Panasonic Lumix L1 już w Polsce
Przedstawicielstwo Panasonic Polska poinformowało o wprowadzeniu najnowszej lustrzanki cyfrowej Panasonica na rynek (o tym aparacie informowaliśmy już Państwa w artykule Pierwsza lustrzanka Panasonica). Jak na ekskluzywną lustrzankę przystało, sugerowana cena korpusu wraz z obiektywem LEICA D VARIO - ELMARIT 14-50mm/F2.8-3.5, wynosi 7999 zł brutto. Na szczęście dystrybutorzy nie wzięli sobie do serca wytycznych producenta i w sklepach internetowych możemy ten zestaw nabyć za kwotę niższą o 1400 zł.
Trudno powiedzieć czy cena jest adekwatna do produktu. Z pewnością spora część tej kwoty to koszt obiektywu Leica, który poza dobrymi właściwościami optycznymi wyposażony jest w stabilizację obrazu. Szkoda, że nie można kupić osobno body i obiektywu (przynajmniej na razie).
Dużą zaletą Panasonica L1 jest kompatybilność z systemem cztery - trzecie, który pozwala stosować w nim obiektywy z innych aparatów zgodnych z tym systemem. Dzięki temu mamy dostęp do sporej liczby obiektywów, m.in. szkieł ZUIKO czy Sigmy.
Dokładna specyfikacja dostępna jest tutaj. Poniżej można obejrzeć zdjęcia aparatu.




Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
wyglad odstrasza, ;-)
Cena odstrasza!
zdjecia na ISO 1600 tez odstraszają. Wszystko odstrasza. To chyba będzie hit !!!! ;-)
wstrzymajmy sie z ocenami zanim go nie przetestujemy. Aparaty Panasonica maja wysokie szumy, bo maja duze upakowanie pikseli na jednostke powierzchni. W tym wypadku mysle, ze mozemy miec do czynienie z ciekawa konstrukcja. Niewygorowana liczba pikseli tez wskazuje na rozsadek konstruktorow. Watpie by ryzykowali blamaz przy swej pierwzej lustrzance. Ale jak pisalme, poczekamy, zobaczymy...
A mi się wygląd bardzo podoba.
Mnie nawet bardzo, ale wolałbym jednak więcej tych pixeli, zwłaszcza za te cene.
Olek E330 z procesorem Panasonica. Chętnie pobawię się cackiem. A szum (dla szumofobów) w RAWach będzie taki sam jak w E330 (ta sama matryca), w JPEGach zależy jak agresywne odszumianie zastosowali programiści. Wygląd mi się podoba, ergonomia wygląda bardzo przyzwoicie. Zobaczymy jakie będzie wrażenie jak wezmę go do ręki.
Pięęęęęęęęęękny jest :)
design inny i piekny - chyba im to wlosi projektowali
sorry za doubla
ale to jest fajne: 1/4000 s do 60 s, ekspozycja z czasem B (w przybliżeniu aż do 8 minut)
To będzie taki produkt dla bogatego fana Leici. Myśle, ze cena jest za niska. Przy takiej cenie ma paru konkurentów. A jakby tak kosztował dwa razy więcej to byłby bezkonkurencyjny. To byłby wtedy taki piękny mebel do postawienia na kominku
Ale tak na poważnie... Cenę być moze robi też obiektyw. Jesli byłby klasy powiedzmy Canona 17-55 f/2.8 IS, to sie może okazać że w sumie samo body nie jest tak potwornie drogie
pierwsze zdjecia z tego aparatu wieja groza jesli chodzi o szum - wysoki, grupujacy sie w plamy kolorystczne. niedobsz... a taki ladny i taaaki obiektyw...
Obiektyw wygląda potężnie ;) Mam podobne wrażenie jak wtedy gdy pierwszy raz zobaczyłem D7D z 17-35 :)
jak będzie dostępny test aparatu (mam nadzieję, że wkrótce się pojawi), to się okaże, czy cena wynika tylko z napisu "Leica", czy z jakości i uzyskiwanych parametrów; według mnie Panas jednak nie poradzi sobie z konkurencją Canona 400D i nie pomoże mu w tym nawet stabilizator w obiektywie :-(
Benedykt: Panas to inna półka sprzętu niż c 400d
Gustaff: wyższa ??? ;-)
Wszystko zależy od jakości zdjęć Panasonica. Jeśli będzie akceptowalna, to zestaw panasonica za 6500 zł może okazać się znacznie lepszym rozwiązaniem niż 400D + 17-55 f/2.8 IS, który wyniesie nas ponad 7000 zł...
Arku i O wiele ładniejszym... dodam :D
Super wyglada - tak oldskulowo jak sie da! Nie wiem tylko czy nie umieszczenie liniowe wizjera nie jest przypadkiem porażką - wyobraźcie sobie celowanie prawym okiem i jednoczesne merdanie obiektywem lewą ręką - mnie się wydaje, że takie napięcię mięśni nie będzie sprzyjało ani długim sesjom ani stabilności w trzymaniu sprzęta (chociaż może właśnie dlatego ma O.I.S.).
;-)