Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test lornetki

Carl Zeiss SFL 10x50 - test lornetki

Carl Zeiss SFL 10x50 - test lornetki
30 października 2026
Przez wiele lat klasa lornetek 50 mm była kluczową częścią oferty firmy Zeiss. W pewnym momencie uległo to jednak zmianie i topowe modele o tej średnicy obiektywu przestały być produkowane. W efekcie przez długi czas klienci Zeissa musieli zadowolić się albo bardziej budżetowymi modelami z pierwszej serii Conquest, albo wiekowym instrumentem Porro z serii Marine o parametrach 7x50 B/GA T*. Jakby tego było mało, w 2017 roku ów model także został wycofany z produkcji. W efekcie dostaliśmy lata 2018-2024, w których Zeiss nie produkował żadnego modelu z obiektywem o średnicy 50 mm.


Lornetki Carl Zeiss Conquest 8x50 T* i 10x50 T* produkowane w latach 2006-2013.

Na początku drugiej dekady XXI wieku oferta Zeissa wyglądała tak, że na samym jej szczycie znajdowała się linia Victory. Była ona rozbita na nocne instrumenty Victory HT o obiektywach 54 mm (ze sklepów znikały wówczas ostatnie sztuki Victory HT o obiektywach 42 mm, które właśnie wtedy wycofano z oferty) oraz mniejsze modele Victory SF oferowane w średnicach obiektywów 32 i 42 mm. Wszystkie te lornetki były świetne optycznie i mechaniczne, ale jednocześnie drogie, spore i ciężkie.
----- R E K L A M A -----

Oczko niżej znajdowała się wspomniana już seria Conquest HD. Tutaj mieliśmy do czynienia ze znacznie przystępniejszymi cenami na poziomie 3-4 tysięcy złotych. Co ważne, w tej kwocie dostawaliśmy bardzo dobre własności optyczne oraz świetną jakość wykonania. Kompromisem była waga i gabaryty, na których Zeiss tutaj nie oszczędzał.

Problem był więc taki, że osoba zainteresowana dobrą optyką z logiem Zeissa miała do wyboru dwie topowe serie, w których trudno było znaleźć coś lekkiego i poręcznego. Zeiss zdecydował się zrobić coś z tym problemem i tak narodził się koncept serii SFL, czyli "Smart Focus" oraz "Lightweight", która cenowo i jakościowo miała leżeć pomiędzy Conquestami HD oraz Victory SF i HT.


Lornetka Zeiss SFL 8x40 zaprezentowana w marcu 2022 roku.

W marcu 2022 roku zostały więc zaprezentowane modele SFL 8x40 i 10x40 zbudowane w systemie pryzmatów Schmidta-Pechana. Ich parametry wyglądały świetnie. Były małe i poręczne, ich waga nie przekraczała 650 gramów, a więc jak na klasę 40-42 była naprawdę niewielka. Wszystko to połączono z komfortowym odstępem źrenicy wynoszącym 18 mm oraz możliwością ustawiania ostrości już od 1.5 metra. Jednocześnie nie było tutaj żadnych kompromisów w polach widzenia, bo 8-ka dawała nam 8 stopni, a 10-tka 6.6 stopnia.


Lornetki Zeiss SFL 8x30 i 10x30 zaprezentowane w styczniu 2023 roku.

Kolejny krok do przodu Zeiss wykonał już w styczniu 2023 roku i zaprezentował chyba jeszcze ciekawsze modele SFL 8x30 i 10x30. Tutaj pola były jeszcze większe, bo w pierwszym przypadku mieliśmy 8.1 stopnia, a w drugim 6.9 stopnia. Nie odbyło się to kosztem odstępu źrenicy, który pozostał na komfortowym poziomie 18 mm. Nie zmienił się też minimalny dystans ustawiania ostrości. Co więcej, wszystko to udało się zamknąć w bardzo gustownych oraz naprawdę kompaktowych i lekkich obudowach, bo oba modele ważą tylko 460 gramów.


Lornetki Zeiss SFL 8x50, 10x50 i 12x50 wprowadzone na rynek w kwietniu 2025 roku.

Z najciekawszym ruchem Zeiss poczekał jednak do kwietnia 2025 roku. Szczerze powiedziawszy, myślałem, że seria SFL zakończy się na premierach modeli z obiektywami 30 i 40 mm. Zeiss bardzo mile mnie jednak zaskoczył i wprowadził na rynek instrumenty o parametrach 8x50, 10x50 i 12x50.


Lornetki Zeiss SFL 8x50, 10x50 i 12x50 wprowadzone na rynek w kwietniu 2025 roku.

Podobnie jak w przypadku mniejszych modeli, mamy tutaj do czynienia z systemem UHD (Ultra-High-Definition), który oznacza zastosowanie w obiektywach soczewek ze szkła o niskiej dyspersji, najprawdopodobniej fluorytu. Ma to zapewnić właściwe korygowanie aberracji chromatycznej. Obiektyw to tryplet w układzie 2+1, który jest połączony z dodatkową soczewką ogniskującą. Następnie mamy pryzmaty oraz szerokokątne okulary, których konstrukcja różni się w zależności od modelu, ale typowo ma od 5 do 7 soczewek.

Co więcej, wszystkie granice powietrze-szkło zostały tutaj pokryte wysokiej jakości powłokami antyodbiciowymi T*. Na zewnętrznych elementach dodano jeszcze powłoki hydrofobowe LotuTec. Pryzmaty ułożone w systemie Schmidta-Pechana pokryto fazowo (P-coating), a na powierzchnię odbijającą nałożono powłokę dielektryczną. Dzięki temu producent deklaruje, że modele z serii SFL uzyskują transmisję na poziomie 90%. Lornetki mają więc dokładnie to, czego oczekujemy od sprzętu najwyższej klasy.

W przypadku serii SFL korpus jest wykonany z kompozytów magnezowych i obito go wysokiej klasy gumą dobrze przylegającą do rąk. Konstrukcja jest wodoodporna (400 mbar), wypełniona azotem i może pracować w zakresie temperatur od -20 do +55°C. Lornetki zostały wyprodukowane w Japonii i są objęte 10-letnią gwarancją producenta. Kupujący dostaje w zestawie gustowny futerał, pasek na szyję, zaślepki na obiektywy z mocowaniami, łączoną zaślepkę na okulary oraz ściereczkę do czyszczenia optyki.

Zdjęcia lornetki
  • Lornetka Carl Zeiss SFL 10x50
  • Lornetka Carl Zeiss SFL 10x50
  • Lornetka Carl Zeiss SFL 10x50
  • Lornetka Carl Zeiss SFL 10x50
Dane producenta

Producent:

Carl Zeiss
strona www

Dystrybucja / Sprzedaż:

M.K. Szuster
strona www

Powiększenie Średnica obiek. Pole widzenia Typ pryzmatów Odstęp źrenicy Waga Cena
10 50 122/1000(7o) BaK-4/dachowe 18 mm 872 g 8800 PLN
Wyniki testu
Rzeczywisty rozmiar obiektywów Lewy:   50.05+/- 0.05 mm
Prawy:  50.02+/- 0.05 mm
8 / 8.0 pkt
Rzeczywiste powiększenie 9.97+/- 0.05 raza 3 / 3.0 pkt
Sprawność optyczna 87.5+/- 1% 15 / 25.0 pkt
Aberracja chromatyczna Mała w centrum, spora na brzegu. 5.2 / 10.0 pkt
Astygmatyzm Bardzo mały. 8.5 / 10.0 pkt
Dystorsja Odległość pierwszej zakrzywionej linii od centrum pola w stosunku do promienia pola widzenia: 62% ± 4% 7 / 10.0 pkt
Koma Pojawia się w odległości około 70% promienia pola widzenia i na samym brzegu jest na granicy poziomu małego i średniego. 7.4 / 10.0 pkt
Nieostrość obrazu Nieostrość pojawia się w odległości 88% ± 3% od centrum pola widzenia. 7.5 / 10.0 pkt
Pociemnienie brzegowe Znikome. 4.8 / 5.0 pkt
Odwzorowanie bieli Absolutnie minimalny odcień żółci i zieleni. Bardzo płaski wykres transmisji. 4.9 / 5.0 pkt
Kolimacja osi Wzorowa. 5 / 5.0 pkt
Wewnętrzne odblaski
Lewy: Prawy:
Carl Zeiss SFL 10x50 - Wewnętrzne odblaski - Lewy Carl Zeiss SFL 10x50 - Wewnętrzne odblaski - Prawy
Okrągłe źrenice na czarnym tle - prawie ideał. Jednocześnie bardzo dobra praca pod ostre światło zarówno w dzień, jak i w nocy.
4.7 / 5.0 pkt
Obudowa Stosunkowo krótka i o umiarkowanej wadze jak na klasę 50 mm. Rzeczywista waga wynosi 871 gramów i idealnie zgadza się z deklaracjami producenta. Obudowa wykonana z kompozytów magnezowych i obita dobrej klasy, matową, czarną gumą, która zapewnia stabilny uchwyt. Guma prawidłowo przylega do całego korpusu lornetki, ale lekko odchodzi przy obiektywach. Gumowane muszle okularowe o pięciu stopniach wysuwu i o średnicy 42 mm. Bardzo dobrze leżą przy oku. Lornetka wyprodukowana w Japonii. 7.5 / 8.0 pkt
Ogniskowanie Duża, gumowana i karbowana śruba centralna, która pracuje płynnie i z prawidłowym oporem. Przebieg całego zakresu wymaga obrotu o kąt około 510 stopni. Korekta dioptrażu na prawym okularze, rusza zewnętrzną soczewką. W tej klasie sprzętu chciałoby się mieć wszystkie ruchy elementów optycznych wewnątrz lornetki. 4.5 / 5.0 pkt
Wyjście na statyw Jest z dość dobrym dostępem. 3 / 3.0 pkt
Rozstaw okularów od 55.4 do 75.1 mm 5 / 6.0 pkt
Min. odległość ostrego widzenia 1.80 metra. 2 / 2.0 pkt
Okulary O polu własnym 70.3 stopnia (wg wzoru uproszczonego) i 63.1 stopnia (wg wzoru tangensowego). 16 / 20.0 pkt
Pole widzenia Zmierzone przez nas wyniosło 7.05 +\- 0.03 stopnia i było zgodne z tym podanym w specyfikacjach. Pole świetne jak na tę klasę sprzętu. 8 / 8.0 pkt
Wyczernienie i kurz wewnątrz tubusa Wewnętrzne tubusy ciemne i gęsto karbowane na całej długości. Mogłyby być ciemniejsze i bardziej matowe, ale i tak wszystko wygląda tutaj dobrze. Denko pryzmatów ciemno-szare. Trochę drobnych pyłków na pryzmatach. 4 / 5.0 pkt
Winietowanie centralne
Lewy: Prawy:
Carl Zeiss SFL 10x50 - Winietowanie centralne - Lewy Carl Zeiss SFL 10x50 - Winietowanie centralne - Prawy
OL: 0.29%, OP: 0.28%.
8 / 8.0 pkt
Jakość pryzmatów Wysokiej klasy BaK-4. 8 / 8.0 pkt
Powłoki antyodblaskowe Zielono-żółto-różowe na obiektywach, różowo-zielone na pryzmatach, różowo-żółto-zielone na okularach. Intensywność mała. 5 / 5.0 pkt
Gwarancja [w latach] 10 4.5 / 6.0 pkt
Wynik ostateczny
82.4%
156.5 / 190 pkt
Wynik Ekono 0pkt.

Podsumowanie


Zalety:
  • solidna, uszczelniona, a jednocześnie kompaktowa obudowa,
  • bardzo duże i w większości ostre pole widzenia,
  • dobra transmisja,
  • świetne odwzorowanie kolorów,
  • bardzo dobrze korygowany astygmatyzm,
  • umiarkowana aberracja chromatyczna w centrum pola,
  • niewielka dystorsja,
  • mała koma,
  • znikome pociemnienie na brzegu pola widzenia,
  • obraz ostry już od 1.80 metra,
  • dobre wyczernienie i czystość wewnątrz tubusów,
  • świetnej jakości powłoki,
  • wysokiej klasy pryzmaty ze szkła BaK-4,
  • okrągłe źrenice na stosunkowo ciemnym tle.

Wady:
  • wyraźna aberracja chromatyczna na brzegu pola widzenia.

W uprzednio testowanym przez nas modelu SFL 8x50 naszą uwagę zwróciła wysoka transmisja, która uśredniona w centrum zakresu widzialnego lekko przekraczała 90%, a w najwyższym punkcie sięgała 91.5%. Choć Zeiss dla całej linii SFL deklaruje wartość sięgającą 90%, mieliśmy wątpliwości odnośnie tego, że model 10x50 okaże się tutaj tak samo dobry, jak 8x50. Wiązało się to z tym, że "dziesiątka" ma zauważalnie większe pole widzenia okularu, a to oznacza jego bardziej skomplikowaną konstrukcję optyczną. Logicznym jest więc założenie, że więcej soczewek, więcej granic powietrze-szkło i większe pochłanianie w szkle musi odbić się na transmisji.

Jakby tego było mało, już sam rzut oka na odbicia od obiektywów i okularów pokazuje, że choć kolorystyka powłok jest tutaj podobna, to trudno uznać ją za dokładnie taką samą.

I faktycznie oba omawiane czynniki spowodowały, że wynikowy wykres transmisji modelu 10x50 jest inny niż ten obserwowany u 8x50. Możemy go obejrzeć poniżej.

Jak widać, jest on trochę mniej nachylony niż u SFL 8x50, przez co SLF 10x50 ma lepsze i prawie idealne odwzorowanie kolorów. Niestety obserwowane tutaj wartości są niższe od modelu 8x50 i od tego, co deklaruje producent. Średnia z centrum zakresu widzialnego wynosi 87.5% i jest około 2-3% niższa od tego, czego moglibyśmy oczekiwać od tej klasy sprzętu. Najwyższy wynik sięga 88.2% i odnotowaliśmy go dla długości fali 502 nm. Na pochwałę zasługuje za to utrzymanie wysokiej transmisji w świetle niebieskim i fioletowym. Wynik powyżej 85% obserwujemy nawet dla okolic 415 nm, a to powoduje, że nasze oko odbiera obraz SFL-a jako jasny, czysty i bardzo klarowny.

Choć padło tutaj trochę słów krytyki, nie wynikają one ze słabych osiągów Zeissa, lecz raczej z naszych wysokich wymagań. W ogólności transmisja jest przecież dobra, dla krótszych długości fal wręcz świetna, a wykres prawie idealnie płaski, co daje doskonałe odwzorowanie kolorów.

W podobnym tonie można wypowiadać się o drugiej wadzie modelu SFL 10x50, czyli zbyt dużej aberracji chromatycznej na brzegu pola oraz faktowi, że momentami można ją dojrzeć także w centrum. Z jednej strony, w tej klasie sprzętu i po deklaracjach producenta odnośnie wysokiej klasy elementów niskodysperyjnych (UHD), które zastosowano w obiektywach, można mieć tutaj wysokie oczekiwania. Jednocześnie trzeba pamiętać, że wszystkie 50-tki z linii SFL są stosunkowo krótkimi lornetkami ze środkiem ciężkości przesuniętym blisko oczodołów, a to powoduje bardzo komfortowy uchwyt i daje możliwość świetnego ustabilizowania lornetki w rękach oraz przy oku.

Małe rozmiary oznaczają zastosowanie bardzo światłosilnych obiektywów, a to znacznie podwyższa poprzeczkę w kwestii korygowania aberracji chromatycznej. Zeiss zdecydował się więc tutaj na lekki kompromis i mi osobiście takie rozwiązanie się podoba. Przecież główna idea serii SFL wiąże się z trzymaniem wagi i rozmiarów lornetki na wodzy. Mówiąc inaczej, wolę obecną sytuację niż trochę dłuższy korpus z trochę mniejszą aberracją chromatyczną, bo wiem, jak komfortowo używa się lornetki o tak umiarkowanych rozmiarach i jak świetnie leży ona w rękach oraz przy oku.

Dużo czasu poświęciliśmy może nie wpadkom, ale pewnego rodzaju niedociągnięciom, trzeba więc dać temu przeciwwagę, bo przecież Zeiss SFL 10x50 ma cały szereg istotnych zalet. Dostajemy tutaj bardzo duże i zgodne z deklaracjami pole widzenia, które zostało okraszone bardzo komfortowym odstępem źrenicy. Na dodatek, Zeiss pozwala ustawiać ostrość już od 1.80 metra, co jest świetnym wynikiem, bo mało która 50-tka schodzi tutaj do wartości poniżej 2 metrów. Uzyskiwany obraz jest jasny, kontrastowy, ma neutralną kolorystykę i jest świetnie skorygowany pod względem większości wad optycznych. Do tego dochodzi bardzo dobre wyczernienie w środku, które połączone z wysokiej klasy powłokami daje naprawdę dobrą pracę pod ostre światło. Sam wygląd źrenic wyjściowych i ich okolic może być stawiany za wzór. Przy tak małych rozmiarach i wadze udało się dostarczyć praktycznie idealnie okrągłe i pozbawione winietowania mechanicznego źrenice, które widnieją na prawie całkowicie czarnym tle. Brawo!

Podsumowując, Zeissem SFL 10x50 obserwowało mi się tak dobrze, że trudno było mi go odkleić od oczodołów. Radość z użytkowania tak dobrze zaprojektowanego i wykonanego sprzętu była naprawdę spora. Premierę Zeissa w postaci rozszerzenia linii SFL o modele o średnicy obiektywu 50 mm uważam więc za doskonałą decyzję i myślę, że model 10x50 może zabrać sporo klientów znacznie droższej propozycji Swarovskiego w postaci NL Pure 10x52. Kupując Zeissa SFL 10x50 dostajemy przecież optykę najwyższej klasy, a w porównaniu do NL Pure w kieszeni zostaje nam ponad 6000 złotych.

Komentarze czytelników (2)
  1. sicowi7343
    sicowi7343 30 października 2026, 16:36

    Rynek fotograficzny w Polsce juz nasycony, kazdy juz ma to co potrzebuje, teraz czas kupowac lornetki... bo biznes musi sie krecic!

  2. Arek
    Arek 30 października 2026, 17:09

    To Optyczne wyprzedziło swoje czasy, bo zaczynało od testów lornetek :)

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.