Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Test

Test aparatów podwodnych 2011

18 lipca 2011

3. Olympus Tough TG-810

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Firma Olympus każdego roku odnawia swoją serię wodoodpornych aparatów. Kiedyś oznaczona była ona symbolem SW, potem przemianowano ją na mju-Tough, a obecnie nazywa się Tough TG. W tym roku w jej skład weszły modele TG-310, TG-610 i TG-810, które zastąpiły odpowiednio na mju-TOUGH 3000, mju-TOUGH 6200 oraz mju-TOUGH 8010. Porównanie specyfikacji testowanego przez nas TG-810 z poprzednikami pokazuje dość wyraźnie, że producent bardziej skupił się na dopracowaniu wcześniejszego modelu, niż na wprowadzaniu rewolucyjnych zmian. W rezultacie 2 marca br. zaprezentowano aparat o tej samej matrycy i optyce, które zostały zastosowane w mju-TOUGH 8010. Jedyne co rzuca się w oczy, to zupełnie nowy ekran HyperCrystal III LCD, którego przekątna wzrosła do 3 cali, a rozdzielczość wynosi obecnie 920 tys. punktów. W nowym modelu pojawił się także tryb zdjęć 3D, kilka nowych tzw. filtrów magicznych oraz wsparcie dla kart pamięci SDXC.

Parametry wytrzymałościowe obudowy nie zmieniły się i nadal pozwala ona na zanurzenie na głębokości 10 m, wytrzymuje upadek z wysokości 2 m i nacisk do 100 kg. Mimo to korpus jest nieco większy (mierzy obecnie 100.2×64.5×26 mm) i cięższy o kilkanaście gramów. Prawdopodobnie zostało to spowodowane zainstalowaniem w aparacie odbiornika GPS oraz kompasu.

W TG-810 najprawdopodobniej zastosowano nowy procesor obrazowy, gdyż prędkość zdjęć seryjnych wzrosła do 0.6 kl/s, co w stosunku do 0.3 kl/s oferowanych przez mju-TOUGH 8010 stanowi dwukrotny przyrost. Tym bardziej nas to ucieszyło, gdyż w zeszłorocznym teście dość mocno narzekaliśmy na szybkość działania starszego modelu.


----- R E K L A M A -----

Budowa i jakość wykonania


Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Jakość wykonania wodo- i wstrząsoodpornych aparatów firmy Olympus od lat nie budzi większych zastrzeżeń. Podobnie jest w przypadku TG-810, którego konstrukcja jest solidna i zwarta, a zastosowane materiały są wysokiej jakości. W rezultacie producent oferuje nam solidnie wykonany aparat, w którym na próżno szukać luzów lub źle spasowanych elementów. Testowany model jest dość ciężki, jednak w przypadku aparatów podwodnych jest to zaleta, gdyż pod wodą przynajmniej wiemy, że wciąż jest on przewieszony przez nadgarstek.

Na słowa uznania zasługuje szybka chroniąca ekran LCD. Dzielnie opierała się ona ciśnieniu 2 atmosfer panującemu na głębokości 10 m i choć uległa wygięciu, to okazała się na tyle twarda i sztywna, że nie dotykała do ekranu. W tej chwili może się wydawać, iż nie jest to nic nadzwyczajnego, jednak kolejne rozdziały pokażą, że inni producenci trochę zbyt po macoszemu podeszli do tego tematu.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Na głębokości 10 m ciśnienie wywierane przez znajdujący się nad nami słup wody jest dwukrotnie większe niż na powierzchni. Powoduje to silny nacisk na szybkę chroniącą ekran LCD, przez co ulega ona ugięciu do wewnątrz.

Wzorem poprzedniego modelu, wszystkie złącza w TG-810 umieszczono pod dużą klapką zajmującą całą boczną ścianką. Znajdziemy pod nią akumulator, slot na kartę pamięci, a także złącze USB i HDMI.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Samą klapkę obsługuje się bardzo wygodnie, a dodatkowo przed przypadkowym otwarciem chroni ją obrotowa dźwigienka uruchamiająca blokadę.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Choć z przodu TG-810 to złudzenia przypomina swojego starszego brata, to z kolei na tylnej ściance miała miejsca mała rewolucja. Producent postanowił zastosować w aparacie duży, 3-calowy ekran LCD, więc konieczne było przeprojektowanie układu manipulatorów znajdujących się z tyłu aparatu. Najbardziej istotną zmianą jest zastąpienie przycisków kierunkowych niewielkim dżojstikiem, który dodatkowo możemy nacisnąć w celu zatwierdzenia wybranych opcji. Oprócz poruszania się po menu, pozwala on także na usuwanie zdjęć w trybie podglądu i szybką zmianę informacji wyświetlanych na ekranie. Duży monitor wymusił także konieczność umieszczenia dźwigni zmiany ogniskowej oraz pozostałych przycisków w pionie.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Pod dźwignią znalazły się kolejno: przycisk uruchamiający tryb wideo, przycisk podglądu zdjęć, przycisk pomocy i przycisk uruchamiający MENU, który na szczęście tym razem (w przeciwieństwie do mju-TOUGH 8010) służy do tego, do czego służyć powinien, czyli do uruchamiania menu głównego aparatu.

Na tylnej ściance zabrakło natomiast głośniczka, który powędrował na spód aparatu, gdzie sąsiaduje z niemal centralnie umieszczonym gwintem statywowym.

Listę manipulatorów zamyka spust migawki oraz niewielki, częściowo go otaczający przycisk ON/OFF.

Eksploatacja


Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Tydzień intensywnego użytkowania Olympusa TG-810 nie pozostawił na nim większych śladów zużycia. Pomimo wykonania prawie tysiąca zdjęć, licznych wypadów na plażę, snurkowania i nurkowania, na aparacie praktycznie nie ma najmniejszych skaz. Jedynie na ekranie LCD dają się zauważyć rysy, jednak są one powierzchowne i praktycznie niewidoczne w codziennym użytkowaniu.

Na szczęście producent w końcu zrezygnował z obecnej we wcześniejszych modelach przedniej ścianki wykonanej z materiału przypominającego pleksi. Element ten został zastąpiony aluminiową wstawką, która nie stwarza już tak dużych problemów podczas czyszczenia. A tego niestety jest sporo w przypadku, gdy nie przepłuczemy aparatu w słodkiej wodzie po nurkowaniu w morzu. Trudno zliczyć zakamarki, w których może gromadzić się sól, a na dowód niech posłuży poniższe zdjęcie, gdzie w szczelinach wyraźnie widać osady z soli pozostające tam od kilku dni.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Tradycyjnie już musimy ponarzekać na metalową, ochronną klapkę obiektywu znaną z wcześniejszych modeli. Nie dość, że (jak zawsze) irytująco klapie przy włączaniu i wyłączaniu aparatu, to dostające się w jej okolicę drobiny piasku plażowego skutecznie potrafią ją zablokować, co kończy się grzebaniem szpilką lub igłą, aby przywrócić jej funkcjonalność. Sama idea klapki chroniącej obiektyw nie wydaje się najlepsza w przypadku aparatu podwodnego, gdyż po nurkowaniu musimy go suszyć niejako dwa razy. Nieraz idąc robić zdjęcia na powierzchni okazywało się, że pod klapką, na obiektywie, wciąż znajdują się krople wody. Tak więc trzeba pamiętać, aby suszyć aparat zarówno włączony (z odchyloną klapką), jak i wyłączony. Chyba że mamy zawsze pod ręką miękką ściereczkę, którą możemy przetrzeć obiektyw.

Funkcje dodatkowe

Użytkownicy TG-810 na brak funkcji dodatkowych z pewnością nie mogą narzekać. Ich lista jest imponująca, gdyż aparat oferuje tryb zdjęć 3D, funkcję automatycznej panoramy, ciśnieniomierz, kompas, głębokościomierz/wysokościomierz i wspomniany już GPS.

Z pewnością najbardziej przydatny w fotografii podwodnej jest głębokościomierz, który bardzo precyzyjnie wskazuje nam ile metrów pod powierzchnią wody aktualnie się znajdujemy. Porównaliśmy jego wskazania z komputerem nurkowym i okazuje się, że urządzenie działa bez zarzutów. Największa różnica jaką udało nam się zaobserwować wynosiła 0.5 m, jednak wynikała ona raczej z zaokrąglenia, gdyż pomiar w aparacie odbywa się z dokładnością właśnie do 0.5 m. W większości wypadków wskazania różniły się o ok. 20–30 cm.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Użyteczność głębokościomierza wbudowanego w aparat jest nieoceniona, gdyż robiąc zdjęcia, często zapominamy o kontrolowaniu głębokości na przyrządach pomiarowych. Tutaj wartość zanurzenia mamy zawsze podaną na ekranie LCD, a do tego od głębokości 7 m pojawia się komunikat "Uwaga: Głęboko".

Kolejną rzeczą przydatną pod wodą może być możliwość wykonywania zdjęć panoramicznych. Niestety tryb ten w Olympusie został rozwiązany podobnie jak w Fujifilm XP30, jednak cały proces składania panoramy zajmuje niemal dwa razy więcej czasu. Poza tym aparat wymaga dość ładnej, szerokiej sceny i w rezultacie nie mamy co liczyć na udane stworzenie panoramy własnego pokoju. Pod wodą niestety wszystko zmienia się zbyt dynamicznie, aby udało nam się stworzyć zdjęcie panoramiczne rafy koralowej. Mimo wszystko na powierzchni czasem udaje nam się uzyskać zadowalający efekt.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Kliknij w miniaturkę, aby powiększyć.

Przejdźmy teraz do odbiornika GPS. Jego inicjalizacja zajmuje ok. 1.5 minuty i po tym czasie aparat podaje właściwą informację o naszym położeniu. Podawanie nazw lokalizacji działa bez zarzutu zarówno na terenie Polski, jak i Egiptu. Dane te możemy wyświetlić sobie z poziomu menu po wybraniu opcji statusu GPS. Naszym oczom ukaże się wtedy mapa z zaznaczoną naszą lokalizacją i nazwą miejsca, w którym obecnie się znajdujemy.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Informację o lokalizacji możemy także uzyskać w trybie podglądu zdjęć, gdzie wyświetli nam się nazwa miejsca, w którym fotografia została wykonana. Warto również zauważyć, że wraz ze współrzędnymi geograficznymi, aparat zapisuje w danych EXIF także informację o kierunku w którym zdjęcie zostało wykonane, aktualnym ciśnieniu i głębokości, lub wysokości nad poziomem morza.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Warto tutaj zaznaczyć, że odbiornik GPS nie aktualizuje danych pod wodą, a do zdjęć zapisywane są dane o ostatniej pozycji.

Choć w tej kategorii z pewnością należą się Olympusowi słowa uznania, to jednak bylibyśmy bardziej szczęśliwi gdyby funkcja panoramy działała sprawniej, a moduł GPS miał możliwość śledzenia danych, tak jak w Fujifilm XP30.

Użytkowanie pod wodą


Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Jak wspominaliśmy, Olympus TG-810 prawdopodobnie został wyposażony w nowy, szybszy procesor obrazowy. Potwierdza to także nieco szybsze działanie aparatu w porównaniu do starszego modelu. Choć z pewnością dalecy jesteśmy od nazwania go demonem prędkości, to wykonywanie zdjęć nowym Tough i poruszanie się po menu nie jest już tak frustrujące.

Skoro jesteśmy przy menu, to musimy stwierdzić, iż jego budowa w zasadzie nie różni się od tego, do czego przyzwyczaił nas Tough 8010. Znajdziemy w nim ten sam podział zakładek włącznie z niefortunnymi tłumaczeniami, o których pisaliśmy przy okazji testu wcześniejszego modelu, gdzie np. JAKOŚĆ OBRAZU w ustawieniach opcji trybu wideo może być ustawiona jako MAŁA, lub NORMALNA, co odpowiada angielskiemu IMAGE QUALITY FINE/NORMAL.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Również podręczne menu z ustawieniami parametrów jest analogiczne do tego z Tough 8010, jednak poruszanie się po nim zdecydowanie ułatwia wspomniany już dżojstik. Choć nadal odbywa się to dość opornie i z opóźnieniami, to na szczęście nie w takim stopniu jak w poprzednim modelu i nie musimy naciskać przycisku MENU, aby się do niego dostać, gdyż wystarczy teraz ruszyć dżojstikiem w dowolnym kierunku. Najwięcej czasu zajmuje jednak włączanie aparatu, który wymaga odczekania ok. 10 sekund, aż będziemy mogli wykonać pierwsze zdjęcie. Uruchamianie trybu wideo i zapisywanie filmu odbywa się dość sprawnie. Nie musimy też czekać w nieskończoność, aby móc wykonywać kolejne zdjęcia, tak jak to miało miejsce w starszym modelu. Również szybkości działania autofokusu nie mamy nic do zarzucenia.

Olympus TG-810 oferuje cztery tryby tematyczne, z których możemy skorzystać pod wodą:

  • ZDJĘCIE – do wykonywania zdjęć na plaży lub w basenie,
  • SZEROKI KĄT 1 – idealny dla podwodnych krajobrazów,
  • SZEROKI KĄT 2 – idealny dla podwodnych zdjęć akcji,
  • MAKRO – idealny dla podwodnych zbliżeń obiektów.
W ich działaniu praktycznie nic się nie zmieniło od ostatniego testu i w rezultacie w trybie SZEROKI KĄT 1 aparat wymusza błysk lampy błyskowej, w trybie SZEROKI KĄT 2 nie pozwala na zmianę ogniskowej, a w po włączeniu trybu MAKRO automatycznie ustawia ogniskową na 140 mm. W rezultacie kończy się to tym, że przed wejściem do wody uruchamiamy tryb SZEROKI KĄT 1 i w menu wyłączamy lampę błyskową, bo podczas snurkowania i nurkowania do niczego nam się nie przydaje, a jedynie powoduje szybkie rozładowanie akumulatora. Chcieliśmy sprawdzić działanie trybu MAKRO, ale po jego włączeniu nastąpiło automatyczne ustawienie obiektywu na długim końcu, co spowodowało, że musieliśmy nieco skrócić ogniskową, aby zmieścić fotografowany obiekt w kadrze. Gdy już się z tym wszystkim uporaliśmy fala przeniosła nas na tyle daleko, że już nie było co fotografować.

Tak więc jak widać, konstruktorzy Olympusa z uporem maniaka stosują w swoich podwodnych aparatach zupełnie niepraktyczne tryby tematyczne. A my, także z uporem maniaka, po raz kolejny musimy je skrytykować.

Podczas snurkowania z TG-810 dostrzegliśmy jeszcze jedną różnicę w stosunku do Tough 8010. Nowy model posiada już tylko jedno ustawienie balansu bieli dla zdjęć podwodnych. Widocznie inżynierowie odkryli to, o czym pisaliśmy w zeszłorocznym teście, a mianowicie, że nie widać różnicy w kolorystyce zdjęć wykonywanych na różnych ustawieniach. W rezultacie nie musimy już zaprzątać sobie tym głowy. Jest to o tyle korzystniejsze, że menu wyboru balansu bieli działa najwolniej ze wszystkich, gdyż podczas przełączania się pomiędzy kolejnymi opcjami aparat generuje miniaturki zdjęć w kolorystyce odpowiadającej wybranemu ustawieniu WB. Niestety trwa do dość długo.

Tradycyjnie, na pocieszenie pozostaje fakt, że wynurzając się z wody nie ma konieczności przedzierania się przez menu w celu zmiany trybu tematycznego, gdyż automatyka aparatu dość dobrze radzi sobie z odwzorowaniem kolorów na zdjęciach wykonanych na powierzchni w trybie podwodnym.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Zdjęcie na powierzchni wykonane w trybie podwodnym

W starszych modelach krytykowaliśmy sposób umieszczenia obiektywu, który sprawiał, że dość często zdarzała nam się przysłonić go przypadkowo palcem. W TG-810 teoretycznie nic się pod tym względem nie zmieniło, gdyż obiektyw umieszczony jest w korpusie niemal identycznie. W praktyce jednak na żadnym ze zdjęć nie udało nam się dostrzec palca przysłaniającego kadr i do końca nie wiemy, czy jest to spowodowane jakimś nieznanym nam czynnikiem, czy po prostu przyzwyczailiśmy się już do korzystania z podwodnych Olympusów i nieświadomie radzimy sobie z tym problemem.

Na koniec pozostawiliśmy rzecz najmilszą, a mianowicie opis ekranu LCD. Korzystanie z niego, czy to pod wodą, czy to na powierzchni, czy to w pełnym słońcu, czy to w ciemnościach to prawdziwa przyjemność. Obraz wyświetlany na monitorze zawsze jest wyraźny, posiada odpowiedni kontrast, a rozdzielczość 920 tys. punktów tylko pogłębia nasze pozytywne wrażenia. W porównaniu do konkurentów ekran TG-810 jest ogromny. Zwłaszcza, gdy zestawi się go np. z Pentaksem WG-1, gdzie proporcje ekranu 16:9 powodują, że podgląd kadru mającego proporcje 4:3 nie zajmuje całej powierzchni monitora i ma wymiary 4.6×3.4 cm. W Olympusie obraz ma wymiary 6.2×4.5 cm, tak więc jest znacznie większy, a gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że pod wodą obiekty wydają się większe o pewien współczynnik, to różnica staje się jeszcze wyraźniejsza. Trzeba zatem przyznać, że decyzja o zastosowaniu dużego monitora o wysokiej rozdzielczości wyszła testowanemu Olympusowi na dobre.

Podsumowując tę część śmiało można stwierdzić, że inżynierowie wykonali dobrą robotę i poprawili sporo rzeczy w stosunku do starszego modelu. Jednak nie zmienia to faktu, że do ideału jeszcze daleka droga.

Jakość zdjęć i filmów podwodnych


Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Patrząc na zdjęcia wykonane Olympusem TG-810, widać wyraźnie, że konstruktorzy postanowili dopracować kolorystykę fotografii w trybie podwodnym. W przypadku starszego modelu narzekaliśmy na zbyt ponure i zdominowane przez kolor granatowy barwy, a to, co prezentuje testowany model wygląda zdecydowanie lepiej. Fotografie są prawidłowo naświetlone, a odwzorowanie kolorów stoi na dużo wyższym poziomie. Jednak walka z niebieską dominantą jaką stoczyli inżynierowie Olympusa pociągnęła za sobą konsekwencje. Walka ta często odbywa się poprzez podbicie barwy purpurowej, która niestety na zdjęciach Olympusa dość często się pojawia. Dzieje się tak najczęściej, gdy obiektyw jest skierowany w stronę światła. Tak więc ponownie konstruktorom należy się pochwała, jednak znów do ideału jeszcze trochę brakuje. Tym bardziej, że odwzorowanie szczegółów stoi na przeciętnym poziomie, na szczęście autofokus aparatu działa sprawnie i nie mieliśmy problemów z wyszukiwaniem zdjęć do galerii na końcu tego rozdziału.

Działanie nowych algorytmów balansu bieli widać jeszcze wyraźniej na zdjęciach wykonanych na dużych głębokościach, gdzie w końcu pojawiły się kolory. Jednak widać, że są one niejako na siłę wyciągane poprzez wprowadzenie purpurowej składowej. Mimo że efekt jest dużo lepszy niż w przypadku starszego modelu, to z pewnością podwodne aparaty Panasonika radzą sobie tutaj znacznie lepiej.

Z kolorystyką filmów jest podobnie – barwy są zbliżone do rzeczywistych, jednak czasem daje o sobie znać purpurowy zafarb. Rejestracja może obywać się w maksymalnej rozdzielczości HD 1280×720 pikseli przy 30 kl/s z wykorzystaniem kodowania MPEG-4 AVC / H.264. Podczas nagrywania mamy możliwość płynnej zmiany ogniskowej. Odwzorowanie szczegółów w filmach jest na przyzwoitym poziomie, niestety efekt końcowy psuje ciągły autofokus, który notorycznie gubi się, nawet w mniej dynamicznych scenach.

Gdy zanurkujemy z Olympusem w jeziorze na głębokości 5–7 m, gdzie widoczność nie przekracza 2–3 metrów, a ilość światła jest już zauważalnie ograniczona, to nie napotkamy szczególnych problemów z działaniem autofokusu. Oczywiście aparat radzi sobie gorzej niż w kryształowo czystych wodach Egiptu, ale pogorszenie pracy nie jest znaczące i można je usprawiedliwić gorszymi warunkami oświetleniowymi. Kolorystyka zdjęć wykonanych w zielonych wodach jest przyzwoita, choć na obrazach daje się zauważyć lekka zielona dominanta.

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Zdjęcie wykonane w jeziorze na głębokości ok. 6 m przy widoczności 2–3 m. Kliknij, aby powiększyć.

Podsumowanie

Podobnie jak poprzednio, podsumowanie rozpoczniemy od zaprezentowania listy zalet i wad testowanego aparatu:

    Zalety:
    • trwała i solidnie wykonana obudowa,
    • szybkie przechodzenie między trybami wideo i foto,
    • przyzwoite odwzorowanie szczegółów na filmach,
    • szybki i celny autofokus w trybie zdjęciowym,
    • precyzyjny manometr z pomiarem głębokości,
    • komunikat ostrzegający o nurkowaniu na dużej głębokości,
    • funkcjonalny moduł GPS,
    • duża wygodna klapka chroniąca kartę pamięci, akumulator i złącza,
    • odporność na upadek z 2 metrów,
    • odporność na nacisk 100 kg,
    • duży ekran LCD o wysokiej rozdzielczości,
    • wyświetlacz czytelny pod wodą nawet przy silnym słońcu,
    • ekran LCD odporny na zarysowania,
    • sztywna szybka ochronna ekranu LCD odporna na ciśnienie wody,
    • właściwy ciężar aparatu, który sprawdza się pod wodą,
    • prawidłowa kolorystyka zdjęć wykonanych na powierzchni w trybie podwodnym,
    • wygodny dżojstik ułatwiający obsługę.

    Wady:
    • obudowa dość trudna w czyszczeniu,
    • schowany obiektyw utrudnia jego czyszczenie,
    • klapka przykrywająca obiektyw może się zablokować,
    • wymuszony błysk w trybie „SZEROKI KĄT 1” uniemożliwia szybkie wykonanie kilku zdjęć,
    • nieużyteczne niektóre tryby podwodne,
    • źle przetłumaczone niektóre pozycje menu,
    • bardzo wolne uruchamianie,
    • słabe odwzorowanie szczegółów na zdjęciach podwodnych,
    • różowy zafarb na zdjęciach podwodnych,
    • różowy zafarb na podwodnych filmach wideo,
    • problemy z autofokusem w trybie wideo,
    • opóźnienia podczas poruszania się po menu.

W zeszłorocznym teście podwodnego Olympusa można było śmiało nazwać wielkim przegranym. W tym roku widać wyraźną poprawę, dzięki czemu w aparacie udało nam się znaleźć więcej zalet niż wad. Konstruktorzy obrali dobrą drogę i zamiast skupiać się na rewolucyjnych zmianach, dokonali kilka poprawek, które wyszły TG-810 na dobre. Z pewnością rokują one dobrze na przyszłość, bo daje to nadzieję, na to, że producent w końcu dopracuje niezbyt funkcjonalne tryby podwodne.

Pomimo, że jest jeszcze sporo do zrobienia, to użytkownicy nowego Tough powinni być z niego zadowoleni, gdyż użytkowanie aparatu nie jest tak frustrujące, jak miało to miejsce w przypadku starszego modelu. Gdy dodamy do tego zadowalającej jakości zdjęcia i filmy, przydatny i precyzyjny głębokościomierz, funkcjonalny GPS, to otrzymamy aparat, którego zakup warto rozważyć przed wyjazdem nad wodę. Tym bardziej, że producent zmienił politykę cenową, przez co pod względem ceny aparat plasuje się w środku stawki (testowany w zeszłym roku Tough 8010 był jednym z droższych). Przy cenie oscylującej w okolicach 1000 zł jest to bardzo kusząca propozycja.

Przykładowe filmy podwodne

MPEG-4AVC/H.264, 1280×720 pix, 30 kl/s, 22 s, 23.3 MB
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
MPEG-4AVC/H.264, 1280×720 pix, 30 kl/s, 17 s, 17.9 MB
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
MPEG-4AVC/H.264, 1280×720 pix, 30 kl/s, 22 s, 23.1 MB, głębokość ok. 8 m
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810

Przykładowe zdjęcia podwodne

Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/11.0, exp. 1/60 s, ISO 160
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.91 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/250 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.41 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/125 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.59 MB
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/250 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.53 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/160 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.82 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/250 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.48 MB
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/125 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.55 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/160 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.48 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/250 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.52 MB
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/200 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.45 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/100 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.76 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/160 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.72 MB
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/200 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.42 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/125 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.76 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/11.0, exp. 1/60 s, ISO 100
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.62 MB
Zdjęcia na dużych głębokościach (5–10 m)
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/11.0, exp. 1/60 s, ISO 100
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.51 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/11.0, exp. 1/60 s, ISO 100
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.85 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/11.0, exp. 1/60 s, ISO 125
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.74 MB
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Test aparatów podwodnych 2011 - Olympus Tough TG-810
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/11.0, exp. 1/80 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.54 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/3.9, exp. 1/160 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.68 MB
Aparat: Olympus Tough TG-810
Parametry: 5 mm, f/11.0, exp. 1/125 s, ISO 80
Plik: JPEG, 4288×3216 pix, 5.59 MB