Legendarne obiektywy - pierwsze super-zoomy Nikona
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Witam Panie Marcinie. W artykule użył Pan sformułowania: " długoogniskowe obiektywy modułowe". Na czym polega ich modułowość? Można prosić o jakieś wyjaśnienie?
Halo, halo - Namysłów? :)
W ofercie były tak zwane głowice obiektywowe - sama optyka czy mechanizmu ustawiania ostrości lun przysłony. Do wyboru od 400mm do 1200mm! Do tego należało dokupić tzw oprawę ogniskującą, zawierającą także mechanizm przysłon. Co ciekawe, pierwszą oprawę ogniskującą "FU" (od "Focusing Unit) produkowano z bagnetem F Nikona oraz do aparatów Zenza Bonica 6x6. Druga z opraw (AU-1) była osiągalna tylko z bagnetem "F"
Coś takiego:
link
Miało być: "sama optyka bez mechanizmu ustawiania ostrości lub przysłony". Przepraszam.
Ok, dziękuję za wyjaśnienie. W związku z tym, rozumiem, że firma Nippon Kogaku, tworząc takie szkła modułowe 'odwróciła' o 180 stopni konstrukcję obiektywu: zamiast ruchomej pierwszej grupy i stałej ostatniej - zrobili odwrotnie: stała pierwsza grupa (moduł) a ustawianie ostrości w FU?
optyczni powinni chyba wyczyścić matrycę..
Nie do końca - oprawa ogniskująca porusza całą głowicą (wszystkimi jej soczewkami) w kierunku przód-tył. Dokładnie tak samo dzieje się ze zwykłymi obiektywami, poruszanymi helikoidem (czyli ślimakiem...).
Na Optyczne.pl zamierzam dokładnie przedstawić również te konstrukcje; cierpliwości...
to się nazywa "męska biżuteria", moduły - to określenie dla absolwentów wyższych uczelni :)
Marcin, w przyszłości historia będzie wdzięczna za taki materiał, jest pro i na temat.
Dziękuję w imieniu rzeszy entuzjastów za pomoc w zdobywaniu optycznego oświecenia.
:O)
Odpowiedź na retoryczne pytanie autora: Boskie na maksa!!! Dzięki za artykuł.
Szczerze mówiąc liczyłem na coś więcej na temat 1200-1700 ;)
To były perełki z negatywami Kodaka. Przy obecnym masakrowaniu obrazu z beznadziejnych matryc Nikona żadnych tam różnic w porównaniu do kita nie widać, wszystko to wygląda jakoś tak surrealistycznie.
@mavierk: wątpię, by w Polsce była (na stałe) choć jedna sztuka 1200-1700... Ale liczę na autora, że dał radę i miał możliwość przetestowania gdzieś tego szkła - przynajmniej powierzchownie... ;)
Ja liczę na artykuł o Ultra Micro Nikkorach link
link
dcs - kiedyś, we "wczesnej młodości" miałem jeden z tych obiektywów!! Kupiłem go za grosze od gościa nie wiedzącego co sprzedaje, po czym sprzedałem go 3x drożej, nie do końca wiedząc co sprzedaję..... Błędy młodości.... :(
@ goornik - pisz wolniej i nie będziesz musiał przepraszać - Zenza BRONICA 6x6 ;)
"końmi roboczymi" :)