Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Inne testy

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego

20 marca 2026
Amadeusz Andrzejewski Komentarze: 1

2. Budowa i ergonomia

Canon EOS R6 Mark III wygląda niemal identycznie jak obaj jego poprzednicy. Ma też identyczne wymiary jak R6 Mark II, choć w porównaniu z tym ostatnim przytył o 21 g, czego zasługą jest zapewne obecność tylnej ścianki wykonanej ze stopów magnezu, która ma poprawić rozprowadzanie ciepła i przekłada się na jeszcze solidniejszą konstrukcję aparatu. Nie żeby w tej kwestii poprzednim generacjom R6 czegokolwiek brakowało – podobnie jak w ich przypadku, także testowany aparat jest bardzo dobrze wykonany i zabezpieczony przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych, co niezmiennie chwalimy.

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Od strony ergonomicznej z EOS-em R6 Mark III pracuje się bardzo dobrze. Trzy kółka domyślnie przypisane do przysłony, czasu migawki oraz wartości ISO pozwalają bardzo szybko zmieniać parametry pracy, a pozostałe potrzebne rzeczy są albo pod przyciskiem funkcyjnym (balans bieli) albo pod ręką w menu (tryby nagrywania). Dodatkowo wszystkie nastawy można zmieniać z użyciem ekranu dotykowego, a część interfejsu zmodyfikować pod swoje potrzeby. Jedyne zastrzeżenie można mieć do położenia przycisku Menu, który jako jedyny z tych regularnie używanych nie jest po prawej stronie korpusu i wymaga użycia drugiej ręki. W tym zakresie R6 Mark III musi zatem uznać wyższość modelu C50, gdzie przycisk Menu jest zdublowany i dostępny też pod prawą ręką użytkownika.


----- R E K L A M A -----

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Niezmiennie chwalimy natomiast obecność przełącznika między trybem fotograficznym a filmowym, który od jakiegoś czasu pojawia się w aparatach Canona. Choć akurat w R6 Mark III widzimy też pewną niekonsekwencję. O ile bowiem sam przełącznik foto/wideo jest osobno wydzielony, o tyle tryb filmowania w zwolnionym i przyspieszonym tempie, zamiast także trafić na ten przełącznik, znalazł się na głównym kole trybów pracy. Przez to przy normalnym filmowaniu możemy z tego ostatniego korzystać (i np. wybrać tryb półautomatyczny lub manualny), ale już w slow motion zrobić tego nie możemy. Na pocieszenie pozostaje fakt, że testowany aparat oferuje filmowanie także w 100 i 150 kl/s z dźwiękiem, więc tak naprawdę wchodzenie w tryb slow motion w zdecydowanej większości sytuacji nie jest niezbędne.

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Menu

Menu EOS-a R6 Mark III zostało, podobnie jak w przypadku modelu R1 czy R5 Mark II, nieco zmodyfikowane w porównaniu do starszych bezlusterkowców Canona i możemy z zadowoleniem poinformować, że zmiany te usunęły chyba wszystkie zastrzeżenia, jakie mieliśmy do canonowskiego menu. Kodek zapisu dźwięku w końcu znalazł się na tej samej karcie co reszta ustawień audio, a tych ostatnich nieco przybyło, co także cieszy.

Do testowanego aparatu trafił też panel profili obrazu znany z urządzeń Cinema EOS obejmujący m.in. profile Canon Log 2, Hybrid Log Gamma, czy też Canon 709, a także pozwalający na wgrywanie własnych profili użytkownika. Co więcej, rzeczony panel jest na tej samej karcie co reszta ustawień związanych z profilem obrazu, czyli dokładnie tam, gdzie powinien być. Dodano tam także znane z modelu R50V filmowe filtry efektowe.

Lepiej rozwiązano także wybór rozdzielczości, klatkażu i kodeka, w jakim nagrywamy. Koniec z automatyczną zmianą kodeka przy włączaniu profilu logarytmicznego czy HDR PQ. Do tego w menu znalazły się kodeki XF-AVC S i XF-HEVC S dotychczas zarezerwowane dla kamer Cinema EOS.

Podsumowując – to naprawdę miłe, gdy producent przy okazji kolejnego modelu usuwa wszystkie bolączki związane z jakimś aspektem użytkowania aparatu krytykowane w poprzednich korpusach.

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Rejestrator obrazu Atomos Ninija Inferno wykorzystywany do nagrywania ekranu przy demonstracji menu oraz działania autofokusa udostępniła firma BEiKS, a współpracujący z nim dysk SSD Angelbird AtomX firma Foto-Technika. Obu firmom uprzejmie dziękujemy.

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia            Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Złącza

Lista typowo stosowanych przy filmowaniu złącz, jakie oferuje testowany aparat, obejmuje:
  • port USB 3.2 Gen 2 (złącze USB-C),
  • wyjście HDMI (pełnowymiarowe typu A),
  • wejście mikrofonowe (jack 3.5 mm stereo),
  • wyjście słuchawkowe (jack 3.5 mm stereo).
Podobnie jak w R5 Mark II, także i bohater niniejszego testu oferuje teraz pełnowymiarowe złącze HDMI, co oczywiście chwalimy. Co prawda w tym przypadku to raczej gonienie trendu, jaki od jakiegoś czasu wyznacza konkurencja, ale nadal doceniamy ten fakt.

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Warto również wspomnieć o wielofunkcyjnej stopce aparatu, która pozwala na współpracę np. z interfejsami audio czy mikrofonami, zarówno tymi znajdującymi się w ofercie Canona, jak i urządzeniami firm trzecich, takimi jak choćby moduł XLR Tascam CA-XLR2d.

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Na koniec dodajmy, że Canon EOS R6 Mark III niestety nie przyjmuje kodów czasowych z zewnętrznych źródeł, co może nieco ograniczyć jego wykorzystanie w niektórych profesjonalnych zastosowaniach. Funkcję tę oferuje jednak spokrewniona z testowanym aparatem kamera EOS C50, więc użytkownicy, którym zależy na tym aspekcie, mają pod ręką alternatywę.

Bateria

Testowany aparat zasilany jest nowym akumulatorem LP-E6P, zachował jednak wsteczną kompatybilność ze starszymi ogniwami LP-E6N i LP-E6NH, choć korzystanie z nich może ograniczyć funkcjonalność aparatu, jeśli chodzi o maksymalne klatkaże nagrywania, zwłaszcza w formacie RAW.

Wspomniany już akumulator LP-E6P oferuje pojemność 2130 mAh przy napięciu 7.2 V, co przekłada się na 15.34 Wh energii. W studyjnym teście pozwoliło to nagrać ciągiem 1 godzinę i 58 minut materiału 4K w 25 kl/s w korzystającym z nadpróbkowania trybie „Fine”. Jest to akceptowalny wynik, minimalnie lepszy niż to, co zanotowaliśmy dla kamery EOS C50 i znacznie lepszy niż w przypadku modelu EOS R5 Mark II. Choć jest on też zauważalnie gorszy, niż to, co zaprezentował bezpośredni konkurent – Sony A7 V. Dodajmy też, że w czasie przeprowadzania testu aparat nie sygnalizował problemów z przegrzewaniem.

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Nośniki pamięci

Canon EOS R6 Mark III, podobnie jak R5 Mark II, oferuje jedno gniazdo na karty CFexpress typu B oraz jedno gniazdo na karty SD/SDHC/SDXC kompatybilne ze standardem UHS-II. Jest to zmiana względem korzystających tylko z kart SD poprzedników testowanego aparatu, która pozwoliła chociażby na filmowanie w formacie RAW.

Zastosowanie dwóch różnych typów nośników oznacza też oczywiście, że najbardziej wymagające, jeśli chodzi o przepływność strumienia danych formaty zapiszemy jedynie na karcie CFexpress. Gdy nie korzystamy z RAW-ów ani innych wymagających trybów filmowania, możliwy jest natomiast normalny symultaniczny zapis na obydwa nośniki.

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Opisane powyżej rozwiązanie to absolutnie najlepsze, co dało się osiągnąć w urządzeniu posiadającym gniazda na dwa różne typy kart pamięci. Lepszym rozwiązaniem byłoby jednak po prostu zainstalowanie dwóch gniazd CFexpress typu B lub jakiejś formy gniazd typu combo, obsługujących zarówno karty SD, jak i CFexpress, analogicznie jak robi to Sony w swoich topowych aparatach i kamerach. Trudno jednak w korpusie z segmentu, do którego należy R6 Mark III, oczekiwać dwóch gniazd CFexpress.

Na koniec dla porządku dodajmy, że testowany aparat nie pozwala na zapis materiału na dyski SSD podłączone do złącza USB-C.

Testy trybu filmowego przeprowadzamy z wykorzystaniem kart pamięci Angelbird AV PRO, udostępnionych przez firmę Fototechnika.
Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Wizjer i ekran

Wizjer i ekran w testowanym aparacie są identyczne jak w jego poprzedniku. W przypadku wizjera jest to układ typu OLED o rozdzielczości 3690 tys. punktów (ok. 1280×960 px) i powiększeniu ok. 0.76x. Jakość wyświetlanego w nim obrazu stoi na bardzo dobrym poziomie, mimo że jest to celownik o niższej rozdzielczości niż ten zastosowany w EOS-ie R5 Mark II. W praktyce podczas pracy nie była to odczuwalna różnica.

Z kolei zastosowany w aparacie ekran to w pełni rozkładany panel dotykowy o przekątnej 3.0 cala i rozdzielczości ok. 1.620.000 punktów (ok. 900×600 px). Z jego użyciem również da się komfortowo pracować, zwłaszcza że mechanizm dotykowy jest bardzo responsywny, a maksymalna jasność wystarczająca nawet w słoneczne dni.

Jeśli chodzi o narzędzia wspomagające pracę operatora, to do dyspozycji użytkowników oddano funkcje takie jak: focus peaking, podpowiedzi dotyczące manualnego ustawiania ostrości od systemu Dual Pixel CMOS AF, możliwość powiększenia wycinka kadru, histogram, programowalną zebrę, czy też funkcję false color. Większości użytkowników taki zestaw powinien spokojnie wystarczyć do komfortowej pracy.

Canon EOS R6 Mark III - test trybu filmowego - Budowa i ergonomia

Bardziej szczegółowe omówienie aspektów związanych z budową i ergonomią testowanego aparatu zostanie przedstawione w fotograficznym teście Canona EOS-a R6 Mark III.