Canon PowerShot G7
Canon przedstawił swój najnowszy cyfrowy aparat - PowerShot G7. Należy on do segmentu zaawansowanych kompaktów. Wyposażony został w matrycę CCD 1/1.8 cala o rozdzielczości 10 MPix oraz zaawansowany procesor obrazu Digic III. Obraz "rysowany" jest przez obiektyw o 6x zoomie optycznym (zakres ogniskowych 7.4 - 44 mm co odpowiada obiektywowi 35 - 210 mm dla błony 35 mm) o świetle f/2.8 - 4.8. Całość zamknięta jest w solidnej i gustownej obudowie w stylu retro.
Aby poprawić jakość zdjęć Canon daje nam do dyspozycji optyczną stabilizację obrazu (dobrze znany system O.I.S.). Elementy obiektywu pokryte są warstwami antyodblaskowymi w technologii SR, której zadaniem jest całkowite wyeliminowanie duszków i flar pojawiających się przy zdjęciach "pod Słońce".
Z ciekawych funkcji aparatu należy wymienić: 2.5 calowy wyświetlacz LCD zbudowany z 207 000 punktów, polskojęzyczne menu, zaawansowany autofokus bazujący na systemie TTL, zakres czułości do 1600 ISO (w trybie High Auto ISO do 3200), 13 trybów fotografowania. Istnieje również możliwość nagrywania klipów filmowych w rozdzielczości 1024 x 768, ale tylko z prędkością 15 kl./s co raczej nie zadowoli użytkowników.
Cena Canona nie jest jeszcze znana, ale zapewne nie będzie niższa niż 650$. Model ten nie zawiera zbyt wielu ciekawych funkcji charakterystycznych dla kompaktów, w związku z czym, w tej kategorii, bardzo trudno będzie mu się wybić wśród produktów konkurencji. Choć z drugiej strony nie bogactwo funkcji lecz jakość uzyskiwanych obrazów były głównymi atutami serii G i na to chyba będziemy mogli liczyć.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Niestety G7 nie będzie posiadał szerokiego kąta, tylko zwykłe 35 mm.
Zapewne w obawie o sprzedaż 400D Canon pozbawi go formatu RAW.
Niestety to prawda - G7 jest pozbawiony zapisu w trybie RAW
Natomiast cena sugerowana 550$, w Szwecji 4999 SEK, co sie bezposrednio przeklada na okolo 2100 PLN, ciekawe jak bedzie w Polsce...
Seria G zawsze mi się podobała, ale do czasów G5... to to teraz... bez RAW'a... to kiszka. Canon chyb sobie gola strzela i będzie to pewnie gwóźdź do trumny dla tej serii.
Amatorskie lustrzanki stale tanieją, więc nie ma co się dziwić, że dotąd popularne "zaawansowane kompakty" będą im ustępować miejsca.
Canon się tym specjalnie nie martwi :)
Mówiąc szczerze – spieprzyli! G5/G6 to były świetne aparaty, G7 niestety został mocno okrojony:
- brak RAWa
- brak obrotowego wyświetlacza (!!)
- gorszy, ciemniejszy obiektyw
Zgadzam sie, porazka - obiektyw ciemny jak w serii A6xx, brak RAWow i pewnie bezuzyteczne ISO >400
Mamut - 28 - 210 mm, czytac potrafimy ?? :)
dla mnie G7 to porazka brak: raw; obrotowego LCD; BP-511; kart CF; f-2.8 zamiast f-2.0 (jak w moim G5 lub nastepcy G6) ISO80 ;
Mamut - masz racje 35-210 a nie jak napisano powyzej 28-210, jest blad!
UWAGA, Arku jest błąd w obliczeniu zakresu zooma ! Zakres 7.4-44.4mm * (współczynnik dla błony 35 mm) 4.85 = 36-215mm. Pozatym myślę, że lepiej by Canon zrobił dając mu zoom 28-140 f2. G6 ma 35-140 f2.
Przepraszam, Konradzie jest błąd. Jakoś przyzwyczaiłem się do Arka.
...a juz myślałem, że będzie kontynuacja tej udanej serii. To nie jest G tylko g
przepraszam za blad, juz poprawilem