7Artisans AF 10 mm f/2.5 Max
Oferta marki 7Artisans powiększyła się o pełnoklatkowe diagonalne rybie oko o polu widzenia 185°. Obiektyw jest wyposażony w autofokus i będzie dostępny z mocowaniami Leica L, Nikon Z i Sony E.
Dzisiejsza nowość to drugi obiektyw tego producenta należący do topowej linii Max. W związku z powyższym omawiany instrument posiada uszczelnienia zabezpieczające przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, a także wyposażono go w dwa przyciski programowalne i pierścień przysłony, a obudowę wykonano z metalu.
![]() |
Tak prezentują się dane techniczne dzisiejszej nowości:
- Typ obiektywu: Rybie oko diagonalne pełnoklatkowe,
- Ogniskowa: 10 mm,
- Światłosiła: f/2.5,
- Pole widzenia: 185°,
- Ostrość od: 0.15 m,
- Maksymalna wartość przysłony: 16,
- Liczba listków na przysłonie: 9,
- Mechanizm autofokusa: STM,
- Konstrukcja: 11 elementów / 8 grup (2 elementy ze szkła ED, 1 element asferyczny),
- Rozmiar filtra: brak możliwości stosowania filtrów nakręcanych,
- Dostępne mocowania: L-mount/Leica-SL, Nikon Z, Sony E/FE,
- Wymiary: 94 × 76 mm,
- Waga: 504 g.
![]() |
Obiektyw 7Artisans AF 10 mm f/2.5 Max jest już dostępny w sklepie na stronie producenta, gdzie wyceniono go na 449 dolarów niezależnie od wybranego wariantu mocowania. Zamieszczono tam też listę kompatybilnych z nim bezlusterkowców, gdzie jako niekompatybilne oznaczone są modele Sigma BF oraz pierwsza generacja aparatu Sony A7.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.














Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Od biedy może być. W sumie to manualna ostrość z mechanicznym pierścieniem nigdy mi nie przeszkadzała, a nawet czasami działa lepiej niż AF w takim obiektywie. Trzeba to ćwiczyć i rozkminiać, ale działa. Można zapamiętać np. trzy odległości i przestawiać pierścień pomiędzy nimi. Większość obrazków będzie wystarczająco ostra. Można wtedy oderwać aparat od oka i patrzeć tylko na ekran, albo wcale. Dużo dobrych kadrów tak mi się trafiło. Głównie dlatego, że można szybciej reagować, gdy nie martwi się ostrością.
rhalf: ten obiektyw ma AF