OM System zaprasza na premierę nowego produktu
Na stronach firmy OM Digital Solutions pojawiło się zaproszenie na premierę nowego aparatu. Według udostępnionych informacji zaplanowano ją na środę 9 września.
Pewne elementy obudowy nowego korpusu można zobaczyć w filmowej zajawce towarzyszącej informacji o planowanej premierze. Zamieszczamy ją poniżej.
Jak widać, aparat ma wizjer elektroniczny umieszczony bliżej lewego narożnika tylnej ścianki i zabudowany w sposób przywodzący na myśl choćby aparaty dalmierzowe. Na jego górnej ściance da się wypatrzyć dwa pokrętła nastawcze, a ekran będzie najprawdopodobniej rozkładany do boku. Więcej szczegółów poznamy zapewne za dwa tygodnie.
Z okazji premiery polski oddział OMDS zaplanował transmisję na żywo w serwisie YouTube. Ją także zamieszczamy poniżej.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.












Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
link
Plastikowy PEN-F?
link
No i super że coś się w m43 dzieje. Fajnie byłoby móc zapoznać się z testem tego aparatu na Optycznych. Mam nadzieję że w końcu obie strony się dogadają?
BTW: skoro Panasonic zaczyna olewać m43, to może OMDS pokusiłby się o wprowadzenie zooma 10-30/f2.0 albo chociaż f2.8? Stanąłbym na głowie żeby go nabyć. Oczywiście gdyby przyzwoicie wypadł w teście na Optycznych, ma się rozumieć. No i nie za 1500 ojro 🙄
Cokolwiek to będzie, sukcesu sprzedażowego nie wróże. Jeżeli smartfon jest w stanie osiągnąć taką szczegółowość i naturalny odcień skóry (i to na zawsze słabszym tele w standardowych 12Mpx nie trybie hi-res), to nic dziwnego, że segment ten ledwo zipie.
link
@Supremacy
uuu... zaraz Cie tu jarek swoimi mądrościami zacznie prostować ;)
@ PeterLeonard
Biega jak głodny kundelek za mną cały czas, choć od bardzo dawna. Jest to dość zabawne, zważywszy na fakt, że od dawne nie tylko mu nie odpisuję ale i nie czytam jego postów nawet pobieżnie :D
Śmiesznie by było jakby wrócili trochę do korzeni i dali ten sensor obrócony do pionu.
Wszyscy krytycy systemu OM, szczególnie ci wspominający o smartfonach zapominają o jednej rzeczy, która go odróżnia od innych systemów. Właśnie zaawansowane funkcje sterowane przez CPU. Który aparat robi stacking z ręki przy szybkich czasach, który ma PRO pre Capture z 60kl/sec, który ma obiektywy macro dające podwójną głębię ostrości bez zbytniego przymykania przysłony itd. Mówię tu oczywiście nie o Penach ale o serii OM
@ TRI-X
Pre-capture 60 kl./s ma chyba tylko OM-1. OM-5 ma max. 30.
Podobną funkcję mają Nikony (w tym dużo tańszy od OM Z50 II), Canony R5II/R6II. Jest też w niektórych modelach Sony i Fuji
Czytam te pirdolety nadwornych trolii i przypomniało mi się jaki byłem szczęśliwy gdy udało mi się kupić puszkę 17.5 mb filmu Fotopan HL.
@PDamian
'Plastikowy PEN-F?'
Znakomity OM-5 jest plastikowy, znakomity Z8 jest (częściowo) plastikowy, poszycie znakomitego (i innowacyjnego) Boeinga B787 jest w dużej części plastikowe (choć głównie raczej 'plastikowe'), podobnie jest w fenomenalnym A350, więc...
Ciekawe może być pozycjonowanie PEN-F... Na pierwszy rzut oka aparat może być nieco węższy od OM-3, ale jeżeli zachowałby funkcjonalność OM-3 (z matrycą stacked), to mógłby nieco OM-3 kanibalizować ... Więc może jednak zwykła matryca, może ta z OM-5, byłoby tą nawet 'po linii' dotychczasowej działalności OMDS... Chcieliście PEN-F? Macie PEN-F ;-) Mam nadzieję, że to nie będzie sprzęt na poziomie E-M10IV.
Byłbym zapomniał - ekran proszę z gibaniem góra/dół.
link
link
Układem kółek i wyłącznikiem najbardziej przypomina E-P5 link
link
Żaden aparat. Olympus zazdrościł Nikonowi drewnianej podstawki pod obiektyw.
> Układem kółek i wyłącznikiem najbardziej przypomina E-P5 [Lautrec]
raczej odchudzony PEN-F (wyjąwszy włącznik), co trzeba uznać za dobrą oznakę.
> Więc może jednak zwykła matryca, może ta z OM-5, byłoby tą nawet 'po linii' dotychczasowej działalności OMDS... [JarekB]
na inną bym nie liczył, o ile ma to kosztować w okolicy 5 tys. PLN, co - na początek - byłoby ceną do przeżycia; rzeczony OM-5 kosztuje niekiedy poniżej ok. 4 tys. PLN, jego lepsza wersja (Mk II) już od 4,3 tys., a to przecież korpusy solidnie uszczelnione, w ogóle "średnia półka" u OMDS;
to oczywiście nie przesądza o wydajności, bo wspomniana matryca to spadek po E-M1 III, wiec gdyby użyto procesora z nowej serii (64 bity) i trocę pamięci...., ale wtedy byłby lepszy od OM-5.
> ale jeżeli zachowałby funkcjonalność OM-3 (z matrycą stacked), to mógłby nieco OM-3 kanibalizować ...
jw., wtedy nie byłby konkurencyjny cenowo, jak na ofertę małej firmy, 3 kosztowne modele przy kończącym się zasobie starszych (w praktyce tylko E-M10 IV), to przepis na porażkę biznesową; firmie potrzebne są co najmniej 2 dostępne cenowo modele.
> Chcieliście PEN-F? Macie PEN-F ;-)
na to wygląda; choć to powinno być raczej skrzyżowanie PEN-F z PEN E-P7, czyli jednak coś tańszego niż PEN-F; minusem jest zapewne ekranik, na przegubie, szkoda.
> Mam nadzieję, że to nie będzie sprzęt na poziomie E-M10IV.
a co w nim złego? jakby był na tym poziomie, zwłaszcza cenowym (czyli poniżej 3 tys. PLN, co nieprawdopodobne), to byłoby wręcz znakomicie!
co prawda nie używałem dotąd E-M10 IV, tylko jego poprzednika - Mk IIIS, ze starszą jeszcze 16 MPx matrycą, jednak wydaje się, że jest to całkiem dobry, amatorski aparat foto, nawet dość szybki i przeważnie niezawodny (choć czasem potrafi się niespodziewanie zawiesić); korpus ma chyba w całości z plastiku, ale wyraźnie jest lepszy niż w wyżej wycenianym modelu PEN E-P7; znakomitą ma też stabilizację i dobry AF, dobry wizjer, jak na swoją cenę.
Nadchodząca premiera sprzętu OMDS to nieunikniony festiwal narzekania. W celu stosownego przygotowania się do premiery przypominam artykuł (i 602 komentarze) z premiery OM-3:
link
Czytanie komentarzy z przeszłości pozwala na ciekawą konfrontację ówczesnych opinii z teraźniejszością. Polecam ostatni komentarz - testu na Optycznych nie było, a aparat jednak kupiony :-)
Ten model ma prawdopodobnie zastąpić i E-P7 i E-M10 IV, więc cena pewnie ze 4000-4500 zł z kiciakiem na starcie.
Matryca pewnie ta samo co od kilku lat :(
Nowa obudowa - środek ten sam, dodane ficzery które użyje 5% użytkowników, zrobiona wielka feta na premierę i super opinie ambasadorów (naganiaczy sprzedaży) - a tak naprawdę aparatem sprzed 10 lat zrobię 95% zdjęc jak tą nowością. Tyle w temacie. Rewolucja odwołana.
> a tak naprawdę aparatem sprzed 10 lat zrobię 95% zdjęc jak tą nowością. Tyle w temacie. Rewolucja odwołana.
co do aparatów sprzed 10 lat, to w wielu wypadkach będzie to prawda, bo w fotografii i tak optyka jest najważniejsza; prawdziwy problem z tymi "aparatami sprzed 10 lat" jest taki, że można je nabyć już tylko na rynku wtórnym, używane; z powyższej przyczyny takie premiery, jak ta nadchodząca są tak wyczekiwane.
A rewolucji nikt tu nie oczekuje, choć dla tych licznych, którzy od lat dopominali się wizjera w modelu PEN, będzie to mała rewolucja, mam nadzieję.