Sony A7 V - test aparatu
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Rozważam jako docelowy korpus do fotoprzyrody. To, co trochę smuci, to wyższe niż u konkurencji szumy. Mogę poświęcić parę Mpix na rzecz wyższego iso. Ale tu zysk jakby niepełny.
Oczywiście dostęp do szklarni pozostaje najbogatszy, a to dla mnie mocny argument.
Jeśli kogoś nie stać na A1, to ten korpus wydaje się mi świetnym kompanem dla A7Riv (lub nawet iii czy ii) do krajobrazu czy architektury czy studia...
Nie mam teraz możliwości dokładnego porównania, ale zaciekawiło mnie jednakże, w czym on jest lepszy od R5 mk1...
Czwarty!
Jeśli kogoś nie stać na A1, to ten korpus wydaje się mi świetnym kompanem dla A7Riv (lub nawet iii czy ii) do krajobrazu czy architektury czy studia.'
Świetnym kompanem dla A7RIV jest używany A7RV ;-)
BTW - porównując ceny A7V i A7IV przy ich wejściu na rynek, to A7V jest (po 4 latach inflacji) wyraźnie tańszy, bo i EUR/USD są teraz wyraźnie tańsze.
Wady:
- szum na wysokich nastawach ISO trochę wyższy niż u konkurentów,
Szumi mocniej niż
link
z 2024r,
który szumi mocniej niż
link
z 2012r.
lub
link
z 2014r
Nikon Z8 aktualnie kosztuje 1270 zl wiecej i to jest profi body...
Hej @Arek czy zmieniły się procedury testowe u Was od 2017 roku ?
Jak porównałem wasze testy Sony A9 z A7 V min. W kategorii „ Szumy i jakość obrazu w RAW” oraz „ Zakres i dynamika tonalna” to A9 wypada w każdej kategorii lepiej od A7 V a to aparat z 2017 roku, pod względem stabilizacji również lepiej sobie radzi( pod względem stabilizacji to się zgodzę bo żaden A7 nie miał tak wydajnej jak w A9 i jest porównywalna z Panasonikiem S5 II sprawdziłem wiele razy).
Posiadam od kilku miesięcy, no i nie pokochałem tego body. No nie leży mi, nie wiem o co chodzi, ale nie czuję się z nim dobrze. Generalnie robi bardzo ładne zdjęcia, bufor zapycha się tak szybko jak o tym opowiadają jutuberzy, AF w Nikon Z8, Z9 i R5MKII to inny świat, ale też inaczej pozycjonowane body. Aparat mnie nie przekonał do siebie dlatego się rozstaniemy, ale myślę że jeśli ktoś siedzi w systemie to będzie miał z niego pożytek, mając na uwadze wszystkie ograniczenia. NA PEWNO nie jest to żaden A1 killer, jakieś tam ze 90% A1 za 1/3 ceny można to wsadzić między bajki.
Jak wynika ze zdjęć aparat rejestruje niezwykle szczegółowy obraz nawet przy tak wysokim ISO jak 51 200. Gdyby nie metadane to nie uwierzyłbym.
Chapeau bas!
@Wiktor
Jak oceniasz wizjer (dla mnie jedna z trzech najważniejszych rzeczy w aparacie)?
Wiktor Majewski: bufor zapycha się tak jak podaje Sony w specyfikacji technicznej. Przed zakupem warto się zapoznać z danymi to wtedy nie ma niespodzianek. Kupno szybkiej karty bardzo pomaga w szybkim opróżnianiu bufora.
@photopolis
Bez zarzutu, nie ma fajerwerków ale jest w pełni wystarczający i satysfakcjonujący. Nie czuję się tak “w scenie” jak z Z9, ale robi robotę.
ad1216
Oczywiście że to wszystko zrobiłem, z hurra optymizmem zamówiłem body na premierze, i że tak powiem fajka zmiękła bo wiedzieć jedno a poczuć drugie.
Dodam jeszcze od siebie że zakup drugiej baterii lub gripa to mus.
Wyrażając opinię na temat tego aparatu, mocno skupiam się na emocjach jakie mam z nim związane, a mam takie że sięgam po niego bo muszę a nie dlatego że ręka sama się po niego wyciąga. No tak czasami się po prostu zdarza i już.
Wiktor Majewski: rzeczywiście jeśli chodzi o Twoje emocje tylko Ty możesz coś na ten temat powiedzieć. Ja robię zdjęcia A7 V i jestem bardzo zadowolony bo jakość zdjęć, AF i szybkość aparatu są dużo lepsze niż w poprzedniku. Jeśli ktoś myślał że dostanie A1 za ułamek ceny to miał bezsensowne nadzieje
Mam kompakt Sony RX100VI i podobnie jak p. Majewski używam bez entuzjazmu, choć niby wszystko ma. A7V ma wreszcie taką szybkość, jak amatorski EOS M6 mkII many years ago. Razi rozziew między deklarowanym 7.5 EV stabilizacji a zmierzonym 3.3. Pewnie 7.5 jest w Active Mode z przyciętym kadrem. I jeszcze te 40% odchyłki ostrości jako rewelacja! Gdy Canon notuje 24% odchyłki, a Panasonic - tylko 20% Dla mnie Sony ma najgorszy AF wśród konkurencji ale pewnie się nie znam. Entuzjazm w nastawieniu do produktu czyni cuda!
dziwne, bo wszędzie słyszy się, że Sony ma topowy AF
np. na wydarzeniach sportowych widzę głównie Sony i Canon.
W testach A7 V autofocus jednak pewniejszy od Z8 (oczywiście Z8 też ma bardzo dobry) oraz Sony ma min. precapture w RAW który jednak jest bardzo dobrym pomysłem na bufor w większości sytuacji no i wydajność akumulatora Nikona to trzeba dwóch gdzie w Sony wystarczy jeden.
'Entuzjazm w nastawieniu do produktu czyni cuda!'
Podobnie jest z niechęcią do produktu.
BTW. O ile się nie mylę, to w kategorii 'A1 killer' widziany był A7RVI, a nie A7V. Ktoś tak nisko ocenia umiejętności pozycjonowania produktu przez korpo? Amatorska puszka w roli killera profesjonalnej i wszystkomającej? ;-)
Natomiast 'zakup drugiej baterii i gripa jako mus', to oczywiście kwestia zadań, które konkretny użytkownik realizuje. Przez ponad 6 lat uzytkowania A7III i A7RV nie musiałem nawet myśleć o zakupie dodatkowej baterii, bo tę funkcję pełni powerbank wykorzystywany równiez do doładowania telefonu czy zegarka.
@Andrzej19
Na co dzień używam lustrzanki Canona. Nie mam żadnego "emocjonalnego" stosunku do produktów firmy Sony, ale z mojego skromnego doświadczenia na targach foto (byłem na dziewięciu) wynika coś wręcz przeciwnego (zastrzegam, że nie znam wszystkich marek i modeli, zwłaszcza tych z ostatnich kilkunastu miesięcy). Nawet leciwy a7 III jak złapał ostrość na relatywnie szybko poruszających się obiektach to nie puszczał, czego nie mogę powiedzieć o bezlustrach Canona.
Nie interesują mnie statystyki - prawie 100% Youtuberów siedzi w kieszeni producentów, "niezależne" i "szczere" opinie to żart.
Nowa metoda testowania - byłem na targach ;-)
Prawie 100% yutuberów siedzi w kieszeni producentów, natomiast portale testują produkty tylko tych firm, kóre ich wspierają budżetem reklamowym. Coraz szersze rzecze publiczności przekonują się o prawidłach rządzących gospodarką rynkową ;-)
'Nawet leciwy a7 III jak złapał ostrość na relatywnie szybko poruszających się obiektach to nie puszczał, czego nie mogę powiedzieć o bezlustrach Canona.'
Z tak skonstruowanego zdania wynika, że amatorska puszka sprzed x lat radzi sobie lepiej niż R1 czy R3, a to wszystko zbadane na targach.
'Razi rozziew między deklarowanym 7.5 EV stabilizacji a zmierzonym 3.3.'
Generalnie to może warto pochylić się nad skutecznością stabilizacji? Jako użytkownik A7III (3,5EV według Optycznych) i A7RV (3 2/3) mogę jedynie stwierdzić, że stabilizacja w A7III jest zasadniczo niezauważalna i nieskuteczna, natomiast w A7RV dochodzi do poziomu skuteczności, który znam choćby z Olka E-M1X.
Zgodnie z informacją podaną przez AI Google - A7V odziedziczył układ stabilizacji z A7RV, więc trudno mi zrozumieć jak A7V może uzyskiwać gorszy wynik niż A7III (3 1/3 vs 3 1/2)?
Macałem go w sklepie. Ergonomia cegły z doczepionymi tandetnymi pokrętłami o miękkim skoku. Na plus piękny dźwięk migawki i odchylany ekran.
Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić jedną rzecz? Niniejszy aparat za rozdzielczość dostał ocenę 5.69. Dla porównania OM-5 z małą matrycą 20mpx dostał 7.91.
Czy to oznacza, że zdjęcia OM-5 będą bardziej szczegółowe mimo mniejszej ilości megapikseli? Jak to rozumieć?
@antyP
Punktacja za rozdzielczość przyznawana jest za wyniki w lpmm, a tutaj 20 mpix na m4/3 ma większą gęstość pikseli i jest w stanie generować wyższe mtf na mm, a że tych mm jest mniej, to kto by się przejmował... ;) A tak serio, to kolejny dowód na to, że ta punktacja jest bez sensu i nie należy sobie zawracać nią głowy.
Połświatek fotograficzny jest tak spolaryzowany jak wyborcy polityczni.
Czekałem na premierę i testy A7V, siedząc od lat na A7III i A7RII. Liberalni progresiści agitowali: dajcie nam nowy sensor fully-stacked, niech to będzie prawie globalna migawka za średnie pieniądze, niech tryska FPS-ami w trybie seryjnym bez rolling-shuttera! Konserwatywni patrioci wzywali: niech uniwersalna seria Sony A7 pozostanie królem cieni, low-light king, dodajcie filmowanie 4K 60p bez kropa, open gate (sam nie wiem co to), poprawcie AF, żeby łapał mrówkę za oko i trzymał przez całe ujęcie – i wystarczy.
Co dostaliśmy? Szumiącą matrycę semi-stacked, która nie zadowala ani jednych ani drugich.
A na co ja czekałem? Ano czekałem na pierwszą matrycę Sony, która ładnie namaluje tony ludzkiej skóry. Coś, co potrafi Canon, a nawet Fujifilm (zanim ci drudzy zwariowali i zaczęli pakować 40 mpix w matrycę Apsc). Bo mam dosyć szarych placków oraz brunatnych plam udających fakturę skóry, szczególnie w wyższym ISO, przy trudniejszych warunkach oświetleniowych.
Niestety test Optyczne.pl nie odpowiedział mi, czy doczekałem się, czy nie.
@prawda ekranu
Ja tam nie przepadam za makijażem, fotografujesz malunek, a nie skórę. Ludzka skóra wcale nie jest ładna, mnóstwo porów, a u osób dorosłych mnóstwo zmarszczek. Czym tu się podniecać ?
Co do AF, to tutaj test z kotem wypadł chyba najlepiej, jak dotąd (choć dawniej był inny, w zasadzie czarny kot); aparat robi dobre wrażenie, w zasadzie nic mu nie brakuje;
ekranik jest fajny; szkoda, że wyższe modele OM System nie mają takiego, bo niższe mają podobny, tylko uproszczony, co i tak lepsze niż ten "gibany"..
Aparat bardzo dobry, ale nie przełomowy w kwestii jakości obrazowania. Pozostaję przy swoim tandemie A7III i A7IV. Czekam. Może A7 VI ?
@Prawda ekranu
"Co dostaliśmy? Szumiącą matrycę semi-stacked [ ... ] na co ja czekałem? Ano czekałem na pierwszą matrycę Sony, która ładnie namaluje tony ludzkiej skóry."
Fizyki nie oszukasz — albo dobre kolory, albo niskie szumy.
PS: Patrząc na sample, uważam, że to nieuzasadnione czepialstwo.
"Sprawdziliśmy jeszcze skuteczność ostrzenia z wykrywaniem zwierząt na przykładzie kota biegającego po ciemnym mieszkaniu...Naszym zdaniem, A7 V poradził sobie w powyższej sytuacji naprawdę nieźle. Większość zdjęć okazała się ostra, co niewątpliwie cieszy, a nawet pozytywnie zaskakuje."
To pewnie zasługa Szabli... :P
@qbic
"Fizyki nie oszukasz — albo dobre kolory, albo niskie szumy."
Np. matryca 6D dawała to i to ;-)
3xN: stare filmy Fuji dawały świetne kolory i nikt nie narzekał na szumy
'Co dostaliśmy? Szumiącą matrycę semi-stacked...'
Czy jest aparat z pozbawioną szumów matrycą semi-stacked, czy może owa 'szumiąca' matryca jest efektem konstrukcji 'semi-stacked' według stanu wiedzy AD 2026? Czy ktoś się jeszcze czepia (jeszcze wyższych) szumów przy migawce globalnej? BTW - A7IV z 'klasyczną' matrycą jest nadal produkowany/dostępny ;-) Sony ma z A7IV mniejszy zysk, ale ma klienta 'w ręku'...
Mogliby już zacząć oferować te aparaty z matrycami ~24mpix BSI dla ludzi którym zależy na DR i ~33mpix semi-stacked dla tych co potrzebują szybki odczyt, chyba tylko Leica póki co to robi z jednym modelem
Zdjęcia z A7 V. Ostatnie zdjęcia nocne żenety na 8000 do 16000 ISO link
Tu także zdjęcia z A7 V. Ostatnie zdjęcia ptaka w tym albumie na ISO 12800 link
ad. 3xN
Od lat czekam na testowe zdjęcia Szabli biegającego po ciemnym mieszkaniu.
@ad1216
Bardzo fajne zdjęcia, gratuluję.
Czy te zwierzaki biegały "samopas" czy były za jakimś ogrodzeniem?
Photopolis: w parkach narodowych zwierzęta nie są za ogrodzeniem, czy płotem. Zwykle biegają czy latają wolno a tylko część parku jest dostępna do oglądania w zamkniętym jeepie lub z czatowni
@Ryzbor
Niby co ma Leica, czego nie oferuje nikt inny?
@ad1216
Pomyliłeś chyba odbiorcę, bo ja nigdy nie narzekałem na filmy, zwłaszcza Fuji.
@photopolis
Albo za krótko jesteś na tym forum albo nie znasz Szabli...
Chodziło mi o jego kota ;-)
photopolis: dzięki za miłe słowa i dodam, że nie robię zdjęć w Zoo bo nie ma to jak dzika natura. :))
3xN: nie zrozumiałeś intencji mojego posta, skoro wracasz do starego 6D, to chciałem Ci przypomnieć że w dużo starszej epoce filmowej analogowe puszki i filmy także osiągały świetne rezultaty, czyli dawały i to i to ;))
@3xN
Miałem przyjemność dwukrotnie rozmawiać z Szablą. Bardzo sympatyczny gość.
W poprzednim wpisie zapomniałem dopisać, że to był taki mały, wiosenny żarcik.
@ad1216
1. Czy robiłeś te zdjęcia z jeepa czy z czatowni?
2. Jaką ogniskową i z jakiej odległości?
3. Czy zwierzęta trzymały się na dystans, czy próbowały do Was podchodzić?
@lord13
"Niby co ma Leica, czego nie oferuje nikt inny?"
Podobno ma jeden model, dla tych co potrzebują szybki odczyt :)
Photopolis: z jeepa , czatowni i z podchodu też często robię, zależy od miejsca, zwierzęta zwykle ignorują ludzi w samochodach, zależy też jakie zwierzęta, gdzie, z jakiej odległości, większość dzikich zwierząt jednak boi się ludzi, jeśli nie są w ukryciu, ogniskowa 200-600 z daleka i z bliska. Nie ma ścisłych i jednakowych reguł
@ad1216
Świetne zdjęcia, właśnie o to mi chodziło, o coś takiego, że na nic sprzęt, jeśli nie pojedzie się w odpowiednie egzotyczne miejsca, jak te i nie będzie miało możliwości zrobić ciekawych zdjęć. W moim parku narodowym nie ma takich zwierząt, a nawet gdyby były niedźwiedzie i rysie, to założę się, że nie byłoby żadnego jeepa, z którego można by robić fotki. Byłeś w Indiach ?
@Ryzbor:
"Mogliby już zacząć oferować te aparaty z matrycami ~24mpix BSI dla ludzi którym zależy na DR"
Obawiam się że zysk będzie minimalny (0.05-0.3 EV) przy tak dużym senselu.
maksiaczek: w Polsce też można robić świetne zdjęcia zwierząt ale innych niż np. w Indiach. Mam też dużo zdjęć z polskich parków narodowych. Nie da się robić zdjęć w Indiach nie będąc w Indiach ;)
Moim celem było pokazanie że mając funkcję pre capture i zaawansowany AF można robić zdjęcia akcji A7 V nawet w trudnych warunkach oświetleniowych, a opinie o wysokich szumach można między bajki włożyć. Zwykłe wystarczy jedno kliknięcie w odszumianie AI w razie potrzeby.
To miało być takie pytanie zagajenie, w sensie no jak tam było ? Jakie wrażenia ?
Niektórzy są gadatliwi i wystarczy pociągnąć ich za język. W moim WPN można robić zdjęcia ptactwu z czatown i, ale bieliki są tylko w jednym miejscu i nie udało mi się jeszcze ich zobaczyć. Są żurawie, łabędzie, teraz z małymi, fajnie to wygląda na zdjęciach: link i tutaj: link
Niestety, żeby spotkać wilka czy rysia trzeba być leśnikiem. Niedźwiedzi w ogóle nie ma. Nie ma nawet co porównywać.
maksiaczek: sorry ale niem czasu na długie dyskusje, poszukaj w necie a znajdziesz miejsca na fotografowanie w Polsce misiow, wilków, jeleni, kun leśnych itp. Trzeba niestety za takie czatownie zapłacić albo samemu szukać
Czy ja wiem ..wpisałem w czacie " lustereczko powiedz przecie ..kto maj lepsiejszy AF na świecie " podobno Sony A9 ..ten AF wykrywa wszystkooo .., tymczasem patrzac na zdjecia gołębi to jakby zawahał się na którego golębia ustawic ostrość ; Pewnie dlatego ,że to nie dziewiątka ;
zależy jeszcze kto ten AF obsluguje
@SKkamil
"patrzac na zdjecia gołębi to jakby zawahał się na którego golębia ustawic ostrość ; Pewnie dlatego ,że to nie dziewiątka"
W ten sposób można każdy aparat i obiektyw zdyskredytować.
Gdy główny obiekt jest przysłonięty innymi elementami (typu gałęzie) to nawet topowe modele mogą się czasem pomylić.
Szum na ISO 1600 spory, jakby nie napisali że to Sony to pomyślałbym raczej że m43, jakiś OM-3 czy inny.
Gdybym nie sprawdził dwukrotnie w pasku adresu, że jestem na optycznych to pomyślałbym raczej, że czytam pudelka, jakąś kolejną plotkę z magla.
"Ludzka skóra wcale nie jest ładna, mnóstwo porów, a u osób dorosłych mnóstwo zmarszczek. Czym tu się podniecać ?"
- skórą w innych miejscach niż twarz, a jakich, pewnie wiesz.
Ale na końcu i tak pewnie fotoedycją. Kto wie, może piersi zrobione Canonem będą ładniejsze, niż Nikonem. Nie miałem nigdy okazji porównać. To mógłby być ciekawy eksperyment. Te same piersi modelki zrobione na tej samej ogniskowej i przysłonie, przy identycznym świetle, zbliżonym iso, różnymi zupełnie aparatami Sony, Canona, Nikona, Fuji. Na koniec quiz i głosowanie na zdjęcia i przypisanie im marki aparatu. Pewnie coś w tym jest, słyszałem już podobne opinie, że zdjęcia modelek najlepiej wyglądają zrobione Canonem. Potem doszedł w tej branży Fuji z jednocyfrowymi modelami T i Sony serii A7R. Olympusa od zawsze dyskwalifikowały szumy, a potem jeszcze mocne odszumianie jpegów. Z drugiej strony Nikona D850 używało bardzo wielu fotografów ślubnych. Nie wiem jak jest dziś, który model Nikona Z najlepiej sprawdza się na ślubach, a który w fotoreporterce warszawskiej, głównie politycznej. Zażartuję sobie, że polityków nie szkoda :)
@JarekB
"O ile się nie mylę, to w kategorii 'A1 killer' widziany był A7RVI, a nie A7V. Ktoś tak nisko ocenia umiejętności pozycjonowania produktu przez korpo? Amatorska puszka w roli killera profesjonalnej i wszystkomającej? ;-)"
Jeśli tak na chłodno przemyśleć sprawę, to jedynym prawdziwym 'A1 Killerem' jest młotek, odpowiednio ciężki i odpowiednio użyty. Zresztą, będzie on skutecznym killerem każdego flagowca... :-D
A na poważnie - producenci pozycjonują, my kupujemy co nam się podoba, albo - częściej - to, na co nas stać. Obie strony przy tym grają nie do końca uczciwie - producenci czasem 'pozycjonują' gwałcąc zdrowy rozsądek i na siłę wycinając przydatne drobiazgi, lub dodając jakieś drobiazgi plus rząd wielkości do metki z ceną... My, nabywcy też oszukujemy, ale zwykle samych siebie lub nasze drugie połowy kupując rzeczy, na które nie do końca nas stać. Pocieszające w tym wszystkim jest to, że o ile chodzi nam, tak nieortodoksyjnie, o robienie zdjęć - to dobre da się zrobić wszystkim, a totalnie schrzanione - tym bardziej.
@qbic
Mógłbyś rozwinąć "albo dobre kolory, albo niskie szumy"? Z tego co rozumiem to niski szum poprawia kolory.
Szybkość odczytu owszem, tu wiem dlaczego szum jest zwykle większy.
A przy okazji fajnie by bylo jakby w testach szum, zakres dynamiczny i ilość przejść totalnych sprawdzano tez dla migawki elektronicznej - photons to photos pokazują na wykresie, ze dla elektronicznej migawki i niskich iso mamy pogorszenie (do konca nie rozumiem dlaczego).
@maxbrindle
Ładnie to napisałeś, aczkolwiek z passusem o producentach się nie zgadzam ;-)
@ndv
"Mógłbyś rozwinąć "albo dobre kolory, albo niskie szumy"? Z tego co rozumiem to niski szum poprawia kolory."
Zapewne chodziło o CCD vs CMOS, aczkolwiek kwestia wyższości CCD w zakresie kolorów była dość mocno dyskusyjna.
photopolis
Ja się wypowiadam nie jako znawca obecnych systemów bo nie mam żadnego aparatu bezlusterkowego więc technologia kilkuset punktów AF jest mi nie znana , możliwe ze ma to sporo zalet np na tych pokazach lotniczych ,ale też widziałem zdjecia robione ptakom obiektywem makro ;
@SKkamil
Spoko, ja tylko zwróciłem uwagę, że przy pewnych ujęciach "święty Boże nie pomoże".
@ndv
Chodzi o to, że „dobre kolory” (co samo w sobie jest pojęciem dyskusyjnym) uzyskuje się dzięki odpowiednio gęstym filtrom CFA. To, czy sensor jest CCD czy CMOS, ma tu drugorzędne znaczenie.
Przy silnej separacji spektralnej gęste filtry odrzucają fotony spoza swojego pasma, przez co spada całkowita sprawność układu. W takiej sytuacji niski poziom szumu osiąga się głównie dzięki większej ilości światła, czyli wyższemu SNR.
Gdy światła jest dużo, gęste filtry są zaletą, bo zapewniają lepszą separację barw. Gdy robi się ciemno, priorytety się zmieniają — trzeba walczyć o każdy foton, a separacja spektralna schodzi na dalszy plan. Dlatego producenci od lat stopniowo „rozluźniają” filtry CFA, szukając kompromisu między wiernością kolorów a czułością.
Polecam rzucić okiem na DxO, a konkretnie zakładkę „Color Response” w testach matryc. Widać tam, jak duże są przeniki między kanałami filtrów, co pośrednio wpływa na reprodukcję kolorów (to oczywiście spore uproszczenie). Nie zawsze bardziej selektywny filtr oznacza lepsze kolory.
Mam nadzieje że jasno opisałem problem.
@maxbrindle i inne inspiracje
Niestety, nie tylko młotkiem można zabić A1m2, przykładowo jak patrzę na zdjęcia @ad1216, to łatwo dochodzę do wniosku, że to nie Sony A7m5 jest zabójcą A1m2, ale ja go zabijam.
Zresztą, podobnie do tych, którzy mówią o relacjach ze swoimi aparatami w minorowym tonie, można powiedzieć, że używam A1m2 bez entuzjazmu, bo entuzjazm to było to, co czułem latając ze Smieną 8M i kombinując, co założyć, Fotopan HL czy Fotopan FF...
Na pewno odczuwałem go jeszcze z Canonem 5Dm2, ale wyczerpał mi się chyba gdzieś przy A9.
Ale byłem wtedy młodszy o nn, 18 i 9 lat odpowiednio i może ma to jakiś związek...
Albo miękka faja na starość. Był taki premier, co miał zawsze twardą i wolał zarabiać miliony, niż biegać z aparatem, a modelki po prostu sobie kupował.
Takie zadanie fotograficzne. Którym aparatem najlepiej zostaną oddane tony skóry powiedzmy, że tej samej modelki, do tego zbliżone parametry, ogniskowa, zdjęcia przy dobrym świetle, na niskim iso, modelka bez makijażu. Czy rzeczywiście nadal wygrałby Canon ? Na koniec głosowanie na najlepsze zdjęcie spośród losowo ułożonych, bez żadnego opisu. Dla utrudnienia sporo różnych marek aparatów, w tym Leica, Hasselblad. Sony, Fuji, Canon ? Modelka częściowo rozebrana, częściowo ubrana.
@ qbic
Ok, dzieki, teraz jasne.
Jeśli dobrze kombinuję to wzrost rozdzielczości matryc powinien tu pomagać. Ale jeszcze sobie doczytam.
Osobiście aparat mi się podoba. Miałem 7 V na długich testach - Tak naprawdę to służbowo nadal mogę zawsze go testować (charakter mojej pracy daję mi dostęp do wielu nowych aparatów marki Sony). Jednak osobiście nie widzę powodu, aby go dla siebie prywatnie kupić.
Jestem fotografem-hobbystą. Swojego czasu głównie robiłem fotki na 7 IV. Jednak miałem ogromny problem z 7m4 - Nie zawsze chciało mi się go brać ze sobą w moje podróże (często jeżdżę po Europie na festiwale i koncerty - głównie Niemcy i Francja). I kurcze taki zestaw 7m4 + 24-70GM albo 35F14GM po prostu mi ciąży jak kamień u szyi. Wiele razy zniechęcałem się przez to, że jak jechał na jakąś wycieczkę to nie chciało mi się brać ogromnego plecaka foto. Więc 7m4 przeważnie leżał i się kurzył na półce - okazjonalnie go wyjmowałem tylko zadań specjalnych (od czasu do czasu brałem zlecenia - robiłem zdjęcia modelkom itp.). Ale w ogóle nie czułem radości fotografowania - tak jakby sprzęt był bez artystycznej duszy.
Dopiero w 2024 jak kupiłem jako ciekawostkę i kaprys: a6700 - To zmieniło całkowicie mój stosunek do fotografii. Aktualnie mam zestaw a6700 + Sigma Art 17-40, ale posiadam też inne obiektywy Sigma i Viltrox Pro. Ten mniejszy zestaw przyczynił się do tego, że zacząłem go brać go ze sobą wszędzie - czy to na Fetes Galantes do Wersalu, czy to na MeraLuna do Niemiec itp. Co więcej byłem w szoku jak dobrą jakość obrazka ma a6700 - ja wiem, że wszędzie mówią, że to najlepszy APS-C na rynku i bestia. Można by powiedzieć, że Youtuberzy nakręcają marketing. Ale szczerze mówiąc często porównuje swoje zdjęcia z 7m4 + 35F14GM vs a6700 + Viltrox Pro 27F12 i mogę szczerze powiedzieć, że jakościowo zdjęcia są identyczne albo nawet na Viltroxie ładniejsze (Viltrox bardzo ładnie renderuje obrazek, że wydaje się być ostry jak kryształ). Dlatego już całkowicie zrezygnowałem z posiadania 7 IV.
Mi tak naprawdę te 33mp nie jest tak bardzo potrzebne - nie zbyt często kadruje. I 26mp z APS-C jest dla mnie wystarczające. Powiem, że trochę czekałem na premierę 7 V - bo być może ten aparat będzie taką rewolucją jaką był 7 IV względem 7 III. Jednak tutaj 7 V jest tylko kosmetycznie jest lepszym aparatem względem 7 IV. Szczerze mówiąc jako ktoś kto tylko fotografuje nie widzę powodu kupowania 7 V, taki 7 IV całkowicie do Foto wystarczy.
Podejrzewam, że jak ktoś szuka pełnoprawnej hybrydy i potrzebuje lepszego Video to oczywiście 7 V jest lepszy od 7 IV. Ale nie wiem czy warto, aż tak przepłacać. 7 IV nówka sztuka kosztuję w sklepach dzisiaj około 7500 zł (jest jeszcze nawet Cashback -1300 zł do końca Czerwca) - więc ostatecznie wychodzi on za około 6k. Natomiast 7 V kosztuję 12500 zł i ze względu na podatek od nowości - będzie trzymał długo cenę, bez żadnych promocji. Szczerze mówiąc wolę namówić ludzi na zakup 7m4 (cena do jakości) lub nawet 7 III który kosztuję 5500 zł (cashback -700 zł) to wychodzi 4800 zł - i nadal jest to atrakcyjny aparat jak ktoś mierzy tylko w Foto.
Oczywiście żyjemy w takich wspaniałych czasach, że od 2020 roku nie ma złych aparatów - Każdy aparat to świetny sprzęt - Po prostu to już jest kwestia talentu i doboru odpowiedniego obiektywu. Wielokrotnie robiłem ładniejsze zdjęcia na moim a6700 z Viltroxami czy Sigma Art od znajomych co mają Pełne Klatki. Aparat to narzędzie - a jak umiesz fotografować to nawet takim Lumixem L10 co jest na Micro 4/3 zrobisz genialne zdjęcia.
Często widzę osoby które kupują zestawy za 20k+ a potem wystawiają po pół roku wszystko na OLX. Mam nawet ziomka co kupił 7m4 + 2470GM2 w grudniu 2025, a potem w Maju przyjechał do mnie, aby pomógł mu sprzedać cały zestaw w InterFoto (bo mam tam znajomości, żeby lepszą wycenę mu zrobili) bo okazuje się, że nie był zadowolony z zestawu bo mu zdjęcia nie wychodziły jak chciał. Nie wiem czemu ludzie uważają, że jak im zdjęcia nie wychodzą to to jest kwestia sprzętu. Wówczas wchodzą w spiralę i szał zakupowy sprzętu foto. Jak ten chłopak z YT: Rafał Sztygowski - przez 2 lata tyle sprzętu Sony ile powymieniał do głowa mała, cały czas był niezadowolony. Aż w końcu kupił Lumixa i uznał go za najlepszy sprzęt jaki miał, ale i tak po paru miesiącach stwierdził to jednak nie do końca to, ale póki co w Lumixie siedzi dalej xDD Oczywiście ja go trochę rozumiem - bo ja także miałem jeden rok gdzie szalałem z obiektywami bo szukałem idealnego. I właśnie od 2024 z a6700 już takiego problemu nie mam.
Tak czy siak jak ktoś ma kasę i chcę mieć jak najnowszy korpus to niech bierze 7 V - będzie zadowolony, ale jak ktoś kupi 7 IV też będzie zadowolony. Jak mówię niema dzisiaj złych aparatów. Teraz jeszcze czekać na premierę Rx100 VIII i pod koniec roku podobno ma być jeszcze a6800/6900 - Ciekawe czy Sony da mi powód aby przerzucić się z a6700 na jakiś inny sprzęt. 7 V ostatecznie mnie nie zachęcił xD
@XelBlackHearts
Jak ktoś chciał mieć aparat do 3 głównych aspektów fotografii - portretu, krajobrazu i akcji, to Sony do tej pory nie było zbyt dobrym kierunkiem. Bo A1 i A9 są bardzo drogie, a A7 (dowolnie jaki) jednak zbyt wolny do naprawdę szybkiego i intensywnego sportu czy dla ptasiarzy.
A7 V właśnie łata tą dziurę, będąc namiastką tych dwóch najdroższych serii producenta. Przede wszystkim daje już w pełni użyteczną migawkę elektroniczną i dużo lepszą serię / AF do żwawej akcji niż poprzednik.
Generalnie seria rozwija się w dobrym kierunku, i z tego co wiem A7 V ma bardzo dobre wzięcie. Natomiast jestem ciekaw co znajdzie za kolejnych 5 lat w A7 VI, bo odnoszę wrażenie, że docieramy w sprzęcie fotograficznym powoli do ściany.
@Marek_N
No ja głównie zajmuje się portretami i festiwalami muzycznymi za granicą, ale ponad 80% mojej fotografii to modelki które stoją dość sztywno. Więc mi taki a6700 czy 7 IV wystarcza w zupełności. Ale nie zgodziłbym się, że 7 IV jest wolny w fotografii sportowej. Ja może osobiście sportem się w ogóle nie zajmuje, ale mam kolegę który ma zestaw 7m4 + SEL200600 i pracuje na stadionie Legii - robi zdjęcia Legionistów na wszystkich ich meczach i treningach w Ekstra Klasie. I muszę przyznać, że zdjęcia wychodzą mu naprawdę dobre - A skoro od 2-3 lat Legia go zatrudnia i płaci - To najważniejsze, że klient końcowy jest zadowolony. Podejrzewam, że mój kolega gdyby był rozczarowany 7 IV to wymieniłby na coś lepszego lub szybszego. A tak cały czas trzyma tego 7 IV.
Ja mainowo pracuję na a6700 + Sigma Art 17-40 ze względu na wygodę i to mi tak naprawdę wystarcza. Jak wspominałem mój 7 IV zbiera kusz, ale od czasu do czasu chodzą mi myśli, aby wrócić do Pełnej Klatki na pełną skalę jeśli poważnie odczułbym zmianę w jakości moich zdjęć, na tyle, że znów chodziłbym z ciężkimi obiektywami FF wiszącymi na mojej szyi.
Jest taki jeden obiektyw który mi się marzy mieć prywatnie...
Ten obiektyw pewnie przyczyniłby się do tego, że wróciłbym całkowicie do FF. Mowa o 28-70 F2.0 GM. Mam bogatszego kolegę który nie dawno zainwestował w A1 + 2870GM i bardzo spodobał mi się ten sprzęt. Może za rok lub dwa - jak mi się znudzi a6700 to sprzedałbym wówczas i a6700 i 7 IV - Wówczas za kapitał kupiłbym albo 7Rm5 + 2870GM albo nawet 7 V + 2870GM. Nie dawno miałem na testach także Nikona Z6 III który ogólnie jest w sumie dość tani (około 8k) i ten sprzęt także mi się spodobał, ale z Nikonem jak zawsze problem jest taki, że ogólnie brak ciekawych i w dobrej cenie obiektywów. Za każdym razem jak próbuje wyrwać się z Sony - to zawsze przypominam sobie jak ogromną przewagę ma ten system jeśli chodzi o obiektywy. No i ogólnie już 6 lat korzystam z Sony - kwestia też przyzwyczajenia.
Ale masz rację @Marek_N To co napisałeś na temat 7 V. Może zbyt pochopnie powiedziałem, że 7 V ma tylko kosmetyczne zmiany względem 7 IV.
Nie mówię że A7 IV nie nadaje się do sportu, tylko że jest w tym zastosowaniu wyraźnie ograniczony, względem właśnie A7 V czy R6 III, Z6 III, nie wspominając o typowo reporterskich Z8 / Z9, R3 czy A1.
Migawka elektroniczna w A7 IV ze względu na czas odczytu matrycy nadaje się raczej do scen statycznych (kościół, teatr, timelapsy itp.)
Sumując migawka mechaniczna (10 fps) vs elektroniczna (30 fps) + precapture + lepszy AF to spora różnica. Kolega szybciej czy później zmieni IV na V i wtedy najlepiej pytać go o wrażenia.
Trzymanie się od kilkunastu lat tej samej, sztywnej procedury sprawia, że laboratoryjne wykresy na Optycznych oderwały się od realnych wrażeń fotografów w pracy z plikiem RAW i przestały nieść jakąkolwiek wartość użytkową przy ocenie współczesnych matryc.
Z testu dowiemy się, że Sony A7 V przy ISO 100 osiągnął wartość dynamiki tonalnej na poziomie 10 EV. Nieco lepszy wynik osiągnął w 2014 r. (!) Nikon D750, który przy realnej próbie wyciągania informacji z cieni oraz jasnych partii obrazu nie ma absolutnie żadnego podjazdu do nowoczesnego bezlusterkowca. Nikon, choć na swoje czasy wybitny, przy mocniejszym forsowaniu suwaków w Lightroomie szybko obnaży specyficzny szum strukturalny i zanieczyszczenia kolorystyczne w najgłębszych partiach obrazu, podczas gdy plik z Sony A7 V zachowa plastykę, czyste przejścia tonalne i bezgłośne, cyfrowe ziarno pozbawione śladu bandingu. To dobitnie pokazuje, że sucha matematyka z testów Optycznych kompletnie ignoruje jakość oraz kulturę pracy współczesnego sensora, stawiając znak równości tam, gdzie w rzeczywistości dzieli te aparaty technologiczna przepaść.
Redakcja i jej testy niestety coraz częściej zaczynają przypominać pensjonariuszy domu starców lub oddziału geriatrycznego, gdzie w teorii może i tli się jeszcze ochota na jakieś szaleństwo, ale na realny zapał i zmiany brakuje już sił. Optyczne zachowuje się dziś jak profesor na emeryturze, który od dwudziestu lat czyta z pożółkłych kartek ten sam wykład, kompletnie ignorując fakt, że świat fotografii zdążył już cyfrowo ewoluować. Matryce BSI, systemy Dual Gain i nowoczesne algorytmy redefiniują to, czym jest elastyczność pliku RAW, a tutaj w laboratorium wciąż celebruje się archaiczny kult procedur sprzed dwóch dekad. Chciałoby się zobaczyć odrobinę świeżości, wyjścia poza bezpieczny letarg i rzucenia wyzwania nowym technologiom, ale najwyraźniej wygodniej jest po prostu trwać w skostniałych schematach i serwować coraz bardziej oderwane od rzeczywistości wykresy.
Ciekawe jak wypadnie w testach Sony A7RVI, który aktualnie zdeklasował wszystkie aparaty fullframe, w tym wspomnianego Sony A7V? Obstawiam (z zupełną pewnością), że przy ISO 100 i SNR=1 osiągnie wartość dynamiki tonalnej na poziomie 10 EV.
W ostatnim zdaniu chodziło rzecz jasna o SNR=10, a nie 1.
Ale oczywiście o możliwości poprawienia treści komentarza (chociażby jedynie w pierwszych minutach od publikacji), o które proszą się użytkownicy odkąd istnieje ten serwis, też możemy zapomnieć.
@Pięknografia
"Z testu dowiemy się, że Sony A7 V przy ISO 100 osiągnął wartość dynamiki tonalnej na poziomie 10 EV. Nieco lepszy wynik osiągnął w 2014 r. (!) Nikon D750, który przy realnej próbie wyciągania informacji z cieni oraz jasnych partii obrazu nie ma absolutnie żadnego podjazdu do nowoczesnego bezlusterkowca"
-----
Ale to właśnie dekadę temu był pik jakości obrazowania. Potem zaczęto wprowadzać czujniki AF na matrycę, budowę warstwową, mocno zwiększać rozdzielczość. To wszystko ogranicza powierzchnię komórki światłoczułej, i nawet BSI tu nie pomoże.
Jeśli chodzi o wyciąganie informacji z cieni to: D750 > A7V > A7 IV > A7R VI
link
Wiem, że wszystkie "influencery" mają zalecenie mówić o tej niesamowitej jakości obrazowania A7R VI, ale fizycznie to nie jest niestety możliwe. Choć na plus trzeba zaliczyć, że jest lepiej niż w A7R V.
„Nie ma dziś złych aparatów” brzmi fajnie, dopóki nie zaczynasz patrzeć na detale — bo wtedy nagle okazuje się, że jednak są lepsze i gorsze aparaty, tylko trzeba wiedzieć, czego się chce i trzeba umieć robić dobre foty...
XelBlackHearts wystukał: Tak czy siak jak ktoś ma kasę i chcę mieć jak najnowszy korpus to niech bierze 7 V - będzie zadowolony, ale jak ktoś kupi 7 IV też będzie zadowolony. Jak mówię niema dzisiaj złych aparatów.
Używam A7V. Modliłem się do Sony o uchylny ekran i mam.
Subiektywnie mam mocno odmienne wrażenia od wyników testu.
1. Od razu odniosłem wrażenie, że nowy aparat generuje ostrzejsze obrazy. Nie znałem wyników testów. Znajomi też nie znali i wszyscy wskazywali na piątkę. Niewiele ale jednak.
2. Co do szumów to oczywiście ich nie mierzę i chociaż wyniki testów wskazują na wzrost szumów to każdym kolejnym aparatem robię fajne foty na coraz wyższym iso. Tu mam podobne wrażenie a sukcesywnie przesiadam sie na kolejne modele od wielu lat.
Trochę rozczarował mnie tryb śledzenia. Postęp może i jest ale nie ma efektu wow a na to liczyłem.
Jest też jedna porażka. Być może jakbym wcześniej o tym wiedział to bym się nie przesiadł na piątkę. Jest AI w rozpoznawaniu obiektów ale jest chyba gorzej w pewnym względzie niż w czwórce. Jeśli jest coś innego do wyboru bliżej niż np. ptak to pomimo ustawienia rozpoznawania ptaka AF zostanie ustawiony na to coś. Problem w tym, że w piątce śledzenie mocniej trzyma więc łatwo się AF nie oderwie. Trzeba złapać ostrość gdzieś indziej i spróbować ponownie na obiekt.
Na początku zmarnowałem kilka świetnych okazji. Aparat znajdował jedną gałązkę czy trawkę przed modelem i po zawodach. Oczywiście metodą jest zmiana na małe pole ostrości no ale chyba nie po to zatrudniono AI aby po wyborze ptaka fotografować zielsko i nawet ta opcja bywa problematyczna. W tej kwestii nie tylko Canon ale nawet OM są daleko z przodu. Szeroki AF i malutki ptaszek w trawie zostanie wykryty. W Sony najczęściej nie.
Może jest jakaś nadzieja na poprawki w sofcie ….
Odniosę się do tego samego co wcześniej Marek_N.
"Z testu dowiemy się, że Sony A7 V przy ISO 100 osiągnął wartość dynamiki tonalnej na poziomie 10 EV. Nieco lepszy wynik osiągnął w 2014 r. (!) Nikon D750, który przy realnej próbie wyciągania informacji z cieni oraz jasnych partii obrazu nie ma absolutnie żadnego podjazdu do nowoczesnego bezlusterkowca.
Nikon, choć na swoje czasy wybitny, przy mocniejszym forsowaniu suwaków w Lightroomie szybko obnaży specyficzny szum strukturalny i zanieczyszczenia kolorystyczne w najgłębszych partiach obrazu, podczas gdy plik z Sony A7 V zachowa plastykę, czyste przejścia tonalne i bezgłośne, cyfrowe ziarno pozbawione śladu bandingu.
Pieknografia- wrzuć link na jakieś bezpośrednie porównanie.
To samo zdjęcie z Nikona D750 i Sony A7V z jakiegoś ciemnego kościoła tudzież innego ciemnego miejsca gdzie jest sporo ciemniejszych i jaśniejszych miejsc i detali rozjaśnione o 5EV (tak jak na tablicy przykładowej z Dpreview do której link zamieścił Marek_N)
Nie wykluczam że masz absolutną rację pisząc że „nie ma podjazdu” ale z ciekawości chciałbym zobaczyć jakieś zestawienie. Najlepiej gdyby obejmowało ono kilka zdjęć na różnym ISO np. 100, 400, 800, 1600, 2500, 4000, 6400, i wszystkie z podbitą np. w Lightroomie ekspozycją.
Ciekawy byłbym efektów podobnego porównania jeżeli chodzi o ilość zachowanych detali po odszumieniu tą samą AI.
Czyli link do porównania zdjęć z np. 6D , D750 robionych na 6400 , 12 800 itp. następnie odszumionych np. Topazem.
Takie zestawienie dałoby odpowiedź czy obecne większe szumy degradują mocniej czy słabiej niż te mniejsze „stare” szumy z 2012 czy 2014r.
Może ktoś ma możliwość wykonania takiego uzupełnienia testów Optycznych i zamieszczenia linku do wyników, tak żeby każdy mógł sobie potem je samodzielnie ocenić.
Przy czym najlepiej gdyby nie były to zdjęcia przedmiotów z ładnie rozmytym tłem lub robione z lampą ale takie jak:
link
@Marek_N
Wiem, że wszystkie "influencery" mają zalecenie mówić o tej niesamowitej jakości obrazowania A7R VI, ale fizycznie to nie jest niestety możliwe.
@yose
"Pieknografia- wrzuć link na jakieś bezpośrednie porównanie."
To trochę żałosne, że sami nie potraficie znaleźć bezpośrednich porównań, które jak na dłoni obnażają to o czym pisałem - a przede wszystkim to, że wyniki testów Redakcji niestety nie odpowiadają realiom.
Link dla niedowiarków i nieogarniających:
link
Powyższy link prowadzi do porównania Sony A7IV, Sony A7V, Sony A7RVI, Nikon D750. Porównanie jest dowodem, że wraz z kolejną generacją aparaty Sony mają coraz wyższą dynamikę tonalną. Natomiast przy rozjaśnianiu o 6EV obrazu z Nikon D750 zaobserwujecie intensywną degradację z silnym, magentowym zafarbem.
@Optyczne - test
"To oznacza bardzo dobre wykorzystanie 14-bitowego przetwarzania danych i dobry potencjał uzyskania informacji z ciemnych partii obrazu. Tak korzystne wyniki są możliwe dzięki łączeniu sygnałów z obu obwodów analogowych (niskiego i wysokiego wzmocnienia – technologia Dual Gain Output) i w efekcie poszerzenia dynamiki tonalnej."
To tak nie działa :D
Owszem, pixel w matrycach smartfonowych ma 4 sub-pixele i po 2 z nich działają na innym wzmocnieniu, a finalny obraz o powiększonej rozpiętości tonalnej jest składany przez procesor.
Natomiast Dual-Gain Output w aparatach oznacza, że każdy pixel ma dwa niezależne wzmacniacze, ale w danym momencie działa tylko jeden z nich
Poniżej zestaw wykresów, które ładnie pokazują o co chodzi:
link
czy ktoś może wie, czy A7v jest w stanie utrzymać stałe 20fps na cRAWach ?
@Pięknografia
Jak to mówią w reklamie - zluzuj zbroję
Wstawiałem bezpośrednie porównanie - zresztą sam skorzystałeś z tego samego źródła.
Magentowy zafarb w głębokich cieniach D750 po +6 EV to raczej wina profilu, a nie matrycy. A7R VI ma z kolei zafarb zielony. Oba na ciemno-szarych obszarach mają kolorowe nierównomierności tła. W tej kategorii górą jest A7 V.
Natomiast przy tych +6 EV zarówno w pełnej rozdzielczości A7R VI czyli 67 Mpix, jak i po zmniejszeniu do 24 Mpix (tyle co w D750), poziom szumu w Nikonie jest o wiele mniejszy. Za to szczegółowość A7R VI w tym rozmiarze pliku robi wrażenie. Oba nie wykazują żadnego bandingu.
Należy też pamiętać, że każdy z tych aparatów ma 14 bitowe Rawy.
Ze świateł zazwyczaj da się odzyskać 2 - 2,5 EV, co oznacza że przy liniowej prezentacji sygnału, na 8 bitowym monitorze, te najgłębsze cienie warto rozjaśniać do około 4 EV. Bo więcej sygnału tam nie ma.
I to bardzo dobrze widać na tablicach testowych z DPreview. +5 EV ma dużo wyższy poziom szumu, a +6 EV to już mocna degradacja sygnału - nie warte w ogóle analizowania.
Pięknografia, ja wiem że przekraczanie granic i barier jest bardzo ważne i jest źródłem postępu, polepszeń (oby) i zwiększenia wygody użytkowania (oby), więc jak najbardziej chwała dla Sony że zrobili aparat z rewelacyjną dynamiką tonalną i zdecydowanie bardziej mi się to podoba niż większe szumy i słabsza dynamika np. w Z8.
Tyle że: jak idziesz opstrykać jakąś imprezę, np. wesele, zrobisz tam powiedzmy 2000 zdjęć ( z czego potem z powodów estetycznych usuniesz powiedzmy 400 to zostanie ci 1600 zdjęć do obróbki.
Ile z tych zdjęć zdarzyło ci się rozjaśniać o 4 EV? A ile o 5 EV i ile o 6EV żeby wyciągnąć na nich fioletowy zafarb??
Myśląc w takich ekstremalnych kategoriach to aparat taki jak 5dIII będący w swoim czasie źródłem utrzymania znakomitych fotografów w Polsce i poza nie powinien w ogóle istnieć.
link
Na linku powyżej Sony a7rVI vs Nikon d750 vs Canon 5dIII do samodzielnego porównania:)
Nie chodzi o focenie do kotleta tylko krajobraz. Np. wschody / zachody szczególnie gdy Słońce jest poniżej linii horyzontu.
@Pięknografia dzięki za link, nie wiedziałem że dpr ma coś takiego jak porównywarkę wydajności wyciągania z cieni.
Widać tam jeszcze jedną rzecz - zobaczcie co się dzieje z obrazem kiedy przejdziemy z migawki mechanicznej na elektroniczną. Różnica ogromna, a zawsze się zastanawiałem gdzie ta różnica w normalnym użytkowaniu może wystąpić
@Marek_N
"Magentowy zafarb w głębokich cieniach D750 po +6 EV to raczej wina profilu"
Magentowy zafarb w D750 przy +6 EV TO NIE WINA PROFILU. Dodam, że ja nie zgaduję - ja to wiem. Ty też możesz się o tym przekonać - śmiało pobierz RAW i sam doświadcz zamiast zgadywać ("raczej").
Od lat porównuję tym sposobem sensory kolejnych modeli aparatów (testy na optyczne.pl już dawno przestały być użyteczne w tej kwestii), być może widzę to już dokładniej/łatwiej niż Ty, bo Sony A7RVI wyraźnie bryluje w dynamice tonalnej.
link
Podobnie jak Dpreview korzystam z ACR, czyli używam tych samych profili, tzn. otrzymam ten sam wynik. Natomiast zalecam doczytać sobie czym jest i do czego służy profil / profilowanie.
Po drugie nie wiesz na podstawie tablic testowych, które zalinkowałem z DPR jaka jest dynamika tonalna aparatu, bo one dotyczą tylko wyciągania danych z cienia. Nic tam nie wiadomo nt. odzyskiwania danych ze świateł.
Natomiast co do tego, że być może widzisz dokładniej/łatwiej - to po najpierw przełącz sobie Image size: na FULL i dopiero wtedy porównuj.
Wnioski z tego są takie:
- D750 ma najmniejszy szum ale najwyżej ustawiony BIAS
- A7 V ma trochę wyższy szum, ale najlepsze głębokie cienie (niżej ustawiony BIAS)
- A7R VI ma o 2 EV większy poziom szumu niż D750 i gorsze głębokie cienie niż A7 V
Można się spierać czy lepszy pod względem "Exposure lattitude" będzie D750 czy A7V, przykładając do tego różne wagi. Ale A7R VI jest za obydwoma zauważalnie z tyłu.
@Marek_N
Skoro podobnie jak ja i Digital Photography Review korzystasz z ACR do oceny pobranych z dpreview.com plików testowych to patrzymy na to samo (profile domyślne), choć pewnie na innych monitorach (osobiście używam Apple Studio Display). Poza tym rozkminianie profili to ślepa uliczka, zafarb będzie i tak, jaki byś sobie gotowy profil z ACR nie wybrał do oceny obrazu.
Najwidoczniej w kwestię różnic w postrzeganiu wchodzą jakieś indywidualne predyspozycje. Wiesz, ludzie są różni, jedni jak im plujesz w twarz zawsze będą mówili, że na nich deszcz kapie, a inni nie będą się dwa razy zastanawiać...
Najważniejsze, że w tym przypadku każdy może sobie sam wyrobić opinię czy masz rację i 12-letni aparat ma wyższą dynamikę tonalną od Sony A7V i/lub Sony A7RVI, czy może jednak do niezłe bajdurzenie.
Poza tym swoimi uwagami odszedłeś od meritum sprawy, czyli nieudolności optyczne.pl w testowaniu dynamiki tonalnej matryc:
"Trzymanie się od kilkunastu lat tej samej, sztywnej procedury sprawia, że laboratoryjne wykresy na Optycznych oderwały się od realnych wrażeń fotografów w pracy z plikiem RAW i przestały nieść jakąkolwiek wartość użytkową przy ocenie współczesnych matryc.
Z testu dowiemy się, że Sony A7 V przy ISO 100 osiągnął wartość dynamiki tonalnej na poziomie 10 EV. Nieco lepszy wynik osiągnął w 2014 r. (!) Nikon D750, który przy realnej próbie wyciągania informacji z cieni oraz jasnych partii obrazu nie ma absolutnie żadnego podjazdu do nowoczesnego bezlusterkowca. Nikon, choć na swoje czasy wybitny, przy mocniejszym forsowaniu suwaków w Lightroomie szybko obnaży specyficzny szum strukturalny i zanieczyszczenia kolorystyczne w najgłębszych partiach obrazu, podczas gdy plik z Sony A7 V zachowa plastykę, czyste przejścia tonalne i bezgłośne, cyfrowe ziarno pozbawione śladu bandingu. To dobitnie pokazuje, że sucha matematyka z testów Optycznych kompletnie ignoruje jakość oraz kulturę pracy współczesnego sensora, stawiając znak równości tam, gdzie w rzeczywistości dzieli te aparaty technologiczna przepaść.
Redakcja i jej testy niestety coraz częściej zaczynają przypominać pensjonariuszy domu starców lub oddziału geriatrycznego, gdzie w teorii może i tli się jeszcze ochota na jakieś szaleństwo, ale na realny zapał i zmiany brakuje już sił. Optyczne zachowuje się dziś jak profesor na emeryturze, który od dwudziestu lat czyta z pożółkłych kartek ten sam wykład, kompletnie ignorując fakt, że świat fotografii zdążył już cyfrowo ewoluować. Matryce BSI, systemy Dual Gain i nowoczesne algorytmy redefiniują to, czym jest elastyczność pliku RAW, a tutaj w laboratorium wciąż celebruje się archaiczny kult procedur sprzed dwóch dekad. Chciałoby się zobaczyć odrobinę świeżości, wyjścia poza bezpieczny letarg i rzucenia wyzwania nowym technologiom, ale najwyraźniej wygodniej jest po prostu trwać w skostniałych schematach i serwować coraz bardziej oderwane od rzeczywistości wykresy.
Ciekawe jak wypadnie w testach Sony A7RVI, który aktualnie zdeklasował wszystkie aparaty fullframe, w tym wspomnianego Sony A7V? Obstawiam (z zupełną pewnością), że przy ISO 100 i SNR=10 osiągnie wartość dynamiki tonalnej na poziomie 10 EV."
@Pięknografia
"Poza tym rozkminianie profili to ślepa uliczka, zafarb będzie i tak, jaki byś sobie gotowy profil z ACR nie wybrał do oceny obrazu."
Rolą profilu jest konwersja surowych danych zgranych z matrycy, do poprawnie reprezentowanej kolorystyki. Np. każda matryca RGB ma większą sprawność kwantową dla koloru zielonego i profil musi to uwzględnić, bo inaczej obraz "zaciągał by" zieleniną. Tak samo - jeśli w głębokich cieniach pojawia się jakiś nalot kolorystyczny, to znaczy, że profil tego nie skorygował i tyle.
Wracając do tematu. Wywołałem rawa (+5 EV) z D750 w Affinity Photo 2.6 i nie ma tam tego różowego nalotu w głębokich cieniach, który występuje w ACR.
-----
@Pieknografia
"Najważniejsze, że w tym przypadku każdy może sobie sam wyrobić opinię czy masz rację i 12-letni aparat ma wyższą dynamikę tonalną od Sony A7V i/lub Sony A7RVI, czy może jednak do niezłe bajdurzenie.
Dlatego wstawiłem link do porównywarki Dpreview, który potwierdza to o czym pisze Optyczne.pl oraz masa innych użytkowników i recenzentów, że D750 pod względem DR to wciąż ścisła czołówka aparatów FF.
link
@Pięknografia
"Magentowy zafarb w D750 przy +6 EV TO NIE WINA PROFILU. Dodam, że ja nie zgaduję - ja to wiem. Ty też możesz się o tym przekonać - śmiało pobierz RAW i sam doświadcz zamiast zgadywać ("raczej")."
Pobrałem i się przekonałem - przy wywoływaniu Raw z D750 czym innym niż ACR nie ma tego zafarbu.
I tyle z Twojej pseudo "wiedzy" zostało.....
@Pięknografia, Marek_N
A może trzeba balans bieli przesunąć i tej magenty nie będzie:)
Albo przesunąć balans bieli, potem niech sztuczna inteligentka porządnie odszumi i wtedy sprawdzić czy na obrazku dalej jest coś fioletowego.
@Marek_N
Kijem, Afinity Photo czy innym Darktable rzeki nie zwrócisz. Zarówno Ty, jak i większość fotografów pracuje na ACR (LR/Photoshop). Magentowy zafarb przy wyciągu z cieni plików RAW D750 to znany i opisywany wielokrotnie problem: link
Czuję że usilnie pomijasz kwestię braku miarodajności testów dynamiki tonalnej na optyczne.pl. Ujmujesz też najnowszym sensorom. Podczas gdy to one osiągają najwyższą dynamikę tonalną na photonstophotos.net, którego wyniki dokładnie potwierdzają wyższość najnowssej matrycy Sony nad starszym sensorem lusterkowca Nikon D750.
Moja - jak to ująłeś - "pseudo wiedza", to nie teoretyzowanie czy truizmy o budowie matryc, to wiedza praktyczna, która kłóci się z tym co od wielu lat pokazują (a w zasadzie nie pokazują) testy matryc na optyczne.pl.
@Pięknografia
"Kijem, Afinity Photo czy innym Darktable rzeki nie zwrócisz. Zarówno Ty, jak i większość fotografów pracuje na ACR (LR/Photoshop). Magentowy zafarb przy wyciągu z cieni plików RAW D750 to znany i opisywany wielokrotnie problem"
Ale to problem ACR, a nie Nikona D750.
Dlatego wiele osób tam gdzie kluczowa jest praca z kolorem wybiera C1, albo tworzy własne profile z wykorzystaniem Color Checkera.
-----
@Pięknografia
"Moja - jak to ująłeś - "pseudo wiedza", to nie teoretyzowanie czy truizmy o budowie matryc, to wiedza praktyczna"
Skoro to wiedza praktyczna, a nie od expertów z YT, to wrzucaj własny materiał - będziemy analizować ;)
@Matek_N
I znowu: teoria a praktyka. W 2026 r. niewielu fotografów używa Color Checkera za sprawą gromnego postępu w technologii aparatów i oprogramowania. Podobnie jak niewielu korzysta z C1 (mniej niż 5% fotografów).
Ale to mniej istotne.
Bardziej interesujące jest, dlaczego nie odniosłeś się do tego akapitu:
"Czuję że usilnie pomijasz kwestię braku miarodajności testów dynamiki tonalnej na optyczne.pl. Ujmujesz też najnowszym sensorom. Podczas gdy to one osiągają najwyższą dynamikę tonalną na photonstophotos.net, którego wyniki dokładnie potwierdzają wyższość najnowssej matrycy Sony nad starszym sensorem lusterkowca Nikon D750."
?
@Pięknografia
"W 2026 r. niewielu fotografów używa Color Checkera za sprawą gromnego postępu w technologii aparatów i oprogramowania."
Tu nie chodzi o aparat, czy oprogramowanie, tylko o światło.
Sory, ale nie mam ani czasu ani ochoty tłumaczyć Ci podstaw.....
-----
@Pięknografia
"Bardziej interesujące jest, dlaczego nie odniosłeś się do tego akapitu: "Czuję że usilnie pomijasz kwestię braku miarodajności testów dynamiki tonalnej na optyczne.pl.""
A są niemiarodajne? Wstawiłem porównania z DPR które nie negują wyników, które tu otrzymano.
link
Zresztą jak masz jakieś żale dotyczące jakości tutejszych testów, to kieruj je do redakcji Optyczne.pl. Na pewno znajdziesz jakiś kontakt.
Bez odbioru.....
@Marek_N
I znów udajesz, że pada deszcz...
"A są niemiarodajne?"
A Twoim zadaniem testy dynamiki tonalnej na optyczne.pl są miarodajne?
Przecież z góry można przewidzieć wyniki dynamiki tonalnej jeszcze nie przetestowanych aparatów. Dla ISO100 gdzie różnice są znaczące między aparatami (co widać dokładnie na np. photonstophotos.net) redakcja optyczne.pl podaje od lat wyniki w granicach 13,7 - 14 EV, podczas gdy kolejne modele bezlusterkowców wciąż osiągają coraz lepsze rezultaty, zbliżając się do limitów matryc o tych rozmiarach.
@koleżanki i koledzy z forum
Sony A7V jest chwalony za dobry auto fokus, w teście A7V ma większą liczbę trafień niż A6700, ale w ocenie końcowej A7V dostał 8.44 a A6700 dostał 8.81. Dlaczego jest gorszy jak jest lepszy, czy źle to zrozumiałem, proszę o wyjaśnienie.