Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Aktualności

Samyang Lens Station dla obiektywów z mocowaniem Sony E

Samyang Lens Station dla obiektywów z mocowaniem Sony E
10 listopada
2017 16:24

Samyang zaprezentował oficjalnie zapowiadaną jakiś czas temu w plotkach stację dokującą dla obiektywów tego producenta, wyposażonych w mocowanie Sony E i autofocus.

Samyang Lens Station pozwala na aktualizację oprogramowania w obiektywach, a także na kalibrację autofocusa (w tym czułości dla trybu MF) oraz przysłony. W chwili obecnej w ofercie koreańskiego producenta są cztery pełnoklatkowe obiektywy z mocowaniem Sony E (FE), wyposażone w autofocus: 14 mm f/2.8, 35 mm f/2.8, 35 mm f/1.4 oraz 50 mm f/1.4.

Samyang Lens Station dla obiektywów z mocowaniem Sony E

Dodatkowe informacje na temat urządzenia są dostępne tutaj.


Komentarze czytelników (17)
  1. tomek67
    tomek67 10 listopada 2017, 17:45

    Mam Sigmę i jej USB Docka.
    Z jednej strony jest to super.
    Z drugiej zastanawiam się czemu na obudowie obiektywu nie zrobili portu USB do takiej regulacji.
    Tak trzeba wielokrotnie zdejmować zakładać obiektywy.
    Ja chyba z kilkanaście razy regulowałem różne odległości zanim było super.

  2. focjusz
    focjusz 10 listopada 2017, 18:36

    Port USB w obiektywie - ja jestem nawet za ale co na to puryści :P
    Jest zresztą trochę innych przeciwskazań - do obsługi USB i tej regulacji potrzeba trochę elektroniki i miejsca. Przy tysiącach sztuk ma to znaczenie no i na pewno podniosło by nie tylko cenę ale i rozmiary ( w tych najmniejszych może to mieć znaczenie)
    Jeśli już to ja raczje postulował bym coś odwrotnego.
    Udostępnienie pełnej specyfikacji bagnetów ( to do CiN) oraz jakiegoś API w apratach które umożliwiały by zaimplementowanie tego przez body.
    No ale tu wracamy do całej dyskuji mi o tym dlaczego nie ma wymiennych matryc - ano przede wszystkim bo nikomu się to nie opłaca ...

  3. dawidmm
    dawidmm 10 listopada 2017, 18:56

    Obsługa usb we współczesnych mikrokontrolerach wymaga dodania gniazdka usb, więc cena żadna, rozmiar - każdy widzi ile zajmuje takie gniazdo. Nawet jeśli by mieli dodać tam drugi układ do usb to nie kosztowałoby to więcej niż $3. Oprogramowanie do DOCKa też ktoś musiał napisać więc na jedno wychodzi. A tak to niestety co producent, to kolejny grat w szufladzie.

  4. szuu
    szuu 10 listopada 2017, 19:38

    no niestety, nawet jeżeli gniazdko ma zerową cenę to ma niezerowe wymiary.

    ale tak jak mówi focjusz, każdy ma już w domu conajmniej jedną taką "stację dokującą" - bo jest nią oczywiście aparat. absurdalny fakt że trzeba kupować kolejną sztukę świadczy o tym jak nienormalna jest sytuacja w świecie zamkniętych standardów. szkoda że googlowi nie chce się wchodzić na ten rynek. zobaczylibyśmy jak w XXI wieku powinien wyglądać aparat i akcesoria.

  5. Tornvald
    Tornvald 10 listopada 2017, 19:56

    Panowie chyba każdy by chciał żeby obiektyw był solidny i trwały a gniazdko USB w tym przeszkadza. Utrudnia zapewnienie szczelności. Poza tym takie gniazda są dość delikatne. Stacja to rozwiązanie najbardziej eleganckie, trwałe. Nie wymaga dodatkowych zbędnych elementów w projekcie.

  6. ciszy
    ciszy 10 listopada 2017, 21:32

    No a jak stacja sie popsuje to kupujemy drugą i tyle a jak w obiektywie sie popsuje...? No i jak już było wspomniane obiektyw wychodzi w teren no i port może łapać syf,...

  7. ag
    ag 10 listopada 2017, 21:47

    Dla mnie zabawne jest to, że najpierw przyzwyczajono nas, że AF-y pudłują, bo metody (koszty) kalibracji (czas) są niedoskonałe (spore), a potem wytłumaczono, że należy kupować stacje, żeby to poprawić (ich zastąpić). Każdy użytkownik lustra ma stację dokującą (lustro) i wystarczyłoby konstrukcyjnie wykonać gniazdo pod np. odpowiednik klinów (dla manuala), żeby każdy mógł sam skalibrować obiektyw - tylko na czym by zarobili?

  8. ***s***
    ***s*** 10 listopada 2017, 22:00

    szuu 10 listopada 2017, 19:38..... szkoda że googlowi nie chce się wchodzić na ten rynek. zobaczylibyśmy jak w XXI wieku powinien wyglądać aparat i akcesoria.


    No jak ze sie nie chce? Przeciez maja swojk aparat w swoim telefonie tylko czesc z nas jeszcze nie wzdazyla sie przyzwyczaic do mysli ze to naprawde aparat 21wieku.

  9. Borat
    Borat 10 listopada 2017, 23:08

    Obiektyw to się powinno dać kalibrować normalnie na aparacie po podłączeniu go do kompa bez żadnych docków a tym bardziej portów USB w samym obiektywie.

  10. szuu
    szuu 10 listopada 2017, 23:26

    i właśnie dlatego nie wchodzą, bo za parę lat te telefony będą robiły zdjęcia nieodróżnialne od dzisiejszych aparatów. ale jednak szkoda bo się męczymy z dinozaurami.
    to trochę jak ten moment, w którym stało się jasne, że telefon jest przede wszystkim komputerem. firmy specjalizujące się w telefonach tego nie zauważyły i dopiero firmy specjalizujące się w komputerach musiały im to pokazać wyrzucając je z rynku.

  11. focjusz
    focjusz 11 listopada 2017, 03:00

    @Borat - i już się daje ( vide D850) tyle że zajeło to 15 lat i nadal działa tylko z jednym rodzajem obiektywów. I o to jest cała sprawa ...

  12. noob
    noob 11 listopada 2017, 10:43

    Kupcie sobie porządnego bezlusterkowca, zamiast się bawić z dokami jak jakieś piętnastoletnie gadgetofile ;D

  13. mgkiler
    mgkiler 11 listopada 2017, 12:44

    Zaraz. Ale po co kalibrować obiektyw do bezlusterkowca?

    Przecież detekcja kontrastu i detekcja hybrydowa się nie myli.

  14. mgkiler
    mgkiler 11 listopada 2017, 12:46

    @noob

    Ale przecież ten dock jest właśnie dla obiektywu do bezlusterkowca.
    Mocowanie Sony E.

    To jak to jest w końcu z tą nie omylnością i nie potrzebą kalibracji w bezlustrach?

  15. szuu
    szuu 11 listopada 2017, 13:03

    czy istnieje potrzeba kalibracji to nie jest takie ważne.
    ważniejsze czy potencjalni nabywcy uważają że istnieje potrzeba kalibracji ;-)

    a w ogóle to napisali przecież, że: "Samyang Lens Station pozwala na aktualizację oprogramowania w obiektywach, a także na kalibrację autofocusa (w tym czułości dla trybu MF) oraz przysłony."

  16. noob
    noob 11 listopada 2017, 18:12

    A no dok jest dla mnie zrozumiały do aktualizacji softu, post raczej szyderczo napisałem ;)
    Po co ta kalibracja AF? Pojęcia nie mam, przecież czujniki są dokładnie w tym samym miejscu w którym ma być ostro. Chyba że AF hybrydowy wcale taki hybrydowy nie jest i fazowy ustawia ostrość bez potwierdzenia kontrastu, co w gorszym świetle mogłoby być zrozumiałe. Nie znam się dokładnie więc tylko tak sobie piszę :P

  17. ewg
    ewg 18 listopada 2017, 11:00

    Wymyślono już wiele sposobów na komunikację człowieka z elektroniką i nie potrzeba uciążliwości ani dock'a ani usb, żeby współczesny obiektyw wykonywał potrzebne kalibracje - wystarczyłyby: inteligencja inżyniera, wiara w inteligencję użytkownika i to co już dawno jest w każdym obiektywie AF... (Nie podam przykładów, bo nie chce mi się już gadać z ortodoksami pozbawionymi wyobraźni... Rozglądnijcie się, pomyślcie!)
    Te dock'i to jednak przykład cudu, bo za ich pomocą w cudowny sposób zamieniono wadę (niekompatybilność) w cnotę (zysk, lojalność klienta) i tak znaleziono niszę popytu. Przynajmniej takie były początki, bo jeśli ewolucja w kolejnych wersjach spowoduje dodanie do docka np. dużej matrycy światłoczułej... to w połączeniu z komputerem telefonicznym........ ;)
    Pocieszające, że już tak wielu przedmówców krytycznie i racjonalnie podchodzi do oceny tej protezy (gadżetu/narzędzia). Nie zapominajmy jednak o świętym prawie wolności wyboru - lepiej mieć wybór (to dock or not to dock) niż go nie mieć. Wypada też szczerze współczuć tym. którzy z różnych względów nie mieli innego wyjścia, żeby pogodzić niekompatybilność chronionych przez prawników patentów i tajemnic z własną pracą...

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.