Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce 2026 - relacja
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Przyjemna lektura, dziękuję.
Co do zmęczenia, to wydaje mi się, że to w pewnym stopniu kwestia wytrenowania się przez praktykę. Sam niedawno po raz pierwszy od dłuższego czasu robiłem reportaż z 2 koncertów z rzędu i pod koniec ręce już miałem wyraźnie zmęczone. 2 lata temu, jak robiłem to częściej, podobnych imprez z cięższym sprzętem nawet nie zauważałem. To jest odczuwalne na pierwszych 2-3 wydarzeniach. Potem organizm się przyzwyczaja (przynajmniej mój).
Tak oglądałem te mistrzostwa w tv i najcięższe warunki pracy mieli fotoreporterzy robiący reportaż z finału skoku w dal mężczyzn, klęcząc tuż za piaskownicą, gdzie każdy skoczek solidnie obsypywał ich piaskiem.
Zgadza się :) Stałem ładne kilka metrów za nimi i też zwróciłem na to uwagę. Do mnie, na szczęście, już ten piasek nie dolatywał.
A były aparaty/kamery sterowane zdalnie i porozstawiane w "strategicznych miejscach": np. przy kole kulomiotów, na wysokości poprzeczek, czy przy owej piaskownicy?
PS
A wspomniany trener, pan Józef Lisowski, był wuefistą w naszej podstawówce!
Ɑ: :D
Fotoreportaż to ciężki kawałek chleba. Tutaj porządnie wykonana robota. Brawo.
Bahrd - za bardzo byłem przejęty robieniem zdjęć i chłonięciem atmosfery więc nie zwróciłem uwagi.
Marek B - dziękuję.
Piasek, piasek. Soczewki też są z piasku i, dla precyzji, procesory i inne scalaki też.
Gratuluje fotek i wspomnien bo byc na takiej imprezie to wspaniala sprawa. Czasy tylko troche za dlugie i niektore rece/nogi sa troche poruszone. Jakos tak oszczednie to ISO bylo uzywane. Co do ciezaru sprzetu to sam osobiscie czesto jezdze na rajdy i w plecaku czesto prawie 20kg sprzetu i prowiantu na caly dzien a droga do konkretnej miejscowki to nawet godzina marszu. Ciesze sie ze jestem na tyle zdrowy ze moge to robic. Fotografia sportowa potrafi byc naprawde wymagajaca.
Nieciekawa tonalność zdjęć. Nie ma czystych kolorów, biel nieciekawa.
asnyk-to najlepsze i klasyczne miejsce miejsc na robienie zdjęć skoków , drugie z boku
link
w większości wypadków autor miał z długi czas, z kadrowaniem wiadomo, jak nie masz wejścia na płytę to trzeba mieć doświadczenie żeby kombinować , np z czasem żeby pozbyć się "tła" a skupić na zawodniku.
Kolory fatality
Nie wiem czy Arek w jakikolwiek sposób obrabiał te zdjęcia ale w sztucznym oświetleniu na hali trudno o dobre kolory prosto z puszki. Przynajmniej balans bieli można poprawić
Takie zdjęcia chyba można było trochę powyciągać w Rawie.