Nowy firmware do starych aparatów
Dzięki możliwościom programistycznym nowych modeli językowych, użytkownicy starych aparatów fotograficznych zaczęli tworzyć do nich niezależne oprogramowanie dodające nowe funkcje.
Zjawisko to wpisuje się w ogólny trend nazwany „Reverse Engineer Anything”. Jest to nazwa repozytorium w serwisie GitHub, które zawiera pakiet narzędzi pozwalających zagonić modele językowe do inżynierii wstecznej oprogramowania różnego rodzaju urządzeń.
Użytkownicy wykorzystują te narzędzia, by tworzyć aktualne sterowniki do nieaktualizowanych już peryferiów komputerowych, zastępować pełne reklam aplikacje producenta własnymi, czy też po to, by zmieniać zastosowanie urządzeń oraz rozszerzać ich funkcjonalność. Ofiarą działań z ostatniej z wymienionych kategorii padło już kilka aparatów.
Poniżej omawiamy nieco interesujących przykładów. Przypominamy jednak, że instalowanie nieoryginalnego oprogramowania oznacza, że dany aparat straci gwarancję, a samo oprogramowanie może uszkodzić sprzęt. Apelujemy zatem o rozsądne podejście do tematu.
Olympus Pen-F
Jeden z użytkowników serwisu Reddit opisał tam swoją pracę nad rozbudową funkcjonalności aparatu Olympus PEN-F. Póki co w ramach hackowania udało się rozszerzyć możliwości tworzenia profili obrazu, ale w planach jest też szereg innych funkcji, takich jak możliwość dodawania ziarna, nowe algorytmy wyostrzające zdjęcia oraz wyjście z projektem poza model PEN-F i praca nad innymi aparatami Olympus / OM System.![]() |
Więcej informacji na temat projektu można znaleźć tutaj.
Inne aparaty Olympus
Za modyfikowanie oprogramowania aparatów Olympus / OM System wziął się także pewien koreański użytkownik serwisu GitHub, który stworzył oprogramowanie dodające do aparatów Olympus / OM System obsługę pierścieni przysłony na obiektywach marki Panasonic z mocowaniem Mikro Cztery Trzecie. Oprócz tego w modelu E-M1X można teraz ustawiać automatyczne ISO aż do 25600, w modelu E-P7 rozszerzono możliwości mapowania przycisków, a OM System OM-1 otrzymał nowe klatkaże trybu seryjnego do wyboru. Lista zapewne z czasem będzie się rozszerzać.Stare korpusy Sony
Właściciel bloga The Phoblographer wziął na warsztat stare aparaty Sony, które miały opcję instalowania aplikacji PlayMemories Camera Apps. W ramach hackowania udało się wgrać do aparatu aplikacje pozwalające m.in. na: wielokrotną ekspozycję, nakładanie filtrów na zdjęcia, wykonywanie light paintingu, robienie timelapsów, czy też wyzwalanie migawki bezkontaktowo poprzez przyłożenie ręki do czujnika zbliżeniowego na wizjerze.![]() |
Oto lista aparatów, na których według twórcy powinny działać nowe modyfikacje:
- Sony A5100,
- Sony A6000,
- Sony A6300,
- Sony A7,
- Sony A7R,
- Sony A7 II,
- Sony A7R II,
- Sony A7S,
- Sony NEX 5T,
- Sony NEX 6,
- Sony RX100 III,
- Sony RX100 IV,
- Sony RX100 V,
- Sony RX10 III.
Fujifilm
„Dostało się” także aparatom Fujifilm, a konkretniej, przynajmniej na tym etapie, modelowi Fujifilm X70. Twórca strony FujiMod był w stanie dodać do omawianego modelu następujące funkcje:- Tryb działania pomiaru światła, który unika prześwietleń.
- Możliwość wykonywania zdjęć w proporcjach 65:24.
- Zapisywanie zdjęć z danego dnia w folderze z datą.
- Obsługę „przepisów”, czyli rozbudowanych zestawów ustawień profili obrazu.
- Moduł tworzenia własnych symulacji negatywów.
- Poprawę działania autofokusa w trybie pojedynczym (aparat podejmuje kolejne próby ustawienia ostrości z użyciem detekcji fazy, zanim przełączy się na detekcję kontrastu).
- Nową nastawę jakości obrazu Ultra-Fine.
- Zmianę sposobu wyświetlania obrazu znajdującego się poza ramką kadrowania.
- Obsługę obiektywów anamorficznych.
- Większą personalizację sposobu wyświetlania informacji o parametrach pracy na ekranie.
- Możliwość wyświetlenia parametrów pracy urządzenia na ekranach podłączonych do wyjścia HDMI.
![]() |
Przedstawione powyżej przykłady pochodzą zaledwie z ostatnich kilku tygodni. Omawiane zjawisko będzie się zapewne rozwijać i obejmować kolejne modele oraz kolejnych producentów. Jesteśmy przy tym ciekawi, jak ci ostatni zareagują na zaistniałą sytuację – zwiększą obostrzenia, jeśli chodzi o firmware, czy też zaproszą użytkowników do jego współtworzenia i rozbudowywania możliwości swojego sprzętu?
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.















Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Najciekawiej prezentuje się Hasselblad, który w nowych aparatach (od serii X2D) pracuje na Androidzie. To otwiera praktycznie nieograniczone możliwości dla twórców oprogramowania. Co ciekawe, najwięcej funkcji otrzymają pewnie starsze aparaty, bo w nowszych producenci będą już rękoma i nogami się zapierać, żeby nic się nie dało zmodyfikować.
Nikon Z? nic?
"Jesteśmy przy tym ciekawi, jak na zaistniałą sytuację zareagują producenci –zwiększą obostrzenia, jeśli chodzi o firmware, czy też zaproszą użytkowników do jego współtworzenia i rozbudowywania możliwości swojego sprzętu?"
-Producentom najbardziej by się opłacało żeby na rynek trafiło oprogramowanie uceglające stare modele aparatów. Starych aparatów, których obecność na rynku obniża popyt na nowe.
Nie jest tak że te opcje "odblokowane" przez Phoblographera już były wcześniej dostępne tylko chłopu nie chciało się poszukać w repozytorium dostępnych już plików a zamiast tego chciał napisać artykuł o tym jak udało mu się zmałpować to, co już zostało przez kogoś wcześniej wykonane, tylko że teraz przy użyciu AI? W tym wypadku ciężko powiedzieć czy sztuczna inteligencja naprawdę dokonała czegoś odkrywczego
@kubasxxx
podobno coś grzebią z RAW precapture, ale chyba jeszcze nic działającego nie ma
Ale bym zainstalował na takim XT5 czy nawet XT4 mod który poprawia AF. Fuji celowo w XT5 popsuło go bo procesor zżerał baterię. Mam i tak 4 baterie to by mi to lotto było.
Producenci dymają swoich klientów? No kto by pomyślał :-)
Co kilka lat odblokowują stare ficzery i bredzą o innowacyjnych rozwiązanach, za które musisz zapłacić grube cebuliony :D
W smartfonach jest podobnie. W Samsungu zdjęcia ze stockowej aplikacji to jakieś gówno przy tych z Gcama. Po zainstalowaniu jakbyś dostał sprzęt o kilka klas lepszy.
Tak, tylko jaki sens ma pchanie do miliona już istniejących funkcji nowe? Jak ktoś robi zdjęcia np. na wakacjach, to w 90% nie używa tych wszystkich zaawansowanych funkcji, bo nie ma na to czasu i ich w większości po prostu nie potrzebuje do "normalnej" fotografii. Nikt tak naprawdę nawet nie zna tych wszystkich bajerów bo i po co. A nawet jak zna to nie będzie ich szukał w menu bo straci okazję na dobre ujęcie. Kiedyś sprzęt miał tylko podstawowe funkcje i jakoś nie było żadnego problemu. Rozumiem, że to taka sztuka dla sztuki. Tak samo jak w nowych autach producenci napchali wodotrysków, ale większość kierowców z nich nie korzysta i woli prostsze rozwiązania.
@Supremacy rozumiem że jak kupujesz Arduino to też cię dymają bo musisz czekać aż ktoś ci napisze i łaskawie zdeponuje kod do rozwiązania którego "potrzebujesz" zamiast mieć wliczone od razu w cenę €10?
Super rozwiazanie, skoro mamy opcje typu zakup I posiadanie, wiec uwazam ze po zakupie urzadzenie moje w 100% I Moge z nim zrobic Co chce.
"Tryb działania pomiaru światła, który unika prześwietleń"
Jeśli chodzi o ETTR, to zawsze zastanawiało mnie, czemu nie ma tego w każdym aparacie. Magic Lantern to już miało, ale fabrycznie to nie wiem który aparat to ma. Na pokrętle nigdy nie widziałem, a powinno być na każdym.
A7SIII ma też ciekawe nowe funkcje. Po pierwsze kąt migawki, po drugie płynnie regulowana migawka (do redukcji bandingu), nawet interface z FX3. Po prostu zamiast A7SIV, będzie nowy soft do trójki.
Informacja odnośnie Sony jest wysoce nieprecyzyjna, żeby nie rzec bałamutna. Sony w starszych aparatach, jak a7, a7II, a7R, a7RII, kilku modeli APS-C i kompaktów używało zmodyfikowanego Androida i wgrywanych aplikacji. Mają one zresztą rozszerzenie .apk. Nowsze aparaty maja mocno różniącą się architekturę sprzętową od starszych i utrzymanie możliwości instalowania w nich aplikacji wymagałoby pisania prawie wszystkiego od nowa. Liczba pobieranych darmowych i (zwłaszcza) płatnych aplikacji była stosunkowo niewielka przy skali sprzedaży aparatów, dlatego zamiast zaczynać od nowa, Sony w zeszłym roku zlikwidowało tę usługę na zawsze kasując repozytoria apek jak i program umożliwiający ich instalację. Ale w dobie internetu nic nie ginie. Nadal można znaleźć prawie wszystkie te programy zarchiwizowane przez ich użytkowników, pozbierane w nieoficjalne repozytoria. Jak również dostępny jest niezależny program na PC, za pomocą którego można je nadal instalować.
Jeszcze ciekawsze jest to, że pojawiają się aplikacje pisane od zera i ja od niedawna w moim aparacie cieszę się apką Recipe Lab, która ma załadowane 76 (lekka przesada, wiem) receptur gotowców "filmowych" na wzór podobnych z Fujifilm czy OM System
Fascynujące czasy.
Może w końcu się doczekam jakiejś formy presetów z mojego Lightrooma prosto w puszce z opcją edycji suwaczkami i publikacji, albo jakiegoś trybu smart auto, które będzie samo rzeźbiło RAWa na wzór smartfonowych.
Kolejny sprzęt dostał „aktualizację”, tym razem Sony A7S III – link
@mig-37
Sony A6400 już dostało firmware z rozszerzalną funkcjonalnością. link
Czyli Playmemories w pewnym sensie ląduje też w nowszych aparatach.
Focus bracketing w A6400 to coś pięknego. Jeszcze tylko kompensacja dyfrakcji i będzie prawie jak m43. Jak jeszcze dodadzą to do modelu ze stabilizacją, to będzie można robić zagnieżdżony bracketing z pixel shift i w efekcie gęstość pikseli będzie taka sama jak w m43. Będzie można mieć jeden aparat prawie do wszystkiego zamiast np dwóch wyspecjalizowanych.
Wojt_wro: "Fascynujące czasy.
Może w końcu się doczekam jakiejś formy presetów z mojego Lightrooma prosto w puszce z opcją edycji suwaczkami i publikacji, albo jakiegoś trybu smart auto, które będzie samo rzeźbiło RAWa na wzór smartfonowych."
1. Wykup na miesiąc agenta od ChatGPT albo Claude'a, albo Groka - to teraz jakieś 100-150zł.
2. Powiedz mu (albo napisz) dokładnie co chcesz mieć i na jakim aparacie.
3. Jeśli już ktokolwiek i jakkolwiek się do takiego jak Twój aparat dorwał i wrzucił kod do repozytorium, agent to znajdzie i spełni Twoje trzy życzenia (albo siedem?).
PS
Ale wiadomo: ♪♫careful what you wish, careful what you say, you just might get it!♫♪ [ link ] (to taka zmetalizowana wersja bajki o rybaku i złotej rybce ;)
@rhalf czyli jednak ktoś spróbował "nawarzyć" firmware domowej roboty :-) Ale jeśli dobrze rozumiem, apki Playmemories są niekompatybilne i trzeba się zdać na to co uda się "browarnikom" napisać za pomocą SI albo przeportować istniejące programiki.
@mig-37
"Sony w starszych aparatach, jak a7, a7II, a7R, a7RII, kilku modeli APS-C i kompaktów używało zmodyfikowanego Androida i wgrywanych aplikacji. Mają one zresztą rozszerzenie .apk. Nowsze aparaty maja mocno różniącą się architekturę sprzętową od starszych"
Też niezupełnie tak, starsze Alfy, podobnie jak współczesne, pracowały na zmodyfikowanym linuksie, natomiast dodatkowo uruchamiały lekkie wirtualne środowisko androida do obsługi apk. Zrezygnowano z tego głównie ze względu na narzut obliczeniowy i energetyczny.
Ja bym był ostrożny.... w interesie producentow nie lezy długie życie starszych modeli, przy spadajacej sprzedarzy nowych.
@lord13, to był skrót myślowy, wiem że firmware nie był Androidem, tylko aplikacje były "androidowe" więc trzeba im było stworzyć środowisko uruchomieniowe. Info o rezygnacji z kontynuowania przedsięwzięcia m.in. ze względu na stosunkowo niewielkie zainteresowanie użytkowników instalowanymi aplikacjami słyszałem z "okolic Sony" ale się nie upieram że to była jedyna czy nawet główna przyczyna.