Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Inne testy

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED

13 lipca 2012

4. Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety


Budowa i jakość wykonania

Delta Optical Titanium 65ED to pierwsza luneta obserwacyjna w ofercie tej polskiej firmy. Sprzęt zawędrował od razu do najwyższej serii instrumentów Delty oznaczonej symbolem Titanium. Mamy nadzieję, że nasz test pokaże czy luneta zasługuje na to miano.

Model Titanium 65ED jest produkowany w Chinach. Jego rodowodu można szukać w okolicach roku 2008, kiedy to na rynku amerykańskim pojawiła się luneta PROMASTER Infinity Elite ELX 65mm ED, która pod względem zewnętrznym, do złudzenia przypomina Deltę. Widać to doskonale na poniższym zdjęciu, które przedstawia oryginalnego Promastera.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Co ciekawe, cena Promastera wcale nie była mała, bo trzeba było za niego zapłacić 799 USD. Delta zadebiutowała na naszym rynku z ceną 1249 zł, a więc wyraźnie niższą. Obecna cena jest jeszcze niższa i wynosi 1190 zł.

Delta Optical Titanium 65ED sprawia wrażenie najmniejszej lunety tej klasy na rynku. Jest ona krótsza od także niewielkiego Pentaksa 65 ED-A, ale bardzo nieznacznie. Wrażenia kompaktowości niewątpliwie dodaje jej dość gruby tubus i szeroka cela z pryzmatami.

Producent chwali się, że obudowę lunety wykonano ze stopów magnezu, co jednocześnie ma zapewnić solidność i umiarkowaną wagę. Faktycznie luneta nie jest ciężka. Jest lżejsza od Celestrona Regala i Pentaksa 65 ED-A, ale wciąż cięższa od Acutera.

Producent nie podaje dokładnych informacji o konstrukcji optycznej oferowanego przez niego sprzętu. Rzut okiem do środka lunety od strony obiektywu pozwala jednak stwierdzić, że nie mamy tutaj do czynienia z klejonym dwuelementowym układem. Widać pięć wyraźnych odbić, w tym jedno słabsze. To sugeruje, że mamy do czynienia z układem 3 soczewek ustawionych w dwóch grupach. Jedna z soczewek jest wykonana ze szkła niskodyspersyjnego ED. Wewnątrz tubusu znajduje się jeszcze soczewka ogniskująca (być może jest to dwuelementowy achromat). Dalej mamy pryzmaty ułożone w systemie Porro, za którymi znajduje się pryzmat kierujący promienie świetlne pod kątem 45 stopni do osi obiektywu. Za nim znajduje się jeszcze jedna, płaska soczewka ochronna.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Luneta ma ogniskową 370 mm, co przy obiektywie o średnicy 65 mm daje nam światłosiłę f/5.69. Mamy więc do czynienia z najjaśniejszym sprzętem w testowanej grupie, w którym aberracja chromatyczna często daje się we znaki. Obecność szkła niskodyspersyjnego i 3-elementowa konstrukcja obiektywu są więc jak najbardziej wskazane. Dokładne parametry testowanej lunety zawiera poniższa tabela.

Średnica obiektywu:
65 mm
Ogniskowa:
370 mm
Światło:
f/5.69
Pryzmaty:
BaK-4/Porro
Konstrukcja optyczna:
3-elementowy obiektyw z jedną soczewką ED
Rozmiary (długość × szerokość):
240 mm × 80 mm
Waga:
925 gramów
Cena:
1190 zł


Luneta zaczyna się wysuwanym i wykonanym z twardej gumy odrośnikiem. Wysuwa się on na prawie dwa centymetry. Ponieważ soczewka sama w sobie jest schowana w obudowie, po wysunięciu odrośnika znajduje się ona na głębokości około 3 centymetrów.

Za odrośnikiem znajdziemy zwężający się tubus o długości ponad 5 centymetrów. Przechodzi on w pierścień mocujący łącznik statywowy. Zluzowanie śruby blokującej pozwala obracać łącznik dookoła z krokiem co 45 stopni. Na łączniku znajdziemy trzy gwintowane otwory o gwincie 1/4 cala, pozwalające mocować je do standardowego statywu fotograficznego.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Zaraz dalej znajduje się dość szeroka i wysoka obudowa pryzmatów. Jest ona także metalowa i nie pokryta żadną gumą. Wychodzi z niej krótka ale szeroka (średnica aż 32 mm) śruba do ustawiania ostrości. Niestety ma ona tylko jedno przełożenie. Przydałaby się śruba podwójna, pozwalająca na pracę z większą precyzją. Na szczęście śruba pracuje płynnie i z należytym oporem. Dzięki dużej średnicy możemy uzyskać zadowalającą nas dokładność pracy.

Luneta kończy się wyciągiem, który na pierwszy rzut oka wygląda na standardowe 1.25 cala, ale w rzeczywistości takim nie jest. Przede wszystkim, średnica otworu, gdzie wkłada się okular jest o około 1–2 mm większa niż owe 1.25 cala. Przez to, standardowe okulary włożone do wyciągu mają luz i lekko latają na boki. Co więcej, tuleja wyciągu jest na zewnątrz gwintowana, dzięki czemu możemy do niej sztywno przykręcić okular dołączany w zestawie. Typowego okularu 1.25 cala nie ma jak zablokować w wyciągu, bo Delta nie ma śruby zaciskowej jak Pentax czy Celestron, ani śrubki dociskającej, typowej dla astronomicznych wyciągów okularowych.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Okulary 1.25 cala daje się jednak tam używać. Luz jak wspomnieliśmy jest, ale, na szczęście, niezbyt duży. W pewnych sytuacjach może on jednak powodować powstawanie dodatkowych wad pozaosiowych. Poza tym gwałtowne przechylenie lunety grozi wypadnięciem okularu z wyciągu. Poniższe zdjęcie przedstawia lunetę Delta Optical Titanium 65ED z okularem 1.25 cala Pentax XW 5 mm.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Obraz jaki ukazuje nam się po zajrzeniu do wnętrza tubusu nie jest idealny. Jest on wyczerniony dość dobrze, choć farba mogłaby być bardziej matowa. Widać wyraźne „baffle” służące do tłumienia wewnętrznych odblasków. Słabo wygląda denko w okolicach pryzmatów. Jest szare, niczym nie wyczernione i obdrapane. Na wewnętrznych soczewkach i pryzmatach widać drobne pyłki. Znamienne jest to, że chińskie fabryki nauczyły się już robić dobrej klasy optykę i całkiem solidne obudowy. Delta Optical Titanium 65ED jest tutaj bardzo dobrym przykładem. Niestety brak im jeszcze dbałości o szczegóły. Pokrycie czarną i matową farbą wszystkich elementów obudowy wewnątrz tubusów nie jest przecież ani drogie, ani czasochłonne. A jest przecież tanim sposobem na polepszenie własności optycznych sprzętu i zdobycie przychylności dociekliwego testera, któremu zechce się zaświecić latarką do wnętrza tubusu.

W zupełnie innym tonie będziemy wypowiadać się o zastosowanych powłokach. Przede wszystkim ich intensywność, zarówno dla światła padającego na wprost, jak i dla padającego pod kątem jest bardzo mała. Delta może tutaj śmiało stawać w konkury z warstwami SMC naniesionymi na optykę Pentaksa 65 ED-A. Dodatkowo, nie mamy tutaj do czynienia z typowymi, zielonkawymi powłokami MC, które taśmowo wychodzą z chińskich fabryk. Warstwy Delty wyglądają na o klasę wyższe. Od strony obiektywu połyskują fioletem, różem, pomarańczem i ciemną żółcią, co sugeruje nałożenie różnych powłok wielowarstwowych na różne granice. Na pryzmatach powłoki są niebieskawo-fioletowe. Transmisja Delty jest więc na pewno wyższa niż ta obserwowana u Acutera oraz Celestrona i na pewno pozbawiona denerwującego dołka w centrum zakresu widzialnego.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Okular

Zacznijmy od parametrów okularu dołączanego w zestawie z Deltą. Jest to konstrukcja o zakresie ogniskowych 8–24 mm, która ze względu na troszkę krótszą ogniskową lunety niż u konkurentów daje zakres powiększeń od 15.4 do 46.3 raza. Szczególnie imponujący jest zakres pól widzenia okularu. Według informacji umieszczonej na jego obudowie na najdłuższej ogniskowej ma on pole 50 stopni, a na najkrótszej aż 70 stopni. To naprawdę świetna wiadomość. Osobiście nie znoszę pól widzenia w okularach na poziomie 40 stopni. Mam wtedy wrażenie patrzenia w dziurkę od klucza lub w wąski tunel, co strasznie mnie irytuje. Dla pól widzenia na poziomie 50 stopni wrażenie to pryska. Być może jest to spowodowane tym, że znaczna większość okularów stosowanych w lornetkach oraz typowych astronomicznych konstrukcji Plossla wkładanych do obudowy 1.25 cala ma pola właśnie na poziomie 50 stopni, przez co jestem do nich przyzwyczajony.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Taki zakres pól widzenia jest bardzo dobrą wiadomością dla naszego portfela. Mając w zestawie okular zoom 8–24 mm z polami 40–60 stopni, pierwsze co bym zrobił, to szukał okularu klasy 20–25 mm z polem własnym na poziomie 55–65 stopni, aby mieć wygodne powiększenie przeglądowe o dużym polu. W przypadku Delty nie muszę tego robić, bo dość szerokie pole zapewnia mi dodawany w standardzie okular.

Podobnie jest z krótszymi ogniskowymi. Mając pole na poziomie 60 stopni w okolicach ogniskowej 8 mm, mogą nas zacząć kusić drogie okulary o polu 70–80 stopni. Mając standardowego „zooma”, który daje nam pole 70 stopni, pokusa ta jest znacznie mniejsza, a oszczędności w portfelu znacznie większe.

Po pojawieniu się Prominara i Delty na rynku, uważni Czytelnicy zauważyli podobieństwo ich okularu do sprzedawanego oddzielnie okularu Baader Hyperion 8–24 mm Clickstop-Zoom. Podobieństwo gabarytów i parametrów sugerowało, że mamy do czynienia z bliźniakami pochodzącymi z tej samej fabryki. Znaleźliśmy jednak dwa fakty, które wskazują na to, że pokrewieństwo pomiędzy tymi okularami może być trochę dalsze. Po pierwsze, Baader Hyperion ma zoom regulowany skokowo, a okular Delty płynnie zmienia powiększenie. Po drugie, okular Delty dał się bez problemów włożyć do 1.25-calowego wyciągu konkurencyjnej lunety Pentax 65 ED-A i współpracował z nią bez żadnych problemów. Dedykowany do wyciągów 1.25-cala Baader Hyperion 8–24 mm Clickstop-Zoom wszedł do wyciągu Pentaksa, ale nie chciał z tą lunetą ustawiać ostrości na nieskończoność. Dalekie obiekty zawsze były tam nieostre. Tej przypadłości zupełnie nie miał okular Delty.

Podstawowe parametry testowanego okularu przedstawia poniższa tabela.

Zakres ogniskowych:
8–24 mm
Zakres pól widzenia:
70–50 stopni
Odstęp źrenicy:
brak danych
Konstrukcja optyczna:
5 grup/ 7 elementów
Rozmiary (długość × średnica):
98 mm × 54 mm
Waga:
285 gramów
Cena:
w zestawie


Porównanie rozmiarów okularów 8–24 mm użytych w niniejszym teście lunet pokazuje poniższe zdjęcie. Od lewej stoją okulary dołączane do Pentaksa, Delty Optical Titanium, Celestrona Regala i Acutera.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Plano Zoom 8–24 mm dołączany do Delty jest okularem stosunkowo krótkim ale dość szerokim. Jego soczewka oczna ma średnicę 23 mm i jest otoczona gumowaną muszlą okularową o płynnie regulowanej wysokości (można ją wysunąć na niespełna 1 cm). Zaraz za muszlą napotykamy bardzo szeroki pierścień do zmiany ogniskowej. Ma on wysokość aż 4 cm. W środku jego wysokości znajduje się gumowane karbowanie mające na celu polepszenie komfortu pracy. Zmiana ogniskowej odbywa się z właściwą płynnością i oporem.

Za pierścieniem mamy nieruchomy fragment obudowy ze znacznikami powiększeń. Co ciekawe, są one podane dla średnicy obiektywu 65 mm i 85 mm, co może sugerować, że producent skłania się do wypuszczenia na rynek analogicznej lunety o obiektywie 85 mm.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Jeszcze dalej znajdziemy szeroki na 8 mm, karbowany i metalowy pierścień z wewnętrznym gwintem, który służy do umocowania okularu do lunety. Przedni układ soczewek jest umieszczony w czarnej tulei o średnicy 31 mm i długości niespełna 20 mm. O ile soczewka oczna jest nieruchoma, przedni układ soczewek zmienia swoje położenie. Dla najdłuższej ogniskowej jest on schowany w obudowie na 12 mm, a jest na równi brzegu tulejki dla ogniskowej 8 mm.

Napis na obudowie okularu (Fully Multi Coated) sugeruje nam, że wszystkie granice powietrze-szkło zostały pokryte wielowarstwowymi powłokami antyodbiciowymi. Dokładna inspekcja soczewek pokazuje, że tak jest w istocie. Co godne pochwały, także i tutaj zastosowano lepsze powłoki niż zielonkawe MC znane z okularów Acutera i Celestrona. Powłoki dają mniej intensywne odbicia i mienią się granatem, zielenią i fioletem.


Winietowanie

Poniższe zdjęcia pokazują wygląd źrenicy wyjściowej na minimalnym powiększeniu oraz widok pryzmatów sfotografowanych w osi okularu. Winietowanie wynosi w tym przypadku 1.2% i tyle właśnie światła, pracowicie zebranego przez obiektyw, tracimy na samym starcie.

Źrenica wyjściowa Wyciąg okularowy
Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Chciałoby się aby źrenica wyjściowa była idealnie okrągła, ale taka nie jest. Na obronę Delty możemy jednak dodać iż strata 1.2% światła nie jest jakoś mocno dotkliwa, a Titanium notuje w tej kategorii najlepszy wynik z całej grupy, która wzięła udział w teście.


Wewnętrzne odblaski

Poniższe zdjęcia przedstawiają wygląd okolic źrenicy wyjściowej sfotografowanej przy minimalnym i maksymalnym powiększeniu.

Powiększenie 15x Powiększenie 45x
Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

W tej kategorii nie mamy specjalnych powodów do narzekań. Obraz okolic źrenic wyjściowych jest wyraźnie lepszy niż np. u Acutera czy Celestrona. Jedynym mankamentem jest wyraźny pierścień o sporej średnicy otaczający źrenicę wyjściową uzyskiwaną na maksymalnym powiększeniu. Na szczęście intensywność tego pierścienia nie jest wyjątkowo duża.


Aberracja chromatyczna

Aberracja chromatyczna najpierw została przetestowana na kominie odcinającym się od błękitnego nieba. Na najmniejszym powiększeniu, w centrum pola widzenia, nie udało się uzyskać obrazu całkowicie wolnego od tej wady. Delikatną żółć na krawędziach dało się jednak zauważyć. Tutaj Delta ustąpiła więc pola np. Celestronowi. Dla odmiany, gdy przeszliśmy do brzegu pola widzenia, fioletowo-żółte obwódki były umiarkowane i wydawały się mniejsze niż w Regalu.

Jeśli chodzi o centrum pola widzenia, to przy przejściu do maksymalnego powiększenia sytuacja się poprawia. W tym przypadku aberracji chromatycznej prawie wcale nie widać. Na brzegu pola mamy za to zauważalną żółć, bardzo porównywalną do tej obserwowanej u Celestrona.

Jasna Wenus, na maksymalnym powiększeniu wygląda przyzwoicie, ale tylko przyzwoicie. „Kolorki” na brzegu jej tarczy są mniejsze niż w Acuterze, ale widać tam wyraźny niebiesko-czerwony zafarb, którego nie było w Celestronie.

Jeśli chodzi o Księżyc, to na powiększeniu 15x wygląda on ładnie, a aberracja chromatyczna jest mało uciążliwa. W centrum widzimy tylko niewielką żółtawą obwódkę, która na brzegu staje się intensywniejsza. Na maksymalnym powiększeniu, w centrum obrazu aberracji prawie nie widać (minimalna żółć). Na brzegu jest zauważalnie gorzej, bo pojawia się wyraźna żółto-niebieska obwódka.

Podsumowując tę kategorię, wyniki Delty można ocenić jako średnie. Aberracja nie jest korygowana idealnie, ale nie jest też wadą, która mocno rzuca się w oczy. Na obronę Delty przemawia trochę jej mała ogniskowa, a przez to spore światło, które powoduje, iż zadanie korygowania aberracji chromatycznej jest tutaj naprawdę trudne.


Astygmatyzm

Na minimalnym powiększeniu Delta wydaje się korygować astygmatyzm najlepiej z całej grupy. Jej przewaga nad Celestronem jest jednak minimalna, za to nad Acuterem i Pentaksem już wyraźna. Na maksymalnym powiększeniu to jednak Celestron wysuwa się na prowadzenie. Obraz tarczy Wenus uzyskany tą lunetą jest ostrzejszy niż w przypadku Delty. Mimo wszystko wynik Titanium jest tutaj także dobry i ogólna ocena korekcji astygmatyzmu jest bardzo dobra.


Koma

Na minimalnym powiększeniu komę daje się zauważyć już w odległości 75% promienia pola widzenia i na samym skraju pola przyjmuje ona wartości uznawane przez nas za granicę poziomu średniego i dużego. Na maksymalnym powiększeniu wyniki są trochę lepsze, ale daleko im do ideału. Koma pojawia się w odległości 80% promienia pola widzenia i na samym brzegu jest na granicy małej i średniej. Delta Optical Titanium wypada tutaj najgorzej z całej grupy testowanych lunet. Na jej obronę możemy jednak powiedzieć, że jej słabsze wyniki mogą być skutkiem okularu o największym polu widzenia.


Dystorsja

Na najmniejszym powiększeniu mamy do czynienia z niewielką dystorsją poduszkową. Jej poziom jest minimalnie większy niż w przypadku Celestrona i Pentaksa. Na maksymalnym powiększeniu nadal mamy delikatną „poduszkę”, wciąż nieznacznie większą niż u konkurentów.


Nieostrość na brzegu pola

W związku z tym, że okular Delty daje nam największe pola widzenia, bardzo byliśmy ciekawi wyniku w tej kategorii. Co ciekawe, wcale nie spotkał nas zawód. Używając powiększenia 15x dostajemy bowiem pole, którego ostrość kończy się w odległości około 75–80% promienia pola widzenia. Jeszcze lepszy wynik uzyskujemy na powiększeniu 45x, gdzie nawet 90% pola jest ostre. Nie mamy więc żadnych poważnych powodów do narzekań.


Akcesoria

Wyposażenie, które dostajemy w przypadku zakupu lunety Delta Optical Titanium jest bardzo ciekawe. Dobre wrażenie zrobiła na nas aluminiowa walizeczka, która pozwala bezpiecznie i bezproblemowo transportować nasz sprzęt. W jej wnętrzu jest sporo miejsca nie tylko na lunetę, ale także na dodatkowe akcesoria, które możemy chcieć dokupić. Dodatkowo, w standardzie dostajemy także funkcjonalny futerał, który pozwala zarówno przenosić lunetę, jak i prowadzić w nim obserwacje. Do jakości futerału Pentaksa trochę mu brakuje, ale i tak jest miłym dodatkiem.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Przejściówkę do mocowania aparatu fotograficznego można dokupić opcjonalnie. Producent w najbliższym czasie zamierza także wprowadzić do oferty wąski pierścień do wyjścia okularowego, który zawęzi otwór i zrobi z niego standardowe wyjście 1.25 cala. To ostatnie udogodnienie szczególnie przypadło nam do gustu i z niecierpliwością czekamy na jego pojawienie się w ofercie.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety

Podsumowanie

Zalety:

  • bardzo zwarta i kompaktowa obudowa,
  • niewielki astygmatyzm,
  • mało uciążliwa dystorsja,
  • ostrość trzymana dobrze w znacznej części pola widzenia,
  • dobrej klasy powłoki antyodbiciowe,
  • źrenica wyjściowa na stosunkowo ciemnym tle,
  • standardowy okular ma najlepsze pole widzenia w całej grupie testowanych lunet,
  • aluminiowa walizeczka i funkcjonalny futerał dołączane w zestawie,
  • bardzo dobry stosunek jakości do ceny.

Wady:
  • zauważalna koma.


Delta Optical Titanium 65ED to bardzo zgrabna i poręczna luneta o dobrych własnościach optycznych, a jednocześnie o przystępnej cenie. Gdyby producent zdecydował się na zastosowanie standardowego wyjścia 1.25 cala oraz śruby ogniskującej z podwójnym przełożeniem, mielibyśmy sprzęt, jak na swoją klasę cenową, wręcz idealny. W obecnej sytuacji zostawiono nam odrobinę wolnego pola do narzekań. Narzekania te nie mogą być jednak przesadne i nie powinny zdominować naszego podsumowania, bo są trochę szukaniem dziury w całym. Titanium 65ED to naprawdę udany sprzęt, który zadowoli praktycznie każdego, kto zechce zacząć swoją przygodę z obserwacjami od tego typu sprzętu.

Test czterech lunet obserwacyjnych 65ED - Delta Optical Titanium 65ED - test lunety