Honor Magic 9 Pro Max
Na chińskim rynku zadebiutował smartfon Honor Magic 9 Pro Max, którego funkcje fotograficzno-filmowe opracowano wspólnie z firmą Arri.
Na tylnej ściance omawianego modelu znajdziemy następujące aparaty:
- Aparat główny wyposażony w 200-megapikselowy sensor OmniVision OV52A o rozmiarze 1/1.28'' sparowany ze stabilizowanym obiektywem o ekwiwalencie ogniskowej 23 mm i światłosile f/1.6.
- Aparat ultraszerokokątny wyposażony w 50-megapikselowy sensor o rozmiarze 1/2.88'' sparowany z obiektywem o ekwiwalencie ogniskowej 12 mm (pole widzenia 122°) i światłosile f/2.0.
- Aparat tele wyposażony w 200-megapikselowy sensor o rozmiarze 1/1.4'' sparowany ze stabilizowanym obiektywem o ekwiwalencie ogniskowej 85 mm i światłosile f/2.6. W ofercie są też konwertery wydłużające ogniskową do ekwiwalentu 200 lub 500 mm.
![]() |
Całość uzupełnia przedni aparat, gdzie znajdziemy 55-megapikselowy sensor o rozmiarze 1/2.74'' sparowany z obiektywem o ekwiwalencie ogniskowej 21 mm (pole widzenia 92°) i światłosile f/2.0. Co ciekawe, pozwala on m.in. na nagrywanie kwadratowych filmów 3840 × 3840.
Jeśli natomiast chodzi o główne aparaty, to te filmują w 4K z prędkością do 120 kl/s oraz Full HD do 240 kl/s. Zapis może się przy tym odbywać z próbkowaniem koloru 4:2:2 / 10-bit, a także z logarytmiczną krzywą gamma Arri LogC3 i szerokim gamutem Arri Wide Gamut 3. Użytkownik ma także do dyspozycji szereg „looków” z biblioteki firmy Arri.
Jeśli chodzi o pozostałe parametry, to w nowym smartfonie znajdziemy procesor Qualcomm SM8975 Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6 i GPU Adreno 850 sparowane z 12 lub 16 GB pamięci operacyjnej i od 256 GB do 1 TB pamięci na dane. Całością zarządza system Android 17 z nakładką MagicOS 11.
Na froncie znajdziemy 6.8-calowy ekran LTPO OLED o rozdzielczości 1320 × 2868, chwilowej jasności do 10000 nitów i odświeżaniu do 120 Hz. Za zasilanie odpowiada z kolei akumulator o pojemności 8800 mAh obsługujący przewodowe zasilanie o mocy do 100 W i bezprzewodowe do 80 W. Całość mierzy 161.6 × 77 × 8.6 mm i waży 233 g, a także oferuje klasę zabezpieczeń IP69K (zanurzenie na głębokości do 1.5 metra na maksymalnie 30 minut).
![]() |
Jako że smartfon Honor Magic 9 Pro Max miał póki co premierę jedynie w Chinach, nie jesteśmy w stanie podać jego europejskich cen, ani nawet potwierdzić, że będzie on oferowany na naszym kontynencie. Jego chińskie ceny prezentują się następująco:
- 12 GB RAM / 256 GB pamięci na dane — 6499 juanów (ok. 3723 zł),
- 12 GB RAM / 512 GB pamięci na dane — 6999 juanów (ok. 4010 zł),
- 16 GB RAM / 512 GB pamięci na dane — 7499 juanów (ok. 4296 zł),
- 16 GB RAM / 1 TB pamięci na dane — 8499 juanów (ok. 4869 zł).
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.














Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Niesamowite, że chińscy producenci tak bardzo muszą, ale to muszą, zerżnąć stylistykę z iPhone, gdy tylko ten ma jakiejś większe zmiany. Wygląda to żałośnie, tak jakby nie dało się projektować ciekawie i po swojemu. Tym razem zerżnięto nawet nazwę „Pro Max”, co jest już szczytem absurdu.
Bayonet: iPhone jest produkowany w Chinach może nawet w tej samej fabryce na taśmie 5 metrów dalej. Nic dziwnego że są podobne ;)
A mi sie to podoba, taka zaplata za walke o patent luku.
Chińczycy dopłacają do swoich produktów zdaje się po to, jak mówią niektórzy analitycy, żeby opanować rynek, a potem wyprzeć z niego Amerykanów, a w przypadku rynku samochodowego również Niemców i Japończyków. Okazuje się jednak, że ludzie jeszcze bardziej lubią Toyoty i niemieckie wozy, a smartfony Appla schodzą jak jagodzianki z piekarni. Chińczycy zakładają, że tylko cena decyduje o wyborze konsumentów. Rzeczywistość jest jednak inna.
maksiaczek: piszesz o sytuacji sprzed 10 lat. Spójrz jak wyglądają i jakie parametry mają dziś chińskie smartfony, notebooki, samochody, lornetki itp. Są tańsze od zachodnich odpowiedników ale już niewiele. Mam od 2 lat chiński smartfon i nie mam zastrzeżeń co do jakości, wytrzymalosci itp. Nigdy nie miałem chińskiego iPhona bo nie lubię dopłacać za logo. Jeśli komuś imponuje logo to jego sprawa. Produkty japońskie i koreańskiej też były wiele lat temu traktowane jako tanie i kiepskiej jakości kopie produktów zachodnich ale świat się szybko zmienia i teraz są symbolami dobrej jakosci
BlindClick: "A mi sie to podoba, taka zaplata za walke o patent luku."
Akurat w tym co widać na zdjęciach, to (na oko rzecz jasna - bo jak inaczej ;) widać, że krzywizny łuku tutaj nie skopiowali: w iPhone'ach jest subtelna krzywa sklejana, a u innych producentów banalny wycinek koła - różnica kompletnie bez znaczenia dla większości trzymających swoje smartfony w matowych etui.
Pinokio?
Nieładnie, wszyscy widzą, że kłamiesz.