Star Stacker
Star Stacker to aplikacja mobilna, pozwalająca składać na smartfonie lub tablecie zdjęcia gwiazd tak, by powstały charakterystyczne ślady star trails.
Aplikacja przyjmuje na wejściu pliki RAW lub JPEG z aparatu, które możemy zgrać bezprzewodowo lub przez podłączenie karty z aparatu do urządzenia mobilnego. Użytkownik ma do dyspozycji kilka sposobów składania zdjęć, np. takie gdzie gwiazdy na wszystkich zdjęciach mają identyczną jasność lub takie, gdzie jasność ta narasta, tworząc coś w rodzaju "efektu spadającej gwiazdy".
![]() |
Aplikacja Star Stacker jest póki co dostępna tylko na urządzenia z systemem iOS (iPhony, iPady), w sklepie z aplikacjami App Store można ją nabyć za 1.99 dolara.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.












Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
A jest taka sama aplikacja na komputery desktop/laptop?
Ten program jest spoko: www.startrails.de
@LarsikOwen Ja uzywam Sequator na windowsa.
Jest prosty i szybki.
Daje takie efekty : link
A ile zdjęć trzeba zrobić dla takiego efektu?
I więcej tym lepiej?
Czy może te programy potrafią to wykombinować z kilku zdjęć?
Ja Zdjecia trzeba zapisac w formacie Tiff wiec jesli zrobisz 50 x 30 sekund to bedzie duzo pojemnosci . Jesli zdjecia zbyt dlugo naswietlane to stopnie przy polaczeniu beda bardzo widoczne . Mi najlepjej pasuje 10 x 3 minuty.
Jesli dasz wiecej niz 30 minut naswietlania calosci to gwiazdy zaczna na siebie wchodzic .
wzrokowiec: "Czy może te programy potrafią to wykombinować z kilku zdjęć?"
Dobre pytanie! Jeśli telefon ma GPS i kompas, to zasadniczo chyba tylko jedno?! ;)
Hmm... w sumie rzeczywiście wystarczy jedno zdjęcie, a potem można powielić same gwiazdy i wielokrotnie obracać w trybie mieszania lighten albo screen z coraz mniejszym kryciem.
a w Olympusach robi się samo ;)
Wirujący łupież?
A komu to potrzebne?
Pamiętasz jak ostatnio przy okazji Samyanga zastanawialiśmy się, ile gość stał przed chatą na tle gwiazd?
Więc może tylko przystanął? ;)