ekranie FHD wyglądają pięknie - gorzej jak chcesz to potem zobaczyć na ekranie monitora.

    Ostatnio widziałem jak w jasny, słoneczny dzień chłopak w parku chciał zrobić focię dziewczyny, która podrzucała liście do góry. Próbowali z 5 min i w końcu zrezygnowali, bo "ciągle rozmazane wychodzi".
    Ja chciałem zrobić zdjęcie dziecka śmigającego na hulajnodze i też dałem sobie spokój. O zdjęciu "u cioci na imieninach" nawet z litości nie wspomnę. W tych sytuacjach bardzo przeciętny kompakt dałby sobie bez problemu radę.
    Aparat to aparat. To, że smartfon potrafi zrobić zdjęcie to nie znaczy, że zastąpi aparat, nawet kompaktowy. Przynajmniej nie każdemu.

  7. nuepidemic
    nuepidemic 28 października 2015, 13:02

    mav -> wiele osób ta jakością swoich lustrzanek się tylko smaruje a tak na prawdę połowa amatorów nie potrzebowałaby większych matryc jak 8 MPX micro 4/3, ISO 1600. Obiektywy i ich jasność to inna jeszcze działka, ale np. takie f 1.8 już robi wielką sprawę. Sprzętem o takich parametrach i odrobiną umiejętności zrobisz 90% zdjęć amatorskich.

  8. Zdzicho_D
    Zdzicho_D 28 października 2015, 13:15

    Spada sprzedaż kompaktów. Fakt, smarkofony wielu zaczyna uważać za aparaty. Tego bzdurnego trendu zatrzymać się chyba nie da.
    Ale dlaczego spadają zyski gdy bezlustra zastępują lustrzanki? To już zagadka.
    Koszt wyprodukowania bezlusterkowca jest niższy niż lustrzanki, do tego dochodzi sprzedaż nowych szkieł (przy wymianie lustra na nowy model szkła często zostawały stare). Ceny bezluster są wyższe niż lustrzanek zbliżonej klasy. A więc zyski winny rosnąć.
    Chyba, że problemem jest to, że lustro to Canon lub Nikon, a bezlustro to już Olek, Panas lub Fuji?
    Ale to już wina C i N - nie trzeba było spać, gdy inni postawili na bezlustra. A potem robić zabawek z matrycą 1".

  9. pep
    pep 28 października 2015, 13:16

    @vulkanwawa

    A widziałeś chociaż raz w życiu zdjęcie zrobione lustrzanką czy bezlusterkowcem. Na pewno nie, bo byś takich głupot nie opowiadał. Mam telefon LG G3 (czyli jeden z lepszych pod względem foto) mam Samsunga NX300 czyli przeciętnego bezlusterkowca i robię zdjęcia również Canone EOS 5. Jakościowo jeszcze sporo smartfonom brakuje i tak będzie jeszcze co najmniej przez następnych kilka jeszcze lat. Po prostu, smartfony robią już dobre zdjęcia które zadowalają większość ludzi i ma się je prawie zawsze przy sobie, a wiadomo najlepszym aparatem jest ten który ma się przy sobie. Ja jeśli mam aparat przy sobie zawsze robię nim zdjęcia a nie smartfonem, ale prawdą również jest, że najlepsze zdjęcia zrobiłem smartfonem ponieważ miałem go (a nie aparat) w tym momencie przy sobie. Jakość obecnych zdjęć ze smartfonów jest co najmniej zadowalająca ale nigdy nie porównywalna z aparatami z wymienną optyką.

  10. 28 października 2015, 13:29

    Chociaż sam używam pełno klatkowych aparatów to pisałem w odniesieniu do obecnych i przyszłych trendów na rynku i to wynika min. z moich obserwacji z ostatnich lat np na wakacjach za zagranicą czy innych miejscach turystycznych w Polsce itd widzę że fotografujący lustrzankami itp. aparatami to wymarły gatunek a zdecydowana większość fotografuje smartfonami i telewizorkami/tabletami.

    @szafir51
    nie mam na myśli starszych telefonów ale obecne smartfony (min.S5,S6, Z2,Z3, Z5, G3, G4 i wiele innych) mają stabilizację optyczną, przysłony w okolicach f1.8 - f2.0, tryby manualne, świetne tryby automatyczne, a nawet fotografują w RAW-ach więc zrobienie np takich zdjęć ze wspomnianymi przez Ciebie liśćmi to pestka dla takiego smartfona.

  11. qbic
    qbic 28 października 2015, 13:30

    Wszystkim się przejadło, każdy może robić jakieś zdjęcia, każdy ma gdzieś pod ręka lepszy lub gorszy aparat.

  12. grzegorz_maj
    grzegorz_maj 28 października 2015, 13:32

    A probowaliscie kiedys zrobic zdjecie kompaktem? tryb sportowy, portet nocny, widoczek. Czy zupa w restauracji to kwiatek, czy portret, a zonka z budynkiem w tle to widoczek, czy portret? i co robia te wszystkie cyferki i ikonki na wyswietlaczu. Na telefonie: przyciski do robienia zdjecia, lampa, wideo, i koniec.

    Kupujesz aparat, w pudelku nie ma ladnego albumiku 0 ze zdjeciami, jednym zdaniem opisu, i obrazkami, ktore przyciski na co przestawic. Sam uzywam dwoch trybow "zielonych": C1(jasno): A iso100, C2(ciemno): M 1/160s autoISO - i wystarcza to w 99% przypadkow, ale dojscie do tego komus, kto wlasnie rozpakowal swoj pierwszy aparat zajmie sporo czasu.

  13. 28 października 2015, 13:34

    @pep
    ...a gdzie napisałem że smartfony robią lepsze zdjęcia od lustrzanek?

    proszę najpierw dokładnie przeczytać to co napisałem.

  14. Heimo
    Heimo 28 października 2015, 13:36

    @pep
    pozostaje poczekać na smartfon z wymienną optyką. Założę się że wyjdzie od Sony albo Apple.

    Co do spadku sprzedaży - Nikon też zredukował swoje szacunki sprzedaży i zysku za 2015 r odpowiednio o 9% i 26%. Przyszły rok podobnie.

    Canonikon ma widać już powody, żeby zacząć inwestować w bezlustra.

  15. PERON
    PERON 28 października 2015, 13:40

    Takie czasy, ludziom wystarcza fotka z telefonu. Zdjęcie urodzin dziecka czy z fajnych wczasów lądują w ilości kliku sztuk na FB czy na innym soc, do tego przerobione do paskudnej jakości i 50kb.Ginie ten materiał na osi czasu a potem wraz z telefonem przy okazji zagubienia awarii czy po prostu wymiany. Nikt się nie zastanawia że to pamiątka, która ucieszy nas za klika czy kilkanaście lat. Potem okazuje się że jedyne zdjęcie naszego dziecka z przed trzech lat to tapeta naszego laptopa. A z tą jakością zdjęć w smartfonach to bym nie przesadzał, cała ta tzw. średnia półka cenowa to według mnie to zwykła kicha, która po za słoneczną pogodą robi cieniutkie foto.

  16. 28 października 2015, 13:49

    @Heimo

    ...właśnie o tym ostatnio myślałem że dla trochę bardziej wymagających może powstaną,nie z wymienną optyką, ale smartfony już z wbudowanym zoomem optycznym (nie koniecznie wysuwającym się poza bryłę telefonu) np. odpowiednikiem 24-70mm

  17. szafir51
    szafir51 28 października 2015, 13:58

    vulkanwawa

    ech... no właśnie. Mam S5 :(

    sam napisałeś "W dobrych warunkach oświetleniowych". Pytanie, co to są te dobre warunki oświetleniowe? Jasny, słoneczny dzień w parku wśród rzucających cień drzew i dziecka przemieszczającego się na hulajnodze albo spadających liści to już nie są dobre warunki dla smartfona.
    Stabilizacja niewiele tu pomoże, kompresja jpeg też nie. Oczywiście, pewnie wielu ludzi lekko rozmazane zdjęcia oglądane na 5" zadowolą, ale nie skreślałbym jeszcze kompaktów. Może te z ciemnymi obiektywami i matrycami 1/2.3", bo tu różnica nie jest wielka. Ale znów - te mają zmiennoogniskowy obiektyw oraz ergonomię zapewniającą jakiś minimalny komfort fotografowania.

  18. 28 października 2015, 14:01

    My "świadomi" użytkownicy foto wyciskający ostatnie poty z każdego piksela mamy świadomość że jakość nie koniecznie jest najważniejsza dla wymagań przeciętnego użytkownika i zarazem najważniejszego klienta.
    Powyższa wiadomość Canona (są też już sygnały także innych firm foto) i trend na rynku smartfonów tylko potwierdza że rynek podzieli się bardzo skrajnie, zostaną: profesjonalne aparaty (na razie głównie lustrzanki FF) oraz bardzo dynamiczny rynek smartfonów.

  19. Sawydz
    Sawydz 28 października 2015, 14:07

    A mnie się wydaje, że prawda jest gdzieś po środku. Coraz częściej młodsi koledzy pytają mnie, "jaki to efekt w fotoszopie żeby tło było rozmyte", a to oznacza, że zaczynają zwracać uwagę na aspekt estetyczny w zdjęciach, oraz że w ogóle oglądają te "lepsze" zdjęcia.

    Jednak na co dzień dla młodzieży nie liczą się fotki z wycieczki szkolnej na jakąś górkę pod miastem, tylko z imprez w których uczestniczą, a tam nie zabiorą ani lustrzanki (o tym za chwilę), ani kompaktu, lecz właśnie smartfona. A czym dziś tak na prawdę jest smartfon w fotografii? Tym samym czym swojego czasu był kompakt. To się nazywa postęp. A lustrzanka (SLR) była najpierw, w trakcie (DSLR) i będzie po (DSLR/MILC?).
    Wracając do lustrzanek na imprezach, jest teraz normą, że robi się profesjonalne zdjęcia na dyskotekach i wrzuca do serwisów społecznościowych, a więc i tam zawędrowały, choć starsze pokolenie fotografów może tego nie dostrzegać, bo... nikt nas już nie zaprasza ;)

    Nie mniej jednak był bym bardzo, ale to bardzo powściągliwy z wróżeniem co spadki sprzedaży produktu X oznaczają dla produktu Y. Większość tych wieszczeń nie sprawdza się od lat. Sprzęt ponownie bardziej rozdziela się na profesjonalny, aspirujący i amatorski, czyli że cykl zatacza pełne koło i mamy sytuację jak kiedyś: Pro SLR z AF i bajerami, manualny SLR i tzw Idiotenkamera, i wszystko pomiędzy nimi to tylko ciekawe dodatki.

  20. Wnioski
    Wnioski 28 października 2015, 14:18

    Spada i spadać będzie... bo lustrzanki i osprzęt do nich są horrendalnie drogie w stosunku do kompaktów i telefonów... a jakość aż nie jest o tyyyle większa żeby przeciętny zjadacz chleba chciał tyle kasy wydać i jeszcze to wszystko miał dźwigać!
    To się musi zawalić!!!

  21. PERON
    PERON 28 października 2015, 14:19

    Sawydz, Święta prawda, kiedyś były winyle, potem CD, mp3, a teraz wilki powrót do winylu....w stanach nie nadarzają z produkcją.

  22. szuu
    szuu 28 października 2015, 14:25

    to typowe, nie tylko w fotografii.

    "starych wyjadaczy" strasznie boli, że to co 20 lat temu wymagało wiedzy, doświadczenia i drogiego sprzętu, dzisiaj robi się ot tak bez wysiłku.
    przecież to niesprawiedliwe! czemu ja się męczyłem, nosiłem wielkiego klocka, płaciłem za zmarnowaną kliszę, siedziałem w ciemni wdychając truciznę a teraz każdy dzieciak robi takie same zdjęcie bez żadnego przygotowania i nie dość że nie wie co robi to ma większe techniczne możliwości niż mój stary dobry zenit! świat jest taki niesprawiedliwy, więc chociaż wyżalę się w komentarzach razem z innymi poszkodowanymi i ostrzegę świat (który nie chce słuchać) o nadchodzącym upadku i zepsuciu.

  23. Heimo
    Heimo 28 października 2015, 14:36

    Tak BTW - Samsung miał kiedyś aparat z zainstalowanym Androidem. Tam nawet był zoom chyba?

    Druga sprawa - DxOne - nie wiem czy ktoś miał okazję używać tego czegoś albo oglądać w akcji - ale ta przystawka do iPhone - to chyba początek smartfona z wymiennym obiektywem.

  24. 28 października 2015, 14:36

    Winyle z piękną dynamiką, "ciepłe"wzmacniacze lampowe, wrażenia z jazdy i piękno amerykańskich samochodów lat 50,60 czy 70, wspaniałe brzmienie analogowych syntezatorów, rozkosz oglądania filmów nakręconych "kliszą" a nie dzisiejsze wypalone tony w cyfrowych produkcjach, świetnej jakości obraz na telewizorach plazmowych zastąpiony kiczowatym LCD/LED, zwykłe rozmowy i życie towarzyskie zastąpione facebookiem itp. większość tych wspaniałych rzeczy została zapomniana i niedoceniona.

  25. vdcmike
    vdcmike 28 października 2015, 14:46

    Tak jak 10 lat temu standardem było, że z każdego wycieczkobusa wysypywała się chmura Japończyków z których każdy dzierżył w rękach lustrzankę tak teraz praktycznie wyłącznie smartfony i tablety. Głównie za sprawą natychmiastowej aktualizacji profilu na fejsie czy innym tłiterze. Tak więc mój wniosek z takich obserwacji jest następujący: żadna jakość obrazowania nie zastąpi potrzeby życia w wirtualnym świecie. Lustrzanki wracają powoli tam gdzie jest ich miejsce (i zapewne niebawem zostaną tylko wersje pro), potrzeby mas są zaspokajane coraz lepszymi aparatami integrowanymi w smartfonach. Co bardziej ambitni sięgną po bezlusterkowce. Dla kompaktów miejsca zaczyna brakować.

  26. baron13
    baron13 28 października 2015, 14:51

    Ile razy pisałem, że tak właśnie się sprawy mają? :-) Niechcący za niejakim baronem13 powtarzacie, co od dawna pisał. jakość smartfonów jest niewiele gorsza od lustrzanek... Zgroza! A, jednak, jak się przyjrzeć przez kilka sekund, to tak właśnie jest. Powód kolejny: TWA w fotografii. Tworzenie sobie mitów, ze co prawda oni też pstrykają, ale fotografią jest to, co MY robimy. It fotki i tamto fotki. Widziałbym powód dla którego "zawodowa" fotografia bywa po prostu zupełnie zła, bo nudna. To zapatrzenie się w owe piksele. Jak se hobbysta kupi sprzęcior, to zamiast zajmować się tym CO fotografuje, jaki wychodzi kadr, interesuje go technologia. Skostnienie na poziomie nawet estetycznym. Często czytam komenty typu "leci w prawo", albo PD zawadza... A zastanowienia się, czy w ogóle był jakiś kadr, pomysł na zdjęcie, ani, ani. Schematy obróbkowe, schematy jakościowe, schematy tematyczne, kompozycyjne, a w rekordach klikalności trzyma się facet z wiadrem na głowie, tnący coś gumówką.
    Nie sądze, by "zniknęła fotografia". takie rzeczy nigdy się nie zdarzyły, choćby fotografia nie wycięła malarstwa przedstawieniowego. Tyle, że będzie jak pisaniem: zdecyduje nie posiadanie maszyny do pisania, nawet nie umiejętność bezwzrokowego pisania, tylko tak zwany talent. Jacyś faceci chodzą sobie już dziś z komórczakami i robią fotki które ruszają ludzi. A cały garb technologii mają serdecznie w poważaniu.

  27. cube
    cube 28 października 2015, 14:57

    spokojnie, wszystko w normie, ile to ludzi miało SLR Canona lub Nikona w czasach analoga?? Obawiam się, że znikoma ilość, a większość pstrykała kliszowymi kompaktami różnej maści. Po cyfryzacji rynek lustrzanek rozszerzył się o (będę strzelał) kilka? tysięcy procent, to i teraz ma się z czego kurczyć. Za parę lat, tak jak pisze vulkanwawa będą lustra i bezlustra FF oraz MF, a poniżej zostaną smartfony i kompakty APSC. To dobra wiadomość, wszystko powoli wraca do normy. :-)

  28. PERON
    PERON 28 października 2015, 14:59

    vulkanwawa, ja akurat zaczynałem w latach 80-tych (od lampowej ZK120 po tacie) a wiadomo ze sprzętem była wielka bida. Jak ktoś miał zestaw Diory i Altusy to był gość. Technics był poza zasięgiem i cieszyłem się jego widokiem na regale w Legnickim Pewexsie. No cóż teraz jest tyko jakiś mały boomboks w kuchni na parapecie. Ale marzenie jest żeby do tego wrócić !

  29. ciszy
    ciszy 28 października 2015, 15:01

    Nie dziwnie się czemu sprzedaż kompaktow spada. Ktoś kto ma juz telefon i fotki robi od tak to stwierdza po co ma kupować aparat skoro ma go juz w telefonie. Bardzo dużej części osób chodzi tylko o to aby cos utrwalić ewentualniedac na FB. A do tego nie trzeba nawet kompakta. Poza tym sory ale to na jakość największą uwagę zwracają ci co się fotografia zajmują. Taki przeciętny dzieciak z telefonem często nawet nie wie o co chodzi z ta jakością. fota jest? jest i ok. Tak samo jak ogrodnik ,,spuszcza" się nad swoimi roslinami, my nad fortami. A przeciętny kowalski ma to gdzieś i puka się w glowe jak my mówimy o szumach, polcieniach itp

  30. waldi2601
    waldi2601 28 października 2015, 15:47

    Wczoraj zjechała się rodzinka , przygotowałem albumy ze zdjęciami ( l komunia św. córki i wyjazd na fjordy norweskie ) . Usłyszałem tylko wesołe " na hu... kupowałeś taki wielki telewizor ". dziękuje.

  31. mancebo
    mancebo 28 października 2015, 16:01

    W końcu, po zalogowaniu jestem tam gdzie trzeba... dzięki za wysłuchanie próśb.

    Canon dopóki nie wypuści FX z porządną matryca będzie leciał... na razie tylko odgrzewa kotlety ;/

    Nikon świruje, ale wypuszcza już porządne korpusy.

  32. sando
    sando 28 października 2015, 16:18

    Udowadnianie, że smartfony wciąż się nie nadają do tego czy tamtego i nadal odstają od lustrzanek czy nawet dobrych kompaktów pod względem obrazu jest bez sensu w przypadku tego newsa. Istnieje grupa ludzi która nie ma wygórowanych wymagań. Dla nich smartfon jest wystarczający. Kiedyś ci ludzie musieli kupić przynajmniej najtańszego kompakta. Teraz już nie muszą kupować żadnego aparatu bo smartfon jest na tyle dobry jak kiedyś słaby kompakt i to im wystarcza. I nie ma znaczenia, że dla INNEJ grupy osób smartfon to za mało. Rynek się skurczył i już.

  33. mkol
    mkol 28 października 2015, 16:42

    Słusznie prawi ciszy. Potrzeby kreuje dziś fejs, z ograniczeniem rozdzielczości, że nawet fotka pstryknięta smartfonem nie wygląda źle. I niech ktoś przekona, że warto wydać 2 x 1000 na zakup i smartfona i dodatkowo kompaktu. I co da ten kompakt? Trochę zoomu? Trochę lepszej jakości (i o ile lepszej)?
    Natomiast w dłuższej perspektywie, obawiałbym się, że ceny systemów C i N mogą wzrosnąć. Można psioczyć, że C i N nie dorobiły się segmentu zaawansowanych bezluster (niezależnie od ściemy marketingowej jakie wypisują), ale spadające zyski w segmencie kompaktów i entry level odbiją się na cenach zaawansowanych systemów. Historia zatoczy kółko sprzed boomu na kompakty i tanie, podstawowe lustra.

  34. 28 października 2015, 16:59

    Jakosc zdjec w np g3, g4 i SGS 5, Z5 jest dramatycznie zla. Kompresja, paćki, szum nawet na niskich ISO. HDR dramatyczne. Ja tego nie kupuje. Zrobie zdjecie lustrem i jest pieknie. Kazda komorke ktora kupilem z mysla o tym ze zastapi kompakt - sprzedawalem. Bo nie zastapila mi kompaktu. Jak otwieralem te zdjecia to mi sie rzygac cchcialo jak na nie patrzylem. Moj stary kompakt Toshiba PDR m 61 z 2 mln matryca robil lepsze zdjecia. Totalnie nie kupuje tej jakosci. Jak chcecie, to sobie uzywajcie ; ) Zgodze sie z jednym- nadaja sie dla tego trojana FB i dla ekshibicjonistow lubiacych chwalic sie swoim zyciem. Narzedzia idealne, jakosciowo i pod wzgledem obslugi. Malo myslenia duzo radochy.

  35. pawelpiotrm
    pawelpiotrm 28 października 2015, 17:10

    Mnie się zdjęcia ze smartfonów bardzo podobają. A i byłem na kilku wystawach fotograficznych, gdzie takie zdjęcia się pojawiały i o dziwo w jednym wypadku dopiero po rozmowie z autorem wiedziałem, że to smartfon ;-).
    Niestety ale wygląda na to że NiC się skurczą i że będzie drożej. Wariaci (czytaj pasjonaci) kupią reszta będzie coraz mniej korzystać z ich produktów.
    Jest jedna rzecz, otóż chyba żaden kompakt, a nawet najdroższe prof. lustrzanki nie mają taakich wyświetlaczy jak smartfony. Dlatego zdjęcia ze zmartfonów w natychmiastowym odbiorze wyglądają po prostu lepiej.

  36. Markoniusz
    Markoniusz 28 października 2015, 17:11

    To oczywiste, że wiele osób (szczególnie młodych, mniej zamożnych, silniej uzależnionych od nowych technologii) cyka fotki przy pomocy swojego smartfona. Nie ma sensu tego oceniać, tak po prostu jest jest, bo to wygodne, nie wymaga extra wydatków, a jakość jest zadowalająca, choćby obiektywnie była nieco gorsza od kompaktu (zresztą różnie to bywa). Tak jak epokę wcześniej masa urlopowych cykaczy stwierdziła, że nie potrzebują lustrzanki bo kompakt im wystarcza. To problem wszystkim producentów aparatów foto.

    Na tym tle pozostaje jeszcze specyfika Canona, który - najprościej mówiąc - coraz słabiej radzi sobie na tle konkurencji. Idę o zakład, że wielu dawnych sympatyków Canona po gruntownej analizie rynku podrapało się w głowę i zmieniło swoje preferencje - podobnie jak ja :-)

  37. Bojomir
    Bojomir 28 października 2015, 17:14

    Tiaaaa, te wszystkie "szkła, puszki, szklarnie, lustra itd." mają zapewnić lepsze zdjęcie - tak? - dla 20% fotografujących tak, ale dla reszty -
    - kupa zarejestrowana extra lustrem z hiper "szkłem" będzie ostrzejsza, ale zawsze będzie kupą...

  38. mkol
    mkol 28 października 2015, 17:19

    To jak?
    Czy polamentujemy, że Kowalski roi zdjęcia smartfonem (pozostawiając czytelnikom optycznych szerokie pole do popisu w zakresie zdjęć „pro”, sprzętu, jakości fot, etc., *niepotrzebne skreślić )?
    Czy polamentujemy, że Kowalski robi zdjęcia smartfonem (a mógłby nie robić w ogóle)?
    Czy polamentujemy, że smartfony robią słabe zdjęcia (miast cieszyć się, że robią w ogóle, i że czasami to jest jakaś opcja na fotkę)?
    Czy „at last” polamentujemy, że zyski C spadają?
    :)

  39. tores
    tores 28 października 2015, 17:43

    Spoko, mając sprzęt przetrwamy, A nawet już teraz widac że jest powrót do analogu .To nic że dla zasobniejszych w portfelu. Ale co innego pstrykac telefonem co innego 24x36 i mieć na wiele lat, Pomjając aspekt myślenia przy foceniu. Nawet w cyfrowym uzbrojeniu zakładam sobie normę kadrów, aby nie stać się bezmózgowcem w hobby,

  40. Anyone
    Anyone 28 października 2015, 17:51

    Jak mniemam zmian w rejestracji obrazu nie da się zatrzymać – kiedyś robiłem np. 6x6 a teraz zdecydowanie czym innym i nie ma co płakać. Każdemu według chęci i potrzeb - to chyba jest OK. Smartfony są ok. jako fotograficzny (lub video) notatnik, przepychanka pomiędzy bezlustrami a lustrami APSC nabierze tempa gdy zwiększy się ilość zdjęć do wykonania z jednego akku. w bezlustrze, szczególnie w segmencie do 2,5-3 tyś przeciętny nabywca będzie miał wybór = patrząc na b licznych znajomych (tak panie jak i panowie którzy nie są zapalonymi amatorami) chcą mieć foty lepsze niż ze smartfona ale nie chcą doktoryzować się z fotografii (patrz tryb auto, zielony ect.) i wystarcza im apsc entry level lub półka sprzętu typu S RX100, pozostanie grupa zawodowców, zapaleńców, maniaków itp. dla których wyznacznikiem będzie jakość (czy zapewni to FF czy większy format - a może w miarę postępu mniejszy? to kwestia przyszłości). Fakt dodatkowy jak dla mnie w naszych realiach to iż ceny są wyraźnie przesadzone szczególnie w stosunku do jakości i innowacyjności.

  41. zentaurus
    zentaurus 28 października 2015, 18:03

    Powinniśmy się tylko cieszyć że ludzie robią zdjęcia, a czym to już rzecz drugoplanowa. Jeżeli trafi nam się niespodziewana sytuacja jak np. spadający meteoryt, jeleń w centrum miasta itd. to na 99% i tak nie będziemy mieli na ogół lustrzanki, ba, nawet dobrego kompaktu (oczywiście jak nie jesteśmy zawodowym reporterem). Myślę że około 90% amatorów lustrzanek robi zdjęcia na kitowych szkłach i automatycznych ustawieniach, no i ze "słynną" błyskającą, wbudowaną lampą "coby" nieco doświetlić meteoryt lub jelenia. Często zdjęcia amatorów z lustrzanek są nawet gorsze niż ze smarfonów bowiem błędy złych ustawień i złej ekspozycji lustrzanka mniej wybacza niż jakikolwiek idiotsmarfon.

  42. pep
    pep 28 października 2015, 18:18

    @Heimo

    "pozostaje poczekać na smartfon z wymienną optyką. Założę się że wyjdzie od Sony albo Apple."

    Podobne próby kiedyś poczynił Samsung z 10-krotnym zoomem i co wyszło? Ani tym nie dało się robić super zdjęć ani tym bardziej nie było to wygodne jako telefon. A co da Ci wymienna optyka przy małej matrycy i rozmiarach obiektywu? Na pewno nie znaczącą poprawę jakości tylko kolejny gadżet bez większego wpływu na jakość ale z większą funkcjonalnością. Fizyka, fizyka i jeszcze raz fizyka jest nieubłagana. Wielu znajomych pokazuje mi czasem zdjęcia nad którymi się zachwyca ale ich jakość jest powalająco beznadziejna i wręcz nie można ich oglądać a dla nich są okazją do "dumy". Dlaczego? Bo dla nich ważna jest nie dobre jakościowo zdjęcie tylko jakaś głupia mina a to że z trudem można rozpoznać kto na nich jest to nieważne. Tacy stanowią większość która kiedyś aby zrobić zdjęcie musiała kupić aparat, teraz już nie bo mają smartfon. Dlatego rynek tanich kompaktów pada bo i po co komuś tani kompakt jak podobne zdjęcie zrobi poręczniejszym i bardziej uniwersalnym smartfonem. Dla bardziej wymagających smartfon pozostanie tylko dodatkiem ale nie podstawowym sprzętem foto ponieważ jest zbyt kiepski aby spełnił ich wymagania, dlatego nie piszcie że smartfony zastąpią bardziej zaawansowane aparaty, bo nie dadzą rady spełnić wymagań jakie od nich fotografujący oczekuje. Jeśli coś jest do wszystkiego to znaczy że jest do niczego. Te powiedzenie jest jak najbardziej aktualne. Nie da się zrobić super aparatu i telefonu w jedym.

  43. Heimo
    Heimo 28 października 2015, 18:49

    @pep
    a co ci da usunięcie lustra przy małych rozmiarach matrycy i obiektywu? Taki tam kolejny gadżet.

    Natomiast jak dasz dobrą matrycę i obiektyw...

  44. Chocobo
    Chocobo 28 października 2015, 18:51

    jakie telefon robi tak dobre zdjęcia jak kompakt z matrycą 1/1.7 cala czy 2/3' ?

  45. Mattai
    Mattai 28 października 2015, 19:08

    Wg mnie sprawa jest raczej dość prosta. Z uwagi na komfort i dość dobrą (w odczuciu powszechnym) jakość zdjęć ze smartfonów, większość ludzi niezainteresowana fotografią wybierze te urządzenia, a kompakty zaczną wymierać, przynajmniej te tańsze i mniej zaawansowane. Taki trend jest już obecnie, więc jesteśmy tego świadkami. Ktoś dla kogo foto to ani zawód, ani hobby nie potrzebuje lustrzanki, bezlustra, bardzo dobrego kompaktu itd. bo jakość i wygoda smartfona wystarczają. Dla kogoś z kolei kto żyje z foto, rzecz jasna musi mieć lustro lub wypasione bezlustro i tyle. Również hobbysta, zaangażowany amator itp, nie zadowoli się smartfonem z racji jego dość oczywistych ograniczeń. Co nie oznacza, że mając smartfona pod ręką nie zrobi fajnych zdjęć. To, że nie sprzęt jest najważniejszy, to chyba każdy interesujący się fotografią wie, i tyle. A co do wymarcia luster apsc na rzecz bezluster... Być może kiedyś tak, ale jeszcze nie teraz.

  46. WueN
    WueN 28 października 2015, 19:40

    @Chocobo
    Panasonic CM1

  47. Marek B
    Marek B 28 października 2015, 19:40

    Wszyscy się gorączkują i dorabiają najprzeróżniejsze teorie.
    A może po prostu rynek się nasyca ?
    Albo Canon obiera inną drogę ?
    Nikt tego nie wie. Pewnym natomiast jest to, że spadek spadkowy
    sprzedaży może spowodować obniżkę cen ?
    Nikt tego nie wie ... :)))

  48. Marek B
    Marek B 28 października 2015, 19:45

    ... upsss ... powinno być "trend spadkowy"
    a nie "spadek spadkowy" :) - Przepraszam :)

  49. studioP
    studioP 28 października 2015, 20:21

    Trend spadkowy nie spowoduje obniżki cen. Może jeden z drugim, urządzą wyprzedaż, żeby pozbyć się sprzętu niszowego, ale na tym koniec. Później ceny poszybują kosmicznie w górę i żegnajcie korpusy i dobre szkła w przyzwoitej cenie. Jak kosztuje sprzęt niszowy widać w cenach kamer do astrofotografii.
    Obawiam się, że smarkfony będą stale tanieć, a dobre aparaty, w towarzystwie dobrych szkieł już tylko w górę.

  50. focjusz
    focjusz 28 października 2015, 21:29

    Pisałem o tym jakies 2 lata temu większość mnie wyśmiała.
    A czy teraz są jeszcze chętni na zakład ( o skrzynkę łiskacza ;) że w 2020 CiN nie będą już robić nowych DSLR APS-C ?

  51. pep
    pep 28 października 2015, 21:40

    @heimo

    "a co ci da usunięcie lustra przy małych rozmiarach matrycy i obiektywu? Taki tam kolejny gadżet. "

    Napisz jaśniej bo z tego co napisałeś kompletnie nic nie wiem o co Ci chodzi i podaj przykład małej matrycy z której usunięto lustro. Chyba brakło Ci już argumentów popartymi faktami?

  52. Wacław Świntuch
    Wacław Świntuch 28 października 2015, 22:10

    @vulkanwawa
    o ile zniekształcony dźwięk winyli da się lubić, o tyle z kliszą filmową się zagalopowałeś. Byle ciemniejsza scena i ziarno wielkości tuzina pikseli - niczym w krytykowanych powyżej smartfonach. Typową kliszę filmową dzieli przepaść od teraźniejszych profesjonalnych kamer cyfrowych zarówno pod względem dynamiki, jak i ogólnej wierności odwzorowania rzeczywistości, więc akurat epoka cyfrowa to najlepsze, co się przemysłowi filmowemu mogło przytrafić.

  53. baron13
    baron13 28 października 2015, 22:11

    Wróżenie co się dalej będzie działo i co zmiany na rynku oznaczają, jest chyba bardzo trudne. Canon owszem znalazł chyba już jakiś sposób: to ten aparat z 50 megapikslami. Ma sens czy nie, ale ileś tych aparatów się ileś sprzeda, podejrzewam, że znacznie więcej niż to wynika z jakiś rzeczywistych potrzeb. Do tego ludność będzie kupować obiektywy o niezwykłych rozdzielczościach. Inna sprawa, czy coś z tego wyniknie dla fotografii. Ja sobie tego nie wyobrażam, ale z pewnością będzie spora grupa ludzi przekonanych, że tylko ona posiada "prawdziwy" sprzęt. I coś w tym będzie, bo parametry technicznie będą rzeczywiście wyjątkowe. Z pewnością pokręci się dalej.
    Natomiast moja osobista diagnoza sytuacji z punktu widzenia producentów jest taka, że coraz bardziej zbliża się czas, gdy trzeba zwyczajnie produkować taniej. Parametry sprzętu są tak wyśrubowane, że użytkownicy nie są w stanie wykorzystać ich. Trzeba pogodzić się z myślą, że jeśli chcemy coś jeszcze ludziom wcisnąć, to za mniejsze pieniądze. Co zresztą Canon częściowo realizuje w modelach c1200d czy w obiektywach stm. Ale oni ciągle jeszcze walczą, by utrzymać stary typ interesów, bardzo drogi sprzęt, z wyjątkowymi parametrami. Moim zdaniem, na tę chwilę obserwujemy, że to się nie udaje.

  54. Heimo
    Heimo 28 października 2015, 22:16

    @pep
    nic stary - myślałem, że pojmiesz per analogia - że podobne argumenty były używane wobec bezlusterkowców, które właśnie mocno podgryzają DSLR.

    To kwestia rozwoju technologii.

  55. cube
    cube 28 października 2015, 23:02

    @focjusz "A czy teraz są jeszcze chętni na zakład ( o skrzynkę łiskacza ;) że w 2020 CiN nie będą już robić nowych DSLR APS-C ? "

    do 2020 to pewnie Sony w cenie obecnego A7R2 będzie oferować bezlustra 645, bo te FF to będą się zaczynać od 399$ do pewnie 1200$ za full wypas.

  56. DeBe
    DeBe 28 października 2015, 23:30

    Kwartalny zysk netto dla Canona to 665 miliona USD, a dla Apple 11,1 miliarda USD.
    Smartfony podbiły rynek i zastąpiły m.in. w dużym stopniu aparaty fotograficzne, a kompakty zwłaszcza. Jakość dla większości jest wystarczająca, za to mamy od razu zdjęcia które od razu możemy wysłać znajomym, albo wrzucić na fejsa, albo pochwalić się nimi później bo przecież smartfon mamy zawsze przy sobie.
    Sprzedaż lustrzanek czy bezlustekowców będzie z czasem spadać, a ceny rosnąć bo firmy muszą zrekompensować sobie niższą sprzedaż .

  57. rasterus
    rasterus 28 października 2015, 23:52

    @zentaurus problem w tym, że nie robią zdjęć, a pstrykają focie. To jest różnica, jak kiedyś 99% zdjęć było złych, to teraz 99% jest tragicznych, 0,99% złych. W dodatku ludzie nie dostrzegają różnicy. Obserwuję jak ludzie patrzą na obrazy. Największe zainteresowanie budzą słabe obrazy, kiczowate. Te dobre zwracają uwagę nielicznych. I jest coraz gorzej.

  58. ero
    ero 29 października 2015, 00:20

    @baron13 ale to przecież Ty twiedzisz ze masz jedyny sluszny sprzet :D

  59. 29 października 2015, 00:25

    Bo 99% dzisiejszych zdjęć kiedyś wcale by nie nie powstało,
    bo ludzie nie nosili ze sobą wszędzie aparatu
    i zanim coś zrobili to mijała "dłuższa chwila" zanim
    się mogli nimi "podzielić" ze znajomymi?

    ... bo więcej zdjęć było robionych dla siebie,
    a nie dla pokazania się -co jest równoznaczne z istnieniem.

    Nie widać twojej "aktywności"? -znaczy że pewnie zdechłeś.

  60. rasterus
    rasterus 29 października 2015, 00:39

    @dcs - żeby kiedyś zrobić zdjęcie trzeba było chociaż w minimalnym stopniu się tym interesować, dodatkowo koszty klisz ograniczały radosne pstrykanie - ja na kiblu, jem jajecznicę, ja z kaczym dziobem przy cudzym bmw, zaraz zjem tę parówkę, a tak wyglądam w łazience, a w tle kalesony taty. Dodatkowo dochodził wstyd, film trzeba oddać do zakładu, więc fotograf zobaczy moje głupie miny.

  61. 29 października 2015, 00:43

    Ta "dłuższa chwila" przydawała się na zastanowienie
    -czy warto pokazywać komukolwiek.

    Całe szczęście, że te wytwory nikną w oceanie im podobnego g...;
    przechodzą niezauważone w natłoku podobnych im "wrażeń";
    bez zastanowienia odbiorcy nad ich formą i treścią.

    Nie ma się więc czego wstydzić.
    Można z podniesionym czołem paradować po swojej (globalnej) wsi.

  62. ag
    ag 29 października 2015, 01:50

    Czytam opinie i wydaje mi się, że Panowie zapomnieliście, że parę lat temu jakość zdjęć cyfrowych była dziadowska. Wtedy też były opinie, że klisza dla zawodowców, a cyfra dla amatorów. Postęp zrobił swoje. I tak samo będzie ze smartfonami. Wg mnie tylko oportunizm producentów sprzętu i ceny powodują, że mamy takie dziadowskie aparaty w telefonach. I jeszcze jedno - patenty cały czas teraz blokują rozwój a producenci telefonów dodatkowo nie mają takiego doświadczenia na razie, żeby dorównać C i N. Ale to tylko kwestia czasu. Jeszcze jedno - cały czas noszę ze sobą telefon i gdy jest coś ciekawego, to focę, bo lepiej mieć słabe zdjęcie niż nie mieć. Oczywiście różnica do lustra jest spora, ale w dobrych warunkach nie aż taka dramatyczna. A tak na koniec - jak ktoś ma zdjęcia sprzed 30-tu lat formatu 9x13 albo mniejszego, to co na nich widać? Na ogół niewiele. I przy nich foty z telefonów wyglądają już całkiem dobrze.

  63. zentaurus
    zentaurus 29 października 2015, 07:52

    Ludzie się nie zmieniają tylko technologie. Ja widzę przed smarfonami nowe możliwości których nie mają tradycyjne aparaty.
    Co do wyników finansowych Canona, są one moim zdaniem wynikiem brakiem błędów i odwagi w podejmowaniu decyzji. Wszystkie lustrzanki są poprawne aż do bólu ale nic nie wnoszące nowego. Dla przykładu Sony co chwilę jest krytykowane to za wizjer elektroniczny, lustro półprzepuszczalne, a to za kompakt z matrycą FF itd. Jak wszędzie, żeby coś stworzyć nowego czasem "spartolimy" przy okazji wiele innych rzeczy. Nie jesteśmy wróżkami, nigdy nie mamy pewności co się okaże sukcesem rynkowym a co klęską.

  64. baron13
    baron13 29 października 2015, 07:54

    @ero: Zawsze piszę coś innego, ale jak to mówią polska język, trudna język :-)
    @rasterus: obawiam się, że te focie mają dużo większą wartość niż nasza, także moja tfurczość. One zwykle o czymś opowiadają, przynajmniej dla wąskiej grupy znajomych są czytelne w kontekście ich wspólnych przeżyć. Produkcja z "ambicjami" zazwyczaj interesuje samego pstrykacza i ewentualnie kilku jego znajomych ale pod warunkiem, że chcą mu udowodnić że znów spaprał LD, albo gdzieś się pojawił szum.
    @dcs: giną w oceanie raczej wytwory raczej tych wielkimi ambicjami i wielkimi obiektywami. Powód jest bardzo prosty: zazwyczaj "ambitna" fotografia jest powtórzeniem tego co już sfotografowano dziesiątki tysięcy razy. Nie darmo istnieje indeks tematów "zakazanych" w którym mamy zachody słońca, ale już spotkałem się z twierdzeniem, że także żurawie we mgle.

  65. daszek
    daszek 29 października 2015, 08:01

    Jak Canon obetnie ceny do poziomu Nikona, to sprzedaż wzrośnie.
    2 lata temu stałem przed wyborem C czy N i wybrałem N, bo zamiast 30k, zapłaciłem 24k za ten sam zestaw o lepszej rozdzielczości na dokładkę.

  66. Bahrd
    Bahrd 29 października 2015, 08:35

    Zacznę się martwić o przyszłość Canona, gdy w rozsądnej cenie wypuści cyfrową wersję EOS-a 3 (czyli napakowaną wszystkimi ficzerami, które dotąd cedził, dozował i pozycjonował z aptekarsko-księgową zajadłością).

    Bo jeśli taki "3D" wyjdzie, ale będzie kosztował (dużo) więcej niż powiedzmy obecne "piątki", to znaczy, że dorobili się (albo kupili) technologię nowych matryc i już niedługo pojawi się nowe pokolenie "królów, książąt (i baronów!) nocy" - ale np. z pojedynczym centralnym AF.

  67. Szabla
    Szabla 29 października 2015, 08:55

    Zawsze jestem pod wrażeniem wnikliwości analiz rynku :P

  68. veaver
    veaver 29 października 2015, 08:58

    Konkurencja ze strony smartfonów to jedno, moim zdaniem równie ważne jest nasycenie rynku, jak już ktoś powiedział.
    Moja żona, średnio znająca się na fotografii, ma kilkuletni kompakt Nikona. który jest dla niej bardziej niż wystarczający, innego nie kupi, chyba że Nikon padnie, co przy mało intensywnym użytkowaniu zdarzy się pewnie nieprędko. Moja mama-identyczna sytuacja, poza tym że ma Olympusa:) Sam mam lustro Nikona -wymienię kiedy zajadę migawkę, czyli chyba nigdy, bo do zwykłych pstryków mam Lumię, lustro na szczególne okazje.
    Właściwie poza zawodowcami, intensywnie eksploatującymi sprzęt i fanatykami jakości/nowinek nie widzę powodów dla wymiany sprzętu w tej chwili.

  69. sąsiad
    sąsiad 29 października 2015, 09:12

    ciekawe czy i jak duży kawałek optycznego tortu wyrwała im Sigma ART.

  70. vdcmike
    vdcmike 29 października 2015, 09:33

    @veaver: mam pół szafy w pełni sprawnych luster, i każda z nich miała być tą ostatnią ;) W tym tak wiekowe sprzęty jak D30 czy kultowego 10D.

  71. Betelgeuse
    Betelgeuse 29 października 2015, 09:58

    Do "tematów zakazanych" w pierwszej kolejności należy dorzucić:
    -Szeroki kąt z Drogą Mleczną i "losowym" gościem świecącym w nią latarką/czołówką
    -jakieś zapyziałe molo (kadr każdy zna - zdjęcie w poziomie, molo wychodzi z samego środka) - koniecznie z filtrem ND.
    :)

  72. szafir51
    szafir51 29 października 2015, 10:38

    Betelgeuse
    to może dodajmy jeszcze portret do tematów zakazanych? Przecież był już robiony tyle razy ;)


    A ja dalej swoim S5 nie mogę na spacerze w parku pstryknąć mojego dzieciaka podczas pierwszego szusu na hulajnodze. Jakiś rozmazany wychodzi. Niby mój syn - jego czapka, kurtka, hulajnoga itp. Ale z twarzy ciężko poznać, bo się rozjechała.
    Tło wyraźne, kolorki nasycone, obraz na ekranie telefonu ostry jak brzytwa. Gorzej na ekranie monitora, wygląda jakby ktoś 2MP przeskalował do 16MP. Klikam usuń. Mogę, bo miałem przy sobie aparat. Taki do robienia zdjęć.

  73. needle
    needle 29 października 2015, 10:55

    dziwię się, że ludzie w ogóle kupują produkty (i nie chodzi mi tylko o aparaty), na które nakładana jest marża od kilkuset do 1000%.

  74. baron13
    baron13 29 października 2015, 11:24

    @szafir51: możesz sobie pstrykać cokolwiek, byleś wiedział co robisz. Zachód słońca? Proszę bardzo:
    link
    Fota sama w sobie nic nie warta, informacja o tym, że ktoś potrafił obsłużyć MTO 1000. W momencie jak się robi potrzeba "rany boskie kto ma jakąś pasującą fotę", no to mamy. A to portret jakiegoś dziadka w swetrze:
    link
    :-)
    Swoją drogą jak mu robili tę fotkę był młodszy niż ja...

  75. 29 października 2015, 13:17

    @Wacław Świntuch
    28 października 2015, 22:10
    @vulkanwawa
    "o ile zniekształcony dźwięk winyli da się lubić, o tyle z kliszą filmową się zagalopowałeś. Byle ciemniejsza scena i ziarno wielkości tuzina pikseli - niczym w krytykowanych powyżej smartfonach. Typową kliszę filmową dzieli przepaść od teraźniejszych profesjonalnych kamer cyfrowych zarówno pod względem dynamiki, jak i ogólnej wierności odwzorowania rzeczywistości, więc akurat epoka cyfrowa to najlepsze, co się przemysłowi filmowemu mogło przytrafić."

    @Wacław Świntuch może obejrzyj najpierw np.dokument Keanu Reeves "side by side" gdzie najwięksi na świecie z branży filmowej własnie porównują "cyfrę" z kliszą filmową i nabierzesz trochę pokory co do "analogowej" twórczości filmowej.
    Sam jestem zwolennikiem cyfry ale w fotografii w filmie akurat efekt końcowy (czyli oglądanie) preferuję bardziej z kliszy. Pomijam edycję materiału i koszty logistyczne bo tu cyfra jest bezkonkurencyjna.

  76. Bahrd
    Bahrd 30 października 2015, 08:15

    Szabla
    "Zawsze jestem pod wrażeniem wnikliwości analiz rynku :P "

    Poważne analizy kosztują...
    Bo, jak to mówią: "Those who know don’t talk. Those who talk don’t know."

  77. godo
    godo 30 października 2015, 11:40

    Tak mnie naszła chęć na małe wynużenie się;) Wydaje mi sie, że zawsze było tak, iż te 95% ludzi nie zauważało, nie miało takich fizycznych możliwości aby docenić dobre zdjęcie, bo to ich po prostu nie interesuje. Ten procent także nigdy nie potrzebował zbyt ambitnego sprzętu fotograficznego, albo po prostu go nie miał. Ewenementem był jak dla mnie hype na fotografię cyfrową, który dał każdemu prosty sposób na zrobienie zdjęcia, do tego ceny sprzętu drastycznie spadły, więc zrobił się popyt - także na aparaty bardziej zaawansowane, które i tak były wykorzystywane w trybie Auto. Teraz przyszedł hype na cyfrowe społeczności i smartfony, więc ci niewymagający ludzie porzucają ten cały wielki sprzęt, bo ich potrzeby realizowane są spokojnie przez to co oferują telefony. Ale do cholery nikt mi nie wmówi, że smartfonem osiągniesz to samo co sprzętem przeznaczonym do fotografii - jak dla mnie to kłamstwo, albo inaczej. Te 95% ludzi smartfonem jest w stanie osiągnąć to samo co sprzętem fotograficznym, bo taki jest ich poziom umiejętności. Tak czy inaczej wydaje mi się, że wracamy do normalności - prawdziwy sprzęt foto zostanie tylko dla hobbystów i profi, a reszta będzie cykać smartfonami, bo one spełniają ich wymagania. Kto ma dzieci, to wie jakie znaczenie dla dziadków ma to, czy wnuk/czka jest na rozmytym tle czy nie...ważne jest, że jakoś tam widać to dziecko...nawet jeżeli jest rozmazane. I może o to chodzi z drugiej strony w fotografii...ma sprawiać przyjemność oglądającemu. Pozdro!

  78. leszek3
    leszek3 30 października 2015, 11:55

    vulkanwawa, z tego co wymieniłeś, rzeczywistą stratą jest brak spotkań twarzą w twarz ze znajomymi i dziwaczenie stosunków międzyludzkich. Jak lubisz cieple brzmienie lampy, zaprogramuj sobie EQ/DSP. Jaki ma sens wracanie do analogowego toru nagle na ostatnim etapie produkcji muzycznej, gdy wcześniej rejestracja i miksowanie są cyfrowe?

  79. leszek3
    leszek3 30 października 2015, 11:57

    "Side by side" jest wydany w 2012 r., a filmowany zapewne rok wcześniej (jak nie więcej). Ciekawe, jak przez te 3-4 lata zmieniła się cyfrowa technika filmowa.

  80. oz
    oz 30 października 2015, 14:33

    "W dobrych warunkach oświetleniowych obecne smartfony robią bardzo podobne zdjęcia a więc po co taszczyć lustrzankę szczególnie na wakacje, urlopy itd. "

    Ręce opadają...

    Nie w dobrych, tylko IDEALNYCH; nie "bardzo podobne" tylko "warunkowo porównywalne". RAWy no tak... chyba po to, żeby z mikroskopijnej matrycy wyciągnąć jeszcze więcej aberracji, dystorsji i szumu. Nawet proste lustra dziś dadzą użyteczne obrazy, z dobrą dynamiką i detalem do ISO powiedzmy 2000. W smartfonach przy ISO400 mamy już wymaz z szamba. Jedynym, absolutnie JEDYNYM powodem popularności smartfonów jest ich uniwersalność- w małym pudełku mamy net, telefon, mapę i aparat, więc prawie zawsze nosimy przy sobie.

    "wg mnie w ciągu kilku lat zaprzestanie się produkcji amatorskich lustrzanek APS-C"

    :)))) Czytam takie brednie od 10ciu lat co najmniej, a rzeczywistość pokazuje co innego- lustrzanki mają się świetnie, a produkcja szkieł jeszcze lepiej. Pod względem jakości obrazu, ergonomii, funkcjonalności, ilości dostępnej optyki i ceny za całość nie mają sobie równych, co powoduje niezmienny ból d.. u producentów bezluster i smartfonów:)

  81. all57
    all57 30 października 2015, 15:39

    @oz
    Nie zawsze zgadzam się z tym co piszesz, ale tym razem w 100% od początku do końca, a ostatnie zdanie to wręcz kwintesencja sytuacji rynkowej :)

  82. jausmas
    jausmas 30 października 2015, 15:54

    @baron13
    "Natomiast moja osobista diagnoza sytuacji z punktu widzenia producentów jest taka, że coraz bardziej zbliża się czas, gdy trzeba zwyczajnie produkować taniej. Parametry sprzętu są tak wyśrubowane, że użytkownicy nie są w stanie wykorzystać ich. Trzeba pogodzić się z myślą, że jeśli chcemy coś jeszcze ludziom wcisnąć, to za mniejsze pieniądze.

    I dlatego ceny na bezlustra oraz szklarnię Olka, Fuji i Sony są tak dramatycznie niskie ;)))) zejdź na ziemię i nie patrz na rynek przez pryzmat swojego portfela

    "Co zresztą Canon częściowo realizuje w modelach c1200d czy w obiektywach stm."
    zaiste Canon ciągnie jeszcze tylko dzięki rosnącemu zainteresowaniu wspomnianym asortymentem ;))))

    "Ale oni ciągle jeszcze walczą, by utrzymać stary typ interesów, bardzo drogi sprzęt, z wyjątkowymi parametrami. Moim zdaniem, na tę chwilę obserwujemy, że to się nie udaje."
    racja, @baron13 wyczuł ich z pomocą dobrego sprzedawcy i zamiast drogiego obiektywu Canona kupił tańszą Sigmę - a rynek systemowych obiektywów zadrżał w posadach ;))))

  83. all57
    all57 30 października 2015, 20:28

    No i patrzcie. Ludzie krzyczą, że Canon na poważnie to tylko lustra robi, że sprzedaje mniej, bo Sony sprzedaje coraz więcej bezlusterkowców.
    A tu nagle, parę tematów wyżej
    "Sony - lekki spadek sprzedaży aparatów, ale ..."
    Sprawa jest więc nie taka prosta, jak się bezlustrzanym do tej pory zdawało.
    W Canonie leci na twarz output kompaktów i to jest główny (choć nie jedyny) powód kłopotów i przesłanka do przemodelowania portfolio produktów.
    Może jestem staromodny i pewnie tak już umrę, ale właśnie zakupuję kolejne lustro (@baron13 - z wyjątkowymi parametrami) i dobrze mi z tym.

  84. baron13
    baron13 30 października 2015, 21:29

    @all57: Ja se kupiłem kolejne body c70d. Taka sekta :-)

  85. Wacław Świntuch
    Wacław Świntuch 30 października 2015, 21:41

    @vulkanwawa
    Dzięki za tytuł, ale ten film jest tylko potwierdzeniem moich tez, obejrzałeś go do końca? Wynika z niego, że już w 2010 profesjonalne kamery cyfrowe dorównały analogowym, a już wcześniej ze zrozumiałych względów zaprzestano rozwoju techniki analogowej. Nawet wcześniej, bo w połowie lat 2000-ych, nocne sceny w filmach zaczęto kręcić kamerami cyfrowymi, bo klisze analogowe nie zapewniały wystarczającej czułości. To, że część twórców używa jeszcze tej techniki z przyzwyczajenia, nie zmienia faktu, że klisza filmowa przeszła do historii.

  86. all57
    all57 30 października 2015, 21:56

    Połowa lat 2000-ych tzn coś około 2500 roku.
    Prorok jakiś, czy co?...

  87. 31 października 2015, 00:55

    @Wacław Świntuch
    Po Twojej wypowiedzi widzę że wybrałeś tylko te fragmenty tego dokumentu żeby pasowały do Twojej tezy. Jesteś jak George Lucas który już dawno ogłosił upadek kliszy i nie prawda że klisza filmowa przeszła do historii bo do dzisiaj są używane do produkcji tego samego filmu naprzemiennie razem z kamerami cyfrowymi przykład pierwszy z brzegu link
    Wspomnana przez Ciebie scena nocna z filmu Zakładnik była kiepska a jej dynamika strasznie płaska nie mów że była dobra bo wystarczy obejrzeć Taksówkarza z de Niro ktory techniczne miażdży Zakladnika

  88. 31 października 2015, 01:08
  89. ***s***
    ***s*** 31 października 2015, 02:26

    Za ta ich bute szczegolnie w sprawie filmowania , nie moge sie doczekac kiedy dolacza do Kodaka.

    Nie martwice sie w canonie. tak jak Kodaka tak i was nie zapomnimy.

  90. all57
    all57 31 października 2015, 09:29

    @***s***
    Chyba szybciej spotka nas coś w tym stylu:

    link

    Ostatni model :-)

  91. cygnus
    cygnus 31 października 2015, 13:26

    Oto historyjka, która ilustruje kierunki "rozwoju" foto-telefonów:
    Wybrałem się na wizytę zdrowotną (badania lekarskie) do Hilton Avisford, zabierając ze sobą aparat fotograficzny (D600) z jedny tylko obiektywem: Nikkorem 80-200/2.8. Wędrowałem dłuższy czas po wspaniałym parku, fotografując (mimo mżawki) jesienne, kolorowe drzewa. W końcu spacerując po pobliskiej wiosce trafiłem na drzewo, które nie mieściło się w kadrze. Cóż więc - sięgnąłem po "superfotograficzny" telefon Samsung K-zoom. Ten, w którym dla zabezpieczenia blaszanej zasłonki obiektywu zastosowano z przodu... szybkę szklaną, niczym nie zabezpieczoną. Nastawiam szeroki kąt i robię jedno, drugie zdjęcie. Ale na podglądzie obrazki są jakieś paskudne: jakby rozmazane na środku i byle jakie. No cóż, spoglądam na obiektyw (hue hue, wielki 10x optyczny zoom), I co widzę? Że ta szybka, która "zabezpiecza" blaszaną zasłonkę obiektywu, jest ZAROSZONA OD ŚRODKA! Chodziłem 2 godziny po deszczu z aparatem w kieszeni i jego cudowne zabezpieczenia zabezpieczyły mnie przed... wykonywaniem zdjęć!

  92. Nickifor
    Nickifor 31 października 2015, 21:44

    Wielu komentujących przedstawia słuszne spostrzeżenia. Z wieloma się zgadzam bardziej, z innymi mniej - nie ważne. Ja dołożę jeszcze jedną cegiełkę od siebie. Moim zdaniem, następuje powolna acz systematyczna degrengolada intelektualna społeczeństwa i nie dotyczy to tylko fotografii. Wiem kto się do tego przyczynił i czemu to służy, jednak to temat na inną dyskusję. Jak ktoś nie wierzy, niech sobie obejrzy parę filmików z cyklu "Matura to bzdura"
    W ciągu jednej godziny, miliony ludzi, robią miliony zdjęć, których potem prawie nikt nie ogląda. Dostępny sprzęt przerasta potrzeby pospolitego fotografującego.
    Ludzie nie widzą wymowy zdjęcia, gdyby na nim skały pod siebie s.......
    To nie powszechny dostęp do sprzętu i jego zróżnicowanie zabija fotografię.
    Wszelkie portale społecznościowe to był początek upadku dobrego smaku w tej mierze.
    Parę osób słusznie zauważyło, że rynek jest nasycony. W każdym domu jest kilka urządzeń, za pomocą których można zrobić zdjęcie na zasadzie "pstryknij i zapomnij"
    Nie chcę się bawić w Jackowskiego, myślę jednak, że rynek z czasem będzie się dzielił na totalnych komórkowo-podobnych pstrykaczy i segment zaawansowany, na który ci pierwsi będą mieli totalnie wyjeb.... jak mówi mój wnuk. Pozdrawiam wszystkich :)

  93. cxt4zw4
    cxt4zw4 2 listopada 2015, 01:48

    W Canonie leci na twarz output kompaktów.

    Uśmiercili budżetową serię powershoot z zoom do 4x, z pełnym trybem M to czym się mają wyróżniać ? ;]

    Coś lepszego i małego to już tylko seria G ale zaraz po co G jak za niewiele więcej jest już trochę większe "lustro"/ bez lustra/.../.../ kompakty lecą,

    Może A590IS@CHDK doczeka się następcy... . ;)

  94. Chris62
    Chris62 3 listopada 2015, 14:11

    mav
    28 października 2015, 12:59 

    Po prostu ludziom przestała przeszkadzać słaba jakość na zdjęciach - byleby było widać paszcze na selfie, że jest poruszone i z ziarnem - mało ważne.
    ========================

    W przypadku bezlustrkowców nie jest to słaba jakość często znacznie lepsza a na pewno odsetek ostrych zdjęć rujnuje efekty z lustrzanki.

    Najnowszy entry Canona przetestowany na dpreview wykazał ak zwykle ff/bf - ja już nie pamiętam co to jest (używam Samsunga NX od 2010 roku)

    Przy lustrzance regularnie zamiast zdjęć robiłem testy a i tak bylo ot kant d.. rozbić szczególnie przy zoomie.

    Na dziś wiem, żę no more luszczanki.
    Niech sobie kotleciarze ewentualnie łowcy ptaków noszą te cegły z armatami.

    Problemem bezlusterkowcó jest wciąż uboższa oferta akcesoriów ale z czasem to się zatrze.

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.