Półklatki dla aparatów Fujifilm
Firma 3 Legged Thing zaprezentowała aluminiowo-magnezowe półklatki pasujące do średnioformatowych bezlusterkowców Fujifilm GFX 100S oraz GFX 50S II.
Co prawda akcesoria tego typu kojarzone są głównie z filmowaniem, ale w przypadku wysokorozdzielczych średnioformatowych korpusów mogą się też przydać choćby jako dodatkowe zabezpieczenie kabli podczas tetheringu. Nie blokują przy tym dostępu ani do portów, ani do baterii czy kart pamięci.
Półklatki dostępne są w kolorach srebrnym lub pomarańczowym. W sklepie na stronie producenta wyceniono je na niecałe 100 euro.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
"L-bracket" przetłumaczono jako "półklatka". Pamiętacie jak w latach 80' ktoś nazwał myszkę komputerową jako "pozycjonometr stołokulotoczny". Ten sam facio pracuje teraz w Optycznych jako konsultant językowy.
Nie wiem skąd wpadłeś na to że to nasz wymysł...
link
link
link
Z tłumaczeń dotyczących myszek z lat 80-tych pamiętam jeszcze "wleczenie" i "dwumlask" :P
Ale "półklatka" jest krótsza niż "wspornik kątowy", więc może się przyjąć...
@Amadi
A ja myślałem, że to Wy kreujecie nowe trendy, że to Wy jesteście tą lokomotywą w branży fotograficznej. A tymczasem używacie terminów z jakiś tam sklepów.
"wspornik kątowy" brzmi jak asortyment z marketu budowlanego ;)
@Amandi
Tak jak pisałem wcześniej, Wy wyznaczacie trendy, wymyślcie coś, mądre chłopaki jesteście.
Półklatka kojarzy się z klatką, w sensie branży fotograficznej to dyngs, na którym montuje się mikrofon, lampę, etc. generalnie czasy współczesne. Natomiast L-bracket istnieje w przyrodzie jeszcze od czasów fotografii analogowej.
Zembaty wstał dziś lewą nogą i szuka sobie ..... do .... .
@zembaty, skoro istnieje od czasów fotografii analogowej, to na pewno znasz polski odpowiednik tego terminu. Czemu się z nami nie podzielisz taką wiedzą, tylko trollujesz redakcję?
A tak na poważnie, to współcześnie ta półklatka spełnia więcej funkcji niż typowe zastosowanie L-bracketu, więc jest dość uzasadnione nazywanie jej półklatką.
Mam coś takiego i nigdy nie zastanawiałem się jak to się nazywa.
Miałem taką "elkę" przy D7200, mam teraz przy Z5, ale w obu przypadkach nie zapłaciłem za to więcej niż 60zł. Bardzo przydatna rzecz w fotografii do montażu aparatu w pionie i poziomie na głowicy arca swiss.
@komor
Nie, nie znam polskiego odpowiednika tego terminu, pewnie dlatego, że go nie ma.
@komor
Masz rację, półklatka to półklatka, przykłady Amadiego potrierdzają, że to zupełnie inne urządzenia niż prezentowane produkty 3 Legged Thing. Na zdjęciu jest 100%-owy L-bracket", w żadnym razie nie jest to półklatka.
@Amadi:
""wspornik kątowy" brzmi jak asortyment z marketu budowlanego ;)"
Rzeczywiście nie można tego nazwać wspornik kątowy bo to brzmi jak towar z marketu budowlanego. Dlatego powinna to być nazwa: "dalmierz". Dalmierz kojarzy się z towarem ze sklepu fotograficznego.
> polski odpowiednik polklatki
APSCklatki
albo
Cropklatki
A i tak kazdy powie ze to L bracket…
po kilku dniach rozważań,
ten produkt, jest trochę taka ćwierćklatka©
trochę więcej niż el braket©, a le mniej niż półklatki© zalinkowane wyżej
ma zdecydowanie za mało otworków na śrubki, żeby być pełną półklatką©