----- R E K L A M A -----
Fotomisja Optyczne.pl

----- R E K L A M A -----
Partnerzy



proclub.pl - Profesjonalny Sklep Fotograficzny, Profesjonalny Sklep Foto, Sklep Fotograficzny, Sklep Foto, Sklep wideo, Sklep video, sprzęt Foto, sprzęt Fotograficzny, sprzęt video, sprzęt wideo, produkty fotograficzne, produkty Foto, produkty video, produkty wideo, akcesoria Foto, akcesoria fotograficzne, akcesoria video, akcesoria wideo, kamery video, kamery wideo, Aparaty fotograficzne, aparaty cyfrowe, kamery cyfrowe, Lustrzanki, bezlusterkowce, obiektywy zoom, Macro, Makrofotografia, Monitory, filtry, filtry Foto, filtry fotograficzne, filtry video, filtry wideo, wypożyczalnia sprzętu Foto, CPS, Macro fotografia, warsztaty fotograficzne, szkolenia, studio fotograficzne, wyposażenie studia,  zdjęcia, fotografia, kamera gopro, Hero Black, phantom, phantom 2,  full Frame, Canon, Sony, Panasonic, Olympus, Pentax, Nikon, Leica, Fujifilm, Lumix, Alfa, Sandisk, Hoya, Lowepro, Zoom, PowerShot, Ixus, EOS, Cinema, Legria, pełna klatka, Manfrotto, statywy, torby fotograficzne, torby Foto, torby video, torby wideo, futerały fotograficzne, plecaki fotograficzne, oświetlenie studyjne, GoPro, dji, Hero, ilce, Eizo, spiker, tamron, Zeiss, Tokina, gh4, om-d, lumix, dron, qadrotopter,  akcesoria, pen, nex, obiektywy, aparaty, kamery, zdjęcia, LensPen, Canon akcesoria, Sony akcesoria, Panasonic akcesoria, Olympus akcesoria, Leica akcesoria, Fujifilm akcesoria, Pentax akcesoria, Nikon akcesoria, GoPro akcesoria, karty pamięci.
Oferta Fotozakupy.pl
Monitor NEC SpectraView
Cena: 2549 2599 zł
 
Statyw Manfrotto 055XPROB + głowica 804RC2 [PRO DEALER]
Cena: 810 zł
 
Aparat cyfrowy Olympus OM-D E-M10 + 14-42 EZ srebrny + bezpłatna dostawa
Cena: 3499 zł
 

Poradniki

2010-01-05
Konrad Kokosa

Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej

1. Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

W trzeciej części cyklu „Fotoszkoła Sony α” skupimy się na pojęciach związanych z tzw. zakresem tonalnym. Pozwoli nam to w jeszcze lepszym stopniu zrozumieć wpływ oświetlenia na parametry ekspozycji. Poznamy ograniczenia aparatów cyfrowych i sposoby radzenia sobie z nimi. Zaprezentujemy również, jakie funkcje oferuje w tym zakresie lustrzanka Sony α550, którą posługujemy się wykonując przykładowe zdjęcia.

Na pewno nie jeden raz natknęliście się na problem fotografowania kontrastowych scen. Klasycznym przypadkiem jest wykonywanie zdjęć w pomieszczeniach z oknem. Jeżeli dobierzemy parametry ekspozycji tak, by wnętrze było dobrze widoczne, widok za oknem będzie w znacznym stopniu prześwietlony. Jeżeli spróbujemy tak dobrać parametry, by to widok za oknem był poprawny – nie doświetlimy wnętrza. Dzieje się tak z powodu ograniczeń technicznych współcześnie produkowanych matryc cyfrowych. Nie są one w stanie zarejestrować całego spektrum świateł i cieni, które nasze oko dostrzega bez problemów. Ponadto, w przeciwieństwie do aparatu, ma ono znacznie większe możliwości adaptowania się do zmieniających się warunków oświetleniowych.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Znów więc napotykamy ten sam problem – to co widzimy, nie jest tym, co zarejestruje nasz aparat. Wytłumaczymy dlaczego tak się dzieje, wprowadzając nowe pojęcie – zakresu tonalnego. Opowiemy również o bardziej zaawansowanych metodach doboru parametrów ekspozycji za pomocą różnych trybów pomiaru światła oraz tzw. bracketingu ekspozycji. Wszystko to pomoże Wam zrozumieć również technikę HDR.

Pomiar światła


Gdy korzystamy z jednego z trybów pół- bądź w pełni automatycznych, aparat stara się tak dobierać parametry ekspozycji, by uzyskać poprawnie naświetlone zdjęcie. Jednak co to właściwie znaczy? Skąd aparat wie, jakie naświetlenie jest „poprawne”? Niestety, nie powinniśmy przeceniać „inteligencji” naszego aparatu. Tak naprawdę, nie ma on przecież prawa wiedzieć, jaki efekt chcemy uzyskać. Czy chcemy by główny motyw zdjęcia wyłaniał się z głębokich cieni? A może na odwrót, chcemy by fotografowana postać niknęła w blasku słońca? Nie ma i prawdopodobnie nigdy nie powstanie mechanizm, który pozwoli fotografowi przekazać automatyce aparatu jego „wizję”, przyczyniającą się do tego, co uważać można za „poprawne naświetlenie”.

Istnieje jednak mechanizm, który pozwala kontrolować sposób w jaki aparat mierzy ilość dostępnego światła – różne tzw. tryby pomiaru światła. W połączeniu z korekcją ekspozycji, o której mówiliśmy w lekcji drugiej oraz blokowaniu ekspozycji, o którym opowiemy w dalszej części, pozwalają one w bardzo dużym stopniu kontrolować automatykę aparatu.

Warto jednak zrozumieć, jak aparat mierzy dostępne światło. Odbywa się to za pomocą wbudowanego w korpus światłomierza TTL (ang. Through The Lens, czyli „przez obiektyw”). Oznacza to, że mierzy on dokładnie to światło, które poprzez obiektyw dociera do matrycy. Pomiar dokonywany jest za pomocą elementu światłoczułego, składającego się z kilkunastu/kilkudziesięciu segmentów. W przypadku Sony α550 jest ich 40, rozmieszczonych w układzie plastra miodu.

To co wydaje się najbardziej zaskakujące dla początkujących fotografów, to sposób, w jaki procesor aparatu interpretuje światło docierające do elementów światłoczułych. Zakłada on bowiem, że scena składa się w większości z obiektów „średnio-szarych”, o tzw. 18% szarości. Skąd taka wartość i co ona oznacza? Po pierwsze, ludzkie oko nie postrzega jasności w sposób liniowy, tzn. dwa razy jaśniejszy obiekt nie musi być postrzegany jako dwa razy jaśniejszy. Po drugie, owe 18% szarości to wartość „jasności” dokładnie pomiędzy zupełną czernią, a czystą bielą. Gdyby skalę szarości traktować liniowo, „średnia szarość” miałaby oczywiście umowną wartość 50% – czyli dokładnie w połowie pomiędzy bielą i czernią. Skala jest jednak nieliniowa i dlatego, nie wdając się w matematyczne szczegóły, „średnia szarość” ma wartość wynoszącą 18%.

Gdy mowa o działaniu światłomierza, mówimy o szarościach, dlatego że tak właśnie rejestruje on świat – w skali szarości. Pozwala to skupić się mu na jasności obiektów, pomijając informacje o ich kolorach. Dlatego dla uproszczenia, gdy mówimy o „przeciętnej szarości”, możemy myśleć o przeciętnej jasności obiektu.

Aparat stara się tak dobrać parametry ekspozycji, by oddać owe przeciętne 18% szarości sceny. Służą do tego skomplikowane algorytmy, które porównują odczytane z czujników dane z wbudowaną w aparat bazą danych. Baza ta zawiera informacje o dziesiątkach tysięcy zdjęć, wraz z informacją, jak należałoby je poprawnie naświetlić.

Od razu widać problemy, które wynikają z takiego działania światłomierza. Po pierwsze, scena wcale nie musi składać się w większości z obiektów „przeciętnie szarych”. Po drugie, nawet największa baza podpowiedzi o naświetleniu nie obejmie wszelkich możliwych sytuacji zdjęciowych. Po trzecie zaś, algorytm analizujący scenę i dopasowujący ją do informacji z bazy danych może się po prostu pomylić.

Tryby pomiaru światła pozwalają kontrolować w jaki sposób dane z czujników są używane. Podobnie jak w trybach pracy lustrzanek, możemy zdecydować się pod tym względem na „pełną automatykę”, bądź zdać się na własne umiejętności w „trybie manualnym”. We współczesnych aparatach cyfrowych, również w α550, dostępne są następujące tryby pomiaru światła:

Menu wyboru trybu pomiaru światła
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Matrycowy (wielosegmentowy) - uwzględniane są w nim odczyty ilości światła ze wszystkich czujników światłomierza, pokrywających większość kadru. Jest to tryb najbardziej automatyczny, a zarazem najmniej przewidywalny – nie znamy dokładnie algorytmów doboru najlepszych parametrów i przeglądania wspomnianej bazy danych. Bardzo dobrze sprawdza się więc w typowych scenach, gdzie obiekty faktycznie w większości są przeciętnej jasności, a udział obiektów zupełnie ciemnych bądź jasnych jest mały. Im jednak scena bardziej odbiega od tego schematu, tym mniej pewni możemy być poprawnego naświetlenia. Tryb ten jest trybem podstawowym, dostępnym we wszystkich aparatach, od najprostszych kompaktów po zaawansowane lustrzanki.

Użycie segmentów w pomiarze matrycowym
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Zdjęcie wykonane przy pomiarze matrycowym
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Powyższe zdjęcie przykładowe zostało naświetlone przez automatykę tak, by zrównoważyć ciemne i jasne tony występujące w całym kadrze.


Centralnie ważony - tryb podobny do poprzedniego, z tą różnicą, że im bliżej środka kadru, tym odczyt ilości światła jest ważniejszy. W efekcie aparat stara się poprawnie naświetlić przede wszystkim centrum kadru. Mamy więc lepszą wiedzę na temat tego, co dla aparatu jest istotne i możemy tę wiedzę wykorzystać do jego kontroli. Ten tryb pomiaru również często spotykany jest zarówno w kompaktach jak i lustrzankach.

Użycie segmentów w pomiarze centralnie ważonym
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Zdjęcie wykonane przy pomiarze centralnie ważonym
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Powyższe zdjęcie przykładowe zostało przez automatykę naświetlone tak, by poprawnie odwzorować ciemne obiekty znajdujące się w środku kadru. Ponieważ w obiektach tych dominują ciemne tony, cała fotografia została w tym celu rozjaśniona.


Punktowy – najbardziej zaawansowany, niemal „ręczny”, tryb pomiaru. Ilość światła mierzona jest tylko w jednym, wybranym przez nas punkcie kadru (pokrywającym około 3% jego powierzchni). Dzięki temu mamy pełną kontrolę nad tym, co chcemy poprawnie naświetlić. Niezależnie od tego jak duże kontrasty panują na scenie, za pomocą pomiaru punktowego wybrać możemy interesujący nas fragment kadru, wskazujący na poprawne według nas oświetlenie. Pomiar punktowy spotykany jest tylko w najbardziej zaawansowanych kompaktach oraz większości lustrzanek.

Użycie segmentów w pomiarze punktowym
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Zdjęcie wykonane przy pomiarze punktowym,
pomiar dokonany na najjaśniejszym fragmencie sceny
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Ponieważ pomiaru w powyższym zdjęciu przykładowym dokonano na najjaśniejszym fragmencie kadru (zaślepka na obiektyw) – całą reszta kadru została niedoświetlona.

Niezależnie od stosowanego trybu, pamiętajmy jednak o istotnym fakcie – aparat zawsze uważa, że używane czujniki mierzą jasność obiektów 18% szarych. Nawet jeżeli za pomocą pomiaru punktowego ustalamy parametry ekspozycji na jakiś fragment kadru, aparat traktuje ten fragment jak obiekt 18% szary. Co to dokładnie oznacza? Otóż niezależnie od tego czy będziemy w ten sposób fotografować czarnego kota, czy białą kartkę, aparat tak dobierze ekspozycję, by uzyskać przeciętną szarość tego fragmentu. Właśnie ten efekt widać na powyższych zdjęciach przykładowych.

Przeprowadźmy mały eksperyment, by przekonać się o tym w praktyce. Zainscenizowaną scenkę sfotografujemy dwa razy – wybierając za pomocą pomiaru punktowego dwa skrajnie, różne pod względem jasności fragmenty kadru. Zostały one na zdjęciach oznaczone czerwoną kropką.

Zdjęcie wykonane przy pomiarze punktowym,
pomiar dokonany na fragmencie zaznaczonym kropką
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Wyraźnie widać, że automatyka aparatu faktycznie stara się sprawić, by wybrany fragment (a co za tym idzie, cały obiekt) był szary. Pierwsze zdjęcie jest wyraźnie prześwietlone (czerń staje się szara), drugie zaś niedoświetlone (biel staje się szara). Nie musi to jednak oznaczać popsutego zdjęcia – dzięki pomiarowi punktowemu możemy sami decydować, czy ginące w mroku szczegóły zdjęcia są zamierzonym efektem.

Zwróćmy jednak uwagę na ważny fakt – w powyższym eksperymencie nie uzyskaliśmy zdjęć wiernie oddających czerń aparatu ani bieli pudełka. Skoro wybierając za pomocą pomiaru punktowego jakiś fragment sceny, aparat uważa, że reprezentuje on obiekt 18% szary, powinniśmy wprowadzić odpowiednią korekcję ekspozycji. Pozwoli ona podpowiedzieć aparatowi – naświetl według tego fragmentu, ale to nie jest po prostu przeciętnie jasny obiekt!

Pomiar punktowy to potężne narzędzie, jeżeli jest używane ze zrozumieniem. Nie zawsze warto zaprzątać sobie nim głowę – w wielu typowych sytuacjach w zupełności wystarczy pomiar matrycowy. Natomiast pomiar centralnie ważony to kompromis, pozwalający w większym stopniu kontrolować automatykę aparatu, nie rezygnując z niej zupełnie.

Blokowanie ekspozycji


Omawiając tryby pomiaru światła, zwłaszcza pomiar punktowy, nie sposób nie wspomnieć o tzw. blokowaniu ekspozycji. Jedynie nieliczne modele lustrzanek pozwalają ręcznie wybrać, który segment światłomierza używany jest do pomiaru punktowego. Najczęściej punktowy pomiar światła dokonuje się w centrum kadru. Co jednak, jeżeli obiekt, według którego chcemy naświetlić scenę, znajduje się w innym miejscu kadru?

Z pomocą przychodzi nam wtedy wspomniana blokada ekspozycji. Pozwala ona na zablokowanie wybranych w danej chwili parametrów ekspozycji i dowolnym przekadrowaniu zdjęcia. W przypadku Sony α550, funkcja ta dostępna jest pod przyciskiem AEL. Działać on może w dwóch trybach:

Przysick blokady ekspozycji w Sony α550
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

  • blokada tymczasowa – parametry ekspozycji są blokowane przez cały czas wciskania przycisku AEL. Wycelujmy aparat w jakiś jasny obiekt, wciśnijmy AEL, po czym przesuńmy kadr w innym kierunku. Dopóki trzymamy wciśnięty AEL, aparat nie zmienia już parametrów ekspozycji. Tryb ten jest wygodny do wykonywania pojedynczych zdjęć oraz w przypadku częstej zmiany blokowanych parametrów.
  • blokada trwała – w trybie tym parametry blokowane są po naciśnięciu AEL i pozostaną takie aż do ponownego jego naciśnięcia. Jest to więc dobry tryb, gdy spodziewamy się, że warunki oświetleniowe nie będą się zmieniać przez dłuższy czas.
Blokowanie ekspozycji nie jest jedynie niepotrzebnym wymysłem. Wyobraźmy sobie, że w słoneczny dzień fotografujemy ośnieżoną dolinę, z grupką małych domków w jednym z rogów kadru. Matrycowy, a zwłaszcza centralnie ważony pomiar światła mogą sobie w tej sytuacji nie poradzić – większość kadru zajmuje intensywnie biały śnieg, a nie chcemy przecież, by aparat potraktował go jako szary. Jednak za pomocą punktowego pomiaru światła, wycelować możemy aparatem w grupkę domków, tak by znajdowały się one w centrum kadru. Gdy zablokujemy za pomocą AEL ekspozycję, będziemy mogli spokojnie wrócić do pierwotnego kadru, a zarówno domki jak i śnieg zostaną poprawnie naświetlone. Pod warunkiem oczywiście, że domki faktycznie potraktować można jako „przeciętnie jasne”, tzn. nie giną w cieniu gór, ani słońce nie rozświetla ich zbyt intensywnie. Jeżeli dobrze rozumiecie sens powyższego przykładu i potrafilibyście go zastosować w praktyce, to należą się Wam gratulacje – potraficie już ze zrozumieniem posługiwać się pomiarem światła.

Bracketing ekspozycji


W poprzedniej lekcji omówiliśmy pojęcie korekcji ekspozycji. Pozwala ona w pewnym stopniu skorygować decyzję aparatu, zmieniając naświetlenie o określoną wartość EV. Bracketing ekspozycji jest rozwinięciem tej idei. Nie zawsze wiemy o jaką wartość EV powinniśmy skorygować ekspozycję, by uzyskać oczekiwany efekt. Z pomocą przychodzi wtedy tzw. bracketing ekspozycji. Jest to zlecenie aparatowi wykonania serii zdjęć z kilkoma wartościami korekcji ekspozycji. Gdy włączymy tę opcję i przytrzymamy spust migawki, Sony α550 wykona serię trzech zdjęć różniących się o 0.3 lub 0.7 EV, w zależności od wybranej opcji. Oznacza to, że zamiast pojedynczego zdjęcia z akurat dobranymi parametrami ekspozycji (które określić możemy jako 0EV) aparat wykona jeszcze zdjęcie z korekcją odpowiednio −0.3 i 0.3 EV, lub −0.7 i 0.7 EV.

Bardziej zaawansowane modele lustrzanek zawierają jeszcze więcej opcji bracketingu ekspozycji. Dla przykładu, Sony α900 pozwala na bracketing 3 lub 5 zdjęć z krokiem 0.3, 0.5, 0.7 lub 2 EV – przy czym ten ostatni tylko w wariancie trzech zdjęć.

Bracketing przydaje się, gdy chcemy zwiększyć szansę na uzyskanie poprawnego zdjęcia – po jego wykonaniu wybrać możemy najlepszy wariant. Istnieją również opcje bracketingu innych parametrów. Sony α550 pozwala na przykład na bracketing balansu bieli. Innym zastosowaniem bracketingu ekspozycji jest technika HDR, o której dowiecie się w dalszej części tej lekcji.

Zakres tonalny


Po wprowadzeniu w tajniki pomiaru światła, przejść możemy do omówienia najważniejszego w tej lekcji pojęcia – zakresu tonalnego (dynamiki tonalnej). Jego definicja, wystarczająca na potrzeby tej lekcji, jest w zasadzie dość prosta – zakres tonalny to stosunek jasności najjaśniejszego do najciemniejszego fragmentu sceny. Scena przedstawiająca statek ledwie widoczny we mgle będzie miała więc mały zakres tonalny. Jednak ten sam statek w pełnym słońcu, z odblaskami na morzu i cieniami na lądzie, będzie mieć ten zakres znacznie większy. Dla wygody zakres tonalny często mierzy się w stopniach EV (czasem nazywanymi „przysłonami”). Przykładowo, standardowa, słoneczna scena ma dynamikę na poziomie przekraczającym 10 EV. Im słońce bardziej intensywne i im bardziej zacienione miejsca są widoczne, tym zakres ten będzie większy.

Przypomnijmy czym jest skala EV. Pełne jej wyjaśnienie znaleźć można w naszym słowniku. Na potrzeby artykułu ważne jest by zrozumieć, że zmiana przysłony o jeden stopień, bądź podwojenie albo skrócenie czasu ekspozycji o połowę, odpowiada jednemu stopniowi EV. Również dwa razy większa, bądź o połowę mniejsza czułość, to zmiana ekspozycji o jeden stopień EV. Przykładowo, zmiana parametrów ekspozycji z f/2.8, 1/30 s. i czułości ISO 200 na parametry f/4.0, 1/60 s. i czułość ISO 100, to różnica 3 EV.

Jednak poza zakresem tonalnym samej sceny, istnieje jeszcze zakres tonalny elementu światłoczułego, który tą scenę rejestruje. Nasze oczy są pod tym względem bardzo wydajne, bez problemu widzimy zatem wnętrze pokoju jak i to, co znajduje się za oknem. Ponadto wyposażone jest ono w zdolność adaptowania się do warunków oświetleniowych – po jakimś czasie lepiej widzimy w ciemnym pomieszczeniu, choć po wyjściu na zewnątrz możemy być przez pewien czas oślepieni.

Matryce aparatów cyfrowych pozostają pod tym względem daleko w tyle. Ich zakres tonalny oscyluje najczęściej wokół wartości 6 EV, a to oznacza, że będziemy w stanie zarejestrować tylko część zakresu jasności widocznych na scenie. To właśnie sprawia, że nie da się bezpośrednio za pomocą aparatu sfotografować pokoju w taki sposób, by zarówno wnętrze jak i to co na zewnątrz, było doskonale widoczne. Przyjrzyjmy się poniższemu przykładowi. Jasność nieba znajdującego się za oknem jest dużo większa niż oświetlenie pokoju, w którym wykonano zdjęcie. Jednak ludzki mózg oraz oczy doskonale sobie radzą ze skompensowaniem tej różnicy. Co się stanie gdy wykonamy w tym miejscu zdjęcie za pomocą aparatu, w trybie matrycowym?

Zdjęcie wykonane przy pomiarze matrycowym
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Aparat stara się zrekompensować znacznie różnice w jasności występujące na scenie, jednak ze względu na wspomniane znaczne ograniczenie zakresu tonalnego, nie może sobie z tym poradzić. W efekcie okno jest znacznie prześwietlone, a wnętrze niedoświetlone. Poza tym widać jeszcze efekt innego, charakterystycznego dla matryc cyfrowych ograniczenia. Blask z okna zdaje się „wylewać” na firanki, choć wiadomo, że znajdują się one w pokoju i są od nieba ciemniejsze. Matryca cyfrowa rejestruje jednak światło w sposób liniowy. Poprawnie naświetlony, dwa razy jaśniejszy obiekt będzie na zdjęciu faktycznie dwa razy jaśniejszy. W konsekwencji, istnieje dla danych parametrów ekspozycji pewien „próg jasności”, powyżej którego absolutnie wszystko będzie prześwietlone w ten sam sposób – nie ważne, czy będzie jaśniejsze dwa, trzy czy dziesięć razy. Tak dzieje się właśnie z niebem, oknem oraz fragmentami firanek – nikną one w blasku bo wszystkie przekroczyły próg jasności matrycy.

Co się stanie, jeżeli za pomocą pomiaru punktowego oraz blokady ekspozycji, naświetlimy tą scenę na fragment nieba widoczny za oknem oraz na obiekt znajdujący się w pokoju.

Zdjęcie wykonane przy pomiarze punktowym, pomiar dokonany na widok za oknem oraz wnętrze
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Jeżeli poprawnie naświetlimy wnętrze, to w bardzo dużym stopniu znikną wszelkie szczegóły wokół okna. Poprawne naświetlenie „na niebo” sprawi, że cały pokój zniknie w ciemnościach. Po dobranych przez aparat parametrach ekspozycji zorientować się można w różnicach jasności pomiędzy niebem a pokojem. Ustawiony był priorytet przysłony, pierwsze zdjęcie wykonano przy czasie 1/125 s oraz czułości ISO 200. Drugie zdjęcie wykonano przy czasie 1/4 s i czułości 1600 ISO. Wynika stąd, że różnica tonalna pomiędzy niebem, a wnętrzem pokoju wynosi aż 8 EV.

Jak sobie radzić z takimi sytuacjami? Po pierwsze, zawsze trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy warto z nim walczyć. Być może, przykładowo, dzięki ograniczonej dynamice tonalnej wnętrze brzydkiej bramy całkiem zniknie w cieniu, pozostawiając jedynie ciekawy wygląd samego budynku? Paradoksalnie, to ograniczenie nadawać może fotografii ciekawe kontrasty, zwiększając wymowę zdjęcia. Nie zawsze warto więc za wszelką cenę walczyć o wierne odtworzenie tego, jak postrzegamy świat ludzkim okiem.

Są jednak sytuacje, w których ograniczona dynamika tonalna matryc daje się we znaki. Klasycznym przykładem może być fotografowanie krajobrazów – niebo bywa wiele jaśniejsze od pozostałej części kadru. Albo oddamy więc wiernie wygląd nieba, albo pozostawimy je prześwietlone, by oddać wygląd lądu. Z dokładnie taką sytuacją mamy do czynienia w poniższym zdjęciu przykładowym.

Zdjęcie wykonane przy pomiarze centralnie ważonym
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Zostało ono wykonane w centralnie ważonym trybie pomiaru światła. Podobnie jak poprzednio, aparat nie był w stanie poradzić sobie z dużą dynamiką tonalną tej sceny. Park jest lekko niedoświetlony, niebo natomiast dość wiernie zachowało oryginalny wygląd. W fotografii krajobrazowej często stosuje się w takich przypadkach nakręcane na obiektyw tzw. filtry połówkowe. Przyciemniają one część kadru o określoną wartość EV, dzięki czemu zmniejsza się różnica jasności pomiędzy niebem a ziemią. Jednak filtry te przydają się głównie do scen, w których linia horyzontu jest dość płaska. W pozostałych przypadkach ratować się musimy innymi metodami.

Istnieją dwie główne metody, które pozwalają radzić sobie ze zbyt dużą dynamiką tonalną fotografowanych scen. Polegają one na obróbce już wykonanych zdjęć – rozjaśniając cienie, bądź używając techniki HDR. Najczęściej wykonuje się te kroki na komputerze, jednak coraz częściej funkcje te udostępniają również aparaty cyfrowe. Sony α550 posiada obie opcje, dzięki czemu do używania wspomnianych technik nie jest potrzebny komputer.

DRO


Gdy aparat nie był w stanie zarejestrować pełnego zakresu tonalnego sceny, możemy część informacji odzyskać, rozjaśniając cienie. Sprawi to, że ujawnimy część szczegółów do tej pory ukrytych, uzyskując tym samym zdjęcie wyglądające jak wykonane przy większym zakresie tonalnym matrycy. Jeżeli jednak pamiętacie poprzednią lekcję, rozjaśnianie fotografii nie jest czynnością bez negatywnych konsekwencji. Im wyższa czułość oraz im bardziej próbujemy ją rozjaśnić, tym bardziej zwiększamy również poziom szumów. Tak samo dzieje się przy rozjaśnianiu cieni – czyli de facto jedynie fragmentów obrazu.

Lustrzanka Sony α550 udostępnia funkcję poprawiania dynamiki tonalnej zdjęć pod nazwą DRO (ang. Dynamic Range Optimizer). Jej zadanie polega właśnie na rozjaśnianiu cieni, intensywność jej działania określona jest w pięciostopniowej skali. Efekt jej działania prezentujemy poniżej.

Przykład użycia funkcji DRO w aparacie Sony α550
Level 1
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Level 2
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Level 3
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Level 4
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Level 5
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Zarówno wizualnie, jak i na histogramach, widać, że funkcja ta spełnia swoje zadanie. Zacieniony fragment parku rozjaśnia się, stopniowo zmniejszając udział ciemniejszych partii obrazu. Niestety, zgodnie z oczekiwaniem, w rozjaśnianych fragmentach wzrasta szum. Metoda ma również oczywiste ograniczenie możliwości „wyciągania” informacji z cieni – nie da się ich rozjaśniać w nieskończoność. Realny poziom nie degradujący zanadto jakości obrazu to 2–3 EV.

Nie zastosujemy więc tej techniki do scen o jeszcze większych różnicach w jasności. Przekonajmy się o tym, próbując zastosować DRO w scence prezentowanej wcześniej, znajdującej się w pokoju z oknem. Ponieważ rozjaśniać będziemy cienie, dokonujemy punktowego pomiaru światła na najjaśniejszych fragmencie obrazu, czyli widoku za oknem.

Wzrost szumów przy maksymalnym poziomie DRO
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Nawet zastosowanie najsilniejszej wersji DRO pozostawia w mroku większość wnętrza. Pamiętajmy więc, że technologia ta sprawdzi się głównie do drobnych korekt w niedoborze zakresu tonalnego. Jeżeli chcemy wykonać bardziej zróżnicowane tonalnie zdjęcia, na pomoc przychodzi inna technologia – HDR.

HDR


Istota techniki HDR (ang. High Dynamic Range) jest dość prosta – jeżeli nie jesteśmy w stanie wykonać jednego poprawnie naświetlonego zdjęcia, wykonajmy ich kilka, koncentrując się po kolei na jasnych, średnich oraz ciemnych partiach obrazu. Następnie, za pomocą odpowiednich algorytmów, połączmy te obrazy w jeden, otrzymując pełen zakres tonalny widziany gołym okiem. Stosowanie techniki HDR nie ma ograniczeń takich jak DRO. Łączyć możemy zdjęcia wykonywane właściwie z dowolną rozpiętością tonalną – różnice rzędu 10 EV nie są już dla nas groźne.

Do przygotowywania zdjęć w technice HDR niezwykle przydatna okazuje się wiedza na temat trybów pomiaru światła, jak również korekcji oraz bracketingu ekspozycji. Za pomocą tych narzędzi możemy wybrać interesujący nas w danej chwili fragment zakresu tonalnego sceny. Innymi słowy – naświetlamy zdjęcia „na cienie”, „na półtony” oraz „na światła”. Dokonać tego można na dwa sposoby. Za pomocą pomiaru punktowego i blokady ekspozycji możemy precyzyjnie wybrać interesujące nas zakresy tonalne. Możemy również posłużyć się korekcją ekspozycji, bądź wygodniej – bracketingiem, by wykonać serię zdjęć różniących się o określone wartości EV.

Poniższą serię zdjęć wykonano ustalając ręcznie korekcję ekspozycji o −2, −1 oraz 1 i 2 EV. Pozwala to wydobyć szczegóły z zacienionych części parku jak również ujawnić prawdziwy wygląd nieba. Aparat umieszczony był na statywie, dzięki czemu kolejne zdjęcia przedstawiają dokładnie ten sam kadr. Algorytm używane w programach HDR dość dobrze radzą sobie z korygowaniem ewentualnych przesunięć pomiędzy kadrami, jednak jeżeli to możliwe, powinniśmy tego unikać.

Zdjęcia przy stopniowanej korekcji ekspozycji
Korekcja −2 EV
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Korekcja −1 EV
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Brak korekcji
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Korekcja +1 EV
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Korekcja +2 EV
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Gdy dysponujemy już odpowiednio wykonanymi fotografiami, użyć możemy jednego z wielu dostępnych na rynku programów do tworzenia obrazów HDR. Są wśród nich programy zarówno darmowe jak i komercyjne. Często oferują automatyczny tryb pracy, który nie zawsze jednak przynosi zadowalające efekty. Nie wdając się w szczegóły daleko wykraczające poza zakres tej lekcji, używane w tych programach algorytmy posiadają wiele parametrów. Niejednokrotnie dostosować je trzeba do każdej sceny z osobna, przez co proces tworzenia dobrze wykonanych obrazów HDR bywa żmudny i wymaga doświadczenia. Technika ta stała się ostatnimi czasy co prawda bardzo modna, jednak efekty jej użycia nie zawsze powinny być powodem do dumy dla autora.

Prezentowana fotografia przedstawia HDR wykonany na podstawie powyższych zdjęć, w jednym z dostępnych programów komputerowych, po ręcznym dopasowaniu zestawu parametrów. Dzięki temu dość dobrze oddaje ona jak naprawdę postrzegana była przez fotografa scena w momencie wykonywania zdjęć.

Zdjęcie otrzymane techniką HDR w programie komputerowym
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Problem polega na tym, że łatwo „przedobrzyć” w doborze parametrów, nadając zdjęciom zbyt cukierkowy, bądź zbyt nierealny wygląd. O ile nie jest to naszym celem, wcale nie tak łatwo jest nadać wygenerowanemu HDR-owi realny wygląd.

Jak widać, proces tworzenia HDR-ów może być dość złożony. Trzeba pieczołowicie wykonać serię zdjęć, zgrać je na komputer i za pomocą odpowiedniego programu – starając się dobrać parametry – złożyć w ostateczną fotografię. Gdy chcemy wykonać jedną taką scenę, być może nie brzmi to tak groźnie. A co jeżeli chcielibyśmy tak przetworzyć kilkanaście zdjęć z wycieczki? Z pewnością istnieją sytuacje, w których jest to jedyna droga – nic przecież nie zastąpi ręcznej kontroli całego procesu. Mamy wtedy pewność, że wykonany HDR będzie zadowalający. Jednak czy aby na pewno za każdym razem musimy ten proces aż tak pieczołowicie kontrolować?

Moc procesorów współcześnie stosowanych w aparatach cyfrowych pozwala na udostępnianie coraz bardziej zaawansowanych algorytmów. Dzięki temu, Sony α550 oferuje funkcję tworzenia HDR-ów już w aparacie. Gdy uaktywnimy tą opcję, aparat w ułamku sekundy wykona dwa zdjęcia pod rząd, z ustaloną przez nas korekcją ekspozycji, po czym sam złoży i dopasuje wykonane fotografie. Po całym procesie, trwającym ok. 1–2 sekund, nie pozostanie więc żaden ślad – jedynie kolejna fotografia na karcie pamięci. Co ciekawe, dzięki ułamkom sekundy dzielącym wykonane zdjęcia składowe oraz specjalnym algorytmom wykrywającym i eliminującym różnice w kadrze, nie musimy przejmować się minimalnymi przesunięciami pomiędzy kolejnymi zdjęciami. Pozwala to na wykonywanie fotografii z technice HDR z ręki, bez konieczności stosowania statywu.

Spójrzmy jak funkcja ta sprawdza się w tej samej scenie w parku. Funkcja HDR pozwala na wykonywanie zdjęć z korekcją od 1 do 3 EV z krokiem 0.5 EV.

Zdjęcie otrzymane techniką HDR w aparacie Sony α550
Rozpiętość 1 EV
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Rozpiętość 1.5 EV
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Rozpiętość 2 EV
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Rozpiętość 2.5 EV
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Rozpiętość 3 EV
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Generowane fotografie faktycznie zarejestrowały zwiększony zakres tonalny. Dla wartości 2–2.5 EV wyraźne stają się zarówno szczegóły nieba jak i pozostałej części parku. Istotne jest trafne określenie skoku EV jaki chcemy wykonać. Przy wartości kroku 3 EV scena uległa już zbyt dużemu „spłaszczeniu” – na fotografii praktycznie nie występują cienie.

Warto także przyjrzeć się różnicy w działaniu funkcji HDR i DRO. W HDR dzięki złożeniu dwóch zdjęć o różnym stopniu naświetlenia nie ma konieczności wyciągania szczegółów z cieni i zarazem zwiększania szumów w tych częściach obrazu, co ma miejsce w przypadku DRO. Ilustrują to poniższe przykładowe zdjęcia wykonane przy czułości ISO 1600.

Zdjęcie Zdjęcie z funkcją DRO Zdjęcie z funkcją HDR
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

Funkcja HDR jest więc nieocenioną pomocą w radzeniu sobie z większymi zakresami tonalnymi na scenie. Pamiętajmy jednak, o ważnym ograniczeniu tej techniki. Ponieważ do stworzenia HDR-a potrzebnych jest kilka zdjęć wykonanych po kolei, pojawia się problem zmieniających się warunków. Szczególnie istotne są poruszające się obiekty – jeżeli pomiędzy kolejnymi fotografiami zmienią one pozycję, algorytm składający zdjęcia wyprodukować może tzw. efekt duszka (ang. Ghost Effect). Polega on na wielokrotnym umieszczeniu na zdjęciu tego samego obiektu ale w różnych pozycjach pochodzących ze składowych zdjęć. Widać to na pierwszym zdjęciu, prezentującym rozpiętość 1 EV.

Klasyczny efekt "duszka"
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3

W przypadku tak oczywistego efektu jak powyżej, znajdujące się na jednolitym niebie ptaki łatwo byłoby wyretuszować. Gorzej jednak, jeżeli „duszki” występują dla ruchomych obiektów będących istotną częścią pierwszego planu, znajdują się na niejednolitym tle, bądź ich wyretuszowanie byłoby karkołomne – np. w przypadku poruszonych wiatrem gałęzi drzew. Problemem tym nie jest obarczona opisywana wcześniej technika DRO – cienie są rozjaśniane z jednego tylko zdjęcia. Gdy chcemy więc powiększyć nieco dynamikę tonalną fotografii dynamicznej sceny – technika DRO, mimo swoich wad, okazać się może dużo bardziej przydatna niż HDR.

Podsumowanie


W trzeciej lekcji „Fotoszkoły Sony α” poznaliśmy wiele nowych pojęć i narzędzi pozwalających w lepszym stopniu panować nad odpowiednim naświetleniem fotografii. Jak się okazuje, znajomość parametrów ekspozycji oraz trybów pracy aparatu nie wystarcza, by w pełni kontrolować sposób, w jaki automatyka dobiera owe parametry. W pełni świadomy fotograf powinien ze zrozumieniem dobierać również tryby pomiaru światła, korzystać z korekcji i blokady ekspozycji.

Omówiliśmy również bardzo istotne pojęcie dynamiki tonalnej. Ograniczenia matryc cyfrowych w tym względzie mogą być zarówno wrogiem jak i przyjacielem fotografa – w zależności od efektów jakie chce się uzyskać. Trzeba być jednak świadomym tych ograniczeń, by móc sobie z nimi poradzić. Przedstawiliśmy dlatego dwie funkcje dostępne w aparacie Sony α550, które pozwalają nam zmniejszyć niekorzystny wpływ ograniczeń matryc cyfrowych.

Nie namawiamy, by każda wykonywana przez was fotografia używała rozjaśniania cieni albo służyć miała tworzeniu HDR-ów. Jednak nieoceniona jest znajomość tych technik, a co za tym idzie, możliwość ich użycia w razie potrzeby. Jak wszystko w fotografii, stosowana z umiarem, pozwala tworzyć zdjęcia jeszcze ciekawsze i jeszcze lepsze pod względem technicznym.

Więcej informacji znaleźć można na stronach:

Artykuł został przygotowany przy współpracy z Sony Foto Team.
Sponsorem cyklu Fotoszkoła Sony α jest firma Sony Poland sp. z o.o.

W ramach cyklu "Fotoszkoła Sony α" ukazały się następujące artykuły:

Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Lekcja 1
Wykorzystanie trybów tematycznych w lustrzance
Dowiedz się, jakie tryby ekspozycji oferują współczesne lustrzanki. Poznaj podstawowe parametry ekspozycji i zależności między nimi. Zobacz jak kreatywnie wykorzystać dostępne tryby tematyczne.
Czytaj >>
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Lekcja 2
Fotografowanie w trudnych warunkach oświetleniowych
Dowiedz się, jak radzić sobie, gdy podczas robienia zdjęć brakuje nam dostatecznej ilości światła. Poznaj pojęcie histogramu i sprawdź jak można wykorzystać stabilizację obrazu i wysokie czułości ISO.
Czytaj >>
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Lekcja 3
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej
Dowiedz się, jakie tryby pomiaru światła oferują współczesne lustrzanki. Poznaj możliwości zwiększania zakresu tonalnego zdjęć korzystając z dostępnych w aparacie funkcji.
Czytaj >>
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Lekcja 4
Makrofotografia
Dowiedz się, jakie wyzwania czekają amatorów fotografii chcących zacząć przygodę z makrofotografią. Poznaj pojęcie skali odwzorowania oraz zagadnienia związane z minimalną odległością ustawiania ostrości.
Czytaj >>
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Lekcja 5
Wykorzystanie trybu seryjnego i autofokusu
Dowiedz się, jak wykorzystać dostępne w lustrzance tryby automatycznego ustawiania ostrości. Poznaj różne mechanizmy działania autofokusu, a także sytuacje, w których możemy skorzystać z trybu zdjęć seryjnych.
Czytaj >>
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Lekcja 6
Balans bieli
Dowiedz się, jak wykorzystać różne ustawienia balansu bieli w lustrzance i dlaczego warto korzystać z możliwości zapisywania zdjęć w formacie RAW, a także poznaj pojęcie temperatury barwowej.
Czytaj >>
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Lekcja 7
Wykorzystanie lampy błyskowej
Dowiedz się, jakie możliwości oferują współczesne, zewnętrzne lampy błyskowe i dlaczego warto z nich korzystać. Poznaj pojęcie liczby przewodniej i minimalnego czasu synchronizacji błysku.
Czytaj >>
Fotografowanie scen o dużej rozpiętości tonalnej - Fotoszkoła Sony: Lekcja 3
Lekcja 8
Parametry oraz typy obiektywów
Poznaj podstawowe parametry i typy obiektywów. Dowiedz się, czym jest pole obrazowania i ekwiwalent ogniskowej oraz jaki wpływ na obraz ma rozdzielczość, winietowanie, dystorsja i aberracja chromatyczna.
Czytaj >>


« Poprzedni rozdział | Następny rozdział »
----- R E K L A M A -----

Spis treści