Sigma 85 mm f/1.2 DG Art
W ramach rozpoczętych dziś w Japonii targów CP+ 2026 firma Sigma zapowiedziała pełnoklatkowy obiektyw 85 mm f/1.2 z mocowaniami L-Mount i Sony E.
INFORMACJA PRASOWA
SIGMA 85mm F1.2 DG | Art
K-Consult sp. z o.o, wyłączny autoryzowany dystrybutor produktów marki SIGMA w Polsce informuje o dobiegających końca pracach nad obiektywem SIGMA 85mm F1.2 DG | Art – ultra jasnym obiektywem portretowym przeznaczonym do współpracy z pełnoklatkowymi aparatami bezlusterkowymi.
Zastosowanie najnowszej konstrukcji optycznej zapewni temu obiektywowi wyjątkową rozdzielczość nawet przy maksymalnym otworze przysłony, umożliwiając wykonywanie zachwycających portretów z wyjątkową głębią ostrości, unikalną dla przysłony F1.2.
Dzięki kompaktowej, lekkiej konstrukcji oraz szybkiemu i precyzyjnemu autofokusowi napędzanemu przez podwójny układ HLA (autorski układ liniowy), obiektyw zapewni niezawodną pracę w profesjonalnych zastosowaniach.
Dodanie tego obiektywu uzupełnia ofertę obiektywów stałoogniskowych Sigma o przysłonie F1.2, dołączając do modeli Sigma 35 mm F1.2 DG II | Art i Sigma 50 mm F1.2 DG DN | Art.
Planowana data rozpoczęcia sprzedaży to miesiąc Wrzesień 2026.
Dostępne mocowania: Sony E oraz L-mount
Wszelkie dodatkowe informacje na jego temat (w tym jego sugerowana cena detaliczna) zostaną udostępnione niebawem.
*Wygląd i specyfikacja produktu może ulec zmianie
*Produkt jest opracowany, wyprodukowany i sprzedawany w oparciu o licencję mocowania E które zostało udostępnione przez SONY Corporation na bazie porozumienia licencyjnego z SONY Corpora-tion
*L-mount jest zastrzeżonym znakiem towarowym Leica Camera AG
Więcej informacji o SIGMA:
- https://sigma-foto.pl/
- https://www.facebook.com/SigmaPolska
- https://www.instagram.com/sigmafotopolska/
- https://www.youtube.com/@SigmaFotoPolska
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
link
Nie wygląda na dużego jak na swoje parametry. Oczywiście, ciekawe jaka będzie waga bo o optykę jestem spokojny.
Na tą chwile wiemy tylko, że poniżej 1kg.
Ale z osłoną czy bez?
Producenci zawsze podają wagę bez osłony.
Sigma ma być tej samej długości co RF 85/1.2 ale ma być wyraźnie szczuplejsza (o ok.1,5cm)
Ale sypią tymi słoikami... Testu GM macro chyba nie dożyję.
Słusznie typowałem taką konstrukcję, ale nie było trudno zgadnąć. Jak już firma zrobiła 50/1.2 (tak jak Canon i Sony i Nikon) oraz 35/1.2 tak jak ... nikt ;-), ale przyłączył się Viltrox i Nikon, to nie miała wyjścia i musiała się porwać na to, co Canon ma od dawna: 85/1.2 (u Canona już gen3).
Co dla wielu jest akurat najbardziej potrzebnym jasnym tele portretowym...
Też się spodziewam bardzo dobrej optyki. Ale nie wiem, czy iść w 85/1.2, czy poprzestać na 50/1.2. A może jednak poprzestać na 85/1.4 mk2 ;-)
Sigma już od jakiegoś czasu jedzie po taniości ! nie wkładająuszczelek i konstrukcje nie sąw pełni wodo i kurzoszczlne !
Znaczna różnica między Sigma 35 mm F1.2 DG II jest inaczej uszczelniona niż Sigma 35Mm F/1.2 Dg Dn Art polega na tym, że:
Wersja I (2019): Była wielkim, ciężkim "klocem" z grubymi ściankami tubusu. Fizycznie trudniej było ją "zalać", bo miała więcej pustej przestrzeni w środku i masywne uszczelki.
Wersja II (2025): Jest znacznie bardziej upakowana. Wszystko jest mniejsze, ciaśniejsze i lżejsze. Mniejsza obudowa oznacza, że jeśli woda już dostanie się do środka, natychmiast trafi na elektronikę lub silniki HLA.
oficjalna informacja Sigmy, kolejna w kolejnym obiektywie ART jest taka:
"Konstrukcja obiektywu jest odporna na kurz i zachlapania, ale nie jest wodoszczelna. Należy uważać, aby nie dopuścić do kontaktu obiektywu z dużą ilością wody. Woda wewnątrz obiektywu może spowodować poważne uszkodzenia, a nawet uniemożliwić naprawę obiektywu."
Wyścig ku ziemi analogiczny do elektronarzędzi. Jak Milwaukee zrobiło wiertarki kompaktowe z siłą pełnowymiarowych, to od tego czasu influencerzy ekscytują się małą wiertarką z dużą mocą i krytykują niezawodne konstrukcje z wymiennymi częściami, czy innymi rozwiązaniami, które zajmują miejsce.
Makita zawsze miała tanie zamienne części, więc jak coś się zepsuło, to wydawało się 60zł na spust czy przekładnię i wiertarka żyła kolejne 3 lata. Teraz nie ma już nawet złącz na przewodach pomiędzy silnikiem a elektroniką, bo zajmują miejsce, więc te części są polutowane na stałe. Jeden taki podzespół kosztuje 200-300zł, więc lepiej kupić nową wiertarkę, która pożyje może ze 4 lata. Sprzęgła się w nich też zacinają z podobnego powodu.
Tak, jak kiedyś były różne narzędzia, dla różnych zawodów, to teraz jest po prostu moda i jednogłośność influencerów, więc na niezawodność nie ma miejsca. Wszystko jest konstruowane jak dla mechanika, a jak ktoś chce zwykły dziurkacz do listewek na wieki, to jest odsyłany do absurdalnie drogich, profesjonalnych festoolów itd. albo do starych modeli.
Szkoda ze bez czerwonego paska... 😉
No nie wiem. Te nowe wersje dg dn, sprawiają wrazenie plasticzakow zabawkowych. 85 1.4, 35 1.2, 135 1.4, 85 1.2
Te stare były pancerne, świetnie wykonane, co było czuć, a tu jakieś odchudzone, zrobione po taniości. No takie mam.odczucia.