Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Ziew.
Czyli "aktywne chłodzeniem oraz lepsze możliwości integracji z innymi komponentami planu filmowego, jakie zapewniają wejścia XLR, czy złącze kodu czasowego" są warte dopłaty 3000zł do C50?
@Bahrd
Zależy dla kogo. To wydaje się być klasyczny przypadek sytuacji: "jeśli zadajesz to pytanie, to znaczy, że nie dla Ciebie". Jak ktoś pracuje na planie filmowym, to powinien wiedzieć, czy takich rzeczy potrzebuje. Ja na planach filmowych nie bywam i wiem, że nie potrzebuję.
Mnie się zawsze wydawało, że pytania zadaje się w klasycznej sytuacji, gdy się nie wie i chce dowiedzieć. ;)
Ale się ostatnio pozmieniało!
@Bahrd w kwocie 3000zł wyższej dostajesz jeszcze brak stabilizacji i brak wizjera.
> Jedyne zastrzeżenie można mieć do położenia przycisku Menu, który jako jedyny z tych regularnie używanych nie jest po prawej stronie korpusu i wymaga użycia drugiej ręki.
co prawda nie zajmuję się filmowaniem, więc może w tym wypadku nie mam racji, jednak w fotografii takie umieszczenie przyciska "menu" jest jednym z lepszym pomysłów, przynajmniej w przypadku małych korpusów (jak np. Olympus/OMDS), gdzie w ogóle odstępy między przyciskami bywają niewielkie i przypadkowe jego wciskanie, zwłaszcza w rękawiczkach, zdarza się całkiem często i jest wkurzające;
po to jest menu podręczne, gdzie są dostępne wszystkie podstawowe ustawienia, i własne ustawienia użytkownika oznaczane zwykle U1 - Un, żeby sobie radzić; normalnie nie ma potrzeby zagłębiać się w ustawienia aparatu, często tak obszerne, ze pewnie mało kto pamieta, gdzie dokładnie co tam występuje, nawet jak układ tego trzyma się jakiegoś logicznego schematu; no i konieczność użycia jednak w takim wypadku drugiej ręki trudno uznać za bardzo obciążające.
Artur Dusza: "brak stabilizacji i brak wizjera"
Czyli trzeba doliczyć jeszcze za gimbal?
Z doliczaniem za gimbal bym nie przesadzał. Canon ma większość obiektywów stabilizowanych plus cyfrowa stabilizacja w C50 serio dobrze działa. Ale oczywiście dużo zależy od tego, co chcemy uzyskać. Do nagrywania z ręki bez rigów i udziwnień spokojnie to wystarczy. A jak chcemy chodzić i nagrywać to i tak gimbal jest najlepszą opcją, nawet jak korpus ma stabilizację matrycy. Zwłaszcza przy dłuższych ogniskowych.
Dzięki - za czasów Panasa M5 przyszliśmy na tamę koło zamku Czocha i jeden śmiałek założył się, że skoczy z niej jeśli go nakręcimy [ link ].
I skoczył, ale wahał się na barierce wte i wewte ponad godzinę (na szczęście zdążyłem jeszcze pobiec do ośrodka i wrócić z drugą baterią).
Nasz "operator" też chciał przejść do historii, więc przez ten czas cały czas kamerę trzymał na ramieniu, bo w każdej chwili tamten mógł się przecież wewte w końcu wahnąć! Upocił się przy tym jak szczur, prawa ręka i ramię zdrętwiały mu tak, żeśmy już po wszystkim tę kamerę z niego tę kamerę zdjęli.
Wyszło po obróbce jakieś pół minuty materiału (łącznie z powtórką w zwolnionym tempie bo tama jak widać niewysoka ;), ale poświęcenie obu junaków należy docenić - co niniejszym czynię!
Amadi, czy dostrzegasz realny sens używania kodeka All-I? Ja nie zauważyłem żadnego wzrostu jakości w stosunku do plików Long-Gop. A zdarzyło mi się wielokrotnie używać jednocześnie dwóch puszek w których jedna nagrywa All-I a druga Long-Gop. Zarówno w scenach statycznych jak i dynamicznych tyłu konfetti, czy liście drzew na silnym wietrze. Tu i tu strukturę liści czy opadającego konfetti widać dobrze i ciężko odróżnić z której puszki pochodzi klip. Jeśli ktoś pracuje na plikach źródłowych to ma wtedy jakiś większy sens. Ja i tak działam na plikach proxy więc argument płynniejszej pracy w moim przypadku nie ma znaczenia.
Też raczej nie widzę różnic. Ale też nie robiłem obszernych testów. Wydaje mi się że w ekstremalnej miganimie np w klubie może wyjść lekka przewaga All Intra. A tak to raczej o tym myślę jak o sposobie na odciążenie komputera. Swoją drogą to ciekawe, że kodeki All Intra potrafią w niektórych przypadkach dawać taki bitrate jak mocniej skompresowane RAWy przy tej samej rozdzielczości i klatkażu. Co moim zdaniem pokazuje, że zapas jakości nadal jest nawet w kodekach typu H.265