Planetarny taniec na wieczornym niebie
Rozpoczyna się efektowny taniec jasnych planet na wieczornym niebie. W najbliższych dniach będziemy mieli okazję podziwiać spotkanie Wenus i Jowisza, do których dołączy także Merkury, a za niespełna dwa tygodnie dodatkowo młody Księżyc.
O tym, że nie wszystkie obiekty widoczne na sferze niebieskiej zachowują się tak samo przekonali się już starożytni. Zauważyli oni, że oprócz zwykłych gwiazd, które tworzą stałe i niezmienne konstelacje, kilka jasnych obiektów zmienia swoje położenie na ich tle. Nazwano je "gwiazdami błądzącymi" - po grecku "asteres planetai". Obecnie nazywamy je planetami i wiemy, że ich ruch wynika z faktu, że zarówno one jak i nasza Ziemia krążą dookoła Słońca.
Zmiany położenia planet na sferze niebieskiej powodują, że czasami, niektóre z nich potrafią zbliżać się do siebie na naprawdę niewielkie odległości kątowe. Takie spotkania, które astronomowie nazywają koniunkcjami, są tym bardziej efektowne im bliższe jest owo spotkanie i im jaśniejsze planety wezmą w nim udział.
Dwiema najjaśniejszymi planetami, a zarazem dwoma najjaśniejszymi obiektami na niebie po Słońcu i Księżycu są Wenus i Jowisz. Wenus jest około 10 razy jaśniejsza od najjaśniejszej gwiazdy naszego nieba czyli Syriusza, natomiast Jowisz świeci około 2-3 razy jaśniej od niego.
W najbliższych dniach dojdzie do spotkania tych planet na wieczornym niebie. Formalnie maksymalne zbliżenie będzie miało miejsce 9 czerwca około godziny 23 naszego czasu, kiedy dystans dzielący oba ciała wyniesie tylko około 1.5 stopnia, a więc trzy tarcze Księżyca. Aby zobaczyć to zjawisko należy wyjść na obserwacje niecałą godzinę po zachodzie Słońca, czyli na początku czerwca około godziny 21:45 i spojrzeć tuż nad zachodni horyzont. Dwa najjaśniejsze obiekty świecące na wysokości około 15 stopni to właśnie Wenus i Jowisz.
![]() |
Jakby tego było mało, tydzień później - między 16 a 18 czerwca do Wenus, Jowisza i Merkurego dołączy wąski sierp młodego Księżyca! Utworzą one na wieczornym niebie niezwykłą i efektowną linię. Wizualnie będzie to jeden z najładniejszych astronomicznych widoków całego roku.
Z obserwacjami nie trzeba jednak czekać aż do 9 czy do 16-18 czerwca. Już w pierwszym tygodniu bieżącego miesiąca, cała trójka planet świeci dość blisko siebie i tworzy efektowny układ na zachodnim, wieczornym niebie. Warto więc wykorzystać pogodne noce i spojrzeć w górę.
Do obserwacji można też wykorzystać lornetkę lub teleskop. Już powiększenia rozpoczynające się na poziomie 10-20 razy pozwolą nam dojrzeć tarczę Jowisza i jego cztery galileuszowe księżyce oraz fazę Wenus. Instrumenty powiększające 20-30 razy potrafią mieć pola widzenia sięgające 2-3 stopni, a więc wszystkie te atrakcje będziemy mogli widzieć na raz.
Zdecydowanie zachęcamy także do zabrania ze sobą aparatu i próby wykonania zdjęć. Wszystkie omawiane obiekty są na tyle jasne, że uda się je uwiecznić bez konieczności umieszczania aparatu z obiektywem na specjalnym montażu paralaktycznym. Wystarczy zwykły statyw, użycie obiektywu standardowego lub szerokokątnego oraz dobre wybranie kadru, w którym dodatkowo można umieścić jakieś ciekawe elementy krajobrazu. Powodzenia!
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.












Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Bądź pierwszy!
Napisz komentarz