| Rzeczywisty rozmiar obiektywów |
Lewy: 50.05+/-
0.05 mm
Prawy: 50.02+/-
0.05 mm
|
8 / 8.0 pkt |
| Rzeczywiste powiększenie |
9.97+/-
0.05 raza
|
3 / 3.0 pkt |
| Sprawność optyczna |
87.5+/-
1%
|
15 / 25.0 pkt |
| Aberracja chromatyczna |
Mała w centrum, spora na brzegu. |
5.2 / 10.0 pkt |
| Astygmatyzm |
Bardzo mały. |
8.5 / 10.0 pkt |
| Dystorsja |
Odległość pierwszej zakrzywionej linii od centrum pola w stosunku do promienia pola widzenia: 62% ± 4% |
7 / 10.0 pkt |
| Koma |
Pojawia się w odległości około 70% promienia pola widzenia i na samym brzegu jest na granicy poziomu małego i średniego. |
7.4 / 10.0 pkt |
| Nieostrość obrazu |
Nieostrość pojawia się w odległości 88% ± 3% od centrum pola widzenia. |
7.5 / 10.0 pkt |
| Pociemnienie brzegowe |
Znikome. |
4.8 / 5.0 pkt |
| Odwzorowanie bieli |
Absolutnie minimalny odcień żółci i zieleni. Bardzo płaski wykres transmisji. |
4.9 / 5.0 pkt |
| Kolimacja osi |
Wzorowa. |
5 / 5.0 pkt |
| Wewnętrzne odblaski |
| Lewy: |
Prawy:
|
 |
 |
Okrągłe źrenice na czarnym tle - prawie ideał. Jednocześnie bardzo dobra praca pod ostre światło zarówno w dzień, jak i w nocy. |
4.7 / 5.0 pkt |
| Obudowa |
Stosunkowo krótka i o umiarkowanej wadze jak na klasę 50 mm. Rzeczywista waga wynosi 871 gramów i idealnie zgadza się z deklaracjami producenta. Obudowa wykonana z kompozytów magnezowych i obita dobrej klasy, matową, czarną gumą, która zapewnia stabilny uchwyt. Guma prawidłowo przylega do całego korpusu lornetki, ale lekko odchodzi przy obiektywach. Gumowane muszle okularowe o pięciu stopniach wysuwu i o średnicy 42 mm. Bardzo dobrze leżą przy oku. Lornetka wyprodukowana w Japonii. |
7.5 / 8.0 pkt |
| Ogniskowanie |
Duża, gumowana i karbowana śruba centralna, która pracuje płynnie i z prawidłowym oporem. Przebieg całego zakresu wymaga obrotu o kąt około 510 stopni. Korekta dioptrażu na prawym okularze, rusza zewnętrzną soczewką. W tej klasie sprzętu chciałoby się mieć wszystkie ruchy elementów optycznych wewnątrz lornetki. |
4.5 / 5.0 pkt |
| Wyjście na statyw |
Jest z dość dobrym dostępem. |
3 / 3.0 pkt |
| Rozstaw okularów |
od 55.4 do 75.1 mm
|
5 / 6.0 pkt |
| Min. odległość ostrego widzenia |
1.80 metra. |
2 / 2.0 pkt |
| Okulary |
O polu własnym 70.3 stopnia (wg wzoru uproszczonego) i 63.1 stopnia (wg wzoru tangensowego). |
16 / 20.0 pkt |
| Pole widzenia |
Zmierzone przez nas wyniosło 7.05 +\- 0.03 stopnia i było zgodne z tym podanym w specyfikacjach. Pole świetne jak na tę klasę sprzętu. |
8 / 8.0 pkt |
| Wyczernienie i kurz wewnątrz tubusa |
Wewnętrzne tubusy ciemne i gęsto karbowane na całej długości. Mogłyby być ciemniejsze i bardziej matowe, ale i tak wszystko wygląda tutaj dobrze. Denko pryzmatów ciemno-szare. Trochę drobnych pyłków na pryzmatach. |
4 / 5.0 pkt |
| Winietowanie centralne |
| Lewy: |
Prawy:
|
 |
 |
OL: 0.29%, OP: 0.28%. |
8 / 8.0 pkt |
| Jakość pryzmatów |
Wysokiej klasy BaK-4. |
8 / 8.0 pkt |
| Powłoki antyodblaskowe |
Zielono-żółto-różowe na obiektywach, różowo-zielone na pryzmatach, różowo-żółto-zielone na okularach. Intensywność mała. |
5 / 5.0 pkt |
| Gwarancja [w latach] |
10 |
4.5 / 6.0 pkt |
| Wynik ostateczny |
82.4%
|
156.5 / 190 pkt
|
| Wynik Ekono |
|
0pkt. |
Podsumowanie
Zalety:
- solidna, uszczelniona, a jednocześnie kompaktowa obudowa,
- bardzo duże i w większości ostre pole widzenia,
- dobra transmisja,
- świetne odwzorowanie kolorów,
- bardzo dobrze korygowany astygmatyzm,
- umiarkowana aberracja chromatyczna w centrum pola,
- niewielka dystorsja,
- mała koma,
- znikome pociemnienie na brzegu pola widzenia,
- obraz ostry już od 1.80 metra,
- dobre wyczernienie i czystość wewnątrz tubusów,
- świetnej jakości powłoki,
- wysokiej klasy pryzmaty ze szkła BaK-4,
- okrągłe źrenice na stosunkowo ciemnym tle.
Wady:
- wyraźna aberracja chromatyczna na brzegu pola widzenia.
W uprzednio testowanym przez nas modelu SFL 8x50 naszą uwagę zwróciła wysoka transmisja, która uśredniona w centrum zakresu widzialnego lekko przekraczała 90%, a w najwyższym punkcie sięgała 91.5%. Choć Zeiss dla całej linii SFL deklaruje wartość sięgającą 90%, mieliśmy wątpliwości odnośnie tego, że model 10x50 okaże się tutaj tak samo dobry, jak 8x50. Wiązało się to z tym, że "dziesiątka" ma zauważalnie większe pole widzenia okularu, a to oznacza jego bardziej skomplikowaną konstrukcję optyczną. Logicznym jest więc założenie, że więcej soczewek, więcej granic powietrze-szkło i większe pochłanianie w szkle musi odbić się na transmisji.
Jakby tego było mało, już sam rzut oka na odbicia od obiektywów i okularów pokazuje, że choć kolorystyka powłok jest tutaj podobna, to trudno uznać ją za dokładnie taką samą.
I faktycznie oba omawiane czynniki spowodowały, że wynikowy wykres transmisji modelu 10x50 jest inny niż ten obserwowany u 8x50. Możemy go obejrzeć poniżej.
Jak widać, jest on trochę mniej nachylony niż u SFL 8x50, przez co SLF 10x50 ma lepsze i prawie idealne odwzorowanie kolorów. Niestety obserwowane tutaj wartości są niższe od modelu 8x50 i od tego, co deklaruje producent. Średnia z centrum zakresu widzialnego wynosi 87.5% i jest około 2-3% niższa od tego, czego moglibyśmy oczekiwać od tej klasy sprzętu. Najwyższy wynik sięga 88.2% i odnotowaliśmy go dla długości fali 502 nm. Na pochwałę zasługuje za to utrzymanie wysokiej transmisji w świetle niebieskim i fioletowym. Wynik powyżej 85% obserwujemy nawet dla okolic 415 nm, a to powoduje, że nasze oko odbiera obraz SFL-a jako jasny, czysty i bardzo klarowny.
Choć padło tutaj trochę słów krytyki, nie wynikają one ze słabych osiągów Zeissa, lecz raczej z naszych wysokich wymagań. W ogólności transmisja jest przecież dobra, dla krótszych długości fal wręcz świetna, a wykres prawie idealnie płaski, co daje doskonałe odwzorowanie kolorów.
W podobnym tonie można wypowiadać się o drugiej wadzie modelu SFL 10x50, czyli zbyt dużej aberracji chromatycznej na brzegu pola oraz faktowi, że momentami można ją dojrzeć także w centrum. Z jednej strony, w tej klasie sprzętu i po deklaracjach producenta odnośnie wysokiej klasy elementów niskodysperyjnych (UHD), które zastosowano w obiektywach, można mieć tutaj wysokie oczekiwania. Jednocześnie trzeba pamiętać, że wszystkie 50-tki z linii SFL są stosunkowo krótkimi lornetkami ze środkiem ciężkości przesuniętym blisko oczodołów, a to powoduje bardzo komfortowy uchwyt i daje możliwość świetnego ustabilizowania lornetki w rękach oraz przy oku.
Małe rozmiary oznaczają zastosowanie bardzo światłosilnych obiektywów, a to znacznie podwyższa poprzeczkę w kwestii korygowania aberracji chromatycznej. Zeiss zdecydował się więc tutaj na lekki kompromis i mi osobiście takie rozwiązanie się podoba. Przecież główna idea serii SFL wiąże się z trzymaniem wagi i rozmiarów lornetki na wodzy. Mówiąc inaczej, wolę obecną sytuację niż trochę dłuższy korpus z trochę mniejszą aberracją chromatyczną, bo wiem, jak komfortowo używa się lornetki o tak umiarkowanych rozmiarach i jak świetnie leży ona w rękach oraz przy oku.
Dużo czasu poświęciliśmy może nie wpadkom, ale pewnego rodzaju niedociągnięciom, trzeba więc dać temu przeciwwagę, bo przecież Zeiss SFL 10x50 ma cały szereg istotnych zalet. Dostajemy tutaj bardzo duże i zgodne z deklaracjami pole widzenia, które zostało okraszone bardzo komfortowym odstępem źrenicy. Na dodatek, Zeiss pozwala ustawiać ostrość już od 1.80 metra, co jest świetnym wynikiem, bo mało która 50-tka schodzi tutaj do wartości poniżej 2 metrów. Uzyskiwany obraz jest jasny, kontrastowy, ma neutralną kolorystykę i jest świetnie skorygowany pod względem większości wad optycznych. Do tego dochodzi bardzo dobre wyczernienie w środku, które połączone z wysokiej klasy powłokami daje naprawdę dobrą pracę pod ostre światło. Sam wygląd źrenic wyjściowych i ich okolic może być stawiany za wzór. Przy tak małych rozmiarach i wadze udało się dostarczyć praktycznie idealnie okrągłe i pozbawione winietowania mechanicznego źrenice, które widnieją na prawie całkowicie czarnym tle. Brawo!
Podsumowując, Zeissem SFL 10x50 obserwowało mi się tak dobrze, że trudno było mi go odkleić od oczodołów. Radość z użytkowania tak dobrze zaprojektowanego i wykonanego sprzętu była naprawdę spora. Premierę Zeissa w postaci rozszerzenia linii SFL o modele o średnicy obiektywu 50 mm uważam więc za doskonałą decyzję i myślę, że model 10x50 może zabrać sporo klientów znacznie droższej propozycji Swarovskiego w postaci NL Pure 10x52. Kupując Zeissa SFL 10x50 dostajemy przecież optykę najwyższej klasy, a w porównaniu do NL Pure w kieszeni zostaje nam ponad 6000 złotych.
Rynek fotograficzny w Polsce juz nasycony, kazdy juz ma to co potrzebuje, teraz czas kupowac lornetki... bo biznes musi sie krecic!
To Optyczne wyprzedziło swoje czasy, bo zaczynało od testów lornetek :)