Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test aparatu

Nikon Zf - test aparatu

2 lutego 2024
Maciej Latałło Komentarze: 65

9. Podsumowanie

Przyszedł czas na podsumowanie. Zbierzmy zatem najważniejsze informacje dotyczące testowanego aparatu w poszczególnych kategoriach.

Nikon Zf - Podsumowanie

Budowa, jakość wykonania i funkcjonalność

Wygląd Nikona Zf, tak samo jak zaprezentowanego ok. 2.5 roku temu mniejszego, niepełnoklatkowego Zfc, inspirowany był analogową lustrzanką Nikon FM2 z 1982 roku. Oba prezentują się stylowo i elegancko. Obudowa Zf została wykonana z należytą starannością z dobrej klasy materiałów, a całość zabezpieczono przed kurzem i wilgocią. Jedyna wada to praktycznie brak rękojeści.


----- R E K L A M A -----

W aparacie zastosowano akumulator EN-EL15c, choć możliwe jest stosowanie starszych ogniw EN-EL15 (a/b). Tylko ogniwa typu „b” i „c” pozwalają na ładowanie przez złącze USB-C, a z typem „c” możemy dodatkowo uzupełniać energię nawet podczas pracy. Slot kart pamięci jest podwójny, choć producent zdecydował się na nietypową parę nośników: SD (UHS-II) + mikro SD (UHS-I).

3.2-calowy wyświetlacz LCD umieszczono na obrotowym przegubie i rozszerzono funkcjonalność interfejsu dotykowego. Obecnie można za jego pomocą przesuwać punkty AF podczas kadrowania przez wizjer. Ten ostatni zapożyczono z Z6 II i robi dobre wrażenie. Ma naprawdę duże powiększenie obrazu (0.8x), choć brakuje mu nieco płynności przy dynamicznym przesuwaniu aparatu. Malutki, dodatkowy ekranik pokazujący aktualną wartość przysłony to w naszej ocenie raczej gadżet, niż faktycznie użyteczny element.

Tryb filmowania został przetestowany w tym materiale.

Użytkowanie i ergonomia

Komfort trzymania Nikona Zf zdecydowanie nie zachwyca – relatywnie spory aparat w zasadzie pozbawiony jest rękojeści, a zastosowana okleina powinna oferować lepszą przyczepność. Do testu z aparatem otrzymaliśmy dodatkowy uchwyt SmallRig, który ma sporą gumową nakładkę na uchwycie oraz zintegrowaną płytkę Arca Swiss na spodzie. Poprawa ergonomii po jego podpięciu jest znacząca, także z powodzeniem to akcesorium mogłoby się znaleźć w standardowym zestawie z aparatem.

Na zestaw elementów sterujących nie będziemy specjalnie narzekać. Oprócz standardowych przycisków i pokręteł, na górnym panelu mamy mosiężne pokrętła czasów naświetlania, czułości ISO oraz kompensacji ekspozycji z wygrawerowanymi wartościami. U podstawy tego pierwszego znalazł się także pierścień, który oprócz przełączania między trybem fotografowania i filmowania, pozwala szybko aktywować czarno-białe profile funkcji Picture Control. Pochwalić należy obecność Mojego Menu i konfigurowalnego menu podręcznego czy interfejsu dotykowego głównego wyświetlacza.

Szybkość działania Nikona Zf nie budzi żadnych zastrzeżeń, można być także zadowolonym z wydajności trybów seryjnych. Maksymalna szybkość osiągana przez aparat to 30 kl/s dla JPEG-ów w jakości Normal oraz migawki elektronicznej, oczywiście ze wsparciem automatyki ostrości i ekspozycji.

Autofocus działa na zasadzie detekcji zarówno fazy, jak i kontrastu. Dysponujemy 273 fazowymi punktami AF i może on pracować nawet w świetle −10 EV. Warto docenić automatyczną detekcję twarzy i oka u ludzi, a także zwierząt. Automatyka rozpoznaje także pojazdy. W teście studyjnym celność trybu AF-S (pojedynczego) wraz z obiektywem Z 50 mm f/1.8 S okazała się świetna. W teście ciągłego autofokusa (z systemowym zoomem 2.8/70–200) w ciemnym otoczeniu system niestety nie radził sobie ze śledzeniem poruszających się kotów.

System pomiaru światła działał prawidłowo podczas testowania aparatu i nie zanotowaliśmy przypadków, w których podawałby błędne wskazania.

Warto docenić w Zf kilka dodatkowych funkcji rozszerzających użyteczność aparatu – modułów Wi-Fi i Bluetooth, focus stacking czy stabilizowanej matrycy (o zmierzonej przez nas skuteczności ok. 3 EV).

Rozdzielczość

Maksymalne osiągi w kategorii zdolności rozdzielczej sensora w Zf są nieco niższe od tych z Z6 II. Podejrzewamy, że odpowiada za to delikatnie mocniejszy filtr antyaliasingowy w nowym modelu. Nadal pozostaje on asymetryczny, o zniesionej funkcji AA w kierunku poziomym.

W Zf zastosowano znaną z kilku aparatów Fujifilm, OM System / Olympus, Panasonika czy Sony funkcję zdjęć w wysokiej rozdzielczości. Ma ona aż cztery warianty, gdzie zdjęcie kompozytowe będzie składane z 4, 8, 16 lub 32 ekspozycji, zapewniając różne korzyści (np. niższy szum, wyższą rozdzielczość). Pomiary w Imateście wykazały jednak, że w kategorii zdolności rozdzielczej miarodajnego zysku po prostu nie ma.

Balans bieli

Najniższe błędy kolorów w świetle naturalnym dała automatyka w podstawowym wariancie. Także przy świetle 5400K (LED) ustawienie automatyczne zapewniło dobre wyniki. Przy żarówkach każda z dodatkowych opcji automatyki dała mocny, ciepły zafarb – nawet ta, która powinna go redukować (Auto0). Dopiero ustawienie temperatury barwowej na wartość 3000 K lub wybór wzorca dla światła żarowego zapewniło dobre rezultaty. Jeśli chodzi o nasycenie, to średnia odchyłka dla wszystkich pomiarów wyniosła ok. 8.5 punktu procentowego.

Jakość obrazu w JPEG

Zdjęcia w formacie JPEG w każdym z trzech wybranych aparatów charakteryzują się bardzo dobrą szczegółowością na niskich nastawach czułości. Intensywność szumu oraz spadek jakości są relatywnie nieduże do ISO 3200. Przy ISO 12800 naszym zdaniem Zf i S5 II wypadają porównywalnie, natomiast trochę lepiej radzi sobie EOS R6 Mark II.

W Nikonie Zf mamy 20 cyfrowych filtrów efektowych, dostępnych z poziomu funkcji Picture Control. Można je wykorzystać nie tylko w trybie fotografowania, ale także filmowania.

Jakość obrazu i szumy w RAW

Na niskich czułościach, zarówno Nikon, jak i Canon i Panasonic oferują bardzo dobre odwzorowanie detali na niskich czułościach. Główne różnice pomiędzy nimi sprowadzają się do odmiennych wzorów mory, widocznych na jednym z wycinków. Na wysokich czułościach szum w Zf utrzymuje się na rozsądnym poziomie, choć troszkę wyższym niż u konkurentów. Wg pomiarów w Imateście, dla nastawy ISO 6400 przewaga S5 II nad Zf to ok. 1/2 EV, a R6 Mark II – 1/3 EV. Wyższy szum luminancji niż w Zf zanotowaliśmy za to w A7 IV – o ok. 1/2 EV.

Darki prezentują się naprawdę dobrze – szum zachowuje dość jednorodny rozkład i nie widać bandingu.

Zakres i dynamika tonalna

W Nikonie Zf, dla ISO 100 zakres tonalny sięga 512 tonów, a to daje 9-bitowy zapis danych. Wynik ten gwarantuje wizualnie gładkie przejścia tonalne, bez widocznej posteryzacji. Porównywalnie wypadł Canon EOS R6 Mark II (8.9 bita) oraz Sony A IV (9.1 bita). Nieco mniej zanotowaliśmy w teście Panasonika S5 II – 8.7 bita.

Dynamika tonalna dla kryterium jakości obrazu SNR=10 przy ISO 100 wyniosła 10 EV, co jest bardzo dobrym wynikiem. To bardzo podobnie jak w Canonie R6 Mark II (9.9 EV) i Sony A7 IV (10.1 EV), a 0.5 EV więcej od Lumiksa S5 II. Z kolei dla kryterium SNR=1 dynamika w Nikonie osiąga 13.9 EV dla bazowego ISO, co oznacza, że 14-bitowy zapis danych wykorzystywany jest prawie w całości.

Badanie zachowania fotodiod matrycy pokazało, że czułości w przeważającym zakresie nastaw, przedstawione jako średnie wartości ze wszystkich grup senseli, są poniżej wartości nominalnych – nie więcej niż 2/3 EV poniżej. Punkt wzmocnienia jednostkowego wypada niezbyt wysoko, bowiem dla czułości 930 (czyli nieco poniżej nastawy aparatu ISO 1600).

Ocena końcowa

Z jednej strony Nikon Zf ma przede wszystkim zachęcać do siebie formą – elegancki, stylizowany na stary, analogowy aparat korpus powinien spodobać się miłośnikom designu retro. Dobrej jakości materiały i odpowiednie spasowanie dają poczucie obcowania ze sprzętem wysokiej jakości. Z drugiej strony, nie powinien nam umknąć zasadniczy fakt – oprócz wyglądu, model ten oferuje duże możliwości i dobrą wydajność. Zastosowanie procesora z modeli Z9 i Z8 pozwoliło na wykrywanie dodatkowych obiektów (pojazdów) czy przyspieszyć tryby seryjne. Także tryb filmowania sporo zyskał na tej zmianie. Innymi słowy, mamy do czynienia z produktem dopracowanym w wielu kategoriach. W zasadzie jedynie tryb wysokiej rozdzielczości okazał się niewypałem.

Inną sprawą jest ergonomia. Ta bowiem, podobnie sam produkt, pozostaje specyficzna. Dlatego też nie traktujemy Zf jako bezpośredniego konkurenta zestawianych tu aparatów Canona, Panasonika i Sony, bo za takiego uważamy model Z6 II lub jego hipotetycznego następcę. Niewykluczone także, że jeśli ten ostatni się faktycznie pojawi, możemy w nim zobaczyć sporo z tego, co oferuje właśnie Zf.

Zobaczmy jeszcze ceny omawianych aparatów w naszym teście (25.01.2024 r):

  • Nikon Zf – 10000 zł,
  • Canon EOS R6 Mark II – 10200 zł,
  • Nikon Z6 II – 6550 zł,
  • Panasonic Lumix S5 II – 8700 zł,
  • Sony A7 IV – 9800 zł.

Na koniec przedstawiamy najważniejsze zalety i wady Nikona Zf.

Zalety:

  • bardzo dobra jakość obrazu na plikach JPEG i RAW w szerokim zakresie czułości,
  • wysoki zakres i dynamika tonalna,
  • świetny AF pojedynczy,
  • wykrywanie twarzy i oka u ludzi, a także detekcja zwierząt,
  • detekcja pojazdów (samochody, motocykle, samoloty, pociągi),
  • bardzo dobry pomiar światła,
  • wysoka zdolność rozdzielcza sensora,
  • niezbyt wysoki poziom szumów,
  • stabilizacja matrycy (o skuteczności ok. 3 EV),
  • bardzo dobra maksymalna szybkość trybu seryjnego,
  • dobra praca balansu bieli za wyjątkiem światła żarowego,
  • skala temperaturowa WB, nastawy własne,
  • dobry wygląd darków,
  • opcja korekcji ustawiania ostrości w obiektywie,
  • elegancka, solidna, uszczelniana obudowa,
  • podwójny slot kart pamięci (SD UHS-II + mikro SD UHS-I),
  • niezłe możliwości programowania elementów sterujących,
  • wygodny, duży wizjer elektroniczny,
  • bardzo czytelne i funkcjonalne menu,
  • konfigurowalna zakładka „moje menu”,
  • bardzo dobra jakość obrazu na głównym wyświetlaczu LCD,
  • funkcjonalny dotykowy interfejs,
  • ekran zamontowany na obrotowym przegubie,
  • moduł komunikacji bezprzewodowej Wi-Fi oraz Bluetooth,
  • dobrze działająca funkcja symultanicznego zapisu zdjęć na smartfonie (przez Bluetooth),
  • funkcjonalny tryb LV,
  • rozbudowany tryb wideo,
  • zdjęcia i filmy poklatkowe,
  • tryb HDR,
  • tryb wielokrotnej ekspozycji,
  • funkcja bracketingu ostrości,
  • funkcja elektronicznej pierwszej kurtyny migawki oraz migawki elektronicznej,
  • funkcja detekcji migotania, połączona z opcją wyzwalania migawki w optymalnym momencie,
  • elektroniczna poziomica, focus peaking,
  • liczne gniazda do komunikacji z urządzeniami zewnętrznymi (HDMI, USB 3.2, wyjście słuchawkowe i wejście mikrofonu),
  • możliwość ładowania baterii w aparacie przez USB, także podczas pracy,
  • obsługa bezprzewodowego systemu sterowania błyskiem.

Wady:

  • niewygodny chwyt,
  • możliwość pojawienia się efektu mory wynikająca z braku filtra AA,
  • niewielki zysk rozdzielczości w trybie „przesunięcia piksela” (wysokiej rozdzielczości),
  • brak wbudowanej lampy błyskowej,
  • problemy z automatycznym balansem bieli w świetle żarowym,
  • nie do końca skuteczny system czyszczenia matrycy.


Aparat do testów wypożyczyła firma:
Nikon Zf - Podsumowanie

W testach wykorzystujemy studyjne lampy błyskowe i światła stałego firm Godox oraz Quadralite dostarczone przez sklep Foto-Tip.pl

Nikon Zf - Podsumowanie
Nikon Zf - Podsumowanie
Nikon Zf - Podsumowanie