O tym się mówi, czyli plotki i ploteczki z ostatniego tygodnia
Zapraszamy do lektury naszego krótkiego przeglądu plotek z ostatniego tygodnia, z którego dowiecie się nieco na temat potencjalnych premier aparatów i obiektywów.
Uwaga! Poniższe informacje w większości nie są oficjalnymi informacjami producentów i pochodzą często z nieznanych i niepotwierdzonych źródeł, które publikowane są w portalach:
Canon
1.4/105
Mówi się, że pod koniec bieżącego roku na rynku pojawi się obiektyw RF 105 mm f/1.4L VCM. Będzie to ostatni instrument z rodziny VCM serii L i przy okazji niezłe wyzwanie dla Canona – jeśli projektanci pragną utrzymać te same rozmiary, co pozostałych modeli.EOS R8 Mark II
Podobno EOS R8 Mark II, o którym plotkuje się już od pewnego czasu, może ujrzeć światło dzienne na przełomie sierpnia i września br. Źródła plotek twierdzą, że będzie to aparat w stylu retro.Meike
1.8/85 z mocowanie GF
Wygląda na to, że w najbliższy piątek Meike oficjalnie pokaże obiektyw 85 mm f/1.8 z mocowaniem Fujifilm GF.![]() |
Nikon
Powrót DL-i?
Intrygująca plotka pojawiła się na łamach serwisu nikonrumors. Podobno Nikon planuje „wskrzesić” dwa, spośród trzech kompaktów serii DL, które zostały zapowiedziane przeszło 10 lat temu, ale nigdy nie weszły do sprzedaży. Nikon zdążył je nawet zaprezentować podczas targów CP+ 2016.W plotkach wspomina się o modelach DL18-50 i DL-24-85, ewentualnie o jednym o zakresie ogniskowych 24-70 mm. Podobnie, jak w prototypach z 2016 roku, do aparatów dostępny będzie zewnętrzny wizjer elektroniczny. Co ciekawe, mówi się o matrycach 1-calowych o rozdzielczości 24 megapikseli, a nie 20, jak pierwotnie zakładano, czy stosuje się w kompaktach Canona (np. G7 X), czy Sony (seria RX).
Sirui
Trzy szkła
Sirui opublikowało grafikę zapowiadającą trzy nowe stałki tej marki. Wygląd jednego z nich sugeruje wykorzystanie ogniskowej 100-135 mm. Wszystkie obiektywy powinny zostać zaprezentowane już jutro o 3 w nocy.![]() |
Sony
FX5
W sieci pojawiła się nieoficjalna, częściowa specyfikacja kamery FX5:- sensor 16 Mpix o architekturze warstwowej,
- tryb Open Gate 5K 3:2,
- trzy bazowe czułości ISO,
- wewnętrzny zapis RAW X-OCN LT,
- funkcja False Color,
- menu jak w kamerach Venice,
- odpinany i uchylny wizjer,
- 3.5-calowy ekran LCD
![]() |
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.















Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Jak chcę DL 18-50. Chciałem wtedy i chcę teraz!
*Ja chcę miało być.
No ja czekam na rx10 IV
Znaczy sie V
Premiera DL odbyła się 23 lutego 2016, więc nie rozumiem sformułowania 'Podobnie, jak w prototypach z 2016 roku'...
Była podana cena, był termin dostępności... To nie jest żadne 'wskrzeszanie', tylko spóźnione dostawy.
link
Ew. rozpoczęcie produkcji DL byłoby genialne w swojej prostocie - produkt gotowy, specyfikacji nie trzeba ruszać, wystarczy tylko podjąć decyzję o wznowieniu produkcji i zbierać kasę z rynku, który nagle potrzebuje kompaktów.
Nikon do dzisiaj sprzedaje P1000 upgrade'owany do P1000 via USB-C, z LX10 Panasa jest nie lepiej. Możliwe, że matrycę trzeba zmienić, bo poprzednia już nie jest produkowana.
Canon EOS R8 jest m/z bardzo udaną konstrukcją, Ciekawy jaka będzie jego druga odsłona i na czym będzie polegało owo "retro"
False color w Sony FX. Piekło zamarzło. To powinno być w każdej kamerze.
Tez chcialem kupic tego DL 18-50 jak mial wyjsc 10 lat temu. Teraz patrze na Canona v1 ale przeraza mnie jegi winieta i dystorsja w Rawach. Oby Nikonowi poszlo lepiej. Nie chce mi sie juz nosic duzego aparatu na wakacjach a telefon mi nie wystarcza.
@MaSz
A jaki masz telefon? Może trzeba kupić lepszy model? Jest spora różcnia pomiędzy flagowcami z tego samego rocznia a co dopiero model sprzed np. 2 lat.
Ja się pełnej klatki pozbyłem dla smartfona i...nie tęsknię za klamotami.
Nikon będzie robił DLe, okey, uważam że jest to trzasnieta firma.
Na zdjęciu Sirui jest napisane 15 mm T1.6, 75 mm T1.4 i 150 mm T4
@rhalf
Dobre! Dosyć amatorskie te materiały prasowe, ew. mrugnięcie okiem do publiki :-)
Znowu nic o Pentax'ie? ;-))
Jeśli idzie o wiadomości bieżące, to na 43rumors z 29.VI jedna jest szczególnie godna uwagi: mianowicie Panasonic wstrzymał produkcję 3 obiektywów m4/3, w tym Leiki 12-60/2,8-4, zatem, jak kto ma sprzęt m4/3 a nie posiada tego obiektywu, to powinien się pośpieszyć z zakupem;
obiektyw nie jest specjalnie drogi (3-4 tys. PLN) a bardzo dobry optycznie i w ogóle ma prawie same zalety i niezbyt wielkie rozmiary (86 x 68.4 mm, 320 g); w sumie to chyba jeden z najlepszych uniwersalnych zoomów w m4/3, z godnym uwagi polem widzenia: 84 - 20 stopni; IMHO, warto weń zainwestować.
W przypadku Meike 85 1.8 do GFX kluczową kwestią będzie coś na co mało kto zwraca uwagę czyli krzywizna płaszczyzny ostrości. Wprawdzie to ogniskowa z zakresu krótkie tele gdzie przypadłość ta staje się nieco mniej dokuczliwa niż w szerszych ogniskowych ale jeśli konstrukcja jest bardziej obliczona na mniejsze matryce i kryje GFXa z niewielkim zapasem może być kiepsko. Dobitnie problem ukazuje niedawno wypuszczony SG Image 75 1.2 który paskudnie zawija narożniki i do GFXa nadaje się dużo gorzej niż np Samyang XP 85 1.2 dedykowany do.. Canona. Ja rozumiem, że to inna klasa, cena i wielkość ale sam fakt pokazuje, że sama średnica mocowania nie ma kluczowego wpływu na przydatność obiektywu do systemu z większą matrycą.
link wygląda to bardzo obiecująco i nie widać wyostrzania boke w narożnikach :) Wstępnie jestem napalony.
Dobra teraz doczytałem, że to wersja adaptowana z Canona. Tak czy siak wygląda dobrze a z z natywnym mocowaniem gorzej raczej nie będzie o ile w ogóle to będzie to samo szkło.
@Supremacy
"A jaki masz telefon? Może trzeba kupić lepszy model?"
Takimi "radami" dopisujesz się do listy ochotników w polskim kotle w piekle*.
Nb. by daleko nie szukać, ja mam smartfon Xiaomi 17, według reklam i porównań jeden z najlepszych "fotograficznie" smartfonów na rynku, premiera w Polsce 3 miesiące temu, i zapewniam cię, że wolę robić zdjęcia Sony A1m2 z podpiętym 24-70 GM2 i dlatego noszę go ze sobą, choć swoje waży.
P.S.
Ale oczywiście wspomniany Xiaomi 17 częściej wpisuje się w zasadę, że najlepszy aparat fotograficzny to ten, który masz przy sobie. No i jest bardziej funkcjonalny przy robieniu zdjęcia talerza, jeśli chcesz innym pokazać, co jesz.
*chyba każdy zna ideę tego specyficznego kotła?
@rsaw
Ale które Xiaomi 17? Data premiery nie mówi mi wiele, bo aż tak nie śledzę rynku.
- podstawowy 17?
- 17T?
- 17T Pro
- 17 Pro Max
- 17 Ultra?
To są zupełnie różne sprzęty.
@Supremacy
Chyba nie sluchasz :)
Nie ma to przecież żadnego znaczenia, podałem ci tylko żywy przykład -zaznaczając, że nie sprzed iluś lat - który mówi tylko o tym, że ludzie mają różne preferencje.
I to powinieneś zakladać, a nie to, że nie mają pojęcia, że nowe smartfony mają nowsze oprogramowanie.
Życzę udanych zdjęć, naprawdę, bez podtekstów.
@JdG
To czyżby Panas wycofywał się z m43?
Kto zostanie na placu boju w m43, OM SYSTEM???
@rsaw
Nie słucham. Czytam :-)
Model nie ma znaczenia? :D Oprogramowanie? Chyba jesteś do tyłu jeśli chodzi o hardware w smartfonach.
"I to powinieneś zakladać, a nie to, że nie mają pojęcia, że nowe smartfony mają nowsze oprogramowanie. "
Za każdym razem gdy toczyła się tu dyskusja nt. jakości zdjęć smartfonów okazywało się, że ich przeciwnicy posiadają jakieś średniaki sprzed paru lat i stąd czerpią wiedzę.
Poza tym, po co się wcinasz i spinasz, skoro pytanie nie było do ciebie?
@mason aka @Supremacy
Ty jak zwykle umiesz tylko w agresją słowną... Słabiutko!
Jednak to zupełnie inny "experience" fotograficzny, telefon vs aparat - dedykowany hardware z optymalną ergonomią.
Nikon DL = matryca 1 cal
czy to ma sens w sprzedaży skoro dobre smartfony mają też matrycę 1 cal (lub podobnych rozmiarów)?
@qbic
Tak, aparatem generalnie przyjemniej robi się zdjęcia pod warunkiem, że posiada poprawny grip (a nie jak np. Nikon Zfc, Fuji X-E5, seria Sony RX100) oraz wizjer. Jeśli nie ma wizjera i do tego mały kiepski ekran, to ergonomia spada poniżej poziomu smartfona. Kadrowanie to najważniejszy element techniki fotografowania, więc słabo wygląda aparat, który nie ułatwia tej czynności.
@ vulkanwawa
Niewielki. Tym bardziej, że Nikon bierze matryce od Sony a oni najnowszą technologię ładują w smartfony a nie aparaty. Na rynku jest hype na kompakty z większymi matrycami - X100 VI, Ricoh Gr IV, Canon V1, Panas L10
Czy matryca 1 cal ma sens? Oczywiście, że ma! Po pierwsze - dopóki istnieje Łomografia, fotografia natychmiastowa, dopóki pojawiają się nowe aparaty analogowe, aparaty z matrycą 1/2.3'' (vide Canon, Nikon, Kodak, itp), dopóty aparat z matrycą 1 cal ma również sens.
Warto też te wszystkie premiery wrzucić w kontekst udziałów rynkowych - fotografia (para-fotografia?) telefoniczna to 1 miliard urządzeń rocznie, fotografia 'dedykowana to niespełna 10 milionów urządzeń rocznie, czyli poniżej 1% całości rynku. Jeżeli ma się gotowy produkt, jeżeli rynek chce kompaktów, to trzeba to wykorzystać, to raczej proste.
Nikt : aparatem generalnie przyjemniej robi się zdjęcia pod warunkiem, że posiada poprawny grip
Leica M, siódma generacja RX100, szósta generacja X100, wujkowie bunkrujący w szufladach Zenity: Potrzym mnie te piwo
Jeszcze jednym świetnym przykładem aparatu o kiepskiej ergonomii jest Panasonic S9:
- brak gripu
- brak wizjera
- kiepskie wyważenie z większością obiektywów
- ograniczenie ilości elementów sterujących
To już wygodniej robić zdjęcia smartfonem.
Smartfony są niewygodne, a generowane przez nie zdjęcia złej jakości :)
i zwykle potrzeba dwóch rąk do bezpiecznej obsługi oraz wyświetlacz jest nieużyteczny w ostrym słońcu. Oczywiście korzystam ale korzystam też z bezlustra. Każdy z nich ma swoje zastosowania, dla mnie kompletnie rozłączne.
@Marek B
Miałem w życiu kilka aparatów i większość z nich nie ma startu w żadnych warunkach do obecnego smartfona. Jedyna wymierna i powtarzalna przewaga aparatu w porównaniu 1:1 to wyższa szczegółowość.
@PiotrWachowiak
Akurat wyświetlacze w smartfonach biją na głowę wszystko to, co jest montowane w aparatach. Są dużo większe, jaśniejsze, bardziej responsywne i lepiej oddają barwy.
Z tym trzymaniem to generalnie prawda. Generalnie, bo nie dotyczny orientacji pionowej oraz użycia dedykowanego gripa. Aparat w większości przypadków również trzyma się obiema dłońmi.
Szkoda, że tutaj nie testują aparatów w smartfonach. Wówczas byłoby rzetelne porównanie z bezlusterkowcami :) Wyszłaby też "wyższość jednych nad drugimi" i ucięłoby dyskusje na ten temat. Dyskusje o niczym ...
> To czyżby Panas wycofywał się z m43? [gamma]
no proszę! odwieczne nadzieje na zgon m4/3 od razu ożyły; niestety, to tylko informacja o zaprzestaniu produkcji 3 obiektywów;
w ofercie firmy link pozostaje np. analogiczny LUMIX G VARIO 12-60 mm / F3.5-5.6 ASPH. / POWER OIS, mniejszy (210g) i o połowę tańszy (ale też ciemniejszy);
> Kto zostanie na placu boju w m43, OM SYSTEM???
ta firma pewnie też, Panasonic dalej produkuje i sprzedaje ten sprzęt (na stronie firmy prezentowany równorzędnie (dosłownie) z fufu), podobnie jak wiele innych firm, ostatnio pokazała się nawet kamerka sportowa z mocowaniem m4/3.
@ Marek B
Też ubolewam. Zabawne byłoby czytać ten kwik na widok informacji, że dynamika matrycy smartfona dochodzi do 100dB czyli 17EV :D
I znowu nie przeczytałeś...
X: Dyskusje o niczym
Y: Zabawne byłoby czytać ten kwik.
@Supremacy
Mam Pixela6 a zona Samsunga s24 ultra. Napewno bardziej podobaja mi sie zdjęcia z pixela. I ogólnie zdjęcia z smartphonów fajnie wygladaja na smartphonach ale jak wrzucisz je do komputera to mi juz sie nie do konca podobaja. Poza tym lubie robic zdjęcia aparatem i lubie miec nad tym kontrole, zawzze strzelam w RAW i zawsze wszystko w manualu. Kazdy jest inny i kazdy ma swoje potrzeby dlatego rynek jest zróżnicowany i kazdy znajdzie cos dla siebie.
> ostatni instrument z rodziny VCM serii L
eh, czyli nici z fajnego 28mm 1.4. czemu producenci tak bardzo nienawidzą tej ogniskowej?
@mason
"Zabawne byłoby czytać ten kwik na widok informacji, że dynamika matrycy smartfona dochodzi do 100dB czyli 17EV :D"
Nie byłoby żadnego kwiku, bo Optyczni testują sprzęt, a nie sztuczki programowe. Zresztą, kilka smartfonów było tu testowanych:
link
Zabawne było by oszacowanie, ile może wynosić taka programowa dynamika dla aparatu typu np Eos r7 czy R6. Aparaty zwykle dziś już chyba wszystkie mają tryb hdr na pokładzie. Sam obiektyw
link
daje 8-9 przesłon. Czas powiedzmy od 1/25 (stabilizacja) do 1/8000 ~kolejne 9 EV. Zmiany iso pomiędzy 100 a 6400, jakieś 7 EV. Inna sprawa, że w kryteriach smartfonowych iso 32000 z apsc jest używalne. No i do tego trzeba dodać jakieś 12-14 EV dynamiki samej matrycy. Oki, Optyczni namierzyli do gdzieś 13,8 EV :-)
Zgadzam się, że używanie archaicznych filtrów połówkowych
link
to hochsztaplerstwo, ale focie...
link
:-)
@ lord13
Sztuczki nie sztuczki...użytkownika obchodzi efekt. Poza tym obrabianie RAWa to też sztuczki programowe. Podobnie jak wbudowane profile kolorystyczne dla JPG, automatyczna korekcja wad obiektywu itd. Nawet RAWy są wstępnie obrabiane w korpusie. Filtr AA to też sztuczka programowa. NIe tak dawno te elementy autokorekty były wymuszane na użytkowanikach smartfonów, teraz możesz wybrać RAW a w JPG profile kolorystyczne, stopień wyostrzania, nasycenia, kontrastu,HDR, siłę optymalizacji itd.
@ MaSz
Pixel 6 to stary średniak. Samsungi zaś generalnie od lat odstają co raz bardziej od czołówki. Wiem, bo miałem S23 Ultra i bawiłem się kilka dni S25 ultra. W rankingu DXO (mniej lub bardziej obiektywnym) S24 Ultra jest dopiero na 50 miejscu.
Do Samsunga proponuję zainstalować którąś z wersji GCAM. W S23U czynił cuda.
@mason
"Poza tym obrabianie RAWa to też sztuczki programowe."
Tylko nikt normalny nie próbuje przedstawiać wyników składania kilku rawów jako osiągów matrycy, tak jak ty to robisz. Gdyby Optyczni wzięli na tapetę twojego Vivo, to kwik byłby tylko u ciebie, jakby się okazało że z tych 17 EV zostało 7 dla pojedynczej ekspozycji, także na twoim miejscu nie domagalbym tak się testów tutaj :)
@Supremacy: to się robi irytujące, jak korepetycje. Abyś mógł obrabiać programowo jakiekolwiek dane, rawy, wyniki pomiarów, po pierwsze układ pomiarowy musi coś zarejestrować. Temu własnie służą pomiary podstawowych parametrów matrycy. Jeśli coś wyląduje poza jej dynamiką to masz albo 0, albo 2^14=16384. Jeśli zostały jakieś resztki sygnału, to ewentualnie możesz wydobyć resztki, masz s/n=1 i bezużyteczny obraz. Obliczanie dynamiki w trybie hdr, jak chyba pokazałem wyżej daje absurdalne wyniki. Co warto jeszcze zaznaczyć, zależne np od użytego obiektywu, bo te mają różne minimalne i maksymalne przesłony. Jeśli umocujemy aparat na montażu paralaktycznym i użyjemy odpowiedniego oprogramowania
link
to czas naświetlania może wynieść tygodnie. Tak się robi astro-foto.
Sztuczki programowe ponoć dostępne jedynie w aparatach najpierw robiono na kompach. Linkowałem wielokrotnie serie zdjęć robione aparatem. Przeróżne korekcje są dostępne np w RawTherapee, są w firmowych programach, jak DPP. Wszystko, co nazywają sprzedawcy fotografią obliczeniową jest dostępne, o zgrozo też dla zdjęć robionych aparatami na chemiczny film. Owszem aparaty z mikrusimi matrycami mają pewne zalety, np dużą GO, da się je wsadzić w różne dziwne miejsca, faktycznie aparat w telefonie mam, o ile mam telefon. Ale też mają cholerne ograniczenia. Wysiadają w trudnych warunkach oświetleniowych. Za mało i wówczas gdy za dużo, bo właśnie, nie widziałem nie tylko filtra połówkowego ale też ND. Nie mają obiektywów o świetle f/0,85
link
inne efekty, jak np filtr polaryzacyjny dostajemy dziwnymi metodami typu klipsy. Ani rewelacyjne, ani złe, nadaje się gdzie się nadaje i nie nadaje, gdzie brakuje np iso. Ostatnio obstrykiwałem konwent fantastyki Rawikon.
link
No i tzw media posługiwały się aparatami i kamerami.
@ lord13
"Tylko nikt normalny nie próbuje przedstawiać wyników składania kilku rawów jako osiągów matrycy, tak jak ty to robisz"
No patrz...sami nienormalni w tym Sony. Takie głupoty wypisują na oficjalnej stronie... link
"wik byłby tylko u ciebie, jakby się okazało że z tych 17 EV zostało 7 dla pojedynczej ekspozycji,"
Musiałbym być masochem, żeby celowo zmuszać smartfon do robienia pojedynczej ekspozycji (jest taka opcja), skoro mogę mieć "składaka" w każdej sytuacji, niezależnie od czasu naświetlania i zrobienie tego składaka trwa tyle samo.
@ baron13
Tłumaczone było wiele razy, że wielokrotna ekspozycja w smartfonie to nie to samo co tryb HDR w aparacie. W tym drugim przypadku po prostu łączy się sceny o różnym poziomie ekspozycji. Jest to rozwiązanie o tyle kiepskie, że nadaje się tylko do statycznych scen oraz tych o krótkim czasu ekspozycji (chyba, że mamy statyw).
Wkleję:
Różnica między Hybrid Frame-HDR a zwykłym HDR polega głównie na sposobie łączenia ekspozycji i radzeniu sobie z ruchem.
1. Hybrid Frame-HDR
To nowsza technika stosowana w wielu współczesnych smartfonach i niektórych aparatach. Wykorzystuje wiele klatek o różnych ekspozycjach, ale także analizuje ruch między nimi. Łączy krótko i długo naświetlone zdjęcia z dodatkowymi klatkami o normalnej ekspozycji. Algorytm wybiera najlepsze fragmenty z poszczególnych zdjęć, aby ograniczyć:
efekt "duchów" (ghosting),
rozmycie poruszających się obiektów,
szumy.
Często działa niemal natychmiast i jest wspomagany przez fotografię obliczeniową.
Zalety:
lepiej radzi sobie z poruszającymi się ludźmi i samochodami,
zachowuje więcej szczegółów w cieniach i światłach,
zwykle daje bardziej naturalny efekt.
--------------------------
Dodam od siebie, że z tym ghostingiem to bardzo fajna sprawa. Np. mój syn biegnie w ciemnym pomieszczeniu, robię zdjęcie, patrzę w ekran - rozmyte a po chwili sylwetka się przemieszcza i zdjęcie staje ostre. Sprawdzam czas - 1/30s. Nie ma szans by normalnie czymkolwiek zrobić ostrej zdjęcie w ruchu z takim czasem a smartfon potrafi, bo przetwarza więcej danych niż tylko te w momencie naciśnięcia migawki.
siedem? nie przrssdzasz aby? ;-)
@ leszek3
Owszem. Przesadza. Tutaj dla starszego Iphona wyszło 12 EV:
link
Choć trzeba zauważyć, że chociaż testowano RAW a nie JPEG, to i tak jest on wstępnie obrobiony.
@Supremacy: gdybyś sobie zadał trochę trudu i pogrzebał w necie, to byś wiedział, że funkcje, o których piszesz pojawiały się od dawna w tonach programów do tworzenia hdr-ów. Redukcje czy całkowite wycięcie duchów dawało się prze[prowadzać już w we wtyczkach GIMP-a. Fotografia obliczeniowa to, obawiam się, GIMP. Hasło marketingowe odnoszące się po prostu do grafiki komputerowej.
link
Masz linka do akurat polskiego programu akurat do funkcji usuwania duchów.
Ja go nie używam, ale pobieżny przegląd każe podejrzewać, że zrobi znacznie więcej niż komórka. Jeden z powodów, że hdr zarejestrowany na aparacie pozwoli na znacznie więcej. Masz rawy zapisane z realną dynamiką sięgającą 14 bitów. Możesz je skorygować i zapisać w 16 bitach w dogodnym formacie i wymusić tryb pracy programu tworzącego hdr.
Tak, czy owak, komórka robi tylko to, co na kompach robiło się od dawna. Ponieważ materiał wlotowy jest znacznie gorszej jakości, więc...
Uwaga: trzeba kliknąć w zakładkę łącznie obrazów :-)
@ baron13
Podoba mi się. Pobawię się tym.
Całkowicie bezużyteczne chyba jednak, gdy zrobisz zdjęcie ze zbyt długim czasem naświetlania. Wątpię też, by wiele wyciągnął z poruszonego 3-klatkowego HDRa z aparatu.
@mason
"Owszem. Przesadza. Tutaj dla starszego Iphona wyszło 12 EV"
Przy SNR 1, ja podawałem bardziej użytecznie przy SNR 10.
Jak przyjmiemy mocne odszumianie raw i rozdzielczości obrazu na poziomie 1200-1500 lwph, to przy przy SNR 1 z większej matrycy bez problemu wyciągniemy i pod 20 EV z jednej ekspozycji.
@Supremacy: słówko kluczowe "chyba" :-) Ważniejsze jednak jest to, że ten program jest jednym z bardzo wielu. Zwróciłbym uwagę na na przykład Siril:
link
Potrafi robić takie dziwne rzeczy, jak usuwanie chmur ze zdjęć, identyfikować gwiazdy i tzw cholera wi co. Ale jak nie pasi, to masz bez przenośni z 1000 innych. Ja akurat Machinery nie używałem. Powód? Winda mi na kompa nie wchodzi. Jak do tej pory naprawiłem jeden problem polegający na samowyłączaniu się kompa przy uruchamianiu. Podejrzewałem zasilacz, ale winna okazała się atrapa nałożona na wyłącznik, która się od zawsze zacinała. Jednak, jak na razie oprogramowanie, które mam na tyle wystarcza, że zajmuje mnie obrabianie foci, a nie grzebanie w kompie. Sprawa zasadnicza: komp naprawdę dramatycznie lepiej nadaje się do obróbki foci od jakiegokolwiek telefonu. Począwszy od wymiarów i parametrów monitorów, po dostępne oprogramowanie.
Co do hdrów, to póki co, jadę na automacie z Cwanona. Składa do 7 zdjęć w różnych trybach. Zwykle bywa potrzebne do celów umownie "zawodowych", opstrykanie jakiś imprez i okolice. Tak, gdy robimy w nocy, ten tryb odszumia zdjęcia, bo siłą rzeczy składanie je uśrednia. Jedna różnica w stosunku do komóry: może ustawić iso (w R7) do 32000 . Takiego iso w komórka nie ma.
Dodam, bo pokrętnie napisałem. Nic nie wskazuje na to, aby obróbka na kompie była za jakiegokolwiek powodu gorsza niż na komórce. Jeśli zrobimy zdjęcia poruszone, to nie należy generalnie psuć zdjęć. Być może "ej-aj" wymaluje poruszone zdjęcia na nowo, ale jak mi się zdaje po znanych mi eksperymentach, sieciowe modele już to robią i lepiej. Pomijając kwestię "czy to fotografia?" trzeba by znaleźć jakąś sytuację gdzie komórki faktycznie mają przewagę. ???
No i jeszcze wyjaśniam czemu o tym wyłączniku i Windzie. Linuks jest akurat mało przyjaznym systemem dla "zwykłego użytkownika". A chciałem powiedzieć, że nawet to oprogramowanie, które mam na tyle wystarcza, że "nie ma ciśnienia". Dobrze było by mieć DPP, ale RawTherapee wystarcza. Wystarcza Hugin i ImmageMagick, mimo swej archaiczności. Nie ma ograniczeń programowych, wystarczy znać oprogramowanie, które jest od bardzo dawna.
@lord13
"...Przy SNR 1, ja podawałem bardziej użytecznie przy SNR 10.
Jak przyjmiemy mocne odszumianie raw i rozdzielczości obrazu na poziomie 1200-1500 lwph, to przy przy SNR 1 z większej matrycy bez problemu wyciągniemy i pod 20 EV z jednej ekspozycji."
co ty za brednie wypisujesz ?
> trzeba by znaleźć jakąś sytuację gdzie komórki faktycznie mają przewagę. ???
1. możliwości komunikacyjne;
2. bezkonkurencyjny "wagomiar" i całkowita płaskość;
3. często ma sporo więcej pikseli, choć korzyści z tego chyba nie są bezpośrednie;
4. lepsze modele mają lepsze uszczelnienia nawet niż OM-1, czy Leica (ale nie pamiętam która).
> Linuks jest akurat mało przyjaznym systemem dla "zwykłego użytkownika".
Linux raczej nie jest dla "zwykłego użytkownika", bo jest to w zasadzie tylko kernel systemu operacyjnego.
Natomiast tzw. dystrybucje Linuksa, np. Ubuntu, Mint, MX, nawet Debian (i mnóstwo innych, bo jest ich chyba z parę setek), są jak najbardziej dla "zwykłego użytkownika" - bo to są od razu gotowe systemy softu dla dowolnego komputera, obejmujące już skonfigurowany system operacyjny i całe mnóstwo też skonfigurowanego softu użytkowego, praktycznie w każdym zakresie użytku;
aktualizacje systemu i softu dokonywane są jednocześnie i w takim zakresie, jak sobie użytkownik zażyczy (to doceniają, ci, nieco bardziej "kumaci" w zakresie IT), co jest dużą zaletą.
W dodatku wszystko legalnie i gratis; w dodatku nawet tego nie trzeba instalować można odpalić z pamięci zewnętrznej rozpoznawanej przez BIOS/UEFI; w przypadku "zwykłego użytkownika" mającego dowolne łącze z Siecią bazujące na serwerze DHCP dostawcy, działa bez żadnej konfiguracji sieci, trzeba tylko wetknąć wtyczkę.
Oczywiście nie jest to Windows i nie są to aplikacje Windows, komputery z już zainstalowanym "Linuksem" u nas raczej w sklepach nie występują. I to jest pewnie powód stosunkowo małej popularności dystrybucji Linuksa.
Aczkolwiek Linuksa ma oczywiście każdym kto ma telefon z Androidem; i ma go wiele innych urządzeń używanych bezpośrednio lub pośrednio, bowiem w naturze Linux jest dość powszechny.
Telefony mają linuksa, zakładam ponieważ był darmowy...
Czy coś się zmieniło w Ubuntu i teraz Photoshop chodzi na Linuxie ? Brak PS w Ubuntu był moim głównym powodem rezygnacji z tego systemu, bo wprawdzie komendy w Linuxie nie są łatwe, ale pewnych rzeczy można się nauczyć.
> Telefony mają linuksa, zakładam ponieważ był darmowy.
darmowość jest oczywiście atutem w tym wypadku, bo łatwo wyobrazić sobie, gdyby przyszło płacić od kopii Windows przy tej ilości telefonów; aczkolwiek historia Windows w telefonii pokazuje, że nie był to wariant dobry z innych powodów; tylko, że nie tylko Linux jest darmowy.
> bo wprawdzie komendy w Linuxie nie są łatwe,
może nie są łatwe, ale łatwiejsze niż w PowerShell z Windows; i podobnie jak nie ma obowiązku używać PowerShell, tak nie ma obowiązku i konieczności korzystania z Basha, czy innych shelli w Linuksie.
Przypomnę, bo już pisałem kilka razy, jak uśredniam zdjęcia.
#!/bin/bash
align_image_stack -m -a wyj_PREFIX *.JPG
convert wyj_PREFIX* -evaluate-sequence median wyjsciowy.jpg
:-)
Zamiast "median" teraz wstawiam "mean", to daje ciut mniejszy szum. Tak się załatwia serie do 120 zdjęć. Nie wiem, czy to ma sens, sedno sprawy jest takie, że mason postawił tezę o programowej przewadze telefonów. Moim zdaniem z terminala, czy "cywilizowanie", myszką, kwestia znalezienia programu, albo... napisania. Powyższa procedura skład dwa programy w jedno. Komputer ma ciągle znacznie większe możliwości, jako komputer :-) Obstawiam, bo nie sprawdzałem, że cokolwiek jest w oprogramowaniu telefonu, jest na PC. Tylko trzeba znaleźć. A jesli nie szukałem, to nie potrzebowałem. Nie widzę tej informatycznej przewagi telefonów. Widzę natomiast drastyczną przewagę aparatów w części sprzętowej, gdy chodzi o zdjęcia. Po prostu, chcesz robić zdjęcia w kiepskim świetle, musisz mieć obiektyw o średnicy np 105 mm. Swoje waży, może jest niewygodny, ale, gdy zdjęcia są potrzebne, waga i niewygoda, to są cechy czwartorzędne.