Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test aparatu

Panasonic Lumix DMC-GX80 - test aparatu

12 lipca 2016
Szymon Starczewski Komentarze: 45

9. Podsumowanie

Dotarliśmy do ostatniego rozdziału naszego testu. Podsumujmy zatem wyniki Panasonika GX80 w poszczególnych kategoriach.

Panasonic Lumix DMC-GX80 - Podsumowanie

Budowa, jakość wykonania i funkcjonalność



- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pod względem wielkości i ciężaru korpusu Panasonikowi GX80 bliżej jest do modelu GX7 niż GX8. Szerokość i wysokość obu modeli są niemal identyczne. Wyraźniejszą różnicę, ponad 1 cm, widać jedynie w grubości. Do jakości wykonania aparatu nie mamy większych zastrzeżeń. Konstrukcja wygląda na solidną, zachowuje należytą sztywność, a poszczególne elementy obudowy są dobrze do siebie dopasowane. Na jakość użytych materiałów raczej nie można narzekać, aczkolwiek producent nie chwali się użyciem stopu magnezu w konstrukcji korpusu. Nie ma też co liczyć na uszczelnienia chroniące aparat przed niekorzystnym wpływem warunków zewnętrznych.

W Panasoniku GX80, w zakresie elementów sterujących, odnajdziemy sporo podobieństw do rozwiązań z modelu GX7. Można jednak odnaleźć pewne różnice na tylnej ściance. Niektóre z przycisków mają inne funkcje, a inne zmieniły miejsce położenia. Ogólnie jednak funkcjonalność elementów sterujących jest podobna do tej w GX7 i oceniamy ją pozytywnie.

Menu w GX80 zostało zorganizowane w analogiczny sposób jak w innych bezlusterkowcach Panasonika. Trzeba przyznać, że jest ono bogate w różnego rodzaju opcje i ustawienia, zatem skonfigurowanie aparatu pod własne potrzeby nie powinno stanowić problemu. Warto również pochwalić podręczne menu, które dostępne jest w dwóch postaciach: predefiniowanej lub ustalanej przez użytkownika.

W kategorii wyświetlacza również widać duże podobieństwo do modelu GX7. Mamy bowiem do czynienia z ekranem typu LCD (a nie OLED jak w GX8), o takiej samej wielkości (przekątna 3 cale) i rozdzielczości (1 040 tys. punktów). Wyświetlacz możemy odchylać w górę (maksymalnie do 80 stopni) oraz w dół (do 45 stopni). Tak jak w innych bezlusterkowcach Panasonika, ekran umożliwia dotykową obsługę i rozwiązanie to oferuje porównywalnie dobrą funkcjonalność jak w innych Lumiksach. Obraz generowany przez wyświetlacz charakteryzuje się dobrą jakością, ale praca w ostrym słońcu nie zachwyca. W takiej sytuacji odbicia otoczenia są łatwo zauważalne i niestety potrafią czasami przeszkadzać.

Podobnie jak we wcześniejszych GX-ach w najnowszym również zastosowano elektroniczny wizjer. W tym przypadku także można zauważyć sporo podobieństw do GX7. W GX80 wizjer ma rozdzielczość 2 764 800 punktów, proporcje obrazu 16:9, powiększenie: 1.39x, a punkt oczny wynosi 17.5 mm. Niestety, w przeciwieństwie do wcześniejszych modeli nie mamy możliwości odchylania wizjera w górę. Obraz w wizjerze robi pozytywne wrażenie. W dobrych warunkach oświetleniowych trudno mu w zasadzie cokolwiek zarzucić. Przy gorszym świetle daje się jednak zauważyć smużenie, choć nie jest ono szczególnie uciążliwe.

Zaletą testowanego Lumiksa jest również rozbudowany tryb filmowania. Do dyspozycji mamy nagrywanie filmów 4K, Full HD i HD oraz pełną kontrolę ekspozycji. W trybie rejestracji możemy się wspomagać takimi funkcjami jak: focus-peaking, zebra, dotykowe sterowanie, czy filtry efektowe.

Użytkowanie i ergonomia

W kategorii wygody użytkowania GX80 wypada podobnie do modelu GX7. Aparat całkiem wygodnie leży w dłoni, a rękojeść zapewnia dobre podparcie dla palców. Materiał który ją pokrywa charakteryzuje się dobrą przyczepnością i pozytywnie wpływa na komfort pracy. Na wygodę obsługi aparatu wpływ ma dobra ergonomia elementów sterujących. Dwa pokrętła w połączeniu z dostępnymi przyciskami, możliwością programowania niektórych z nich oraz podręcznym menu zapewniają szybki i swobodny dostęp do sporej ilości ustawień.

Szybkość pracy GX80 jest w pełni zadowalająca, nie zauważyliśmy bowiem żadnych irytujących opóźnień. Bez wątpienia istotną zaletą aparatu jest również tryb seryjny. Przy fotografowaniu z użyciem migawki mechanicznej dysponujemy prędkością 8 kl/s, a po aktywacji migawki elektronicznej – 10 kl/s. W trakcie testów jedynie przy fotografowaniu w RAW-ach z użyciem migawki mechanicznej GX80 miał problem z osiągnięciem deklarowanej prędkości, notując jedynie 6.7 kl/s. Warto również pochwalić sporą pojemność bufora, która pozawala zmieścić w serii sporą liczbę zdjęć, szczególnie przy fotografowaniu w JPEG-ach. Oczywiście w nowym Lumiksie nie zabrakło zdjęć 4K (8 Mpix) zapisywanych w tempie 30 kl/s.

Panasonic GX80 to trzeci model w tej serii, w którym zastosowano system stabilizacji matrycy. Co warte odnotowania, w testowanym Lumiksie mamy do czynienia z nowym systemem 5-osiowym. Podobnie jak GX8, model GX80 oferuje funkcję Dual I.S. łączącą działanie stabilizacji obiektywu i matrycy, przy czym dotyczy to jedynie obiektywów marki Panasonic. Test skuteczności stabilizacji miło nas zaskoczył. Po słabych wynikach jakie notowaliśmy w testach GX7 i GX8 okazało się, że GX80 może się pochwalić skutecznością stabilizacji na poziomie 3.5 EV. Co prawda podczas testu nie zanotowaliśmy dodatkowego zysku z działania funkcji Dual I.S., ale do dyspozycji mieliśmy jedynie kitowy obiektyw G VARIO 12-32 mm f/3.5-5.6 ASPH. M.O.I.S. Niewykluczone, że funkcja ta może charakteryzować się większą skutecznością w przypadku obiektywów o dłuższych ogniskowych.

W testowanym Panasoniku warto pochwalić możliwość wykonywania zdjęć poklatkowych. Do dyspozycji mamy dwa tryby różniące się sposobem fotografowania. Plusem jest także funkcja pozwalająca na stworzenie bezpośrednio w aparacie filmu poklatkowego z wykonanych zdjęć. Wbudowany moduł Wi-Fi z pewnością docenią użytkownicy chcący zdalnie sterować aparatem z poziomu smartfonu, czy tabletu. Oczywiście można go również wykorzystać do bezprzewodowej komunikacji z innymi urządzeniami. Nie do końca skuteczny okazał się system automatycznego czyszczenia matrycy. Nie był bowiem w stanie usunąć pojedynczych drobin kurzu, które osiadły na sensorze w trakcie testowania aparatu.

Ciekawym rozwiązaniem w GX80, wykorzystującym technologię zdjęć 4K jest funkcja Post Focus, czyli możliwość wybierania obszaru ustawienia ostrości już po wykonaniu zdjęcia. Aparat wykonuje po prostu serię zdjęć w rozdzielczości 4K z szybkością 30 kl/s z jednoczesnym przesuwaniem punktu ostrości. Dzięki temu już po fakcie możemy ustalić, w którym obszarze kadru chcemy mieć ostrość.

Do szybkości działania autofokusa w GX80 nie mamy w zasadzie zastrzeżeń. W dobrych warunkach oświetleniowych ustawianie ostrości następuje bardzo szybko. Pod tym względem testowany aparat może spokojnie konkurować z bezlusterkowcami innych marek. W kategorii celności jednak testowany Lumix nie zachwycił wynikami. Co prawda przy świetle 5500K jego skuteczność można uznać za niezłą, ale w świetle żarowym jest już gorzej. Ponadto, konkurencyjne aparaty poradziły sobie zauważalnie lepiej w tej kategorii. Do pracy systemu pomiaru światła natomiast nie mamy większych zastrzeżeń.

Rozdzielczość

Zanotowane przez nas wyniki testu rozdzielczości w przypadku GX80 stoją na dobrym poziomie. W rezultatach widać wyraźną przewagę nad modelem GX7, wyposażonym w matrycę o takiej samej rozdzielczości. Owa przewaga jest częściowo spowodowana tym, że w teście GX7 korzystaliśmy jedynie z obiektywu Olympus M.Zuiko Digital 45 mm f/1.8, natomiast w aktualnym teście użyliśmy dodatkowo Sigmy A 60 mm f/2.8 DN oraz C 30 mm f/1.4 DC DN, które charakteryzują się lepszą zdolnością rozdzielczą. Jednak w wynikach GX80 widać również przewagę, gdy weźmiemy pod uwagę jedynie rezultaty ze wspomnianego obiektywu Olympusa. Matryca nowego Lumiksa bowiem, została zupełnie pozbawiona filtra AA, podczas gdy model GX7 takowy filtr posiada, choć jego moc jest osłabiona.

Brak filtra antyaliasingowego skutkuje sporym prawdopodobieństwem wystąpienia efektu mory. Ten w przypadku GX80 daje się również zauważyć. Co prawda, w GX80 zastosowano rozwiązanie mające na celu zmniejszenie intensywności tego efektu, jednak w praktyce jego działanie wydaje się być raczej umiarkowane.

Balans bieli

W GX80 nie obserwujemy większych problemów z pracą balansu bieli. Przy świetle naturalnym zarówno w trybie automatycznym, jaki i przy ustawieniach naturalnych, błędy koloru utrzymują się na niskim poziomie. Tradycyjnie sporą wartość błędu obserwujemy dla automatyki przy świetle żarowym. W takiej sytuacji zastosowanie dedykowanego ustawienia lub odpowiedniej temperatury barwowej pozwala na zauważalne jego zmniejszenie. W kategorii nasycenie koloru, również nie mamy większych zastrzeżeń do testowanego aparatu. W większości sprawdzonych przez nas przypadków zanotowane wartości w niewielkim stopniu odstają od 100%.

Jakość obrazu w JPEG

Jakość JPEG-ów z GX80 w szerokim zakresie czułości utrzymuje się na dobrym poziomie. Nawet przy ISO 6400 szum jest ledwie widoczny, a wyraźniejsze pogorszenie obrazu następuje przy ISO 12800. Na maksymalnej czułości jakość zdjęcia jest już jednak słaba. Odszumiania JPEG-ów na wysokich czułościach nie można wyłączyć, jednak przy ustawieniu minimalnej intensywności tego procesu, działa on efektywnie. Do ISO 6400 włącznie, zauważalnie ogranicza wzrost zaszumienia, a jednocześnie nie powoduje drastycznej degradacji szczegółów obrazu.

W GX80 mamy do dyspozycji 11-stopniową skalę wyostrzania JPEG-ów (od −5 do +5). Dla ustawienia minimalnego, zdjęcia są wyostrzane w zauważalnym stopniu. Dla wartości dodatnich proces ten jest już intensywny i odradzamy stosowanie tych ustawień.

Podobnie jak w innych bezlusterkowych Lumiksach, w GX80 znajdziemy sporo funkcji umożliwiających modyfikowanie wyglądu JPEG-ów. Poza obszernym zbiorem filtrów efektowych do dyspozycji mamy także funkcje pozwalające na kontrolę rozpiętości tonalnej rejestrowanych zdjęć (Jasne/Zaciemnione, Inteligentna dynamika, tryb HDR). Warto także wspomnieć o funkcji automatycznego wykonywania zdjęć panoramicznych.

Jakość obrazu i szumy w RAW

Do jakości surowych zdjęć nie można mieć dużych zastrzeżeń. W szerokim zakresie czułości obraz prezentuje się naprawdę nieźle. Przy ISO 1600-3200 szum jest już widoczny, ale jego poziom można uznać za umiarkowany. Obraz zaczyna wyglądać słabo dopiero na dwóch najwyższych czułościach, gdzie zaszumienie w istotnym stopniu psuje jego jakość. W odniesieniu do konkurencji jakość RAW-ów jest podobna do tych z Olympusa OM-D E-M10 MkII. Panasonic GX80 przegrywa jednak nieznacznie pod tym względem z Fujifilm X-E2s.

W kategorii prądu ciemnego sytuacja wygląda nieźle do ISO 800 bowiem otrzymane rozkłady są dobrze odseparowane od zera, a statystyka jest prawidłowa. Niestety od ISO 1600 histogramy mają bardzo nieregularne kształty, z wyraźnym pikiem w okolicy zera, a statystyka się załamuje (wartość odchylenia standardowego przekracza średnią wartość sygnału). Same darki w sporym zakresie czułości pokazują pewne niejednorodności w postaci bardziej zaszumionych brzegów kadru, a na najwyższych ISO można też zauważyć nieznaczne oznaki bandingu.

Zakres i dynamika tonalna

Jeśli chodzi o zakres tonalny, GX80 dla ISO 200 notuje rezultat 8 bitów, co nie jest rewelacyjnym wynikiem, ale gwarantuje gładkie przejścia tonalne. Dynamika tonalna dla tej czułości natomiast, wyniosła 7.4 EV przy SNR=10. To również nie jest zachwycający wynik, bowiem model GX8 może pochwalić się rezultatem na poziomie 8 EV, a Olympus E-M10 MkII nawet 8.2 EV. Dla pozostałych kryteriów sytuacja przedstawia się podobnie. Dla SNR=1 maksymalny wynik GX80 sięga 11.2 EV. Do 12 EV, do których powinien się zbliżać przy 12-bitowym zapisie RAW-ów, nieco zatem brakuje.

Badanie zachowania fotodiod matrycy pokazało, że wszystkie czułości, przedstawione jako średnie wartości ze wszystkich grup senseli, są poniżej wartości nominalnych (niemal o 1 EV dla sporego zakresu ISO). Pojemność studni potencjału dla bazowej czułości to około 32 ke-, natomiast punkt wzmocnienia jednostkowego wypada dla czułości 834, czyli niemal dokładnie dla nastawy aparatu ISO 1600

Ocena końcowa

Panasonic GX80, będący swoistym połączeniem dwóch wcześniejszych modeli, czyli GX7 i GX8, to naprawdę ciekawa propozycja dla amatora fotografii. Część rozwiązań odziedziczył po siódemce, w tym stosunkowo niewielkie rozmiary, dobrą ergonomię elementów sterujących, czy odchylany wyświetlacz LCD. Z ósemki natomiast przejął kilka najnowszych i ciekawych funkcjonalności, w tym te, oparte na rejestracji materiału w jakości 4K. Ale w GX80, znalazła się również warta odnotowania nowość. Co prawda jest on trzecim modelem serii GX wyposażonym w stabilizację matrycy, jednak tym razem zastosowano zupełnie nowy 5-osiowy system.

Wyniki testu GX80 możemy ogólnie ocenić pozytywnie. Aparat wydaje się nie mieć słabych punktów. Jeśli chodzi o jakość generowanego obrazu, jego rezultaty stoją na dobrym poziomie, dzięki czemu może śmiało konkurować z innymi bezlusterkowymi konstrukcjami dostępnymi na rynku. Jedyne zastrzeżenia można mieć do osiągów w kategorii zakresu i dynamiki tonalnej. Choć trudno uznać jego wyniki na tym polu za słabe, to jednak liczyliśmy, że poradzi sobie nieco lepiej i przynajmniej dorówna swojemu starszemu bratu, czyli modelowi GX8. Również wyniki celności autofokusa mogłyby być lepsze.

Trzeba jednak przyznać, że GX80 ma sporo do zaoferowania zaawansowanemu miłośnikowi fotografii. W bardzo poręcznym i wygodnym korpusie otrzymujemy całą masę interesujących rozwiązań i funkcji. Aparat z powodzeniem pozwoli na rozwinięcie skrzydeł nie tylko w dziedzinie fotografii, lecz także filmowania, bo jak wiadomo Panasonic traktuje bardzo poważnie możliwości trybu wideo w swoich aparatach. Warto jednak jeszcze tradycyjnie sprawdzić ile za te spore możliwości nowego Lumiksa trzeba zapłacić. Obecnie GX80 w zestawie z obiektywem G VARIO 12-32 mm f/3.5-5.6 ASPH. M.O.I.S. można dostać za 2999 zł (ceny wg serwisu Ceneo z dnia 5.07.2016). Jak to wygląda na tle innych bezlusterkowców, pokaże nam poniższa lista:

  • Panasonic GX8 + 14-42 mm – 4444 zł,
  • Panasonic GX7 + 14-42 mm – 2298 zł ,
  • Olympus E-M10 MkII + 14-42 mm – 3179 zł,
  • Olympus E-M10 MkII + 14-42 mm EZ – 3685 zł,
  • Olympus E-PL7 + 14-42 mm EZ – 2299 zł,
  • Fujifilm X-E2s + 18-55 mm – 4149 zł,
  • Fujifilm X-T10 + 16-50 mm – 2999 zł,
  • Sony A6300 + 16-50 mm – 5889 zł,
  • Sony A5100 + 16-50 mm – 2199 zł.
Trzeba przyznać, że nowy Lumix cenowo wypada całkiem korzystnie. Jedynie starsze modele bezlusterkowców, które są na rynku już od dłuższego czasu, a ponadto nie dorównują mu możliwościami, są zauważalnie tańsze. Można zatem uznać, że cena GX80 jako nowości na rynku jest naprawdę rozsądna.

Na zakończenie wyliczamy najważniejsze zalety i wady Panasonika GX8.

Zalety:

  • dobra jakość zdjęć JPEG i RAW do czułości około ISO3200,
  • wysoka rozdzielczość obrazu,
  • szybki autofokus,
  • dość wygodna rękojeść aparatu,
  • ergonomia elementów sterujących na dobrym poziomie,
  • obecność dwóch pokręteł sterujących,
  • 9 przycisków programowalnych (4 zwykłych i 5 dotykowych na ekranie LCD),
  • bogate, czytelne i funkcjonalne menu,
  • tryby użytkownika C1, C2 i C3,
  • programowalne podręczne menu,
  • szybki autofokus,
  • niezła skuteczność sytemu AF w świetle 5500K,
  • dobrej jakości obraz na odchylanym wyświetlaczu LCD,
  • funkcjonalny tryb Live View,
  • funkcjonalny dotykowy interfejs,
  • wizjer elektroniczny dający obraz dobrej jakości,
  • funkcja elektronicznej migawki,
  • znakomite osiągi trybu seryjnego,
  • zdjęcia seryjne 4K z prędkością 30 kl/s,
  • skuteczny balans bieli w większości przypadków,
  • skala temperaturowa WB, nastawy własne (4),
  • rozbudowany tryb wideo,
  • filmy w jakości 4K,
  • możliwość filmowania w trybach P, A, S i M,
  • możliwość ręcznej kontroli parametrów ekspozycji podczas nagrywania filmów,
  • możliwość cichej obsługi podczas nagrywania filmów,
  • wbudowany stereofoniczny mikrofon,
  • interwałometr (z możliwością stworzenia gotowego filmu poklatkowego),
  • tryb HDR,
  • funkcja automatycznego wykonywania panoram,
  • bogaty wybór filtrów artystycznych,
  • elektroniczna poziomica,
  • funkcja focus-peaking,
  • funkcja Post Focus,
  • szeroki wybór opcji bracketingu (ekspozycji, przysłony, ostrości i balansu bieli),
  • skuteczny pomiar światła,
  • klasyczna stopka lampy błyskowej,
  • wbudowana stabilizacja matrycy o skuteczności 3.5 EV,
  • moduł Wi-Fi,
  • gniazdo HDMI i wejście mikrofonu.

Wady:

  • osiągi zakresu i dynamiki tonalnej mogłyby być wyższe,
  • skuteczność systemu AF w świetle żarowym mogłaby być lepsza,
  • brak dodatkowego zysku w skuteczności przy korzystaniu z funkcji Dual I.S. (dla kitowego obiektywu 12-32 mm),
  • nie do końca skuteczny system automatycznego czyszczenia matrycy,
  • mniejsza niż deklarowana prędkość zdjęć seryjnych przy pracy migawki mechanicznej i zapisie RAW-ów,
  • stosunkowo wyraźne odbicia otoczenia na ekranie LCD przy pracy w ostrym świetle,
  • maksymalna długość ekspozycji ograniczona do 128 sekund,
  • problemy z automatycznym balansem bieli w świetle żarowym.


Aparat do testów wypożyczyła firma:

Panasonic Lumix DMC-GX80 - Podsumowanie

W testach wykorzystujemy studyjne lampy błyskowe i światła stałego firmy Quadralite dostarczone przez sklep Foto-Tip.pl
Panasonic Lumix DMC-GX80 - Podsumowanie Panasonic Lumix DMC-GX80 - Podsumowanie